piątek, 31 grudnia 2010

We can change, czyli ałtorytety

Spojrzałem na telewizor raz jeszcze, aby ponownie zobaczyć, jak tow. Bartoszewski kradnie srebrną łyżeczkę ze stołu - Kleptomania - pomyślałem - Albo zwykłe skurw..wo - wtrącił mi się w myśli Stirlitz i przełączył telewizor na coś innego. W tle usłyszałem smutny głos, który mówił - Zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale. Agentury, jak jakieś przekleństwo, idą dalej bok w bok i krok w krok. Cały szereg ludzi zajmujących w państwie naszym wysokie stanowiska przeszedł przez służbę szpiegowską u obcych, nasze partie polityczne szpiegowały płatnie na rzecz obcych, a nawiązane wówczas kontakty pozostają do dziś dnia nie zerwane – wypłacone wówczas rachunki znajdują się do dziś dnia w dossier obcych gabinetów. Podczas kryzysów strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych co służą obcym - Kaczor - pomyślał Stirlitz - Piłsudski - pomyślał Brunner - Świnie - pomyślał Muller, który od roku twierdził, że zerwał ze swoją agenturalna przeszłością.

Marq wywołał mnie do tablicy. Wywołany polecam przeczytać wpierw lub jak kto woli wprzód;-) nieco o polskiej transformacji w wersji prywatyzacyjnej, czyli nie zapominamy o krewnych i króliczkach. Nowy lans w postaci Rybińskiego, też Profesora, zegar Balcerowicza, głównego generatora i wykonawcy polskiej wersji katastrofy. Machnąłem ręką i wyszedłem na taras - Ach znowu pudło - cicho zaklął Sołtys, który z tarasu strzelał do powieszonych na sznurkach portretów polskich autorytetów w dziedzinie moralnej i ekonomicznej. Portretów było prawie pięćdziesiąt, z czego nieco mniej niż połowa miała poprzestrzeliwane czoła i oczy. Sołtys odwrócił sie i na mój widok i dodał - Ćwiczę na wypadek gdybym jednak pojechał do Warszawy na polowanie -

- Kolejne reformy - powiedziałem - nie wiem, czy mój portfel to wytrzyma, a rok ciężki idzie - Przypomniałem sobie naraz program NFI Wszyscy, od prawicy do lewicy zachwyceni byli. Do programu wniesiono ok. 500 przedsiębiorstw, zatrudniających po kilkuset pracowników. Mechanizm był prosty - NFI znajdował inwestora i sprzedawał, często za psie grosze, przedsiębiorstwo, inwestor wyprzedawał co cenniejsze aktywa i lokował uzyskany kapitał w obligacjach. Roczna stopa zwrotu sięgała 32% (17% rentowności obligacji i ok. 15% z różnic kursowych) Kapitał spekulacyjny masowo napływał, a złoty się umacniał. Ile kosztowały utracone miejsca pracy, niech każdy spróbuje sam oszacować. Wtedy w NBP szefowała Bufetowa, która jako adiunkt wydziału prawa koranicznego, tfu kanonicznego była doskonałym obiektem do wspomagania przekrętów, tfu transformacji. Być może, tak jak zapodał Marq, sumaryczny kasowo - dłużny efekt reformy Balcerowicza mógł kosztować obywateli Polski ponad 2 bln złotych - A mówiłem - odezwał się lekko pijanym głosem Stirlitz - Kwachu, Boleksy, Bufetowo, Sabo! Nie idźcie tą drogą! - i zaśmiał się dziko - inflację można było zdławić bez transformacji do szwajcarskich banków miliardów dolarów. Wystarczyło pozwolić na wzrost podaży towarów i usług. Na inflację ilość pieniądza w obrocie ma wpływ dopiero wtedy gdy na skutek popytu wyczerpują się rezerwy produkcyjne i usługowe dostępne za znajdujące się w obrocie pieniądze.

- W kapitalizmie - odezwał się Sołtys - inwestuje się w rzeczy przynoszące pieniężny zysk, a nie w przynoszące korzyści ludziom i społeczeństwu. W efekcie kreatury prosperują, a osoby wartościowe są spychane na margines społeczeństwa. Jak sie gotuje, to szumowina zawsze na wierzch wypływa. - dodał - Powstaje samonapędzajacy się mechanizm ogłupiania i konsumpcji. Mozolne, monotonne, ogłupiające zajęcia, dojazdy, transport, wypadki, choroby, kalectwa, renty, wycięte lasy, zużywanie energii i surowców na nikomu niepotrzebne gadżety, przewroty, konflikty, wojny o surowce, emisje szkodliwych substancji, stosy śmieci, długi, doraźnie zaspokajane potrzeby, ogromne korzyści dla finansistów, fabrykantów, spekulantów, spolegliwych polityków, urzędników, ogromne zyski, kosztem całych społeczeństw, przyrody i przyszłych pokoleń - zakończył smutno Sołtys.

- We can change it - powiedział Stirlitz, po czym wyjął rewolwer i przestrzelił kolejnych sześć wizerunków autorytetów.


23 komentarze:

  1. A propos kapitalizmu. Proponuję Ci abyś spieniężył swój talent i umieścił na swoim blogu reklamy (np takie http://tiny.pl/hct94). Zakładam, że masz kilkanaście tysięcy odwiedzin miesięcznie. Może to się przełożyć na parę srebrników.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe spostrzeżenia, ale wydźwięk całościowy dla mnie niejasny. Czyżbyś był przeciwko kapitalizmowi jako takiemu? To przecież "naturalny", a tym samym najlepszy system ekonomiczny. Inna sprawa, że współczesny "kapitalizm" to (poza małymi rodzinnymi firmami) w rzeczywistości pasożytniczy korporacjonizm, w którym przestępcze szajki zawłaszczają dla siebie biliony kosztem reszty społeczeństwa. Kapitalizm bez właściciela (z imienia i nazwiska) jest jak religia bez Boga, a prezesi korporacji to arcykapłani ideologii opartej na kłamstwie, obłudzie i bezczelnej grabieży. Likwidacja wielkich anonimowych korporacji i przywrócenie osobowej własności prywatnej nad kapitałem(w tym odpowiedzialności majątkowej)to warunek konieczny jakichkolwiek zmian na lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak już Sołtys ze Stirlitzem upolują te autorytety i obalą ten "ohydny kapitalizm" to co zrobią? Przy bimbrze i suszonej kiełbasie zdecydują co jest tymi korzyściami przynoszonymi społeczeństwu, a co nie jest, tak? Będzie nowy Łukaszenko, tfu Naczelnik Państwa?

    Nie dziękuję. Już tam byłem i z Waszmościami nie pójdę, bo wiem gdzie to prowadzi.

    Nie to, żebym sam oczywiście nie chciał postrzelać z Sołtysem i Stirlitzem. Spierać się nie będę, że na strzał w oko autorytety te zapracowały sobie jak mało kto...

    OdpowiedzUsuń
  4. @tplewa
    i obalą ten "ohydny kapitalizm" to co zrobią?

    Myślę, że popełniasz typowy błąd utożsamiając kapitalizm z wolnym rynkiem;-) Wolny rynek istniał na długo przed tym, zanim pojawił się kapitalizm. Istotą kapitalizmu nie jest ani wolny rynek, ani własność prywatna, ale osiąganie zysku z kapitału, głównie poprzez systematycznie odbieranie innym części wypracowanej przez nich wartości na rzecz kapitalisty. Uf! Aż zapachniało marksizmem;-)

    W kapitalizmie mamy do czynienia z systemem prawno-gospodarczo-społecznym, który preferuje bogatych - im kto ma zasobniejszy portfel, tym bardziej preferuje go system prawny poprzez możliwości uniknięcia opodatkowania, możliwości legalnej korupcji polityków, możliwości wywinięcia się od kary za złamanie prawa poprzez opłatę symbolicznego mandatu.

    Przykład: mały sklepik i ogromny hipermarkiet sprzedają jako masło produkt, który w 3/4 składa się z margaryny. Oba przypadki wykrywają sprawnie działające;-) służby państwowe i nakładają maksymalnie dopuszczalny prawem mandat 5000zł. Dla sklepikarza to wysoka kara, dla właścicieli hipermarkietu, to jak splunąć. Dzieje się to przy teoretycznej równości wszystkich wobec prawa, własności prywatnej i wolnym;-) rynku.

    OdpowiedzUsuń
  5. W takiej Norwegii, na przykład, mandaty są proporcjonalne do twojej zamożności.
    http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,103617,6600964,Norwegia__Ponad_100_tys__dolarow_mandatu_za_jazde.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozmawiałem z sąsiadem, który przyjechał z Norwegii (pracuje tam 3 lata, jeszcze tylko dwa mu zostanie by nabrać tamtejszych praw emerytalnych). Państwo jest tam niesamowicie opiekuńcze. Do tego stopnia, że gdy masz kredyt w banku to gdy zaczniesz kupować "niestosowne" rzeczy (wg banku), to dostajesz listy z upomnieniami, że przecież masz kredyt, który jest priorytetowy w spłacaniu a nie wydawanie na zbędne rzeczy. Opowiadał też jak znajomy, któremu zasmakował pewien rodzaj wina, zakupił hurtem większą ilość. Do domu zaczęły przychodzić ankiety dotyczące problemów alkoholowych. Gdy rząd zdecydował, że hazard jest be, to z dnia na dzień zniknęły z kraju automaty do gier. Ci co wyjeżdżali za granicę aby sobie pograć, to banki takim przyblokowały karty kredytowe i debetowe uniemożliwiając hazard. Sieć marketów LIDL również zniknęła z dnia na dzień gdy obniżyli ceny i zagrozili lokalnemu rynkowi pracy.
    (http://www.forum-norwegia.pl/viewtopic.php?f=3&t=6280)
    Będzie to również najprawdopodobniej pierwsze państwo, w którym zniknie gotówka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie sołtys może postrzelać do Polityków z PSL-u.
    Nie znoszę ich, bo to dla mnie najczystsza banda dawnych i obecnych cwaniaczków. Przyjdzie taki do KRUS, powie, ze ten i ten mam mieć emeryturę i ma, choć żadnych składek w życiu nie płacił (znam taki przypadek).
    Albo powie w sejmie, że prezes poczty kombinuje, bo placówki wiejskie chce przerobić na ajencje i prezes wylatuje (GW pisała). Dla mnie to zwyczajna sitwa układów i prywatnych interesów.

    OdpowiedzUsuń
  8. @spekulancik
    gdy masz kredyt w banku to gdy zaczniesz kupować "niestosowne" rzeczy (wg banku), to dostajesz listy z upomnieniami

    Wcale się tamtejszym bankom nie dziwię;-) Wyobraź sobie, że solidnemu sąsiadowi pożyczasz kilka tysięcy złotych na rok na procent. Raptem sąsiad zaczyna pijany wracać z wesołą kompanią do domu i urządzać harce. Zażądać wcześniejszej spłaty pożyczki - nie politycznie, ale jakaś umoralniająca rozmowa przy płocie lub liścik;-)

    Norwegowie to głównie luteranie, a dla nich ważna jest wiara, łaska, dobre uczynki, uczciwa praca i życie bez grzesznych występków. Skoro sieć Lidl zaczęła dopuszczać się grzesznych występków, a powodowanie, że inni tracą pracę, jest z pewnością takim występkiem, to potraktowali korporację tak, jak sobie na to zasłużyła. Lidl zwinął ogon pod siebie i jakoś nie narzekał, że potraktowano go nieuczciwie i nie żądał odszkodowania;-), jak Eureko w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś to skąpo macie Lewczuk dzisiaj tych rewelacji z GW; a tutaj wszyscy tacy ich zgłodniali...co jeszcze GW pisała?!Może było coś o zdrajcach lub idiotach?
    A wracając jeszcze do waszego idola- towarzysza Balcerka, to bardziej kanalia imponowała wam w poprzedniej roli, pachołka sowieckiego, czy też wolicie go jednak w bardziej współczesnej i jakże eleganckiej roli pachołka usraelskiego???

    OdpowiedzUsuń
  10. @Anonimowy

    Nie obrażaj innych bo ci prąd wyłączę;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. @spekulancik

    Myślałem, że mistrzem Europy w poprawności politycznej jest Szwecja. Z tego, co piszesz wynika, że Norwegia to następny kandydat do tego miana. Jeżeli ktoś zaciągnął kredyt i spłaca go terminowo, to wara bankowi od tego, czy go przepił, czy przehulał. Jak bym zaczął dostawać jakieś umoralniające pisemka z banku, to podał bym ich do sądu o uporczywe nękanie. Nie wiem jak w Norwegii, ale w Polsce od 2011 będzie taka możliwość w Kodeksie Karnym.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Hans

    Herr Oberleutnant, ja mogę uznać nawet tą definicję kapitalizmu, choć w encyklopediach to inaczej piszą.

    Zastanawiam się jednak ile wolności będzie w tym wolnym rynku, jak ktoś tam będzie mi mógł zabraniać pożyczać komuś, kto tego chce, moje własne pieniądze na lichwiarski procent. A jak nie będzie zabraniać to wcześniej czy później dostaniemy pewnie to co mamy za oknem.

    Ja to stary już jestem, zapał rewolucyjny mi mija, albo co. Bo podejrzewam, że to wszystko sałatka słowna, a każda zmiana przyniesie nam, oprócz kosztów zmiany, które jak zawsze poniosą głównie najbiedniejsi, kolejną elitę. Może nie bankową i korporacyjną, ale równie cyniczną i paskudną, a może nawet gorszą.

    Najlepiej to chyba zadbać o rodzinę, żeby im nikt kaszanki z umysłów nie zrobił i o to, żeby w piwnicy był pełen srebrników kufer (bynajmniej judaszowych). A jak starczy siły to jeszcze pomóc trochę sąsiadowi (np. bimber pędzić) i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Anonimowy
    rozumiem, że GW czytać nie wolno, podziwiać Balcerka też.
    No to wesołej zabawy ze strzelbą.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Lewaczuk
    rozumiem, że GW czytać nie wolno, podziwiać Balcerka też

    Czytaj co chcesz i podziwiaj kogo chcesz. Najważniejsze abyś myślał SWOJĄ głową;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. @tplewa
    wolności będzie w tym wolnym rynku, jak ktoś tam będzie mi mógł zabraniać pożyczać komuś, kto tego chce

    Wolność istnieje do i wolność od. Wolność jednych do pożyczania na (wysoki) procent zwykle oznacza niewolę dla innych. Dlatego też należałoby znaleźć w tym jakiś złoty środek, np taki, aby ograniczyć odpowiedzialność wierzyciela tylko do kredytowanej rzeczy.

    Najlepiej to chyba zadbać o rodzinę, żeby im nikt kaszanki z umysłów nie zrobił

    Popieram jak najbardziej. Moje rozważania też trzeba sobie przemyśleć i nie traktować autorytatywnie.-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hans,nawet nie musiałem linku klikać, od razu wiedziałem, żeś się Kowalika naczytał. Ty zawsze żeś był do wieszania wyrywny. To nawet jest zachęcająca obietnica wyborcza. Jak już wszystkich wyrżniesz to Ty jeszcze wybory wygrasz i twoją karą będzie samodzielnie ten bajzel posprzątać. Ty to dobrze przemyślałeś Hans? Do siego!

    G.F.

    P.S. Tak swoją drogą to bym się herbaty napił. Własnoręcznie parzona podobno najlepiej smakuje. Bez cukru, żeby się WSI przypadkiem nie wmieszało. ;-D

    OdpowiedzUsuń
  17. @goldfinger
    Ty zawsze żeś był do wieszania wyrywny

    Kiedyś było prościej, bo ludzie, którzy utracili honor sami sobie w łeb strzelali;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobno niektórzy sobie strzelali w łeb, ale do tego trzeba mieć wpojone zasady dobrego zachowania i przede wszystkim dostęp do broni;)

    Ale odkąd krętactwo stało się w Polsce normą / niektórzy mówią że do tego trzeba być prawnikiem albo mieć talmudyczny umysł - co w zasadzie na jedno wychodzi / nikt sobie dobrowolnie w łeb nie strzela /.

    Mirek

    OdpowiedzUsuń
  19. "(...)Oba przypadki wykrywają sprawnie działające;-) służby państwowe i nakładają maksymalnie dopuszczalny prawem mandat 5000zł. Dla sklepikarza to wysoka kara, dla właścicieli hipermarkietu, to jak splunąć.(...)"

    Jak znasz kogoś z sanepicu sorry pidu to pogadaj z człowiekiem. Dowiesz się co się dzieje z inspektorami zbyt horzymi w wizytowaniu hiper/supermarketów.

    Przymykanie oka na zaniedbania sanitarne w markietach przez saniarzy jest NAGMINNE!

    OdpowiedzUsuń
  20. @Hans
    Czytaj co chcesz i podziwiaj kogo chcesz. Najważniejsze abyś myślał SWOJĄ głową;-)

    A to jak się czyta GW to się nie myśli swoją głową?
    Nic nie poradzę, że MYŚLĄC SWOJĄ GŁOWĄ nie zawsze się zgadzam z głównym bohaterem blogonoweli.
    Teksty są pisane w miłych polskich realiach, ale czasem mam wrażenie, że główny bohater traci kontakt z rzeczywistością.

    Dobrze, że jest sołtys, pies i Stirlitz.

    Się Anonimowy na mnie nie wkurzaj. Może Ty kochasz PSL i te układziki, ale ja to widzę, że od nowego roku puszczamy faktury mailem, poczta będzie miała mniejszy zysk (tak ze 30%) zapewne, więc i tak wcześniej czy później ktoś się walnie w głowę, ze ten BYŁY prezes to dobrze kombinował. A mi szkoda człowieka.
    Bo mam wrażenie, że kogoś MYŚLĄCEGO usunęli.

    OdpowiedzUsuń
  21. @Lewczuk
    Jestem pod wrażeniem Twojej wyrafinowanej przenikliwości( "Może Ty kochasz PSL i te układziki..."), którą nareszcie udowodniłeś Naczelnemu Elektrykowi swą zdolność, a nawet skłonność do samodzielnego myślenia.
    Nie mogąc jednak oprzeć się dojmującemu wrażeniu że nie chce mi się gadać z zagorzałym czytelnikiem żydowskiej gadzinówki dla polskojęzycznych lemingów i renegatów, tudzież fanem TWbalcerowicza, zamilknę.

    Zbyt stary żeby nosić broń i walczyć jak inni

    OdpowiedzUsuń
  22. @Anonimowy
    że co? żydowskiej gadzinówki dla polskojęzycznych lemingów i renegatów, tudzież fanem TWbalcerowicza?
    A i owszem, mój drogi za stary do noszenia broni i dobrze, bo byś niewinnych ludzi powybijał.
    A swoją drogą to za komuny tak się nauczyłeś nienawidzić 'inteligentów'? Jak to było? - "zapluty karzeł reakcji"? To teraz jest żydowska
    gadzinówka?
    Napakowali Cię tą ideologią i się wyrwać nie możesz.
    Przepraszam, AK-owcy po wojnie to ginęli z rąk 'karłów reakcji', byłego proletariatu przerobionego w naczelników, lemingów czy renegatów? Wtedy byłeś zapewne młody i nosiłeś broń. Podejrzewam, że i brałeś udział w tzw czyszczeniu ludności polskiej z takich karłów reakcji. Bo grunt to mieć jakiegoś wroga.

    OdpowiedzUsuń
  23. @Hans
    "Istotą kapitalizmu nie jest ani wolny rynek, ani własność prywatna, ale osiąganie zysku z kapitału, głównie poprzez systematycznie odbieranie innym części wypracowanej przez nich wartości na rzecz kapitalisty. Uf! Aż zapachniało marksizmem;-)"

    Polewam, polewam i podgrzybkiem częstuję, bo wchodzi cudnie :-D

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP