wtorek, 18 listopada 2014

Ruskie serwery

Ruskie serwery i tym razem nas nie zawiodły, tj zawiodły.-) Po sieci krąży dowcip, że źle liczą w PKW a błąd wynosi aż 31.5%-). 

Jak pisał był imć Rafał, to tylko hipotezy, albo gorzej teorie spiskowe. Aby w Polsce mogły kwitnąć od lat giną dokumenty, woda zalewa akta, lub kradną je wraz z autami złodzieje samochodowi. Całe szczęście, że jest nieco mniej tajemniczych śmiertelnych wypadków drogowych. Ale to za pewne dzięki wytężonej pracy funkcjonariuszy na drogach a także władz państwowych które nie ustają w wysiłkach by żyło na się bezpieczniej. Na razie też przestał szaleć seryjny samobójca,-) ale przecież jak trzeba, to zapewne się go reanimuje jak Frankensteina.

Najciekawsze jest to, że tym razem problemem jest to, iż w krótkim czasie jest przesyłana bardzo duża liczba małych plików. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy ktoś idiotę robi z siebie, czy z obywateli Polski, to polecam wyjaśnienie, że nie można było drukować protokołów.-) Serwer nie działa, nie drukuje się.-)

Może następnym razem wystarczy do przezwyciężenia problemów z serwerami, aby tak, jak na wyspach brytyjskich, głosy były liczone publicznie, a protokoły drukowane lokalnie.



No ale jak mawiało Słońce Peru, tfu Józef Słoneczko - nieważne kto jak głosuje, ważne kto liczy głosy.-) Uśmiałem się do łez, gdy Jaworski ogłosił był -
PKW w związku z sytuacją zaistniałą podjęła decyzję, że niezależnie od funkcjonowania systemu informatycznego - który pracuje, chociaż niezbyt wydajnie [...] i nie zawsze liczy to, co nas interesuje - wprowadzamy pewne alternatywne sposoby podsumowywania wyników wyborów.

Podpowiadam jedną z alternatywnych metod podsumowywania wyników wyborów - nieważnymi głosami ustalić uprzednio zamówiony wynik.-) Metoda została już przecież sprawdzona zarówno w Rosji, jak mi się zdaje również i w poprzednich (2010 r.) wyborach samorządowych na Mazowszu.-)

Odsetek głosów oddanych w wyborach do sejmików wojewódzkich w 2010 r., które były nieważne z powodu postawienia więcej niż jednego krzyżyka (źródło: imć. Przemysław Śleszyński). Uczciwe wybory?

Ostatni komunikat PKW pewnie ogłosi, iż obecnie panuje taka moda, że kto idzie głosować z chęcią oddania nieważnego głosu to głosuje przez postawienie dwóch krzyżyków. Czyżby jakiś powrót do przeszłości, bo moja prababcia podpisywała się trzema krzyżykami.-)

PS.
Ops!, PSL.-)
Jeszcze nigdy w żadnym kraju wyniki exit-pool nie  różniły się tak znacznie od oficjalnych wyników jak w świętokrzyskim.



Zacytujmy Piechocińskigo - Kolejność dziobania została ustalona

PS2. A teraz zobaczmy co w sprawie zabezpieczenia wyborów zrobił Bul-Komorowski, obecnie krzyczący - Polacy nic się nie stało!-)



czwartek, 23 października 2014

Ruski szpieg w odcinkach

- Stirlitz, mam dwie wiadomości: złą i bardzo złą - powiedział Mueller. - Od której zacząć?
- Od złej.
- Radziecka radiotelegrafistka wszystko powiedziała.
- A ta bardzo zła?
- Nie nam powiedziała, tylko waszej żonie.

Gates i Stirlitz patrzą, jak faszyści palą książki:
- Cenzura - pomyślał Stirlitz.
- Walka z piractwem - pomyślał Gates.

Historia Stirlitza w odcinkach.

Odcinek pierwszy:
Portal Wnet donosi, że rosyjski agent Stirlitz ustalił spotkanie z łącznikiem z centrali w kawiarni „Same Fusy” w Warszawie. W umówiony dzień niedbałym krokiem wszedł do lokalu, usiadł przy stoliku i zamówił wódkę.
- Nie ma wódki – odpowiedział kelner.
- W takim razie poproszę wino – ponowił Stirlitz.
- Wina też nie ma.
- A piwo jest? – zapytał podejrzliwie Stirlitz.
- Piwa niestety też nie ma – odrzekł skonsternowany kelner.
„Widocznie łącznik z Moskwy przybył dzień wcześniej…” domyślił się Stirlitz.

czwartek, 16 października 2014

H..j,dupa i kamieni kupa


H..j,dupa i kamieni kupa, czyli jak zajumać 200 tys euro. Jednym słowem, ktoś nas wkręca, tym razem nie za pomocą czekoladowego "ożeł morze" ale sprężynki scew.pl

Który tam chce się za pomocą owego gniota wyskoczyć z państwa, które istnieje tylko w teorii do Brukseli?




Jeszcze chwila i nowe logo Polski to będzie Koziołek Matołek z podróżnym tobołkiem szukający nie Pacanowa ale Wysp Brytyjskich.-)

PS.
Otrzymałem oto taki list:
[..]
Uprzejmie proszę o usunięcie pliku „ja_pierd.jpg” (w załączeniu) z postu „H..j,dupa i kamieni kupa” z dn. 16 pażdziernika 2014 r. zamieszczonego na  blogu hansklos.blogspot.com. Jestem autorem przedmiotowego wizerunku herbu RP, opublikowanego w 2011 roku na stronie www.jakiznaktwoj.pl/herb. Grafika „JA PIER**OLE” jest nieuprawnioną ingerencją w treść i formę utworu i stanowi naruszenie moich osobistych praw autorskich.[..]
A. B.


 No i usunąłem, 2/3 rysunku. Teraz czekam, aż imć A.B. wymaże internet gumką.

poniedziałek, 6 października 2014

Ukraina i Chiny, czyli budowanie demokracji od podstaw.

- Rosja, chcąc nie chcąc jest mocarstwem, takim ponad regionalnym - rzekł był Brunner i popatrzył błędnym wzrokiem w dal. Widać było, że w tej dali ujrzał był swojego dziadka z Wermachtu, który dostawał baty pod Stalingradem i jakoś niespiesznie mu było do powtórki jego losów. Spojrzałem w tym samym kierunku co Brunner. Słońce zachodziło na czerwono i zwiastowało albo nadchodzący chłód i rześki poranek, albo daleką wojnę. 
- Wojnę mamy i to całkiem blisko - odezwał się Stirlitz, tak jakby czytał moje myśli, po czym kontynuował swoją myśl - ... a sugerowanie przy tym, że to separatyści sami ostrzeliwują swoje domy i szkoły pełne swoich dzieci, aby je mordować, to ocieranie się o skrajny kretynizm - dokończył Stirlitz. - Tylko nie kretynizm! - u Brunnera pojawił się wytresowany przez niemiecka telewizję sprzeciw niczym ślina u psa Popowa* Pawłowa - Nie ma kretynów, są tylko inteligentni inaczej - ciągnął Brunner nie widząc przy tym jak sam z siebie robi kretyna, tfu inteligentnego inaczej.-) 
- No tak - pomyślałem - Brunner jest starej daty i nie wie, że teraz w Niemczech oglądanie RTL i ZDF przestaje być modne, za to jeszcze chwila i podobnie jak kiedyś w Polsce ludzie zaczną słuchać radia Wolna EUropa, tyle, że teraz nadawanej z Moskwy.-)

Brunner aby uspokoić swoje skołatane nerwy jednym haustem wypił zawartość kieliszka. Nie było to wprawdzie picie po rosyjsku, tj szklankami, ale chwila ta zbliżała się już wielkimi krokami. Brunner popatrzył na Stirlitza i spróbował wyprowadzić kontrę, tylko nie wiedzieć czemu popatrzył na mnie i prawie wykrzyczał - a Wy Polacy powinniście wspierać Ukrainę! - wygarnął ni to do mnie ni to do Sołtysa. Sołtys ze spokojem wstał, po czym podszedł do kosy opartej o werandę i z czułością ja pogłaskał. Stirlitz widząc to skulił się w sobie, ale Brunner nic z tego gestu nie zrozumiał. - Czy powinienem wesprzeć Ukraińców rządowych kupując im kamizelki kuloodporne i prezerwatywy, aby mogli dalej gwałcić i mordować nastolatki w Donbasie, czy też dołożyć się do rosyjskiego humanitarnego konwoju, który jako jedyny dotarł do obszaru katastrofy humanitarnej na Ukrainie? - zapytał Sołtys. Brunner pobladł, po czym nalał sobie całą szklankę wódki i wypił duszkiem. - No tak - pomyślałem - ten to już ma dość ... Ukrainy.-)

Sołtys też się napił. Oczy mu błyszczały albo od odbicia słońca na kosie, albo  od bimbru. Sołtys podobnie jak Brunner popatrzył na zachodzące czerwone słońce i zmieniając temat zapytał - Cóż tam Panie w polityce? Chińczyki trzymają się mocno? -  Stirlitz popatrzył i zaśmiał się nerwowo, po czym odrzekł był - Kasa się im szybko skończyła, zwłaszcza po tym, jak Chińczycy aresztowali kasjerów.-) Dzisiaj rano zebrało się w sumie około 300 osób, w tym zaledwie 10 protestowało przed siedzibą szefa lokalnej administracji. Trochę za mało jak na ponad 7 milionową metropolię. Tego nie da się dobrze pokazać w telewizji. Pewnie poczekają tam kilka godzin i się rozejdą. Potem Chiny odbiją to sobie z nawiązką. Oni są cholernie pamiętliwi i najprawdopodobniej zaczną wykańczać USA finansowo. - znowu nerwowo zaśmiał się Stirlitz - Chiny może nie są w komfortowej sytuacji, bo są skonfliktowani w zasadzie z każdym sąsiadem, ale wiedzą, że demokracja by ich wykończyła, podobnie jak wykończyła Libię czy Egipt, a nie chcą mieć u siebie ogromnej Somalii. Dlatego za ten hongkoński psikus odpłaca Amerykanom z nawiązką. Jeśli Niemcy nie okażą się zbyt głupie, aby wplątać się jednocześnie w ten chiński i ukraiński majdan, to dla USA pozostanie albo powolny upadek albo ... - tutaj Stirlitz zamilkł był, a my wszyscy w milczeniu opróżniliśmy jednym tchem szklanki z bimbrem, po jakoś tak od Zachodu powiało chłodem.

*Popow - znajomy z Białorusi, który ma psa śliniącego się na zapach bimbru.-)

środa, 3 września 2014

GUS (sp)ożywa

GUS udostępnił informacje, że jest nam lepiej, ale gorzej.-)

Polacy piją coraz więcej wódki, w 2013 roku przeciętny Polak wypił o 0,6 l więcej niż w 2012 roku i o 1,6 l więcej niż w 2000 roku.

Przy okazji zwiększonego spozycia wódki, przeciętny Polak przestał zakąszać. W 2010 roku przeciętny Polak zjadał 73,7 kg mięsa, a w 2013 roku konsumpcja spadła do 67,5 kg na głowę. Polacy jedzą najczęściej drób, bo raz, że to łatwo upolować, a dwa, że to najtańsze mięso na rynku. Dla odmiany, konsumpcja drogiej wołowiny to obecnie ok. 1,5 kg rocznie na głowę., podczas, gdy jeszcze w 2000 roku było to ponad 7 kg. Za tej komuny, to się ludziom w głowach poprzewracało, żeby się tak koszerną wołowiną zażerać.

Zdaje mi się, że również w Polsce spadła pobożność i spożycie wina, oraz poziom szlachectwa i spożycie miodów, która jeszcze w 2000 roku wynosiła 12 l a w w 2013 roku już tylko 5,8 l.

Podsumowując GUS dodać należy, że patrząc na to co robią "nasi" politycy, to nic, tylko pić bimber, tfu wódkę, ale nie zagryzać, bo drogo, chyba, że jabłkami. No i na gaz od Putina trzeba oszczędzać.-) 

Najlepiej podsumował to nasz minister, tfu specjalista od wysyłania z Polski najemników na Ukrainę - ch..., du... i kamieni kupa.

PS.
Wpadła mi na ekran publikacja o wynagrodzeniach w dawnej Polsce.  Oto niektóre ciekawe wnioski:

Obecnie mediana pensji robotników budowlanych w Warszawie wynosi 3091zł. Po odliczeniu składek ZUS i podatku dochodowego, kwota netto wynosi 2220zł. Z kolei minimum socjalne za grudzień 2013 roku dla trzyosobowej rodziny zamyka się w kwocie 2782zł, co znaczy, że współczynnik zarobków do kosztów utrzymania wyniósłby obecnie 80%, czyli mniej więcej tyle, co w roku 1700 lub w latach 20. XIX w.

 Tak kiepsko w Polsce z zarobkami już dawno nie było. Poniżej wykresy współczynnika zarobków do kosztów utrzymania dla robotników budowlanych i dla rzemieślników (obecnie to chyba techników i inżynierów)


Na przestrzeni wieków współczynnik zarobków do kosztów utrzymania trzyosobowej rodziny kształtował się na poziomie ok 1.2-1-3 dla robotnika i 2.2-2.6 dla rzemieślnika.  Obecnie koszt utrzymania trzyosobowej rodziny to kwota 2782 zł, a tym samym zarobki netto robotników powinny kształtować się na poziomie co 3060-3340 zł netto, a dla techników i inżynierów wynosić co najmniej 6680-7230 zł netto. 

PS. (specjalnie dla xxxpl)


Duży Rocznik Statystyczny 1981. Pierwsza kolumna to rok 1960, druga 1970, trzecia 1975, czwarta 1976. Na czerwono podkreśliłem, mając nadzieję, że xxxpl nie jest daltonistą.-)

Cały skan z rocznika może sobie xxxpl podejrzeć na http://c355.w.interia.pl/R_1981_str456-457.jpg

A już przez chwilę myślałem, że to prawda a ja oślepłem od picia bimbru.-). Dzięki Bogu i Partii, pogłoski o ślepnięciu od bimbru są nieco przesadzone.-)

Teraz o "rozwoju". 
Wystarczy zrobić proste obliczenia na bazie danych z zakładki PerCapita GDP, tj  GDP Poland / Total 12 Western Europe  i co mamy:
1960 - 0.42384
1965 - 0.41478
1970 - 0.40529
1975 - 0.47642
1980 - 0.40996
1990 - 0.30442
2000 - 0.36557
2005 - 0.40352
2008 - 0.45671

Czyli ów super wykres i "wzrost" to jedynie marketingowa sztuczka imć xxxpl. Po latach "intensywnego rozwoju" jesteśmy w tym samym miejscu, co za komuny. Jednym słowem SUCCESS!-)



free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP