poniedziałek, 17 stycznia 2011

Ropa i energia, czyli podwyżki

Stirlitz wrócił z Moskwy i już w drzwiach zaczął śpiewać - ..siała baba MAK ... Putin wiedział nie powiedział ... - Gdy zatrzymałem go w progu i podałem szklankę bimbru, to po kilku łykach Stirlitz wyjaśnił, że raport MAKu w sprawie katastrofy Smoleńskiej jest nie do podważnienia. Raz, że jeszcze w Polsce nie ma czarnych skrzynek samolotu,-) a dwa, że na wieży kontrolnej wystąpiła pomroczność jasna i to aż czwartego stopnia. Nie dość, że nikt dokładnie nie pamięta co mówił, to na dodatek kamery się chyba spiły i nic nie zarejestrowały. Mało tego, nawet głosik się nie nagrał, to znaczy się nagrał, tyle, że było to nagranie jeszcze z 2009 roku;-) Wiadomo już jak samolot się rozbił, ale już nikt nie ustali jak on się znalazł tam gdzie się znalazł podobno prawidłowo;-) naprowadzany z wieży wprost na miejsce katastrofy - Coś mi się zdaje - podsumował Stirlitz - że przez najbliższych kilka lat żaden prezydent Polski nie poleci do Katynia. Strach im będzie jakoś;-)

Tymczasem Sołtys oglądał BBC, w której podano, że Wenezuela, Libia i Ekwador zgodzili się z irańskim ministrem ds. ropy, Masudem Mirkazemi, który stwierdził, że cena 100 dolarów nie niepokoi go i powinna raczej wzrosnąć do 120 dolarów, bo jest to jedyny sposób, aby utrzymać w ryzach rosnące koszty wydobycia. Tym samym pomysł, aby OPEK wpłynął na cenę ropy naftowej poprzez zwiększenie wydobycia powędrował właśnie do kosza. Sołtys podbudowany newsem z telewizji wstał i nawet nie przywitawszy się z gościem, zaklął siarczyście i poszedł na wieś do warsztatu ślusarskiego doglądać produkcję zamówionej przez siebie wyciskarki do oleju. Wg Doxy jeżeli stopa życiowa ma rosnąć, ilość produkowanej energii musi rosnąć. Jeżeli ludzkość nie znajdzie nowych źródeł energii to źródła kopalne będą się wyczerpywać, ilość energii będzie spadać aż wrócimy do poziomu życia znanego ze średniowiecza. Sołtysowi najwyraźniej do średniowiecza się nie spieszyło, co albo było wynikiem niechęci do inwestowania w mury obronne, albo też nie chciało mu się przykładnie zamykać córki w wierzy dla jej ochrony;-) No i ręka już nieco od topora odwykła;-)

Produkcja i zużycie energii elektrycznej świadczy po poziomie technologicznym kraju. O ile na Islandii, w Norwegii, Szwecji gro produkcji pochodzi z hydroelektrowni, o tyle reszta świata nie ma tak lekko. Tutaj następować będzie jeden ze scenariuszy - drastyczny wzrost cen energii albo załamanie jej produkcji i spadek do poziomów 40-60% obecnej produkcji. Wszystko zależy od tego, jak wygląda baza przemysłowa i wytwórcza danego kraju. Ostatnio czytałem iż są przewidywania, że w ciągu najbliższych kilku lat czeka nas w Polsce podwojenie cen energii elektrycznej. Wg wskaźnika energii do poziomu Niemiec, czy kolei Południowej brakuje co najmniej podwojenia w produkcji i zużyciu energii elektrycznej. Tymczasem wzrost cen energii już stopuje gospodarczy rozwój. Jedna czy nawet dwie elektrownie jądrowe nie zasadniczo zmienią bilansu energetycznego w Polsce, ani nie spowodują spadku cen. Pocieszające jest jedynie to, że gwałtowne załamanie się produkcji prądu elektrycznego też nam nie grozi, a jedynie podwyżki, podwyżki i podwyżki.-)


71 komentarzy:

  1. W Polsce 98% energii (prądu) produkowane jest z węgla. Czułość cen na peak oil powinna być więc teoretycznie prawie żadna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście martwił bym się bardziej stanem naszych sieci przesyłowych;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. O właśnie, to może być problem. Niestety nie znalazłem jeszcze nigdzie żadnej sensownej analizy tej kwestii - no Panowie, kto pierwszy? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha, Panika, znowu mnie rozwalasz ...

    Slyszales o substytucji, o ktorej Adam tak sie rozwodzil ? O benzynach syntetycznych, produkowanych z wegla ?

    Jak ropa zacznie byc niedostepna to pobudowane zostana fabryki produkujace benzyny syntetyczne. Takie obiekty juz pracuja, miedzy innymi w RPA. Jak wtedy zachowa sie cena wegla ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Proponuję dać sołtysowi trochę więcej bimbru, może się bardziej rozgada na temat MAK.
    Co do reszty, nadchodzący armagedon, jakoś mnie nie przeraża, może dlatego, że strach się bać?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Autor:"Polska i węgiel"

    Rzeczywiści, jak napisał któryś z Komentatorów podwyżki cen energii elektrycznej w Polsce nie wynikają z Peak Oil, ale są spowodowane w 100% czynnikami politycznymi. Unia narzuciła nam "ekologizację" produkcji energii, a to skończy się zamykaniem klasycznych elektrowni węglowych i koniecznością budowy zupełnie innych elektrowni (zgazowanie węgla, elektrownie gazowe, wiatraki, ...) a to wymaga gigantycznych nakładów finansowych. Prorokuję, że zbieg wszystkich negatywnych czynników spowoduje "rozpad" Polski już w perspektywie 4-5 lat. Polska będzie federacją luźnych regionów ze słabą władzą centralną. Zastanawiam się czy jakaś Konfederacja Tatrzańska nie powinna wystąpić o autonomię małopolski(jak odpowiednie organizacje na Śląsku czy Warmii i Mazurach). Zbliża się przełom i rzeczywiście na miejscu Polski powstanie druga Irlandia, ale ta sprzed lat (razem z biedą i terroryzmem).

    OdpowiedzUsuń
  7. @Żydowska Gadzinówka
    może się bardziej rozgada na temat MAK

    Nie ma się co rozgadywać, bo wszystko jest już jasne. Prawidłowo naprowadzany samolot nie ma problemów z wylądowaniem nawet w nocy, o ile podano mu dane do kalibracji wysokościomierza i naprowadza się go prawidłowo. Samolot był prawidłowo naprowadzany, a skoro tak, to wylądował, tfu rozbił się gdzie trzeba. Wiadomo, że piloci byli pijani, generał kierował samolotem, była straszna presja itd. No i wtedy małe bum o ziemię. Jak ktoś nie wierzy, to niech sprawdzi. Wszystko jest w Moskwie, nawet czarne skrzynki;-) no i kamera na lotnisku nic nie nagrała, a magnetofon nagrał to co chciał, bo był stary, stary numer;-)

    Ja tam głębiej drążyć nie mogę, bo od czasu do czasu samolotami latam.-) A skoro jedna katastrofa była na wschodzie, to druga wypadało by zrobić na zachodzie, co mi się nie uśmiecha, bo tam częściej bywam;-) Pracować przyjdzie do końca życia, to i o zdrowie dbać trzeba, a jak wiadomo, temu spadające samoloty nie służą;-)

    @panika2008
    Czułość cen na peak oil powinna być więc teoretycznie prawie żadna

    W sensie wolumenu produkcji, zapewne masz racje, ale co do cen, to się mylisz;-) Dlatego zalecam Ci jeden, albo i dwa panele. Niedrogie, a jak wzrok w przyszłości oszczędzą;-) i przy świeczce czytać nie będzie potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przemo, Hans, taki drobniutki szczególik, że paliwa ciekłe w procesie F-T to się tak raczej z gazu ziemnego robi (GTL), a nie z węgla (chociaż i z tego, i z tego można). A teraz, szanowna publiczności, wykres który zastępuje tysiąc słów:

    http://metalprices.com/PubCharts/PublicCharts.aspx?metal=ng%20nymex&type=C&weight=LB&days=60&size=M&bg=&cs=1011&cid=0

    Ja wiem, to wszystko są plastry które podziałają tylko x lat. Ale niestety to x będzie dość duże, na tyle duże chyba, żeby nad światem zaważyły inne problemy (finansowe i demograficzne głównie chyba).

    OdpowiedzUsuń
  9. @hes
    „Prorokuję, że zbieg wszystkich negatywnych czynników spowoduje "rozpad" Polski już w perspektywie 4-5 lat. Polska będzie federacją luźnych regionów ze słabą władzą centralną.”

    O`ooo … To – to, TO !!!

    Wpisałem o tym kom u dr Gwiazdowskiego. >>
    http://blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=890, ; 2011-01-16 16:39:18

    Osobne Księstwa, a moja data końca IIIRP to pierwsze śniegi 2014 roku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wy chyba nie tak na serio o osobnych samowładnych księstwach? "Księstwa" rozbiorowe to rozumiem, ale chyba raczej nie widzę tu powstania państewek z watażkami na czele.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie tez sie wydaje ze Polska rozleci sie kolo 2015-ciekawa zbieznosc pogladow-moze ktos poda szczegoly jak dochodzil do takiego wniosku-ja bazuje na tempie wzrostu zadluzenia i tzw.Wieloletnim Planie Finansowym(czy jak tam sie ten shit nazywa).

    @panika2008

    Najpierw pewnie bedzie tzw.decentralizacja(oficjalnie to bedzie reforma a nieoficjalnie sytuacja wymusi)i ksiestwa "samowladne" a potem rozbiorowe(choc pewnie ladnie je nazwa regionami stowarzyszonymi albo jakos tak).Najgorsze jest to iz gdyby tak pare lat temu zaczeto prowadzic sensowna polityke to byloby to do unikniecia ale moim zdanim jest juz za pozno i upadek jest nie do unikniecia."Na pocieszenie" mozna dodac ze chyba nie bedziemy jedyni(kto wie czy sie kalifat Berlinski nam pod nosem nie szykuje-dawne DDR to teren latwy do wziecia przez muslimow).

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG, przecież nie przejmą DDR w 4 lata. Tejk it izi, ludzie. No i patrząc na sytuację zadłużenia to możnaby prorokować że za 5 lat w ogóle cały świat się będzie składał z tysięcy wojujących ze sobą księstewek... I don't think so.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mowie ze przejma DDR w cztery lata-ja mowie ze co do muslimow akurat to w ciagu 4-5 lat zaczna oni dzialac NA OSTRO(co bedzie dlaej to sie okaze).Nie sadze rowniez aby caly swiat mial sie skladac z wojujacych ksiestewek ale akurat co do Polski to jest na to spora "szansa"(moze bez przymiotnika "wojujacych").

    OdpowiedzUsuń
  14. Ujme to tak-SILNE PANSTWA PRZETRWAJA A SLABE NIEKONIECZNIE.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak na razie to gdyby ten rozpad miał się odbyć bez (istotnych) wpływów zewn. to widzę możliwość wyłącznie na taki podział: księstwo komorowskie i księstwo kaczyńskie, z granicą przebiegającą chyba przez Warszawę :) Ach, miodzio, miodzio, scenariusz :D

    No ale wracjąc do sedna - czemu w ogóle miałoby dojść do rozpadu? Bankructwo, jakieś tam zamieszki i mniejsze lub większe ogólne niedostatki - rozumiem. Ale rozpad państwa? Przecież wiecie Waszmoście, jak potężne siły, jak istotne interesy spajają toto na szczycie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nawet ostatnio w jakimś brukowcu, bodajże Polityce, jakiś dziennikarzyna, bodajże Żakowski, taki scenariusz (polska komoruska-polska kaczyńska) w zawoalowany sposób zaczął rysować.

    OdpowiedzUsuń
  17. 1.Silne panstwa ZRZUCA z siebie dlug(a kto im co zrobi?).Slabym nikt na to NIE pozwoli-Polska jest slaba.
    2.Moim prywatnym zdaniem juz NIC(oprocz dlugow)nie spaja takiego panstwa jak Polska.Co do Niemiec czy paru innych krajow to mozna by sie klocic ale akurat NIE sadze aby Niemcy mialy upasc(beda mieli sporo klopty z muslimami ale ostatecznie chyba to wytrzymaja).

    OdpowiedzUsuń
  18. Ano no i jak slusznie zauwazyles-WPLYWY ZEWNETRZNE-byly,sa i beda.Z duzych zewnetrznych graczy Polski juz NIKT nie potrzebuje(chyba ze Chiny ale oni sa daleko i niewiele tu moga).

    OdpowiedzUsuń
  19. Też dopuszczam (i tez o tym pisałem u Gwiazdowskiego) ze silni mogą sobie nawet anulować długi, ale najpierw muszą dokonać odpowiedniej alokacji przyszłych „aktyw`ów” m.in. przez pakiety pomocowe takie jak dla Ir, dalej będzie Portugalia itd…co się już dzieje.

    Spoiwo na szczycie w PL, ma jeden jedyny składnik – kasa IIIRP, jak ta się skończy, wówczas Wa-wa deleguje multum obowiązków i zadań na regiony a nawet gminy, oczywiście kasa - finansowanie za tym nie pójdzie. Wpływy podatkowe zostaną w Centrali.

    Brak kasy, to kłótnie wśród SS, a samych oficjalnych mamy 9szt + kilka o nieistniejących ..:) .
    Dla kreatorów IIIRP łatwiej wówczas będzie pobierać „podatek” na poziomie gminy, regionu i stamtąd go „prywatyzować” niźli poprzez multum pośredników z Wa-wy gdzie trzeba się w miare parytetowo dzielić.

    Ale nie łudźmy się, jak będą powstawały owe „księstwa” – raczej właśnie „Samorządne Demokratyczne Regiony Gospodarcze Unii …” :), to na ich czele również staną SSS – Słupy Służb Specjalnych, ale już inne osobowo, podlegle bezpośrednio Obcym. Będzie to widać po zmianach miejsc i osób na liście Wprost np..

    PL zawsze bedzie w zainteresowaniu Zachodu jako bufor przed Rosją. A jak najskuteczniej panować nad 40mln biednych i biedniejacych obywateli z "aspiracjami" i postawa roszczeniową - podzielic ich administracyjnie. Niech konkurują a owoce konkurencji tak jak obecnie wydrenuja banksterzy czy inni oligarchowie.

    OdpowiedzUsuń
  20. @marg

    Zgodze sie w calosci a dodam tylko iz(jak wszyscy wiemy)ow czynnik spojnosci czyli kasa IIIRP wlasnie sie konczy.

    OdpowiedzUsuń
  21. W kwestii peak oil działa coś co nazywam cywilizacyjną koniecznością ucieczki do przodu - zakazem stania w miejscu. Na czym to polega:

    Wybudowałeś miasta? Wybuduj kanalizację i popchnij medycynę do przodu. Inaczej w ciągu kilku tysięcy lat staniesz się wyjątkowo atrakcyjnym gatunkiem dla najmniejszych braci mniejszych.

    Doszedłeś do koncentracji znacznych ilości zanieczyszczeń (np. metale ciężkie), sztucznych hormonów, antybiotyków, plastyków. Jak nie nauczysz się ich okiełznywać to zbudujesz cywilizację szalonych kapeluszników.

    Nowe rodzaje broni wymagają bardziej odpowiedzialnych systemów politycznych.

    Idziesz w miliardy? Nie dla każdego starczy owoców morza. Albo porządna synteza pokarmu albo limit na 10 (?) miliardów albo 90% ludności będzie żarła byle co.

    itd.

    Jest to więc coś jak krok do przodu i wzięcie w związku z tym większego ryzyka. Cywilizacja rozwija się, a problemy jakby z nią.

    Uzależnienie od ropy to tylko jedno z wielu zmartwień. W myśl ewolucji kto nie cierpi ten nie żyje. Nie jest też tak, że oil peak = koniec miast, mad max i kres handlu, jak to sugerują co bardziej nawiedzeni. Ludzie po prostu sięgną po trudniejszą do uzyskania energię, tak jak silnik spalinowy był trudniejszy niż napalenie chrustem i łapanie niewolników.

    A czy w fazie przejściowej na tym fikną czy nie, to bardziej zależy od systemów politycznych niż charakterstyki złóż. Można było w warunkach Wielkiego Kryzysu zbudować machinę stukającą setki tysięcy samolotów? Można było. Można było w kilka lat zrobić bombę A? Można było. A jak jest syf i bezład, to nawet głupich dróg nie zbudujesz.

    OdpowiedzUsuń
  22. @frasobliwy

    Widze ze kolega wierzy podobnie jak i ja w teorie Juliana Simona:).Dlatego ja tez twierdze iz choc problemy przejsciowe beda to jednak Peak Oil nas nie wykonczy(dlatego napisalem o problemach finansowych i dodalbym tu politycznych ale NIE o Peak Oil bo co do Peak Oil to ja raczej NIECO sceptyczny jestem)-ale w owym okresie przejsciowym niektore panstwa jak to powiedziales "fikna"-i patrzac na to co sie u nas dzieje jednym z takich panstw prawdopodobnie wlasnie Polska.

    OdpowiedzUsuń
  23. Myslę, że mylicie powrót do zasad samorzadności (a tym samym ograniczenia wszechwładzy centrum) w Polsce z rozpadem dzielnicowym. Chyba w proroctwach i czarnowidztwach za daleko poszliscie;-) Jeszcze chwila i wieszczyć będziecie iż wybuchnie wojna, bo Suwałki zarzadaja dostepu do morza;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. @HansKlos

    Wystarczy paru lobbystow lub pozytecznych idiotow i calkiem sluszna idee decentralizacji mozna sprowadzic do absurdu i wtedy to juz bedzie rozbicie dzielnicowe(nawet jesli nie formalne to faktyczne).A ze "dziwnym trafem" szkopy pewnie "zdecentralizuja" sie znacznie mniej to kto tu bedzie rozdawal karty-Warszawa czy Berlin?Na szkopow to tylko jedno "lekarstwo" jest-muslimy-ale to zwalczanie dzumy przy uzyciu cholery a efekt wysoce niepewny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Też uważam iż taka hybryda rozbicia UE na regiony gospodarcze byłaby dla Niemiec korzystna, Niemcy znów poprawią odpowiednio swą konstytucję i praktycznie nic sie nie zmieni a nasz TK będzie maił powód do zdefiniowania braku róznicy pomiedzy Dzielnicami a dawnym Państwem w ramach Unii ...:) Pozatym nie liczmy ze w haosie nasz Wladztwo bedzie nad czymkolwiek panować i o czymkolwiek w Pl decydować.
    Bedą pakować swe kufry i walizki :)
    #
    I zupełnie inne zapytanie, na kanwie ostatnich dyskusji a i art. o zlocie. Czy NBP i SP udzieliły odpowiedzi na zapytanie o stan Polskich rezerw kruszcowych ?

    OdpowiedzUsuń
  26. Symptomy "rozpadu":

    - aktywizacja ruchów autonomicznych (które są wspierane z zewnątrz). Nie dotyczy to tylko Śląska, ale także Warmii, Mazur, a i wolne miasto Gdańsk może się reaktywować. RAŚ ogłosił że jest w stanie zorganizować swoją autonomię (osobny rząd, parlament, ...) w ciągu 10 lat.

    - "regionalizacja" dużego biznesu. W Polsce toczy się batalia o całkowite przejęcie rynku energii, a na obawy o monopolizację tego rynku odpowiada się, że takie działania konsolidacyjne pozwolą na tworzenie silnych REGIONALNYCH przedsiębiorstw (i nie chodzi tu o regiony Polski, tylko regiony Europy). Komisarze unijni starają się zamienić firmy narodowe (państwowe) w firmy "rozkraczone" na różne kraje bo to wzmacnia rządy komisarzy unijnych i osłabia państwa narodowe.

    - alokacja środków unijnych i inwestycji zagranicznych. Mieszkam w Małopolsce, ale często jeżdżę na Śląsk (Gliwice). To zastanawiające, że po opuszczeniu małopolski drogi w jakiś magiczny sposób stają się lepszej jakości. W okolicach Krakowa na drogach dziura na dziurze, a na dolnym i górnym Śląsku jest już znacznie lepiej. Odnoszę wrażenie, że tam trafia więcej pieniędzy lub są lepiej wykorzystywane. Może to wina tej nieszczęsnej umowy na A4 i zakaz budowy (i modernizacji) dróg, które miałyby mieć zwiększoną przepustowość (kosztem ruchu na A4), ale ten lepszy stan dróg na Śląsku rzuca się w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  27. "alokacja środków unijnych i inwestycji zagranicznych"

    To nie przypadek, wystarczy porównać np aktywność dolnegośląska w "kapitale ludzkim" oraz niezaprzeczalny awans Wrocka w relacji z Poznaniem czy Krakowem, itp, itd.

    OdpowiedzUsuń
  28. I jeszcze jedno.

    Zastanawiającym jest fakt, ze D. Tusk czy Rostowski, którzy w ramach Unii sa zawsze pierwsi do „wszystkiego”, często bardziej od „papieża” jako jedyni w UE, ba wśród białej cywilizacji :), nie tylko nie szmacą swej waluty, ale kosztem podatników interweniują na rynkach dla wzrostu waluty (PLN) ?

    A jaki był udziały w historycznym wzroście Niemieckiej gospodarki, która rosła w drugiej połowie 2010 roku najszybciej od czasu zjednoczenia Niemiec, stanowiła celowa dekonkurencja naszych rodzimych firm ze wzg. na pow. opisane działania?

    OdpowiedzUsuń
  29. Z tym podziałem RP - to trochę przesada. Ale jeździłem ostatnio po Serbii. Ciekawa sytuacja. Czarnogóra - to Serbowie - ale wyzwolili się - chodziło tylko o kasę. Teraz Wojwodina kombinuje. W Serbii to tak jak u nas Wielkopolska. Trochę bardziej bogata, lepiej gospodarująca. Jak popatrzy się na Serbię targaną od paru lat kryzysem powojennym - to scenariusz P. Marqua nie jest taki szalony. W Argentynie zaczyna coś dziać się w Patagonii. Po prostu jest wykupiona (ponoć dla wody) i państwo zaczyna tracić kontrolę. Nie potrzebują państwowej policji, ciekawe kiedy przejmą sądownictwo i prawodawstwo.
    Jay Dee

    OdpowiedzUsuń
  30. A tutaj polubowne załatwienie sprawy:
    http://www.pb.pl/4/a/2011/01/14/Tadzykistan_przekazal_1_proc__terytorium_Chinom
    Jay Dee

    OdpowiedzUsuń
  31. gość codzienny18 stycznia 2011 04:26

    Z energetyką zawodową związany jestem 20 lat. Polska węglem stoi i stać jeszcze mogła by kilkadziesiąt lat ale nie będzie bo to daje nam niezależność energetyczną i polityczną. No to się nam jaja urzyna pseudobełkotem ekologicznym na siłę lansując w Polsce energetykę na gazie, którego na tyle nie mamy, a ruski popłynie drogą północną do Niemiec a starą rurą mogą nam zapodać ale cena razy dwa lub trzy. Sąsiedzi nie muszą już Polski najeżdżać zbrojnie, taniej wyruchać ją unijnodebilnymi regulacjami i kurkiem na rurze. Kotły i generatory mamy leciwe ale pochodzić mogły by jeszcze bardzo długo ale nie pochodzą bo unijna regulacja - wyciąć, zezłomować, kupić nowe na kredyt w Niemczech. Linie przesyłowe bez przesady z tym tragiczny stanem, to są fakty medialne. Linie napowietrzne się tak nie starzeją, gorzej z kablami ziemnymi olejowymi ale to inna bajka. Nie dawajcie się ogłupiać mediom. Co do proporcjonalnie większej alokacji środków niemieckich (tfu unijnych) na "ziemiach odzyskanych" oraz Górnym Śląsku to potwierdzam bo tu akurat mieszkam. Po co mają budować jakieś obwodnice Białegostoku czy Suwałk? Niech sobie rusek sam odkopie spod cienkiej warstwy ziemi i trawy nieukończoną autobahnę do Kalinigradu.

    OdpowiedzUsuń
  32. @gość codzienny, weź Ty załóż bloga i zacznij pisać o tej energetyce, bo ciekawe masz rzeczy do powiedzenia!

    OdpowiedzUsuń
  33. A jak pasiemy Niemców od 20 lat widać z tresci komentarzy na ost. wpisie u Rybińskiego
    >> http://www.rybinski.eu/?p=2090&lang=all#comment-13646

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja proponuję założyć grę pt:"Najbardziej szajbnięty scenariusz dla Europy", tudzież "Proroctwa walniętych inaczej".

    OdpowiedzUsuń
  35. A może Urbaś ma dobry pomysł i jakoś ten armagedon uda się przetrwać w całości?

    OdpowiedzUsuń
  36. @anonimowy
    Urbas to bardzo ciekawa postac.Kiedys mowilem o nim-geniusz lub swir dzisiaj mowie-geniusz albo agent.

    @zydowska gadzinowka
    Ja nie mowie ze te scenariusze nie sa szajbniete bo sa ani ze prawdopodobienstwo ich realizacji wynosi 100% bo nie wynosi.Ale co z tego?My tu tylko rozwazamy rozne scenariusze rozwoju wydarzen-nic mniej i nic wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  37. Hans donoszę za wiki, że wicepremier Rosji wstrzymał dostawy ropy do Możejek w 2006 r.
    Wszyscy się domyślali, ale Tuskolandczycy raczej wykluczali.
    Również polscy kierowcy ciężarówek czatują pod granicą Rosja-Polska nie mogąc wrócić do domu, bo nie została podpisana umowa pl-ru, a stara wygasła 16.01.
    Tuskolandczycy nie przewidzieli braku porozumienia mimo przyjaznej przyjaźni z szefami federacji feralnej.
    W swojej romantycznej wierze zapomnieli o wyszkoleniu głównodowodzącego Moskwą.

    Jaki będzie dalszy scenariusz?

    OdpowiedzUsuń
  38. Witajcie, odnośnie wojen o źródła energii to rzućcie proszę okiem na ten wpis http://rafalbauer.pl/komu-bije-dzwon/ i tak czytając to mi się przypomniało co mówił jeden znajomy wizytujący w zeszłym roku latem Syberię, mianowicie zatrzęsienie chińczyków tamże, nie wiadomo jakim prawem tam przebywającym, myślę w kontekście artykułu tutaj i tego co zalinkowałem że problem to ma Rosja, bo Chiny ich poprostu skolonizują po cichu by dorwać się do surowców energetycznych.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ogolnie to ropa i inne surowce sa juz bardzo drogie.Przypominam iz przed kryzysem ropa po 147 dolcow(a wszyscy prognozowali juz 200)wlasciwie zalatwila swiatowa gospodarke(a przynajmnije byl to jeden z powodow).Obecnie swiatowa gospodarka jest znacznie slabsza wiec nie bardzo wierze w rope po 120 dolarow.To samo z zywnoscia-zamieszki na tym tle juz w paru krajach mamy-DOKLADNIE tak samo bylo tuz przed kryzysem a potem ceny surowcow spadly na twarz o kilkadziesiat procent.Zloto i srebro-kto wie byc moze dadza zarobic(byc moze)ale ropa czy ceny zywnosci to juz bardzo sliska sprawa(pierwsze polrocze jeszcze moze byc drogo ale watpie aby ten trend potrwal dluzej niz do lata).

    OdpowiedzUsuń
  40. @Anonimowy

    Dobry link ten Rafal Bauer-musze calego bloga obczytac.

    OdpowiedzUsuń
  41. @piort34
    watpie aby ten trend potrwal dluzej niz do lata

    To zależy od urodzaju i okresu wegetacji. Ten ostatni skraca się dość szybko. Na urodzaj nie liczyłbym.

    OdpowiedzUsuń
  42. To z "Rafała B," coś o "księstwach" w IIIRP
    http://rafalbauer.pl/wolny-slask/

    OdpowiedzUsuń
  43. @Piotr34

    Widze ze kolega wierzy podobnie jak i ja w teorie Juliana Simona:).Dlatego ja tez twierdze iz choc problemy przejsciowe beda to jednak Peak Oil nas nie wykonczy...

    Szczerze, to ja po prostu uprawiałem chłopską filozofię opartą na obserwacjach historycznych. Im większa energia, tym trudniej się do niej dobrać, ale jak się dobierzemy to mamy Eldorado. Gdzieś usłyszałem porównanie, że łyżka ropy to cały dzień pracy fizycznej robotnika (łatwo przeliczyć, ale wierzę na słowo). Teraz byle cieć ma większy power dawni królowie :D. Ludzie przez tysiące lat dosłownie spali na górze złota i nawet nie mieli świadomości, że można w tym kierunku zadziałać. Świadomość rozwoju przyszła dopiero z rewolucją przemysłową, a ugruntowała się na początku XX wieku.

    -ale w owym okresie przejsciowym niektore panstwa jak to powiedziales "fikna"-i patrzac na to co sie u nas dzieje jednym z takich panstw prawdopodobnie wlasnie Polska.

    Trudno przewidywać rozwój nauki bo ma on charakter ciągłych wzrostów zaburzanych gwałtownymi, nieprzewidywalnymi skokami. Osobiście obstawiam skok w fotowoltanice (wysoka efektywność, trwała i bardzo tania substancja, grubości rzędu cząsteczek) zanim ubytek podaży ropy stanie się dotkliwy.

    Ale fiknięcie może niektórych i tak dopaść, choćby przez odstawanie od sąsiadów.

    OdpowiedzUsuń
  44. @frasobliwy

    No wlasnie to mowi Julian Simon:)Wlasciwie to ja tez najpierw sobie jakos tam sam do tego doszedlem a potem znalazlem Simona-zawsze to dobrze sie podeprzec powaznym naukowcem;)

    Co do fikniecia panstwa polskiego(od strony politycznej)to poczytaj tego bloga(http://tiny.pl/hc1n3)-kiedys zreszta juz tego linka tu wrzucalem.Gosc mocno propisowy jest(mi osobiscie to nie przeszkadza a nawet wrecz przeciwnie ale uprzedzam jakby ktos nie lubil tych klimatow)ale leb ma na karku i tematy typu geopolityka czy historiozofia ma obcykane na medal.

    OdpowiedzUsuń
  45. A tu cos o Peak Oil

    http://tiny.pl/hc1km

    OdpowiedzUsuń
  46. @piort34
    A tu cos o Peak Oil

    Poczytałem i mam kilka uwag odnośnie owej koncepcji:
    - pieniądze nie są odpowiednikiem energii w systemach fizycznych, przynajmniej, jeśli chodzi o system fiat money;-). W kwestii pozyskiwania energii nie da się zbudować perpetum mobile, a w ekonomii jak widać można;-)
    - na cenę nośnika energii należy patrzeć jak na sygnał w systemie z pętlą zwrotną. Wydobywamy ropę, sprzedajemy, mamy jakieś koszty i jakieś przychody i to wpływa na wydobycie i inwestycje. Problem w tym, że proces inwestycyjny nie jest ciągły, ale dyskretny. Powoduje to, że inwestycja rozpoczęta przy wysokich cenach może zakończyć się, gdy ceny są niskie i na odwrót. Do tego dochodzi błąd oszacowania złoża. W efekcie rynkowy sygnał o inwestowaniu w alternatywne źródła energii ZAWSZE przychodzi zbyt późno. Najlepiej widać to na płytce z bakteriami, które (gdyby miały rozum) zatrzymały by swój rozwój w momencie skonsumowania połowy zasobów.

    Przykładów opóźnionych sygnałów jest wiele. Np systemy gospodarczo-polityczne należy reformować w momencie osiągnięcia przez te systemy maksymalnego wzrostu, ale nie słyszałem o przypadku, aby ktokolwiek tak czynił;-) Nie znam też zbyt wielu ludzi, którzy dokonują reformy swoich wydatków i celów życiowych w momencie, kiedy osiągają maksymum swoich dochodów;-)

    OdpowiedzUsuń
  47. @Hans. To przy założeniu, że ludzie szukają substytutu dla gasnącego źródła, a nie czegoś lepszego w warunkach obecnej (względnej) obfitości. Czegoś lepszego można szukać bez kryzysowego impulsu. W praktyce impuls niestety dominuje. Nakładają się na to "interesiki". Np. interesikiem producenta eko-energetycznego jest natrzaskać i sprzedać jak najwięcej nic nie znaczącego fajansu, niż prowadzić poważne badania podstawowe mogące przynieść autentyczną alterantywę.

    @Piotr34
    Co do fikniecia panstwa polskiego(od strony politycznej)to poczytaj tego bloga(http://tiny.pl/hc1n3)-kiedys zreszta juz tego linka tu wrzucalem.Gosc mocno propisowy jest(mi osobiscie to nie przeszkadza a nawet wrecz przeciwnie ale uprzedzam jakby ktos nie lubil tych klimatow)ale leb ma na karku i tematy typu geopolityka czy historiozofia ma obcykane na medal.


    W geopolityce optyka pisowksa nakazuje wierzyć w wiecznych sojuszników nawet gdy wszelkie znaki na niebie i ziemi (+ powszechnie uznane słowa Henryego Temple nt. Anglii i sojuszy) pokazują ile to jest warte . Owa optyka to również negowanie znaczenia Unii Europejskiej, ponieważ PIS był tak samo zaangażowany w integrację jak drugi filar KORoAWS - PO. Dodam do tego jeszcze panią Fotygę, która Tuskowi przypisała moc storpedowania budowy w Polsce tarczy antyrakietowej i już zaczyna się rysować coś co bym nazwał przeciwieństwem chłodnych graczy typu Putin albo Brzeziński. Dla mnie ta optyka stanowi potężny balast ciągnący rozumowanie na jałowe tory.

    Poza tym (powtarzam się), zważywszy na pewne zażyłości z życia prywatnego, bracia Kurscy, Niesiołowski i Michnik muszą mieć niezłą bekę z wiary jaką ludzie pokładają w nasz teatrzyk polityczny.

    OdpowiedzUsuń
  48. Widzisz frasobliwy... Jak mam wybierać między dżumą i cholerą to wybieram grypę. Te dwie pierwsze przypadłości to SLD i PO. Grypa to PIS.

    Belizariusz

    OdpowiedzUsuń
  49. @frasobliwy
    W uzupełnieniu dodaję powiązania innych osób

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewa_So%C5%82owiej


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Halina_Nowina_Konopka

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Nowina-Konopka

    http://www.bibula.com/?p=1131

    OdpowiedzUsuń
  50. @HansKlos

    Tu wlasnie moze wchodzic panstwo i jego think-tanki ktore POWINNY myslec bardziej dlugofalowo i wskazywac pewne PRZYSZLOSCIOWE obszary zanim jeszcze rynek wygeneruje sygnal.Z tego punktu widzenia to pomysly UE ze w roku takim to a takim okreslony procent energii ma pochodzic ze zrodel odnawialnych nie jest wcale taki zly(kieruje uwage biznesu na ten sektor zanim rynek wygeneruje sygnal i pozwala firmom otrzaskac sie ze specyfika tych rozwiazan).Problem UE lezy w tym ze jest ona rzadzona przez urzedasow ktorzy nie tylko wskazuja obszar dzialania ale uwazaja tez iz wszystkie rozumy pozjadali wiec chca takze mowic ludziom JAK to robic-stad te wszystkie glupie zakazy sprzedazy zarowek czy handel emisjami CO2(ze nie wspomne o tych wszystkich walkach co sie przy okazji ukreci).Oni tylko powinni wskazac CEL a WYKONANIE zostawic rynkowi-to sie ladnie nazywa zarzadznie przez cele.Ale oni tego nie rozumieja(w koncu to biurokraci)i wszystkim probuja sterowac recznie co podnosi koszty oraz generuje mase absurdow(typu wspomniane zarowki,rozne dziwne certyfikaty itp).Mozna by powiedziec-CEL sluszny,wykonanie-TRAGICZNE.

    @frasobliwy

    Nie glosuje na PIS bo tak lubie Kaczora.PIS to dla mnie mniejsze zlo i tyle.Ale tu kazdy ma swoja opinie.

    @marq

    Ja ten rozpad panstwa widze wlasnie po linii infrastruktury energetycznej(ktora jest w tragicznym stanie)oraz ogolnej wydolnosci gospodarczej poszczegolnych wojewodztw.Sa tu wojewodztwa ktore radza sobie lepiej i te ktore radza sobie gorzej-przyjdzie dzien ze te radzace sobie lepiej nie zechca dokladac do wspolnej puli(finansowej i energetycznej)za friko(szczegolnie jak i ich sytuacja przycisnie-chocby Kryzys 3.0 albo jakas lokalna zawierucha spoleczna).Wiezi ekonomiczne pomiedzy wojewodztwami zaczna sie rozpadac a za tym pojdzie rozpad wiezi politycznych.Slask z blogu Rafala Bauera to akurat swietny przyklad(zauwaz ze Slask ze swoimi pokladami wegla sobie sam poradzi-to nie bedzie secesja biednych od bogatych-to bedzie secesja bogatych od biednych aby nie dokladac do interesu).Jak do tego dodasz napiecia na lini kaczysci-lemingi to rozpad zdaje sie juz nie do unikniecia.Chyba ze ktos to wczesniej wezmie za twarz-w sumie nieciekawa alternatywa-anarchia albo zamordyzm.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  52. @Piotr34

    "Z tego punktu widzenia to pomysly UE ze w roku takim to a takim okreslony procent energii ma pochodzic ze zrodel odnawialnych nie jest wcale taki zly(kieruje uwage biznesu na ten sektor zanim rynek wygeneruje sygnal i pozwala firmom otrzaskac sie ze specyfika tych rozwiazan)."

    Jeśli do tego a tego roku nie nadejdzie istotny przełom technologiczny, to w myśl Planu, trzeba będzie zbudować ogromną liczbę nieefektywnych źródeł energii typu wiatraki albo bardzo kosztowne baterie słoneczne (kosztowniejsze kilka rzędów wielkości bardziej niż mogą być teoretycznie).

    Nieodpowiedni impuls włądz centralnych może "rozpuścić" energetykę, tak jak "rozpuścił" ją dostęp do taniej ropy. Producenci rozleniwią się, wyspecjalizują w wiatraczkach, w krzemie i nie osiągną jakościowego skoku.

    Wg. mnie lepsze byłoby coś w stylu projektu Manhattan dla energii. Już tu kiedyś odjechałem w spekulacjach co może przynieść taki przełom, więc nie chcę po raz kolejny zanudzać ;)

    Nie glosuje na PIS bo tak lubie Kaczora.PIS to dla mnie mniejsze zlo i tyle.Ale tu kazdy ma swoja opinie.

    Odpowiadając Tobie w kwestii PIS zwróciłem uwagę jedynie na fakt, że geopolityk pisowski musi przyjmować z góry pewne aksjomaty, np. chwilową taktykę neokons wpisać sobie do konstytucji. Dla niektórych zaletą z pewnością jest fakt, że w ogóle coś takiego jak geopolityk pisowski istnieje (po-wskich, psl-wskich, sld-wskich nie ma). Oczywiście może być sympatyk pisu geopolitycznie myślący niezależnie, ale to taka sztuka jak np. katolik popierający aborcję.

    OdpowiedzUsuń
  53. @Belizariusz

    Przyparty do głosowania, zagłosowałbym na PIS a nie PO. Jak już do polityki ma trafić porządny człowiek, to prędzej zabłądzi do pisu niż do po. Jednak nie zgadzam się w ocenie rzędu szkodliwości. Wg. mnie on jest ten sam. Np. za PIS i Lech Kacza przeforsowano odkupienie od Chodorkowskiego Możejek za 2 mld$. Chodorkowski kupił za ćwierć. Oczywiście rzucanie kłód pod nogi rafinerii przez Rosję było pewne. Jeśli ktoś jest zdolny do robienia takich geszeftów, to ma jakieś granice? Mechanizm ten sam co w PO - wykonywanie poleceń zagranicznych mocodawców. np. taki Radek Sikorski w rządzie był bez względu na PO czy PIS.

    @cedric

    i nie miałbym nic przeciwko, gdyby nie fakt, że partyjne media, doły i twardy elektorat, prowadzą świętą wojnę w myśl której ci drudzy to ZUO VTZIELONE.

    OdpowiedzUsuń
  54. Głosowałem tradycyjnie na Korwina, następnie na PIS. Przynajmniej PISowcy obniżyli podatki.

    Jednak PO to naprawdę przesada. Papka propagandowa dla lemingów.

    OdpowiedzUsuń
  55. Oj, Mr "frasobliwy"... Z całym szacunkiem - no Ty myślisz... Mr "frasobliwy" - ja powiem pokrótce - bo temat "na lata świetlne" - od 1989r. obserwuję poszczególne "indywidua polityczne"... Gdyby funkcjonował premier J. Olszewski - na niego oddałbym swój głos. Obecnie jedynie PIS i Jarosław Kaczyński. Śp Lecha już wykończyli - kto ??? Ci sami, co zakończyli żywot Falzmanna prezesa NIKu... Kto ? Ano SB.

    OdpowiedzUsuń
  56. "Falzmanna "i" prezesa NIKu" - winno być... Dla zainteresowanych - FOZZ, czuli skąd się wzięły pieniądze na TVN i Polsat.

    OdpowiedzUsuń
  57. Mr "racjonale oszczędzanie" - Mikke to troll polityczny. Za PRL-u poseł SD. Potem poddał myśl ( jego wniosek poselski ) lustracji = Macierewicz zrealizował - i to Macierewicz do dziś ponosi negatywne skutki ujawnienia tego, co zastał w aktach SB ( lekko już przeczyszczonych - Michnik. Ajnenkiel i cała sfora wystraszonych SB-ków ). A Mikke ? Mikke dalej nabiera jakieś 5 % kretynów, którzy myślą, iż żyją w "wolnej Polsce"...
    Ps Mr "racjonalne oszczędzanie"... Ja wierzę, że masz najszczersze intencje... Jak ja. Problem jest taki, że ja lata pd 1989r. przeżyłem "świadomie" - i póki PIS nie zrobi "czystki" = póty "Donki. Miry, Rychy i Zdzichy" istnieć będą... Jak to wygląda w praktyce... Ty obserwujesz skutki ostatnich wyborów od lat trzech... JA od 20 lat... Zrozumiałeś ? Nie Mikke - nie ma w istocie partii, elektoratu i... odpowiedzi na fiat money. I aby do końca zdołować ( a co - w końcu lemmingi kolejnych wyrojeń pozbawiały mnie nadziei ) - jak znowu zmarnujesz głos na Mikke... SB będzie lać szampana...
    Więcej historii - od razu zaczniecie dostrzegać.

    Hehe

    OdpowiedzUsuń
  58. Marcin wiesmak ;)

    Glosowalem juz 2 razy na PIS - nie zaluje moich decyzji. Dlaczego? Na pewno nie liczylem na 3 mln mieszkan autostrady i cuda na kiju. Po prostu wiedzialem ze odsuna od koryta zydowska lichwe.

    OdpowiedzUsuń
  59. Ehe... I na koniec cios dla "frasobliwych"... Co takiego zrobiło przez 3 lata PO, żeby odmawiać prawa istnienia PIS - przypominam, iż do dnia dzisiejszego ani Ziobro ani inny "pisożerca" nie został skazany jakimkolwiek wyrokiem karnym... A Polska od 2007r. się pogrąża. Wie to nawet Rybiński - uczeń Balcerka...
    I klu... PO na śmietnik - nie nadaje siędo czegokolwiek innego. Czy PIS zaradzi kłopotom III RP - raczej nie. Lemmingi, idioci spod znaku PO zadbali o to, żeby każdy kolejny rząd był "pod kreską"... Chcecie leminigi "reform"... Za późno - tu i teraz pora ROZLICZEŃ... A dopiero później "pozytywizm polityczny"... Ja również - jako że znałem Natalii- Świat - prędzej zdechnę, niż odpuszczę lemmingom z PO.
    Hehe

    OdpowiedzUsuń
  60. A - i żeby była pełna jasność - jak ktoś jest "lemmingiem z PO" - nie ma szans na zatrudnienie u mnie.

    Vigo

    OdpowiedzUsuń
  61. Marcin wiesmak

    Anonimowy - zrobi, zrobi problem polega na tym ze to robota na cala kadencje a wiec zaciskania dupska przez 4 lata.
    Kazdy normalny kujawski chlop wie ze jak mniejszy dochod to wpierw ucina sie najkosztowniejsze wydatki, nie potrzebuje miec 15 fakultetow do zadzadzania jak waszmosc kunta kinte z bloga Agepo hehe :D
    No ale jak sie naobiecywalo cuda wianki i zatrudnilo wszedzie rodzine po urzedach to glupio tak po 3 latach sie wyfrajerzyc

    OdpowiedzUsuń
  62. @Anonimowy
    "Po prostu wiedzialem ze odsuna od koryta zydowska lichwe."
    W kwestii odsunięcia "zydowskiej lichwy" PO i PiS graja w tej samej lidze;-) Nie zmienia to oczywiscie faktu, ze PiS to mniejsze zlo.

    OdpowiedzUsuń
  63. "Po prostu wiedzialem ze odsuna od koryta zydowska lichwe."

    Panie anonimowy z 22 stycznia 2011 16:22. Podałem przecież w tym wątku przykład z Możejkami kupionymi w celu ratowania Chodorkowskiego. Podobnych przykładów mogę wymienić wiele, a zdjęcia Leszka Kaczyńskiego świętującego w mycce chanukę to już tylko wisienka do tortu. PO i PiS to zbyt duże partie by tolerować spontan. W kwestii deubekizacji, deuWSI-zacji również nie liczyłbym na rycerzy dosiadających białe konie, bo co prawda w pis było dużo dobrego mówienia, ale takie typki jak Kaczmarek "zaskakiwały" naszego antykomunistycznego wodza. Kurscy wręcz jawnie śmieją się z naiwności ludu w te markowane podziały. Więc o co chodzi? O nową świecką religię?

    OdpowiedzUsuń
  64. Frasobliwy - "o nową świecką religię" ... Nie - chodzi o dług publiczny i deficyt budżetowy - jakie nam funduje obecna ekipa ( zapewne orientujesz się w temacie, więc na tym poprzestanę ). Chodzi też o najdroższe w Europie autostrady - których nadal nie ma, a na które idą coraz większe pieniądze - czyli o "mordo ty moja".
    Nie jestem "tak blisko" Kurskich, aby wiedzieć z czego się śmieją. Zresztą - ludzie są różni, liczy się kurs. Przychylę się do słów posłanki Kempy odnośnie Tuska, PO i Polski pod tymi rządami - dawno stracili i kurs i ścieżkę.
    O to mniej więcej chodzi.
    Hehe

    OdpowiedzUsuń
  65. Do 1up.

    Dług i deficyt to aktualna specjalizacja PO, ale nie znam alterantywnej partii, która długofalowo nie prowadziła identycznej polityki (plus/minus). Trzeba też zauważyć, że zadłużyła się większość krajów, w tym powszechnie poważane potęgi gospodarcze. Nie sprowadzałbym tego problemu do partyjnych rozgrywek.

    Ależ oczywiście, że "świecka religia". Twarde elektoraty obu partii partii to pożyteczni idioci, ale o ile wyborców PO cechuje większy nihilizm, to elektrat PiS odznacza się religijną wręcz żarliwością, porzy czym jest to religijność dziecinna. Np. tłumaczenie czemu europsceptyk LechKacz podpisał traktat lisboński. A bo podpisał, bo inaczej by go zaszczuli, a tak mamy nadal swojego człowieka. I tak w koło Macieju.

    Ja też nie jestem blisko Kurskich. Nie znaczy to, że pewnych rzeczy nie da się ocenić patrząc z daleka albo obserwując pośrednio (analogie z histroią i astronomią). Braciszkowie którzy mają etaty, jeden w GW, a drugi w aparacie partyjnym PiS powinni moim zdanim mieć niezły ubaw.

    OdpowiedzUsuń
  66. Oj, frasobliwy... "Debt" - ok, ale zobacz jak "debt" wyglądał za PISu a jak za PO, jak wyglądał deficyt za PISu a jak za PO. I klu... PIS osiągnął niezłe wyniki niemal bez prywatyzacji...
    PO prywatyzuje wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka ( zresztą ta partia tak ma od "zarania" - jeszcze jako KLD w latach 90-tych ) - i super-dług i super-deficyt.
    "Frasobliwy" - czy zauważyłeś abym oceniał twoje wypowiedzi czy poglądy pod kątem religii ? Religia jest czymś zupełnie różnym od polityki. Religia nie zna "mniejszego zła" - polityka a jakże. Jeśli sądzisz, iż zwolennicy PISu nie widzą błędów - oznacza, że uważasz się za lepszego ( a czy masz ku temu podstawy... śmiem wątpić ). Dyskutujmy na argumenty - nie na cenzurki.
    Ps Widzisz alternatywę dla PISu - śmiało... Wtedy może ja sobie "poużywam".
    Skończ już z tymi Kurskimi - obsesja jakaś ? Ja mogę zrozumieć, że rodzic odpowiada za dziecko - ale brat za brata ? Lekka przesada ( gdzieś od 15 roku życia ).

    Hehe

    OdpowiedzUsuń
  67. Na zakończenie "frasobliwy" - czyżbyś był "pożytecznym idiotą" ( sam raczyłeś użyć tego raczej zużytego i wypranego z pierwotnego znaczenia w III RP zwrotu - nie kryję ) - od Korwina-Mikke ? Albo Ufoludka I ?
    Ps Jak widzisz, " pożytecznym idiotą " można zostać w mgnieniu oka... Niezależnie od wartości człowieka.

    Hehe

    OdpowiedzUsuń
  68. I jeszcze jedno - zapomniałem - "frasobliwy"... Oglądałeś wystąpienie prezydenta Klausa w Europarlamencie ? Dla twojej informacji - też podpisał Traktat Lizboński.
    PS Moim zdaniem ( licencja poetica ) - i śp Kaczyński i Klaus podpisali, bo chcieli dostać trochę tej kasy, którą w latach 90-tych państwa starej Unii wytranferowały z Polski ( Czech ). I myślę, że może może obydwaj prezydenci dostrzegali słabość strukturalną UE - że to twór sztuczny bez większych perspektyw ( ktoś z piszących na blogu Hansa ma wątpliwości ? Dlaczego uważacie obydwu prezydentów za "mniej mądrych" od waszych szacownych person ? ). A jak dają dopłaty - brać a potem podziękować UE.
    I na koniec - wyobraźcie sobie polską "gospodarkę" bez funduszy unijnych... Wg mnie dramat - jeszcze się pewnie o tym przekonamy za parę lat. Wszystko "sprywatyzowane" - zero przemysłu rzeczywistego, same montownie i kooperanci. PIS ZASTAŁ TAKĄ POLSKĘ - po rządach SLD, UW ( dawna UD i KLD - obecne PO, AWSu ( wiem L. Kaczyński był ministrem sprawiedliwości - tylko co może minister sprawiedliwości w temacie prywatyzacji ? )) Ale to moje gdybanie - poparte 20-oma latami obserwacji.

    Hehe

    OdpowiedzUsuń
  69. "Oj, frasobliwy... "Debt" - ok, ale zobacz jak "debt" wyglądał za PISu a jak za PO"

    Państwo ma rozdęte wydatki stałe. Te wydatki, przez nikogo z mainstreamu nie niepokojone są raz na zawsze wbite w budżet i w niby-nie-budżet. To raz. Mechanizmy bogacenia się narodu oraz zadłużania nie zostały nawet wspomniane przez żadnego czołowego partyjniaka - to dwa. Dług ma to do siebie, że lubi narastać wykładniczo i sumować błędy wielu poprzednich lat. Chwalisz PiS, to pochwal SLD. Strzelam, że za ich rządów dług był jeszcze mniejszy. I co z tego?

    "I na koniec - wyobraźcie sobie polską "gospodarkę" bez funduszy unijnych... Wg mnie dramat "

    Owe fundusze prowadzą właśnie do zadłużenia bo zasady ich przyznawania zachęcają np. samorządy do przeinwestowania, a owo przeinwestowanie dotyczy rzeczy, które "inwestycjami" w zasadzie nie są. Ani gospodarczymi, ani społecznymi (rozumianym w sensie inwestycji, tak jak np. dobra szkoła). Większość tych funduszy i tak wraca bumerangiem do "sponsora". Model podobny jak kredyty od globalnych dobrodziejów. Wyczarujemy ci kasę, ale np. elektrownię zbuduje ci nasza firma. Żaden organizm cywilizacyjny nie rozwinie się finansowany w ten sposób, wrecz przeciwnie, i dobrodzieje o tym wiedzą.


    Na zakończenie "frasobliwy" - czyżbyś był "pożytecznym idiotą" ( sam raczyłeś użyć tego raczej zużytego i wypranego z pierwotnego znaczenia w III RP zwrotu - nie kryję ) - od Korwina-Mikke ? Albo Ufoludka I


    No proszę. Posądzenie o Mikkizm. A inny agitator (tym razem bankserski a nie pisiacki) wyzwał mnie od lewaków :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Oj frasobliwy... Czy ty nie potrafisz kogoś nie obrażać ? Nazwałeś mnie już "pożytecznym idiotą" - teraz "agitatorem"... Inaczej nie potrafisz ? Smutne to trochę.
    A co do meritum - masz rację dług wzrasta w postępie geometrycznym. Problemem jest to, co i jak robił po 1989r. KTO PRYWATYZOWAŁ, ZA ILE i CO ROBIONO Z PIENIĘDZMI Z PRYWATYZACJI. Przez zdecydowanie większą część okresu od 1989r. rządziło głównie SLD ( czyt. PZPR )i Unia Wolności. Guru był obecnie krzyczący Balcerowicz ( dla obydwu tych ugrupowań ). Widzisz skutki - nie widzisz przyczyn.
    A o funduszach unijnych... Jak już polskiego przemysłu nie ma to możesz sobie pomarzyć o "efektywnym wydawaniu środków z UE". Pieniądze te idą na nową kostkę na rynku, elewacje budynków, kanalizacje do wyludniającej się wsi ( brak pracy i perspektyw ). Ja też to widzę. Ja tylko mówię, że bez tych pieniędzy byłoby już totalne dno.

    Hehe

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP