środa, 30 marca 2016

GMO nowe fakty

Siadłem do komputera i przeczytałem byłem, że żarcie GMO szkodzi. Ów truizm został potwierdzony przez naukowców z The University of Sherbrooke Hospital Centre z Quebec w Kanadzie, a opublikowany w „Reproductive Toxicology”. Z analizy wyników badań wynika, że pomimo twierdzeń firm w stylu Monsan(d)to, zjedzone świadomie lub nieświadomie produkty transgeniczne nie są skutecznie usuwane z organizmu w procesie trawienia i wydalania, co nam od lat uporczywie wmawiano. Podczas badania w Kanadzie ujawniono, że u wszystkich badanych kobiet w ciąży i ich nienarodzonych dzieci wykryto obecność toksyn GMO we krwi i niemal u wszystkich wykryto ich obecność w nerkach, śledzionie i nadnerczach.

Podobnie wskazują dane firmy Monsan(d)to, ktore zostaly upublicznione wyrokiem sądu europejskiego w 2005 roku, oraz francuskie i rosyjskie badania zwierząt karmionych GMO. Nie dość, że elementy transgeniczne kumulowane są w organizmie, to jeszcze wpływają one na zmniejszenie płodności.

Wśród zwolenników GMO można spotkać się z tezą, że genetyczna modyfikacja, to jedynie „przyspieszenie” natury, bo przecież człowiek od dawna dokonywał krzyżowania i selekcji roślin. Przy takiej tezie zawsze zastanawiam się w jaki to sposób geny myszy krzyżują się w naturze z kukurydzą, bo geny osła są do łatwej identyfikacji w niektórych ludziach.-) Fakt poniekąd nieco łatwiej wytłumaczalny patrząc na „genetyczną odległość” osła od człowieka, niż na „genetyczną odległość” myszy i kukurydzy.-) Teraz po masowej emigracji do EUropy z Bliskiego Wschodu i Afryki spotkać się można z tezą, że to jednak nie nie geny osła, ale kozy występują u ludzi. Nie wiem, nie wnikam w to. Ja tam do płodzenia dzieci i spożywania pokarmów oraz picia mam stosunek dalece tradycyjny i nie zamienię tego ani na in vitro, ani na GMO, ani na wódkę z akcyzą "na myszach pędzoną". Innych również zachęcam do kultywowania tradycji, puki jest to jeszcze możliwe.

środa, 23 marca 2016

Je suis belge

Nie ma co wpadać w panikę - oświadczył Sołtys i poszedł do piwnicy, a po chwili wrócił ze starą pepeszą, którą zaczął starannie czyścić. Popatrzyłem na to i stwierdziłem, że i dla mojego kałacha przydała by się odrobina troskliwości. Wtedy usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Sołtys popatrzył na mnie i kiwnął głową. Poszedłem otworzyć, a w drzwiach stał nasz nowy komendant posterunku policji, który spytał - Sołtys doma? 
- Zachodźcie komendancie -  zaprosiłem i dodałem - Może i do mnie zajrzycie przy okazji? - Komendant popatrzył na mnie a potem na wchodzącego Sołtysa z flaszką bimbru w rękach i odpowiedział - Nie wiem, czy dam radę dzisiaj, ale kiedyś na pewno zajrzę - po czym przełknął łapczywie ślinę, a oczy mu się zaświeciły wesołym blaskiem. Widać było, że komendant, jak przystało na potomka sowieckiej swołoczy postu raczej nie przestrzega, a już z pewnością nie potrafi powstrzymać się od wypicia darmowego bimbru. Po Sołtysie zaś było widać, że chce oddać cesarzowi co cesarskie, a Bogu co boskie, bo kobiety swojej nie zawołał i jadła nie szykował. Znaczy się po komendanta znów będzie musiał przyjechać policyjny patrol i jak zwykle jeden odwiezie komendanta a drugi odstawi jego radiowóz. Ciekawe czy i tym razem komendant zechce czastuszki śpiewać i zwali się na podłogę przy kazaczoku.

Wyszedłem przed dom i spojrzałem na drogę pod lasem. Słońce świeciło i czuć było wiosnę w powietrzu, ale zmiany w kraju zapowiadały się jakieś takie zbyt wolne i niemrawe. Wszędzie po urzędach i na posterunkach policji siedziała po ubecka miernota, a nie było na horyzoncie widać żadnych zmian odnośnie powszechnego dostępu do broni. Ludzi takich jak Sołtys i ja było niewielu, a w stolicy doliczyli się raptem 50 tysięcy sztuk broni, przeważnie myśliwskiej i sportowej. Antek też jakoś zbyt żwawo nie brał się za Obronę Terytorialną, a i jej zapowiadana ilość - po sto chłopa na powiat - też nie była jakaś imponująca. Może trzeba by było zacząć jakieś kontenery z Ukrainy do Polski ściągać, czy co? Ale co potem? Przecież żelastwa za pół darmo też nie będę rozdawał. Przyjdzie na lepsze czasy poczekać i co najwyżej teraz wrzucić na swój pejsik jakieś zdjęcie profilowe z filtrem z brukselki i kupić kredę. Kredę się poświęci, a potem coś narysuje na asfalcie na drodze do wsi i złe moce się nie dostaną. Ale to chyba nie odstraszy terrorystów. Może by jakąś grupę kiboli zorganizować i dać im na wszystkich jeden widelec?

- Nie panikujmy. Zamachy to nic nowego - odezwała się do mnie z gazety Julka P. a Bony i to wcale nie M dodał, ze pracuje nad dyrektywą, że nikt nie może być uważany za zamachowca, puki nie wybuchnie lub nie da komuś w mordę w europarlamencie oraz że aby starać się o dofinansowanie zamachu, to trzeba mieć wkład własny na poziomie 35% - Je suis belge- pomyślałem i poszedłem czyścić swojego kałacha.

PS. A pamiętacie Waszmości niejakiego Brunona z Kwerfurtu, tfu z Kwietnia? Siedzi sobie biedaczek za to, że najpierw się przygotował z zacną pomocą kolegów z ABW do zamachu, a potem nie chciał owego zamachu dokonać. Już pojawiły się informacje, że wdrożone zostanie nowe prawo i każdy kto kupi saletrę amonową albo potasową będzie na podsłuchu "służb", a na dodatek znów w Poznaniu zwoła się chłopaków do komanda śmierci, aby mogli postrzelać do ludzi na ulicy, a może nawet jakiś porządny zamach w Polsce się zorganizuje, teraz już ze 100% obsadą z ABW. No bo wicie, rozumicie - taka opona to tylko pogrożenie palcem, a nie zamach. Prawdziwy terrorysta musi przede wszystkim posiadać przy sobie paszport, potem się ładnie do kamery ustawić i nagrać zamach dla zaprzyjaźnionej telewizji. A jakby, nie daj Boże obywatele mieli broń, to mogliby przez przypadek takiego terrorystę albo abwerowca postrzelić, a nawet zastrzelić. No bo, jak głosił był Noam Chomsky, terroryzm jest bronią polityczną stosowana przede wszystkim przez silnych i przez państwa. Dla przykładu, terrorystą, z którym większość ludzi najczęściej się styka, jest urząd skarbowy.-) Czasami zaś, jak ktoś ma pecha, w Kwietniu, to trafi na ABW albo nawet i na seryjnego samobójcę.

Na koniec, jak mawiał był wielki czarny ojciec - Obama z Barraka - blogi internetowe zagrażają demokracji.-)

środa, 24 lutego 2016

69 rocznica likwidacji Prus

25 lutego 1947 nastąpiła ostateczna likwidacja Prus.  W myśl dekretu nr 46 podpisanego przez The Allied Control Counsil w osobach generałów Luciusa D. Claya, Sir Briana Robinsona, Josepha Pierre Koeniga oraz  marszałka  Wasilija Sokołowskiego 25 lutego 1947 r. w Berlinie w paragrafie I postanowiono, iż Państwo Pruskie podobnie jak jego rząd centralny oraz wszystkie instytucje zostają  zlikwidowane. W paragrafie II stwierdza się, iż terytoria, które były częścią Państwa Pruskiego otrzymują status krajów lub zostaną włączone do krajów.  Prusy które uchodziły, według słów Winstona Churchilla, za korzeń wszelkiego zła musiały zniknąć.  W preambule zaznaczono, iż powodem decyzji o likwidacji  jest fakt, iż Prusy od samego początku swego istnienia były siedliskiem militaryzmu. Z przeklętego przez Boga i ludzi państwa Prusaków dzisiaj już nic nie pozostało. Miasto koronacyjne Kaliningrad (Królewiec) należy do Rosji, zaś południowo-wschodnia i zachodnia część Prus prawie w całości przynależy Polsce. Ostatni król pruski z rodu Hohenzollernów, Wilhelm II musiał abdykować pod koniec I wojny światowej i zmarł na wygnaniu w Holandii. Prusy, uosobienie militaryzmu i zaślepienia, które poprowadziły Niemcy do I i II wojny światowej zniknęły z mapy świata co przypieczętowano oficjalnym aktem w 1947 roku. Od tej pory, pomimo płaczu potomków Prusaków, nikt w Niemczech nie może zgłaszać pretensji do byłych ziem pruskich.

Może nadeszła pora aby w 70 rocznice likwidacji Prus zlikwidować i zjednoczone Niemcy, owego pruskiego bękarta i powrócić do niepodległości niemieckich krajów związkowych. Mówię to wam ja, Hans Klos, germanofil.-)


wtorek, 9 lutego 2016

Prawo do broni


Prośba o poparcie projektu nowej ustawy o broni i amunicji, autorstwa FRSwP i ROMB
 
http://prawodobroni.org/

Prawdziwie Polski będzie ten Sejm, który nam prawo do broni przywróci.

Człowiek wolny to taki, który ma broń.

  W. Suworow  



Wprawdzie Pan Bóg stworzył ludzi wolnymi, ale dopiero pułkownik Colt uczynił ich równymi


  powiedzienie amerykańskie
Byłem tam, doświadczyłem tego. Wy nie wiecie, czym jest wolność, bo tak naprawdę nigdy jej nie utraciliście. Nie byliście torturowani. Nie podpisano na was wyroku śmierci. Nie widzieliście matek błagających o życie swoich synów tylko dlatego, że chcieli być wolni. A oni i tak potem zabili te matki i zabili ich synów. Kontrola broni nie chroni nikogo, nie chroni obywateli. Jedynym powodem, dla którego zaostrza się przepisy, jest ochrona rządu przed ludźmi.

  Manuel Martinez

Z pew­nością le­piej jest ne­goc­jo­wać niż strze­lać, ale często ty­ranie nie dają się do ne­goc­jacji zmu­sić, trze­ba więc chwy­tać za broń. 

 L. Kołakowski

Kiedy obywatele boją się państwa, mamy tyranię; gdy państwo boi się obywateli, mamy wolność.

  Jefferson

Jeśli broń zabija, to długopisy robią błędy ortograficzne.

  Julius

PS.

Statystyka ilości posiadanej broni i zabójstw dokonywanych z uzyciem broni palnej

czwartek, 4 lutego 2016

Nieco o historii, konferencja w Jałcie

Od 4 do 11 lutego 1945 w pałacu Potockich w Liwadii leżącej pod Jałtą na Krymie trwała Konferencja Jałtańska. Churchill i Roosevelt uznali działania NKWD za zgodne z konwencją dotyczącą prowadzenia wojny na lądzie, a tym samym zezwolili na mordy dokonywane przez NKWD na terenach polskich na "żołnierzach wyklętych". 

W takcie konferencji podjęto decyzje o wysiedleniu Niemców z terenów Polski, Węgier, Czechosłowacji oraz z obszaru Prus. Ustalono, że Polska granica wschodnia przebiegać będzie na linii Curzona. 

Churchill i Roosevelt, w przeciwieństwie do Stalina nie byli zwolennikami przesuwania granicy Polski zbyt daleko na zachód. Churchill we wspomnieniach „Druga Wojna Światowa” napisał był "Byłoby nieszczęściem tak przekarmić polską gęś niemieckim jadłem, żeby zdechła z niestrawności

Jedynym działaniem "pro polskim" Churchilla i Roosevelta była propozycja pozostawienia Lwowa w granicach Polski, na co nie wyraził zgody Stalin.

Obecnie tereny dawnej I Rzeczypospolitej i jej lenna (Prus, Kurlandy) zajmują państwa Polska, Litwa, Łotwa, Białoruś i Ukraina.

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP