poniedziałek, 9 lutego 2009

Buftowa blues

Właczyłem radio, a tam z lewego głośnika nadawała bufetowa, a z prawego lał sie czarny blues.
Wziąłem do reki szwajcarska gazetę Sonntag, a tam piszą, że dwa największe banki Szwajcarii, UBS i Credit Suisse, wspólnie ogłaszają stratę 29 mld franków szwajcarskich o czym z przykrością informuje pozostająca w bólu bankowa rodzina. Zamysliłem się. Czyżby znowu jakiś pogrzeb w rodzinie, czy tylko wyciągaja trupy z szafy?

No ale jest i jakiś dobry news. Obama i Brown zatrudnili mnie na super tajnego doradcę ekumenicznego i za moja radą zakreślili górną granicę zarobków. Szkoda, że tylko dla bankierów, ale dobre i to. W zamian za tą fuchę zaprognozowałem dla Browna wzrost bezrobocia do 3 milionów. W związku z tym w telewizji polskiej ktoś tam ostrzega przed nalotem brytyjskich pucybutów na wrocławski urząd pracy. Zdziwiło mnie to, bo poprzednio nikt nie ostrzegał przed brytyjskim nalotem na krakowskie panienki.

Powoli odkrywam Internet. Poszperałem tam i znalazłem potwierdzenie na polsko-brytyjską miłość. Bufetowa, jeszcze jako szefowa faszyzującej NBP zakupiła w 1998 roku ponad sto ton złota, ale w obawie, żeby w kraju tego nie rozkradli zostawiła to na przechowanie w znanych brytyjskich bankach. Zaraz potem Brown ogłosił, że ma prawie sto ton złota do sprzedania. Od Stirliza dostałem fotografie kolejki do banku, któremu Brown zlecił rozdawanie za pół darmo złota. Ludzie tam pchali się, aby tylko dostać choć małą sztabkę lub monetę z podobizną bufetowej, tfu królowej.

Od tego czasu nasi specjaliści w nagrodę są zatrudniani co i rusz w bankowości w londyńskim City. Ostatnio był tam Yes, Yes, tyle, że mu to na zdrowie (seksualne) nie wyszło. Ale czego się nie robi dla dobra kraju!

Wpadłem w zadumę, bo nie mogłem ustalić o jaki kraj chodzi tak bardzo politykom, dla dobra jakiego kraju tak się starają. Czy tu chodzi o Niemcy, aby wesprzeć ich podupadające euro, jak to robi właśnie Słowacja, czy o amerykański przemysł historyczny, chcący nam zbudować tarczę i sprzedający nam latający złom, czy o Rosję, która oferuje nam budowę śledziowej rury pod Bałtykiem. Poszpieguję, to może i to ustalę.

W gospodarce złote czasy, bo nasza GPW już się jakby trochę uodporniła na USA, od czasu, gdy US-meni do mydlenia oczu używają OER, a Japońce nie. Zadałem sobie trudne pytanie o nadchodzącą deflację. W odpowiedzi na to miedź, znaczy się Polska Miedź poszybowała hen wysoko, wysoko, dowodząc, że i owszem, deflacja nadchodzi, a mi od patrzenia na Słońce Peru, aż pociemniało w oczach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP