czwartek, 20 sierpnia 2009

Emeryci w dziurach

Sołtys przyniósł mi wydruk z blogu Szczęśniaka i jego odpowiedzi, zza których, zamiast eksperta widać człowieka w kryzysie wieku średniego, który z dziecięca naiwnością nie chce przyjąć do wiadomości, że już połowę życia ma za sobą. Prawdziwi eksperci, różnią się od zagubionych mężczyzn z głową pełną dziecięcych marzeń tym, że potrafią akceptować fakty takimi, jakie one są i oprzeć się medialnym nagonkom dla chłodnej, pozbawionej emocji analizy. Chłodna analiza przyda się również i przyszłym emerytom.

Brunner rzucił na stół raport pełen takich chłodnych analiz. Z analiz wyłania się ciekawy obraz, który można scharakteryzować krótko - prawdę taimy przed ludźmi, naganiamy na śmieciowe akcje, bo sami już nie wiemy za co się chwytać kiedy to wszystko rypnie. Biuletyn GEAB, jakiś rok temu opublikował artykuł w temacie globalnego kryzysu systemowego z prognozą, że rypnie się, kiedy świat zrozumie, że ten kryzys jest gorszy niż ten z 1930 roku. Według zespołu ekspertów GEAB, władze publicznie są świadome, że teraz mamy trzy główne procesy destabilizujące prace w gospodarce światowej - przeciągający się kryzys ekonomii bańkowej, eksplozja bezrobocia na całym świecie oraz załamywanie się kapitałowych systemów emerytalnych. Fujitsu właśnie był ogłosił, że w swoich funduszach emerytalnych odnalazł dziurę Bauca na ponad miliard funtów, a IBM w swoim funduszu emerytalnym nie może się doszukać ponad 1,5 miliarda. Ciekawe, jak wyglądać będzie dziura Bauca w OFE, którym Bauc zarządza, kiedy ten będzie zmuszony wypłacać emerytury. No i co powiedzą emeryci na wypłaty w dziurach?-)

Na świecie teraz mamy cały szereg czynników psychologicznych, które powoli docierają do ludzi i uświadamiają im zbliżanie się do punktu zwrotnego oraz narastanie ogólnej świadomości w Europie, Ameryce i Azji, że kryzys wyrwał się spod kontroli organów władzy publicznej, że teraz na poważnie dotknie wszystkie regiony świata, a jego konsekwencje ujawnią się całej realnej gospodarce.

Na jesień, w związku z tym, że recesja została pokonana, niemieckie Ministerstwo Gospodarki oraz Bundesbank opracowują specjalne środki na wypadek nagłego pojawienia się nowego kryzysu finansowego na początku przyszłego roku. Hartmut Schauerte uważa, że najtrudniejsza faza dla finansowania gospodarki nastąpi w pierwszym i drugim kwartale przyszłego roku. Podobno niemiecki rząd pracuje nad mechanizmami złagodzenia kryzys finansowego w gospodarce, tym nie mniej firmy o słabej kondycji mogą mieć w najbliższych miesiącach poważne trudności. Jeśli działania faszystowskiej władzy nie powiodą się, to będziemy mieć dziesiątki nowych bankructw firm w całej Europie. W gospodarce światowej podstawowe problemy systemu kredytowego nie zostały rozwiązane. W powiązaniu z danymi, które pokazują nikłą wiarę amerykańskich konsumentów w możliwość szybkiego ożywienia, pokazuje to, że pogłoski na temat wzrostu gospodarczego i rosnącego optymizmu były przesadzone.

W prywislańskim kraju, jak głoszą arabskie przysłowia, nawet masowe gazetowe pochwały nie mogą zmienić osła w dromadera. Mianowanie zaś strusia ministrem, tfu, krową, stoczni nie sprzedaje, tfu, masła nie daje;-) Może czas najwyższy ustanowić jakieś prawa dla tubylczej ludności i ich przestrzegać, zamiast szukać handlarzy niewolników, tfu, inwestorów w odległym Katarze?

16 komentarzy:

  1. Pokloce sie troche-dane z realnej gospodarki jednak nie sa takie najgorsze(szczegolnie poza USA)wiec moze nie jest tak zle?Ze systemy emerytalne sie wala to fakt a eksplozja bezrobocia to tez prawda ale poza USA jakby sytuacja sie stabilizuje.USA to bankrut ale reszta swiata(jakby mniej zlewarowana)kiepsko bo kiepsko ale sie trzyma.Wiec moze jednak nie gospodarcza katastrofa a tylko wieloletnia stagnacja?No chyba ze WSZYSCY juz falszuja dane na potege ale w to watpie(USA falszuje na potege ale wszyscy?).Nie zebym sie upieral przy tej opinii ale cos mi sie zdaje ze tym razem konca swiata jeszcze nie bedzie(biorac pod uwage brak realnych reform systemowych teraz to tylko przygrywka i ostrzezenie ktorego nie potrafimy wykorzystac wiec tak za 10 lat uderzy kolejny kryzys ktory zalatwi na cacy ale jeszcze nie teraz).

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jak aktualny jest podany przez Pana Nadporucznika wykres ale istotnie sytuacja nie wyglada najlepiej. Wbrew nowym, krzepiacym danym, sytuacja na rynku finansowym nadal sie pogorsza. W najblizszym czasie widze dwa powazne zagrozenia. Zapasc splacalnosci kart kredytowych i pekniecie "babla" nieruchomosci przemyslowo-handlowych. Sprawe pogarsza stabilizowanie cen zlota gdyz przy cenie 3000-4000USD/oz bylibysmy juz przy dolnym zwrotnym punkcie. Teraz zas marnujemy czas (i zloto) aby podtrzymac stan "nie do utrzymania".
    Jak zwykle w takich przypadkach rynek zwyciezy ale odbicie od dna bedzie trudniejsze gdyz zasoby beda zmniejszone przez proby oporu.

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak-rynki finansowe to gora smieci w dodatku znowu sztucznie nadmuchana ostatnio ale realna gospodarka(szczegolnie po ostatnich danych z Niemiec ale nie tylko)jakby sie ustabilizowala(choc na niskich poziomach).Karty kredytowe-rzeczywiscie tam jest gora dlugow a i bezrobocie swoje dolozy ale z tego co wiem stopa oszczednosci amerykanow ostatnio rosnie wiec przynajmniej czesc(i to chyba znaczna)z tego bedzie splacona-zasadniczo amerykanie ostatnio nie kupuja tylko oszczedzaja a to ma swoje plusy(choc rozklada kraje ktore zyja z eksportu do USA).Oczywiscie do prawdziwego odrodzenia jeszcze dlugo a po drodze beda wzloty i upadki(na gieldzie chyba szczegolnie)ale jak juz napisalem wczesniej to chyba jeszcze nie TEN kryzys-to raczej przedsmak.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Może czas najwyższy ustanowić jakieś prawa dla tubylczej ludności i ich przestrzegać,"

    No o to możemy być pewni, Policja juz kontroluje legalność autopilotów (trzeba mieć licencję i fakturę), a ostatnio władze dalej dokręcają śrubę:

    http://podatki.wp.pl/kat,66248,title,Policja-ma-donosic-o-przypadkach-prywatnego-uzywania-sluzbowych-aut,wid,11415883,wiadomosc.html

    http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Policja-CBA-i-ABW-chca-nas-inwigilowac-w-Sieci,wid,11413280,wiadomosc.html

    to tylko dzisiejsze newsy, ciekawe kiedy dowód beda znowu sprawdzać i walić domiar badylarzom.
    Neoliberał = komuch co chciał byc liberałem.
    Niestety , geny pozostają nienaruszone.
    Ciekawe, że jednocześnie nikt się przejmuje swietnie opisanym przez Wprost problemem wycieku kasy z Polski:
    http://www.wprost.pl/ar/169227/Wielkie-wysysanie-Polski/?I=1388

    lepiej dowalić allegrowiczom lub szukac innych bzdurnych rozwiazań jak:
    http://www.wprost.pl/ar/169226/Podatek-od-oddychania/?I=1388

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten Szczesniak to skonczony duren. Co najbardziej oburza to stanowiska jakie ten pacan zajmowal. Kto takiego debila robi prezesem firmy naftowej i ekspertem centrum smitha ?
    doxa.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. @Piort34
    Pokloce sie troche-dane z realnej gospodarki

    Gdyby było tak dobrze, to po co byłyby te przygotowania do kolejnej fali kryzysu. Władza posiada prawdziwe dane, bo jeśli zacznie wierzyć w te fabrykowane dla pospólstwa, to skończy jak komuniści w PRLu;-)

    @Bobola
    Wykres jest poglądowy. Do wspomnianych przez Waszmości zagrożeń trzeba dodać rozwierające się nożyce dla funduszy emerytalnych, pomiędzy tym co się ma, a tym ile trzeba wypłacić. Zastanawiam się, jak może wyglądać armegedon emerytalny. Zjazd emerytur i rent do najniższej możliwej postaci? Przecież w USA nie da się za to utrzymać, ale jeśli się mylę, to prosze o info.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widze, ze Szanowny Oberlejtnant nie rozumie dzialania wspolczesnej ekonomii kredytowej. Amerykanska Social Security nie jest funduszem emerytalnym, ktory jest odkladany czy inwestowany ale inaczej nazwanym podatkiem, ktory zuzywany jest ciagle na bierzace potrzeby Skarbu Panstwa. W zamian za to panstwo gwarantuje wyplaty emerytalne. Te zas moze wyplacic zawsze bowiem drukowanie pieniedzy nie ma gornej granicy jak niegdys w postaci zasobow zlota ale jest kwestia decyzji Fed. Res.. Podobnie jest zreszta z obligacjami panstwowymi. Wszystko co moze sie stac (w USA) to pojawienie sie inflacji faktycznej (w odroznieniu od wskaznika inflacji obliczanego na podstawie koszyka przez ekonomistow rzadowych). Ta ostatnia sluzy do automatycznej modyfikacji wysokosci emerytur (SS). Inflacja jednak nie jest bardzo prawdopodobna gdyz w USA jak dotad jest wystarczajaco duzo towarow i nadmiar zdolnosci produkcyjnych. Jak dlugo USA jest w stanie utrzymac cene zlota w ustalonych granicach wlasciwie system jest nie do zawalenia. Inna sprawa, ze coraz wiecej majatku narodowego bedzie przechodzilo w obce rece (co widzimy tez w Polsce). W efekcie amerykanie (i polacy) beda pracowali na kapitalistow na calym swiecie a nie dla dobra wlasnego kraju. To jednak nie martwi kosmopolitycznej elity ani w USA ani w Naszej Umeczonej Ojczyznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. @HansKlos
    Mozliwosci sa dwie-albo WSZYSCY totalnie falszuja dane albo NIEKTORZY z rzadzacych(np w Niemczech bo na pewno nie w USA)jednak nieco zmadrzeli.Opcja numer dwa zdaje mi sie nieco bardziej prawdpodobna choc rzecz jasna opcji numer jeden tez nie wykluczam calkowicie bo zdaje sobie sprawe ze obecne "odrodzenie"jest rachityczne i w dodatku za pozyczone pieniadze.Ja caly czas mowie o realnej gospodarce bo fundusze emerytalne,OFEZUS itp sa kompletnymi bankrutami-to jasna dla mnie sprawa od lat i dlatego sam inwestuje z mysla o prywatnej emeryturze bo ZUS to mi pokaze fige z makiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Alex Jones w On The Eage u Maxa Kaisera o postępującej militaryzacji US.

    http://www.youtube.com/watch?v=acRsB0KGLE4

    OdpowiedzUsuń
  10. @Bobola
    Inflacja jednak nie jest bardzo prawdopodobna gdyż w USA jak dotąd jest wystarczająco dużo towarów i nadmiar zdolności produkcyjnych.
    Tutaj się nie zgodzę ponieważ USA w znacznej części pozbyło się bazy produkcyjnej, stąd nadmiar zdolności produkcyjnych jest fikcją, poza rzeczywistą zdolnością do produkcji broni. Podobnie jak fikcją jest wystarczająca ilość towarów.

    Z definicji inflacja to miara ilości pieniądza w stosunku do dóbr. Stąd z inflacją jest tak, jak z górą lodową, widać tylko jej maleńki kawałek, określany jako CPI, podczas kiedy masa pieniądza zdeponowana w bankach, obligacjach itp. jest tym elementem inflacji, którego nie widać. Na razie te pieniądze krążą w sferze niematerialnej pompując akcje. Jednakże w przypadku paniki, ta masa pieniądza ze świata niematerialnego zechce się przenieść w świat materialny. I tutaj powstaje problem ponieważ jedynie około 10% dolarów ma pokrycie w realnych dobrach, a pompowane do systemu bankowego talary nie zwiększają masy realnych dóbr, ale masę pieniężną.

    @piotr34
    Inwestowanie z myślą o emeryturze jest niesamowicie trudne, ponieważ musi uwzględniać demografię. Z jakiego to dobra będziesz mógł osiągnąć zysk, lub jakie to dobro będziesz mógł sprzedać z zyskiem po 20-40 latach inwestowania? Gdyby ZUS, jak przed wojną inwestował w nieruchomości i ziemię, to teraz nie byłby bankrutem.Podobnie z OFE. Ich inwestowanie w dług państwowy jest pewne na tyle, na ile pewna jest reputacja dłużnika. W świecie, w którym prawie cały Zachód na naszych oczach staje się niewypłacalny, na takie konstrukcje jak OFE nie ma miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  11. Znowu widze, ze Pan Oberlejtnant nie rozpoznaje istoty wspolczesnej ekonomii kredytowej. Obecnie pieniadz przestal byc realnym reprezentantem towaru (jakim bylo zloto) a stal sie czyms w rodzaju kartki na zakup wszystkiego. Skarb Panstwa przestal troszczyc sie o bilansowanie budzetu gdyz brakujace sumy zawsze moze pozyczyc pod warunkiem, ze bedzie potrafil ustabilizowac cene zlota. Obligacje panstwowe sa czyms w rodzaju panstwowej karty kredytowej. Jak dlugo w kraju jest cos co wzbudza zainteresowanie inwestorow tak dlugo ten proceder mozna utrzymywac. USA jest najwieksza ekonomia swiata i zawsze tam bedzie wystarczajaco duzo towarow aby rynek nie doznal inflacji. Jesli ich zabraknie to amerykanie sprowadza go z Azji. Pamietajmy, ze ludzie, ktorzy pozyczaja rzadowi USA (czy Polski) miliardy sami tych miliardow nie potrzebuja w najblizszym czasie. Sa juz dostatecznie obkupieni i wszystko co chca to przechowac swoje fundusze bezpiecznie oraz jesli sie da, takze odrobine zarobic.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Bobola
    No nie tak do końca "są dostatecznie obkupieni" bo spora część pieniędzy które idą w obligacje są z funduszy emerytalnych a te są uzależnione od demografii. Na razie wszystko gra ale za pare lat jak przejdzie wyż 45-48 na emeryture nastąpią tu zmiany.

    Co do sprowadzania towaru z zewnątrz to też nie musi być tak zawsze. Za towar trzeba czymś zapłacić, na razie świat akceptuje dolary ale im bardziej amerykanie będą psuć walute lub w momencie gdy zagrożona zostanie wiarygodność amerykańskich zobowiązań wtedy to się skończy. I wtedy za co US kupi towary z zewnątrz ? Za złoto ? Stal ?

    OdpowiedzUsuń
  13. @Bobola
    Jak dlugo USA jest w stanie utrzymac cene zlota w ustalonych granicach wlasciwie system jest nie do zawalenia

    Naszła mnie taka oto filozoficzna myśl, że wytoczone granice są ciągle przekraczane, niczym socjalistyczny plan;-) Choćby taki dolar, który stracił do złota w przeciągu ostatnich 35 lat tak ze 30 razy.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Yogos

    Kazdy kto kupuje obligacje USA (i obligacje wiekszosci powaznych panstw) wie, ze odzyska swoj kapital z okreslonym w umowie oprocentowaniem. To czy poniesie strate w kapitale zalezy od tego jak i czy zmienila sie cena zlota od chwili zakupu obligacji.
    Jesli chodzi o Social Security to nie jest to fundusz inwestycyjny, ktorego losy zaleza od rynku ani tez fundusz, ktory musi byc na biezaco obslugiwany wplatami mlodych pracownikow. Jest to po prostu spory (ok. 30%) podatek, ktory panstwo zuzywa na biezace wydatki (zmniejszajac tym samym deficyt budzetowy) zobowiazujac sie w zamian do wyplaty swiadczen SS z chwila osiagniecia stosownego wieku. Oczywiscie Kongres moze zadecydowac o zmniejszeniu swiadczen albo o podwyzszeniu wieku emerytalnego ale nie jest to bardzo prawdopodowbne. Mowi sie ze SS to slynna trzecia trakcja kolejki (ta pod pradem). Polityk. ktory jej dotknie jest zgubiony.
    Co zas do zakupow zagranicznych to wiekszosc ekonomii azjatyckich ale nie tylko zyje eksportem do USA. Eksportuja, bo w USA jest rynek na ktorym mozna zakupic i sprzedac wszystko. Bez eksportu do USA ekonomia chinska wpadlaby w zapasc, ktora zapewne doprowadzilaby do rewolucji. Nie jest w chinskim interesie doprowadzanie do kryzysu polityczno-finansowego w USA gdyz ucierpialby ich eksport oraz dostep do nowoczesnych technologii amerykanskich. Ponadto Chiny sa jednym z wiekszych wlascicieli obligacji USA. Jakiekolwiek ich zachwianie oznaczaloby praktycznie strate wypracowanego i zamrozonego w nich kapitalu.
    Wedlug moich obliczen USA moze utrzymac cene zlota na obecnym poziomie przez okolo 10 lat. Po tym czasie ich rezerwy zlota ulegna wyczerpaniu. Co gorsza oznacza to tez stagnacje gospodarcza przez ten sam okres czasu gdyz moim zdaniem wskazniki ekonomiczne nie osiagnely jeszcze swoich dolnych punktow zwrotnych.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałem na myśli SS czy naszego ZUS ale rozmaite inne prywatne fundusze odpowiedniki naszych filarów które są znaczącym graczem na rynku obligacji.

    AD Zakupy Zagraniczne - z tego co widać w Chinach doszli do podobnych wniosków i dlatego gwałtownie próbują rozruszać swój rynek wewnętrzny, czy się przegrzeją to inna sprawa. W momencie gdy oni będą w stanie konsumować te wytworzone dobra nie będą aż tak zależni od eksportu do USA.

    Stany to zgoda największy ale nie jedyny rynek na świecie, wraz z ubożeniem społeczeństwa jego siła i znaczenie będą maleć a gdy się skończy łatwy kredyt będzie krach.

    Z drugiej strony wzrost konsumpcji w Chinach i Indiach to doskonała okazja dla US aby choć częściowo odbudować swój przemysł i częściowej dewaluacji dolara odwrócić negatywny bilans handlowy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Samowystarczalny rynek wewnetrzny jest podstawa, gwarantujaca przetrzymanie roznych wstrzasow polityczno-ekonomicznych. Nie mniej gospodarka wolno-rynkowa jest z nami juz prawie 40 lat i szybkie przywrocenie rownowag lokalnych nie jest mozliwe. W USA wiekszosc artykulow powszechnego uzytku jest pochodzenia zagranicznego (ze wzgledu na niskie ceny produkcji). Obecnie takze zywnosc jest w znacznej mierze importowana mimo, ze istnieja duze rezerwy produkcyjne. Co zas do kredytu, to jak wyjasnialem wyzej nie jest on problemem w chwili obecnej. Ostatnia proba rozkrecania rynku nieruchomosci przez ulatwianie dostepu do kredytu wlasnie zaowocowala "bablem" domowo-mieszkaniowym. Latwy i niemal wmuszany kredyt jest tez powodem zapasci na rynku kart kredytowych. Dla USA byloby problemem gdyby inwestorzy zagraniczni (czy krajowi) nie chcieli kupowac obligacji panstwowych o niskim oprocentowaniu. To bowiem zmusiloby Min. Skarbu do emisji wyzej oprocentowanych obligacji co z koleji wymiotloby fundusze z rynku bankowego i gieldy akcji. Chwilowo jednak niczego takiego nie widac gdyz w dalszym ciagu obligacje USA sa uwazane za najbezpieczniejsze ze wszystkich jakie sa na rynku.

    Co zas sie tyczy prywatnych funduszy emerytalnych to kazdy, ktory w nie inwestuje musi byc gotowy na strate calego kapitalu (o ile nie ma ubezpieczenia panstwowego). Z reguly wychodzi sie lepiej jesli zada sie troche wysilku i samemu kieruje inwestycja emerytalna. W USA jest to mozliwe. Nie wiem czy takze w Polsce. Fundusze bowiem zyja bardzo dobrze ze skladek uczestnikow ale z reguly osoby w nich pracujace nie sa dobrymi finansistami jesli chodzi o wypracowywanie zysku dla swoich klientow. Inaczej nie pracowali by oni jako doradcy finansowi itp tylko zyli z rynku.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP