piątek, 8 maja 2009

Dobre wieści

- Świat ciągle mnie zadziwia - rzekł sołtys przeglądając gazetę. - Piszą, że na Islandii utworzył się ruch społeczny, a jego członkowie odmawiają spłacania kredytów hipotecznych. Do tego ruchu obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec banków i polityce państwa przystąpiło już ponad 10% właścicieli domów, a ruch ciagle się rozszerza. - To drugie, po Szwecji państwo, w którym obywatele zaczynają mieć dość władzy działającej na rzecz koncernów i korporacji. Jesli idea takich ruchów przyjmie się w społeczeństwie, to budowniczowie faszyzmu bedą mieli spory problem. Może sią nagle okazać, że znowu wystaczy garść soli, aby obalić imperium.

W Polsce dla odmiany faszyzm zdobył kolejny przyczułek. Posłowie właśnie w tak zwanej dobrej wierze wprowadzili w Polsce kolejny element jawnego faszyzmu. Otóż według uchwalonego art. 99 ust. 3 Konstytucji faszyzującej Rzeczypospolitej, wybraną do Sejmu lub Senatu nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego. Uchwalili tą poprawkę posłowie, z których część to dysydenci. Przecież kar z PRLu nikt im nie zatarł;-) Miał to być kij na Leppera, a okazało się, że można nim bić każdego. Ta fatalna w skutkach decyzja spowoduje, że każda osoba, która sprzeciwi się władzy, nigdy już do parlamentu się nie dostanie - chyba, że w drodze rewolucji i zmiany konstytucji. Czy nikt z naszych posłów-matołów nie pomyślał, że sąd może się mylić, albo trafił się sędzia matoł, albo też o zgroza - przekupiony lub zastraszony został i uwalił kogo trzeba. Gdzie można się odwołać od niesprawiedliwego zakazu, kto uchroni nas przed bandą kretynów, uchwalających prawo pod dyktando TVN? Czy chłop, który zabrał na demostrancję prosiaka, a potem sąd go skazał prawomocnym wyrokiem za znęcanie się nad zwięrzętami też nie ma prawa kandydować do parlamentu? Przy tak fantazyjnie działających prokuratorach i sądach już wkrótce będzie wesoło i strasznie. Właśnie otworzono wrota, aby do Polski wjechał faszyzm. Nie prościej byłoby uchwalić, że posłami i senatorami nie mogą być matoły, które logiką posługiwać się nie umieją? No, fakt - mało kto by z obecnych parlamentarzystów się ostał;-), ale strata ta, jak widać, nie byłaby wielka. Hucpa w biały dzień i przy aplauzie mediów!

A tymczasem rząd ma i inny problem. Do szafy pełnej ustaw zgubiono kluczyk. Teraz trzeba od nowa zganiać te zespoły mędrców, aby choć w części odtworzyć zawartą w szafach genialną myśl prawniczą. Będzie trudno! Biorąc pod uwagę skomplikowaną sytuację proponuję dla władzy, aby zajęła się była czymś naprawdę poważnym. Podejrzewam, że teraz nawet niezwłoczne wykonanie kolejnej ekspertyzy przejechanego przez Ziobro laptopa może nie pomóc. Jak doniosło samo na siebie Ministerstwo Finansów, w przeciągu jednego miesiąca, lutego, zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło o ponad 14 miliardów złotych i w sumie wynosi nieco ponad 598 miliardów złotych (złotych polskich bez jakiegokolwiek pokrycia w złocie;-). Tym samym obecna władza pobiła rekord Balcerowicza z 1991 roku w szybkości zadłużania się. Stirlitz widząc moje podniecenie zauważył był chłodno, że deficyt budżetowy i dług państwowy, to taka ładna nazwa na bezczelne złodziejstwo wykonane na obywatelach, a te 14 miliardów, to suma astronomiczna i dla przeciętnej osoby niepojęta, chociaż przekłada się na okradzenie każdej pracujacej w Polsce osoby na jakieś 7 stów. W sumie taka kradzież jest już poważnym przestępstwem na majatku osoby, której buchnęli z kieszeni ową wspomnianą kasę i ministra finansów wraz z premierem dało by się do kryminału posadzić. Tyle, że Polska to nie są Włochy i mafii się tutaj nie ściga - dodał ze znawstwem. - Przecież władza jest w zmowie z prywatnymi bankami, to im jak gęsiom, d. szmalem futruje, a obywatele płacą i płacą. No teraz mają wybór - jak im się władza nie podba, to sobie mogą wyjechać - zupełnie jak w czasie stanu wojennego.

Z USA napłynęły podobno dobre wieści. Zamiast 610 tysięcy pracę straciło tylko 590 tysięcy osób. No, no! Ponad pół miliona ludzi co miesiąc traci pracę i to jest dobra wiadomość. W przyszłym miesiącu może być lepiej i pracę straci, powiedzmy, 550 tysięcy;-) W takim tempie do końca roku w USA bezrobocie się prawie podwoi. Ciekawi mnie jak to będzie wygladać, gdy skończą się prace sezonowe, a zwiększone wydatki budżetowe zostaną. W odpowiedzi na moje wątpliwości, pierwszy sekretarz Partii Bankierów, Geithner zaapelował o spokój i zaprzeczył pogłoskom, że któryś z niedawno przetestowanych 19 banków bliski jest bankructwa. W myśl zasady, że wierzyć można dobiero oficjalnie zaprzeczonym informacjom, przygotowałem się na najgorsze i przeniosłem do Hongkongu konta z jednego z tych testowanych banków. Strzeżonego Pan Bóg strzeże!

5 komentarzy:

  1. Jak zawsze, świetny wpis.
    Tak na marginesie - to jednak wojna w 2012.
    podaję link
    http://biznes.onet.pl/0,1967516,wiadomosci.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Przegłosowanie zakazu kandydowania do Sejmu "przestępców" (bezterminowo???) oznacza, że w Sejmie chyba naprawdę siedzą sami agenci, którzy "władzy zdobytej nie oddadzą już nigdy". Teraz tylko czekam jak zaczną niektórym wyciągać, że w wieku 20 lat skazano ich za kradzież czekolady w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma ludzi bez winy;-) Kto jest bez winy, niech rzuci we mnie kamieniem, tfu, wyzwiskiem;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zacieram wam wszytkie wina, wasze zdrowie!
    ~poczytaj 107kk. Zatarcie po 10 jest z mocy dla zbrodniarzy z dożywociem (25 lat). Oczko niżej są ograniczenie wolności, ulegają zatarciu po maks. 5 latach z mocy KK.
    W najgorszym dla niego wypadku gwałciciel Łyżwiński będzie mógł kandydować po 5 latach od
    ukończenia kary/warunkowego zawieszenia (chyba że szcześliwie będzie kandydował z
    aresztu tymczasowego w czasie apelacji :)))
    Co do opozycji ich kary są dawno zatarte w KRK i w rozumieniu wszystkich przepisów polskich (z kilkoma szczególnymi "ale") osoby skazane w latach '90 są dziś (z nielicznymi wyjątkami zbrodni) niekarane. Capisci? Są czyści, mogą kandydować gdzie chcą: do kółka różańcowego, Rady Powiatu, gminy, parlamentu. Gwałciciel, złodziej i bandyta. Radzę poczytaj kk, bo nieporozumienie goni głupotę, nawet Rudak się pogubił.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki ZeZorro za zwrócenie mi uwagi. Uwaga jak najbardziej słuszna, ale problemu nie eliminuje;-) Podpadniętemu można przecież coś wlepić i już kilka lat spokój. Na poczekaniu wyknułem prosty scenariusz - wypadek samochodowy, osoba ranna;-) lub pijany na rowerze, policja, sąd i 2 lata w zawiasach;-). Kara już jest. W Polsce pełno jest batogów na grzbiety pospólstwa. Jak mawiał tow. Stalin - dajcie i człowieka, a paragraf sam się na niego znajdzie.

    Nie ma niewinnych, są tylko nieprzesłuchani;-)

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP