wtorek, 5 października 2010

Syndrom polski, czyli przekleństwo

Sołtys przyniósł i postawił na stole pełną michę świeżo uwędzonej kiełbasy. Sołtysowa od razu wzięła kilka pętek do odgotowania, a na stole pojawiły się talerzyki, chleb, masło i szklanki do bimbru. Wszystko to stało się z okazji rezygnacji Sołtysa z kandydowania na burmistrza. Ot ironia losu - człowiek cieszy się z tego, że nie są realizowane jego marzenia.

Pojedliśmy i popiliśmy. Sołtys wyciągnął z szafki słoik latosiej machorki i nabił sobie fajkę.  Wtedy Stirlitz stwierdził, że Sołtysowa wpłynęła na Sołtysa w sprawie tej kandydatury na burmistrza opowiadając o polskim syndromie. Podobno to takie przekleństwo, które ma szkodzić naszym wrogom, ilekroć prezydent lub premier Rzeczpospolitej zechce w Polsce budować jakiś inny kraj niż Polskę. Podobno urok na urząd prezydenta i premiera rzuciło jakieś wcielenie Wernyhory, po tym, jak Petlura nie uzyskał od Polski należytej pomocy i Ludowa Republika Ukraińska została wcielona do ZSRR stając się socjalistyczną.

Na początku nikt się nie zorientował. Wałęsa obiecał drugą Japonię i Japonia pogrążyła się w gospodarczym marazmie. Potem Tusk obiecał drugą Irlandię i Irlandia zaczęła tonąć. Wtedy ktoś z Mossadu przypomniał sobie o tym syndromie i z okazji zbliżających się wyborów parlamentarnych służby specjalne USA, Niemiec i Rosji zaczęły zachęcać, aby premier lub prezydent uruchomił urok. Amerykanie sprytnie podeszli Sikorskiego i miał z Polski zrobić się drugi Iran, ale coś poszło nie tak  gazety zaczęły lansować drugi Kuwejt. Potem Rosja nasiliła swoje działania chcąc wyeliminować konkurentów gazowych i w części gazet rozniosło się echo drugiej Norwegii. Już prezydent Kaczyński miał się na coś zdecydować, kiedy któryś z szefów służb specjalnych wpadł w panikę i nerwy mu pościły. Wtedy rozbił się samolot pod Smoleńskiem, Tusk się przestraszył i milczy, a Komorowski rżnie głupa i przestał cokolwiek obiecywać. Sytuacja teraz jest patowa. Największa siła, jaką dysponuje Polska armia nie może zostać użyta. No bo jak w Polsce obiecać drugi Afganistan albo Koreę Północną i to tuż przed wyborami, albo drugie Chiny? Z kolei władza mogłaby Polakom obiecać drugie Niemcy, ale za ten numer wyrzucili by nas z UE i NATO. No a obiecać obywatelom drugą Rosję, albo chociaż Białoruś też chyba nie przejdzie.

Pozostaje się cieszyć, że jednak nie spełniły się marzenia Polaków głosujących na PO i nie udało się zrobić z Polski drugiej Irlandii.-) No zupełnie, jak u Sołtysa. Dobrze, że premier nie obiecał nam drugiej Argentyny;-), chociaż to ostatnio nie jest już takie pewne.

PS. Jednak coś tam nowy prezydent Komorowski i premier Tusk robią, aby nie być posądzeni o lenistwo (a i takie zarzuty pojawiały się, oj pojawiały;-) Imć Hrabia zafundował nam walkę na krzyże, tfu o krzyż, a dzielny woj Kaczyński podjął rękawicę. Z kolei Słońce Peru oświeciło nam, że są na świecie substancje, które szkodzą zdrowiu i dają w łeb i zaczął z nimi walczyć. Na razie walka polega na tym, że zamyka się bez podstawy prawnej legalnie działające wytwórnie i sklepy, a przedsiębiorców szykanuje się poprzez nasyłanie kontroli państwowych. Idąc w sukurs naszemu słoneczku pragnę donieść, że w z zasadzie to każdy w domowych warunkach i na skale przemysłową też coś takiego robi. Weźmy choćby cukier. Kiedyś krzepił, a teraz szkodzi, szczególnie, jak zajmą się nim drożdźe;-) no, ale drożdże nie pracują tylko dla SB.-))


13 komentarzy:

  1. Genialne :)
    A swoją drogą mam jakieś w pamięci niejasne obrazy, że między drugą Japonią a Irlandią coś jeszcze drugiego mieliśmy budować i też nie wyszło. Nie pamiętam co. Ale reguła się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie było tak, że przed kryzysem azjatyckim Wałęsa czy ktoś raił (i roił) nam drugą Koreę Płd? Coś takiego mi się kołacze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba teraz pora na budowanie nowego Luksemburga. To zdecydowanie najbogatszy kraj w EU, ale ma też największą biurokrację. Zawsze będzie można wytłumaczyć, że chodziło o to drugie.

    OdpowiedzUsuń
  4. @humulus
    teraz pora na budowanie nowego Luksemburga
    Podpadł Ci książe, że chcesz skazać ten mały kraik na katastrofę?-)

    OdpowiedzUsuń
  5. @Hans
    Luksemburg jest O.K. Jeśli ma być katastrofa, to stanowczo optuję za drugim USA, a w szczególności za drugim FED-em.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Kot w golebniku:

    miedzy Japonia i Irlandia to mielismy budowac autostrady, i tez jak widac nie wyszlo :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobre-tez to kiedys zauwazylem i nawet sie ze znajomymi kiedys w UK smialismy ze troche strach bo jak Tusk obieca ze drugie UK bedzie budowal to trzeba bedzie z UK zwiewac bo bankructwo PEWNE-na szczescie wybral Irlandie;)

    P.S.Pomiedzy Japonia i Irlandia byla-UWAGA,UWAGA kolejny bankrut-HISZPANIA-buhahaa-to juz wrecz straszno i smieszno.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. dla sb...
    Było w mediach … > 23-latek właściciel 108 (bodajże) sklepów z „dopalaczami” – dwa porsche, apartamenty: Londyn, Lazurowe wybrz. jeszcze jakaś stalica Eu i kilka w Pl. < będąc oficerem wyższego szczebla służb w IIIRP, umoczonym w gównie ponad głowę, nie wq….ł byś się (??) – Takie NIKT – śmieć …. :) :):)
    IIIRP toż przecwelony kraj ….

    OdpowiedzUsuń
  10. Mozna tez na to spojrzeć nieco optymistycznie - czyżby naszym wrogom pomału brakowało grosza ....

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba już dawno - premier Suchocka- "aby budownictwo stało się lokomotywą gospodarki - jak w Hiszpanii" i jeszcze chyba Kaczyński jako premier chciał dorównać pozimowi wzrostu państw bałtyckich. Co do pierwszego- przy tym odstępie czasowym - zaliczamy jako klątwę?, a drugiego nie jestem pewien

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP