niedziela, 13 marca 2011

Prawda i antysemityzm

Czytając kiedyś Cejrowskiego zapamiętałem jego uwagę odnośnie prawdy i antysemityzmu. Kiedy bowiem Michnik nakłamie, to ważniejsze jest przecież to, że ten Wielki Europejczyk raczył do nas przemówić, a nie taki drobiazg, że mu się przy okazji prawda omsknęła i nałgał jak pies. Dlatego właśnie nie wolno tego łgarstwa dostrzegać ani krytykować. Łgarstwo w takim przypadku ma być przysłonięte oświeconą postacią euroosoby towarzysza Michnika. Jemu wolno łgać nam zaś nie wolno tego dostrzegać, a jak kto będzie głupio uparty i czepialski, to wtedy właśnie zostanie antysemitą.-)

Prawda i antysemityzm wchodzi nam właśnie do emerytur, o których tak głośno ostatnio. ZUS, OFE, emerytura i te wspaniałe plaże z krągłymi kelnerkami roznoszącymi drinki z palemką to był tylko reklamowy miraż. Żadnych emerytur nie będzie, a przynajmniej nie będzie ich w obecnej postaci i za tą prawdę spokojnie mogę zostać antysemitą, a nawet i pedofilem;-) W końcu ani nie jestem Michnikiem, ani Kwaśniewskim, którzy dostali od samego rabina dyspensę zwalniającą z konieczności mówienia i pisania prawdy, podobną do tej jako otrzymał Giles Coren z Timesa, który napisał o wielkopiątkowej tradycji podpalania synagog z Żydami w środku, jaką podobno Polacy kultywowali w XIX wieku. Brytyjski regulator prasowy Press Complaints Comission skargę Polaków odrzucił, bo "była tylko to opinia". Idąc tym tropem pragnę wyrazić opinię iż rządząca Polską "elyta" z prezydentem i premierem na czele, utrwala zwyczaj oszukiwania, mataczenia, cenzurowania wypowiedzi obywateli, bicia i opluwania przeciwników politycznych a nawet mordowania, sadzania do więzień i psychuszek osób, które owej "etycie" podpadły, że o defraudacji publicznej własności nie wspomnę.-) Może pora pokazać, iż nie dla psa kiełbasa.

Czytając ostatnio filozofię Wolniewicza zauważyłem rzecz znamienną, i muszę tutaj zgodzić się zarówno z filozofem, jak i z Brunnerem, iż w swojej wiekszości neoliberałowie tajemnie wyznają idee komunizmu, które głoszą iż kapitalizm znosi wszelkie zróżnicowania narodowe. Tyle, że kiedyś to nazywało się internacjonalizmem, a teraz globalizmem;-) podobnie jak kiedyś zamordyzm nazywano powinnością klasową, a dzisiaj poprawnością polityczną;-) Gierkowskie przyzwolenie na złodziejstwo i korupcje przekształciło się wraz z transformacja systemu w tuskowszczyznę z jej ligą kolesiów, tfu, Platformą Obywatelską.-) Dodatkowo system prawny wchodzi ludziom w sumienie i zagląda, czy tam aby nie ma "mowy nienawiści";-) Cel tego jest jasny - stłamsić wolność słowa, a potem wolność sumienia. W tą linię doskonale się wpisują się OFE, które odbierają ludziom pieniądze pod pozorem wolności działania, gdy faktycznie ich zwolennicy, jak choćby Balcerowicz i Rybiński głoszą iż nie wolno dawać dobrowolności, emerytury muszą być przymusowe. Dobre i to, że chociaż gułagi przestały być przymusowe. OFE zdaje się być w zniewalaniu społeczeństw przy pomocy państwowego aparatu ucisku jedynie lżejszą formą stalinizmu;-)

Ostatnio Muller wygadał się, dlaczego sprzedał dom w Hamburgu. Otóż okazało się iż nienawidzi swojego sąsiada, za co może, zgodnie z postmodernistycznym prawem, zostać ukarany w trójnasób - raz, bo sąsiadem był Żydem, dwa, bo był czarnym z Etiopii, a trzy, bo miał piękną nastoletnią córkę w której kochała się cała okolica;-). Przy takim pomieszaniu pojęć nic dziwnego, że teraz ukończenie studiów, szczególnie humanistycznych, nie gwarantuje znalezienia dobrze płatnego zajęcia zgodnego z wykształceniem. Postmodernizm przekształcił myślącą inteligencję w potakujące zadufanym zachodnim durniom bezmyślne masy, tak, jakby w Polsce było zbyt mało rodzimych durniów i ludzi skłonnych im potakiwać;-) - Zachód to kultura - powiedział był kiedyś Stalin do Hitlera;-)  Jak mawiał Sołtys, durniów można uleczyć poprzez cykl szybkich kursów, np. szybki wzrost kursu franka szwajcarskiego i szybki wzrost notowań cukru;-) co wydaje się nieuchronne po 20 latach życia na kredyt. Zadufanych durniów leczyć się nie da - oni zmieniają poglądy równie szybko jak politycy. Zresztą, wolnym ludziom przysługuje prawo bycia chorymi i nieleczonymi - psychuszki zarezerwowali dla siebie komuniści, a obozy reedukacyjne faszyści.


15 komentarzy:

  1. marcin wiesmak

    "durniów można uleczyć poprzez cykl szybkich kursów, np. szybki wzrost kursu franka szwajcarskiego i szybki wzrost notowań cukru;-)"


    Obawiam sie ze to nie prawda :( Jedna ze sluchaczek SUPERSTACJI stwierdzila ze nawet jak bedzie 1kg po 10zl to i tak zaglosuje na Tuska.
    No coz, wartosc glupoty jest wprost proporcjonalna do cen cukru ;)
    Zastanawia mnie tylko fakt czy to fakycznie ludzie czy rezimowi dziennikarze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee tam. Nawet jak się ludzie przekonają że Tusk jest be, to co z tego? A bo to Kaczyński lepszy?

    OdpowiedzUsuń
  3. @Boska Wola:"A bo to Kaczyński lepszy? "

    Problem z JK jest taki, że na razie nie wiadomo czy lepszy. Rządził krótko i w trudnych warunkach. Dla mnie JK nie jest jeszcze "przegrany", jak cała chmara innych polityków. Ostatecznie zawsze mogę oddać głos na Kononowicza (którego się namówi na kandydowanie:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, widzę że zdenerwowałeś się, Klos.
    Spokojnie, to władza musi, a wyborca może.
    I zawsze jeszcze można pójść 10-go kwietnia pod Pałac Prezydencki i wyciągnąć stamtąd Namiestnika za uszy.
    Chyba że spier... li przed ludźmi wcześniej.
    Pierwsze co zrobił po objęciu urzędu, to sprawdził, czy lądowisko dla helikoptera na BBN jest sprawne.

    makpfi

    OdpowiedzUsuń
  5. Problemem jest to, że nawet skądinąd bardzo inteligentni ludzie wierzą, że:
    a) koniecznie muszą "oddać głos" (a niby z jakiego powodu..?)
    b) mogą ten głos oddać tylko albo na Tuska, albo na Kaczyńskiego.
    Jak to nie jest dowód intelektualnego niewolnictwa, to czego innego..?

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Boska Wola - system jest tak ustawiony, że można oddać głos na kogo się chce (tj. na tego kogo wybiorą władcy marionetek i uczynią zeń kandydata) a wygra i tak Kaczyński albo Tusk. Wiec co za różnica? Nieźle se tą ordynację wykombinowali.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezbyt czesto mam okazje zgodzic sie z notkami bez jakiejs rezerwacji. Tym razem jednak, moge tylko powiedziec, tak, wyglada na to ze sie zgadza co do joty...

    OdpowiedzUsuń
  8. @Boska Wola

    Nie doczytałeś w tekście;-) http://www.niedlapsakielbasa.pl/

    Nie mam pojęcia, czy to dobre rozwiązanie, ale lepsze jest jakieś nawet małe działanie od nicnierobienia;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. gość codzienny14 marca 2011 05:05

    Dyskujsa czy wolisz Tuska czy JK to jak dylemat czy lepiej złapać syfilisa czy tryperos vulgaris. Ja jako zdeklarowany antyklerykał i antymoher oddałem swój głos na JK (i nawet namówiłem do tego małżonkę). Wybrałem mniejsze zło. JK nie właziłby w dupę UE i USA tak intensywnie jak tuskowa banda. W polityce siedzę od prawie 20 lat, ale traktuję je jako nieszkodliwe hobby nie źródło dochodu (póki co mam same koszty tzn składki i dojazdy). JK źle rozegrał ostatnie dwa tygodnie kampanii. Wręcz fatalnie. Wiedziałem już wtedy że przegrał. Nie lubię JK tak jak nie trawiłem jego brata, ale zadziałał instynkt samozachowawczy. JK miał zagrać na "pozytywnym nacjonaliźmie" i na "kontynuowaniu dzieła brata". Poszedł w umizgi do SLD i nietrafione prztyczki w PO. PiS to absolutnie nie moja opcja ale spieprzyli sprawę. Sprawa smoleńska medialnie już się wypaliła i tą kartą juz ponownie zagrać nie dadzą rady.

    OdpowiedzUsuń
  10. Głosowanie na jakąkolwiek partię spoza parlamentu - to chyba najlepsze wyjście.

    OdpowiedzUsuń
  11. hans gdzie obiecany wpis o inwestycjach dla ludzi biednych?

    OdpowiedzUsuń
  12. Sposób patrzenia zależy od punktu siedzenia - prawda stara jak świat.
    Mieszanie do tego OFE ma się jak pięść do nosa.
    W przeciwieństwie do głoszonych opinii uważam, ze OFE są ok, gdyby pobierały prowizje od zysku,a nie od tego, ze coś dostali dzięki ustawie.
    Nasze emerytury w rękach polityków (w końcu oni rządzą skarbem państwa) to z gruntu przegrana opcja, chyba że się jest w związkach zawodowych jakichś krzykaczy.
    Dlatego uważam, że i Rybiński i Balcerowicz broniąc OFE czynią to w słusznej sprawie.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Lewczuk
    OFE są ok, gdyby pobierały prowizje od zysku

    OFE byłyby jeszcze bardziej OK, gdyby nikt nie musiał do nich obowiązkowo się zapisywać i kasę z pośrednictwem ZUS tam przelewać;-) Tyle, że wtedy to już nie byłyby OFE, ale fundusze inwestycyjne i o haraczu z podatników musiały by te firmy zapomnieć.

    Rybiński i Balcerowicz broniąc OFE czynią to w słusznej sprawie
    Jeśli ich prywatę można nazwać "słuszną sprawą"

    OdpowiedzUsuń
  14. Wymienianie nazwisk Balcerowicza i Rybińskiego jako orędowników słusznej sprawy jest takim samym taktem jak wyróżnienie pedofila jako największego przyjaciela dzieci. ADAM

    OdpowiedzUsuń
  15. @ Hans
    Rybiński i Balcerowicz broniąc OFE czynią to w słusznej sprawie
    Jeśli ich prywatę można nazwać "słuszną sprawą"

    A o jakiej prywacie mówisz? Bo szczerze mówiąc dopatrzeć się nie mogę.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP