piątek, 28 sierpnia 2009

Wycięte drzewa

Stirlitz wszedł do gabinetu Mullera, otworzył sejf i zaczął tam grzebać nie bacząc na przyglądającą mu się przez drzwi zdziwioną sekretarkę. Na koniec dogrzebał się do jednej z teczek, wyszedł z gabinetu i zaczął kserować wyjęte z teczki kartki. Kiedy skończył, wrzucił walającą się w nieładzie wyjęte z sejfu rzeczy do środka, zamknął sejf, a wychodząc rzucił sekretarce powłóczyste spojrzenie i powiedział - Trzeba by tu było trochę posprzątać - Stirlitz z wykładów w szkole szpiegów w Moskwie pamiętał, że w ludzkiej głowie pozostaje tylko ostatnie zdanie. Manipulacja jest znanym od dawna narzędziem;-)

Kiedy Stirlitz wyszedł, wyłączyłem podgląd z kamer. Manipulacja informacją dotyka szczególnie społeczeństwa informacyjne, w którym wygrywa ten, kto głośniej krzyczy. W mętnej wodzie, tfu szumie informacyjnym, łatwiej rybki łowić, o czy doskonale wie JP Morgan Chase, który jako jeden z nielicznych na Madoffie zarobił, a plotki głoszą, że było to prawie pół miliarda dolarów. Wygląda na to, że kapitalizm jest tylko wtedy, kiedy krewni i znajomi króliczka zarabiają. Kiedy tracą, to wtedy wolnego rynku nie ma;-)

Amerykański system, to, jak twierdził Rockefeller, najlepsza demokracja, jaka można kupić za pieniądze. System ten został tak skonstruowany, że ma tendencję do wynagrodzenia osób zamieszanych w tworzenie bąbli w gospodarce i tych, którzy działają w sektorze finansowym. Tak przynajmniej twierdzi Roy Smith z New York University. Realna gospodarka jest przygniatana finansową fikcją. Wg Czekajewskiego, w Ameryce króluje mit związku wynagrodzenia z talentem i pracą. Wysokie zarobki CEO, wbrew pozorom nie są konieczne aby utrzymać w firmach utalentowanych specjalistów, ale służą jedynie tworzeniu nomenklatury i korupcji systemu, w który zamieszani są wybrańcy narodu od ustalania prawa. Nomenklatura kapitalistyczna, zupełnie jak ta nasza rodzima za komuny nie jest odpowiedzialna finansowo i moralnie za swoje czyny. Bez względu na to, czy zarządzane przez CEO bankrutują czy się rozwijają, ta kasta ludzi zarabia pieniądze pasożytując na gospodarce.

Prognozy dla USA nie są ciekawe, bo w tym roku gospodarka skurczy się o prawie 3%, a hossa na giełdzie powoli traci impet. Inwestycje zagraniczne, jak to wynika z wykresu, zaczynają być podobne do wyciętych drzew. Może już wkrótce Amerykanie przekonają się, że nie można jeść drukowanych przez Benka pieniędzy?;-)

W Polsce też mamy podobny proces. Gospodarką nadal zarządza nomenklatura i sabotażyści, a typowym działaniem jest wyzbywanie się tego na czym inni robią złote interesy. Jeżeli mądre narody korzystają z posiadanych fabryk i robią na ich produkcji doskonałe interesy, to sprzedawanie fabryk, miejsc tworzenia dochodu narodowego, miejsc produkcji, miejsc rozwoju technologicznego, cywilizacyjnego i źródeł utrzymywania polskich rodzin oraz budżetu musi zastanawiać. Kiedyś przejmowano cudzy dorobek przy pomocy wojska i armat, a dzisiaj przy pomocy euro i dolara. Rodzimi zaś kupcy i producenci rozliczeni są jak za czasów kolonialnych - wszystko to ma na celu drenowanie kolonialnej gospodarki z dóbr, zasobów i ludzi.

6 komentarzy:

  1. Najgorsze nie jest kupowanie fabryk przez innych, tylko to,że przenoszone są wtedy "centra" koncepcyjne poza fabryki - jeżeli istniały w danym zakładzie - gdzieś hen hen daleko i nie kształceni są w ten sposób np. inżynierowie, którzy mają bezpośredni dostęp do taśmy montażowej i nie widzą efektów swoich wypocin umysłowych. Stajemy się kolejną montownią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najwazniejsze jest to, ze przejete przez zagraniczny kapital zaklady pracy, nawet jesli sa dochodowe, to powoduja wyplyw wypracowanego w Polsce kapitalu zagranice. To zas w efekcie zubaza kraj. Inzynierow na zachodzie nie brakuje, w koncu nie w Polsce powstala wiekszosc popularnych wynalazkow. Od radia i telewizora po telefon komorkowy czy iPod.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rysunek wiele mowiacy ale troche opozniony w stosunku do stanu obecnego. Czy wycofywanie kapitalu trwa nadal czy tez kapital zagraniczny jest w czesci odpowiedzialny za ostatni wzrost na gieldzie? Osobiscie uwazam, ze wszelkie wiadomosci o cudownym ozdrowieniu amerykanskiej gospodarki sa gleboka przesada. Indeks DJI powinien miec w minimum wartosc 2 oz Au a obecnie jest utrzymywany sporym wysilkiem finansowy na pozycji 10 oz Au. Mamy wiec jeszcze sporo spadku przed soba zwlaszcza, ze jak dotad Fed. Rez. i rzad USA stosuje srodki kosmetyczne raczej niz atakuje faktyczne zrodla kryzysu.

    OdpowiedzUsuń
  4. "w Ameryce króluje mit związku wynagrodzenia z talentem i pracą. "

    Mit ow niestety sie doskonale trzyma.
    Zastanawial sie ktos kiedys dlaczego w USA w wiekszosci collegow zeby dostac bachelora trzeba sie meczyc (normalnym trybem) az 4 lata??? A potem do magistra nastepne 2.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja caly czas uwazam ze obecny kryzys to jeszcze nie TEN kryzys.Obecny kryzys zostal "pokonany"a gospodarki wiekszosci krajow stabilizuje sie na niskich co prawda poziomach ale jednak sie stabilizuja(choc do prawdziwego odrodzenia droga jeszcze BARDZO daleka-szczegolnie w USA).Obecny kryzys "pokonano" pompujac w system gigantyczne kwoty pieniedzy.Poniewaz jednak tych pieniedzy nie bylo wiec je pozyczono tudziez wydrukowanao.Tyle tylko ze na dluzsza mete lekarstwo(potezny kredyt)okaze sie gorsze od choroby-przyjdzie bowiem czas ze ow kredyt trzeba bedzie splacac a pozyczkobiorcow(czyli w sumie wiekszosci krajow Zachodu)na owo splate nie bedzie stac i stana na krawedzi bankructwa.Kiedy to sie stanie ciezko powiedziec,prawdopodobnie za kilka lub kilkanascie lat i wowczas znowu bedzie sie mozna zastanawiac co zrobia pozyczkobiorcy(wywolaja wojne,odmowia splaty dlugu itp)czy pozyczkodawcy(zechca kupic Alaske;)?).Tak czy owak za kilka,kilkanascie lat odegramy to samo przedstawienie tylko znacznie dramatyczniej.Oczywscie mozna by tego uniknac gdyby przeprowadzono gruntowna reforme swiatowego systemu finansowego(zmieniajac jego pasozytnicza obecnie nature)ale mimo gadaniny politykow na to sie nie zanosi.

    OdpowiedzUsuń
  6. # Nina
    Zastanawial sie ktos kiedys dlaczego w USA w wiekszosci collegow zeby dostac bachelora trzeba sie meczyc (normalnym trybem) az 4 lata

    To, że edukacja coraz bardziej rozmija się z potrzebami społecznymi i gospodarczymi, to już zupełnie inna bajka. Jak mi kiedyś mówił jeden z Polaków wykładających matematykę w Sao Paulo - wysoka płaca i nakłady nie gwarantują poziomu nauczania;-)

    @piort34, Bobola
    wiekszosci krajow Zachoduna owo splate nie bedzie stac i stana na krawedzi bankructwa

    Kraje Zachodu już są w większości bankrutami, tylko jeszcze nikt nie krzyknął, że król jest nagi;-) Dlatego w moim odczuciu jest to właśnie TEN kryzys, który ma jeszcze spory potencjał rozwoju. Zgadzam się tutaj z Bobola, że jednym ze wskaźników dna kryzysu jest indeks DJI dobijający do 2oz Au

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP