poniedziałek, 17 maja 2010

Szmacenie us lolara

Jak mawiał mi w dzieciństwie na uszko Kubuś Puchatek, myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić;-) Myślenia można używać nawet w kontekście rozważań o gospodarce i ekonomii. 

14 maja pojawiły się dane z USA, które nie są zbyt optymistyczne. Sprzedaż liczona r/r spadła do poziomu 0.5%, poprzednio 0.9%, sprzedaż detaliczna 0.3%, poprzednio 1.9%, produkcja przemysłowa (m/m) 0.5%, poprzednio 0.8%. zapasy niesprzedanych towarów 0.3%, poprzednio 0.5%. To nie wygląda jak wychodzenie z dołka, ale raczej jak zaczynająca się stagflacja.

Przy okazji przeglądania blogosfery natknąłem się byłem na zarzut w stosunku do ZeZorro, jakoby us lolar się nie szmacił, a wręcz przeciwnie, umacniał . Cóż, jeśli do pomiaru długości użyć gumki od majtek, to wszystko bywa możliwe;-) Sołtys mawiał, że jak ktoś pije i mu się film urywa, to niechaj przed piciem butelki posprząta, bo inaczej ani forsy, ani wypitych flaszek się nie doliczy.

Jak widać na załączonym obrazku, waluty takie jak frank szwajcarski, dolar, euro, a nawet nasz ukochany złoty polski szmacą się równo, zarówno w perspektywie krótkoterminowej (miesiąc), jak i w perspektywie średnioterminowej (rok i trzy lata). Teraz już tylko zabawić się w bukmachera i obstawiać, czy szybciej zeszmaci się lolar, czy inna papierowa alternatywa 4;-)

4 komentarze:

  1. Złoto się też zeszmaciło. Uncja kosztowała kiedyś (1980) 200 tys jenów, a dziś zaledwie 113-114 tys...

    A właściwie, to dlaczego by nie mierzyć srebrem? Zobacz: kiedyś (1980) kosztowało prawie 50$, dziś niecałe 19$.

    Jestem pewien, że centrala te paradoksy jakoś rozwikła, wszak wasza centrala szpiegowska najlepsza. Howgh!

    OdpowiedzUsuń
  2. W konkursie na Szmatławca Roku 2010
    a) w wadze ciężkiej (najważniejsze waluty) euro idzie jak burza, ale obstawiam brawurowy finisz i zwycięstwo GBP
    b) w wadze lekkiej w Europie widzę na podium złotego obok lei i forinta

    OdpowiedzUsuń
  3. @panika2008
    A właściwie, to dlaczego by nie mierzyć srebrem?
    Dlatego, że bańki (centralne) nie skupują go i nie traktują jako walutę i wartość dewizową;-)

    Złoto się też zeszmaciło. Uncja kosztowała kiedyś (1980) 200 tys jenów, a dziś zaledwie 113-114 tys.
    To nie złoto się zeszmaciło, a jedynie jen się umocnił;-) Zresztą jen to JEDYNA waluta, która zyskała na wartości przez ostatnie 30 lat. Dla Japończyków, czy oszczędzać w jenach, czy w złocie jest może nieproblematyczny, ale dla mieszkańców pozostałych kontynentów jest to jak najbardziej problem, nad którym warto się zastanowić.

    Jestem pewien, że centrala te paradoksy jakoś rozwikła
    Centrala przeanalizowała problem i orzekła, że rośnie prawdopodobieństwo wybuchu potężnej rozpierduchy, w związku z czym żelazne zapasy dla szpiegów różnej maści będą przechowywane w głównie złocie i srebrze, ale dla azjatyckich towarzyszy dorzuci się po milionie jenów;-) W końcu miło być milionerem;-))))

    OdpowiedzUsuń
  4. mainstream WP drukuje GP, nie da się pozamiatać
    http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,12279367,wiadomosc.html#czytajdalej

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP