poniedziałek, 27 września 2010

Logika chłopka-roztropka

Sołtys wstał z rana i wyszedł do wiśniowego sadu, gdzie spokojnie skubała trawę jego klacz. Gdy klacz zobaczyła Sołtysa, przestała się paść i przybiegła sprawdzić w kieszeniach marynarki, czy aby Sołtys ma tam dla niej jabłka. Wygrzebawszy jedno, zarżała z zadowolenie, wierzgnęła kopytem i zadowolona odbiegła na kilka metrów. - Rząd powinien być jak dobry gospodarz - odezwał się ni to do mnie, ni do klaczy Sołtys - a tymczasem zamiast gospodarza panuje nam hołota, wybrana przez zmanipulowanych ignorantów  - Sołtys pomilczał trochę, a potem powiedział bardziej do siebie niż do mnie - Bimbru trzeba nastawić. Dziady za pasem. -

Władza w większości społeczeństw opiera się na ignorancji obywateli. Ludzie z jednej strony sprzeciwiają się socjalizmowi, a z drugiej dają się wkręcać w kapitalistyczny rynek, w którym jedyną wolność ma oligarchia. Teoria, jakoby rządzący rządzili zgodnie z wolą wyborców nie wytrzymuje zderzenia z faktami. W ten sposób to, co nie udało się pseudo-socjalistycznemu systemowi, w kilka lat osiągnęła łże-demokracja. Społeczeństwo z obywatelskiego zamieniono w konsumpcyjną papkę, pozbawioną wrażliwości i kultury. Socjalistyczny wieczny niedobór został zamieniony w wieczny proces gromadzenia bezsensownych dóbr połączonych z rozpaczliwą walką o utrzymanie się na powierzchni. Czasami można przecierać oczy ze zdumienia, jak szybko skądinąd wrażliwy naród, z własną kulturą i dumną historią zamienił się w nerwowy i chamski tłum zabijający się dla pieniędzy, zmanipulowany, wybierający na wysokie urzędy państwowe spryciarzy, komediantów, czy chorych psychicznie, wywijających plastikowym penisem wśród ryku ogłupionego tłumu, w międzyczasie okradanego z prawdziwej wartości, z przyzwoitości, szacunku dla siebie, rodziny i sąsiadów. Równocześnie zwoje mózgowe społeczeństwa masowane są stwierdzeniami, iż nie jesteśmy jeszcze w pełni Europejczykami, bo nie wszystkie krowy mają kolczyki w uszach, a wyrzucanie ludzi na bruk i bankructwa nie osiągnęły wymaganego przez Brukselę wymiaru. Rozum może nie wytrzymać presji, kiedy najpierw bohaterami narodowymi robi się tych, co zniszczyli ludzka solidarność, potem przemalowanych ubeków, dalej tych, co ukradli księżyc, potem tych, co piją "małpki" i machają fiutem, a na koniec bohaterami stają się drzemiące w kościele miernoty, których jedyną zasługą jest umiejętność wykradzenia krzyża staruszkom. Tymczasem chodzą słuchy, że Hrabia nie złożył nakazanej Konstytucją przysięgi i nie objął urzędu Prezydenta Polski. Nie ma się czym martwić - w Polsce osoby sprawujące władze przysięgają tak dla jaj, bo i tak nie mają zamiaru czegokolwiek dotrzymywać. Nic dziwnego zatem, iż znakiem czasu stają się obowiązkowo zatrudniani w szpitalach na posadach techników dentystycznych kapelani, których w polskiej służbie zdrowia doliczono się już coś koło tysiąca. Może by tak pójść z butelką okowity na plebanię zęby poleczyć? Odwróciłem się i ujrzałem konia, który rżał, a potem tarzał się po ziemi niechybnie pod wpływem tego, co dostrzegł w moich myślach;-)

W blogosferze co rusz podsuwa się czytelnikom wizje obłędnej ideologii goldbugów, którzy idą na zatracenie gromadząc dla siebie i potomnych złoto i srebro w skrzyniach na strychu. Prostowaniem ich pokrętnych myśli zajął się nawet sam WSJ podczas, kiedy inne gazety nawołują do odkładania na emeryturę, najlepiej w rządowych obligacjach. W sytuacji szumu medialnego warto posłużyć się logiką chłopka-roztropka. Przed wojną niewykwalifikowany robotnik rolny w Polsce dostawał 1 złoty polski dziennie. Za miesiąc pracy mógł uzbierać sobie od 25-30 złotych. co dawało 0d 0.25-0.3 uncji złota. Załóżmy, iż chłop był zapobiegliwy i co drugi, trzeci miesiąc wrzucał do skrzyni Chrobrego widocznego na złotej 20-złotówce. I tak systematycznie czynił to przez lat 40 zbierając powiedzmy 200 monet, zawierających łącznie coś koło 37 uncji złota. Czasy się zmieniły, ale osoba niewykwalifikowana, zwykle otrzyma pomiędzy 950 a 1150 nowych złotych polskich, czyli w zasadzie to samo, co przed wojną. Teraz przedwojenną papierową stówą można sobie cygara przypalać. Podobnie rzec by można stało się z obligacjami rządowymi. Po 60 latach właściciele obligacji, będący obywatelami Rzeczpospolitej otrzymali (o ile się sądzili z władzą;-) co najwyżej 20% nominalnej wartości tych obligacji, co kontrastuje ze 100% 40% wartością, jaka otrzymali obywatele innych państw, przedstawiający te same obligacje do wykupu.  Historia lubi się powtarzać i z pewnością to samo czeka nasze piękne banknoty z podobizną królów i rządowe obligacje, którymi władza próbuje nabić obywateli - niedoszłych emerytów w butelkę. Socjaliści nas okradają, a liberałowie nie lubią się dokładać do cudzych dzieci, ani w postaci ulg, ani w postaci becikowego, ani nawet w postaci niepłatnego wykształcenia. Jest na to proste rozwiązanie - emerytura niech stanie się zależna od tego, ile na nią wpłacą dzieci emeryta. Przy okazji kłopot demograficzny rozwiązany, a nieposiadający dzieci mogą przecież sobie kogoś adoptować;-)  Zostaje jeszcze tylko rozwiązać permanentny problem systemu społeczno-gospodarczego, który mocą korupcji i przekupstwa, tfu, entropii zmierza ku temu, aby jak najmniejsza część społeczeństwa miała jak najwięcej. Może by tak wyznaczyć raz na pokolenie obowiązkową wojnę, rewolucje z wieszaniem elit będących u władzy, rozgrabianiem majątków oligarchów i odpuszczeniem długów, jako i my im odpuszczamy?-) Ale teraz chyba nie ma potrzeby się tym martwić. W końcu na giełdy wrócił byczy nastrój, a i obligacje tej jesieni obrodziły;-) Oby tylko nie okazało się zbyt wielu chłopków-roztropków, bo czeka nas klęska urodzaju.


33 komentarze:

  1. Hans, myślę że nadszedł już czas, żeby sobie otwarcie powiedzieć: masy są, były i będą tępe. I nie ma co chyba nad tym załamywać rąk.

    OdpowiedzUsuń
  2. Duzo ladnych slow, pisarstwo na swietnym poziomie. Gorzej z trescia merytoryczna:

    - monety z Chrobrym dosc szybko zniknely z obiegu, wobec czego ciezko je bylo 'co miesiac odkladac'. po prostu rzad zdewaluowal zlotowke i zadzialalo prawo Kopernika, ludzie odcedzili zloto w zamian za papier. te monety byly w obiegu niecaly ROK. http://pl.wikipedia.org/wiki/Reforma_walutowa_W%C5%82adys%C5%82awa_Grabskiego

    - nikt w PRL nie wyplacal 100% wartosci obligow, tylko 40%. http://www.polityka.pl/rynek/gospodarka/258166,1,przedwojenne-obligacje.read

    szkoda rozpowszechniac nieprawdziwe wiadomosci.

    natomiast podoba mi sie bicie w dzwon oszczedzania na emeryture - koniecznie w obligach. kazdy kto dobrowolnie nie kupi obligow za co najmniej 500 zl miesiecznie powinien byc wymieniany z nazwiska w lokalnej prasie.

    slomski.us

    OdpowiedzUsuń
  3. 37 uncji złota (ok 140000 pln) na wiele nie wystarczy. Jako dodatek do emerytury może, ale jej nie zastąpi.

    OdpowiedzUsuń
  4. @panika2008
    nadszedł już czas, żeby sobie otwarcie powiedzieć: masy są, były i będą tępe

    Myślę, że właśnie chodzi o to, aby masom owe stadne zachowanie wmówić. Już od młodości ćwiczy się umysły w stadnej muzyce, stroju, sposobie spędzania czasu, itp. elementach. Potem rozbudowuje się i wzmacnia efekt psa Popowa, musisz zaciągnąć kredyt i kupić nowy samochód (chociaż tani, używany z pewnością by wystarczył;-), "apartament", wyjechać na wakacje za granicę. To nic, że ciebie nie stać, zaprzęgnij się do pługa i oddaj w niewolę dla banków, a wtedy zyskasz status pełnoprawnego członka konsumpcyjnego społeczeństwa;-) Przecież jak będziesz dojeżdżał pociągiem, a nie stał w korkach, jak będziesz zamiast do Hiszpanii, to jeździł do babci na wieś, to nie będziesz w pełni człowiekiem. Twoje człowieczeństwo określa ilość gadżetów, które posiadasz i ilość śmieci, które obejrzysz w TV.

    Rozsadek, wstrzemięźliwość, oszczędność i cnota uderza w podstawy systemu równie skutecznie, jak wystawienie za drzwi telewizora;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Apropos tych strasznych obligacji - przez ostatnie 30 lat w USA dało się na nich zarobić ok. 16700%, podczas gdy na akcjach ok. 2000%, akcjach płacących wysoką dywidendę ok. 3000%, złocie (kupując w dobrym momencie, już po krachu w 1981) zaledwie 260% (wszystkie procenty w nominalnych dolarach).

    http://panika2008.blogspot.com/2010/09/zarabianie-na-obligacjach-czemu-nie.html

    Sokomaniak - trafna uwaga, współgrająca z tym, co wyżej napisałem. Złoto, srebro - to aktywa zabezpieczające, to pasywne przechowywanie wartości. Aktywa wzrostowe to obligacje, akcje, nieruchomości itd.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Przemo
    Duzo ladnych slow, gorzej z trescia merytoryczna
    W sumie chodziło bardziej o sens, niż o te 40, czy 100%. Władza, parafrazując Wyspiańskiego, śpiewa, jakby przyszło co do czego, dostaniecie g. z tego;-)

    @panika2008
    Nie wiem, gdzie ty kupujesz te obligacje, które dały Ci zarobić 167x włozony kapitał (16700%).-) Owszem znam akcje dajace zarobić 20x włozony kapitał (2000%), średnio wychodzi jednak 10x (od 1981). Złoto rzeczywiscie dało w tym okresie ~ 3x wzrost wartości nominalnej, tj zachowało kapitał. Proponuję jednak zejść z tych rozważań teoretycznych na ziemię nad Wisłą. Tutaj, patrząc na to, co dzieje się w kraju, ochrona kapitału wydaje się być w najbliższej dziesięciolatce ważniejsza niz ewentualne zyski. W tym okresie zyski w zasadzie widze na polskim rynku w energetyce i KGHM, pod warunkiem, ze nie dokona się renacjonalizacja;-) Wbrew pozorom nie ma zbyt wiele mozliwości inwestowania, które spełnia postulat natychmiastowej dostepności (bez względu na problemy komunikacyjne, czy prawne) i stosukowo szybkiej moźliwosci wyjścia z inwestycji;-)

    Z kolei sytuacja międzynarodowa zdaje się wskazywać na nadciagający nieuchronny wybuch wojny lub załamanie się systemu. W takim przypadku trudno jest wskazywać wygranego i ewentualne zyski. Ponadto USA wchodzą w faze destabilizacji gospodarczej i trudno jest aproksymowac przeszłość na przyszłe zyski.

    @Sokomaniak
    37 uncji złota (ok 140000 pln) na wiele nie wystarczy
    Lepszy wróbel w garści niż dzięcioł na dachu. Ta zasada nie obowiązuje tylko w przypadku prosperity.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam parę stów w obligacjach z przed wojny od Dziadka. I jest tam jak byk odniesienie do złota. Ładny papier i pamiątkowy i za 40% bym go nie oddał teraz.

    OdpowiedzUsuń
  8. @slav
    Mam parę stów w obligacjach
    I jak patrzysz na te obligacje, to rosnie Ci zaufanie do władzy polskiej? Moze byś dokupił jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy sołtys też przewiduje podobna akcję promocyjno-wizerunkową:

    http://tiny.pl/hrz8l

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8430441,Budweiser__pol_miliona_puszek_z_piwem_za_darmo.html

    OdpowiedzUsuń
  10. @Hans
    "Moze byś dokupił jeszcze? "

    Tych obecnych to nie, ale ci co skupowali lub mieli przed 16.10.2007 obligi przedwojenne mogą zyskać szczególnie jak się w sądach ustali parytet wartości złota.
    http://tiny.pl/hrz65

    OdpowiedzUsuń
  11. @slav
    ci co skupowali lub mieli przed 16.10.2007 obligi przedwojenne mogą zyskać szczególnie

    Palcem na wodzie malowane, ale "są jeszcze sądy w Berlinie"-)

    czy sołtys też przewiduje podobna akcję promocyjno-wizerunkową
    Tylko wtedy, kiedy wystartuje na burmistrza pobliskiego miasteczka;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. @panika2008:"Apropos tych strasznych obligacji - przez ostatnie 30 lat w USA dało się na nich zarobić ok. 16700%, podczas gdy na akcjach ok. 2000%, akcjach płacących wysoką dywidendę ok. 3000%"

    Hmm, a grając w Totolotka jeszcze wiecej. Chyba mylisz inwestowanie z hazardem. To, że ten hazard odbywa się na giełdzie, przy pomocy komputerów i tysięcy krupierów (maklerzy?) nie zmienia istoty sprawy. Dla mnie inwestowanie, to kupienie pakietu akcji i trzymanie ich przez kilka lat. Jeżeli w ten sposób ktoś zarobił te 3000% to chwała mu, chociaż trzeba do tego samego wora włożyć tych, którzy zrobili tak samo ale tak nieszczęśliwie wybrali spółki, że są 3000% do tyłu. Przy ocenie skutków inwestowania trzeba brać cały "inwestoriat", a nie tylko szczęśliwców, którzy "wstrzelili się" w rynek.

    OdpowiedzUsuń
  13. hes, przez te 30 lat wszystkie obligacje były przez rząd spłacane i zarobił na tym ogrom ludzi (bo obligacje skarbowe USA to jeden z największych rynków na świecie). Nie ma to nic wspólnego z totolotkiem, gdzie mamy grę o sumie zerowej - kupa wkłada kasę, a nieliczni wyjmują. Poza tym nie można być na akcjach 3000% do tyłu, chyba że inwestujesz z bardzo wysoką dźwignią, a mowa o zwrocie 16 tys % była BEZ zastosowania dźwigni (tylko reinwestowanie zysków co roku w bezkuponowe długie obligi). To nie są żadne bajki, hazard, oszustwa itd, taka jest rzeczywistość ostatnich 30 lat, że jedną z absolutnie najlepszych inwestycji były obligacje rządu USA.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Panika

    Obudź się. 16000% to 160x kwota zainwestowana. Czy po 30 latach ze 100 dolarów ktoś na obligacjach zarobił 16000 dolarów? Aby tak zarobić, to średnioroczne oprocentowanie obligacji powinno sięgać ponad 18%. Sięgało?

    OdpowiedzUsuń
  15. Hansie Klosie, niestety dokładnie tak właśnie było, liczby nie kłamią. Strategia polegała na kupowaniu długich zerokuponowych obligów UST i rolowaniu na świeże co roku, jest to jedna z prostszych i powszechnie stosowanych (przynajmniej w USA i na innych rozwiniętych rynkach) strategii FI.

    OdpowiedzUsuń
  16. A dokładnie - ze 100$ zainwestowanych w ten sposób w październiku 1981 i rolowanych każdego października, zrobiłoby się 16695$ w czerwcu 2010.

    Tak, ostatnie 30 lat to była bonanza na obligacjach. Wynikało to głównie z tego że przez bardzo długi okres, począwszy od szoku Volckera, stopy proc. w USA znacznie przekraczały stopę inflacji.

    OdpowiedzUsuń
  17. Innymi słowy, rząd amerykański bardzo, ale to bardzo dbał o rynek długu. Do czego był potrzebny realny wzrost gospodarki amerykańskiej. Maszynka zaczęła się psuć dopiero pod koniec lat 90, ale rynek długu nadal jest stabilny i stety lub niestety daje ciągle, także w kończącej się powoli dekadzie, zyski skumulowane lepsze, niż akcje i porównywalne ze złotem, które dopiero w 2000 zaczęło swój przepiękny lot.

    OdpowiedzUsuń
  18. @panika2008

    Dziwne, ale wg kalkulatora z http://www.savingsbonds.com wychodzi, że zainwestowane 100$ w roku 1968 do roku 1998, tj po 30 latach dało 450,12$ zysku, a wybrałem jeden z najbardziej zyskownych okresów. Jesteś pewien, że inwestowałeś w zerokuponowe bondy rządu USA, a nie w obligacje mafii kolumbijskiej?-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy ten kalkulator uwzględnia coroczne rolowanie, czy tylko aprecjację związaną ze zbliżaniem się terminu zapadalności i/lub wypłaty kuponów?

    OdpowiedzUsuń
  20. @panika2008
    Czy ten kalkulator uwzględnia coroczne rolowanie

    Jak najbardziej. Ponadto te cztery i pół stówy nalezało by urealnić, tj odnieść do tego, ile zjadła inflacja. W każdym bądź razie kokosy z tego nie wychodza.

    Dla porównania, Grecja w szczycie płaciła za obligacje coś z 12%, teraz poniżej 6%. Obligacji cywilizowanych krajów (za wyjatkiem Polski) z dwucyfrowym zwrotem nie pamietam od co najmniej lat 90tych.

    OdpowiedzUsuń
  21. 10-latki greckie płacą ciągle powyżej 10% (10,8%), jak ktoś lubi dreszczyk emocji... :)

    Przeliczę dokładnie ten scenariusz z rolowaniem zerokuponowych UST, wydaje mi się że kalkulator, który podałeś, zakłada jakieś pesymistyczne warunki, nie sądzę, żeby moje źródła się myliły.

    OdpowiedzUsuń
  22. My tu gadu gadu o obligacjach a złoto po 1310 zielonych :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Hans, to jest absolutnie niemożliwe żeby zwroty przez 30 lat na UST, począwszy od 1980, były tak niskie, jak piszesz. Spójrz sobie tutaj: http://www.open-ira.com/Bonds/Zero_Coupon_Treas_Bonds/Present_Value_Chart.htm

    Wartość bieżąca 25-letniej obligacji z kuponem 1000$ przy założeniu stopy 9% wynosi 111$, więc zwrot przy najprostszej strategii - trzymaniu do wykupu - 900% nominalnie po 25 latach. A oprocentowanie długich obligacji było wtedy wyższe.

    OdpowiedzUsuń
  24. http://www.federalreserve.gov/pubs/feds/2006/200628/200628pap.pdf

    zwrot z zerokup. 20y w okolicach '81-'82 sięgał 16%, co daje nominalny zwrot prawie 8600% przy prostej strategii zakupu obligacji i trzymaniu do wykupu (tak, wiem, trzeba chociaż raz zrolować).

    OdpowiedzUsuń
  25. Hans,
    Panika ma rację. Stripy czyli zerokuponówki to coś co rząd (w przypadku USa nawet nie rząd bezpośrednio ale banki inwestycyjne, które tworza stripy z T-bondów) sprzedaje Ci z dyskontem coś co odkupi Ci za cenę nominalną.
    Aby wyznaczyć cenę stripa trzeba znać stopę procentowa. Im wyższa stopa tym tańszy ten strip.
    Wzór (za wiki):
    PVB=FV/(1+YTM)^N
    gdzie:
    FV to fej czyli cena nominalna
    YTM to oprocentowanie
    N to czas do wygaśnięcia.
    PVB to cena teoretyczna.
    Jeśli za Volkera YTM to 18,5 % N to 30 lat, FV to 1000$ to jak sobie policzysz taki strip wart był w 1981 około 6$ na rynku. W przeciągu 30 lat rząd odkupi go za 1000$. Czyli zysk 167krotny 16600%. idealnie tyle ile podał panika! Dlatego wtedy eksplodował rynek stripów, bo każdy wiedział, że przy takich stopach to nic tylko kupować takie obligacje.
    Zresztą zobacz sobie tę stronę:
    http://beginnersinvest.about.com/gi/o.htm?zi=1/XJ&zTi=1&sdn=beginnersinvest&cdn=money&tm=5&f=00&tt=14&bt=0&bts=0&zu=http%3A//www.open-ira.com/Bonds/Zero_Coupon_Treas_Bonds/How_a_zero_works.htm
    Ale tak na prawdę to takie bajońskie zwroty trudne były do osiągnięcia. Po pierwsze: im dłuższy czas życia stripa tym większa zmienność. Po za tym po drugiej stronie rynku nie ma samarytan tylko banki inwestycyjne, więc cena rynkowa równie dobrze mogła wynosić 20, 40, 60$.
    Po za tym nei rozumiem tego"rolowania". To nie rolowanie, to sprzedaż na rynku wtórnym i odkup nowej serii na pierwotnym. Koszty transakcyjne. po za tym ceny stripów spadają gwałtownie, gdy BC podnosi stopy więc w czasach gdy FED podnosił stopy to taka strategia dostawała w dupę. Także panika uważałbym, gdyż facet prawie na pewno z Excela to policzył a nie sprawdzał ceny stripów sprzed iluś tam lat.
    pzdr.
    mak
    PS
    Super wpisy masz ostatnio. Mam nadzieję, że się nie obraziłeś po naszej dyskusji u Doxy.

    OdpowiedzUsuń
  26. @mak
    Mam nadzieję, że się nie obraziłeś po naszej dyskusji u Doxy

    A co tu się obrażać, zwłaszcza, jak Doxa ma wyłączone komentowanie;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. mak, faktycznie to nie uwzględnia kosztów transakcyjnych, które faktycznie szczególnie na początku '80 mogły być wysokie. No ale nawet jeśli realnie to nie było 16600%, tylko 6600%, to jest i tak wynik fantastyczny, którego nie osiągnął nikt na akcjach ani praktycznie na niczym innym o stopie ryzyka mniejszej, niż kasyno ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. @Hans
    "Rozsadek, wstrzemięźliwość, oszczędność i cnota uderza w podstawy systemu równie skutecznie, jak wystawienie za drzwi telewizora;-)"
    niestety to system uderza w masy.
    AgUSD = 21,9 ;-)D

    OdpowiedzUsuń
  29. @osito
    niestety to system uderza w masy

    To niech te masy wycofaja swoje oszczędności z banków i kupią za nie, dajmy na to srebro;-) co by rzad wesprzeć VATem. Tak po kilka uncji na głowę, ile komu starczy, jeden pół uncji inny setkę i zobaczymy w kogo uderzy system;-)

    Nec Hercules contra plures. Każda lawina zaczyna się od małego kamyczka;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie oglądam sobie polecony przez Hansa wywiad
    http://www.rodaknet.com/rp_rodakvision_jak_zniszczyc_panstwo.htm
    W części 6-tej (3.20 min) prowadzący wykład wypowiedział niesamowite słowa "...To musi być sprzeczne z prawem, zmuszanie ludzi do powiększania konsumpcji... Powściągliwość!...".
    Wcześniej oczywiście tłumaczył, że m.in. właśnie takimi zabiegami, które teraz krytykuje można zdestabilizować państwo. I tak właśnie się rzeczywiści dzieje.
    Polecam oglądanie.

    OdpowiedzUsuń
  31. i jeszcze
    "Bardzo łatwo jest uniknąć destabilizacji przez odebranie, zachłannym firmom odrobiny ich wolności, odrobiny swobody: do wmuszania w ciebie niepożądanych produktów i towarów."

    OdpowiedzUsuń
  32. Walka z przepisami i dyrektywami trwa na obu frontach:

    http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,Wykiwalismy-Unie-Da-sie-kupic-normalne-zarowki,wid,12717395,wiadomosc.html

    http://moto.wp.pl/kat,89554,title,KE-w-obronie-aut-z-kierownica-po-prawej-stronie,wid,12715153,wiadomosc.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak tak dalej pójdzie, to okaże się nagle, że Białoruś to całkiem przyjazny i fajny kraj i warto się będzie przeprowadzić.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP