poniedziałek, 19 lipca 2010

Podział dochodu narodowego, czyli (nie)normalność

Sołtys wrócił pijany ze wsi i do gęgającej żony powiedział, że powołuje się na Konstytucję, która zobowiązuje do dbania o bezpieczeństwo obywateli. Potem zatoczył się i dodał - ... skoro władze Polski nie wdrożyły dotychczas dyrektyw w sprawie zapobiegania powodzi, no to się zalałem - po czym czknął głośno i zwalił się z nóg wprost na drewniany ganek. - Niech śpi tutaj, ciepło jest - oceniła Sołtysowa i poszła po koc i poduszkę.

Podatnicy w Polsce ani nie mają poczucia bezpieczeństwa, ani satysfakcji z płaconych uczciwie podatków. Wszystko gdzieś ginie w bezdennych czeluściach państwowej machiny. Kiedyś w sąsiedniej gminie pojawiły się grupy złodziejaszków, którzy kradli co popadnie z budów. Jeden z właścicieli pogonił kilku ale oni wrócili, skopali chłopa i zabrali co się dało. Ledwie przytomny człowiek zadzwonił na policje i mówi, że został napadnięty - Czy przestępcy jeszcze są? - pyta się policjant - A skąd mam wiedzieć?! - mówi chłop - Cały jestem pokrwawiony i potrzebuje pomocy - No to niech pan zadzwoni jak złodzieje wrócą. - zakończył policjant i odłożył słuchawkę. Wtedy chłop przypomniał sobie o Sołtysie i zadzwonił do niego. Obława się udała;-), tylko dla odzyskania mienia trzeba było jednemu przestrzelić nogę, a drugiemu rękę.

Jak zwykł mawiać Jerzy Żyżyński, tytułujący się prof. dr hab., czy jakoś tam, podział dochodu narodowego w Polsce jest chory. Po dwudziestu latach transformacji i budowania kapitalistycznej gospodarki rynkowej okazało się po wielkiej powodzi, że ludzie stracili wszystko i nie mają z czego żyć. Tymczasem normalna rodzina funkcjonująca ileś tam lat, powinna mieć oszczędności pozwalające jej przeżyć na znośnym poziomie przez rok. Aż 60% Polaków nie ma żadnych oszczędności, to znaczy, że w wyniku podziału dochodu narodowego przeciętna, pracująca, polska rodzina nie dostaje właściwego wynagrodzenia. Średnia płaca w Polsce w porównaniu ze średnią płacą w innych unijnych krajach jest żenująco niska. Niska płaca powoduje nie tylko brak oszczędności, problemy społeczne i korupcje, ale też hamuje popyt, bez którego krajowa gospodarka nie może się rozwijać. 

Polska jest krajem nieefektywnie zarządzanym, z nadmiernie rozbuchanymi wydatkami państwa. Wydatki na administrację rządową i samorządową sięgają 50 mld zł, a odsetki od rządowych kredytów sięgają 33 mld złotych, koszt misji afgańskiej to prawie 2 mld złotych, z kolei na naukę przeznacza się 4.5 mld, na szkolnictwo wyższe 11.5 mld,  na opiekę społeczną 15.5 mld złotych, a na bezpieczeństwo publiczne 14.5 mld, zaś budowa dróg i mostów to wydatek rzędu 4.7 mld złotych. Na dodatek, spora część świadczeń socjalnych idzie na utrzymanie armii urzędników i pracowników socjalnych, a rzeczywiste świadczenia socjalne są na żałośnie niskim poziomie. W efekcie mamy najbiedniejsze dzieci w EUropie. Zasiłek na dzieci w Polsce jest żałośnie niski, 48zł, przy średniej w UE na poziomie 400-600 złotych na dziecko, posiłki dla dzieci kosztują władze tylko 22 mln, a dofinansowanie podręczników to jedynie 10 mln złotych. Polskie państwo jest niesprawne, drenując podatników pieniądze przekłada do kieszeni bankierów, grup interesów i armii urzędniczej, która blokuje incjatywy gospodarcze i utrudnia życie obywatelom.

Normalne w XXI wieku w Europie jest, że dzieci nie chodzą głodne, ludzie mają dach nad głową i nie umierają z głodu na starość, zapewniona jest podstawowa opiekę medyczna i leczenie dla każdego oraz
edukacja bez opłat do 18 roku życia i niepłatny dostęp do kultury poprzez biblioteki. W Polsce nie ma na kogo głosować. PO chce dokarmiać korporacje europejskie, a PIS amerykańskie, a tak po prawdzie, to obecnie żadna siła w sejmie nie reprezentuje polskiego interesu narodowego. Widać to było zarówno podczas głosowania nad przyjęciem traktatu lizbońskiego, jak i wtedy, gdy senator Władysław Ortyl zapytał, czy w MSP zrobiono bilans, by porównać efekt finansowy jednorazowej sprzedaży spółek skarbowych z dochodami, jakie przez wiele lat osiągałoby państwo z dywidend wypłacanych przez te spółki. Wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz przyznał, że resort takich analiz nie prowadzi;-) Z prostych wyliczeń wynika, że przychody z prywatyzacji na poziomie 25 mld złotych to mniej więcej tyle, ile wyniosłaby kwota ośmioletniej dywidendy, wypłaconej akcjonariuszom przez jedną tylko spółkę – PZU. Zagraniczni analitycy finansowi przecierają oczy ze zdumienia widząc, jak polska republika bananowa pozbywa się rodowych sreber. To nie socjał w Polsce korumpuje, ale wielki biznes, dla którego Polacy są tylko białymi Murzynami w bananowej republice.

Można oczywiście cynicznie;-) sprowadzić wszystkie problemy do rozdętego socjalu, ale to nie jest aż tak proste. Szykujące się wyższe podatki w wielu krajach, w tym w Polsce, będą bowiem głównie konsekwencją wpompowania ogromnych pieniędzy w instytucje finansowe, czyli stosowania zasady prywatyzacji zysków i socjalizacji strat. Można oczywiście przyjąć optykę bankierów i polityków, i potraktować to jako socjał dla finansistów, ale sami zainteresowani, jak i ich apologeci w mediach tak tego nie chcą widzieć. Nie bolą ich miliardy wyciągane z kieszeni podatników i ładowane do prywatnych kieszeni właścicieli korporacji, ale bolą ich zasiłki rodzinne, becikowe, mieszkania socjalne, kształcenie bez opłat i dożywianie dzieci. Moralność Kalego - jeśli ktoś Kali ukraść krowę, to dobrze, a jak Kalemu zabrać krowę, to źle.

40 komentarzy:

  1. bardzo ładnie to napisane i nie mówię, że się nie zgadzam, ale po raz kolejny widzę tu brak rzeczy najważniejszej czyli przepisu na kontratak wobec zła socjal-korpo-kracji. zarówno Hans jak i cynik9 i komentatorzy obu blogów zwracają uwagę na to, ze jest źle, idiotycznie i paskudnie, ale poza samym stwierdzeniem i przedstawieniem argumentów nie prezentują żadnych rozwiązań.

    więc zadam pytanie wprost: i niby co taki ludzik jak ja ma z tą wiedzą zrobić? gdzie są konkretne rady jak nie płacić podatków nie narażając się na represje, jak budować oszczędności z tego ochłapu, który państwo mi pozostawia? filozofia i krasomówcza krytyka ustroju są potrzebne, ale gdy już teoria zakiełkuje to gdzie są konkretne wskazówki? Rzym był wielki bo idee garstki mądrali wprowadzały w życie legiony żołnierzy pod wodzą praktyków. więc gdzie są nasi "wywrotowi" generałowie?

    OdpowiedzUsuń
  2. @ grapkulec

    Moim zdaniem należałoby zacząć od totalnego bojkotu wyborów. Wielu ludzi bierze udział w wyborach, sądząc, że wybiera mniejsze zło. W rzeczywistości jest to zachowanie "użytecznego idioty", który głosując na tę, czy inną sitwę w gruncie rzeczy popiera system. "Oni" robią, co chcą, bo frekwencję wyborczą odbierają jako poparcie, tak jak komuna uczestnictwo w pochodzie pierwszomajowym. Gdyby frekwencja spadła do 10-15%, to klasie pasożytniczej rura by zmiękła. A wtedy mogłaby się pojawić jakaś partia, która stanowczo zapowiedziałaby redukcję administracji centralnej o 90% w ciągu 3 miesięcy i taką należałoby poprzeć.

    Tylko umysłowo chory
    chodzi na wybory

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy do czynienia z powtorka z PRLu. Wypchniecie mniejszych partii z Sejmu przez prog wyborczy powoduje, ze nie ma legalnej platformy dla opozycyjnych pogladow.Z drugiej strony mamy koncentracja wladzy w rekach wlasciwie jednej orientacji politycznej: post-okraglostolowego dwuglowca PiS-PO- WSI. Jedyny rozwiazanie to zbrojna rewolucja. To zas bedzie mozliwe przy nastepnej katastrofie gospodarczej, ktora moim zdaniem, jest tuz za progiem. Chwilowo zas radzilbym zakladac zalazki komitetow rewolucyjnych aby moc skanalizowac opor ludnosci kiedy nadejdzie pora dzialania. Byc moze zreszta, ze spor o krzyz na Krakowskim Przedmiesciu rozwinie sie w piekny skandal. Cos w rodzaju roku 1968 po ktorym nastapil 1970.

    OdpowiedzUsuń
  4. @humulus

    umówmy się, że rozwiązania typu "nie chodźmy na wybory" są lekko mówiąc słabowite w naszej rzeczywistości. bo niby kto nie pójdzie? ja, Ty, wszyscy czytający blogi APPa, cynika9, Hansa i reszty abecadła? a ksiądz zagrzmi z ambony i pójdą babcie z dziadkami i całe katolickie rodziny dobrze wychowane na tradycji kieliszka i spowiedzi. już widzę jak się banda czworga martwi, że przy urnie nie było grapkulca i paru innych szczeniaków z bzdurami we łbach.

    według mnie jedyne co może zaboleć świnie przy korycie to odpływ kasy. ale póki co nie znalazłem sposobu jak im nie płacić haraczu w sytuacji gdy nie chcę emigrować, nie mam ziemi, nie mam majątku, nie mam dzieci, nie mam firmy i właściwie jedyne co mam to resztki wypłaty i niewyparzony jęzor. może powinienem startować w wyborach jako kandydat opozycyjny? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @bobola

    > Chwilowo zas radzilbym zakladac zalazki komitetow rewolucyjnych aby moc skanalizowac opor ludnosci kiedy nadejdzie pora dzialania <

    Tez tak uważam, Czas by tworzyć podziemne organizacje….
    Docelowo „Sąd Narodowy” skazujący już teraz Zdrajców, Aferałów i Złodziei Narodowego Dobra na…. infamie. Z ta różnicą od „pierwowzoru”, iż infamii podlegaliby wszyscy Obywatele i Rezydenci IIIRP…..

    W skwerze ekonomicznej pomyślałbym (…) o legalnym funduszu niepolskiej jurysdykcji „nadzorowanym” przez podziemny „skarb państwa”, mający na celu nabywanie jak i wykup polskiego majątku, nara pod obcą jurysdykcja, ale z „właściwym akcjonariatem” Tegoż Etapy „kryzysu” będą niejako naturalnym sprzymierzeńcem, premią….

    Niejako po trzecie – należałoby wskrzesić podziemne komplety nauczania młodych polaków o Polskości, Naszej wł. Historii i „patriotyzmu stosowanego”.

    Dlaczego tyle „konspiracji” w expressowym skr. Polacy „uwielbiają” działać efektywnie w podziemiu, sa niekwestionowanymi mistrzami takich działań… - tego akurat obu Panom nie muszę mówić, ale wpisałem to dla „pozostałych” blogujacych tutaj…
    Pzdr… ~marq

    OdpowiedzUsuń
  6. @grapkulec
    póki co nie znalazłem sposobu jak im nie płacić haraczu w sytuacji gdy nie chcę emigrować

    Stwórz szarą strefę;-) W ten sposób unikniesz płacenia sporej części podatków. Zacznij od żywności. Jest sporo osób, które chcą dorobić i dla znajomych, rodziny i znajomych-znajomych wykonują wędliny, ciasta, bimberek;-), a wkrótce dotrzesz do osób u których kupisz bez VATu odzież, narzędzia, meble, a przy okazji sam nauczysz się unikać sporej części podatków

    @Bobola
    radzilbym zakladac zalazki komitetow rewolucyjnych aby moc skanalizowac opor ludnosci kiedy nadejdzie pora dzialania

    Pomysł jak najbardziej słuszny, zwłaszcza, ze nie muszą to być sformalizowane grupy, a łatwo tworzyć je na bazie hobbistycznej lub tuż obok - surwiwalu, strzelectwa, turystyki, a nawet związków zawodowych;-) Ważne jest, aby w ludziach, którzy tworzą takie nieformalne komitety byli tacy, którym nieobce jest ryzyko, cenią sobie odrobinę adrenaliny i mają zmysł organizacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  7. @grapkulec
    Jeżeli nie wierzysz w skuteczność biernego oporu, to pozostaje ci czekać, aż system sam się zawali wskutek ekonomicznej niewydolności. Tak, jak komuna, której przecież nikt nie obalił, chociaż dzisiaj wielu przypisuje sobie taką zasługę. Problem jest światowy i podobnie, jak w 1989 upadek jednej kostki domina pociągnie za sobą następne. Stąd taka determinacja klasy pasożytniczej w łataniu najsłabszych ogniw. Na naszym polskim gruncie mogę jedynie wskazać, jakie kroki prawne należałoby zrobić, aby zapobiec recydywie "świńskiego koryta". Przychodzą mi do głowy 3 punkty:
    1. Konstytucyjne ograniczenie centralnej administracji do 1000 osób i 100 mln zł rocznego funduszu płac
    2. Możliwość zmiany tego zapisu jedynie w wyniku ogólnonarodowego referendum
    3. Kara więzienia do 20 lat za próby łamania lub omijania w/w ograniczenia

    OdpowiedzUsuń
  8. Częściowo masz jak najbardziej rację. Wielki biznes mocno korumpuje społeczeństwo a jeszcze bardziej współpracującym z nim urzędnikom.
    Ale to nie wszystko. Jak zauważył bardziej cyniczny kolega po piórze (:-) ) socjał też korumpuje. We własnej rodzinie znam dwie osoby mniej lub bardziej wyłudzające renty, a to tylko wierzchołek tej góry lodowej. Również akcje w rodzaju dofinansowania podręczników jak prawie wszystko w czym miesza paluchy rząd rodzi patologie. W tym przypadku przekłada się głównie... na wzrost cen tychże podręczników.
    Państwo powinno przede wszystkim pozwolić każdemu przeciętnemu Kowalskiemu godnie zarobić w swoim zawodzie nie okradając 2/3 jego owoców pracy w postaci podatków. Ale że politycy wolą dowalić podatki ciężko pracującym, a zwolnić z podatków wielki hipermarket, to tego ja już nie rozumiem. (albo rozumiem, ale szkoda gadać...)

    OdpowiedzUsuń
  9. @Grapkulec:
    nie, nie chodzi o zwykle "niepójście" na wybory. trzebaby pojsc i wykreslic WSZYSTKICH kandydatow.
    Dopiero frekwencja rzedu powiedzmy 80% z czego 60% swiadomie oddalo glosy niewazne wzbudzilaby jakiekolwiek echo.

    Hans dobrze radzi: szara strefa to jest to. Jesli dobrze sie rozejrzec, mozna kupic sporo zywnosci poza rynkiem - np. bezposrednio od chlopa. Mozna tez stosowac handel wymienny tudziez uslugi za uslugi. Mozna tez kupowac rzeczy uzywane od ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Plus, mozna organizowac akcje przez Internet na zasadzie critical mass.

    OdpowiedzUsuń
  11. Proszę Państwa ,
    LPR miała program obrony polskiej państwowości - akcja kupuj produkty z kodem 590 , prokuratorii generalnej , nie dla UE , polityki prorodzinnej . Wystarczy wczasy spędzać w Polsce i tu zostawić pieniądze . Przecież Kaczyński poszedł na wcześniejsze wybory , żeby się pozbyć LPR , nawet kosztem oddania władzy PO . Niestety O. Dyr . zdradził i poparł lewactwo z PIS . Przypomnę jaka była retoryka PIS , najpierw surowe kary dla przestępców i kara śmierci ( skończyło się zamykaniem pijanych rowerzystów ), potem nie dla UE ( finał- podpisanie traktatu Lizbońskiego ), następnie walka z mitycznym układem , potem antyrosyjskie fobie , teraz walka o krzyż przed Pałacem .
    Kwintesencją postawy PIS jest w przemówieniu Giertycha

    http://www.youtube.com/watch?v=TQWsQVUhYc4

    OdpowiedzUsuń
  12. money is what a free market decides it to be.

    http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2010/07/ron-paul-silver-ounces-accepted-at.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Brawo Hans !
    Za takie teksty Ciebie cenię.

    To nie tylko moralność Kalego.

    Ci co chcą ciąć żałosny, a w ich mniemaniu rozdęty, socjal w istocie chcą fizycznej eliminacji biednych ludzi.
    Biednych nie ze swojej winy a z winy mafijnego, przeżartego korupcją pseudo państwa.
    Oczywiście oficjalnie temu przeczą jak kurwin szydzący i parskający na słowa że ludzie będą zdychać pod płotem po jego "reformach".
    Tego pseudo państwa które ma czelność wliczać w socjal wszelkie mafijne geszefty misiaków.
    Nawet pis rządząc ciął zasiłki a zwiększał wydatki na pseudo szkolenia - czytaj dawał żyć swojemu biznesowi.

    Taki marcin - neolibski troll z bloga Kuczyńskiego, gdyby 2000 lat temu żył to bez wątpienia przegoniłby pasożytów i nierobów z betlejemskiej stajenki.
    Potem dokonałby wiernopoddańczej pielgrzymki do heroda - ówczesnego ideału młodzieży neolibskiej.

    "Cokolwiek temu najmniejszemu uczyniłeś mi to uczyniłeś".

    OdpowiedzUsuń
  14. @cedric

    Zgadzam się z tezami Gertycha, że to, co sensownego udało się osiagnąć na rzecz rodziny i społeczeństwa, to zasługa LPR i Samoobrony, oraz w mniejszym stopniu PSL. Teraz po wyborach parlamentarnych skończa sie boje na górze, bo z gry wypadnie PSL i ma zostać magdalenkowa św.-)trójca, PO-PIS-SLD. Zmianę retoryki widać już było w kampanii prezydenckiej i tuż po niej. To Kaczyński stara się być teraz bardziej proniemiecki od Tuska, co miał dziadka w Wermahcie;-) - ot choćby jego propozycja, aby Polska i Niemcy utworzyły wspólnie zalążki europejskiej armii;-)))

    @34
    Państwo(..)ma czelność wliczać w socjal wszelkie mafijne geszefty misiaków

    No ale na ten lep dają się nabrać co berdziej liberalni obywatele.

    @Kot w gołębniku
    znam dwie osoby mniej lub bardziej wyłudzające renty, a to tylko wierzchołek tej góry lodowej

    Dzieje się tak, ponieważ renty i emerytury zastępują w Polsce pseudo-socjal. Dopuki system nie był szczelny, to na renty przeszła spora grupa, która była wspierana socjalnie. Działo się tak, ponieważ w krajowym standardzie pomoc rodzinom zawsze znajdowała się na końcu. Najpierw dokarmiano narkomanów i alkoholików, a potem resztkami tych, którym sie zasiłki naprawdę należały.

    OdpowiedzUsuń
  15. @futrzak
    mozna organizowac akcje przez Internet na zasadzie critical mass

    Świetny pomysł, ale należałoby to jakoś zabezpieczyć przed infiltracją organów mafijno-policyjno-skarbowych i w tym widzę problem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobry tekst. Co do komentarzy to owszem zwałka się szykuje ale wątpię żeby była inicjacją do jakiejś rewolucji, co najwyżej resetu, który w sumie tez może przynieść jakaś poprawę sytuacji ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tylko uwaga bo razwiedka nie jest glupia i tez pismo nosem czuje.Mysle ze oni nam juz wodza owej przyszlej rewolucji szykuja-taki Napieralski przykladowo cos podejrzanie dobra passe ma w kontrolowanych przez razwiedke mediach.Lemingom podpasuje bo mlody,nowoczesny i media dobrze o nim mowia a i czesc zwolennikow PIS go poprze kiedy zacznie uzywac swojej lewicowej retoryki i gadac o pokrzywdzonych w wyniku transformacji(a moze nawet pare afer PO wyciagnie).Wiec jak przyjdzie do rewolucji to trzeba bedzie uwazac za kim sie idzie i po co wlasciwie.

    P.S.Rany a ja juz myslem ze tylko mi po glowie chodzi kupno na czarnym rynku........... a potem ..........skurwysynow.Ale ten temat juz na paru blogach sie ostatnio pojawil wiec chyba cos sie zaczyna dziac.

    OdpowiedzUsuń
  18. @piotr34
    >Tylko uwaga bo razwiedka nie jest głupia i tez pismo nosem czuje<

    Jestem pewien iż razwiedka już przygotowała „wodzów rewolucji” i to kilku „alternatywnych” w zależności od opcji. I sądzę iż na prawdziwą Wolna Polske to niestety jeszcze nie ten czas…
    Ale przygotowywać się trzeba, choćby po to, by móc przekazać pałeczkę młodym pokoleniom…. Pozatym mamy świeże doświadczenia ze zdradą okragłostołowa – to i dobrze i bardzo źle zarazem z pozycji „wspólnego szerokiego dzialania”…. ~marq

    OdpowiedzUsuń
  19. Eliminacja LPR i Samoobrony przez PISowe wcześniejsze wybory, była potrzebna w celu uzyskania 100% poparcia Lizbony przez Sejm, przy braku dyskusji i głosów krytycznych. Kaczyński "musiał" to zrobić nawet za cene utraty władzy. Poza tym, przypuszczam, miał przecieki o z USA o o nadchodzącym kryzysie. Więc władza go mogła parzyć w pewnym sensie.
    W niemieckim parlamencie taka dyskusja się odbyła (o Lizbonie)co skutkowało ochroną niemieckich interesów poprzez zmiany ustawodawcze. Główne "nasze" media pominęły to zupełnym milczeniem.

    OdpowiedzUsuń
  20. @ slav
    jak wyglądała nocna zmiana w wydaniu PISu

    http://www.rodaknet.com/rp_nowopolski_20.htm

    OdpowiedzUsuń
  21. "We własnej rodzinie znam dwie osoby mniej lub bardziej wyłudzające renty, a to tylko wierzchołek tej góry lodowej."
    hmm...

    Hansie, generalnie "jesteśmy" przeciw socjalowi. A co w przypadku, gdy rodzi sie dziecko z tym czy tamtym, albo bez tego czy tamtego, a rodzina nie ma fizycznie na jego leczenie, ?

    OdpowiedzUsuń
  22. @HansKlos: "Działo się tak, ponieważ w krajowym standardzie pomoc rodzinom zawsze znajdowała się na końcu. Najpierw dokarmiano narkomanów i alkoholików..."

    To jest oczywiście prawda. Tylko co do zasady nie wierzę, że rząd może rozdać te pieniądze sprawniej. Rząd zawsze będzie marnował pieniądze, bo nie są jego więc co mu zależy. Naprawdę sądzisz, że problem leży jedynie w tym KTO rządzi?

    OdpowiedzUsuń
  23. @Hans:
    do pewnego stopnia da sie zabezpieczyc kryptografia, ale oczywiscie jesli zalezy nam na werbowaniu nowych ludzi to infiltracji wykluczyc sie nie da.
    Zreszta, biorac pod uwage, ze FSB zakupilo kod zrodlowy Windows 7, to ... latwo sobie wyobrazic co moze sie stac.

    Internet, dopoki nie jest cenzurowany, jest genialnym narzedziem komunikacji i organizacji. Na przyklad wikileaks.org. Tylko, ze nowi liderzy musza byc mistrzami z zakresu najnowszych technologii komputerowych, tak jak Julian Paul Assange.

    OdpowiedzUsuń
  24. Znamiona bestii



    Gazeta Wybiórcza - początek lat 90-tych.

    Przedruk sponsorowanego artykułu z prasy amerykańskiej.
    Artykuł ten jest bezkrytycznym, manipulacyjnym i propagandowym gloryfikowaniem procesu oligarchizacji Rosji w czasach Jelcyna.
    W samych superlatywach opowiada się czytelnikom (obiektom manipulacji) głodne kawałki o wspaniałym młodzieńcu co studiów nie skończył a już otrzymał od rządu Rosji 50% akcji wielkiego przedsiębiorstwa zatrudniającego 4000 pracowników.
    Pozostałe 50% akcji miała załoga ale przekazała je młodemu studentowi. (Pewnie za "piękne", kaprawe i rozbiegane oczka).
    Anglosaskich rozmówców nic a nic to nie dziwi.
    Cały czas są w achach i ochach nad dzielnym młodzieńcem który tak patriotycznie i z gorliwością neofity zajął się prywatyzowaniem Rosji poradzieckiej.
    I tylko kompletnym zbiegiem okoliczności, nie mającym żadnego wpływu na opisywane zdarzenia, był fakt iż młodzieniec był synalkiem ministra rządu Rosji.




    Polska - okres rządów buzka.

    Wybiórcza (jej śląski dodatek) rozpływa się w zachwytach nad dzielnym młodzieńcem, który jawi się gw jako świetlany przykład dla pospólstwa.
    Młodzieniaszek pracował w KWK Sośnica jako pracownik łączności.
    Młodzieniec ów w międzyczasie skończył studia na Politechnice Śląskiej.
    Bohater wybiórczej wziął odprawę górniczą i natychmiast znalazł pracę na stanowisku kierowniczym w spółce zajmującej się budownictwem wodnym na rzecz kopalni.

    Jakiż świetlany przykład dla mas !

    Zwłaszcza dla tych armii nierobów, bezrobotnych, gardłujących że nie ma miejsc pracy.
    A tu redaktorzy z wybiórczej GRZMIĄ DO POSPÓLSTWA - PATRZCIE - nasz pupilek znalazł pracę, mało tego teraz więcej zarabia niż zarabiał na kopalni!
    Więc nie bruźdźcie władzy kumpli michnika tylko bierzcie goje przykład z dzielnego młodzieńca.

    I tylko zupełnym przypadkiem, niemającym wpływu na nic, był fakt iż kolejny faworyt wybiórczej był synalkiem dyrektora KWK Sośnica.
    Przecież wszyscy obywatele III RP mają takie same szanse na zatrudnienie na intratnym stanowisku w spółce węglowej jak powyższy bohater "pozytywny" wybiórczej.

    Widać redaktor naczelny i jego pomagierzy mają nas za kompletnych idiotów.



    Zabrze - połowa lat 90-tych.

    Zabrzem rządzi od 1990r. Stowarzyszenie Rodzin Katolickich.
    To tu mieszka Marian Krzaklewski, jego teściowa - przyszła szara eminencja AWS-u, a w sąsiednich Gliwicach Jerzy Buzek.

    Zarząd miasta (KATOLICKI!!!!!) oficjalnie rżnący neofitę prywatyzacyjnego a prawdziwych motywów można się domyślić, wpada na "genialny" pomysł prywatyzacyjny by wielkopowierzchniowy sklep "Supersam" będący własnością gminy, położony w ścisłym centrum, sprzedać "inwestorowi" za kwotę mniejszą od ....... chyba nie zgadniecie !

    Za kwotę mniejszą od rocznych wpływów z tytułu czynszów z lokali użytkowych znajdujących się w tym obiekcie handlowym.

    Tylko silne protesty lokalnej społeczności zablokowały ten geszeft.

    Ale władze Zabrza przecież chciały "dobrze".

    Przecież "największym dobrem" jest prywatyzacja więc należy "prywatyzować" za wszelką cenę, nie licząc się ze zdrowym rozsądkiem i rachunkiem ekonomicznym.

    Obawiam się jednak że za tym neofickim, prywatyzacyjnym szaleństwem na pokaz, chowały się zupełnie inne, zdradzieckie i przestępcze motywy.

    Trzeba to powiedzieć wprost.
    Manipulują i rządzą nami bestie.

    To nie ludzie.
    To bestie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ps.
    Ten mafijny pajac sekuła, szef komisji hazardowej, były prezes NIK też pochodzi z Zabrza.
    Zanim wskoczył do sejmu razem z AWS-em był zastępcą prezydenta Zabrza.
    Jego kumple z zarządu miasta nie mieli tyle szczęścia.
    Co do jednego w 2005r. stanęli przed sądem oskarżeni o przekręty w obrocie miejskimi nieruchomościami.
    Były prezydent Zabrza w latach 2002 -2006 (z ramienia SLD), niejaki gołubowicz, były I sekretarz miejskiej PZPR, obecnie przebywa w areszcie oskarżony o morderstwo syna swojej byłej wspólniczki.

    Obecna pani "prezydent" "niezależna" zatrudnia we Urzędzie Miejskim całą bandę złodziei nasadzonych na stołkach jeszcze podczas czystki urządzonej przez gołubowicza.

    Jak głosi miejska plotka (z wiarygodnych źródeł) żona byłego prezesa NIK to skryta alkoholiczka wyprawiająca się po alkohol do odległych dzielnic w celu zachowania anonimowości, a okazała nieruchomość pana sekuły została "zdobyta" na początku lat 90-tych kosztem opłacenia kosztów pogrzebu staruszki której majątek przypadł gminie po jej śmierci z powodu braku spadkobierców.

    Tak to władza gminna w Zabrzu dba o interesy "obywateli" gminy.

    Czy wy macie szansę stać się właścicielami domu i działki budowlanej liczącej kilka tysięcy m2, w dużym mieście, za cenę kilku tysięcy złotych ?!
    Jak widać są tacy co szansę na takie geszefty mają.

    A potem zostają posłami AWS-u.

    A potem regularnie przyjeżdżają z Wawki do Zabrza tylko w jednym celu.

    Chyba nie zgadniecie jakim.

    Całe towarzystwo które trafiło na warszawskie salony w te pędy wracało do Zabrza by co niedzielę zjawić się na zupełnie nieprzypadkowej mszy świętej w kościele św. Andrzeja.

    A dlaczego w kościele św. Andrzeja ?

    Tego chyba też nie zgadniecie.

    Dlatego że na tej konkretnej mszy świętej można było wejść w łaski szarej eminencji AWS-u.

    Znaczy się teściowej pięknego mariana.

    No a jak się już w łaski odpowiednie weszło to i zostało się prezesem NIK.

    Ot co !

    Bestie, nie inaczej !

    OdpowiedzUsuń
  26. Mógłbym co nieco też napisać o niechlubnej przeszłości w czasach studenckich byłego prezesa NBP Skrzypka.
    Jestem świadkiem, jak się to mówi, z pierwszej ręki.
    To znaczy że znałem Skrzypka, choć byłem w innej grupie na Wydziale Budownictwa Politechniki Śląskiej.
    Jak słyszę o św. pamięci prezesie Skrzypku to mi ręce opadają.
    Jednego jestem pewien na 100% - kombinował w spółdzielni studenckiej na całego.
    A potem - szok - prezes NBP.
    Ręce opadają.

    OdpowiedzUsuń
  27. @Kot w gołębniku
    "Najpierw dokarmiano narkomanów i alkoholików."

    Poziom rocznej dotacji w Holandii na rzecz resocjalizacji 1 narkomana/alkocholika z funduszów unijnych może sięgać 100 000 EUR. Oczywiście jest tu opłacana dotowana firma i jej opiekunowie, psychologowie itp., a narkoman ma wrócić na łono społeczeństwa i przerwać lot. Pomoc uzależnionym i niepełnosprawnym to kolejna kasa w PL po skończeniu się ery szkoleniowej w 2013.
    Stąd przewrotnie można postawić pytanie: po co sklepy z dopalaczami (średnio 8 na 100 000 tys mieszk.) w pobliżu gimnazjów i liceów w Pl. Odp.: aby było kogo po 2013 wyprowadzać z nałogu. Aby dotacje skonsumować potrzebny jest beneficjent. Sklepy z dopalaczmi o to zadbaja. Młodzież przyślą rodzice, a degeneraci z pod mostów i dworców na takie zabiegi się nie nadają i jest ich za mało.

    OdpowiedzUsuń
  28. @Kot w gołębniku
    To jest oczywiście prawda. Tylko co do zasady nie wierzę, że rząd może rozdać te pieniądze sprawniej

    No bo rząd może jedynie sprawiedliwie te pieniądze ludziom zabrać;-) To ludzie powinni mieć władze nad redystrybucją budżetu w sposób podobny do mechanizmu 1%. Przykład z redystrybucją składki zdrowotnej. Każdy obywatel, od niemowlaka do staruszka otrzymuje na specjalne konto/kartę taką sama kwotę. Kwotę tą może spożytkować sam na leczenie w zakładach które maja kontrakt z NFZ, albo "przekazać" na konto/kartę innym. Kwota "nie skonsumowana" z poprzednich lat ulega pomniejszeniu o 10-20%, które do wspólnego wora używanego na cele zapobiegania chorobom i epidemiom oraz na leczenie ofiar wypadków.

    @osito
    co w przypadku, gdy rodzi się dziecko z tym czy tamtym, albo bez tego czy tamtego, a rodzina nie ma fizycznie na jego leczenie?

    Przy proponowanym przeze mnie systemie, rodzice musieliby zabiegać o to, aby inni ze swoich kont przekazywali pieniądze na rzecz leczenia ich dzieci. Taki system wymagałby zapobiegliwości każdego z nas i solidarności społecznej. Teraz też leczenie opłacane jest ze wspólnej kasy, ale nie wymaga od nikogo zapobiegliwości, a jedynie bazowania na szczęściu, kumoterstwie i korupcji, oraz nie buduje więzów społecznych i solidarności.

    @34
    Pewnym pozytywem przemian jest to, że prysł mit o uczciwych sługach Kościoła;-) Księża i zakonnicy są tacy, jak otaczające ich społeczeństwo i posiadają te same jego wady, tyle, że może skrzętniej ukrywane.

    OdpowiedzUsuń
  29. @slav
    Aby dotacje skonsumować potrzebny jest beneficjent.

    Dodatkowo ten kto nauczył się już ćpać nie zapisze się do Wszechpolaków, nie zrobi zadymy, nie stłucze policjantów na kwaśne jabłko, nie przeszkodzi w paradzie (nie)równości;-) No, a jak wzrosną statystyki wykrywalności! Do tego służy właśnie Codex Alimentarius i dotacje.

    Swoją drogą, to nie rozumiem tej młodzieży. Chwyta się za cudzie, kiedy własne używki ma na miejscu. Przecież odrobina wysiłku i można bimberek pędzić, machorki nasadzić, blekotu się najeść i nalewką z bielunia popić;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. @Hans
    "własne używki ma na miejscu"
    Nie mówiąc o dobrych piwach naturalnego chowu i z małych browarów nie poddanych procesom globalizacji, a także winach. Tu polecam wycieczkę na Morawy do zaprzyjażnionych czeskich sołtysów posiadających dobrze wyposażone, chłodne piwniczniki z lokalnym winem bez SiO2. A jaki to pożytek w razie jakieś zawieruchy - pełna piwniczka. Można przeczakać.

    OdpowiedzUsuń
  31. @Hans
    "blekotu się najeść i nalewką z bielunia popić;-) "
    Mamy też niezły zestaw polskich grzybków, a jak to nie pomoże to można szaleju się najeść. Podobno daje lepszego kopa niż amfa.

    OdpowiedzUsuń
  32. @slav
    polecam wycieczkę na Morawy do zaprzyjażnionych czeskich sołtysów posiadających dobrze wyposażone, chłodne piwniczniki

    Takich piwniczek mi w Polsce brakuje;-) Z piwem sobiem poradził, z gorzałką też, ale do wina to potrzeba lat doświadczeń, bo sama technika nie wystarczy;-). Może to wynika z tego, że z dziada, pradziada do gorzałki i miodu ludek przywykał, a do węgrzyna to już raczej szlachta, po dwóch wojnach nieźle przerzedzona.

    OdpowiedzUsuń
  33. @Hans
    "@osito
    co w przypadku, gdy rodzi [...] jego leczenie?
    @Hans
    Przy proponowanym [...] społecznych i solidarności."

    1. No dobrze... rodzice będą zabiegać. Ale załóżmy, że nikt nie będzie chcieć tego robić, i nie zrobi, nikt nie da złamanego grosika. Kto zapłaci za leczenie/ratowanie życia? Jeśli nikt, to czy nie dojdzie do czasów z p.n.e. kiedy to w takich przypadkach wadliwe dzieci były wypuszczane na pustynie w opiekę najwyższego, lwów, hien, sepów itd.?, Co wtedy na to "naród", UE, humanitarność itd.?

    2.
    @ogólna dyskusja - co do używek ;-)
    wino możesz robic w każdej ilości w pl, "spiryt domowy" = bimber, jest już nielegalny... źródło: www.wino.org.pl ;-)
    Zioła na łąkach są za free. Wyjdźcie rano (4-6) nawet na podmiejskie zielone tereny, te bardziej zaniedbałe, i gwarantuje ze za ktoryms razem spotkacie babcie, ktora cos tam zielonego uszczykuje do ciemnego worka ;-), leczniczo, dla siebie i wnuków :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. @osito
    Ale załóżmy, że nikt nie będzie chcieć tego robić, i nie zrobi, nikt nie da złamanego grosika. Kto zapłaci za leczenie/ratowanie życia?

    Solidarność nie istnieje bez solidarności międzyludzkiej, a humanitaryzm nie istnieje bez humanitarnych uczynków. Człowiek rodzi się i jest zdany na łaskę i niełaskę innych ludzi, potem żyje, choruje i też w dużej mierze znajduje się na łasce innych. Ludziom nie można odbierać prawa do decyzji i do ponoszenia konsekwencji tych decyzji, w tym i takich, które dotyczą zdrowia i życia innych. To ludzie sami, a nie odgórnie władza powinni decydować, kogo ratować, a kogo nie warto, czy dać pieniądze na leczenie palacza i pijaka, czy na leczenie dziecka. Osoba chora ma prawo wybrać sobie lekarza i scedować na niego prawo do decydowania o życiu lub zdrowiu, ale też każdy ma prawo do decyzji o zaniechaniu leczenia swojego lub o zaniechaniu płacenia na leczenie innych. Wyjątki od tej reguły powinni dotyczyć jedynie ofiar wypadków.

    Wolność niesie ze sobą odpowiedzialność, ale zawsze warta jest ryzyka;-)

    wino możesz robić w każdej ilości (...)bimber, jest już nielegalny
    W PL wiele rozsądnych rzeczy i działań jest nielegalnych. Nielegalne jest pędzenie i picie bimbru, ale legalne jest kupowanie i picie wódki z karbidu lub śmieci;-), nielegalne jest posiadanie broni i obrona swojego dobra i rodziny przed bandytami, również tymi w mundurach, ale legalne jest posyłanie i finansowanie żołnierzy, aby zabijali za granicą, legalna jest odmowa leczenia, ale zaszczepić ciebie i twoje dziecko mogą na siłę.

    PL to pogański kraj i pogańskie są jego obyczaje;-)

    OdpowiedzUsuń
  35. @Hans
    ok :-)
    "Człowiek rodzi się i jest zdany na łaskę i niełaskę innych ludzi, potem żyje, choruje i też w dużej mierze znajduje się na łasce innych. Ludziom nie można odbierać prawa do decyzji i do ponoszenia konsekwencji tych decyzji, w tym i takich, które dotyczą zdrowia i życia innych. To ludzie sami, a nie odgórnie władza powinni decydować, kogo ratować, a kogo nie warto, czy dać pieniądze na leczenie palacza i pijaka, czy na leczenie dziecka."
    hm...
    pójde dalej. Społczeństwo wysłało "milion" smsów, dziecko "wyleczone" tzn. żyje, ale nie będzie w stanie na siebie zarabiać. Co z nim zrobić dalej?

    OdpowiedzUsuń
  36. To kiedy robimy tą rewolucje? Szanowni anarchiści ? :)

    OdpowiedzUsuń
  37. @reptile
    To kiedy robimy tą rewolucje? Szanowni anarchiści ? :)

    Na rewolucje przyjdzie czas, jak załamie się ten system. Przy okazji, dlaczego anarchiści, a nie rowerzyści?-) Do tej pory za wszystkie rewolucje obwiniano Żydów i rowerzystów;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. i nie dostałem odpowiedzi...

    OdpowiedzUsuń
  39. @osito
    i nie dostałem odpowiedzi...

    Nie znam wszystkich odpowiedzi;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. nie przeczę :-), i nie dziwię się. Temat do łatwych nie należy. Ale "ja tu jeszcze wróce, nie zostawie tego" ;-)

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP