sobota, 26 września 2009

Globalistyczna monokultura


- To sie nie uda! - wykrzyknął Stirlitz -Ekonomia istnieje po to aby spełniać rzeczywiste, ograniczone potrzeby społeczeństwa i dlatego nie można podołać oczekiwaniom bankierów, którzy mają nieograniczoną żądzę zysku! - pomimo krzyków, powolutku dochodziliśmy do konsensusu i metody na odzyskanie VATu ze srebra. Przepis okazał się na koniec niezwykle prosty, a że już prawie przerobiliśmy swoje zapasy, to można go rozpowszechnić. Monety trafiały do składu celnego dla uszlachetnienia;-), które polegało na odzyskaniu ze srebra VATu i tam w procesie produkcji srebro wyparowywało;-) w wyrobach, które i tak znajdą się poza unią. A że uszlachetnianie to procedura czysto administracyjna, podobnie jak nakładanie podatku VAT, to uzyskaliśmy całkiem spory zapas po atrakcyjnych cenach dla wspomożenia szarej strefy w Polsce. Wszystko to w trosce o to, aby (Wz)rostowski nie puścił nas wszystkich z torbami.

(Wz)rostowski to taki przykład globalisty, a globaliści nigdy nie utożsamiali się z obywatelami jakiegokolwiek kraju, ale raczej z kosmopolityczną kabałą, która przewodniczy skorumpowanym rządom. Globaliści wychodzą z założenia, że każdy rząd da się skorumpować, choćby nie wiem jak demokratycznie go wybrano, a rządy mają być lojalne tylko wobec międzynarodowych korporacji i ich włascicieli, a nie jakichś drobnych rodzimych wyborców. Bin Laden, jeszcze za czasów, kiedy był saudyjskim księciem, chętnie przyjmowanym w Waszyngtonie, a nie sciganym miedzynarodowym listem terrorystą, zwykł był mawiać, że człowiek inteligentny nie traci pieniędzy ani swych synów dla bandy kryminalistów w Waszyngtonie. Może to z głupoty polskie władze tak usilnie tropią Bina w Afganistanie, od czasu do czasu ostrzeliwując z granatników wesela wieśniaków i ze snajperek strzelając do handlarzy. Zapewnie tylko przypadkiem Afganistan znalazł się na trasie ropociągów;-)

W gospodarce, a tym bardziej w światowej gospodarce oszczędności i inwestycje muszą się równoważyć. Nierównowaga handlowa BRIC z resztą świata powoduje zagrożenia. Istnieje wiele sposobów na naprawę tego. Jednym jest wzrost konsumpcji w krajach BRIC finansowane przez pracę w zadłużonych krajach Zachodu. Innym sposobem jest spowolnienie wzrostu w gospodarce światowej. Skoro pierwszy wariant jest mało prawdopodobny, to drugi z definicji oznacza ogromny wzrost napięć w handlu światowym, a tym samym spowolnienie gospodarcze rozpowszechniane za pośrednictwem rachunku handlu globalnego. Monoluktura finansowo-bankowa zabija cały system.

Sołtys powiada, że teraz nie obowiązują już żadne reguły ekonomiczne. Świat jest manipulowany zgodnie z wolą nielicznych, który mają w swoim ręku władzę nad systemem finansowym, politycznym i mediami. Patrzę na ceny złota i srebra i powoli się z tym zgadzam. Kolejna próba za pomoca papierów uruchomić lost stopy. Jedyne co możemy zrobić to oglądać ten spektakl, przy okazji zamieniając posiadane na kontach obietnice na coś bardziej materialnego. Warto jednakże być świadomym mechanizmów, które za tym stoją. W Polsce czeka nas post-baucowa dziura na około 80 mld złotych, ZUS z dziurą 50 mld złotych, a w EUropie wsparcie banków świeżo wydrukowanymi 66 mld euro. W końcu każdy papier kiedyś pęknie, kiedy w kruszcowych magazynach zaświeci dno;-) O ile na rynku złota jeszcze jest trochę miejsca, aby opychać papier, o tyle na rynku srebra samym papierem nie da się handlować, zwłaszcza, kiedy nadciąga miesiąc bankrutów. Jakoś tak się składa, że drukowanie banknotów nijak się nie chce przełożyć na wzrost zatrudnienia o ten na wzrost gospodarczy. Za to filizofia, aby do wyborów, a po nas choćby potop ma się nadzwyczaj dobrze. Średnioterminowe rachuby, nie uwzględniające demografii i tych wirtualnych miliardów, które musza się wylać do realnej gospodarki, to jak wróżenie z drukarki o deflacji;-) Przecież realnie obecnych długów nie da się spłacić.

3 komentarze:

  1. O ile na rynku złota jeszcze jest trochę miejsca, aby opychać papier, o tyle na rynku srebra samym papierem nie da się handlować


    HansieKlossie, nie jestem pewien co ten fragment miał dokładnie oznaczać ale obawiam się że wyszła z niego odwrotność stanu faktycznego. Mimo że pozycja net short komercyjnych manipulantów ceny złota na Comexie nigdy nie była tak wysoka jak obecnie (25.09.09) faktem jest że większość światowego handlu złotem przypada jednak na obrót fizycznym metalem, głównie przez LME. Natomiast znacznie mniejszy od złota rynek srebra jest zdominowany przez handel papierem, którego ilość w dodatku nijak się nie ma do niewielkich rezerw fizycznego srebra. pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. @cynik
    nie jestem pewien co ten fragment miał dokładnie oznaczać
    Ano dokładnie tyle, że na rynek złota można jeszcze próbować generować jakiś papier (a takie próby jeszcze niechybnie będą), to rynek srebra jest już tak papierowy, że niedługo tam żadnego fizycznego srebra się nie uświadczy;-)

    Dowcip polega i na tym, że o ile ETFy złote mają złoto, to w ETFach srebrnych zaczyna go ubywać;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Mimo że pozycja net short komercyjnych manipulantów ceny złota na Comexie nigdy nie była tak wysoka jak obecnie (25.09.09) faktem jest że większość światowego handlu złotem przypada jednak na obrót fizycznym metalem, głównie przez LME."

    Cynik moglbys powiedziec, gdzie mozna sprawdzic shorty "komercyjnych manipulantow" na zlocie? To jest bardzo istotna sprawa.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP