sobota, 1 sierpnia 2009

Hamulce ropopochodne

Kilka dni bez telewizji, radia i internetu nieco uspokoiło moje skołatane nerwy. Muller twierdzi, że nie ma się czego bać, bo co ma być, to będzie, ale mnie jakoś to nie uspokajało. Wyraźnie zmierzamy w stronę faszyzmu. Zapewne kolejny etap, to likwidacja gotówki. Skończą się wtedy anonimowe komentarze, a masowo pojawią się wrogowie publiczni. Teraz w mediach na siłę forsuje się tezy, iż to rynki finansowe są centrum życia gospodarczego, a nie obieg towarowy i produkcja dóbr i usług. Zastanawiające! Na mój przedurlopowy nastrój wpłynął był raport Brunnera, który tak jakoś dla mnie nie współgrał z rewelacjami z gazet. W mediach Ford nadal ma spore zyski, które siegają prawie 2.5 mld dolarów, a jak się temu bliżej przyjrzeć, to widać stratę na prawie pół miliarda. Znaczy się zyski są, ale tylko na papierze;-) - Pewnie efekt TARP - pomyślał siedzący obok mnie Stirlitz - Ciekawe tylko, czemu dawali im kasę pod stołem? - Może to był efekt działania mafii, która prała u Forda kasę, a może lokował tam pieniądze jeden z nowojorskich rabinów, tak wsławiony ostatnio sprzedażą ludzi na części zamienne. Faktem jest, że sprzedaż samochodów wygląda marnie, marniej niż handel ludźmi. Podobnie marnie wyglada brytyjskie PKB. Niby jest mały spadek, który w ostatnim kwartale wyniósł był tylko 0.8%, ale tak na chłopski rozum, czyli rok do roku dochód narodowy zmniejszył się o 5,6%. I znów mamy rekord, znaczy się media mogą coś tam optymistycznego napisać. Podobnie w USA, po korektach mamy zjazd PKB w dół o 6.4% i to tylko za pierwszy kwartał. W tej sytuacji obserwacja giełdy prowadzić może do niebywałego zdumienia, gdyż grupa rekinów wyraźnie płynie pod prąd szukając czegoś na przekąskę.

Zdaje mi się, że uwagi na ów słynny peak oil, kryzys był nie do uniknięcia. No bo jak dolar, po dogadaniu się z Saudami, został oparty na monopolu handlu ropą za dolary, to w sytaucji, kiedy z ropą zaczyna być krucho, to z dolarem musi dziać się też nie najlepiej. Cena ropy naftowej wyrażana w dolarach pomimo kryzysu znajduje się na poziomie szczytów z 2006 i 2007 roku, chociaż konsumpcja spadła. Cena tejże ropy naftowej wyrażona w uncjach srebra okazuje się być nadzwyczaj trwała, natomiast w złocie spadła w tym okresie o około 25%. Wzrost cen złota do ropy naftowej to nic innego jak dyskonto za wzrost ryzyka handlowego. Jeśli spojrzeć na to poprzez pryzmat ścisłej korelacji zużycia ropy naftowej i energii ze wzrostem PKB, to wyłania się nam mechanizm ciekawego sprzężenia zwrotnego, w którym każdy wzrost gospodarczy zostanie skontrowany drożejącą ropą i energią, utrzymując obecny marrazm gospodarczy na długie lata. Z tej sytuacji nie wybawi Zachodu nawet hiperinflacja, ponieważ wymusi ona na wierzycielach szybką realokację zasobów z dolarów w surowce, tym samym dorzynając gospodarkę USA i eurolandu.

Z nad ropy myśli moje przeniosły się do tych łąk malowanych zbożem rozmaitem, pośród których bujający w obłokach Donald zastanawia się nad (Wz)Rostowskim problemem wynikającym z konstutucyjnego i ustawowego hamulca. Mamy kryzys, to hamulce wypadałoby jakoś tak rozmontować, aby ludek nie połapał się, że oto znowu rozpoczęła się szybka jazda bez trzymanki.

4 komentarze:

  1. Czyli zeby nastapilo prawdziwe odrodzenie gospodarcze Zachodu potrzebne jest miedzy innymi odejscie od ropy i gazu na rzecz innych zrodel energi(glownie odnawialnych).Caly tez czas twierdze ze to nastapi(powiedzmy ze jestem optymista)ale zgodze sie tez z tym ze nie nastapi to szybko-ten proces zabierze dlugie lata.Tym bardziej ze ropa to takze surowiec do produkcji tworzyw sztucznych itp-tu tez trzeba znalezc zamienniki.Jak do tego dodamy fakt ze trzeba takze zreformowac system finansowy a nawet zredefiniowac stosunki geoplityczne na swiecie to naprawde nie wyglada to dobrze.Wnioski sa dosc oczywiste-obecny system raczej sie nie zawali(raczej)ale w obecnym marazmie bedziemy tkwic przez dlugie lata.

    OdpowiedzUsuń
  2. A propos hamulców:
    http://tiny.pl/hh193

    OdpowiedzUsuń
  3. @slav

    Wydaje mi się, że sprawa jest dla Polski znacznie bardziej niebezpieczna. Niemcy wyłączają się spod jurysdykcji Brukseli, ale sami będą mieli, poprzez swoja silną pozycję w Unii, decydujący wpływ na prawodawstwo. Reasumując. Niemcy będa stanowić w Unii Prawo, któremu sami nie będą podlegać. Bardzo wygodna (i groźna dla innych państw) pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  4. W zasadzie nic, oprócz niemieckich agentów u władzy w Polsce;-) nie stoi na przeszkodzie, abyśmy i my mieli takie same zabezpieczenie jak Niemcy. Wystarczy WZMOCNIĆ w międzynarodowych traktatach art. 8 konstytucji RP i zacząć egzekwować art. 4

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP