czwartek, 18 czerwca 2009

Zielona sałata

Stirlitz coś czytał i śmiał się do rozpuku. Zerknąłem przez ramię i okazało się, że był to raport wróżbiarzy z Cushman&Wakefield. Wróżbiarze dostrzegli jakieś pozytywne sygnały płynące z gospodarek Zachodnich, szczególnie z Wielkiej Brytanii i USA. Analiza gospodarek przypomina coraz bardziej wróżenie z wnętrzności zwierzęcia o jego aktualnym i przyszłym stanie zdrowia. Puls gospodarki osłabł był o 1/4, a z tego wniosek Cushman&Wakefield, że pewnie za chwilę wzrośnie. Tylko aby to nie była przedśmiertelna gorączka;-)

Sołtys twierdzi, że to nie żadne wzrosty, tylko sezon ochronny dla polowania na jelenie się skończył. Głodne kawałki o ożywieniu gospodarczym przy załamaniu się produkcji przemysłowej warte są, aby dobrze się z tego czarnego humoru pośmiać. Katastrofa, która obecnie dosięgła Japonię i świat Zachodni, a związana z załamaniem produkcji jest znacznie większa niż prawie 80 lat temu. Załamanie się wolumenu światowego handlu jest głębsze, a indeks przewozów międzynarodowych wzrósł, ponieważ każdy ciągnie w swoją stronę surowce. Załamał się popyt towarowy, a surowce stają się elementami do przechowywania wartości i ucieczki od papierowych obietnic bez pokrycia. W skali globalnej idziemy tą samą ścieżką, co Wielka Depresja. Teraz jednakże media założyły gęstszą siatkę na łapanie jeleni, a na dodatek siatka jest pod prądem. Kłusownictwo wraca do łask.;-)

Inwestowanie i oszczędzanie polega na wkładaniu czasu, pieniędzy i wysiłku w PRAWDZIWĄ wartość. A co wartościowego jest w spółkach nazywanych bankami centralnymi, działającymi wg schematu - zielona sałata - których jedynym produktem są kolorowe papierki z unikalnym numerem seryjnym? Zabawa w handel, za który płaci się papierami wartymi tyle, ile kupony z gry w Monopol kończy się wtedy, kiedy ktoś obrazi się i weźmie swoje zabawki do domu. Zachowanie Rosji, Chin i Japonii sugeruje, że zabawa w zielone Monopoly skończy się szybciej, niż wielu się tego spodziewa, ponieważ świat zaskakuje nas codziennie;-)

9 komentarzy:

  1. Wczoraj Trystero i Zezowatyzorro. Dzisiaj Ty :)
    wszyscy wroza the end
    ciekawe tylko - kiedy..

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego to nikt nie wie, ale z pewnością już niedługo;-) Każdy system, imperium, czy społeczeństwo ma swoje granice rozwoju i albo się zmieni radykalnie, albo zginie. Żyjemy w przełomowym momencie, lub jak kto woli - w ciekawych czasach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe czasy to mogą być jak imperium pójdzie w klasyczne imperialne rozwiązanie: jak nie ma kasy to można dać łupnia tym co mają kase/surowce . Bo w to że oddadzą Alaskę za długi Chińczykom i "zredukują oczekiwania do realnego poziomu" to raczej nie wierzę ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy tutaj klasyczny dylemat imperium:-)
    - zrezygnować z imperializmu i zredukować gwałtownie poziom życia
    - iść na wojnę i zawojować dłuzników (Chiny, Japonia, Rosja, Arabowie;-)
    - zostać kolonią dłuzników
    Prawdopodobieństwo zajścia ww. sytuacji oceniam na 0.8, 0.15 i 0.05, co nie oznacza, że nie pojawi sie jakiś mix. Wszystkim doradzam nauke chińskiego;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko pewnie już jest postanowione - przecież sytuacja rozwija się jak wiadomo niepomyślnie dla Imperium - chłopcy w Białej Chałupce wiedzą co się będzie działo dalej i mają jakieś plany, dlatego jak dla mnie mówienie o jakimś prawdopodobieństwie jeżeli zdarzenie nie jest absolutnie losowe nie ma sensu ;-). Czy akurat największe prawdopodobieństwo ma sytuacja 1)? Różnie może być, ale ostatnie niusy z Iranu (o liście ministra do ajatollaha) podbijają prawdopodobieństwo sytuacji 2). Przyjść z pomocą sąsiadowi (z prowincji irackiej to nie tak daleko) przecież wypada :-). Z drugiej strony atomówki blokują niejako akcję "wjazd do Teheranu podczas niedzielnej herbatki", ale czy akurat trzeba robić to bezpośrednio? Wystarczy wcisnąć paru wściekłym panom karabiny i granaty, a później się jakoś samo rozkręci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawdopodobieństwo jest jak najbardziej na miejscu. Życie to jedno, a plan to drugie. Era wciskania karabinów i granatów opozycyjnym idiotom się skończyła. Kolorowe rewolucje także. Nie wypaliło na Białorusi, nie wypaliło i w Iranie. Rozpoczął się czas na kolorowe kontrrewolucje, na co wskazuje coraz silniejsza pozycja ugrupowań prorosyjskich w Gruzji i na Ukrainie. Dodatkowo Kim (na mój gust po cichu wspierany przez Chiny) za chwilę będzie mógł rakietami pomacać Amerykę, a Kim, to nie Husejn i jego oficerów przekupić się nie da;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy Kimowi akurat "do życia" niezbędne jest macanie Ameryki? Wystarczy, że ma w zasięgu Japonię i Południowców - wypalenie kilku celnych strzałów w odpowiednie dzielnice np. z ambasadami USA miałoby taki sam skutek jak zbombardowanie Alaski - jak celnymi rakietami są Taepodong (bo tak się chyba zwą :)), nie wiem. Zresztą żołnierzy amerykańskich pod dostatkiem w przygranicznych obozach też dużo siedzi (wsio ryba)

    Kolorowe rewolucje nie wypaliły, bo ludzie nie pragną tylko wolności, bo wolnością rodziny nie nakarmią - wolą siedzieć pod butem, który ich marnie karmi niż wcinać powietrze pachnące wolnością - osobiście ich rozumiem, choć nie pochwalam (ale mi to wygodnie mówić popijając kawkę przy komputerku)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedys o tym pisałem. Przy edycji komentarzy nie da się wykonać "copy, paste" i nie działają klawisze nawigacyjne (strzałki). To uciążliwe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Silną pozycję USA dają ostatnie osiągnięcia w zakresie badań technik oddziaływań radioelektronicznych np. HAARP i innych technik mikrofalowych. Wg znawców tematu np.
    http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=76683

    może to obronić pozycje imperialna USA bez wykorzystania broni jądrowej. Coś za coś. Zmiany klimatyczne są podobno związane z HAARP. Można oczywiście wszystko zwalać na teorie spiskowe, ale coś jest na rzeczy IMO.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP