niedziela, 25 lipca 2010

Pół logika


W Polsce, podobnie jak i w USA, mamy grupę prywatnych bankierów z pół prywatnym, pół państwowym bankiem centralnym. Bankierzy tworzą pół państwo. W tym pół państwie, wpół uczciwi pół politycy łoją pół idiotów w pół demokratycznym kraju płacąc im pół pensji. Kraj bez własnego sektora bankowego ma minimalne szanse na uratowanie się z kryzysu ekonomicznego. Nasz pół specjalista Balcerowicz zaleca dalszą prywatyzację;-) Dzisiejsze państwo polskie to miedzynarodowa pół kolonia. Utraciliśmy i nadal tracimy kontrolę nad ważnymi dziedzinami decydującymi o rozwoju kraju. Potwierdza to masowy wywóz dewidendy, a polityka niskich płac, która ogranicza rozwoj społeczny, jeszcze bardziej upodabnia nas do pół bananowej pół republiki. Po 20 latach przemian można powiedzieć, że zarząd pół koloni bardziej jest zainteresowany wzrostem dochodow zagranicznych inwestorow w Polsce niż rozwojem i zamożnością tubylcow. Korei Południowej potrzeba było na zbudowanie potęgi gospodarczej 20 lat, my dla osiągnięcia 80% poziomu życia w Niemczech potrzebujemy jeszcze 20-30 lat, identycznie jak w 1990 roku. Jesteśmy jak wół w kieracie - nieważne ile przejdzie, i tak znajduje się w tym samym miejscu. O poziomie zarobkow w pół koloni nie decyduje jej rozwoj gospodarczy ale wielkość PKB, która zostaje w kraju. W tej sytuacji każdy rozsądny człowiek powinien zadać sobie pytanie, dlaczego ja mam za to płacić podwyższonymi podatkami skoro to nie ja stworzyłem  zadłużenie i kiepską sytuację gospodarczą? Filar naszej gospodarki,-) były członek Rady Polityki Pieniężnej napisał był, że żadne oszczędności nam nie pomogą, bo jak się im trochę dokładniej przyjrzymy, to oszczędności wyniosą kilkaset milionów złotych. A my potrzebujemy miliardów. W czyim imieniu imieniu on mówi my potrzebujemy miliardów, bo zapewne nie w moim.-)

W gospodarce wystarczy stworzyć normalne warunki do prowadzenia biznesu, uprościć prawo podatkowe, zlikwidować udogodnienia dla korporacji i wprowadzić ochronę pracowników, czyli pójść śladem właśnie wdrażanych brytyjskich reform. Zarabiający dużo pieniędzy ludzie to w normalnym systemie podatkowym oznacza dużo pieniędzy w budżecie. Tymczasem Gomułki tego świata chcą znów obciążyć tylko biedniejszą większość społeczeństwa, podnosząc VAT i podatki pośrednie. Tyle, że to nie pomoże by wyjść z tego kryzysu. Na przykładzie Grecji doskonale widać, że reforma polegająca na obcinaniu rent i emerytur oraz świadczeń w budżetówce powoduje iż zaraz zaczną się zwolnienia w innych dziedzinach gospodarki, bo niby jak ma zareagować rynek na kilkunastoprocentowy spadek zamówień w sektorze publicznym? Zaoszczędzone pieniądze pójdą na zasiłki, a Onasisy przy braku kontroli przepływów kapitałowych i tak wytransferują finanse za granicę. Potrzeba przywrócić kontrolę nad przepływem kapitałów i śmiałego manewru z podatkami od dochodów osobistych oraz  zwiększenie progresji podatkowej przy jednoczesnym zwolnieniu z podatków stałej kwoty za każde utworzone i utrzymane miejsce pracy oraz na inwestycje. Pieniądze można zabierać w większej ilości jedynie tym, którzy ich nie wydają na inwestycje lub nie wydają ich w państwie objętym kryzysem. Obecnie zapomina się o starej dobrej zasadzie, że podstawą gospodarki jest szeroko rozumiana klasa średnia oraz pracownicy najemni. Upajanie się nowymi milionerami i zyskami banków to forbesowska głupota ekonomiczna. W gospodarce wydajność systemu nie zależy wcale od liczby osób pracujących ogółem lecz od wydajności pracy oraz zatrudnionych osób w wieku produkcyjnym, a wyniki ich pracy musza być podzielone na tych, co pracują i na niepracujących. Doskonale widać to na przykładzie systemów emerytalnych, którym podobno grozi załamanie. W Niemczech w 1950 roku na 1 osobę w wieku emerytalnym przypadło jedynie 6 osób w wieku produkcyjnym, gdy tymczasem w roku 1900 było to stosunek 1:12. System emerytalny jednak nie załamał się ponieważ postęp techniczny spowodował wzrost wydajności pracy, a umowa społeczna zagwarantowała możliwie największe zatrudnienie osób w wieku produkcyjnym. Obecnie w Niemczech ponad 20% mieszkańców tego kraju znajduje się w wieku emerytalnym, a problemem staje się malejące zatrudnienie osób w wieku produkcyjnym. W Polsce jedynie 13% społeczeństwa to osoby w wieku emerytalnym, a zatrudnionych w gospodarce jest nie więcej niż 58% w wieku produkcyjnym. Osoby po 55 roku życia zostały praktycznie wypchnięte z życia zawodowego, ponieważ zawodowo pracuje jedynie 27% ludzi. Po co zwiększać wiek emerytalny, skoro większość osób po 55 roku życia nie pracuje bo tej pracy nie może znaleźć? Po co wprowadzać GMO, kiedy tradycyjne rolnictwo generuje nadwyżki w produkcji zywności? Jednocześnie, pomimo malejacego udziału osób zatrudnionych, w wyniku postępu technicznego poziom życia stale rośnie, chociaż nie równomiernie dla wszystkich. Problemem staje się narastająca niesprawiedliwość w podziale dochodu narodowego. Balcerowicz głosi, że przejęcie BZ WBK przez państwowy PKO BP to działanie wzorowane na posunięciach Hugo Chaveza z Wenezueli*. Tymczasem, jak przyznają to międzynarodowi eksperci, w Wenezueli zmniejszył sie poziom ubóstwa z 38 do 17% i jest to zasługa ekonomicznych posunięć Chaveza. Tu jednak nie chodzi o chwalenie Chaveza, ale o zmniejszanie ubóstwa, które ma ogromne rozmiary w Polsce. Ubóstwo jest bardzo groźnym zjawiskiem, gdyż jest źródłem przestępczości, a także wielu zachowań, które nie są społecznie akceptowane, jak na przykład prostytucja osób nieletnich.


Średni dochód rozporządzalny na osobę w 2009 roku wyniósł 1114 zł, co przy 38,1 miliona mieszkańców daje kwotę nieco ponad 42.4 mld 508.8 złotych, podczas, gdy PKB Polski za 2009 rok wyniósł nieco ponad 1200 mld złotych, z czego dla budżetu państwa przypadło około 249 mld złotych. Łącznie z inwestycjami bezpośrednimi na poziomie 40 mld złotych daje to niecałe 30% udziału w PKB - zbyt mało, aby się rozwijać i zbyt dużo, aby umrzeć z głodu. Owoce gospodarczego wzrostu nadal sa zjadane ustami naszych przedstawicieli i wywożone na zagraniczne stoły. Pół logika i 1/3 2/3 PKB nie ma z kapitalizmem, a ani z przyzwoitością nic wspólnego, ale za to doskonale przypomina stary kolonializm dla białych pół Murzynów.

--------------------------------------------------
* Wg ostatniego raportu MFW z 10.2009 PKB Wenezueli wg kursów walutowych na głowę mieszkańca wyniósł w 2009 roku 12.350 USD, a w Polsce 11.100 USD, natomiast wg parytetu siły nabywczej walut PKB Wenezueli wyniósł 12.500, a Polski prawie 18.000 USD.
Waluta Wenezueli była drastycznie przewartościowana, co fatalnie wpływało na eksport i stało się podstawą do dokonanej w 2009 i w 2010 dewaluacji waluty. Podobna dewaluacja, choć na zasadach rynkowych dokonała się i w Polsce.

Dzięki za uwagę Kacpus;-) W naszej czarnej dziurze znika tylko 1/3 PKB, na amortyzacje, oczywiście;-)

26 komentarzy:

  1. Herr Oberlejtnant ma calkowita racje. Proponowalbym Naszym Drogim Poslom zapoznanie sie z prawodawstwem handlowym i finansowym II RP z okresu 1923-1939 bowiem byl to okres, po reformie walutowej Grabskiego, kiedy mimo kryzysu swiatowego gospodarka Naszej Umeczonej Ojczyzny najwyrazniej dzialala poprawnie. Od 1935r. zniknelo zadluzenie (w 1935 wynosilo ono jeszcze 4170mln zl) i uzyskano zbilansowanie budzetu panstwowego a relacja pomiedzy USD i zlotym osiagnela poziom 5.3 zl= 1USD (w 1932r 8.92 zl=1USD).Byc moze wiekszosc przepisow prawnych dotyczacych dzialnosci handlowej i przemyslowej mozna dostosowac do stosunkow obecnych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam tekst prof. Mączyńskiej o społecznej gospodarce rynkowej

    http://www.pte.pl/pliki/2/12/16_Maczynska.pdf

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem popełnił Pan błąd, porównując PKB do średniego dochodu rozporządzalnego pomnożonego przez liczbę mieszkańców. Dochód ten jest miesięczny, zaś PKB wzkazuje wartość produktów wyprodukowanych w skali roku, wobec czego powinien Pan pomnożyć 42.4 mld złotych przez 12 miesięcy.

    Pozdrawiam,
    Wróbel

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie takie proste. Piszesz, że podstawą społeczeństwa powinna być klasa średnia i pracownicy najemni. I ok. Ale jednocześnie chcesz to uzyskać zwiększeniem podatków dochodowych i jeszcze większą progresją?
    Bez sensu. Podatki dochodowe płacą przede wszystkim te dwie grupy. Milionerzy i tak ich nie płacą, bo albo mają rezydencje podatkowe poza Polską albo stać ich na takich doradców, co nie tylko powiedzą im jak uniknąć płacenia, ale w razie czego... pomogą nawet zmienić prawo.
    Podatek dochodowy jako obciążający PRACĘ jest niezwykle niekorzystny dla rozwoju kraju. Zniechęca do zwiększania ilości i wydajności pracy. Lepiej znieśmy dochodowy zwiększając podatek CIT...

    A co do Korei, to warto pamiętać, że tamte narody (w tym także Japonia), to niezwykle pracowici ludzie. Pracowali po kilkanaście godzin i nie mieli tak rozbuchanego socjału jak w PL, gdzie związek zawodowy zaraz oprotestuje zmiany idące w podobnym kierunku co w Korei.

    OdpowiedzUsuń
  5. @ Kacpus
    Dla zupełnie innego zestawienia liczyłem to samo, na podstawie tych samych danych u siebie- wynik był ten sam- co prawda moje wnioski zupełnie inne- ale pomimo pewnego skrótu u Autora w obliczeniach nie ma błędów (albo są też u mnie)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może gwoli ścisłości - w Korei nadal pracują w soboty. W biurze siedzą po 10 - 12 godzin dziennie. Kolega reprezentuje firmę koreańską i trochę opowiadał. Życie rodzinne to luksus u nich.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Kot w golebniku

    Jest takie powiedzenie-"jak nie wiaodomo o co chodzi to chodzi o pieniadze".Ale czy to rzeczywiscie prawda-czy Kazimierz Wielki,Hitler,Stalin,Aleksander Macedonski,Putin,Margaret Tchater czy Pisludzki rzeczywiscie motywowani byli tylko zadza pieniadza?W rzeczywistosci tlumaczenie iz wszystkim rzadzi kasa jest dosc prostackie i zwyczajnie NIEPRAWDZIWE(no chyba naprawde nie sadzisz ze Pilsudzkiego motywowala kasa?).Kazdy znajacy choc troche historie wie iz ich motywacje byly INNE niz pieniadze.Zreszta znajac historie czy chociazby psychologie choc troche to kazdy zauwazy ze w rzeczywistosc motywacje zarowno zwyklych ludzi jak i rzadzacych bywaja czesto zupelnie rozne niz tzw kasa-byli tacy ktorych motywowala idea,inni pragneli wladzy,bywali fanatycy religijni,romantycy i idealisci,bywaly psychopatyczne kanalie oraz tacy ktorzy marzyli o wiecznej slawie i glorii zbawcy narodu.Oczywiscie bywali i tacy ktorych motywowaly lupy,bogactwa oraz zloto.
    Do czego zmierzam?Alez to zupelnie proste-wszystko zalezy kto rzadzi w danym kraju a raczej JAKA jest jego(rzadcy,elit)motywacja.W Polsce co widac golym okiem rzadza ludzie ktorych motywacja jest kasa(nawet NIE wladza bo oni mentalnosc slugi maja i zawsze szukaja pana-a to Moskwa a to Waszyngton itp itd).Jednak obserwujac Zachod(w tym UK)dosc latwo zauwazyc ze choc znaczna czesc czesc ich elit tez mysli tylko w kategoriach kasy jednak jest jeszcze spora grupa ktora mysli w innych kategoriach(honor,imperium,biala rasa,itp itd.)
    Na biezaco wynika z tego fakt iz w takiej Szwecji czy Norwegi nieplacenie podatkow to powod do wstydu i hanba(zupelnie odwrotnie niz w PL).Wynika z tego takze to iz kiedy elity POWAZNEGO kraju jak Niemcy mowia ze obetna pensje prezesom korporacji czy ogranicza spekulacje finansowe dla dobra panstwa(mimo iz ograniczy to ich wlasne zyski)to ja im wierze.Wierze takze ze kiedy Cameron w UK mowi ze zlikwiduje luki prawne i tak ustawi system podaktowy zeby bogaci RZECZYWISCIE placili wiecej to ja mu WIERZE.Oczywiscie nie jestem naiwny i wiem ze owe niemieckie czy brytyjskie elity nie robia tego w imie jakis idealistycznych celow-robia to bo niektorzy z nich wierza w dziejowa misje narodu niemieckiego(brytyjskiego),inni bo tak wymaga liczaca setki lat tradycja rodzinnej sluzby krajowi(przy niej ukradzenie paru milionow to pikus szczegolnie jak juz sie miliony ma) a jeszcze inni bo motywuje ich slawa zbawcy narodu czy zadza wladzy(w koncu premier ktory odbuduje potege mocarstwa ma nieporownywalenie wiekszy szacunek i wladze niz premier-slugus z podrzednego kraiku na peryferiach Europy-nawet jesli ten drugi ukradnie pare baniek na boku).

    OdpowiedzUsuń
  8. Konkluzja jest taka iz w Polsce od stuleci rzadza tacy ktorzy chca sie szybko nachapac i w zwiazku z tym inne sprawy(chocby gloria zbawcy narodu)ich nie obchodza(za to unikanie podatkow jak najbardziej)i dlatego jest w PL jak jest podczas gdy w niektorych innych krajach przynajmniej CZESC elit zachowala stare "arystokratyczne" cnoty a w zwiazku z tym NIE wszystkie ich dzialania sa podyktowane zadza kasy tudziez takim ustawieniem systemu podatkowego aby dalo sie unikac placenia podatkow(ja WIEM ze oni podatkow tez placic nie lubia jak kazdy ale widze tez iz owe elity POWAZNYCH krajow zdaja sobie sprawe iz bywaja WAZNIEJSZE rzeczy niz tylko unikanie podatkow czy zrobienie walka na pare baniek na boku).

    P.S.Chocby sprawa Gazociagu jest dobrym przykladem-omija on Polske nie z powodow ekonomicznych a zwyczajenie dlatego iz taki jego przebieg daje Rosjanom nad nami wladze(zakrecenia kurka)a Niemcom niezaleznosc od ropy bliskowschodniej.OCZYWISCIE owe elity nie sa swiete jak juz napisalem a nawet wrecz przeciwnie-dlatego tez jesli przy okazji da sie wsadzic tylki na stanowiska w spolce zarzadzajacej i zarobic dobra kase to tym lepiej(dla nich)ale owe stanowiska i place to NIE jest glowny cel budowy gazociagu to tylko "bonus" dla zaangazowanych w ow projekt.

    P.S.Mysle zreszta iz generalnie dyskutujac o sytuacji geopolitycznej czy obecnym kryzysie warto pamietac iz kasa to tylko jedne z mozlwiwych celow i ze bywaja takze inne-to czasami daja inne spojrzenie na niektore sprawy(niby banal ale jakos czesto zapominany w dyskusjach na temat osi USA-Izrael,NWO i innych podobnych).

    OdpowiedzUsuń
  9. @Hans
    Okazuje się, że szara strefa w tym produkcja bimbru jest ponoć wliczana do PKB, więc podawane w dyskusjach propozycje aby ją wspierać mijają się z celem, bo i tak wspiera się reżym.
    Przemyt, bimber, handel narkotykami - wszystko się wlicza do PKB jak podaje:
    http://tiny.pl/h7c3z

    OdpowiedzUsuń
  10. @slav
    szara strefa jest ponoć wliczana do PKB, więc podawane w dyskusjach propozycje aby ją wspierać mijają się z celem

    Jest szacowana, być może gdzieś wliczana, ale nie jest OPODATKOWANA;-) i powoduje faktyczne zmniejszenie obciążenia podatkowego dla małych firm i osób fizycznych, które zazwyczaj mało zarabiają.

    @piotr34
    w Polsce od stuleci rzadza tacy ktorzy chca sie szybko nachapac

    No może nie od stuleci;-)

    @Jay Dee
    Może gwoli ścisłości - w Korei nadal pracują w soboty. W biurze siedzą po 10 - 12 godzin dziennie. Kolega reprezentuje firmę koreańską i trochę opowiadał. Życie rodzinne to luksus u nich

    Przyzwyczajenie do siedzenia w biurze to pozostałość po azjatyckim feudalizmie;-) W czasie tych sobót też większość nic specjalnego nie robi. natomiast warto zwrócić uwagę na mechanizm opodatkowania i inwestycji w Korei, który preferuje tzw. small business.
    - VAT 10%
    - dochodowy od małych firm (do 100tys USD) 13%
    - dochodowy od korporacji 25%
    - 3% od wzrostu wartości majątku
    Państwo wspiera finansowo rozwój infrastruktury i inwestycje

    OdpowiedzUsuń
  11. Off topic ale nie wytrzymałem. Sprawiedliwość dla zbrodniarza lewackiego:

    "- Nie ma żadnej sprawiedliwości. Chciałem dożywocia dla "Ducha" - podkreślił z płaczem 47-letni Hong Sovath, którego ojca zabito w więzieniu. - Mieliśmy nadzieję, że ten trybunał zdecydowanie uderzy w bezkarność, jeśli jednak zabiłeś 14 tys. ludzi i odsiedzisz zaledwie 19 lat, czyli 11 godzin za każdego zabitego człowieka, to co to jest? To jest jakiś żart - podkreśla w rozmowie z agencją Reutera Theary Seng, którego ojciec także został zabity w S-21" "

    http://tiny.pl/h7d79

    jak to się ma do nadgorliwego karania narodowców Milosevica i Karadżica z Serbii? Noż się otwiera jak się widzi pobłażliwość lub zakłamanie świata dla zbrodni wyznawców komunizmu.

    OdpowiedzUsuń
  12. @slav
    Sprawiedliwość dla zbrodniarza ...
    Dla każdego wielokrotnego zbrodniarza należy się sznur, bez względu na to, za jaką ideologią się on chowa. Raz, czy dwa człowiek jest się w stanie pomylić i można ewentualnie upatrywać w nim elementów dobra, ale pomylić się 14 tysięcy razy! - toż to czysta premedytacja i objawy jakiejś wścieklizny! Takich ludzi trzeba eliminować z tego świata natychmiast, gdyż zgodnie z prawem ludzkim i bożym taki ktoś sam już skazał siebie na śmierć. Wykonanie na nim wyroku, to formalność.

    OdpowiedzUsuń
  13. http://komixxy.pl/203244/Zniewazenie-ministrow tak apropo tych "połówek" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Opracowanie naukowe Janusza Jabłonowskiego z departamentu statystyki NBP oraz Christopha Müllera i Bernda Raffelhüschena z Uniwersytetu we Fryburgu. Oszacowany dług publiczny stawia Polskę na krawędzi bankructwa.

    omówienie w PL:

    http://dziennikubezpieczeniowy.pl/pub/100121_luka_emerytalna.pdf

    lub http://tiny.pl/h7d8q

    oryginał eng.:
    http://tiny.pl/h7d8h

    OdpowiedzUsuń
  15. @slav
    Oszacowany dług publiczny stawia Polskę na krawędzi bankructwa
    Oszacowanie jest prawdziwe i nieprawdziwe jednocześnie. Przy istniejącym systemie jest to prawa bolesna i zwiastująca rewolucje. Tym nie mniej można temu zaradzić podnosząc poprzez automatyzacje produkcji wydajność i % zatrudnionych osób w wieku produkcyjnym. Wdrożenie technologii wymaga jednakże radykalnego wzrostu płac w Polsce (bo przy niskiej płacy NIE OPŁACA SIĘ wdrażać nowych technologii) oraz zmianę kształcenia na kształcenie bardziej techniczne i powiązane z przemysłem. Przy sensownym podziale PKB, ilość pracujących może nawet spaść, a standard życia dla wszystkich niepracujących (dzieci, młodzież, emeryci) wzrosnąć;-)

    Narzekania i opracowania naukowe przypominają mi zwykle sytuację polskich zakładów zbrojeniowych w okresie międzywojennym. Przez okres 10 lat wyprodukowano wtedy w Polsce niecałe 2 mln karabinów, przy zdolnościach produkcyjnych zakładów na poziomie 400-500 tysięcy rocznie! A wystarczyło zmieni prawo i mechanizmy NBP, aby każdemu na kredyt dać karabin, aby ten karabin i amunicje spłacił w ratach przez 20-30 lat. Gospodarka by się rozruszała, a Niemcom i Ruskim byłoby trudniej;-)

    Teraz też zamiast narzekań trzeba dać ulgi podatkowe na każdego zatrudnionego w myśl zasady - im więcej zautomatyzowane stanowisko, tym większa ulga, ale wyposażenie do stanowisk powinno być produkowane w większości w kraju.

    Bez inwestycji, ale z tanią siłą roboczą, zawsze będziemy bananową republiką.

    OdpowiedzUsuń
  16. @slav
    Te opracowanie zakłada realny spadek wydajności pracy i spadek funduszu wynagrodzeń. Założenie to jest nieprawdziwe przy spadku o połowę ilości osób w wieku produkcyjnym. Spadek osób pracujących z obecnych 12-13 milionów do 7-8 milionów wymusi na firmach wzrost inwestycji oraz wzrost wydajności pracy oraz wzrost płac kilku, kilkunastokrotnie większy niż ten spowodowany emigracją, zwłaszcza iż o wykształcone osoby walczyć będą i inne państwa w EUropie;-), a bariery dla pracowników znikną.

    Postulowane podniesienie wieku emerytalnego ma zmniejszyć presję na wzrost płac;-). To takie marketingowe zagranie biznesu i władzy, które ma uratować ich przed tym, co nieuchronne - oddaniem większej kasy dla pospólstwa.-)

    OdpowiedzUsuń
  17. W kilku firmach, które znam z autopsji, pracownicy , ktorzy nabyli prawa emerytalne pazurami trzymają się pracy, pobierając emeryture. Nie zwalniają miejsc pracy. Mają układy bo są zasłużeni. Praktycznie nic nie robia bo są nie do ruszenia. Żyć , a nie umierać :-) Jeden znajomy, którego także zona ma ten układ, sponsoruje silnie syna po studiach i córę we Francji. Nie jest fair wobec bezrobotnych. Jest to niejawne przedłużenie wieku emerytalnego - płatne x2. Może wielu znajomych królika tak ma, szczególnie w Stolycy. Stąd jest opór przed zmianami na tym polu. Nie znam skali zjawiska, ale badania tego procederu szczególnie w budzetówce byłyby ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  18. @Hans
    Spadek osób pracujących z obecnych 12-13 milionów do 7-8 milionów wymusi na firmach wzrost inwestycji oraz wzrost wydajności pracy oraz wzrost płac kilku, kilkunastokrotnie większy niż ten spowodowany emigracją, "

    a dlaczego nie ma przyjść brakująca siła ze Wschodu? Po co Polakom podwyżki? Po co tak usilnie chciano integrować Ukrainę ?

    OdpowiedzUsuń
  19. @slav
    Nie jest fair wobec bezrobotnych

    Bo takie rzeczy nie powinny mieć miejsca - albo rybki, albo akwarium;-)

    a dlaczego nie ma przyjść brakująca siła ze Wschodu? Po co Polakom podwyżki

    To taki mit, zresztą jeden z wielu. Jakoś dotychczas nie mamy rynku zalewanego przez pracowników ze Wschodu, za wyjątkiem Wietnamczyków;-) Tak młodych też ubywa i też w związku z tym będą rosły i już rosną płace. Ukraińcy raczej ominą Polskę i pojadą do Niemiec - ta sama robota, kilka kilometrów dalej za większe pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam serdecznie,

    proszę o wyrażenia poparcia dla nowej modyfikacji Rekomendacji S, sprawę szerzej opisałem tutaj:
    http://stojeipatrze.blogspot.com/2010/07/nieruchomosci-w-polsce-odcinek-1.html

    link do wpisu

    gdzie na końcu umieściłem mail, to wspólna sprawa, a wysłanie maila nic nie kosztuje. Proszę rozpropagować info. Dziękuję.

    pzdr,
    SiP


    P.S. Proszę nie traktować tego jako niechciana wiadomość,mam taką przynajmniej nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
  21. @Hans
    "Teraz też zamiast narzekań trzeba dać ulgi podatkowe na każdego zatrudnionego w myśl zasady - im więcej zautomatyzowane stanowisko, tym większa ulga, ale wyposażenie do stanowisk powinno być produkowane w większości w kraju."

    Jak oglądam programy na Discovery typu Jak To Jest Zrobione, to tych pracowników za wiele nie widać ;-) .
    Nie wierze w przepływ kapitału uzyskanego w wyniku innowacyjności do społeczeństwa: 95% - właściciele, 5 % - pracownicy - ci co tym procesem zarządzają technicznie,czyli uzdolnieni technicznie/matematycznie oraz menedżerowie, reszta na zielona trawkę.
    Zresztą sa przykłady: typowa fabryka typu cementownia w wyniki prywatyzacji znacznie zmodernizowała swój proces wytwórczy - zgoda lepsza automatyka i unowocześniono proces aby był wydajniejszy (około 100 % wzrostu). Redukcja załogi około 2/3, podwyżka dla pozostałych około 500 zł ponad średnią w okolicy. Menedżerowie - solidna kasa , ale nie ma ich wielu. Nie są to kokosy dla populacji pracowników, a utrata dochodów przez wiele rodzin jest faktem, a wysoki zysk jest eksportowany ;-).
    Część załogi ma nadal zatrudnienie w ramach outsourcingu, ale to płace są duszone w dół - po to jest outsourcing, aby zarząd miał mniej załogi i związkowców na dywaniku.

    OdpowiedzUsuń
  22. @Hans
    "
    To taki mit, zresztą jeden z wielu. Jakoś dotychczas nie mamy rynku zalewanego przez pracowników ze Wschodu"

    Dajmy ułatwienia wizowe, najlepiej brak wiz to zobaczymy. Mam wielu znajomych Ukraińców na polskich papierach , ich koledzy z gorszymi papierami aż przebieraja nogami aby tu sie dostać. Teraz praktycznie w PL nie ma Ukraińców. A jak zniosą wizy EU-Rosja?

    OdpowiedzUsuń
  23. A propos : haracze dla Ukraińców na polskich papierach za przyspieszenie formalności (ominiecie kolejki w urzędach) sa straszne. Na granicy 100-200 EURO za przepuszczenie busa - dla celnika. Jak nie dasz masz problemy, zawsze coś znajdzie. Łapówy biorą przy świadkach , nic się nie boja. To jest dopiero totalny rozkład państwa i przykład cywilizacji bizantyjskiej w czarnych barwach.

    OdpowiedzUsuń
  24. Może przyszłym emerytom przyda się emerytalny program numizmatyczny - zbiór artykułów w większości ekonomicznych

    http://numia.pl/forum/inwestycje-w-monety/1

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja bym do pół logiki dodał jeszcze tą ustawę:

    http://www.smog.pl/wideo/37451/globalny_spisek_przeciwko_polsce_a_moze_norma/

    Od kilku dni internauci zastanawiają się, czy polski rząd sprzeda naszą przyszłość międzynarodowej organizacji. Co twoim zdaniem powinni zrobić polscy politycy?(GMO)

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP