wtorek, 22 grudnia 2009

W cichy grudniowy wieczór

(tekst z ZeZo) ... wybuchła bomba! Nie, nie prawdziwa, ale gazetowa, dosłownie. Zezowatemu udało się w końcu wykopać z archiwum Michnika-Szechtera brakujące ślady kombatanckie. Grudzień, mróz i śnieg. Koksowniki i ul. Puławska w Warszawie. W uzupełnieniu generalskich wspomnień teraz prawdziwa, osobista, czyli gazetowa bomba (klik-klak).



Jeśli nie wierzysz, sprawdź na portalu wyborczej. Swoją drogą czy wielki wizjoner Herbert George Welles (a może to był George Orwell?) - niech będzie George Orwelles - nie miał racji mówiąc, że kto ma władzę obecnie, tworzy przyszłość, ale też ma władzę nad przeszłością?

Małe didaskalia (kliknij). Niech nikt nie mówi, że było lekko. Nie było.

2 komentarze:

  1. Nie było lekko, ale jaki naród był mocny teraz wszyscy uprawiają fitness, piją wodę mineralną nie gazowaną, a jak papierosek to tylko w wersji super light - ach te ekstra mocne :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. @sebastian
    I zajadają się szynką z 30% zawartościa mięsa w mięsie;-), a do tego szczepią sie na potęgę, tfu pneumokoki;-)

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP