poniedziałek, 14 września 2009

Opony się palą!

Ledwie zrzuciłem plecak na ziemię, jak pojawił się Sołtys - Cóż tam Panie w polityce? Chińczyki trzymają się mocno? - No, trzymają się?! - odburknąłem, ale za chwilę pojawił się na stole bimberek i pierogi, więc i humor momentalnie mi wrócił. - To pewnie przez to srebro i opony - domyślił się Sołtys. - Trwa wojna - zauważyłem filozoficznie i pociągnąłem solidny łyk z napełnionej właśnie szklanki.

Srebro na chwilę opadło, ale pojawiło się ciekawe zjawisko, silver backwardation, które nieuchronnie zwiastuje wzrost cen w dłuższym okresie. W srebrze sytuacja podaży i popytu popytu jest napięta, co zwiastuje narastające trudności i opóźnienia w fizycznych dostawach metalu. Poganianie srebra papierem może skończyć się pustymi składami na giełdach towarowych. Wydobycie srebra, to raptem około 10x wydobycie srebra, a zapasy z przetopionych monet właśnie się kończą. W tym roku zabraknie kilka milionów uncji, a w następnym pewnie już kilkanaście, chyba, że Amerykanie wynajdą papier filozoficzny;-) pozwalający zamienić obietnicę w srebro, bo milczenie już jest złotem. Fizyczne srebro zapewne będzie miało tendencję rosnąć w cenie, ale dokąd dojdzie ta cena, jak Chiny przestaną srebro sprzedawać?

Pomiędzy Chinami, a Ameryką trwa wojna. No, może nie wojna, ale barykady już są i trwa właśnie palenie opon. Warte ponad 1,3 miliarda dolarów opony kopcą się właśnie w ogniu ceł nałożonych przez USA. W odwecie Chiny podpaliły magazyn części zamiennych warty ponad 800 milionów dolarów oraz oblali cłami warte ponad 37o milionów dolarów kurczaki. - Ten drób, to pewnie po to, aby walczyć z ptasią grypą - pomyślał Stirlitz. - Jak tak dalej pójdzie, to Chińczycy podpalą warty 8.5 mld dolarów rynek soi i puszczą amerykańskich rolników z torbami. - Globalizacja się kończy - przeleciała przez głowę Mullera szybka jak błyskawica myśl.

A w Polsce władza sprzedaje - na aukcjach! Aukcje polskich obligacji we wrześniu trudno nazwać udaną. Popyt był mizerny, a średnia rentowność wzrosła o prawie 20 punktów bazowych i osiągnęła 5,7%. Państwo polskie zamienia się powoli w wampira i wysysa z rynku kapitał, bez którego trudno będzie osiągnąć założony na 2010 rok realny wzrost gospodarczy. Dotychczasowe sygnały poprawy wynikają ze sztucznego pompowania w światową gospodarkę pożyczonych przez rządy pieniędzy, tyle, że nie da się pożyczać w nieskończoność, bo nie ma za bardzo od kogo. Pozostaje drukowanie.

Do złotych myśli dopisałem słowa lorda Turnera o tym, że realnym problemem jest stałą zdolność sektora finansowego do wywoływania napięć społecznych i gospodarczych, realizowana poprzez system kredytowy.

20 komentarzy:

  1. Ze druga runda kryzsu po Nowym Roku przed nami to ja twierdze caly czas-pytanie tylko jak gleboka?Ja tam jestem optymista choc przyznac trzeba ze powodow do owego optymizmu nie ma za wiele.Moze jednak politycy jednak zmadrzeja(raczej UE i Chinczycy bo USA to juz przegrana sprawa obserwujac polityke Obamy)i wymagane(i zapowiadane)reformy systemu finansowego przeprowadza.W koncu te elity chyba az tak glupie nie sa i jeszcze myslec systemowo potrafia nawet jesli ich samych mialo to by nieco uderzyc po kieszeni.No chyba ze sie myle i obecne elity Zachodu to juz degeneraci rozmiekczeni dlugotrwalym dobrobytem i potega-w takim wypadku juz po nas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapitalizm ruletkowy to konsekwencaja z nie przyczyna. Prawdziwym powodem klopotow jest wolny rynek, ktory zmusil kraje rozwiniete do zaprzestania generacji kapitalu droga produkcji towarow i zamienil taktyke finansowa z inwestytcyjnej na dzialania spekulacyjne. Te zas kapitalu nie tworza tylko go redystrybuuja oraz powiekszaja koszt produkcji tam gdzie ona jeszcze istnieje. Jesli swiat ma sie wygrzebac z dolka to konieczny jest powrot do gospodarki komorkowej , w ktorej rynek wewnetrzny chroniony jest polityka celna.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Bobola
    Czy moglbys rozwinac swoja wypowiedz bo nie bardzo Cie rozumiem.Przeciez kapitalizm=wolny rynek(z pewnymi potrzebnymi ograniczeniami rzecz jasna)a wlasnie kapitalizm ruletkowy(dobra nazwa)jest jego wypaczeniem.Nie bardzo rozumiem jak kapitalizm ruletkowy moze byc konsekwencja zwyczajnego kapitalizmu-wedlug mnie jest on konsekwencja decyzji politycznych(neoimperialnych i prooligarchicznych).

    OdpowiedzUsuń
  4. Piotr: wszystko zalezy od skali, na jaka sie dane zasady zaimplementuje.
    Podobnie jest z demokracja: oryginalna, atenska obowiazywala na bardzo mala skale: prawo glosu mieli tylko obywatele greccy plci meskiej, stanowiacy jakis niewielki procent calej populacji.
    Dzisiaj demokracja oznacza glos kazdego obywatela, co jak widac wcale na dobre jakos nie wyszlo...

    reguly wolnego rynku mozna stosowac wewnetrznie tj. na terenie danego panstwa, ale na zewnatrz juz nie, ustalajac cla i inne ograniczenia.

    Patrzac na to, co sie dzieje, przychylam sie do wniosku p. Boboli, ze globalizacja i calkowite otwarcie rynkow wewnetrznych wcale nie ma pozytywnych konsekwencji dla normalnych ludzi. Korzysta tylko oligarchia.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Nina
    Skala-oczywiscie ze tak,chyba juz kazdy widzi ze to co dzialalo w malym miescie(starozytne Ateny)gdzie kazdy szanowany obwatel znal kazdego innego szanowanego obwywatela osobiscie nie dziala w epoce milionowych panstw gdzie o wynikow wyborow decyduja masmedia-tylko ze poki co demokracja to i tak najlepszy znany nam system rzadzenia(masy maja cos tam do powiedzenia bez potrzeby przelewania krwi)ale ja nie o tym.
    Nie jestem tez pewny czy wolny handel nie przynosi ZADNYCH korzysci przecietnym obywatelom-handlujac z innymi krajami korzystamy z zasady przewagi komparatywnej(nieco stracila zreszta na waznosci w gospodarce wiedzy)-w koncu dobrze jest kupowac banany za 5zl/kg-jakbysmy chcieli je uprawiac w Polsce to bylyby 10 razy drozsze i przecietny Kowalski jadal by je tylko na swieta.
    Oczywscie ze CALKOWITE otwarcie rynkow to blad ale o ile zrozumialem Bobole to on twierdzi ze globalizacja jest NIEUNIKNIONA i przede wszystkim EKONOMICZNA konsekwencja wolnego rynku.Tu wlasnie nie moge sie zgodzic-przeciez decyzje o wolnym przeplywie kapitalu czy gigantycznych ulgach podatkowych dla korporacji w ZADEN sposob nie wplywaly na poprawe wydajnosci gospodarek(przyklad upadajacej Irlandii mowi sam za siebie-kapital spekulacyjny byl ale juz odplynal)tak samo jak subsydiowanie spadajacych zarobkow klasy sredniej na Zachodzie kredytem(co nas wlasnie pograza)-a jednak je podejmowano-DLACZEGO?Dlatego ze dawaly wiecej wladzy i potegi oligarchii rzecz jasna-ale to NIE JEST konieczna konsekwencja wolnego rynku tylko jego wypaczenie.Idac tokiem myslenia Boboli zly jest wolny rynek z zalozenia a kapitalizm ruletkowy to tylko efekt koncowy-nie moge sie z tym zgodzic-stary dobry klasyczny kapitalizm dzialal calkiem dobrze przez dziesieciolecia wynoszac cale spoleczenstwa na niespotykane dotad poziomy zamoznosci.To nie kapitalizm zawiodl ale wlasnie demokracja ktora(z roznych przyczyn takze i wspomnianego efektu skali)dopuscila do powstania wspolczesnej oligarchii-ale kapitalizm(klasyczny)ma niewiele z tym wspolnego-to demokracja zawiodla.
    @HansKlos
    A co powiesz o nieorganicznej teorii powstawania ropy naftowej?Czytalem kiedys ksiazke Thomasa Golda "Podziemna biosfera" i choc oczywiscie mozna to zbagatelizowac to jego tok myslenia nie musi byc bledny-z tego co pamietam to we wnioskach zawarl on dane dotyczce zachodnich i rosyjskich firm naftowych gdzie te drugie maja znacznie wyzszy wspolczynnik "trafnych"wiercen probnych(50%)niz firmy zachodnie(10%)a to dlatego ze szukaja w miejscach ktore przewiduje wlasnie abiotyczna teoria powstawania ropy naftowej(kiedys bardzo popularna w ZSRR).A wspominam o tym bo natknalem sie na male info w necie ktore moze te teorie potwierdzac.
    http://tinyurl.com/nuylsg

    OdpowiedzUsuń
  6. @Piotr:

    napisales:
    "stary dobry klasyczny kapitalizm dzialal calkiem dobrze przez dziesieciolecia wynoszac cale spoleczenstwa na niespotykane dotad poziomy zamoznosci"

    Nie, sek w tym, ze nie CALE spoleczenstwa. Wezmy na przyklad imperium brytyjskie. Czasy rewolucji przemyslowej. Czyim kosztem? Calych wynedznialych mas ludzkich, ktore pracowaly za nedzne grosze w fabrykach po 12 godzin, 6 albo 7 dni w tygodniu. Plus, ciagniecie profitow z kolonii, kosztem tubylcow.

    Nedza w GB zaczela sie cofac dopiero po II wojnie swiatowej. To nie kapitalisci wprowadzili powszechny system opieki zdrowotnej, nie oni wprowadzili edukacje wyzsza finansowana przez panstwo, ktora to pozwolila setkom biedakow wspiac sie o szczebel wyzej w drabienie spolecznej.

    Demokracja przyczyna oligarchii? To skad sie wziela oligarchia w Rosji postsowieckiej? Nie powie Pan, ze tam demokracja kwitla przez dekady. A Chiny? Podobnie. Zaczelo sie od komunistycznej dyktatury, teraz po reformach zostala juz dyktatura w polaczeniu z dzikim kapitalizmem... i oligarchia ma sie dobrze.

    W krajach, gdzie stopien zdemokratyzowania jest dosc spory a zarazem i socjalizmu sporo - tam wlasnie oligarchia prawie nie wystepuje. Np. Dania. Albo Norwegia albo Szwecja.

    W USA demokracja jest tylko w teorii. W praktyce panuja rzady dwupartyjne partii, ktore od wielu dekad trzymaja sie w szachu i obie jedza z reki oligarchom wlasnie i uchwalaja prawo pod ich dyktando (a raczej w wyniku lobbystow oplacanych przez oligarchow).

    OdpowiedzUsuń
  7. @piotr34
    poki co demokracja to i tak najlepszy znany nam system rzadzenia

    Platon by Waszmość wyśmiał;-) Proponuję w spokoju poczytać Państwo Platona. System, w którym głos głupca jest tak samo ważny, jak głos mędrca nie może być dobrym systemem. Twierdzenie, że masy coś tam mogą, to kolejna fikcja. Na wady demokracji została wymyślona republika. Demokracja nieuchronnie prowadzi do tyranii. Demokrację mamy dla przykładu w Iranie;-)

    @nina
    W USA teoretycznie jest republika, a nie demokracja;-) Zanik republiki rodzi demony, tfu oligarchie. Ograniczenie bogactwa jednostek zawsze prowadzi do wzrostu dobrobytu. Likwidacja oligarchii w USA teoretycznie spowodowałaby wzrost bogactwa każdego obywatela o około 50 tys.$ (gdzieś widziałem takie dane;-). Dlatego Bobola ma racje, że dług USA mógłby być spłacony;-), ale oligarchia, która zadłużyła USA nie odda dobrowolnie swego, aby długi spłacić;-)

    @piort34
    ...nieorganicznej teorii powstawania ropy naftowej
    Długość ludzkiego życia nie mierzy się w geologicznych cyklach. Twierdzenie, że ropa "odrodzi się" za kilka milionów lat nie ma żadnego znaczenia dla naszej cywilizacji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hans: ja wiem, ze to teoria, o praktyce mowilam zasię :)

    a ze oligarchia nie odda nic dobrowolnie to chyba jasne. Musialaby wybuchnac druga Wielka Wojna Domowa, zeby sie cos w tej materii zmienilo.
    Nie wybuchnie jednak, ludzie sa za bardzo oglupieni. Gdzie nie stąpne, z kim nie pogadam (za wyjatkiem paru trzezwo myslacych ludzi), kazdy przekonany ze recesja sie cofa i bedzie znow kraina szczesliwosci mlekiem, miodem i kredytem plynaca. Nie wiadomo jeno, skad ten kredyt sie bral bedzie..

    .. a nawet jak ktos bezrobotny bedzie i zasilek sie skonczy - to wiadomo, nieudacznik jest i idiota, bo przeciez wszyscy inteligentni i zaradni juz dawno znalezli prace...

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani Nino

    "Nie, sek w tym, ze nie CALE spoleczenstwa. Wezmy na przyklad imperium brytyjskie. Czasy rewolucji przemyslowej. Czyim kosztem? Calych wynedznialych mas ludzkich, ktore pracowaly za nedzne grosze w fabrykach po 12 godzin, 6 albo 7 dni w tygodniu. Plus, ciagniecie profitow z kolonii, kosztem tubylcow"

    To teraz prosze sobie sprawdzić, jak wydłużyła się jakość życia i ile przyrosło ludności w tym "kapitalistycznym piekle" w Wielkiej Brytanii podczas rewolucji przemysłowej. Ludzie powinni masowo umierać z tej nędzy i wyzysku, a było ich coraz więcej i żyli coraz dłużej.
    Popełnia pani typowy błąd, porównując okres rewolucji przemysłowej z czasami późniejszymi a nie poprzedzającymi go.

    OdpowiedzUsuń
  10. @foksal
    Popełnia Waść typowy błąd. Długość życia nie zależy od systemu gospodarczego, ale od higieny,jakości żywności, zanieczyszczenia środowiska, medycyny i systemu politycznego determinującego mechanizmy dystrybucji żywności. Dla przykładu, w przedwojennej Polsce średnia długość życia wynosiła około 50 lat, i była niższa o kilka lat w porównaniu z końcem XIX wieku, a w połowie lat 60tych osiągnęła około 62. Innym przykładem jest Rosja, w której po wprowadzeniu kapitalizmu długość życia drastycznie spadła;-)

    Statystycznie na średnią długość życia najbardziej wpływa zmniejszenie śmiertelności niemowląt poprzez ich dobre odżywianie i ochronę zdrowia niż inne czynniki. Oznacza to, że dla społeczeństw o takim samym stopniu rozwoju, ale o dużej dzietności średnia długość życia jest zdecydowanie niższa niż dla społeczeństw o małej dzietności;-) Przy mniejszej liczbie dzieci bardziej się o nie dba.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Nina
    Czyz to nie Arystoteles twierdzil ze demokracja wyradza sie w oligarchie a ta w tyranie?Zreszta z tymi przykladami ma Pani racje-ja mialem na mysli ze w tym KONKRETNYM przypadku(obecny Zachod-szczegolnie jego anglosaska odnoga)to wadliwie dzialajaca demokracja jest przyczyna powstania oligarchii bo rzeczywiscie w obszarze posowieckim czy Chinach przyczyny sa zupelnie inne.
    @HansKlos
    Platon?-hmmm miewal facet rozne pomysly i nie zawsze dobre-nie chcialbym zyc w proponowanym przez niego systemie bo byl to totalitaryzm przy ktorym ZSRR to pikus.Zreszta ja jak to wynika z mojej wypowiedzi dostrzegam wady demokracji i jestem "slabym"republikaninem.
    Co do abiotycznej teorii powstawania ropy naftowej to nie chodzilo mi rzecz jasna o proces odnawiania sie zloz(rzecz jasna dla nas bez znaczenia)ale o fakt ze z tego co pamietam ta teoria przewiduje iz zloza ropy naftowej moga wystepowac w zupelnie innych miejscach niz to sie powszechnie uwaza a rosyjskie doswiadczenia zdaja sie to potwierdzac-wiec moze ropy jest wiecej niz nam sie zdaje a my po prostu szukamy w niewlasciwych miejscach?
    @foksal
    No wlasnie-w porownaniu do obecnego poziomu zycia rewolucja przemyslowa to bylo pieklo ale jak sie porowna z tym co bylo przed nia to byl to znaczny postep-wlasciwie wszystkie dane(dlugosc zycia,przyrost demograficzny,zdrowotnosc,zamoznosc per capita itp)to potwierdzaja.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Nina
    @Foksal
    Zeby pociagnac temat rewolucji przemyslowej(i skonczyc mam nadzieje;))
    Oczywiscie proces wzrostu zamoznosci mas byl powolny,dlugotrwaly i obfitowal w nieprzyjemne wydarzenia ale jednak wystapil.Masy rzecz jasna dostaly ja(zamoznosc)jak najpozniej i jak najmniej ale to z punktu widzenia elit dosc oczywiste-oddali tylko co musieli i kiedy juz musieli.Z tego co pamietam z danych to REALNA sila nabywcza pensji robotnika wzrosla w drugiej polowie XIX wieku o 50%-calkiem niezle nieprawdaz?To rowniez wtedy pierwszy raz w historii na duza skale pojawil sie system zabezpieczen spolecznych(emerytury,opieka zdrowotna itp)-prymitywny bo prymitywny ale powstal.Oczywiscie powszechny dobrobyt zapanowal dopiero po drugiej wojnie swiatowej ale jak juz napisalem ja zdaje sobie sprawe iz byl to proces dlugotrwaly i bolesny.Rzecz w tym ze kapitalizm to JEDYNY w historii system ekonomiczny w ktorym masy z zalozenia nie musza chodzic glodne a wlasciwie to dobrze jak nawet maja jakas sile nabywcza bo napedzaja konsumpcje-W KAZDYM innym systemie(wlacznie z socjalizmem)masy mialy byc biedne i zasuwac za grosze-w kapitalizmie roznie bywalo ale takiego zalozenia nie bylo.Zreszta co podnosi poziom zycia wspolczesnego Chinczyka-socjalizm czy kapitalizm?Kapitalizm rzecz jasna bo socjalizm dal mu tylko Wielki Skok i miliony trupow jako wynik.Oczywiscie chinski kapitalizm to koszmar-to dziki kapitalizm europejski z XIX ale to jedyna nadzieja Chinczykow na rozwoj.

    OdpowiedzUsuń
  13. @piotr34
    Kapitalizm jest z nami od poczatkow 19 wieku ale wolny rynek nie jest tozsamy z tym systemem gospodarczym. Przez wolny rynek rozumiemy sytuacje, w ktorej przeplyw towarow i kapitalu jest kontrolowany tylko w minimalnym stopniu. Przez kontrole rozumiem tu przepisy dotyczace miedzynarodowej bankowosci oraz bezclowe ( lub prawie bezclowe) przesylanie towarow pomiedzy panstwami. Taki wolny rynek jest z nami dopiero od jakis 40 lat. Najwiekszy wzrost poziomu zycia odpowiada temu etapowi kapitalizmu, w czasie ktorego rynki wewnetrzne poszczegolnych krajow byly chronione clami a przeplyw kapitalu byl kontrolowany. Wolny rynek w obecnej formie powoduje likwiedacje miejsc pracy i zubozenie pracownikow w krajach importerach oraz paradoksalnie sprzyja takze wyzyskowi pracownikow w krajach eksportujacych gdyz pracodawcy zawsze moga im grozic, ze jesli nie zgodza sie na place oferowana to przeniosa swoje przedsiebiorstwo tam gdzie sila robocza jest jeszcze tansza. W takiej sytuacji jest np obecnie Meksyk, ktory w wyniku wolnego rynku znacznie obnizyl wynagrodzenie w fabrykach tzw maquiladores (czyli inwestorow zagranicznych glownie z USA).
    Z punktu widzenia teorii systemow jest to takze uklad niebezpieczny i niestabilny gdyz kryzysy rozpoczynajace sie w jednym kraju latwo przenosza sie na caly uklad. Mozna porownac swiatowy uklad ekonomiczny do ciala czlowieka. Wolny rynek to sytuacja, kiedy caly czlowiek jest organizmem jednokomorkowym. Jedna infekcja moze zbic caly organizm. Rynki kontrolowane to organizmy wielokomorkowe. Mozemy miec lokalne zapalenia ale na ogol membrany komorek sluza dobrze spowolnieniu przemieszczania infekcji.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Bobola
    Czyli to co nazywasz wolnym rynkiem to kapitalizm neoliberalny.Teraz to rozumiemy sie perfekcyjnie i zgadzamy sie co do joty-wczesniej sadzilem ze atakujesz kapitalizm jako taki a nie jego wersje neoliberalna.Kapitalizm neoliberalny to rzecz jasna wypaczenie klasycznego kapitalizmu i system bardzo niebezpieczny ktorego jestem krytykiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. @piotr34
    Kapitalizm tak, wypaczenia nie;-) Gdzieś już to kiedyś słyszałem, tyle, że o socjalizmie.

    OdpowiedzUsuń
  16. "Długość życia nie zależy od systemu gospodarczego, ale od higieny,jakości żywności, zanieczyszczenia środowiska, medycyny i systemu politycznego determinującego mechanizmy dystrybucji żywności."
    A związku między systemem gospodarczym a szeroko rozumianą jakością życia nie ma aby?
    A co do Rosji, to był tam taki sam kapitalizm jak obecnie w Chinach czyli żaden.

    OdpowiedzUsuń
  17. @foksal
    No to dlaczego za komuny w Polsce długość życia wzrosła w stosunku do przedwojennej kapitalistycznej Polski? Również na Kubie Średnia długość życia wzrosła i wynosiła w 2005 roku, mężczyźni 75 lat, kobiety 79 lat. Dla porównania, w USA średnia długość życia wynosiła w 2005 roku, 72 u mężczyzn i 79 lat u kobiet.

    Jak widać, jakość życia nijak się nie przekłada na długowieczność. Natomiast powszechna ochrona zdrowia na podstawowym poziomie, jak najbardziej.

    Kapitalizm, w wersji cywilizowanej i ograniczonej jak najbardziej sprawdza się. Ludziom potrzebna jest zdrowa konkurencja. Jednakże niczym nieograniczony globalny kapitalizm, jest równie szkodliwy, jak globalny socjalizm. Warto to sobie uświadomić, zwłaszcza w świecie, w którym garstka ludzi, wykorzystując element własności ogłupia tłumy, korumpuje prawo i polityków, oraz pasożytuje na całych narodach, w tym również na Polsce i Polakach.

    OdpowiedzUsuń
  18. "Ludziom potrzebna jest zdrowa konkurencja. Jednakże niczym nieograniczony globalny kapitalizm, jest równie szkodliwy, jak globalny socjalizm. Warto to sobie uświadomić, zwłaszcza w świecie, w którym garstka ludzi, wykorzystując element własności ogłupia tłumy, korumpuje prawo i polityków, oraz pasożytuje na całych narodach, w tym również na Polsce i Polakach".

    Otóż to !

    Różne są drogi powstawania oligarchów.

    Zawłaszczanie gospodarki dzięki układom i korupcji jak w Rosji, zwłaszcza w czasach wiecznie pijanego Jelcyna.
    Pasożytowanie na globalnym rynku dzięki monopolowi jak Microsoft.
    Wykorzystywanie przewagi konkurencyjnej przez lokowanie produkcji w krajach o taniej sile roboczej z katastrofalnymi skutkami dla wszystkich w przyszłości.
    Itp.

    A od oligarchii udającej demokrację, do rządów autorytarnych już jest bardzo blisko.

    OdpowiedzUsuń
  19. Handel międzynarodowy jest korzystny tylko w warunkach zrównoważonej wymiany.
    Przykład bananów jest zupełnie nieprzystający do prawdy o krańcowo destrukcyjnych mechanizmach współczesnego globalizmu.
    Globalizm ten ma nielicznych, oligarchicznych beneficjentów, a cała reszta ponosić zaczyna coraz dotkliwsze konsekwencje tego globalnego pasożytnictwa pseudo elit.

    Bobola ma całkowitą, absolutną rację !

    Problem destrukcji świata przez globalizm jest w istocie bardzo prosty.

    Globalizm to przeniesienie nieograniczanych mechanizmów konkurencji rynkowej, NA WIELKĄ SKALĘ NIENOTOWANĄ W HISTORII, na rynek globalny.

    I tu jest pies pogrzebany.

    Konkurencja wewnątrz państwa jest dobra ?
    Tak jest dobra.

    Konkurencja, niczym praktycznie nie ograniczona, na rynku globalnym jest dobra ?
    Neofita neoliberalny będzie gardłował, obficie tocząc pianę, że jest dobra !

    Czy naprawdę jest dobra ?

    I tu kłania się 1-wsza klasa podstawówki panowie neoliberałowie !

    1. Przegrana konkurencyjna firmy na rynku wewnętrznym państwa oznacza zagładę tej firmy.

    2. Przegrana państwa, grupy państw, na rynku globalnym oznacza zagładę tego państwa, grupy państw.

    3. To tylko proste przeniesienie mechanizmów wolnorynkowych na skalę globalną.

    4. Czy naprawdę tego chcemy ?

    OdpowiedzUsuń
  20. @34
    Innymi słowy - wolny rynek sprawdza się (działa na korzyść obywateli), kiedy jest niejako "nałożony" na organizm, jakim jest państwo i działa w jego obrębie. Nie można bezpiecznie rozciągnąć mechanizmu wolnego rynku na cały glob, jeśli się utrzyma podziały na państwa i nie rozszerzy innych wolności analogicznie. Obywatele zbankrutowanych państw nie mają nieograniczonej wolności zmiany obywatelstwa tak jak mają możliwość poszukania innej pracy. Rozciągnięcie działania wolnego rynku na glob przy utrzymaniu ograniczeń "narodowych" prowadzi do wyzysku niczym przywiązanie chłopa do ziemi w pańszczyźnie. Rozwiązanie - odwrót od rynku globalnego na rzecz narodowych albo likwidacja narodów :)

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP