poniedziałek, 6 kwietnia 2009

Czego zabrakło mi w TV

Stirlitz twierdzi, że nasze szpiegowanie jest do d. Nadal nie wiemy kto doprowadził świat do ruiny. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że system finansowy mają uzdrawiać ci, co go zrujnowali. W tym wszystkim pocieszające jest to, że znamy właścicieli banków w EUropie środkowo-wschodniej i stąd już wiadomo, komu przypadnie ten bilion dolarów z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Teraz powinny być wykonane jakieś ruchy i walka bankierów, tfu buldogów pod stołem o te kości z MFW.

Muller mówił mi, że cieszy go postęp faszyzmu. Wracają do łask stare metody zastraszania. Dlatego można bez konsekwencji grozić suwerennym krajom, a to za to, że są rajami podatkowymi, a to za to, że chcą mieć własnego satelitę i nie zamierzają przy tym tuczyć przemysłu amerykańskiego, a to za to, że chcą mieć elektrownie atomowe. Każdy powód jest dobry i gdy suwerenne kraje nie chcą płacić dla faszystów haraczu, to mają być izolowane i poddawane sankcjom. Wszystko to jest zgodne z zasadą odpowiedzialności zbiorowej tak propagowane w ramach szerzenia hitlerowskich i leninowskich zasad. Kowal zawinił spekulacją, a powiesi się Bogu ducha winnego Cygana;-)

Włączyłem do knucia swoje nowe superkomputery. Obecnie kalkulowanie dla zadłużenia USA w stosunku do możliwości jego spłaty staje się ciekawym zajęciem. Gdyby tak dla przykładu Chiny chciały zrealizować roszczenia, to posłanie do Państwa Środka USArmy i w ten sposób anulowanie długu, tak jak to zrobiono w Iraku, raczej w rachubę nie wchodzi. Potencjał zdolności wytwórczej i gospodarczej jest obecnie taki, że potrzeba około tysiąca lat na spłatę zaciągniętego wobec Chin długu. W tej sytuacji załamanie na olbrzymią skalę, prawdopodobny konflikt zbrojny i zmiana porządku światowego i możliwego w tym kontekście rozpadu USA nie wydają się aż tak nierealistyczne, jak opisuja to niektórzy eksperci. Powinniśmy przygotować się na supremację Chin, a potem być może i Indii. Pozycja Chin została wypracowana w przemyślany sposób i nikt nie wie, jak dalekosiężne są te tajemnicze żółte plam(n)y i dokąd sięgają.

Brunner przywiózł dla sołtysa amerykańska prasę, którą sołtys w przypływie gniewu machał mi był przed nosem. Wtedy to zwróciłem uwagę na analizę budżetu USA autorstwa Michaela Chossudowsky'ego na rok fiskalny 2009. Budżet ten doprowadzi do gwałtownego zubożenia społeczeństwa. Budżet ten można by śmiało nazwać bankowo-militarnym, a nie keynesowskim. Brak w nim znaczących wydatków na programy społeczne i na tworzenie nowych miejsc pracy, nie ma w nim też cięć wydatków militarnych, tak, jakby USA szykowały się do wojny. Zamiast do realnej gospodarki, to ponad 7 bilionów dolarów trafi do kieszeni przemysłu wojennego, a prawie 1.5 biliona bezpośrednio do kieszeni banków. Mamy budżet typowego przejścia na instytucjonalny faszyzm, koncentrację bogactwa i władzę oddaną dla korporacji i banków. Oparty na USArmy monopol władzy zapewni środki na zamianę w swojej istocie papierowego i elektronicznego bogactwa na wykupy przedsiębiorstw realnej ekonomii, których wartość na giełdzie wyraźnie spadła. Dług banków zostanie uspołeczniony i spłacać go będą obecne i przyszłe pokolenia niewolników amerykańskiego faszyzmu.

Faszyzm jest procesem prywatyzacji elementów społecznych i przekazanie ich dla korporacji. Jednym z elementów społecznych jest państwo, a strategia rządu USA i FED zakłada utrzymanie za wszelką cenę wiodącej roli swoich instytucji finansowych i dolara jako światowej waluty, a to wszystko w interesie lobby finansowego i czerpania profitów z pośrednictwa finansowego. Federalne państwo USA jest w istocie prywatyzowane przez prywatny FED i prywatne banki. czy kiedyś ten proces historycy nazwą rozbiorem Ameryki? Podstawą jest władza kreowania pieniądza w postaci papierowej i zapisów na kontach bankowych. System uprzywilejowuje wąską grupę finansową kosztem reszty społeczeństwa, a zmiana architektury finansowej natrafi na opór uprzywilejowanych, w rękach których znajduje się władza nad USArmy. Ciekawi mnie, kiedy poszczególne stany powiedzą stop dla władzy federalnej i co wtedy odpowiedzą na to generałowie.

W gazetach, jak zwykle, jest lepiej. Wzrosła sprzedaż domów i letniej odzieży. Nie trzeba być ekspertem, żeby wiedzieć, że mieszkania i domy sprzedają się lepiej wiosną i latem niż zimą, podobnie jak i letnia odzież;-) PKB w dół, a giełdy w górę. Przy okazji rozpisywania się w mediach, jak to kryzys właśnie mija i jak to był sukces z tym G-20 zadziwia mnie niesamowita cisza w innych tematach. Jakie jest stanowisko USA w sprawie konwersji amerykańskiego zadłużenia w Chinach na chiński majątek w Stanach Zjednoczonych, czy do koszyka SDRów trafiło złoto i yuan, czy tylko MFW będzie złoto sprzedawał, a yuanów nie, bo ich nie ma. Media milczą też na temat zupełnego zignorowania przez Chiny żądań Zachodu dotyczących ograniczenia suwerenności Hong Kongu i Makao.

Stirlitz pomógł mi na taczkę załadować łopaty. Idę do piwniczki wykopać schowek na złoto. Tak okazja, jak wiosenna wyprzedaż złota przez MFW nie trafia się przecież często;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP