piątek, 30 stycznia 2009

Czarny furher

Nie dostałem pieniędzy z Centrali.
Albo nie dosłali, bo nie mieli, albo łączność została zerwana. Sam teraz zabieram się za produkcje waluty. Brunner twierdzi, że ze spokojem mogę fałszować euro, no bo skoro same Niemcy fałszują swoją walutę, to jakiś znak czasu. Odradza mi natomiast dolary.
Z dolarami ostatnio to jakaś dziwna sprawa. Zresztą dzieją się tam bardzo dziwne sprawy. Na Furera w Ameryce wybrano Mulata - prawdziwy Aryjczyk!-) - i to podobno tylko dlatego, że wpadł on na genialny sposób oszustwa. Otóż jego rząd wystawia akredytywy bez żadnego pokrycia w postaci obligacji, które kupuje zorganizowana przestepcza grupa bankierów o nazwie FED, a potem ów FED obligacje odsprzedaje z zyskiem jakimś tam skośnookim faszystom.
Ostatnio jednak żółci się obrazili. Widać, ta wódka z ryżu tak na nich działa i już obligacji amerykańskich kupować nie chcą, bo jak plotka głosi, nie mieszcza się już im te papiery w magazynach. No i tutaj pojawia się genialny plan, aby za obligacje płacił FED, oczywiście sfałszowanymi dolarami, które ów FED sam drukuje. Dolary nie sa prawdziwe, ale wszyscy wokół udają, że jednak są. Nawet gubernator-terminator, który zamienił przyszłość na władzę, przymyka oko na ten preceder. Jakoś nikomu nie przeszkadza znajdujący się w ichniej konstytucji zapis, że władza nie może "uznawać za ustawowe środki płatnicze jakichkolwiek środków poza złotą lub srebrną monetą". Iście radzieckie poszanowanie dla prawa;-)
No z profesjonalnym fałszerstwem na amerykańską skalę, to zapewne nie mam co konkurować. Stąd też pójdę za radą tej świni, Brunnera, która do niejednego koryta już się dopchała. W końcu Brunner jest Niemcem, i to porzadnym Niemcem i dobrze wie, co i jak fałszować należy. Wieczorami Brunner chadza do Steinbach, która profesjonalnie zajmuje się fałszerstwami, tyle, że historii.

środa, 28 stycznia 2009

Szpieg Madoff

Miałem telefon od Stirlitza.
Pytam go, skoro faszyści opanowali całą EUropę, to jakie mam szansę, że mnie nie złapią? Stirlitz podał mi przykład Madoffa pracujacego dla Mossadu. Podobno Madoff tak naprawdę nikogo nie oszukał, bo pierwsze primo szpiegował jawnie, no to trudno mu zarzucić działalnośc tajna, a po drugie primo, jego firma jeszcze nie rozpoczęła działalności - no to jak on mógł kogoś oszukać, skoro jeszcze nie zaczał? Muller twierdzi, że nie ważne jak kto zaczyna, ale ważne jak kto kończy. Madoff z rodziną skończy jako bogaty i bogobojny obywatel.
Pozostaje pytanie, co się stało z 50 miliardami dolarów jego przyszłych kientów? Madof coś tam sam księgował, ale SEC to wiele razy sprawdzał i nic! No, ale to wyjaśnił ZeZorro w opowieściach o rodzinie. Synowie Madoffa wykazali obywatelską prawość i nie wahali się zadenuncjować ojca - aż mi się łezka w oku zakręciła. Jaka to piękna radziecka postawa. Pewnie brali przykład z Pietki Morozowa!
Powiedziałem do Stirlitza, że się ujawnię, ale w słuchawce usłyszałem tylko pusty śmiech.
-A kto ci uwierzy? Madoff sam poszedł na policję, i powiedział, że ukradł te 50 miliardów i mu też nie uwierzyli, chociaż na wszelki wypadek poprosili, aby siedział w domu.

Postanowiłem, że wychodzę z ukrycia i od dzisiaj działam jawnie. Podobno zwalczanie faszyzmu w EUropie jest jak najbardziej wskazane;-)))

wtorek, 27 stycznia 2009

Likwidacja getta

Powolutku odkrywam telewizje.
Ostatnio oglądałem, jak faszyści przebrani w mundury armii żydowskiej (to jest taka armia?) rozpoczęli proces likwidacji arabskiego getta w Gazie. Pomysł w swojej istocie niezwykły i genialny. Przecież warszawskie getto też mogłyby likwidować żołnierze niemieccy przebrani za żydowskich policjantów i żydowską ochronę getta. Wtedy to, tak, jak sobie życzyłaby Steinbach, żołnierze Wermahtu stali by się wyzwolicielami, niczym Armia Czerwona;-)

Jednego w tym jeszcze nie rozumiem. Co tam robili rabini? Jeden owych rabinów krzyczał, aby Arabów zabijać bez litości i ciagle dodawał - Got mit uns, Got mit uns!!!

poniedziałek, 26 stycznia 2009

Kac

Ale zapiłem!
Był chyba Bruner, jakiś cynik i Stirliz. Nie, cynika nie było. Był za to amerykański szpion. Bredził coś o FED i o tym, że poszła plota, jakoby wojna się już skończyła.
Właczyłem radio.
Wyłaczyłem, bo rozbolała mnie głowa. W kieszeni mam kilka banknotów z napisem NBP. To pewnie jakieś nowe, okupacyjne. W drugiej kieszeni leży moja ulubiona przedwojenna złota dycha;-), 10 carskich rubli z podobizną cara Mikołaja, czworak Franciszka Józefa, złota 20-to dolarówka i 10 marek. Też złote.
Wziąłem do rąk gazetę. Rok zdaje się 2009. Przespałem 60 lat, czy co? Przekartkowałem. Na rozkładówce mapa faszystowskiej Europy, ale to chyba dla niepoznaki hitlerowcy zmienili sfastykę na koło złożone z dwunastu gwiazdek. Coś mnie tknęło i wyciągnęłem 20-to dolarówkę. Też miała gwiazdki wokół, tyle, że trzynaście. Zakryłem usta, aby nie krzyczeć z przerażenia - opanowali USA!!!
Skad ja mam w kieszeni złoto?! Chyba jednak był jakiś cynik i razem z tym Amerykańcem coś bredził o Włoszech, ale nie padło ani słowo o Mussolinim, a tylko fiat i money. Przy czym cynik wciskał mi na siłę jakieś afrykańskie krugerrandy, a zezowaty Zorro (był tam Zorro?), krzyczał - Obama, Obama!

Trzeba mi tylko kiszonych ogórków i poskładam to w końcu wszystko do kupy.

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP