wtorek, 13 kwietnia 2010

Grom z jasnego nieba

http://hansklos.blogspot.com/2010/04/rowni-wobec-prawa.html?showComment=1271196348251

Ta krótka notka ma bardzo szerokie implikacje. Góglaj, wikaj Grom, Czempiński, Olechowski, PO-założyciele, MSW, ABW.

Dzisiaj w Panoramie na 2 pr. TV Gen.G.Czempiński mowił dokładnie co Zorro o braku precyzji i zejściu na 30m na 1 km od pasa. Nie potrafił sobie tego wyobrazić przy 2 sprawnie działających radiolatarniach. Jednakże powiedział, że ten sposób naprowadzania nie jest precyzyjny, aczkolwiek poziom rozrzutu nie mieści mu się w głowie.
13 kwietnia 2010 18:05

34 komentarze:

  1. Rozrzut wynika z tego ze samolot podczas podejscia zszedl za nisko i lewym skrzydlem zachaczyl o antene. Antena uszkodzila skrzydlo zmieniajac jego profil co spowodowalo utrate sily nosnej. Jednakze w tym samym czasie prawe skrzydlo nadal mialo sile nosna w dodatku pozbawione "przeciwwagi" lewego skrzydla spowodowalo przechylenie samolotu na lewa strone. Opuszczajce sie w dol lewe skrzydlo zachaczylo o ziemie doprowadzajac do rozbicia samolotu.

    Niski pulap przelotu to wynik zlej widocznosci oraz blednie (?) ustawionego wysokosciomierza. Piloci "macali" ziemie.

    Oczywiscie to spekulacje ale takie wnioski wyczytalem na forum lotniczym gdzie wypowiadali sie piloci.


    I powtorze pytanie do Hansa:
    Na jakiej podstawie twierdzisz, ze to zamach?

    Twoje tezy sa dosc sprzeczne i wykluczaja sie nawzajem.
    Licze na odpowiedz. Dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Na oko te świerki nie mają 30metrów, ani jak twierdzi zezorro 20m, tylko 40-50m, czyli tyle ile ma stary las świerkowy. To jednak spora różnica.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Ludo
    Posłuchaj Generała i zadawaj pytania
    http://www.tvp.info/panorama/wideo/13042010-1800/1494731

    Twoja opinia nie pokrywa sie z ocena specjalisty, ale i tak musimy czekać na czarna skrzynke. A pytania rozumnym ludziom cisną się na usta. Nie zależna Komisja prof. Maryniaka na podstawie symulacji komputerowych dokonała oceny Katastrofy Gibrartalskiej wskazując na celowe posadzenie maszyny na wodzie. Taka nie zależna komisja musi powstać u nas, nie zależnie od śledztwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czegoś tu nie zrozumiem, kto w końcu bada te skrzynki, my i oni wspólnie czy tylko oni , a my czekamy na wynik ich prac ????

    "Naszym zadaniem jest więc ich kilkukrotne odsłuchanie, aby być pewnym, jakie słowo rzeczywiście padło. A że są tutaj słowa zarówno w języku polskim, rosyjskim, jak i angielskim, to tym bardziej trzeba się nad tym pochylić, ażeby nie doszło do jakiegoś przekłamania. Stąd prace nadal trwają i nie można jeszcze powiedzieć, co już usłyszeliśmy, gdyż sami nie jesteśmy jeszcze do końca tego pewni. Proszę zrozumieć, że jest to bardzo żmudna praca. Aczkolwiek Rosjanie powiedzieli, że będą starali się zrobić to w miarę szybko."

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=tk&dat=20100414&id=tk05.txt

    Raczej widać, że to Rosjanie pracują sami nad skrzynkami, a to jest dziwne. My dostajemy raporty od nich. Przecież przy skrzynkach cały czas powinni być nasi. Co tu nie gra.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zahaczyli o antenę ORAZ o wysokie drzewa ORAZ wysokościomierz był źle ustawiony ORAZ była gęsta mgła... hmmm............ co niektórzy dodają jeszcze inne "orazy": ORAZ nie umieli się dogadać po rusku ORAZ pilot zrzucił paliwo ORAZ kołował czterokrotnie ORAZ wieża zasugerowała (wtf? wieża się zgadza albo nie zgadza) przelot do Mińska.......... dziwne to, trochę dużo tych "orazów".

    OdpowiedzUsuń
  6. @Ludo_Bagman
    Moja hipoteza zakładającą nadnaturalność owego zjawiska wynika z kilku przesłanek:
    - niespójność faktów i działania mediów, które ewidentnie mają zaciemniać obraz katastrofy
    - są w Polsce i za granicą grupy ludzi i państwa, które na tej katastrofie bardzo dużo zyskują
    - pojawiają się informacje, jak chociażby powołanie szefa kancelarii prezydenta PRZED oficjalnym ogłoszeniem jego śmierci oraz parcie na szybkie powołanie szefa NBP, próba przejęcia IPN, które sugerują iż istnieje plan "zagospodarowania" katastrofy. Rzymianie głoszą, że kto ma w śmierci zysk, ten jest winny, a przynajmniej b. podejrzany.

    OdpowiedzUsuń
  7. W NBP/RPP się dzieje coś dziwnego, p.o. prezesa NBP objął dziś obowiązki szefa RPP, wg większości prawników niezgodnie z konstytucją.... hmmm....

    OdpowiedzUsuń
  8. kupować konserwy?
    co zrobili pilotowi, ze zgodzil sie "wyladowac"? hmm... Watpie, zeby zrobil to z wlasnej nieprzymuszonej woli.
    Beda chcieli pewnie go za to obwinic, w mysl zasady "Zawsze znajdzie sie jakis frajer".
    nie wiem jak u Was, ale u mnie w mieście dziwna atmosfera, niesympatycznie tak, albo inaczej odbieram.

    OdpowiedzUsuń
  9. @HansKlos: - są w Polsce i za granicą grupy ludzi i państwa, które na tej katastrofie bardzo dużo zyskują

    W to właśnie wątpię, wymień może kogoś... Katastrofa wydarzyła się pod sam koniec failed presidency pod każdym względem, ukoronowanej podpisaniem traktatu lizbońskiego i utratą suwerenności. Zmarły Prezydent nie miał też szans na powtórny wybór, które to szanse teraz na fali sympatii kandydat ugrupowania PiS będzie miał większe. Ciekawe jest zatem kto i co by konkretnie zyskiwał na ewentualnej konspiracji w sytuacji gdy ten sam efekt uzyskałby naturalną rzeczy koleją za kilka miesięcy nic nie robiąc.

    OdpowiedzUsuń
  10. @cynik9: (tak zupełnie puszczając wodze fantazji) może właśnie chodzi o te parę miesięcy, może ktoś uznał, że nie może czekać. Poza tym wiesz, zlikwidować opozycję fizycznie jest zawsze skuteczniej, niż politycznie.

    PS. Ja nie wierzę w tym przypadku w żadne tego typu spiski, ale chciałem zwrócić uwagę, że motywacja i sens jest.

    OdpowiedzUsuń
  11. @cynik9
    wymień może kogoś
    W Polsce ścierają się trzy agencje, tfu koncepcje - amerykańska, rosyjska i niemiecka. Niemcy i Rosja zyskują na tej katastrofie, bo przecież powstał "pusty obszar" do zagospodarowania.

    w sytuacji gdy ten sam efekt uzyskałby naturalną rzeczy koleją za kilka miesięcy nic nie robiąc
    To nie jest takie oczywiste, zwłaszcza w kontekście spadających notowań Komorowskiego i PO. Zakładając utrzymanie trendu, Komorowski mógłby nie mieć szans na zostanie prezydentem. Inna sprawa, czy by wygrał Kaczyński, w co też wątpię.

    failed presidency pod każdym względem, ukoronowanej podpisaniem traktatu lizbońskiego
    Nie byłbym taki surowy w ocenie tej prezydentury, chociaż za traktat lizboński należałoby kilka osób w tym kraju powiesić. Mój koncept, że mógłby być to zamach nie wynika z faktu, że teraz kat miałby nieco mniej roboty. Widocznie na horyzoncie są sprawy, które stały się nagle tak pilne, że nie można było już dłużej czekać. Może to są Możejki, może dziury w MON, gdzie znikała cała masa kasy, może NBP, a może coś jeszcze innego, czego publika na oczy nie zobaczy zbyt prędko. Mam po prostu oczy szeroko otwarte i jakoś przez skórę czuję, że coś tam wypatrzę;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. @cynik9

    Mam dokładnie to samo wrażenie. Oprócz niejasnego zysku potencjalnego zamachowca potrafię wymienić też jego zysk jasny: stadne zjednoczenie Polski, wyniesienie prezydenta, którego chciał się pozbyć, do roli męża stanu i zarezerwowanie mu miejsca na Wawelu. Starannie też grając na żałobnych nastrojach wyborców, PiS i jego brat może potencjalnie ugrać bardzo dużo. Nie wspominając też o zjednoczeniu świata w chwilowej sympatii do Polski i zainteresowanie go trudnymi problemami relacji polsko-rosyjskich z kontekstem niemieckiej agresji w 39r w tle. Plan godny dowcipu o Stirilizu. No chyba, że zamach przeprowadził Polski rząd - umiejętnie rozegranie takiej sytuacji niewątpliwe mogłoby być dla Polski korzystne. Choć tą szansę akurat grzebiemy sprawą z Wawelem...

    http://www.nytimes.com/2010/04/14/world/europe/14poland.html

    Natomiast jeden z moich kolegów, pasjonat lotnictwa i licencjonowany pilot, w dodatku znający rosyjski i czytający eksperckie fora zajmujące się tą tematyką lotniczą za Bugiem stwierdził, że spisek jednocześnie jest i go nie ma. Sugerował, posiłkując się przytoczonymi na tych forach danymi, że przyczyną katastrofy było błędne wskazania wysokościomierza ciśnieniowego. W procedurze przed lądowaniem polski pilot dostał nieprawidłowe dane od kontrolera lotu. W skrócie: wniosek jest taki, że przyczyna katastrofy (błąd obsługi naziemnej lotniska) była znana od początku (dlatego wyjątkowo szybko podano, że nie była to awaria ani wybuch). Uzgodniono jednak, że tą informację trzeba podać w taki sposób, aby stosunki polsko-rosyjskie, którym miało się na ocieplenie nie legły w gruzach pod świętym gniewem Polaków. Trochę przy tym pomącono, aby nie wyszło to od razu, a może Rosjanie faktycznie próbowali to ukrywać. Tym niemniej informacja ta jest nie do ukrycia, zarówno skrzynki jak i śledztwo na miejscu wykażą to bez wielkich trudności. Kwestia tylko ustalenia w jaki sposób podać to społeczeństwu. Czy to jest prawda czy nie zapewne będzie okazja się dowiedzieć tuż po żałobie...

    OdpowiedzUsuń
  13. @tplewa
    W procedurze przed lądowaniem polski pilot dostał nieprawidłowe dane od kontrolera lotu

    Tak zapewne było, ale tutaj rodzi się pytanie:
    - czy wynikało to z błędu człowieka, czy było zamierzone
    - co z naprowadzaniem, które miało odchylenie ok 20% od osi pasa startowego? Kolejny błąd ludzki, czy zakłócanie tylnej radiolatarni?
    - czy zniszczenia samolotu wynikały ze zderzenia się z ziemią, czy też coś "pomogło" maszynie rozpaść się na kawałki.

    Znamienne są tutaj komentarze, które pojawiły się w kilka minut po tragedii, w których podkreślano, że nikt nie przeżył, chociaż jeszcze nie spenetrowano dokładnie miejsca katastrofy oraz sugerowany z marszu błąd pilota oraz wymuszone przez prezydenta lądowanie w złych warunkach pogodowych i wielokrotne podchodzenie do lądowania.

    OdpowiedzUsuń
  14. @@tplewa
    PiS i jego brat może potencjalnie ugrać bardzo dużo

    Myślę, że PIS został organizacyjnie rozbity, a brat prezydenta znajduje się w ciężkim szoku i będzie on niezdolny do skontrowania działań PO i Komorowskiego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że fobie i sympatie polityczne wielu komentującym nie pozwalają na spojrzenie na wydarzenia w szerszej perspektywie...

    OdpowiedzUsuń
  16. @panika2008
    Myslę, że przesadzasz z tymi sympatiami, przynajmniej, jeśli to mnie miałeś na myśli;-)

    Prezydencje zmarłego oceniam może nie tak krytycznie jak cynik9, ale podpisanie traktatu lizbońskiego rzeczywiście zmieniło ją w coś w rodzaju failed presidency. Droga do uniknięcia tego była prosta i wiodła przez Trybunał Konstytucyjny. Stąd podejrzewam, że te gierki nad traktatem służyły czemuś innemu niz jego zablokowaniu. W końcu, zakładając zamach, prezydent zginął, ale nie przez to, że traktat blokował.

    OdpowiedzUsuń
  17. @hans
    Mylisz się, że brat prezydenta jest w szoku. On jest w szczytowej formie. Już zaklepał pochówek "bohatera narodowego" na Wawelu, a do wyborów pewnie załatwi beatyfikację. Bezjajowcy z PO jak zwykle z ręką w nocniku. Więcej na ten temat na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zamach jest mało prawdopodobny.
    Prędzej pilot popełnił błąd w ocenie sytuacji, lub został zmuszony do lądowania (pamiętamy chyba jeszcze aferę z lądowaniem w Gruzji?)
    Jest też możliwość wadliwie działającej radiolatarni.

    Napisano tu też, że samolot się roztrzaskał niewiarygodnie mocno. Pytanie:
    Czy widzial ktoś samochód po wyryciu na drzewie przy 200 km/h? Albo lepiej po dachowaniu?

    Samolot jeżeli zahaczył o przeszkodę, to naskutek samego zahaczenia został obrócony o pewien kąt przez wynikłe siły, jeśli dodatkowo urwało mu skrzydło, to pilot nie mial szansy przyziemić maszyny na brzuchu, tylko zarył dziobem o pod diabli wiedzą jakim kątem, a maszynę porozrywało na skutek sił i obciążeń wynikających z bezwładności calej masy. Samolot nie jest przedmiotem sztywnym jak blok stali, ale bardzo skomplikowaną konstrukcją, do tego nie spawaną, a nitowaną (może najnowsze samoloty bojowe nie są nitowane, ale tego nie wiem).

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie ten film jest nieco dziwny-co tam slychac pod koniec?(i czemu operator ucieka?).
    http://tiny.pl/hg2t9

    OdpowiedzUsuń
  20. WIBOR przewidział rozluźnienie polityki monetarnej, nurkując już na 2 tygodnie przed katastrofą: http://stooq.com/q/?s=wrpln3m&c=5m&t=l&a=lg&b=0
    Ciekawe, nie?
    Teraz jak PO mianuje swojego niezależnego Prezesa NBP, to pewnie stopy pójdą w ślad WIBORu - tak aby rządowi ulżyć przy obsłudze długu.
    I niech mi ktoś powie, że rynek nie dyskontuje przyszłości:)

    Pozdrawiam, Przewodniczący

    OdpowiedzUsuń
  21. Samolot był wyposażony w system ostrzegania przed przeszkodami TAWS Ciekawostka jest, że od czasu, gdy instaluje się ten system na pokładach samolotów, nigdy nie doszło do wypadku, w którym samolot zahaczyłby o jakąś przeszkodę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolejna plotka?
    Dzisiaj rano w TV4 podano, że w czasie wizyty Tuska i Putina na lotnisko zamontowano dodatkowe urządzenia naprowadzające, które poźniej zdemontowano. Prawda czy dezinformacja celowa. Na forach o tym też się mówi. Skąd źródło tej informacji. Warto wyszpiegować.

    OdpowiedzUsuń
  23. @slav: słyszałem rano w radio (RMF) to info od jakiejś ruskiej dziennikarki, natomiast polscy piloci którzy lecieli z Tuskiem zaprzeczają żeby te urządzenia wtedy były aktywne, tzn. nic o nich nie wiedzieli i z nich nie korzystali, a nawet gdyby wiedzieli, to prawdopodobnie by nie mogli - tak przynajmniej twierdzą.

    OdpowiedzUsuń
  24. Do listy zapytań Hansa kolejne. Dlaczego lub skąd wiedziano parę minut po 9-tej , że wszyscy zginęli. Przecież to hektary lasu i parę minut na ich przejrzenie przez parę obecnych tam osób. Media rosyjskie i nasze za nimi podały : wszyscy zginęli. Nigdy przy katastrofach cywilnych nie podano od razu: wszyscy zginęli, przecież do dzisiaj nie ma pełnej identyfikacji ofiar.

    OdpowiedzUsuń
  25. @slav
    Dokladnie - jeszcze nie wiedziano ile osob bylo na pokladzie (przedziec podawano najpierw ze moglo byc kolo 130!), a juz bylo info o tym, ze same trupy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Przypadek? Od 11 Listopada 1918 do 17 września 1939 - 7616 dni. Od 4 czerwca 1989 do 10 kwietnia 2010 - 7616 dni.

    OdpowiedzUsuń
  27. http://www.onet.tv/wine-ponosza-konkretni-ludzie,6599651,1,klip.html#

    prosze obejrzec ten wywiad

    OdpowiedzUsuń
  28. Wesoło się Państwo bawicie! To ja proponuję jeszcze jedną hipotezę: "katastrofę" przygotowano celowo tylko w tym celu, żeby na Wawel ściągnąć "wszystkich świętych". Podczas ich pobytu dokonać prawdziwego zamachu stanu - wg. modelu spisku koronacyjnego z 1826 czy niewczesnej wizyty Chruszczowa w Warszawie w 1956, która mu interweniować zbrojnie nie pozwoliła, bo sam by pierwszą ofiarą padł. Kto? Wychodzi, że mógł to zrobić tylko spisek patriotycznych oficerów, na "Konradzie Wallenrodzie" wychowanych. Nawet sam zaobserwowałem przygotowania: http://boskawola.blogspot.com/2010/04/24-godziny.html

    Ha, ha, ha! Nie no, oficer wojska polskiego - patriota, to brzmi prawie jak oksymoron w stylu "ogień krzepnie", "blask ciemnieje" ze słynnej barokowej kolędy. :-))) Wszyscy których znałem niczym innym niż nabijaniem kabzy i hodowaniem brzucha się nie interesowali. Ale, może znałem ich zbyt mało..?

    Oczywiście w takim układzie katastrofa zaarażnować było łatwo. Pilot - uczestnik spisku poświęcił się i celowo zarył w ziemię. Proste?

    Drugie wyjaśnienie, niekoniecznie całkiem rozłączne i przeciwstawne: poświęcił się sam prezydent. Dobrze wiedząc, że wyborów w żadnym razie nie wygra i jego prezes, brat bliźniak, będzie niezadowolony. Więc, żeby bratu ułatwić... - a ułatwia! Choćby dlatego, że jeszcze tydzień temu te same media, które teraz z taką nachalną, nieprzyzwoitą, niesmaczną i nieludzką przesadą wynoszą L. Kaczyńskiego pod niebiosa, gotowe go były własnoręcznie zamordować w razie braku katastrofy.

    A teraz trudno im będzi po dawnemu opluwać drugiego, w dodatku tak naprawdę ważniejszego "kartofla"... Plus zrozumiała sympatia dla poszkodowanego. Sam wystartuje, czy pozwoli komuś niespokrewnionemu aż tak wyrosnąć..?

    OdpowiedzUsuń
  29. @zoska
    No, ale ten pan juz wie, ze to byl blad pilota, ktoremu nad karkiem sapal Kaczynski wpedzajac go w potworny stres, z ktorym to polscy piloci sobie po prostu nie radza...

    OdpowiedzUsuń
  30. boskawola, "ogień krzepnie, blask ciemnieje" to nie jest barokowa kolęda, ino romantyczna (Karpiński). Zresztą kolęda absolutnie fantastyczna, zapierająca dech w piersiach!

    OdpowiedzUsuń
  31. @www.boskawola.pl
    Mam za mały rozumek i nie rozumiem co napisałeś. Sugerowanie zaś, że Lech poświęcił się, aby Jarek został prezydentem, nie dość że jest niesmaczna, to sugeruje jakąś problemy u autora. Proponuję ot tak, po ludzku, napić się z przyjaciółmi - powód zapewne się znajdzie, a i będzie to sensowniejsze. Swoje wątpliwości możesz przedyskutować przy kielichu, a przemyślenia opublikować. Prawada rodzi się w sporze, a nie poprzez publikacje paszkwili.

    @dittohead
    W moim odczuciu Kaczyński nie był celem, a przynajmniej nie był głównym celem potencjalnego zamachu. Natomiast dokonale nadawał sie na zaciemnienie obrazu.

    OdpowiedzUsuń
  32. @Hans
    Ale ja tylko odnosilem sie do tego co powiedzial pan z linku, ktory podala "zoska" ;) That's all ;) Aczkolwiek odczucia mam podobne do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dodatkowe wywiady o przebiegu katastrofy
    http://suwerennosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. @Hans (@dittohead)
    i również podobnie, niekoniecznie musiało chodzić o LK.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP