czwartek, 5 lutego 2009

Czyściec

Obudziłem się z potężnym kacem. Nic nie piłem, to skąd taki kac? Zdaje się, że to jest kac moralny.

W telewizorni znani ekonomiści dyskutowali nad gospodarką i gadali w kółko tylko o kryzysie. Na stole flaszki nie było, więc tam już z pół godziny ich gęby o suchym pysku mełły informacyjną papkę, aż tu nagle jeden z nich genialnie stwierdził, że kryzys oczyszcza rynek, bo eliminuje firmy słabe, a wzmacnia dobre. Trzeba tylko dopracować się odpowiednich procedur upadłościowych i już gospodarka cudownie się oczyści. Spojrzałem przez okno na miasto. Bombardowanie, czy trzęsienie ziemi oczyszcza równie mocno, najczęściej miasta z budynków o słabej konstrukcji. Ciekawe, jakim trzeba być debilem, żeby coś takiego powiedzieć. Zadzwoniłem do Mullera i ten potwierdził, że w telewizji występował istny geniusz łże-ekonomii. To dlatego tak z artylerii walą w złotego i opcjami bombardują polską gospodarkę - by żyło się lepiej. Wszystkim!

Faszyzm już nie ten co dawniej! - zamruczał pijany kot. Z idei wolnego rynku zostało tylko same (wolne od konsekwencji) złodziejstwo. Dajmy na to, taki Madoff to musi być z siebie dumny. Ostentacyjne obrobienie tylu znakomitości - bezcenne. Za wszystko inne zapłacisz 5 milionową kaucję kartą MasterCard i aresztem domowym w wygodnym apartamencie.

Azja to ciągle barbarzyńcy. W Chinach już dawno nerki Madoffa znalazłyby nowych właścicieli. A tak?! Jak znam życie to znowu ktoś będzie musiał wysadzić Manhattan żeby pozacierać ślady.

7 komentarzy:

  1. ale to akurat prawda... to w kryzysie się okazuje które firmy wypłyneły na bańce a które sa naprawdę dobrze zarządzane
    nic nie trwa wiecznie a juz na pewno nie firmy
    hossa to dobry znak dla oka ale nic więcej.
    jak jest przypływ to też wszystkie łajby w porcie się podnosza, nawet te przeciekające, ale to nie znaczy że każda jest tak samo dobra

    OdpowiedzUsuń
  2. No argument nie do zbicia. Permanentny kryzys dałby nam same złote i super zarządzane firmy. No a puszczanie ludzi z torbami ma jak najbardziej ekologiczny podtekst - żywność ze śmietników nie będzie się marnować!
    W moim, szpiegowskim mniemaniu, kryzys jest jak pożar, ratuje się tylko rodowe srebra i wypuszcza ze stajni rodowe konie. A nad spalone resztki dobytki można tylko łzy ronić. Pozytyw w tym wszak jakiś jest - śmieci wynosić nie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  3. nawet dobry przykład z tymi końmi
    rodowe konie czyli geny będą się dalej rozprzestrzeniały ale te lepsze.
    i widzisz... nawet nie chcąc potwierdzasz :D
    Kryzys jest potrzebny gospodarce jak powietrze... z tym ze jest pewein problem... jz miał być dawno ale zalewano gospodrke coraz to większymi falami pieniędzy. i tak było w 91 pierwszym roku oraz w 2001 roku (USA). Ale odwlekanie kosztuje i dzis bedziemy mieć tak konkretny kryzys że zamiast wyleczyć gospodarke z nietrafionych inwestycji podczas boom'u może ją wywalić kompletnie na plecy.
    i nie pisz o permanetnym kryzysie bo chgyba zdajesz sobie sprawy ze w cyklu nie o to chodzi

    OdpowiedzUsuń
  4. Adamie zadziwiasz mnie. Przez dotychczasowe wieki trwania ludzkości kryzys pojawiał się, gdy był nieurodzaj, albo, gdy była wojna. Nikt tego nie postrzegał jako dobrodziejstwo, ale raczej jako dopust boży i karę za grzechy nasze. Ten kryzys wywołali chciwi, psychopatyczni, faszyzujący bankowcy i popierająca ich władza. Teraz okazuje się, że kryzys jest potrzebny nam, jak powietrze. Może powtórzysz to pięćdziesięcioletniemu specjaliście budowy okrętów przekwalifikowującemu się na psiego fryzjera;-), których polska gospodarka tak bardzo potrzebuje, albo montażyście z fabryki samochodów, który z radością wróci do rodziny i powie, że od dzisiaj dzieci zaczynają się odzwyczajać od jedzenia i ze względów ekologicznych przechodzą na oświetlenie naturalne, a ich ojciec, aby wzmocnić ich dziecięcy charakter uda się za granicę na poszukiwanie pracy. W urzędzie mówili mu, iż Hiszpania i Irlandia przyjmuje z otwartymi ramionami;-). Tak w ramach solidarności.

    OdpowiedzUsuń
  5. wiesz.. nawet w standardzie pełnego złota były niewielkie wachania. Oczywiście standard papieru wydatnie zwiększa amplitude i jest jasne że papierowy boom nie może trwać wiecznie. kończy się i gospodarka musi się skorygować. Nie mówię że kryzys jest zły.. tak sam jak lekarstwo może być gorzkie. ale jest konieczne... powiedz mi do jakich cen musza dojść domu w USA i jaki poziom długu mogą miec amerykanie? wartość 200 rocznych zarobków? gdyby tak dalej było to w USA nic innego by nie robili jak tylko budowali domy i przemalowywali kuchnie.

    A to ze stocznie bankrutuje... przypomne Ci że zbankrutowała w czasie hossy.. teraz tym bardziej nie ma racji bytu, gdzie wszsytkie statki stoją na redach bez roboty

    OdpowiedzUsuń
  6. I tutaj zdaje mi się wracamy do sedna sprawy.

    Pierwsze primo;-) gospodarka z towarowym pieniądzem tak szybko palpitacji serca się nie poddaje, a po wtóre nie sposób napompować gospodarkę pieniądzem, stąd i bankructwa owszem są, ale nie tak widowiskowe (i często bezsensowne ekonomicznie) jak obecnie.

    Drugie primo, to to, że w systemie odsetkowym bank przerzuca ryzyko na swojego klienta, który w zasadzie niewiele na swoja obronę ma. Stąd też (zalecam Ci to do przemyślenia)bankowość islamska zdaje się być znacznie uczciwsza i równomiernie rozkładać ryzyka na bank i na jego klienta. Dziwi mnie w tym wszystkim to, dlaczego nasza faszystowska władza nie dokonuje zmian prawnych (pozwalających na istnienie takich banków) i nie emituje obligacji zgodnych z koranicznym prawem. Dla obywateli oznaczałoby zmniejszenie ryzyka, bo w uproszczeniu od pożyczonych pieniędzy płaci się tam w ratach lub jednorazowo stałą opłatę, co przypomina kredyt na stały procent, a po wtóre nie ma mechanizmu karnych odsetek, od których można się powiesić, chociaż kary zastrzeżone w umowie są, a zastawem jest kupowane na kredyt dobro, a nie żona, weksle i głowa pierworodnego. Dla państwa to obniżenie kosztu pozyskiwania pieniądza i zmniejszenie tym samym obciążenia dla obywateli.


    Po trzecie primo - bez ograniczenia osobistych dochodów obywateli i ograniczenia ich od góry, oraz bez wprowadzenia ograniczenia maksymalnych marż przynajmniej na część towarów i produktów nie wyeliminuje się z gospodarki szeroko rozumianej korupcji, która za znaczną część bankructw odpowiada. Przecież Madoff, działanie SEC, FED, program TARP, nasze dogrywki na giełdzie, opcje itp. to jest czysta korupcja, która wyłazi z gospodarki i j..bie maluczkich w d. Władza ma w tym udział i radochę, że oto "wolny rynek" stworzył batogowych na pospulstwo. Nie tędy droga.

    Po czwarte primo - średnie ceny domów historycznie w okresie pieniądza materialnego wahały się pomiędzy 80-160 uncji złota, co wydaje się być ich realna wartością. W tej wycenie dom w Polsce może spadać do poziomu ok 250tyś, a mieszkania do ok. 100tys. co, w moim odczuciu stanowi dość dobrze określony ich dolny cenowy przedział skorelowany z dochodami ogółu. Przy pożyczaniu z depozytów, a nie z powietrza rynek sam szybko określi ten maksymalny stan, ale nie podejrzewam, aby przekraczał on XIX wskaźniki 80-120 miesięcznych dochodów.

    Po piąte primo - ten kryzys pokazuje dość jasno, że jako ludzie mamy do wyboru albo hegemonię (jednostek, korporacji, państw) albo przetrwanie. Dwa wielkie kryzysy efektownie skończyły się światową wojną (przeanalizuj przyczyny). Trzeciej ogólnoświatowej zawieruchy możemy jako gatunek nie przetrwać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ja się w zupełności zgadzam że pieniądz towarowy to jedyny uczciwy i bezpieczny pieniądz. jestem wręcz orędownikiem standardu złota.

    Co to systemu w islamie to nie będę się wypowiadał
    uważam że 100 proc standard złota wyplenia całą niemoralność systemu

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP