czwartek, 4 czerwca 2009

Rynki huśtawkowe

Muller po wojażach i polowaniu na Florydzie wrócił był w stare pielesze. Przy okazji przywiózł był dwie garście krugerrandów i wieść, jakoby to z ETFów wiosną odleciała część złota w bliżej nieznanych kierunkach. Brunner dodał, że po te krugerrendy, to musieli jechać aż do Alabamy, gdzie jak wieść głosi, ludzie swoich praw śmiało bronią, a i to z krugerrandami było tam krucho. Zapuściłem moje superkomputery i wątpliwej jakości algorytmy, które tak mnie zawiodły wieszcząc wakacyjne spadki na giełdach i wyszło mi, że nie ma na ziemi tyle złota, ile jest wystawione na różnych giełdach towarowych. Nic więc dziwnego, że im bardziej patrzę na te złote wykresy i rynki, tym mniej widać tam złota;-).

Sołtyś te moje wątpliwości i obliczenia obśmiał zupełnie i podał, że istnieją paradoksy dualizmu. Można być dla przykładu falą i cząsteczką, złotem i papierem, ba! można być jednocześnie suwerennym krajem i zgodnie z artykułem 24 traktatu lizbońskiego popierać aktywnie i bez zastrzeżeń, politykę zewnętrzną i bezpieczeństwa Unii. Sołtys tak mnie tym dualizmem wyprowadził z równowagi, że duszkiem wypiłem kubek samogonu z jego flaszki i dowodząc prawdziwości dualizmu, że spiryt z butelki istnieje teraz we mnie;-) Po wybiciu zamroczyło mnie na chwilę, a potem z tej pomroczności jasnej wyłonił się atrykuł 39 lizbońskiego traktatu nakazujący regulację cen. Czyżby chodziło o kruszec?-)

....................../´¯/)
....................,/¯../
.................../..../
............./´¯/'...'/´¯¯`·¸
........../'/.../..../......./¨¯\
........('(...´...´.... ¯~/'...')
.........\.................'...../
..........''...\.......... _.·´
............\..............(
..............\.............\...

Stirlitz odłozył gazetę i znad okularów doniósł był, że w zasadzie nic się nie zmieniło. Tonace kraje toną jeszcze bardziej. Toną Niemcy i tonie faszyzująca Łotwa, której kilka miliardów pomocy z eurobanków nie pomogło. Na Dnieprze wiatr huśta ukraińskie dłubanki i grozi wywróceniem Ukrainy. Słowacja zanurkowała głeboko, na całe 5.7% za I kwartał i euro nie pomogło. I tylko my, znaczy się Polska ma swoje ostatnie 2%. Ciekawi mnie, czy po wyborach okaże się, że cudów nie ma, wszystko ściema, a złoty (1gram Au~ 100PLN) zanurkuje szukając nowych oporów. W tym wszystkim zastanawia mnie strategia Merkel, która znowu tupnęła nóżką na bankierów i zakazała dla EBC kupowania od banków hipotecznych listów zastawnych. Czyżby czekała nas nowa fala przecen na nieruchomościach?



2 komentarze:

  1. Z powyzszym dualizmem w parze najczęściej idzie relatywizm w pełnym spektrum znaczeniowym. Jeśli chodzi o nieruchomości, to mój wrodzony kasandryczny pesymizm obecnie wydaje mi się zwykłym realizmem (niestety).
    ;-(
    Fakt ten zasmuca mnie tym bardziej, że właśnie skończył mi się zapas zacnej rakiji, zakupionej od pewnego wolnego ustasza,pędzonej w oparach wolności w pobliżu wyspy ,na której ukrywał się Tito podczas WW2.

    G.F.

    P.S. Cieszy mnie to, że istnieją miejsca, które przeczą smutnej prawdzie: "jeśli chcesz przeczytać coś na poziomie to musisz sam sobie to napisać". ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rakiji u nas nie uświadczysz, ale mamy rodzime tradycje Student robi to podobnie jak sołtys. Co zaś do relatywizmu, to zgadzam się z Waszmości opinią jak najbardziej. Dziwne to wszakże w kraju, gdzie niewielu rozumie teorię względności, a relatywistów moralnych mamy całe tabuny.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP