wtorek, 29 czerwca 2010

Demokracja, czyli iluzja

Zaczęliśmy wywoływać duchy, tradycyjnie, świeczką i szpirytusem;-) Długo nic nie było, aż tu nagle z krzaków wychodzi sąsiad Sołtysa i zaczyna gadać niczym "drogi" Geremek. - Demokracja nie jest zabawką dla nieodpowiedzialnych i niedouczonych obywateli, którzy do niej nie dorośli. - zaczęła gadać postać przebrana za sąsiada - Istotę współczesnej odmiany demokracji stanowi porozumienie elit, które dopiero po odpowiednio długim i skutecznym przygotowaniu medialnym, może zostać przedstawione społeczeństwu do zatwierdzenia a zarazem do podtrzymania iluzji o tegoż społeczeństwa, decydującym głosie. - W tym momencie nie wytrzymałem i zaśmiałem się na głos, a dziwnie gadająca postać zatoczyła się i upadła w krzaki - Może to rzeczywiście był Bronek? - zaczął zastanawiać się Sołtys, ale wtedy obudził się śpiący z głową na stole Stirlitz i powiedział, że to nie Bronek, ale specjalista od śrubek.  - No bo wiecie - zaczął tłumaczyć Stirlitz - są w tych krzakach specjaliści od śrubek. Kiedyś jednemu Kaczorowi  poluzowali oni  śruby mocujące jedno z kół w samochodzie i omal nie uległ on śmiertelnemu wypadkowi. Specjaliści od śrubek są jak dusiołki, nie widać ich, nie słychać, a narozrabiać mogą. O zobacz - Stirlitz wskazał na stojący przed nim laptop - Nawet tutaj cynicy piszą, że specjaliści śrubkowi podobni są do krasnoludków, tyle, że krasnoludki robotne są i bardzo się spieszą aby obstawić kontaktami operacyjnymi funkcje w NBP i IPN - po czym popatrzył raz jeszcze na krzaki, położył głowę na stół i zasnął snem sprawiedliwego. Wstałem, przysunąłem materac i ruchem Wikinga uprzątnąłem Stirlitza ze stołu, a potem znów zacząłem się śmiać.

Po szklaneczce bimbru i zapaleniu fajki nabitej tytoniem i lulką zaczynają mnie śmieszyć rzeczy zazwyczaj poważne. Najbardziej śmieszą mnie listy otwarte uczonych głów i wystąpienia autorytetów, na przykład Wajdy. Świat się zapali, złoty zamieni się w papier, a krowy przestaną dawać mleko jak coś tam tego, tamtego;-) Kiedyś słyszałem anegdotę o Einsteinie i jego teorii. W ówczesnych Niemczech teorie tego Żyda były dyskredytowane i ukazał się wtedy w prasie list otwarty podpisany przez prawie stu aryjskich naukowców, którzy twierdzili, że jego teoria jest fałszywa. Gdy o tym dowiedział się Einstain, to rzekł był tylko jedno zdanie - Gdyby teoria była fałszywa wystarczyłby dowód podpisany przez jednego naukowca. -

Podpieranie się autorytetami nie prowadzi do rzeczowych dyskusji, a co najwyżej zaprzecza ich racjonalności. Często też w dyskusjach z autorytetami pojawia się temat, czy Polacy potrafią korzystać z demokracji. - A z czego tu korzystać - wtrącił się w moje rozmyślania Sołtys - skoro ludzie nawet dyrektora w szkole zmienić nie mogą przez głosowanie, a jedynie pokazać komuś środkowy palec raz na cztery lata, a i to nie zawsze wiadomo, komu go pokazują - zakończył.

22 komentarze:

  1. kiedyś o tym słyszałem, i przyznam, że to świetna metoda (rządzenia) (nie tylko w państwie, ale i we w firmie).
    Mowa o:
    ...demokracja przez dyktaturę...

    OdpowiedzUsuń
  2. @osito
    demokracja przez dyktaturę

    Gdyby imć Osito w szkole średniej liznął nieco filozofii, to by wiedział, że są dwa rodzaje tyranii - despotyzm i demokracja;-) Demokracja z założenia jest tyranią większości. Władza, a szczególnie władza wybrana demokratycznie działa zwykle tylko w swoim interesie, który nie zawsze jest zgodny z dobrem pastwa i jego obywateli. Demokratyczni politycy zwykle kompromitują w swojej politycznej praktyce
    egalitaryzm, szerzą korupcje wśród urzędników, zwykle źle wykorzystują publiczne pieniądze oraz podejmują nietrafione decyzje ponieważ nie odpowiadają materialnie za nie, a jedynie politycznie.

    Polityczna odpowiedzialność to w zasadzie bezkarność, która sprowadza się do bycia niewybranym za sprzeniewierzenie wspólnej własności czy za ograniczenie wolności obywateli.

    Ratunkiem przed demokratyczną tyranią jest republika, wolność oraz uzbrojenie obywateli, referenda w sprawach finansowych znacznej wartości i mechanizmy powodujące rzeczywiste współdecydowanie obywateli o wydatkach ze wspólnej kasy. Doskonałym przykładem współdecydowania o wydatkach jest 1% na dofinansowanie organizacji pożytku społecznego, czy bon oświatowy. Bon oświatowy jeszcze nigdzie na świecie nie doczekał się realizacji przez demokratów, za to realizowali te koncepcje często republikanie i konserwatyści;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. ano; w LO nie było filozofii ;-) wtedy niestety na szczęście, teraz tylko niestety ;-)
    Dziękuję za wykład :-)
    ps. nie wiedziałem do tej pory ile jest rodzajów tyranii.

    OdpowiedzUsuń
  5. @osito

    Władza nie lubi ani filozofii, ani ludzi myślacych. W TV i na apelach w szkole opowiadają, jaka ta demokracja wspaniała i inne achy, a na lekcji filozofii mówią ci, że to forma tyranii;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm...
    1. racja, tak mówili w szkole... zwłaszcza te od historii...
    2. TV - a co to jest? ;-)
    3. to co lubi władza? hehe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyciek ropy w zatoce.
    Od kilku dni obserwuję obraz z kamerek:

    http://globalwarming.house.gov/spillcam/

    Wrażenie z obserwacji prac ratunkowych jest szokujące.
    Wszystko odbywa się tak niemrawo, ospale, że po prostu szok !

    Najmniejsza bzdura jak włożenie stalowego walca w prostokąt utworzony z zespawanych rur trwa godzinami.
    Obraz z kamerek jest fragmentaryczny i wnioski mogą być błędne.
    Ale ogólne wrażenie jest takie jakby akcję prowadziły dzieci mocno upośledzone robiąc to dodatkowo w sposób krańcowo wolny i przewlekły.
    Ja wszystko rozumiem, specyfika prac głębinowych, wykorzystanie robotów.
    Ale...
    Obserwowałem pewne sceny...
    Szok !

    Hitem netu powinien być filmik o roboczej nazwie "szczotka" gdyby tylko ktoś go sfilmował.
    Ja niestety tego nie zrobiłem.

    ********************************

    Dziś rano zauważyłem że zaczęli coś wtryskiwać w wyciekający z preventera strumień ropy.

    Przed chwilą tam zajrzałem i wydaje mi się że chyba mocniej zaczęło walić ropą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hans co do apelów w szkole.
    Chyba nikt z młodych w to nie uwierzy.
    Ale ja zaczynałem dniówkę w podstawówce (i wszyscy rówieśnicy, lata 70-te)na pierwszej lekcji od postawy na baczność i słów:

    "Ojczyzno nasz Polsko ludowa przyrzekamy ci ..."

    Już widzę dzisiejszą gównażerię z ADHD jak stoi na baczność i składa przysięgę.

    Apele też miały swoje "uroki".

    W pamięci mi utkwiła piosenka którą musieliśmy głośno śpiewać:

    "Prowadź nas partio, prowadź nas partio nasza, prowadź w krainę urodzaju, prowadź nas!"

    A niektórzy uczniowie co niezbyt znali tekst darli się następująco:

    "Kochaj nas partio, kochaj nas partio nasza..."

    W ogólnym tumulcie i hałasie jednak nikt tego nie zauważał i uchodziło im to na sucho, że się tak wyrażę.

    Prawdę mówiąc dzisiejsi nauczyciele to mają przechlapane.
    Za komuny normalką było bicie linijką po ręce do krwi, walenie sztafetówką po tyłku (piekielny ból).
    Dziś za jeden taki numer nauczyciel pewnie by wylądował w kryminale.

    OdpowiedzUsuń
  9. @34
    W pamięci mi utkwiła piosenka (z apeli) "Prowadź nas partio"

    Chodziliśmy do innych szkół, to pewne;-)

    Wrażenie z obserwacji prac ratunkowych jest szokujące.

    Tam się dzieją b. dziwne rzeczy i na razie niewytłumaczalne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hansie, a czy mógłbyś zdefinoiwać Republikę.

    OdpowiedzUsuń
  11. @pi kwadrat
    mógłbyś zdefinoiwać Republikę.

    Republika to rządy prawa, przy czym obywatele posiadają prawa, które nie mogą być zniesione lub ograniczone przez jakąkolwiek władzę, ponieważ są prawami "naturalnymi". W republice rząd i parlament nie jest dawcą praw, ale przeciwnie, rząd i parlament jest obrońcą praw. W republice wszyscy obywatele podlegają tym samym prawom. Władza rządu jest ograniczona i zdecentralizowana poprzez system kontroli i równowagi. Obywatele i grupy obywateli mają prawo do obrony swoich praw, w tym prawo do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy, która łamie ich niezbywalne prawa. W republice rząd interweniuje w życie społeczeństwa tylko aby chronić jego obywateli przed przemocą, szalbierstwem i bronić jego praw.

    W demokracji, większość rządzi albo bezpośrednio albo poprzez wybranych przedstawicieli. W demokracji to władza, tj, rząd i parlament decyduje, co jest prawem. Prawa nie symbolizują rozsądku, ale reprezentują władze i ograniczają obywatela. W odróżnieniu republiki, w demokracji prawa są widziane jako przywileje i zezwolenia przyznawane bądź odbierane przez władze.

    Polska nie jest republiką, rzeczpospolitą, chociaż posiada to w nazwie, ale demokracją, lub jak kto woli demokratycznym państwem prawa;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. @Hans
    "W demokracji to władza, tj, rząd i parlament decyduje, co jest prawem."

    Rząd uprawia (w demokracji) dyktaturę, i wmawia że to demokracja. Dyktatura przez demokrację. Iluzja.

    OdpowiedzUsuń
  13. @osito
    Iluzja

    Nie wiem, co miałeś na myśli pisząc iluzja;-) Dyktatura przez demokrację, kiedy sama demokracja jest dyktaturą?

    System demokratyczny dobrze opisał Benjamin Franklin - Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją.

    OdpowiedzUsuń
  14. Generalnie zgoda ale kto te prawa podstawowe nada obywatelom, a przede wszystkim je ustali. No bo jeśli to zrobi naród czy obywatele to będzie to pachniało demokracją, dyktaturą większości. Być może oświecony dyktator? Ale tylko na jeden dzień, gdyż władza demoralizuje i podbno jest jak narkotyk.

    Ponadto dochodzimy do definicji państwa i jego funkcji. Czy władza ma być ograniczona tylko do np. ministerstw: pokoju (MSZ), wojny (MON), sprawiedliwosci i policji (bezpieczeństwa wewnętrznego źle się kojarzy)? Czy będzie potrzebny parlament skoro ma kontrolować, a nie ustanawiac prawo? System kontroli i równowagi to bardzo ładne hasło. Da się nawet to ubrać w normy prawne ale znów pytanie przez kogo? Ktoś będzie miał więcej "siły" przy szarpaniu przykrótkiej kołderki...

    Nie widać na horyzoncie Ojców Założycieli USA, którzy dali Usanom Republikę. Działo się to na drodze rewolucji. Inna kwestia jak sami Usanie przez 200 lat od tej Republiki odchodzili w stronę demokraji, oligarchii czy jak ich dziś określimy

    OdpowiedzUsuń
  15. @pi kwadrat
    kto te prawa podstawowe nada obywatelom, a przede wszystkim je ustali

    Nikt nie musi obywatelom nadawać praw, bo mają je od urodzenia. W trakcie trwania ludzkiej cywilizacji zdołano ustalić kilka prawd uniwersalnych, w tym i prawa człowieka i obywatela, że też pozwolę sobie zacytować:
    - wolność polega na czynieniu tego wszystkiego, co nie szkodzi drugiemu
    - celem wszelkiego zrzeszenia politycznego jest utrzymanie przyrodzonych i niezbywalnych praw człowieka. Prawa te to wolność, własność, bezpieczeństwo i opór przeciw uciskowi
    - niezależnie od pochodzenia, koloru skóry, stanu majątku czy też dobrobytu, każdy człowiek powinien być tak samo traktowany wobec prawa
    - każdy człowiek jest uważany za niewinnego, dopóki nie został uznany za winnego przez niezależny sąd złożony z wolnych obywateli
    - nikt nie może być niepokojony z powodu swoich przekonań, byle ich manifestowanie nie zakłócało porządku publicznego ustanowionego przez prawo
    - każdy obywatel ma wolność słowa, pisania i druku
    - obywatele mają prawo stwierdzić konieczność podatku publicznego, wyrazić na niego zgodę lub sprzeciw w sposób niczym nieskrępowany, czuwać nad jego zużyciem, ustalić jego wysokość i sposób jego ściągania,
    -podatek powszechny musi być równo rozdzielony między wszystkich obywateli w miarę ich środków
    - nikt pozbawionym własności być nie może, wyjąwszy wypadki, gdy potrzeba ogółu, potwierdzona ustawą tego wymaga

    Istnieje kilka wersji praw niezbywalnych człowieka i obywatela, ale w zasadniczej kwestii są one nad wyraz zgodne.

    Jeśli to zrobi naród czy obywatele to będzie to pachniało demokracją
    A jak zrobi to król, albo dyktator, to będzie pachniało monarchią lub dyktaturą?

    System kontroli i równowagi to bardzo ładne hasło
    Tyle będziesz miał wolności ile razem ze swoją rodziną i znajomymi wyrwiesz jej władzy.-) Na początek domagaj się prawa do broni, aby zadbać samemu o swoje bezpieczeństwo i wolność. Potem każdy powinien dążyć do tego, aby ustanowione prawa dawały obywatelom jak największą władzę nad wydawaniem pieniędzy z podatków.

    Działo się to na drodze rewolucji

    Rewolucji nie można kupić. Rewolucji nie można wywołać. Rewolucją można się tylko stać. Jest w waszych duszach - albo nie ma jej wcale;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. @Hans

    "Ludzka cywilizacja" w różnych miejscach na ziemi rozwijała się różnie i te prawdy nie są tak uniwersalne choć do mnie jak najbardziej trafiają.

    "wolność polega na czynieniu tego wszystkiego, co nie szkodzi drugiemu"
    Nie zawsze jestem w stanie określić czy moje działanie komuś szkodzi (efekty mojego działania mogą być dopiero za jakiś czas) ale rozumiem że chodzi tu bardziej o odpowiedzialność za czyny niż o intencję.

    "Prawa te to wolność, własność, bezpieczeństwo i opór przeciw uciskowi"
    Czy prawo własności może być ograniczone jeśli komuś szkodzi? Rozumiem że sąd złożony z wolnych obywateli ma oceniać czy szkodzi czy nie.

    "Sąd złożony z wolnych obywateli"
    Trudne do wykonania w dzisiejszych medialnych czasach, nawału informacji, manipulacji etc. Jak rozumiem ci wolni obywatele mieliby bazować tylko na informacjach zdobytych w trakcie i w ramach procesu.
    A co jeśli materia miałaby być skomplikowana np. błędy lekarskie? Czy powinien to być "zwykły" wolny obywatel? Czy też znajacy się na medycynie bo przecież biegły może tego "zwykłego" zmanipulować.

    "porządku publicznego ustanowionego przez prawo"
    Jakie prawo? W jednych krajach siusianie na trawnik jest czymś normalnym i nie burzy porządku publicznego w innych już nie...

    "Obywatele mają prawo stwierdzić konieczność podatku publicznego, wyrazić na niego zgodę lub sprzeciw w sposób niczym nieskrępowany, czuwać nad jego zużyciem, ustalić jego wysokość i sposób jego ściągania"
    A to już jest demokracja. Poza tym czy obywatele mają prawo doprowadzić do bankructwa swoje państwo?

    "Podatek powszechny musi być równo rozdzielony między wszystkich obywateli w miarę ich środków"
    To równo czy proporcjonalnie?

    "Nikt pozbawionym własności być nie może, wyjąwszy wypadki, gdy potrzeba ogółu, potwierdzona ustawą tego wymaga"
    Ogół potrzebuje dajmy na to autostrady i nawet da rekompensatę ale jednocześnie będzie miał
    "władzę nad wydawaniem pieniędzy z podatków" więc po co wydać więcej skoro można wydać mniej...

    OdpowiedzUsuń
  17. @pi kwadrat
    Nie ma systemu idealnego, ale są takie, które do tego dążą. W mojej ocenie republika gwarantuje najwięcej indywidualnej i społecznej wolności w róznych jej aspektach, ale jak rozumiem są i tacy, którzy, jakby im dać więcej wolności, to nie będą wiedzieć co z nią zrobić. Nie zajmuje się problemami takich ludzi.

    Prawdziwa wolność nigdy nie występuje w despotyzmie i w demokracji;-) W demokracji w kilku meneli spod budki z piwem ma wiecej do powiedzenia niż profesor.

    OdpowiedzUsuń
  18. @ Hans

    Moje pytania to nie czepliwość ale kwestie, które moim skromnym zdaniem w jakiś sposób trzeba rozwiązać, najlepiej w dyskusji.
    System idealny można wprowadzić kiedy życie jest prostsze tj. mniej relacji, różnych powiązań interesów etc. Tak jak USA 200 lat temu kiedy życie z dzisiejszej perspektywy wydaje się prostsze (niekoniecznie łatwiejsze).
    Sami sobie to skomplikowaliśmy rozwojem, cywilizacją a też i paru nam pomogło...

    W demokracji w kilku meneli spod budki z piwem ma więcej do powiedzenia niż profesor.

    Założę się że mógłbyś wymienić paru profesorów których znasz, przy których żałujesz że jeden menel nie ma więcej do powiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. @Hans
    Wpierw sprostowanie winien jestem. Na początku komentów napisałem "demokracja przez dyktaturę", a później "dyktatura przez demokrację". Właściwe jest to drugie.
    Rząd działa poprzez dyktature, a wiara myśli że ma demokrację, a to dyktatura. Dla wiary to iluzja. Jeśli widzisz pomidor, a to przemalowane jabłko, to to iluzja, +- oszustwo ;-)
    no chyba że misiaty mózg jest zbyt mały żeby to pojąć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. ślepnie miś...
    właśnie zobaczył tytuł tego wpisu hehe

    OdpowiedzUsuń
  21. @pi kwadrat
    System idealny można wprowadzić kiedy życie jest prostsze

    Moim zdaniem, system bardziej racjonalny i pro wolnościowy można wprowadzić tylko w sytuacji kryzysowej, a zapewne takich nam nie zabraknie;-)

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP