wtorek, 26 października 2010

POlityka a prawa fizyki

Mirosław Dakowski, parający się zawodowo fizyką, po opublikowaniu w TVP1 i TVN materiału, jakoby w katastrofie smoleńskiej najpierw zaszło urwanie skrzydła samolotu z powodu zderzenia z wierzchołkiem drzewa, które następnie doprowadziło do utraty sterowności, odwrócenia się do góry nogami całego Tupolewa 154 i uderzeniem kadłubem o ziemię, wysłał do prokuratora zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

Warszawa, 2010-10-3

Prokurator Generalny
Andrzej Seremet
Prokuratura Generalna
ul. Barska 28/30
02-316 Warszawa

Sprawa:

Katastrofa przy lądowaniu samolotu Tu 154 M na lotnisku Siewiernyj dn. 10 kwietnia 2010 r

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa

Realizując społeczny obowiązek zawiadomienia organów ścigania o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu zawarty w art. 304 § l k.p.k. oraz realizując obowiązek prawny zawarty w art. 240 § l k.k. który stanowi:

„Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, 118a, 120-124, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166, 189, 189a § 1, art. 252 lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”

informuję, że

1) jako profesor zwyczajny fizyki, zajmujący się zawodowo oraz jako dydaktyk dynamiką ruchu i prawami zachowania (pędu, momentu pędu itp.), a także wytrzymałością materiałów, wykonałem i posiadam obliczenia wykazujące, że przyspieszenia przy zetknięciu się z ziemią czy drzewami kadłuba samolotu wynosiły od 0.4 - 4 g (g - przyspieszenie ziemskie), co czyni skrajnie nieprawdopodobnym, przy ujawnionym sposobie zetknięcia kadłuba z przeszkodami, zejście śmiertelne wszystkich osób na pokładzie w trakcie i na skutek hamowania. Niemożliwe też było, przy ewentualnej utracie kawałka skrzydła znanej wielkości na wysokości paru metrów, wykonanie przez płatowiec pół-beczki nad gruntem.

2) Kadłub, traktowany w obliczeniach jako rura, głównie z duralu wzmocniona żebrami, musiał przy ślizganiu się po zagajniku pozostać w całości, lub rozpaść się na dwie, najwyżej trzy części. Rozpad jego na dziesiątki tysięcy części jest sprzeczny ze znaną z mechaniki wytrzymałością materiału kadłuba. Wskazuje to na PEWNOŚĆ, iż rozpad kadłuba nastąpił z innych przyczyn, łatwych do jednoznacznego znalezienia.

3) Wykonane obliczenia, na podstawie ujawnionych zapisów ścieżki dźwiękowej z czarnej skrzynki, wskazują na różne, wahające się i zmienne prędkości płatowca w powietrzu (przykładowo np. 59 km/h lub 158 km/h; jest to sprzeczne z zasadą zachowania pędu), przy katalogowej minimalnej możliwej prędkości Tu 154 w stabilnym locie rzędu 270 km/h. To jest jednoznaczny, pewny dowód, iż osoby czy firma przekazująca stronie polskiej te zapisy, fałszowała oryginalne zapisy skrzynki.

Prawa fizyki, jak i prawa logiki, obowiązują bezwzględnie. Nie da się ich zmienić, bo są to prawa natury; stoją one ponad „prawami” geo-polityki czy socjologii.

Proponuję Prokuraturze udział mój i znanych mi specjalistów z mechaniki i dynamiki ruchu oraz elektroniki i informatyki (w dziedzinie trajektorii 3D) w części merytorycznej śledztwa smoleńskiego. Strona polityczna nas nie interesuje.

Mirosław Dakowski

profesor zw. fizyki, dr hab.

8 komentarzy:

  1. Zgadzam sie z Szanownym Profesorem, ze przebieg ostatniej fazy lotu i bezposrednia przyczyna katastrofy pozostaja zagadka. Warto by jednak przytoczyc caly tok obliczen abysmy istotnie byli pewni, ze oficjalna wersja wydarzen narusza prawa dynamiki ruchu. W przeciwienstwie do obiektu martwego samolot jest przedmiotem sterowanym. Byc moze obrot samolotu "na plecy" byl wynikiem akcji pilotow usilujacych poderwac maszyne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe jaki "wypadek" spotka się z profesorem ? Syn urwie głowę, czy opona pęknie ?

    OdpowiedzUsuń
  3. @Bobola
    Byc moze obrot samolotu "na plecy" byl wynikiem akcji pilotow usilujacych poderwac maszyne

    Tupolew ma prawie 50m długości i nawet gdyby nosem zarył w ziemię pod kątem 80 stopni, to nie sposób, aby przewrócił się na grzbiet. Ta maszyna ma ~200m2 powierzchni nośnej i masę własną ponad 55ton.

    @Karol
    Ciekawe jaki "wypadek" spotka się z profesorem ?
    Tutaj sprawa już została rozdmuchana przez Newsweek, więc może samobójstwo?-) W końcu to straszny stres, który może szybko przerodzić się w depresję.-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko pięknie tylko Pan profesor musi bardzo uważać na zdrowie i syna... i raczej nie jeździć samochodem.
    Ś.P. dr Wróbel również miał 100% pewne dowody na to, że to wszystko to zwyczajny zamach i cóż.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Hans Kloss
    Jak pisalem, warto poznac obliczenia i tok rozumowania nim zadecydujemy co sie stalo. Obrot walca, ktorego jeden koniec zostal unieruchomiony, a ktory poruszal sie pod katem do poziomu nie jest wykluczony. Co mnie dziwi, to to, ze takie ladowanie powinno byc utrwalone na zdjeciach czy tasmie filmowej przez dziennikarzy i innych czekajacych na lotnisku. Czy takie fotografie nigdy nie pojawily sie w prasie?

    OdpowiedzUsuń
  6. @Bobola:
    Obliczono to tak, żeby wszyscy przyjęli tok rozumowania typu : ląduj dziadu, i pod jakim kątem nie spojrzeć, był to nie walec ale zwyczajny wał od początku do końca, wiarygodność śledztwa jak najbardziej wykluczona, i szczerze mówiąc jakoś mnie to wszystko nie dziwi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tutaj tez spadl samolot podchodzacy do ladowania , po katastrofie wygladal mniej wiecej tak: http://tnij.org/ispp ... malo co z niego zostalo - wiec z takim zasadniczym twierdzeniem ze musi rozpasc sie na 2-3 czesci trudno sie zgodzic. Co innego ze przezyl jeden pasazer - mial niezle szczescie (poza tym ze stracil rodzicow)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachecony informacja, ktora znalazlem na blodu Szanownego Profesora udalem sie pod adresem http://www.flickr.com/photos/digitalglobe-imagery/4515204703/sizes/o/
    aby obejrzec sateltarne zdjecie lotniska w Smolensku po katastrofie. Warto to zobaczyc z gdyz po pierwsze widac, ze istotnie samolot prezydenta rozpadl sie na wiele drobnych odlamkow ale pozostalo tez piec wiekszych w tym nos samolotu z kabina pilota. Po drugie widac takze, ze samolot poruszal sie na kursie o jakies 30 stopni na polnoc od pasa (ladowiska 26) gdzie zapewne mial ladowac. Na przedluzeniu
    tej trajektorii jest zaparkowane 6 rosyjskich bombowcow strategicznych Tu 95 ("Niedzwiadek"), na ktorych samolot polski by wyladowal gdyby dalej lecial tak jak lecial. Mozliwe jest wiec takze zniszczenie samolotu przez ochrone lotniska gdyz Tu 95 jest samolotem drogi i zapewne uzbrojonym w bron jadrowa.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP