poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Parada Oszustów

Sołtys orzekł był, iż poparcie dla jedynie słusznej partii jest triumfem propagandy bazującej na manipulacjach i pospolitycznych bredniach. Specjaliści od politycznego marketingu oparli swój kunszt na sile oddziaływania mediów, a ich pijarowskie sztuczki godne są orwellowskiej wizji codziennej zmiany przeszłości. Sytuacja, jak powiada Brunner, wygląda niczym na przełomie sierpnia i wrzesnia roku pańskiego 1939, kiedy to już tu i ówdzie gazety o czymś tam pisały i ludzie gadali, ale tak naprawdę to każdy zajmował się swoim życiem, a resztę traktował jak jakiś medialny, wymyslony świat. Tymczasem katastrofy najprawdopodobniej nie da się już uniknąć i w mniejszym lub większym stopniu dotknie ona każdego z nas.

Dla wyrwania się z oparów propagandy wystarczy przeczytać dwa raporty, o zadłużeniu i o zatrudnienie w gospodarce. Z raportów wynika, że sektor publiczny większość swych zobowiązań księguje dopiero w roku wypłaty gotówki, a nie w momencie ich powstania. Oznacza to, że zobowiązania Polski są znacznie wyższe niż to się oficjalnie podaje.Według oficjalnych statystyk dług publiczny na głowę Polaka to ponad 15,5 tysiącazłotych. Jednak łącznie z niezewidencjonowanymi, ale istniejącymi zobowiązaniami państwa to już ponad 68,5 tysiąca złotych na każdego Polaka. Tak się przedstawia sytuacja według tzw. analizy Jagadeesh Gokhale, tj prawdziwy, liczony alternatywną metodą, dług Polski, który wynosi wynosi1550% PKB, co sytuuje Polskę na pierwszym miejscu przed osławioną Grecją. W dyskusji na  którymś z blogów ktoś zasugerował, że problem mógłby rozwiązać jeden sensowny polityk, który w ciągu kilku dni mógłby ogłosić raport o stanie państwa, a następnie z poparciem armii dokonać zamachu stanu, aresztować poprzedni aparat władzy, przydusić ich aż zaczną sypać i w szybkim tempie wykonać kilka pokazowych procesów.  Proces z pewnością byłby ciekawy i pokazał na działanie polityków na szkodę państwa oraz ich współdziałanie z wierzycielami w celu zrujnowania obywateli Polski. Rozwiązaniem byłoby ogłoszenie nowej konstytucji, na mocy której nowa władza nie jest następcą prawnym żadnej z poprzednich RP oraz uznanie, iż zaciągane przez uprzednie rządy RP są prywatne i mogą być dochodzone na drodze cywilnej od osób, z którymi wierzyciele się umawiali. Równocześnie należałoby ogłosić stan wyjątkowy w Polsce, a media wziąć na jakiś czas za pyski, przy okazji w procesach o zniesławienia i oszustwa obywateli kilku największych skur., redakcji i telewizji puścić z torbami. Takie to pomysły chadzają już niejednemu po głowie;-)

Na polskim społeczeństwie żeruje pasożyt i wbrew temu co twierdzą niektórzy nie nazywa się on socjal, ale biurokracja. Koszty osobowe w sektorze finansów publicznych przekraczają obecnie 10.2% PKB, co odpowiada kwocie ok. 140 miliardów złotych. To jest właśnie owa czarna dziura, która wysysa ze społeczeństwa energie i pieniądze. Dla przykładu w Niemczech biurokracja pochłania7,4% PKB, a w Czechach 8,1%. Z raportu o zatrudnieniu wynika, że w roku 2005 administracja państwowa zatrudniała 557,2 tysięcy osób, a  w pierwszym kwartale bieżącego roku wynosiła 633,6 tysięcy, przy okazji osiągając kolejny rekord, tj 3,5 raza szybszy przyrost urzędników niż za rządów PiS, który też zatrudniał urzędników ponad miarę. Wygląda na to, że elektorat jedynie słusznej partii składają się trzy grupy wyborców, z których jedna to złodzieje i kombinatorzy, kolejna to wykreowani przez media debile, którzy uwierzyli w werbalną wersję neoliberalnej polityki, która nijak się ma do rzeczywistych posunięć rządu Tuska i powoduje co u niektórych trudny do zniesienia dysonans poznawczy;-) oraz grupę pełną tępaków, fanatycznie nienawidzących wskazane im w mediach osoby, którzy nawet nie potrafią sprecyzować źródła swojej nienawiści, a przyciskani, posługują się kilkoma sloganami, nie znajdującymi potwierdzenia w prawdziwym świecie. Właśnie ta trzecia grupa wykreowanych przez telewizję tępaków zmiotła ze sceny LPR, która wespół z Samoobroną zrobiła jedyny konkret dla milionów rodzin w Polsce - wprowadziła becikowe i ulgi z tytułu wychowania dzieci.

- Przyznaj się, że piłeś ostatnio u Rydzyka wino prałackie Jankowskiego - zahaczył mnie Brunner - Wino prałackie i owszem piłem, ale nie u Rydzyka, i nie chodzi mi tutaj o wychwalanie faszystów, oszołomów i gwałcicieli, ale o oddanie prawdy. W końcu nawet za komuny 2+2=4 i w tej materii trzeba im było przyznać racje;-) Dzisiaj warto przypomnieć kilka prawd, zwłaszcza, że poprzez reumatyzm mojego psa Szarika czuję, iż okno zakupowe dla złota może się zamknąć szybciej niż się wielu Polakom wydaje. Jesienią nawet na zielonej wyspie więdną pędy wzrostu.-)

14 komentarzy:

  1. No wlasnie tez o tym czytalem na owym blogu(juz nawet nie pamietam na ktorym to bylo ale chyba gdzies na www.niepoprawni.pl)i mysle ze to znacznie lepsze rozwiazanie niz proponowana przez @Bobole partyzantka miejska-a to po prostu dlatego iz szanse powodzenia znacznie wieksze.Przy czym szczegolnie istotny jest ow aspekt ujawaniania zdrajcow co mogloby przebudzic narod i dac rebeliantom poparcie mas(na dluzsza mete nieodzowne).Ale ja nawet czasem mysle iz wystarczy NIC nie robic i ten system tez pieprznie.Byc moze zreszta iz taka wlasnie lekcja i kara za glupote jest temu narodowi KONIECZNA bo inaczej nigdy nie przejrza na oczy.Na dluzsza mete nie moze byc tak iz tylko niewielka czesc tego narodu jest "przebudzona" i dostrzega manipulacje i propagande.Jesli narod jako CALOSC(a przynajmniej jego ogromna czesc)nie przejrzy na oczy to zawsze bedzie podatny na manipulacje i za jakis czas bylby powrot tego samego(III RP bis).Bo miejska partyzantka i w mniejszym stopniu przewrot wojskowy maja te wade iz bylyby przeprowadzane wbrew woli 75% tego narodu co nie wrozy im powodzenia(szczegolnie wlasnie na dluzsza mete).Natomiast powszechny zryw narodu(w tym i lemingow)jak im lodowki opustoszeja to juz zupelnie inna para kaloszy i ze znacznie wiekszymi szansami na sukces a przede wszystkim szanse na powrot lemingozy bylyby wowczas niewielkie.Wiec byc moze jedna z opcji to NIC nie robic i tylko PODJUDZAC i czekac na nieuchronny upadek na zasadzie im gorzej tym lepiej?

    P.S.Wiec biorac pod uwage zarowno szanse powodzenia jak i efekty dlugofalowe to ja bym uszeregowal to tak(od najlepszej do najgorszej):podjudzac i czekac na powszechny zryw i PRZEBUDZENIE narodu,przewrot wojskowy,partyzantka miejska,dzialania polityczne.Co prawda wielu zdawac sie moze iz czekajac na upadek systemu mozna sie nie doczekac ale wszyscy wiemy iz taki upadek nastapi w ciagu najblizszych paru lat.Ja oczywiscie wolalbym nawet owego upadku uniknac ale jak juz napisalem tak sie czasem zastanawiam czy taka lekcja "pustych lodowek" oraz uswiadomienia sobie(po raz kolejny w historii)iz TV klamie nie jest temu narodowi KONIECZNA?

    OdpowiedzUsuń
  2. @piotr34

    nie bardzo dostrzegam osoby, które miały by owo podjudzanie wykonywać. JKM jest uważany za politycznego błazna i szaleńca opowiadającego o życiu bez socjalu, libertarianie jakoś dziwnie nie mogą się dopchać do mediów poza internetem gdzie widzi ich co najwyżej ułamek społeczeństwa na dodatek nie ten, który daje się oszukiwać TV. a tam ino jakieś krzyże i m jak miałkość.

    no chyba, że to judzenie ma polegać na tym aby dopingować rozdymanie balonu socjalno-biurwokratycznego aż nie pierdutnie z hukiem. jeśli tak to właściwie każdy polityk w tym kraju działa zgodnie z twoim planem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą, Hans, jak jasna cholera.

    Ech, pomarzyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. @piotr34
    "miejska partyzantka i w mniejszym stopniu przewrot wojskowy maja te wade iz bylyby przeprowadzane wbrew woli 75% tego narodu co nie wrozy im powodzenia(szczegolnie wlasnie na dluzsza mete)"
    Ale lemingi tak naprawde nie wiedza za czym sa. Wola narodu to wola mordy gadajacej w TV. Majac pelnie wladzy, mozna latwo ta morde zmienic ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nic z tego nie będzie. nie znajdzie się żaden sprawiedliwy, który mógłby zrobić przewrót, bo naszymi władcami nie są marionetki, które pokazują się w tv, tylko głębiej ukryci agenci, generałowie i czołowi biznesmeni. ich wpływy sięgają daleko i głęboko, przwrotowi i zmianom przeciwni byliby wszyscy korzystający z obecnego systemu, w tym cała budżetówka, policja, lekarze, nauczyciele, prawnicy.....
    a kiedy system wreszcie sam uderzy w ścianę, to zrobią nam to, co zrobili 20 lat temu - na czele narodowego zrywu postawią bolka i doprowadzą do fasadowych zmian, które nic nie zmienią.
    żeby pojawiła się przestrzeń do prawdziwych zmian musiałby przyjść głód i zaraza albo jakiś meteor. ale wtedy też pewnie udałoby się coś zbudować na 5minut, po których znowu wróciłoby polskie piekiełko.
    raczej z tego kraju nie wyjadę, szczególnie, że w tej chwili i tak nie ma dotąd. ale tracę nadzieję na to, że moje dziecko będzie żyło w normalnym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę mi wstyd, ale się przyznam: Czuję niemożliwą atawistyczno-sadystyczną przyjemność ilekroć czytam o nie spłacaniu długów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biurokracja rosnie bo jest to latwy sposob na tworzenie miejsc pracy. Niestety jak wszystkie uslugi sa to zatrudnienia pasozytnicze, nie wytwarzajace kapitalu. To co istotnie jest grozne to fakt, ze Polska przestala byc powaznym producentem dobr powszechnego uzytku. Widac to na bilansie handlu zagranicznego, ktory jest negatywny od 20 lat. Czytam czasem ubolewania (Doxa), ze Polska sie starzeje i nie bedzie komu splacac zobowiazn emerytalnych i innych w przyszlosci. Tymczasem problemem jest miejsc pracy w przemysle wytworczym. Bez tego bowiem nawet przy duzej podazy pracy nikt nie bedzie wypracowywal kapitalu na owe zobowiazania. Bedziemy po prostu miec wiecej mlodych bezrobotnych.Nawet teraz istnieja duze rezerwy zdatnych do pracy seniorow, ktorzy mogliby robic cos pozytecznego gdyby nie obecna polityka i struktura zatrudnienia, ktora powoduje ze czlowiek po 50tce jest praktycznie niezatrudnialny.

    OdpowiedzUsuń
  8. GDP Per Capita
    Niemcy: 34 100 $
    Czechy: 25 100 $
    Polska: 17 900 $

    Z tego wynika, że w przeliczeniu na głowę wydatki na administrację wyglądają następująco:
    Niemcy: 2 523 $
    Czechy: 2 033 $
    Polska: 1 825 $

    Polska więc na wykonanie usługi pt. administracja publiczna wydaje najmniej na głowę ze wszystkich przytoczonych krajów.

    Podane w artykule różnice procentowe wynikają z relatywnej biedy Polski tj. niskiego PKB. Nie oznacza to jednak, że proporcjonalnie ceny dóbr materialnych i pracy są proporcjonalnie niższe do PKB na głowę. Nie oznacza też, że możemy kupić mniej tej usługi niż inne kraje.

    Głównym generatorem kosztów administracji publicznej jest parlament, który uchwala prawo, wymagające wydatków w tym na administrację. Ale to dłuższy temat.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Olaf

    Twoja diagnoza jest sluszna dlatego wlasnie jestem przeciwny metodom silowym-bo rozwalic obecny system to nie taka wielka filozofia(pisalem o tym wczoraj-paruset desperatow i sponsor-i nawet mogloby sie udac).Wlasnie zbudowac na jego ruinach cos TRWALEGO to juz zupelenie inna historia-wiec edukowac,edukowac,edukowac aby kiedy system kiedys pieprzenie to nie powtorzylo sie to samo co ostatnio(czyli wlasnie Bolki i inne Oliny na czele "rewolucji").

    @Zbyszek

    Nawet z Twojego wyliczenia wynika iz Niemcy czy Czesi wydaja na administracje jakies 8% swojego PKB per capita podczas gdy Polska jakies 11%.

    OdpowiedzUsuń
  10. @piotr34
    zbudowac na jego ruinach cos TRWALEGO to juz zupelenie inna historia-wiec edukowac, aby kiedy system kiedys pieprzenie to nie powtorzylo sie (zawłaszczenie rewolucji przez) Bolki i inne Oliny

    Zawsze budować jest trudniej, a jeszcze trudniej jest uwolnić się od Bolków;-)

    @Bobola
    Biurokracja rosnie bo jest to latwy sposob na tworzenie miejsc pracy. Niestety jak wszystkie uslugi sa to zatrudnienia pasozytnicze

    Tutaj jak najbardziej zgodzę się, iż podstawą zatrudnienia powinien być przemysł wytwarzający dobra. Przy takim zuzyciu infrastruktury, jak w Polsce, powinnismy być jednym wielkim placem budowy, dla którego kooperantami winni być miejscowe firmy. Tyle, ze w tej sytuacji nie nakarmiłoby się tylu krewnych króliczka. Doskonałym przykładem dokarmiania jest tutaj "nasza" korweta, która kosztowała za sam kadłub ponad 1 mld złotych, tj 3x więcej niż 3 w pełni wyposażone korwety i na dodatek nie wyprodukowała żadnego produktu pochodnego, który mozna było by sprzedać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Troche luzu wakacyjnego wg Stokesa
    "Polska wieś nie przypomina wsi angielskiej. W każdej angielskiej wsi znajduje się pub i kościół. Pub jest zawsze pełny, kościół jest zawsze pusty, pomijając kilkoro hardkorowych fanów modlitwy. W każdej polskiej wsi także znajduje się bar i kościół. Kościół jest zawsze pełny, a bar jest zawsze pusty, pomijając kilkoro hardkorowych fanów wódki. Tęsknię za angielskimi, wiejskimi pubami. Całe rodziny przybywają do nich, by siedzieć razem w ogrodzie, spotkać się z przyjaciółmi i przy okazji zjeść coś dobrego. Na polskiej wsi bary odwiedzane są przez ten rodzaj ludzi, którzy wierzą, że bimber stanowi zdrowy i zbilansowany zestaw śniadaniowy." ;-)

    Co na to Sołtys?

    http://tiny.pl/h71p6

    OdpowiedzUsuń
  12. @slav
    wierzą, że bimber stanowi zdrowy i zbilansowany zestaw śniadaniowy

    ;-)))

    Kościół jest zawsze pełny, a bar jest zawsze pusty

    W Polsce jest zwyczaj chodzenia do kościoła i przeświadczenie, że w karczmach piją wyłącznie degeneraci i to na dodatek niezdrową wódkę. Przeświadczenie o tej niezdrowej wódce ma swoje podstawy;-), wiec ludzie preferują dobry bimber w zaciszu domostwa lub w ogrodzie za stodołą, gdzie toczą się owe słynne, nocne Polaków rozmowy.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Bobola

    My w Polsce mamy nie tyle nadmiar mlodych co raczej niedobor miejsc pracy(efekt koncowy podobny ale przyczyny oraz lekarstwo na ten stan rzeczy sa inne).O ile dobrze pamietam w Polsce pracuje 54% ludzi w wieku produkcyjnym a w takim UK 71%.Wiec emigracja i zmniejszanie populacji to nie wyjscie-wyjscie to kreowanie nowych miejsc pracy(oczywiscie poza biurokracja-ale tu juz Hans wiecej napisal).

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejne oszustwo do punktowania, czy to drogowcy tną wydatki czy też kto inny nie daje pieniędzy na drogi, Gazeta wrabia drogowców, którzy są strasznie "oszczedni".

    http://tiny.pl/h7jsh

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP