wtorek, 16 czerwca 2009

Zielsko

Chińczycy twierdzą, że hałas na rynku nie jest oznaką ożywienia gospodarczego, a co najwyżej jakiegoś huligaństwa lub złodziejstwa. Tak zwane zielone pędy w gospodarce światowej mogą szybko okazać się zwykłym zielskiem. Być może jakieś bodźce do wzrostu pojawią się w drugiej połowie 2009 roku, ale jak na razie nic, sugeruje trwałej poprawy sytuacji. Przykładem może być mała Słowacja, dla której prognozowany jest spadek PKB o ponad 6%. Dla całej strefy euro EBC prognozuje skurczenie się gospodarek o prawie 5%. W USA spodziewana jest inflacja, która może spowodować niewyobrażalną dewastacje w życiu gospodarczym, politycznym i społecznym. Zanim będzie za późno, Obama powinien przywrócić powiązanie pieniądza do materii i urealnić jego wartość. Tony finansowych produktów bez pokrycia w realnych dobrach duszą gospodarkę. Problem zasadniczy polega na tym, jak to zrobić, skoro złotej i srebrnej materii nie ma na tyle, aby obdzielić krewnych i znajomych króliczka, że o plebsie nawet nie wspomnę. Jeśli Obama nie zadziała, to w dym pójdą i perspektywy gospodarcze, i całe polityczne dziedzictwo Amaryki.

Brunner napomknął, że niektórzy współcześni porównują neoliberalizm do faszyzmu. Dla przykładu Mertens twierdzi, że faszyzm nie jest niczym innym jak swoistą kumulacją kapitału w toku ekspansji. Ekspansji tej towarzyszą często rasizm i szowinizm, które ułatwiają zagarnięcie kapitału konkurencyjnych warstw społecznych. Model neoliberalny jest swego rodzaju kontynuacją modelu faszystowskiego. Kapitał amerykański cały czas jest w toku ekspansji, ofiarami w tym wypadku są narody państw określanych jako terrorystyczne lub zbójeckie, posiadające złoża surowców energetycznych lub mające istotne położenie dla handlowania nimi. Ciekawe co na twierdzenia Mertensa odpowiedzieli by nasi prawie-faszyści, tfu, neo-liberałowie;-)

3 komentarze:

  1. Pelna wymienialnosc pieniadza papierowego na kruszce szlachetne jest do zrobienia w kazdej chwili. Problem polega na tym, ze elita polityczna woli operowac pieniadzem bez pokrycia bo to jej ulatwia wyzysk ludnosci i wykradanie jego zasobow finansowych bez koniecznosci uchwalania nowych podatkow. Kazda dewaluacja to podatek liniowy nalozony na wszystkich obywateli. Ja takze wolalbym placic moje zobowiazania zadrukowanym swistkiem papieru, za ktory posiadacz moglby dostac cos lub prawie nic zaleznie od mojego uznania. To zreszta juz przerabialismy w PRLu gdzie mozna bylo byc milionerem i nic nie moc za to kupic.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nikt z polityków nie powie publice, że od teraz ich oszczędności, ubezpieczenia i emerytury są nic nie warte. To do tego sprowadza się problem meterializacji pieniadza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiekszosc ludzi zamoznych lokuje zdobyte kapitaly w rzeczach wartosciowych, ktore swoja wartosc przeniosa przy kazdej wymianie pieniedzy. Wymienialnosc pieniadza, ktora moze ale nie musi oznaczac wymiany, wymaga tylko zakupu badz posiadania pewnego zasobu zlota i oswiadczenia banku centralnego, ze od danego momentu wszystkie banknoty maja taka a taka relacje do kruszcu. Ta zas bedzie wynikala z ilosci banknotow w obiegu oraz ilosci kruszcu do dyspozycji. Mozna zreszta przyjac bezpiecznie, ze nie tak wielu obywateli zechce zmienic banknoty na monety. Gozej jest z funduszami wyrazonymi w polskiej walucie a bedacymi w posiadaniu rzadow obcych. Moze wiec jednak bedzie konieczna wymiana pieniedzy aby zapewnic gwarantowany poziom pokrycia. O ile pamietam przed wojna bylo to okolo 40%.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP