wtorek, 21 grudnia 2010

Wycie, czyli pozdrowienia z Tuskmenistanu

Brunner przywiózł z Monachium psa, ale nie był to zwykły pies, ale pies - matematyk. Popijaliśmy bimber i zagryzaliśmy kiełbasą, a pies patrzył na to, machał głową i liczył, liczył w skupieniu i bez przerwy, liczył skrupulatnie nam każdy kęs, aż Sołtys nie wytrzymał i wykopał "matematyka" za drzwi;-) Spojrzałem z pewnym wyczekiwaniem na drzwi, ale psa nikt z podwórza nie wpuścił do środka. Pies ten skojarzył mi się nie wiedzieć czemu z rynkiem finansowym, który też liczy i liczy ludziom każdy kęs, ale rozsądny człowiek zdaje sobie sprawę iż rynki finansowe nie mogą istnieć bez realnej gospodarki, na którą patrzą i którą liczą, gdy tymczasem realna gospodarka może spokojnie obyć się bez rynków finansowych, a nawet, niczym Sołtys, może wykopać te rynki finansowe za drzwi bez jakiejś znaczącej dla siebie szkody.

Brunner przywiózł z Reichu wieści, które okazały się jednocześnie złe i dobre. Słabnące euro napędza i przegrzewa gospodarkę Niemiec jednocześnie rozsadzając strefę euro tak, że wszyscy patrzą nie Bożego Narodzenia i Nowego Roku, ale nowej deutschmarki;-) Tymczasem euro zaczyna co bardziej niespokojnych parzyć w ręce, a nie ma nic bardziej kojącego jak zima nad jeziorem Bodeńskim tuż obok pełnego sejfu.-) Nożyce zaś się otwierają i jak mówi Brunner, tylko po to, aby po przekroczeniu 3.25 złotego załamać wszelki opór i ruszyć w chmury. Tym samym może ziścić się koszmarny sen skredytowanych w CHF, w którym (Wz)Rostowski w apoteozie patrzy jak robotnicy GSów i innych banków wycisną ludzi z zaskórniaków, aby zaraz samemu zostać pożartymi przez rewolucję. I tak oto kolejny raz okazuje się, iż ludzie żyją tylko kilka franków, tfu, posiłków od rewolucji.

Zasłuchałem się. Coś wyło za oknem, a Brunner z uporem twierdził, że to nie jego pies, ale słychać zawodzenie pasożyta, który pod postacią właścicieli węgierskich OFE wył z żalu po utraconych zyskach.

Gwiazdowski doniósł był iż transfery przekazane OFE wraz z odsetkami od obligacji, które mają w portfelu, wyniosły przez tych dziesięć lat ok. 220 mld zł, natomiast ich aktywa osiągnęły 215 mld. W tym samym czasie OFE pobrały w sumie 13 mld zł w prowizjach i opłatach. 13 miliardów do podzielenia na kilkudziesięciu cwaniaków to nie jest mało, zwłaszcza za nicnierobienie. Gdyby tak podliczyć skrupulatniej, to rodzi się pytanie o te pozostałe do bilansu dwa miliardy złotych, bo nieprawomyślnie było by założyć, iż tyle OFE wydały na łapówki;-) Zresztą, po co zakładać aż taki scenariusz. Jak rzekł był w TVN tow. Schetyna w sprawie Smoleńska, a być może i OFE - Robienie atmosfery wokół tego zamachu, uważam, że jest haniebne.-) 

Znowu zasłuchałem się i w mroku nocy zdało mi się, że słyszę wycie już nie jednego psa, ale kilku. - Czyżby trenowali się właściciele polskich OFE - pomyślał Brunner.


33 komentarze:

  1. Się zasłuchałam w wycie psa.
    Znaczy, OFE pożarły część składek (należy się każdemu za pracę, więc nie reklamuję).
    Teraz rząd zamierza zagarnąć resztę (bo jeszcze jest czas dla emerytów, żeby następne pokolenie na nich zarobiło) i to jest w porządku?
    To reklamuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Lewczuk
    To co ma OFE jest w zasadzie tym długiem, który musisz spłacić z podatków;-) Gdybyś nie miał długu, to byś nie musiał płacić od tego odsetek.-)

    Na zdrowy chłopski rozum, to inwestycja w OFE w obecnej wersji wygląda tak, jakbyś poszedł do banku, pożyczył na 10% sto tysięcy złotych, a następnie ulokował je w innym banku na koncie na 3%. Dlatego ciągle zastanawia mnie to, jak niby społeczeństwo ma na tym zyskać, bo to, że zyskają właściciele OFE - jestem pewien.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nagły wzrost kursu CHF jest zastanawiający. Czyżby początek kształtowania się kursów walutowych w oparciu o posiadane przez poszczególne państwa rezerwy złota? Chyba jeszcze nie teraz, ale... "co się odwlecze, to nie uciecze".

    OdpowiedzUsuń
  4. @humulus
    Złoto dobrze mieć, tylko że to wcale nie znaczy, że wartość waluty kraju ma by funkcją posiadanego złota. Przecież może istnieć kraj, który nie posiada żadnych rezerw złota, ale ma w miarę stabilną gospodarkę, sprawną armię by nie opłacało się go ruszać i zadowolonych obywateli. Nie sądzę by taki kraj był skazany na zagładę i niebyt tylko dlatego że nie ma rezerw złota. Taki kraj może w każdej chwili wytworzyć swoją własną walutę, którą będzie wymieniał z zagranicą na co chce, choćby na złoto.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hans
    rozumiem, co za absurdalny system został stworzony w imię reformy.
    Ale poprzedni chyba też nie był ok.
    Warto się zastanowić co jednak zyskaliśmy. Ja mam jakieś takie uczucie, że rząd jest z dala od tej kasy i nie może z niej czerpać na bieżąco, co sprawia, że jednak przyszli emeryci są w mniejszym stopniu okradani niż poprzednio.
    Nadal są, ale mniej.
    Mylę się?

    OdpowiedzUsuń
  6. @Lewczuk
    Rząd bierze tyle samo co brał. Tylko, że teraz na procent bo pożycza bezpośrednio z rynków finansowych, a wcześniej bez kosztów sięgał sobie do skarbonki emerytów.

    OdpowiedzUsuń
  7. @spekulancik, Lewczuk
    Rząd bierze tyle samo co brał.

    I na tym polega problem. Tuż po transformacji założenie było takie, że pieniądze z prywatyzacji trafiają do państwowego funduszu emerytalnego i jego zyski stanowią podstawę do wypłaty przyszłych emerytur. Tymczasem sprywatyzowano co się da, a pieniądze rozkradziono poprzez mechanizm lewych zamówień, masę kolesi i rodziny zatrudnionej w administracji itp. Przez lata mieliśmy proces:
    - wyprzedawania majątku narodowego
    - narastania długu państwowego i samorządowego
    - sprowadzeniem do minimum inwestycji w infrastrukturę

    W efekcie mamy:
    - dług, który najprawdopodobniej już jest niespłacalny
    - zrujnowane drogi, energetyczne linie przesyłowe i sypiące się tory
    - powyprzedawane, średnio za 10% wartości zakłady pracy i bankructwa będące skutkiem zbyt gwałtownego otwarcia się na świat
    - wraz z zamykanymi zakładami utraciliśmy trwale umiejętności i technologie stając się montownią, źródłem taniej siły roboczej i rynkiem zbytu kupującym na kredyt to, co kiedyś wytwarzaliśmy w kraju dając pracę ludziom tu mieszkającym

    Trzeba zdawać sobie sprawę, że poziom życia w Polsce podniósł się, ale jest to głównie wzrost na kredyt i ten kredyt przyjdzie spłacać między innymi w postaci głodowych emerytur dzisiejszych 40 i 50 latków, a odkładanie pieniędzy na przyszłe emerytury w OFE to była zwykła ściema, mająca na celu nakarmienie tłustych kotów i zaprzyjaźnionych z nimi polityków.

    OdpowiedzUsuń
  8. @spekulancik
    "taki kraj może w każdej chwili wytworzyć swoją własną walutę, którą będzie wymieniał z zagranicą na co chce, choćby na złoto".

    A jak mu czegoś zabraknie, to sobie dodrukuje tej waluty i po kłopocie. O k...., jaka ta ekonomia jest prosta! Że też na to wcześniej nie wpadłem.

    OdpowiedzUsuń
  9. @humulus
    Nie do końca mnie zrozumiałeś.
    Po upadku walut mogłoby się okazać, że w uprzywilejowanej pozycji znajdą się posiadacze złota. Niekoniecznie wcale kraje, które są zdrowe. I co wtedy? Ma problem bo nie ma złota?
    Nie. Jeśli jest to kraj wiarygodny to będzie wymieniał wytworzone dobra na inne dobra z innych krajów lub też na złoto. Równocześnie może mieć swoją własną walutę, której nada ustawowo właściwości złota.
    Chcę przez to powiedzieć, że brak złota, dla kraju zdeterminowanego i poważnego nie jest żadną przeszkodą.

    OdpowiedzUsuń
  10. @spekulancik
    Chcę przez to powiedzieć, że brak złota, dla kraju zdeterminowanego i poważnego nie jest żadną przeszkodą.

    W zasadzie masz rację, tyle, że wymaga to UCZCIWEJ władzy. Republikański Rzym przez kilkaset lat funkcjonował na bazie monety miedzianej i srebrnej. Dopiero upadek republiki wynikły z wojen punickich wymusił dewaluację i wprowadzenie pieniądza kruszcowego, a i ten był psuty z powodów pustki w kasie.

    OdpowiedzUsuń
  11. @spekulancik
    Jak dlugo na danym terenie jest sprzedawane i kupowane zloto to mamy miare wartosci danej waluty w zlocie. Posiadanie rezerw zlota przez bank centralny moze pomoc rzadowi w stabilizacji nabywczej mocy waluty krajowej ale tak czy inaczej kazdy pieniadz jest oparty o zloto. Tak bylo np w PRLu kiedy relacja zloto-zlotowka byla ustalane na podstawie cen wodki wyborowej: W zwyczajnym sklepie za zlotowki w PEWEXie za dolary. W latach 60-tych 20zl bylo rownowazne 20 centom (100zl=1 USD).

    OdpowiedzUsuń
  12. Bobola, "kazdy pieniadz jest oparty o zloto" - w tym samym sensie każdy pieniądz jest też oparty o ropę, francuskie wina i zakopiańskie oscypki.

    Hint: właściwym słowem nie jest "oparty", tylko "wymienialny".

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki pies najpierw wyje, ale później potrafi ugryźć
    http://www.youtube.com/watch?v=wK6fuZiHgcc&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  14. @spekulancik
    W sensie modelu teoretycznego masz rację. Ale zobacz, co dzieje się w praktyce i do czego doprowadził system tworzenia pieniądza w oparciu o niesprecyzowaną "stabilną gospodarkę". Jeszcze nie słyszałem, żeby jakiś kraj publicznie przyznał się do tego, że ma gospodarkę niestabilną. Nawet ci, co mają 20% deficytu budżetowego i 120% długu publicznego twierdzą, że są stabilni. W rzeczywistości pieniądz oparty na słowie honoru jakiegoś zawodowego kłamcy prędzej, czy później drastycznie traci na wartości, podczas gdy pieniądz oparty o rezerwy złota ( i na nie wymienialny) swoją wartość zachowuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlaczego cena złota, pomidorów czy ogórków czy zarobków ma być stała? Dlaczego szukacie stałości w zmiennym świecie? Czy to nie jest objaw lenistwa i wygodnictwa? Ciągłe smaganie ludzi zmiennymi warunkami nie pozwala im skretynieć i zbaranieć. Cały czas każdy musi być sprytny, nie ma bezpiecznych lokat.
    W świecie gdzie wszystko jest stałe i pewne każdy wcześniej czy później będzie bezzębnym kapciem.
    Polecam:
    www.tinyurl.pl?S7SeNVng
    "there will be no shelter here!"

    OdpowiedzUsuń
  16. @Bobola
    kazdy pieniadz jest oparty o zloto

    Tzw. złoty standard jest stosunkowo młody i sięga roku 1893 kiedy to w USA prezydent Grover Cleveland zniósł nakaz skupu srebra przez rząd tym samym doprowadzając do faktycznego ustanowienia złotego standardu. Wczesniej przez cały wiek istniał biometalizm (złota i srebra) zaś od czasów upadku cesarstwa rzymskiego pieniądz był faktycznie oparty na srebrze. Wczesniej, w okresie cesarstwa istniał biometalizm (złoto i srebro), zaś przed wojnami punickimi, za czasów republiki istniał system monety miedzianej i miedziano-srebrnej.

    Nazwa dolar powstała z przekręcenia słowa talar, monety srebrnej, której nazwa wzieła się od czeskiego miasta Thaler. Talar tradycyjnie dzielił sie na 30 groszy, również srebrnych;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. @HansK
    "Talar tradycyjnie dzielił sie na 30 groszy, również srebrnych;-)"

    Troche skojarzylo mi sie z 30ma srebrnikami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hans
    Literówka: bimetalizm.

    OdpowiedzUsuń
  19. @panika2008
    Do pomiaru czegokolwiek potrzebny jest wzorzec (np irydowo-platynowy wzorzec metra). Musi to byc wzorzec uniwersalny (to wylacza artkuly specyficzne narodowo jak oscypki), trwaly i niezalezny od potrzeb konsumpcji oraz przemyslu (to wylacza wszystkie artykuly jakie wymieniles).
    Sprobuj pujsc gdzies do kasy czy kantoru i wymien oscypek na obowiazujacy srodek platniczy. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  20. @Artur
    Literówka: bimetalizm.

    Skutek uboczny zajmowania się biometalami;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. @marcin
    W świecie gdzie wszystko jest stałe i pewne każdy wcześniej czy później będzie bezzębnym kapciem.

    Zgadzam się. Co tu się ekscytować ceną złota, ropy, czy wina (ostatnio miedź modna).
    A naszego państwa i rządu to jakoś mi nie szkoda, że musi się zadłużać (sami sobie winni).
    Mam wrażenie, ze OFE jest sprytniejsze od naszego Tuskmenistanu, a jak go ten Tuskmenistan pochłonie to tylko egzekucja się odwlecze. Nic więcej. Panowie EKSPERCI tak pracują, żeby nikt się nie czepiał. No a jak się nic nie robi, to się nikt nie czepnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bobola, nie chcę Cię martwić, ale miejsc, gdzie można wymienić PLN na oscypki lub francuskie wina jest na moje oko więcej niż takich, gdzie wymienisz je na złoto (biżuterię pomijam). Dlaczego wyznacznikiem CZEGOKOLWIEK mają być kantory?

    OdpowiedzUsuń
  23. @marcin, @Lewczuk:"Dlaczego cena złota, pomidorów czy ogórków czy zarobków ma być stała?"

    Problem nie jest w "stałości cen" tylko na skutek czego się zmieniają. Trochę jak z pożarami. Te powstałe na skutek uderzenia pioruna i te powstałe wskutek podpalenia palą się tak samo, ale i prawo i ich ocena przez innych ludzi jest różna. Nikt nie ma za złe nikomu (prócz Panu Bogu:), że ogórki zdrożały/staniały na skutek warunków zewnętrznych. Niestety częstą przyczyną zmian (wzrostu) cen nie są przyczyny obiektywne (niezależne od człowieka), ale są skutkiem "polityki finansowej" czyli fałszowania pieniadza, a to jest jak najbardziej zależne od konkretnych ludzi (tak jak podpalenia).

    OdpowiedzUsuń
  24. Hes;
    Akurat się mylisz, ponieważ Tusk atakował Jarosława Kaczyńskiego, 3 lata temu w kampanii wyborczej, że zdrożały jabłka ;) tak, tak!!

    A'propos złota, do dziś nikt nie zapytał Leszka Balcerowicza, dlaczego sprzedał, jako Prezes NBP polskie rezerwy złota ! Tak około 200 ton, jeśli się nie mylę.

    Mirek

    OdpowiedzUsuń
  25. "Tak około 200 ton, jeśli się nie mylę." - mylisz się.

    OdpowiedzUsuń
  26. A ile tego złota było?

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie było takiej transakcji. A Balcerowicz ma dostatecznie dużo "za uszami" żeby można było go zmiażdżyć krytyką bez powielania bajeczek.

    OdpowiedzUsuń
  29. A Balcerowicz ma dostatecznie dużo "za uszami" - pamiętam jak obiecywał że po 20-latach zaciskania pasa w Polsce będzie dobrobyt.
    A w sprawie PKP i Poczty to może być zagrywka pod prywatyzację.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zwiększenie elastycznej linii kredytowej o 8 miliardów dolarów

    http://finanse.wnp.pl/mfw-zwiekszy-polsce-elastyczna-linie-kredytowa-o-8-mld-dol,128495_1_0_0.html

    OdpowiedzUsuń
  31. @Zbi
    ale w sprawie poczty, to veto poszło z PSL, bo im się nie spodobały zakusy prezesa na likwidację urzędów pocztowych na wsi i zastąpienie ich ajencjami.
    A do Balcerka to ja nic nie mam - szacun.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale się tu porobiło...dresiarski "szacun" dla towarzysza "Balcerka"!!!
    Czy to jakiś zimowy wykot lemingów?

    P.S.
    A powróz gdzie?!?

    OdpowiedzUsuń
  33. @Anonimowy
    Towarzysze, to byli za Twoich czasów. Jak tęsknisz za socjalem, to wyjedź na Kubę. Tam żyją jeszcze po staremu. Nie będziesz się musiał aklimatyzować do wolnego rynku.
    No i na pewno 'wrogów ludu' będziesz mógł tępić po staremu.

    A ja wolę wolny rynek i brak 'zamordyzmu', dlatego zostaję.
    Ale Kuba - naprawdę warto tam osiąść. Z Castro herbatkę będziesz pić i palić kubańskie cygara.
    Powskazujesz też palcem, kogo 'skasować'.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP