niedziela, 26 kwietnia 2009

Klasyka chińskiego smoka

Muller zaczął czytać klasyków i mówi, że po tych lekturach, to mu skóra cierpnie na grzbiecie. Wszystko to poprzez fakt, że klasyczną republikę strasznie trudno zmienić w faszyzm. W republice rządzi mniejszość złożona z wybitnych jednostek, których władzę i dążenie do indywidualnego bogacenia ogranicza zarówno prawo, jak i konieczność częstego odwoływania się do bezpośrednich wyborów większości w postaci wiążących władzę referendów. W republice władza nie ma prawa kreowania pieniądza, bo pieniądz materialny, używa się do tego złotych i srebrnych monet. W republice istnieje silna ochrona jednostek przed tyranią większości, samorządów przed władzą centralną, społeczności i regionów mniej ludnych przed dyktatem największych miast i metropolii. Jednostka sama ma prawo bronić się, ma swobodny dostęp do broni i bezwzględne prawo do obrony miru domowego w myśl zasady - mój dom moja twierdza, ma prawo ochrony prywatności i swoich oszczędności przed zakusami władzy, wreszcie ma prawo wypowiedzieć posłuszeństwo władzy centralnej, co pospólstwo pojmuje jako możliwość strzelania do skorumpowanych polityków i sędziów. - Całe szczęście - westchnał Muller - że komunizm w Polsce przerobiliście w demokrację, bo gdyby w Polsce była republika, to prawie wszystkich łamiących Konstytucję polityków-faszystów trzeba by było wykupować z więzienia, a tak, Trybunał Stanu ma spokój, a my pieniądze.


Sołtys mówi, że wypowiedzieć posłuszeństwo władzy jest bardzo prosto. Trzeba przestać wspierać monopole i korporacje - tutaj wymownie popatrzył na swój aparat do pędzenia bimbru. - Mój sąsiad miał nadwyżki finansowe i zamiast trzymać je w banku, trzyma część swojej kasy w spółdzielni, część w świniach, nawozach i ropie, a część w kruszcach i wódce;-). O sþółdzielni on mówi tak, że, raz, iż część ludzi tam zna, a dwa, jakby przyszło co do czego, to wie, kogo trzeba będzie siekierką przez łeb zdzielić i gdzie się o swoje upomnieć, a dwa, że sąsiadów bliższych i dalszych w pożyczce spółdzielnia poratować może, bo tutaj wiadomo jaki kto dochód ma i ile można mu pożyczyć i kto nigdy pożyczek nie oddaje. U nas we wsi wszyscy Madoffów znają;-)

Kraj Rad doniósł był mi, że teraz jest moda na sterowane rewolucje, stylizowane na ludowo. Pomarańczowa rewolucja, rewolucja róż, kwiatów, goździków i czego tam jeszcze, spec-agencję kosztowały tyle, że trzeba by było sprzedawać trzy razy tyle opium niż jest w stanie wyprodukować Afganistan. Stąd porobił się był i ten deficyt i kasę na szerzenie demokracji trzeba było jakoś w tych datkach dla banków ukryć. Dlatego przymknięto oko na to, że banki otrzymanej od rządu pomocy nie ewidencjonowały. Sporo też Amerykę kosztowało pospolite ruszenie w Gruzji. Trzeba było, momo przegranej, zapłacić zarówno instruktorom z USA i Izraela, jak i tym zawodowym ochotnikom, z których w 80% składało się pospolite ruszenie. Podobno w tej operacji nikt nie przewidział, że gruzińscy ochotnicy, gdy przyjdzie do walki, to pomimo dobrego żołdu umierać nie zechcą. Zawodowi ochotnicy tłumaczyli się potem, że co innego strzelać do bezbronnych cywili, a co innego walczyć z zawodową armią, choćby i ruską.

Niedawno Chiny przypomniały światu o kilku sprawach, o których świat zapomniał. Pierwszą sprawą było to, iż Państwo Środka nadal jest komunistyczne, a w związku z tym zasugerowano delikatnie, że może ono o swoje pieniądze się upomnieć w niekonwencjonalny sposób. Chiny przypomniały też, że pomimo iż są komunistyczne, to na pieniadzach się znają, liczyć umieją i wiedzą, że pieniądz musi mieć wartość, a nie być tylko zadrukowanym zieloną lub niebieską farbą papierkiem. W związku z tym w pośpiechu (jak na chińskie warunki) zakupiono nieco surowców, w tym złota, a zapewne i srebra, o czym już przezornie zapomniano powiedzieć. W gazetach skrzętnie obublikowano fakt o tym, że Chiny mają trochę więcej złota niż się dotychczas mówiło, ale przedziwnie mało pisano o tym, że Chiny pozawierały ze swoimi głównymi partnerami w Azji i Ameryce Łacińskiej umowy, umożliwiające przejście w rozliczeniach na lokalne waluty i barter. Teraz każdy myślący inwestor, śpiący na dolarach powinien obudzić się zlany zimnym potem, bo potem, na myślenie o swoich inwestycjach może być już nieco za późno. Problem wynika z faktu, że amerykański model systemu zakładał pełną kontrolę nad bogactwem, gospodarką i kreowaniem pieniądza, a tym samym pełne faszystowskie panowanie nad ludzką materią. Teraz właśnie okazało się, iż chiński smok pokazał kowbojom środkowy palec. Może to i mało eleganckie, ale na smoka trudniej zapolować niż na pliznoły, a tym bardziej, jeśli mamy do czynienia ze stadem smoków, których politykę po cichu popiera ponad połowa zwierzyńca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP