wtorek, 7 lipca 2009

Dwa plus bezdobrze

Założyłem Brunnerowi podsłuch. Nie to, żebym go o coś podejrzewał, ale tak, na wszelki wypadek. Włączyłem kamerę i audio, patrzę i oczom nie wierzę. Brunner siedzi w pozycji birmańskiej, kiwa się w przód i w tył oraz powtarza do stojącego przed nim na podłodze laptopa - Dwa plus bezdobrze, dwa plus bezdobrze! Z ciekawości zakradłem się do niego do pokoju i spoglądam, a tam na wykresach indeksy giełdowe. - Orwell! Dwa plus bezdobrze, jak nic! - pomyślałem wzorem Stirlitza. Giełdy zazieleniły się, rząd w Warszawie ogłosił, że od dzisiaj biedna Szwajcaria pracuje na naszą korzyść a my dalej w dobrobycie, że wesprze nas sam Buzek, który niczym pomazaniec boży prowadzić będzie PE ku światłości i tylko informacja o bankructwie Kalifornii jakoś tak nie współgra z całością. Zielone pędy opanowały nawet papierowe złoto, które, pewnie z racji swojego koloru, zwiędło jeszcze bardziej.

Zaklinanie kryzysu przez media i czarowanie polityków z ekranu ma się całkiem dobrze. Wprawdzie to nie poprawia nikomu kondycji ekonomicznej, ale pozwala osiągnąć stan samozadowolenia, podobny do tego, które zaobserwowałem u Brunnera. Władza, jak zwykł mawiać Urban, wyżywi się sama, a w razie kryzysu poszuka pieniędzy w kieszeniach podatników, a nawet wzorem Kalifornii wprowadzić może jakieś nowe kolorowe papierki, które mają udawać pieniądze i wartość. W tak zwanym międzyczasie napychane są kieszenie kumpli finansistów. I tylko czasem jakiś spec od komputerowego ogrywania leszczy i umiejętności w szacher-macher tradingu wyrwie się z rąk Goldmana minąwszy wiertarkę, która, niczym media dla pospólstwa, ma przywrócić poprawność myślenia. A tutaj pech jaki, czy co - od środy zaczyna się spowiedź z wyników za II kwartał no i szczyt G8. Wśród speców krąży dowcip, iż kielichy goryczy będą na tym szczycie popijane szampanem, a nad głowami wszystkich będzie wisieć wsparcie, po którym mają się przechadzać misie;-) Byki bowiem zostaną podane na obiad, chociaż kucharze uparcie twierdzą, że jeszcze nie teraz.

10 komentarzy:

  1. "Kalifornii jakoś tak nie współgra z całością. Zielone pędy opanowały nawet papierowe złoto, które, pewnie z racji swojego koloru, zwiędło jeszcze bardziej."
    Co masz na mysli piszac o papierowym zlocie?

    No i banalne pytanko - z kalendarza http://www.macronext.pl/ nie moge znalezc info odnosnie pkb za 2i kwartal itd. Czy o tym po prostu nie bedzie?

    Zastanawiam sie tez - jesli info od srody zaczynajac bedzie negatywne, moze jest sens kupic troche zlota. Teraz sa bardzo atrakcyjne ceny.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to jedziemy na drugie dno bessy.Ok-no fakt nigdy nie wyszlismy z tego pierwszego to byla tylko kreatywna ksiegowosc.Problem jest tylko taki ze jak widze co sie dzieje to biorac pod uwage jak sprawni sa w tej kreatywnej ksiegowosci to ja bym sie wcale nie zdziwil gdyby wyniki ktore pokaza byly DOBRE.Potrafia juz tak manipulowac danymi i doborem metod wyliczania(np:PKB,bezrobocia czy zyskow poszczegolnych firm)ze oni pokaza wzrost zyskow nawet juz bedzie koniec swiata.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zaczniesz kupować złoto fizyczne, to zobaczysz, że cena rózni sie od papierowej i ta różnica w cenie ciągle rosnie. A podobno każde złoto jest takie same;-)

    A co do Kalifornii, to tam odkryto dziurę Bauca, tylko troche wiekszą;-) W związku z tym nastała tam gorączka zajczyków, zupełnie jak na Białorusi. Arnold nie ma kasy i zamiast kasy wypłaca "zajczyki", tj papierki, na których zapewnia, że kiedyś kasę za te papierki zwróci;-), ale kiedy, nic nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ceny zlota sa rozne wtedy gdy rozne sa terminy dostaw kontraktu. Cena zlota w monetach do nabycia natychmiast odzwierciedla na ogol cene, ktora mial kontrakt zlota w niezbyt odleglej przeszlosci (2 -6 mies.)kiedy to obecny sprzedawca uzupelnial swoje zapasy .Jesli spekulanci oczekuja spadku ceny w najblizszym czasie (2-6 mies) to cena kontraktu jest nizsza. Tak jest w chwili obecnej chociaz nie jest pewne czy cena kontraktu spadnie ponizej 900USD/oz do 800 USD/oz jak moze sie zdarzyc, czy tez odbije sie od lini oporu przy 900USD i poszybuje w gore. Wszystko zalezy od tego jakie granice oscylacji ceny zlota zostaly uzgodnione z wierzycielami. Spadek ceny powoduje sprzedaz zapasow MFW albo Fed Rez. wzrost jest spowodowany popytem rynkowym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe czasy na G8 (ciekawe po co Obama był wczoraj u Putina - czyżby układzik, no i niedobrzy Ujgurowie dziwnym trafem teraz szumią), a i w UE idą ciekawe czasy, Lizbona w tarapatach (albo zasłona dymna)
    http://tiny.pl/hhqrr

    OdpowiedzUsuń
  6. Przy okazji. Co to znaczy "bezdobrze" ?

    OdpowiedzUsuń
  7. @Bobola

    W 1984 wszyscy to wiedzieli...

    G.F.

    OdpowiedzUsuń
  8. @goldfinger
    Na wypadek gdyby Pan tego nie zauwazyl mamy 2009.

    OdpowiedzUsuń
  9. @bobola

    :-) Proponuję zapoznać się z polskim przekładem. Więcej nie podpowiem.

    G.F.

    OdpowiedzUsuń
  10. @bobola

    Proszę mi wybaczyć niewinny żarcik. Myślę, że mieści się w konwencji bloga.

    G.F

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP