czwartek, 14 sierpnia 2014

Śmierć i podatki

Jeden obraz wart więcej niż 1000 słów.
Na jednym z obrazków widać, kto nie chce w Polsce podnieść kwoty wolnej od podatku.



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Nie wolno milczeć, gdy leje się krew


LIST OTWARTY DO PREZYDENTA RP
NIE WOLNO MILCZEĆ, GDY LEJE SIĘ KREW



Wrocław 09.08.2014



Sz. P. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Bronisław Komorowski
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa


Szanowny Panie Prezydencie,

u granic Polski, na Ukrainie, toczy się okrutna wojna. Co dnia leje się krew, giną ludzie, życie tracą nie tylko mężczyźni walczący po obu stronach frontu, ale i kobiety, starcy, dzieci. Wsie i miasta popadają w ruinę. Rozsypują się przedszkola, szkoły i szpitale. Płoną świątynie. Trupy leżą na ulicach. Mieszkańcy pozbawieni domów, pracy, opieki medycznej i żywności, szukają schronienia za granicą. Na to nie wolno bezczynnie patrzeć. Polska, Prezydent R P, rząd RP, posłowie nie mogą być obojętni. Ta wojna może przekroczyć progi naszego kraju. Może się rozlać na Europę. Należy temu jak najszybciej zapobiec, przeciwstawić się zbrodniom, mordom, gwałtom, rozlewowi niewinnej krwi.

Jestem pisarzem, piszę m.in. książki o trudnych problemach polsko-ukraińskich. Wiem, co to znaczy wojna. Doświadczyłem jej na własnej skórze. Tak jak całe okaleczone moje pokolenie. Pochodzę z Kresów, z ziemi dotkniętej straszliwym ludobójstwem, jakiego dokonali mordercy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. W wyniku tego ludobójstwa zostało wymordowanych ok. 200 tyś. Polaków. Ofiarami rzezi padli też Żydzi, Ormianie, Czesi, Rosjanie, Cyganie, a także sprawiedliwi Ukraińcy, którzy nie godzili się na zabijanie.



Szanowny Panie Prezydencie,
nie słyszę, by polskie władze potępiły obecne zbrodnie i zbrodniarzy na wschodzie Ukrainy. Tak samo, jak nie potępiły ludobójstwa na Kresach. Milczenie może być uznane za przyzwolenie dla dalszej zagłady. Polacy z Kresów pamiętają okrutne słowa Dmytra Kłaczkiwskiego, dowódcy UPA-Północ, który oznajmił: „Powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Po odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat.(…) Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi”. A Roman Szuchewycz, naczelny dowódca Ukraińskiej Powstańczej Armii, wydał rozkaz: …„należy Polaków z naszych ziem usuwać… wysyłać bojówki, które mężczyzn będą likwidować, a chaty i majątek palić”. Dzisiaj obserwujemy na Ukrainie likwidację całych miejscowości i słyszymy bolesny krzyk umierających dzieci, zabijanych na oczach milczącego świata. Słyszymy płacz matek, gdy atakują je czołgi, samoloty i armaty, gdy padają im na głowy bomby i pociski rakietowe, a wokół nich leżą martwe rodziny. A świat milczy. Tak samo, jak milczał, gdy nas wyrzynały bandy UPA.



Szanowny Panie Prezydencie,
dramat dotyczy także Polaków na wschodniej Ukrainie. Zostali oni pozostawieni sami sobie, bez żadnej pomocy i opieki polskiego MSZ. Nie mają dokąd uciekać. Boją się przenieść do zachodnich rejonów kraju, bo nikt tam na nich nie czeka, a poza tym pamiętają przerażające rzezie UPA i nadal lękają się o swoje życie. Rzeczpospolita zaś nie oferuje im żadnej pomocy. A powinna w tej trudnej sytuacji ich ratować, oferować pomoc. Choćby taką, jak państwo węgierskie, które dba o Węgrów na Ukrainie. Zwracam się do Pana, Szanowny Panie Prezydencie, a za pośrednictwem Pana do rządu polskiego z prośbą, by podjął Pan i polski rząd natychmiastowe, niezwłoczne kroki, które przyczynią się do przywrócenia pokoju za naszą wschodnią granicą. Dość przelanej krwi, dość trupów na ulicach, dość płaczu matek i sierot błąkających się po ruinach miast i wsi. Konflikty należy rozwiązywać w sposób pokojowy.



Szanowny Panie Prezydencie,
docierają do Polski również wrogie głosy ze strony ukraińskich posłów. Oto lider Partii Radykalnej, Ołeh Laszko, powiada, że ziemie ukraińskie znajdują się obecnie pod „obcą okupacją”. I wymienia kraje, jako okupantów: Mołdawię, Polskę, Białoruś i Rumunię. Grozi też, że po „oczyszczeniu” Donbasu z „separatystów i terrorystów” walki nadal będą kontynuowane, tylko już na innych ziemiach. To złowroga groźba, a państwo polskie na nią nie reaguje. Niedawno też inny ukraiński polityk, rzecznik Prawego Sektora, który gloryfikuje morderców z OUN/UPA, Andrij Tarasenko, w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej” oznajmił, iż Prawy Sektor zmierza do odzyskania przez Ukrainę Przemyśla i innych obecnie polskich powiatów. Polskie państwo nie może ignorować takiej postawy i zachowania ukraińskich przywódców partyjnych.

Oczekuję od Pana i od rządu polskiego jednoznacznego i wyraźnego stanowiska w wymienionych wyżej sprawach i problemach. Milczenie w tej dramatycznej sytuacji jest przyzwoleniem na śmierć i zagładę sąsiedniego narodu. Polacy tak okrutnie wykrwawieni w latach 1939-1945 przez trzy ludobójstwa, niemieckie, sowieckie i ukraińskie, pragną przerwania wojny na Ukrainie. Proszę więc liczyć się z odczuciami własnego narodu.



                   Z wyrazami poważania

                                      Stanisław Srokowski
----------------------------------------------------------------------------------------------

AD.
http://3obieg.pl/pomalowali-pomnik-ukrainskiej-powstanczej-armii
 

piątek, 8 sierpnia 2014

A więc wojna

Wybierałem się do Norwegii i Sołtysówna pakowała rzeczy do kufrów, gdy ja tymczasem przeglądałem prasę przez internet i popijałem bimber ze szklanki. Tak na zapas, bo nie wiem, czy coś w tej Norwegii bimbru da się utoczyć, na dodatek nie za bardzo wiem z czego mógłbym to robić. -Może z norweskich śledzi, tj łososi?! - wtrącił się w moje myśli Stirlitz - Może i ze śledzi- podchwyciłem, ale czym wtedy zagryzać?.-) Stirlitz stropił się był, a to znaczyło, że przez pół godziny będzie myślał, a potem z wysiłku zaśnie. W ten chytry oto sposób zyskałem godzinę spokoju.

Czytam i czytam, a tam w gazecie Adresseavisen donoszą, że 10 sierpnia do Norwegii przypłynąć ma statek z amerykańskimi darami. -Timeo Danaos et dona ferentes - zakląłem pod nosem z Wirgiliusza i niczym stary francuski hrabia dodałem - Sacreblue! - po czym sięgnąłem do szuflady i sprawdziłem, czy tam leży mój stary Nagant, po czym czytałem dalej - czołgi M1A1 Abrams, pojazdy desantowe AAV-7 i transportery kołowe LAV-25. Znowu inwazja na Irak? Tym razem z Norwegii? - Czemu nie?! - odezwał się znowy Stirlitz, który przebudził się tylko po to, aby opróżnić kolejną szklankę bimbru - Przecież rakiety amerykańskie w Polsce miały chronić przed odwetem rakietowym z Iranu!-) - Stirlitz zaśmiał się cicho, po czym nalał sobie kolejną szklankę bimbru, wypił duszkiem i zadowolony padł  z powrotem na kanapę.


- ...a więc wojna. pokój jest rzeczą cenną i pożądaną ... My w Polsce nie znamy pokoju za wszelką cenę. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor. - odezwało się radio w moich wspomnieniach, potem drogi zablokowane uchodźcami, brytyjską i francuską "pomoc" i na koniec "bohaterski" rząd, który wraz ze złotem i rodzinami ewakuuje się do Londynu. No teraz to tylko z rodzinami, przecież "nasze" złoto już tam jest, no chyba, że go tam nie ma. A jak go tam nie ma, to pewnie jest tam, gdzie jest, a że złoto jest żółte, to ciągnie żółte do żółtego....

Odegnałem wspomnienia i popatrzyłem znów w laptopa, a tam boom, tfu, bum, bum bum i fju spadł kolejny samolot na Ukrainie. - Malezyjski - pomyślałem - Ukraiński - odezwał się ze znawstwem przez sen Stirlitz.
- No tak - pomyślałem - Miasta na wschodzie Ukrainy bombarduje białym fosforem, bombami kasetowymi i katiuszami terrorystyczna armia kijowska, tfu prawomyślna armia kijowska, a czołgi potrzebne są w Kijowie, bo tam trzeba rozgonić euromajdan. A może to, jak ustaliła agencja wywiadowcza Szechter Zeitung na podstawie zdjęć z Marsa, że to Putin osobiście zrzuca na Donieck bomby, no i sam strzela do samolotów, bo chce trafić w końcu na ten, który należy do Areofłotu, ale tylko taki, który leci z Moskwy.-)

Przełączyłem się na oficjalne media, i czytam, a tam jakiś ekspert pisze iż Polsce potrzebne są amerykańskie rakiety średniego zasięgu. - No tak - pomyślałem, ale przecież nawet kilka amerykańskich rakiet nie rozgoni niezadowolonych mieszkańców tego kraju. Wiem! Potrzebna jest nam bratnia pomoc. Ustawa już jest, a bratnia pomoc, tym razem niemiecka wkroczy i będzie rzucać w ten niezadowolony z naszego Słońca Peru tłum jabłkami gdy tymczasem z megafonów ni(e)jaki Sawicki będzie zachęcać - Żryjcie te jabłka, bo ich już Ruskie nie chcą! Kto nie żre jabłek ten Twój wróg! -

No zupełnie jak w 1939 roku, tylko że tam nie było jabłek, ale była za to złota polska jesień. Teraz też zapowiada się taka aż do października.

wtorek, 22 lipca 2014

Malezyjskie latawce, czyli strzelanie w ukraińskie niebo

Wojna nie wojna, a bimber siać, orać i zbierać trzeba, nie mówiąc już o jego oczyszczaniu.-) I jak tak się już człowiek zapracuje, to z nawału tych szpiegowsko-przemytniczo-bimbrowniczych spraw rzadko nos swój wychyla. Teraz, jak już swąd propagandy zbytnio podrażnił moje oczy, popłakałem się byłem, najpierw ze wzruszenia, a potem ze śmiechu.  Wzruszyła mnie nadzwyczajna troska polskawych władz, którzy aby mnie nie oślepiło,-) zachodzące słońce demokracji (łącznie z naszym Słoneczkiem Peru) mój wzrok kierują jak mogą na wschód. Cynik wtedy popatrzył na mnie i sprostował był, że może i na wschód, ale tak jakby bardziej na północny.-) Ech tam Waszmości Cyniku! Albo to Ty jeden jesteś ZeZowaty?! Każdemu od świecenia żarówką po oczach wzrok zaraz ucieka u nieodpowiednim kierunku.-)

Ale to bywają jeszcze prostolinijni, lub ja mawiał był Józio Słoneczko, pożyteczni id.., tfu inteligenci,-) którzy to swoje IQ zamiast dzielić, biorą część wspólną. No to i nie dziwota, że im potem wychodzi 3i4,-) a na dodatek krzyczą - Dość tego szaleństwa!



No z tym bym się nawet był i zgodził - dość szaleństwa, tyle, że kto to dzisiaj jest psze państwa normalny? Nie tolerujesz pedo.., tfu homofobi,-) no to normalny nie jesteś, głośno wyrażasz swoje uwagi co do tego, że kobieta i mężczyzna różnią się od siebie, to do gender i innych świętych,-) już widać, że to normalne nie jest. No bo czy to normalne jest, aby taki 3i4, a może nawet i sam Klos, HansKlos, chciałby aby nie robiono z niego Murzyna, tfu kretyna, tfu inteligentnego inaczej? No bo od tego globalnego ocipienia, to się ludziom zwoje mózgowe palą i oni już nic innego tylko powtarzają jak mantrę - terroryści na Ukrainie, a teraz jeszcze dodają - zestrzelili Malezyjczykom samolot. Ci Malezyjczycy to mają jakiegoś pecha, za którego na mój nieco pijany rozum i już czerwony nos całkiem nieźle płacą i to w nowiutkich, wydrukowanych na świeżo l(d)olarach.-) Na dodatek, jak pokazywał mi nagranie z telewizji Sołtys, Malezyjczycy mają we zwyczaju trzymać paszporty na kupie, szczególnie, gdy już wysypią się z zestrzelonego samolotu.-) Nie zdziwiłbym się i temu, gdyby okazało się, że przed wypadnięciem ciał z samolotu obskoczyły ich strzygi i wypiły krew. No bo Ruskie (strzygi) tak mają, jak kiedyś Żydzi - piją krew! Najchętniej malezyjskich radżych.-)


Terroryści na Ukrainie są tak samo, jak w czasie Powstania Warszawskiego. I tu i tam nagle pojawiła się ich cała masa. Wystarczy, że nie dasz się ograbić i nie pozwolisz zastrzelić swojej siostry czy dziecka a już jesteś terrorystą. Najczęściej palestyńskim, ale teraz również po pewnej wiośnie, arabskim, albo nawet i ukraińskim.-) No bo gdyby tak to u nas był Majdan i jakiś tam Patroszenko przerobił by 1/3 Polaków na terrorystów, to co wtedy? Czy starczy nam odwagi, choćby 3i4, aby krzyczeć - Dość tego szaleństwa! Czy może wtedy raczej znów mnie ktoś zapyta - Szpiegujesz dla Polski czy dla Łubianki?



Tutaj zatrzymałem myśl i napiłem się bimbru. Spodobało mi się i znów się napiłem,-) a wtedy Brunner i Stirlitz zaczęli śpiewać Ave Maria, a mi po jeszcze jednej szklance bumbru zdali się być niczym Kant - pełni jakiejś wzniosłej idei a jednocześnie prowincjonalni i kresowi zarazem, z Kaliningradu, Königsbergu a może nawet i z Królewca. Raptem przestali śpiewać i zaczęli wdrapywać się na starą snopowiązałkę Sołtysa z której jak zeznała na następny dzień Sołtysowa Stirlitz zestrzelił ukraiński, tfu malezyjski samolot. Byłem tam chyba, bo pamiętam jeszcze głuchy łomot i ciemniejące mi nad głową niebo z którego co rusz wychylała się głowa a to córki Sołtysa, a to mojego psa Szarika i tylko nie pamiętam, która z głów mnie tak namiętnie całowała.




niedziela, 13 lipca 2014

Neo-Banderowcy, czyli 11 lipca.

Tak jakoś dziwnie bywa, że co rusz ktoś chce zapomnienia, zrzucenia swoich zbrodni na innych i nie przyznawania się do chwil, kiedy zezwierzęcenie ogarniało ogromną część nacji. No bo czy Japończycy przyznali się do zbrodni w Korei, Chinach i wielu krajach Azji Południowo-Wschodniej, popełnionych w czasie II wojny światowej? Czy wypłacili odszkodowania ocalałym ofiarom tej rzezi, jaką im zafundowali? Czy w japońskich podręcznikach szkolnych są wzmianki o masakrze w Nankinie czy Jednostce 731 ?! Czy w Niemczech jest organizowany marsz potomków zbrodniarzy z okresu II wojny światowej? Za to są centra "wypędzonych" i tylko nikt nie pyta, co oni tam, w dalekiej Polsce robili. W delegację przyjechali, czy co? Wermacht organizował wycieczki, czy co? W tą retorykę doskonale wpisuje się i ukraińska amnezja.

71 lat temu, 11 lipca 1943 roku, nastąpiło apogeum rzezi wołyńskiej, w której ukraińskie oddziały UPA przy wsparciu miejscowej ludności, zaatakowały 99 Polskich miejscowości na Wołyniu, wycinając wszystkich Polaków w pień, kobiety, mężczyzn, dzieci. Ludzie ci, z racji tego, że przyznawali się do polskości byli mordowani w bestialski sposób, ginęli od od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. W całym lipcu zginęło około 10-11 tysięcy Polaków, a podczas całej rzezi około 60-70 tysięcy. Bratając się z narodem ukraińskim i mieszając się w obecny konflikt na Ukrainie, tubylcze władze polskie stają po jednej stronie z potomkami zbrodniarzy i niszczą pamięć i szacunek dla ofiar tych zbrodni.

Rosjanie po cichu przyznali się do zbrodni katyńskich, zwalając wszystko na reżim stalinowski. Niemcy również przyznali się do zbrodni, i aby nie było im tak ciężko powołali do życia mityczne i zbrodnicze plemię nazistów.-) Z Niemcami i z Rosjanami, lepiej lub gorzej, ale już dość dawno się pojednaliśmy i przeprosiliśmy. Natomiast ukraińscy "bracia nadal chełpią się dokonaniami Bandery. To tak, jakby nagle w Berlinie ulicom zaczęto nadawać imię Adolfa Hitlera, a Twerską przemianowali by na ulicę Stalina i w zamian za zasługi w mordowaniu Polaków uznano za bohatera narodowego.

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP