piątek, 25 marca 2011

Polski cukier czyli problemy rynku

Niezbyt często oglądam telewizję ponieważ, jak twierdzi Stirlitz, próbuję zadać telewizorowi pytania, których nie zadał dziennikarz.-)  Traf chciał, że włączyłem telewizor, kiedy to pokazywano polski cukier w Portugalii w cenie 74 eurocentów. Przy okazji pokazano też polski cukier w Niemczech, który miał nieco niższą cenę, bo 69 eurocentów i cukier w Polsce, który był w cenie 6.50 zł, ale go szubko przeceniono na 6.30;-) Na koniec szalał Tusk, który szukał spekulantów do ukarania. Dziennikarz stwierdził, że Polska jest znaczącym producentem cukru, ale mamy limity z UE, które powodują, że musimy importować od 125 do 200 tysięcy ton cukru rocznie. Zaraz też zadałem dla telewizora pytanie, dlaczego sprzedajemy za granicę cukier produkowany w Polsce, skoro musimy go potem importować do kraju?

Tajemnicę nieco rozwiewają dane z SuedZucker z których wynika, iż przy dość stałym spożyciu ok 40 kg cukru na osobę rocznie (ok 1500 - 1550 tysięcy ton zużycia krajowego) limit produkcji cukru dla Polski został w 2010 roku zmniejszony do ok 1400 z ok 1670 tysięcy ton. Tym samym w Polsce na początku 2010 roku powstała nadwyżka cukru, który należało wyeksportować po to, aby powstał rynkowy niedobór, który zaraz należałoby uzupełnić importem;-) Sytuacja, jako żywo zaczyna przypominać politykę Stalina wobec Ukrainy w okresie wielkiego głodu pomieszaną z Panem Hilarym, który szuka swoich okularów. Otóż w czasie głodu na Ukrainie magazyny zbożowe zostały zmuszone do eksportu pszenicy i gryki, bo wg urzędników był ich "nadmiar" - zupełnie jak z polskim cukrem;-) Potem szukano zboża u spekulantów, tak, jak teraz cukru i winnych wysokich cen szuka Tusk. Tymczasem wystarczy, aby nasze Słoneczko Peru zerknęło w lusterko i sprawdziło, kto zgodził się na przyjęcie limitu cukru poniżej poziomu krajowego spożycia. No, ale patrzenie w lustro, w którym odbija się blask Słońca bywa bolesne, dlatego nikt z rządu tam nie zerka;-)

- Obudź się, obudź! - tajemnicza ręka rynku tłukła mnie po policzkach i zaczęła wytrącać z błogiego snu, w którym to Polska mądrze rządzona staje się krainą mlekiem i miodem płynącą, a cukru nikt nie kupuje, bo miód, szczególnie ten pitny, jest zdrowszy;-) Ocknąwszy się zauważyłem, że to jednak nie była tajemnicza ręka rynku, ale rękawiczki Brunnera, który przyjechał z kolejną dostawą cukru;-) - Dzwoń po chłopów na rozładunek - dodał Brunner, widząc, iż już powróciłem do rzeczywistości. - No tak! - pomyślałem - Rynek nie jest taki szybki, jak co niektórym się marzy i zawsze działa z opóźnieniem. Zastanawiam się, czy cukier w Polsce pozostanie drogi. Na rynku EUropy już zaobserwować można niewielki deficyt cukru, a do jesieni jeszcze daleko. Jeśli teraz nie zostanie zwiększony limit produkcji cukru, to nie zwiększy się areał uprawy buraków i jesienią znów trzeba będzie go kupować za granicą, być może w sytuacji, kiedy złoty polski osłabi się znacznie. Chyba trzeba będzie przestać słodzić kawę.-)

Maja Błaszczyn w swoich publikacjach twierdzi, że cukier szkodzi zdrowiu. Melchior Wańkowicz kiedyś wykrzyknął był hasło - cukier krzepi, na co współcześni mu rodacy odpowiedzieli - wódka lepiej!-) Czyżby już wcześniej znali publikowane dopiero od niedawna przez Maję fakty na temat cukru? A może tak działa chłopska intuicja, preferująca produkty fermentacyjnego rozkładu sacharozy. Sołtys zapełnia trzeci silos - chyba dostał cukrzycy;-) i aby go uleczyć trzeba  będzie za stodołą wybudować zakład hydrolizacji sacharozy. Fruktoza i glukoza zwykle nie szkodzą zdrowiu, a równie łatwo poddają się fermentacji drożdżowej;-)

23 komentarze:

  1. Szybciutko pojawil sie na allegro cukier z Niemiec w cenach ~3,30zł za kg.
    Np. http://allegro.pl/najlepszy-cukier-z-niemiec-1kg-3-33zl-caly-kraj-i1523720623.html

    OdpowiedzUsuń
  2. w Wiedniu kilo cukru stoi mniej więcej po 75 centów wg gazetki parafialnej sieci Billa podrzucanej mi co parę dni pod drzwi. doszły mnie już słuchy o rodakach wożących cukier z Wiednia przy okazji odwiedzin u rodziny.

    inna sprawa, że paliwo w ciągu miesiąca zdrożało tu jakieś 5 centów i tydzień temu tankowałem już po 1,397 euro za litr natomiast w Polsce na pierwszym Orlenie za granicą powitały mnie neony z ceną 5,39 PLN a BP w Krakowie chciało tylko 5,07 PLN. no i znajdź tu spekulanta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @Autor:"Niezbyt często oglądam telewizję ponieważ, jak twierdzi Stirlitz, próbuję zadać telewizorowi pytania, których nie zadał dziennikarz.-) "

    Nie Ty jeden. Znam kilku takich, którzy "dyskutują" z telewizorem. Śmieszy mnie to niezmiennie. Ja się już uodporniłem i jak za (starego?) PRLu próbuję wywnioskować "na czyj młyn ta woda"?

    OdpowiedzUsuń
  4. Cukier to temat zastępczy, a dzieja sie ciekawsze rzeczy, bo nie mówi sie o naszej wpisowej do klubu "17":

    http://forsal.pl/artykuly/499233,polska_przystepuje_do_paktu_dla_euro_nasz_kraj_czeka_rewolucja.html

    http://forsal.pl/artykuly/497117,lewandowski_dla_polski_korzystny_jest_niemiecki_porzadek_w_europie.html:
    "Prawdopodobnie warunkiem uczestniczenia w mechanizmach wzajemnej asekuracji jest dobrowolna deklaracja finansowa, na miarę naszych możliwości. Są one skromne, ale jestem dumny, gdy widzę polskie deklaracje wszędzie tam, gdzie potrzeba świadectwa solidarności. Na przykład teraz, gdy Europa zrzuca się na pomoc humanitarną dla uchodźców z Libii i widzę polską deklarację pieniężną, a milczą nasi sąsiedzi z Europy Środkowo-Wschodniej. Dlatego ufam, że nas stać na zadeklarowanie udziału w europejskim mechanizmie antykryzysowym, który mógłby asekurować Polskę, gdyby zaszła taka potrzeba."

    a i opozycja ma problem zastępczy i nie ma czasu na pytania o ważne rzeczy dla Polski:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9319180,Sejm_uchyli_immunitet_Kaczynskiego_przed_10_04__Schetyna_.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Biurokracja Hans i tyle.Gdzies ostatnio czytalem iz UE wykorzystuje jakies 50-60% swoich mozliwosci produkcyjnych w sektorze rolnym.Po prostu system doplat jest tak skonstruowany iz po przeliczeniu wszystkich kosztow czesto oplaca sie trzymac ziemie odlogiem i brac doplaty za "gotowosc do produkcji" niz faktycznie cos produkowac.Tak wiec to NIE tylko wolny rynek(gdzie spekula na rynkach towarowych srubuje ceny)ale takze biurokracja unijna ze swoimi limitami i innymi bzdurnymi przepisami.
    Tak wiec mozna powiedziec ze mamy tu DWA problemy-niedoskonalosci rynku i niedoskonalosci biurokracji-swoja droga "ciekawy" mamy system iz zamiast najlepszych cech wzial najgorsze zarowno z socjalizmu(biurokracja)i kapitalizmu(nieokielznana spekulacja banksterow).Tak Hans-my tu zyjemy w systemie Trzeciej Drogi i oby ten system pokrecilo-chyba zreszta wlasnie niedlugo pokreci jak Saudowie i Japonczycy przestana kupowac bondy USA(za cos trzeba odbudowa Japonie czy "przekupic" demonstrantow w Arabii Saudyjskiej)i FED chyba jednak zrobi QE3-to bedzie KONIEC.

    OdpowiedzUsuń
  6. @slav
    Cukier to temat zastępczy, a dzieja sie ciekawsze rzeczy, bo nie mówi sie o naszej wpisowej do klubu "17"

    W zasadzie nie ma się czym chwalić. Przystąpienie do klubu 17 = Nowa Generalna Gubernia;-) W sumie po wnuczku dziadka z Wermachtu trudno się było czego innego spodziewać;-) Niemcy właśnie w ten sposób tworzą sobie zaplecze dla robotników przymusowych, tfu tymczasowych;-) dla swojej gospodarki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zreszta apropo spekuly to na poczatku marca czytalem iz od poczatku 2011 na rynkach towarowych(zywnosc)"kupiono" i "sprzedano" 70-krotnosc tegorocznych zbiorow.Czyli rocznie to by bylo jakies 400-krotnosc czyli znaczy sie ze na rynkach towarowych(zwynosc w tym wypadku)99.75% obrotow to SPEKULA.No "super" po prostu-a wystarczyloby zeby wprowadzic zasade iz za kupnem i sprzedaza idzie FIZYCZNA dostawa i odbior aby te spekule wyliminowac w 99% i ceny spadlyby o polowe.
    Ale tak to jest jak sie ma lichwiarska gospodarke w ktorej wirtualne zyski bankow sa wazniejsze niz realne zyski reszty gospodarki.Widac kto skubie a kto jest skubanym(cytujac cynika9 choc niekoniecznie zgodnie z JEGO zamierzeniem i wola;))

    OdpowiedzUsuń
  8. "Zreszta apropo spekuly to na poczatku marca czytalem iz od poczatku 2011 na rynkach towarowych(zywnosc)"kupiono" i "sprzedano" 70-krotnosc tegorocznych zbiorow"
    Chodziło o zapewnienie płynności na giełdach:)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm...
    alkohol też surowiec. Ostatnio pytałem w społem. Pół litra spirytusu kosztuje tam ok 48 zł. Bardzo mnie interesuje kiedy zdrożeje.
    No i czy zdrożeją słodycze?, czekolady nadziewane truskawkami, ciepłe bułki ze świeżą kruszonką, gazowane napoje słodki typu oranżada, i wina, z cukru produkowane...?

    OdpowiedzUsuń
  10. A gówno prawda, Panowie...
    Skoro cukier produkują obecnie w Polsce "obcojęzyczne" koncerny - czego się spodziewacie ??? Niewidzialnej ( czyli nikt jej obecnie nie widzi - z duchem czasu idźmy :)) - ręki rynku ? Panranoja... Skoro cukier z trzciny cukrowej jest tańszy od rzepaku - skoro w UE mamy limity - i skoro UE uczestniczy w "wolnym handlu" - absurd totalny - chyba że jakiś "korwinista" widzi sens w zaiste zupełnie bezkosztowym przekazaniu technologii do Chin... ONI skopiują wszystko... A efekty... Obecnie widzimy dopiero "początek efektów"... Idioci od "JKM"...

    Fiufiu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ktoś się poczuł "urażony" - sorki ( najzwyczajniej mam dosyć "polskiego dobrobytu" )...
    Fiufiu

    OdpowiedzUsuń
  12. @Anonimowy

    A kto tu wierzy w "niewidzialna reke rynku"?
    Wiadomo iz kapital wbrew wierzeniom libertarian ma narodowosc co mozna latwo zauwazyc chocby podczas obecnego kryzysu(ze nie wspomne o latach "polskiej transformacji").To zreszta dosc OCZYWISTE jesli sobie uswiadomimy iz najwieksza i NAJPEWNIEJSZA kasa jest na styku panstwo-sektor prywatny a skoro tak to powoduje to powstanie polityczno-ekonomicznych sitw i klik dla ktorych aspekt polityczny inwestycji jest rownie istotny jak ekonomiczny(to stad Francuzi tak chetnie wspieraja Airbusa a USA Boeinga itp itd).Ale to oczywista oczywistosc ktorej zreszta wyznawcy JKM i tak NIGDY nie zauwaza chyba ze z korwinizmu wyrosna co sie czasem zdarza bo korwinizm(jak i socjalizm)to choroby wieku mlodzienczego(ot wiek buntu i naprawiania swiata).
    Tak kochana przez JKM niewidzialna reka i beznarodowosc kapitalu to tylko mit dla maluczkich-kiedys to moze i byla prawda ale dzisiaj niemal w kazdej dziedzinie mamy oligopole,kartele lub bezsens gaszczu panstwowych regulacji.Ale to takze dosc oczywiste jesli bedziemy pamietac iz wedle naszej najlepszej wiedzy czlowiek to NIE homo economicus ale RACZEJ homo politicus(tak wiec pieniadze to w wiekszosci przypadkow nie cel a"tylko" narzedzie do zdobycia wiekszej wladzy,ladniejszych kobiet czy lepszej okowity itp itd).Socjobiologia sie klania ale tej korwinisci tez nie znaja.

    OdpowiedzUsuń
  13. @piotr34
    "od poczatku 2011 na rynkach towarowych(zywnosc)"kupiono" i "sprzedano" 70-krotnosc tegorocznych zbiorow."

    nie bój, nie bój - jeszcze trochę Fukushima popracuje, trochę plutonu, cezu i strontu spadnie na matke Ziemię, a żywność w panice wykupywana z okresem wytworzenia przed awarii spowoduje wzrost jej ceny i tym samych ratunek dla inwestorów, zresztą sam dodatkowy import do skażanej właśnie Japonii zwiększy popyt.

    OdpowiedzUsuń
  14. @slav @cedric

    Jak dla mnie to temat Fukushimy na razie sie konczy(krotkoterminowo).NA RAZIE nic z niego nie wyniklo(oprocz strachu)-nawet gieldy sa juz na poziomach sprzed awarii.Ale na dluzsza mete+obiecanki krola Arabii Saudyjskiej te dwie sprawy moga pograzyc obecny(bardzo oslabiony) system.Oni juz bondow USA nie kupia ani zbyt wiele akcji a to sprawi ze moze byc QE3 dla zapewnienia plynnosci na rynku.Dotychczas sadzilem iz juz kolejnego QE nie bedzie bo rosnace ceny surowcow zabijaly gospodarke i ciely zyski firm ale obecnie sytuacja sie ZMIENILA i QE3 moze byc a wtedy wszyscy na tej plynnosci poplyniemy i moze nawet bedzie ta slawetna hiperinflacja a nawet stagflacja.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ponizej troche o spekule na zywnosci

    http://tiny.pl/hd5zt
    http://tiny.pl/hd5z7

    W ogole to dosc dobra strona-wzglednie wywazona i w miare bezstronna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomyśleć że Polacy są tak testowani na wytrzymałość nie tylko odnośnie cukru ale przedewszystkim odnośnie rynku pracy-to cud że tolerujemy znęcanie się nad współobywatelami pozbawianymi systemowo pracy której owoce wzbogacały by nas wszystkich podnosząc nasz poziom egzystencji.

    OdpowiedzUsuń
  17. You... Anonimowy...
    Coraz bliżej "grecki wariant" w państwie polskim. I jedynie mam nadzieję, iż ani Ruscy, ani Jankesi nie potraktują naszego kraju jak: Węgier. Czech, Jugosławii, Iraku, Afganistanu, Libii... Na Polsce się przejadą...
    Ps Dość "Łukoilów" i innych "Shellów" - pora na Polskę właśnie. Pytanie pozostaje jedno - który z "wierchowki politycznej" dostrzeże potencjał nacji ??? Póki co jeden "wykazuje" - Jarosław Kaczyński. Jego brata już "zneutralizowali"... A jak będzie tylko "tusku do wyboru" ? Zastanowili się ?

    Kronikarz dziejów najnowszych

    OdpowiedzUsuń
  18. @piotr34
    troche o spekule na zywnosci

    Cena żywności będzie rosła i to jest fakt, z którym się nie dyskutuje;-) Wynika to tak naprawdę ze wzrostu cen nośników energii i z dodruku dolarów. W najbliższych latach jedno i drugie nie zostanie powstrzymane. Lidzie muszą sobie przypomnieć o ogródkach przydomowych;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. A czemu Premier w piątek mówił, że Polskę bailouty nic nie bedą kosztować, ale sie okazuje ,że to była prawda połowiczna. A cwaniaki czekają aż premier Finlandii wygra wybory wtedy mozna ogłosić niepopularne decyzje w czerwcu:
    http://forsal.pl/artykuly/499826,polska_tez_sie_zrzuci_na_dlugi_portugalii.html

    OdpowiedzUsuń
  20. @slav
    A czemu Premier w piątek mówił, że Polskę bailouty nic nie bedą kosztować

    Stwierdzenie "nic nie będą kosztować" u polityka oznacza, że on nic za to nie zapłaci z własnej kieszeni;-) Za wszystko inne zawsze buli poddany, tfu podatnik.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurczę, okazało się ,że w PL nie mamy już przewagi młodych, wykształconych , z wielkich miast, tylko niedouczonych:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Niedouczeni-zdecyduja-ws-elektrowni-atomowej-w-Polsce,wid,13263464,komentarz.html

    Jak to Salon zmienia klasyfikacje wyborców w zależności od potrzeb ;-) przecież niedawna przewaga młodych i wykształconych był wyraźnia w trakcie ostatnich wyborów, gdzie ich teraz wywiało ?, że pani Środa się lęka o wynik referendum. Czyżby zgłupieli z braku cukru w organiźmie?

    OdpowiedzUsuń
  22. @slav
    Czyżby zgłupieli z braku cukru w organiźmie?

    Organizm oczyszczony z cukru, a kieszeń z pieniedzy prowadzi do wzrostu rozsądku;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest oczywiste, ze slabe, praktycznie nie rzadzone panstwo, pilnuje interesow swych sasiadow.
    Bylo to oczywiste juz w momencie wejscia Polskidi EU.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP