czwartek, 3 grudnia 2009

Muzułmanie lubią przecież namioty

Szwajcarzy zdecydowali w referenum, iż nie pozwolą stawiać kolejnych muzułmańskich świątyń. Poprawność polityczna ich nie obowiązuje, a vox populi decyduje, gdzie będzie vox dei. Tymczasem w politycznie poprawnej Kanadzie...

Zdjęcie z prowincji Québec za pośrednictwem lewicowego portalu Pour une ecole libre (przeciwko krzyżom w szkołach itp.)

13 komentarzy:

  1. W Kanadzie też chem-traile w niebiesiech jak widać ..

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś czytałem artykuł Jerzego Szygiela o pewnej odważnej postępowej gazetce we Francji. Gazetka ta oficjalnie ceni wolność słowa, w pas się islamistom nie kłania i zamieściła te słynne "duńskie" karykatury. Jakiś czas później jeden ze współpracowników gazetki zażartował z tego, że syn Sarkozyego żeni się z bogatą Żydówką, więc mu na pewno będzie dobrze :). Gazetka natychmiast podziękowała mu za współpracę. To nie są śmieszne żarty! Bywa, że kończą się więzieniem. Ot, jak na przykład żart otrze się o negowanie holokaustu. W Europie są za to wieloletnie wyroki, grzywny i pobicia przez nieznanych sprawców. Takie poczucie humoru.

    Coś czuję, że im mniej będzie wolności słowa, tym więcej "odważnych" koncesjonowanych bojowników o wolność słowa i "neutralny" światopogląd będzie brylować. Jedne bałwany padną, to inne wyrosną...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przemyslaw. Miejsce chemtrailsów jest w głowach i na blogach paranoików. Niech one tam lepiej zostaną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze małe PS. Widzę, że podobny temat padł u cynika9. Napisał on:

    "Do czego nawołuje oprócz modlitwy trudno dociec bo nie czyni tego w żadnym z trzech urzędowych języków. Nie wykluczone że obiecuje po kilka dziewic w raju każdemu męczennikowi za sprawę."

    a później jako admin mityguje dyskutantów w kwestii wyważania opinii na delikatne tematy. Od dawna mam cynika9 za niezłego zgrywusa :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się, że tutaj nie chodzi o tolerancje, ale o odcięcie ludków od korzeni. Ludzie bez korzeni są podatniejsi na manipulacje.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie mam nic przeciw odcinaniu świeżych muzułmańskich emigrantów od ich korzeni. Raz bo mi się te korzenie niezbyt podobają, dwa - przypadek Kosowa pokazuje, że jak gościa nie wchłoniesz, to za N lat gość upomni się o autonomię i cię jeszcze z własnego domu wygoni. Albo wręcz zrobi najeźdzcę i obsmaruje na forum międzynarodowym!

    Nie podoba mi się za to sposób w jaki ten problem jest rozwiązywany. Zalatuje to bardziej prowokacją niż przemyślaną polityką.
    Dla przykładu władze British National Party poznały się na English Defense League i zakazały członkom swojej partii wstępowania w szeregi. Czemu? Uznały ją za zwykłą agenturę bezpieki, a nie naturalnych ksenofobów. Tej samej z resztą bezpieki, która urządziła zamachy 7-7.

    Z ksenofobii może płynąć tragedia, ale prawdziwy dramat wybucha gdy ksenofobami steruje specsłużba. Dobrym przykładem wojna domowa w Iraku nadzorowana przez okupanta. Ludzie kierowani oddolną inicjatywą nie wyrzynają się tak skutecznie jak ci sterowani.

    Co robić? Można zwyczajnie uciąć emigrację, przypilnować aby nie powstawały getta. Można dopilnować by brodaci kolesie specyficznie rozumiejący "honor" nie mieli zbyt wiele do powiedzenia w sprawie "swoich" kobiet.

    Albo można inaczej. Maltretowanym kobietom kazać spadać na drzewo, emigrantów wpuszczać szerokim strumieniem, karmić socjalem, ale...z lekka ich "prześladować" politycznie, np. sztucznie i ostentacyjnie określać jak mają budować swoje świątynie. Świątynie będą budować i tak, ale teraz w poczuciu niechęci do gospodarzy. Zamiast konstruktywnej krytyki dać plakaty z obesranym machometem tarzającym się w chlewie (aby "fanatyków" nauczyć tolerancji). Jak ktoś to uważa za mądre i rozważne to jest wg. mnie zwykłym idiotą.

    Podobnie z resztą ma się rzecz z naszym KRK. Jedna sprawa to patrzenie klerowi na ręce, a zupełnie czym innym są "artystyczne" prowokacje typu obsikanie obrazu z Jezusem. Ja tego obsikania nie potrzebuję aby czuć się niestłamszonym przez wierzących.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam,

    Soltys tego nie przezyje ;)

    www.tinyurl.com/yj8ghu7

    pozdrawiam,

    Plissken

    OdpowiedzUsuń
  8. Może mi ktoś wyjaśni fenomen tego filmu:

    http://www.youtube.com/watch?v=UYt1hTvKTZA

    W filmie podali, że współczynnik dzietności dla muzułmanów wynosi 8.1, gdy dla białej Europy od 1,2 do 1,9. Sprawdziłem w wikipedii hasło "współczynnik dzietności":

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Współczynnik_dzietności

    Za cholerę nie widać tych 8 bachorów na 1 islamistyczną macicę. Szczegółowa lista na Arabia.pl:

    Azerbejdżan 2,0
    Turkmenistan 2,2
    Tunezja 2,3
    Kirgistan 2,4
    Tadżykistan 2,4
    Liban 2,5
    Turcja 2,5
    Iran 2,6
    Indonezja 2,7
    Uzbekistan 2,7
    Bahrajn 2,8
    Algieria 3,1
    Malezja 3,2
    Bangladesz 3,3
    Maroko 3,4
    Egipt 3,3
    Zjednoczone Emiraty Arabskie 3,5
    Jordania 3,6
    Libia 3,9
    Katar 3,9
    Syria 4,1
    Kuwejt 4,2
    Sudan 4,9
    Irak 5,3
    Pakistan 5,6
    Arabia Saudyjska 5,7
    Senegal 5,7
    Nigeria 5,8
    Palestyna 5,9
    Afganistan 6,0
    Mauretania 6,0
    Oman 6,1
    Mali 7,0
    Jemen 7,2
    Somalia 7,3
    Niger 7,5

    Widać, że ogólnie nieżle starają się, ale np. w Iranie poniżej 3.

    OdpowiedzUsuń
  9. Film operuje też dziwnymi pojęciem "odtwarzanie kultury". Co to jest? Jak odtwarzał "kulturę" rzymski motłoch? Mowa, że poniżej jakiegoś tam wskaźnika (1,6 czy jakoś tak) odtwarzanie nie zachodziło, a jeszcze niżej cywilizacja padała. Jestem ciekaw w jakim okresie historii i w jakich krajach dzietność wynosiła grubo poniżej 2. Prezerwatywy mieli, pigułki, bezpieczne skrobanki? Ciekawe. Podkreślam, ze chodzi o dzietność, a nie przyrost. Przyrost można mieć ujemny nawet przy dużej dzietności.

    Warstwa merytoryczna tego filmu okazuje się taka sobie, ale co za ładunek emcojonalny! Narrator naciksa: EMIGRATION. ISLAMIC EMIGRATION. Sądząc po entuzjastycznych komentarzach, zostały wzbudzone odpowiednie emocje. Jakiś dawidek skomentował:

    "zgadzam sie w 100 procentach, tyle ze bardziej by sie przydal hitler nastawiony nie na zabijanie zydow a arabow. Sam bym sie z checia do tego przyczynil"

    i o to chyba chodzi. Jak już wcześniej wspomniałem, spontaniczne widły i pochodnie wymagają planowania i koordynacji.

    OdpowiedzUsuń
  10. PS. poznałem na jutiubie MONowskiego rekrutera do "misji" w Iraku. Zauważyłem, że wdawał się w pyskówki z Rosjanami oznajmiając im w imieniu wszystkich Polaków: "nienawidzimy was za Katyń". Takie rozmówki urządza pracownik MON za pieniądze polskiego podatnika. No, no. Ciekawe kto obejmie etat Hitlera.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Marcin
    To zmarła tylko podróbka Stirlitza, tfu aktor;-)

    @frasobliwy
    spontaniczne widły i pochodnie wymagają planowania i koordynacji

    Totalitaryzmom potrzebny jest wróg. Z drugiej strony totalitaryzm zawsze stawia na rozbicie lokalnych społeczności i oderwanie ludzi od korzeni. Oprócz dziel i rządź praktykuje się mieszaj i rządź. To dlatego UE, głosem Francji, miesza się w nie swoje sprawy. Identycznie było z Austrią (Heider), z Irlandią (powtórne referendum), z Polską (aby siedziała cicho) itd.

    Dla imperium każda nacja to wróg, nawet dla takiego papierowego imperium jakim jest UE.

    OdpowiedzUsuń
  12. No zobaczymy czy każda nacja. Inkowie, Aztekowie, Rzymianie, Brytyjczycy, Chińczycy...Zwykle jednak było jakieś źródełko obywateli I ligowych. W USA tą pierwszą ligi są WASPY i Żydzi. W Jugosławii Serbowie. ZSRR w swym charakterze był antyrosyjski, ale ze wzgledu na to, że Rosja na której pasożytował wnosiła największy wkład cywilizacyjny, to oparł się w końcu na Rosjanach. Człowieka radzieckiego komuniści zbudować nie umieli.

    Być może pewien instynkt stadno-plemienny człowiek ma w genach i wszelkie twory państwowe budują się wokół plemienia dominującego.

    Zdrowe imperium powstaje przez odpowiednio powolne niszczenie i wchłanianie narodów słabszych przez naród silniejszy. W UE na to się nie zanosi. UE ma za to szanse stworzyć imperium oparte na systemie kastowym. Pewna wyalienowana z reszty narodów kasta mogłaby stanowić "naród" dominujący.

    Nie wierzę w bardziej wyrafinowane systemy niż plemienne. Plemienność jest u nas wspomagana sprzętowo, jak popęd płciowy.

    OdpowiedzUsuń
  13. "Totalitaryzmom potrzebny jest wróg."

    Mamy takich dwóch :). Wróg wewnętrzny w postaci imigrantów muzułmańskich oraz wróg zewnętrzny w postaci Rosjan. Przed Ruskimi ochroni nas wasalstwo wobec USA i wejście w skład UE. Przed islamistami system kamer i obrót bezgotówkowy. O ile rusofobia może być zrozumiała, bo wśród mniej rozgarniętej części społeczeństwa łatwo ją wzniecić wykorzystując resentymenty, to problem "islamistów" jest już dowodem na zupełne skołowacenie opinii publicznej, która zaczyna postrzegać problemy nie przez pryzmat swojego kraju, ale globalnie, przez pryzmat imperialny. Innymi słowy, polskim homosovieticusom już zakodowano pojęcia wroga i przyjaciela.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP