sobota, 6 czerwca 2009

Chińska Ameryka

Stirlitz czytał gazetę, a gdy ją odłożył, to zerknęłem na tytuł - Ruskaja Germanija. Dobre sobie - pomyslałem - to brzmi jak Chińska Ameryka;-) USA zapadło na ADHD i żyje od wyborów do wyborów. Wszystko ma być szybko i zmieścić się w czteroletniej kadencji. Jednakże finansowa zapaść i śmieciowe zasoby FED nie znikną tak szybko. Banki nie oddadzą środków pozyskanych w ramach TARP, ani klienci nie spłacą długów. Aby spłacić długi to trzeba mieć albo oszczędności, albo pracę. Kółko sie zamyka, a Amerykanie nie potrafią wyzwolić się z dławiących ich kredytów. Kredytów faktycznie biorą mniej, ale to jedynie zmniejsza szybkość zadłużania się, a nie generuje oszczędności. Ghandi zwykł mawiać, że imperia nie trwają wiecznie. W życiu jest coś więcej do zrobienia, niż tylko zwiększyć jego tempo, a dobro i zło muszą istnieć obok siebie, tak, jak istnieją obok siebie śmieciowe aktywa i prawdziwe perły przykryte warstwa błota, aby inwestor i zwykły człowiek musiał dokonywać wyboru - codziennie. Amerykanie przegrywają nie dlatego, że Chiny są chodzącym dobrem, ale dlatego, że nie są już w stanie kształtować świata. Imperium nadzwyczajniej w świecie zbankrutowało, ale jeszcze nikt nie ma śmiałości tego powiedzieć w TV. Imperia i tyranie upadają nie na skutek buntu poddanych, ale na skutek rozrzutności władzy i obywateli. Chiny to również masakra na Placu Niebiańskiego Spokoju, Rosja to również okrutna wojna w Czeczenii, Iran, to w części zamordyzm Ajatollahów. W EUropie rodzi się faszyzm. Wałęsa w jednym ma rację - cieszmy się wolnością, bo takie chwile zwykle nie trwają wiecznie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP