wtorek, 31 sierpnia 2010

Quasi-mem, czyli wolność wyboru

Jeszcze za głębokiej komuny, Brzeziński w etyce i  deontologii lekarskiej pisał był iż autonomia w rozważaniach etycznych oznacza tyle, co samostanowienie jednostki o własnej drodze życiowej i traktować to należy jako samoistną wartość moralną. Jak to głosił imć Brzeziński, w społeczeństwie są ludzie, którzy kwestionują autonomię człowieka. Opierają się one na założeniu iż osoba ludzka nie należy do siebie, lecz do kogoś innego, kto władny jest nią kierować; tym kimś może być: właściciel (niewolnika), władza państwowa (dysponent jednostki jako „mięsa armatniego”, podatnika, itp), ewentualnie bóstwo. Przeciwieństwem filozofii autonomii jest filozofia paternalizmu, którego początki w medycynie związane są z Hipokratesem. Hipokrates głosił był kolegom po fachu - Działaj spokojnie i umiejętnie, starając się podczas wizyty zataić jak najwięcej przed chorym. Nie wahaj się czasem zbesztać go ostro i stanowczo, czasem jednak pocieszaj go z troską i uwagą, nie zdradzając mu ani przyszłych rokowań, ani ustaleń z przeszłości - (O należytym wyglądzie lekarza)

Trystero i Quasi to internetowe awatary osób, którzy paternalizm mają we krwi i niczym dzieci pieska, zagłaskali by nas, wolnych ludzi, na śmierć;-) Paternalizm zawsze usprawiedliwia ingerencję władzy w zachowanie jednostki, jeśli tylko zachowanie to mogłoby zaszkodzić określonym dobrom, potrzebom lub interesom osoby. Wg tej ideologii wybór, który dokonuje człowiek nie leży w jego dobrze pojętym interesie, a ponieważ zakłada się istnienie okoliczności obiektywnych, tym samym istnienie władzy oraz systemu zakazów i nakazów uważane jest przez paternalistów za uzasadnione.-) Paternalizm w swojej skrajnej postaci niczym nie różni się od mieszaniny totalitaryzmu, feudalizmu i niewolnictwa, gdyż odbiera jednostce wolność wyboru w imię jej dobrze pojętego interesu. Paternalizm jest przejawem hipokryzji ludzi posiadających władzę i pragnących większego zniewolenia jednostki.

Paternalistyczną postawę zazwyczaj reprezentują politycy i próbują swoją ideologię jak najszerzej wprowadzić w życie. Paternalistyczne uzasadnienie mają przepisy, nakazujące jeździć samochodem z zapalonymi światłami i w pasach bezpieczeństwa,  zakazujące używania narkotyków, palenia papierosów, nakazujące szczepienia ochronne, zakazujące jedzenia Snickersów i Big Maców oraz zakazujące uprawiania sportów niebezpiecznych. Paternalizm w jakiejkolwiek postaci zakłada przedmiotowe traktowanie ludzi. Władza w wydaniu paternalistów wkłada obywateli do klatki i niczym chomika niesie go od czasu do czasu do lekarza. Aż dziw bierze, że chomiki mogą żyć i rozmnażać się poza systemem klatek;-)

Wbrew pozorom, filozofia autonomizmu, na której opieraja się różnego rodzaju idee wolnosciowe usprawiedliwia działanie wbrew decyzji zainteresowanej  osoby, gdy decyzja taka była podjęta przy niedostatku informacji. Paternaliści będą zakazywać aborcji, a autonomiści nakażą kobiecie przedstawić fakty szkodliwości dla zdrowia jej decyzji oraz fakt zabicia płodu, a być może nawet innego człowieka, paternaliści będą zakazywać eutanazji, a autonomiści spróbują stworzyć system gwarantujący pełną informację i autonomię decyzji jednostki, paternaliści stworzą system szczepień obowiązkowych, a autonomiści system informacji dla rodziców ukazujący zagrożenia i zyski wynikające ze szczepień ochronnych, paternaliści stworzą armię z obowiązkowym poborem i policje oraz odbiorą broń obywatelom, a autonomiści stworzą system swobodnego dostępu obywateli do broni oraz zorganizują na tej bazie obronę terytorialną i wojsko narodowe, paternaliści stworzą system kar i służby z szerokimi uprawnieniami do podsłuchów i przymusu bezpośredniego w poborze podatków, a autonomiści pobór podatków przekażą do cechów, stowarzyszeń i związków, do których należą podatnicy, paternaliści narzucają system emerytalny i rozbiją rodziny, a autonomiści pozostawili model rodziny do decyzji poszczególnych obywateli, zaś system emerytalny zastąpili jednakowym dla wszystkich zasiłkiem senioralnym, który związany jest z solidarnością społeczną itd.

Towarzysz Zielonka (nie ten od szyfrów;-) wskazuje w swoich publikacjach, iż powolny zmierzch paternalizmu wiąże się z przemianami społecznymi, wzrostem świadomości i wykształcenia obywateli. O ile kiedyś paternalizm dał się wytłumaczyć faktem tego, iż ludzie są dziećmi bożymi, a władza pochodzi wprost od Boga, to w świecie wielu bogów i wybieralnej władzy nadanej przez obywateli, pada i ten ostatni paternalistyczny argument.
 

Wolności jednostki nie uzyskują wskutek kaprysu władzy, ale jest ona wynikiem ich walki, sprzeciwów i protestów przeciw zawłaszczaniu praw i własności należnych jednostce. Pod naciskiem społeczeństwa powoli dokonują się procesy przyznawania coraz większych praw i wolności obywatelom, co rodzi oczywisty opór władzy i związanych z nią me(r)diów oraz ich ataki na umysły jednostek. Manipulacja, przeinaczanie, zakłamanie i dezinformacja stanowią teraz cel istnienia mainstreamowych mediów. W imię paternalistycznych schizofrenii łatwo jest więc zostać pedofilem, gwałcicielem a nawet terrorystą;-) Tymczasem, we współczesnym świecie trudno oczekiwać, aby obywatel, nierzadko specjalista i ekspert w jakiejś dziedzinie, w zetknięciu z medycyną, korporacją lub państwem godził się na utratę swych niezbywalnych praw i na ubezwłasnowolnienie. Coraz więcej ludzi przestaje akceptować ubezwłasnowolnienie i utratę swoich niezbywalnych praw.

Faktem jest, iż na tym świecie nadal pełno jest Trysterów i Quasich, dla których autonomia nie jest żadną wartością samą w sobie i głoszą oni, że jeśli autonomia narażałaby ich na ryzyko lub wysiłek, to oni ją serdecznie pierdolą i się jej z rozkoszą zrzeką na rzecz państwa. Tymczasem wg autonomistów ucieczka od wolności również jest wyborem, który należy uszanować, ale który nie wszystkim musi odpowiadać. Quasi tego świata autonomia w większości spraw życiowych nie jest do niczego potrzebna. Oni czułby się świetnie w klatkach nałożonych na ich umysły i w więzieniach przerobionych z ich mieszkań, byle były dostatecznie komfortowe i z obszernym spacerniakiem;-) To właśnie oni, Szmaciaki i konformiści, pchają obecnie społeczeństwa w objęcia faszyzmu. Zawłaszczenie należnego obywatelom prawa przez władze rodzi jedynie moralny nakaz obywatelskiego nieposłuszeństwa. Bóg już dawno przestał karać rewolucjonistów wiecznym potępieniem;-) Na szczęście dla innych rezygnacja jednej jednostki z jej autonomii i wolności podejmowania wyborów nie może zmuszać kogokolwiek poza tą jednostką do takiej rezygnacji. Anarchizm niczym sól dodaje smaku wolności, a więcej wolności dla innych zwiększa również moją wolność.

Jak widać konstrukcja autonomii jest cudownie elastyczna i pomieści może zarówno klatki dla Quasinów jak i stosy dla heretyków, pod warunkiem, że sami świadomie je sobie ułożą i podpalą, dla dobra ogółu oczywiście.-) To, że ktoś sam zamknął się w klatce lub z pełną świadomością się podpalił nie rodzi w społeczeństwie i w wolnych obywatelach konieczności uwalniania zamkniętych, ani obowiązku gaszenia stosów, a co najwyżej skutkować może pukaniem się w czoło;-) W wolnym społeczeństwie, złożonym z wolnych jednostek nie ma obowiązku bycia zbawionym, uwolnionym i mądrym. Każdy może przecież z własnego wyboru zamknąć się w klatce i udawać idiotę;-)

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Ekonofizyka i destrukcja państwa

No to się porobiło! Erik Dash w jednym z wydań New York Timesa  wskazuje na elementy marginalistycznej, tj uznawanej za klasyczną, teorii ekonomicznych, które są niespójne z obserwowaną rzeczywistością. Owe niespójności próbuje załatać ekonofizyka, tj teoria ekonomiczna ograniczona zasadamii fizyki. W Polsce prekursorem stał się imć Drożdż, który jako pierwszy zaobserwował, że cukier zamieniany jest w alkohol przez drożdże niezależnie od systemu społeczno-gospodarczego;-)

Ekonofizycy w liscie otwartym do Sorosa wskazali na standardowe błedy w założeniach teorii ekonomicznych, z których warto wspomnieć choćby to, że:
- nauka, w tym i ekonomia, powinna opierać się na danych empirycznych, a nie pięknych teoriach, które podobają się władzy i sponsorom;-)
- rynki nie są efektywne ze swojej natury, a załozenie, że są efektywne, prowadzi na manowce,
- gospodarki w których zakłada się efektywność rynków, na skutek działania oligarchii, bardzo odchylają się od stanu równowagi, których przejwami są bąble spekulacyjne i regularne krachy
- w związku z nierównościami na rynku, interakcji pomiędzy jego uczestnikami nie da się uregulować przepisami. Między strofami przeczytać można by, iż ważniejsze jest doprowadzenie do względnej równości podmiotów na rynku, ale kto niby miałby rozparcelować banki i oligopole?-)

Podobno Eugrene Stanleya z uniwersytetu w Bostonie odkrył, że trzęsienie ziemi bardzo przypomina kryzysy finansowe. Ciekawe, kto odkryje, że po podwodnych trzęsieniach ziemi, zwykle nastepuje niszczące tsunami;-)

A przy okazji, w komentarzach na blogu Cynika znalazłem link do wypowiedzi o tym, jak ZSRR niszczył poszczególne kraje. Teraz wystarczy przyjrzeć się działaniom różnych grup społecznych i politycznych w Polsce i zastanowić się skąd i w czyim interesie importujemy sobie obce ideologie i fundujemy sobie destrukcje państwa.

wtorek, 3 sierpnia 2010

i PO reformach

W latach 2005 – 2009 zatrudnienie w administracji publicznej wzrosło łącznie o 90 tys. etatów. Jeżeli przyjmiemy, że przeciętny roczny koszt netto zatrudnienia urzędnika wynosi 50 tys. złotych [...] to w 2010 roku koszt tego zwiększonego zatrudnienia wyniósł 4,5 miliarda złotych, a w 2011 roku będzie jeszcze większy, zbliżony do 5 miliardów złotych[...]
Oczywiście rząd będzie mówił obywatelom, że prowadzi świetną politykę gospodarczą, a konieczność podwyżki podatków wynika ze światowego spowolnienia gospodarczego. Jak pokazują powyższe proste szacunki, które każdy może sobie zweryfikować na podstawie oficjalnych danych GUS-u, podwyżka podatku VAT o jeden punkt procentowy jest w całości potrzebna na sfinansowanie wzrostu kosztów zatrudnienia w administracji publicznej.[...]
Ponad rok temu, podczas rozmowy w jednej z rozgłośni radiowych poproszono mnie o komentarz do wystąpienia ważnego ministra, który mówił, że jego rząd oszczędza, w odróżnieniu od innych rządów w Europie, które bezmyślnie zwiększają wydatki. Więc on, ważny minister, obiecuje Polakom, że nie będzie podwyżki podatków. Wtedy skomentowałem: obiecuję państwu, że rząd mija się z prawdą i że podatki na pewno wzrosną, ponieważ w dramatycznym tempie rosną wydatki budżetowe.
Dzisiaj sytuacja się powtarza. Rząd obiecuje Polakom, że podwyżka podatków będzie tymczasowa, na trzy lata. Zapewniam, że rząd ponownie mija się z prawdą, ponieważ podwyżka podatków finansuje trwały wzrost wydatków związanych z zatrudnieniem 90 tysięcy nowych urzędników w ciągu ostatnich pięciu lat, a nie będzie żadnych reform ograniczających wydatki, co zostało jasno i dobitnie powiedziane w zeszłym tygodniu. Zatem podwyżka podatków będzie trwała. Co więcej, proces bezmyślnego zatrudniania tysięcy nowych urzędników trwa nadal, więc podatki będą musiały wzrosnąć jeszcze bardziej.
 
cytaty z felietonu Rybińskiego, Towarzysze, nie idźcie tą drogą!

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Parada Oszustów

Sołtys orzekł był, iż poparcie dla jedynie słusznej partii jest triumfem propagandy bazującej na manipulacjach i pospolitycznych bredniach. Specjaliści od politycznego marketingu oparli swój kunszt na sile oddziaływania mediów, a ich pijarowskie sztuczki godne są orwellowskiej wizji codziennej zmiany przeszłości. Sytuacja, jak powiada Brunner, wygląda niczym na przełomie sierpnia i wrzesnia roku pańskiego 1939, kiedy to już tu i ówdzie gazety o czymś tam pisały i ludzie gadali, ale tak naprawdę to każdy zajmował się swoim życiem, a resztę traktował jak jakiś medialny, wymyslony świat. Tymczasem katastrofy najprawdopodobniej nie da się już uniknąć i w mniejszym lub większym stopniu dotknie ona każdego z nas.

Dla wyrwania się z oparów propagandy wystarczy przeczytać dwa raporty, o zadłużeniu i o zatrudnienie w gospodarce. Z raportów wynika, że sektor publiczny większość swych zobowiązań księguje dopiero w roku wypłaty gotówki, a nie w momencie ich powstania. Oznacza to, że zobowiązania Polski są znacznie wyższe niż to się oficjalnie podaje.Według oficjalnych statystyk dług publiczny na głowę Polaka to ponad 15,5 tysiącazłotych. Jednak łącznie z niezewidencjonowanymi, ale istniejącymi zobowiązaniami państwa to już ponad 68,5 tysiąca złotych na każdego Polaka. Tak się przedstawia sytuacja według tzw. analizy Jagadeesh Gokhale, tj prawdziwy, liczony alternatywną metodą, dług Polski, który wynosi wynosi1550% PKB, co sytuuje Polskę na pierwszym miejscu przed osławioną Grecją. W dyskusji na  którymś z blogów ktoś zasugerował, że problem mógłby rozwiązać jeden sensowny polityk, który w ciągu kilku dni mógłby ogłosić raport o stanie państwa, a następnie z poparciem armii dokonać zamachu stanu, aresztować poprzedni aparat władzy, przydusić ich aż zaczną sypać i w szybkim tempie wykonać kilka pokazowych procesów.  Proces z pewnością byłby ciekawy i pokazał na działanie polityków na szkodę państwa oraz ich współdziałanie z wierzycielami w celu zrujnowania obywateli Polski. Rozwiązaniem byłoby ogłoszenie nowej konstytucji, na mocy której nowa władza nie jest następcą prawnym żadnej z poprzednich RP oraz uznanie, iż zaciągane przez uprzednie rządy RP są prywatne i mogą być dochodzone na drodze cywilnej od osób, z którymi wierzyciele się umawiali. Równocześnie należałoby ogłosić stan wyjątkowy w Polsce, a media wziąć na jakiś czas za pyski, przy okazji w procesach o zniesławienia i oszustwa obywateli kilku największych skur., redakcji i telewizji puścić z torbami. Takie to pomysły chadzają już niejednemu po głowie;-)

Na polskim społeczeństwie żeruje pasożyt i wbrew temu co twierdzą niektórzy nie nazywa się on socjal, ale biurokracja. Koszty osobowe w sektorze finansów publicznych przekraczają obecnie 10.2% PKB, co odpowiada kwocie ok. 140 miliardów złotych. To jest właśnie owa czarna dziura, która wysysa ze społeczeństwa energie i pieniądze. Dla przykładu w Niemczech biurokracja pochłania7,4% PKB, a w Czechach 8,1%. Z raportu o zatrudnieniu wynika, że w roku 2005 administracja państwowa zatrudniała 557,2 tysięcy osób, a  w pierwszym kwartale bieżącego roku wynosiła 633,6 tysięcy, przy okazji osiągając kolejny rekord, tj 3,5 raza szybszy przyrost urzędników niż za rządów PiS, który też zatrudniał urzędników ponad miarę. Wygląda na to, że elektorat jedynie słusznej partii składają się trzy grupy wyborców, z których jedna to złodzieje i kombinatorzy, kolejna to wykreowani przez media debile, którzy uwierzyli w werbalną wersję neoliberalnej polityki, która nijak się ma do rzeczywistych posunięć rządu Tuska i powoduje co u niektórych trudny do zniesienia dysonans poznawczy;-) oraz grupę pełną tępaków, fanatycznie nienawidzących wskazane im w mediach osoby, którzy nawet nie potrafią sprecyzować źródła swojej nienawiści, a przyciskani, posługują się kilkoma sloganami, nie znajdującymi potwierdzenia w prawdziwym świecie. Właśnie ta trzecia grupa wykreowanych przez telewizję tępaków zmiotła ze sceny LPR, która wespół z Samoobroną zrobiła jedyny konkret dla milionów rodzin w Polsce - wprowadziła becikowe i ulgi z tytułu wychowania dzieci.

- Przyznaj się, że piłeś ostatnio u Rydzyka wino prałackie Jankowskiego - zahaczył mnie Brunner - Wino prałackie i owszem piłem, ale nie u Rydzyka, i nie chodzi mi tutaj o wychwalanie faszystów, oszołomów i gwałcicieli, ale o oddanie prawdy. W końcu nawet za komuny 2+2=4 i w tej materii trzeba im było przyznać racje;-) Dzisiaj warto przypomnieć kilka prawd, zwłaszcza, że poprzez reumatyzm mojego psa Szarika czuję, iż okno zakupowe dla złota może się zamknąć szybciej niż się wielu Polakom wydaje. Jesienią nawet na zielonej wyspie więdną pędy wzrostu.-)

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP