poniedziałek, 16 maja 2011

Niepotrzebna logika

Siedliśmy ze Stirlitzem na werandzie, a na stoliku dymił się stary, węglowy samowar. Czekając na "czaj" wypiliśmy po kilka łyków krupniczku, po czy jak na koneserów przystało przeszliśmy na jałowcówkę, ale bez toniku. Samowar zagwizdał i Stirlitz radzieckim zwyczajem nalał herbatę do szklanek "musztardówek". Cukru na stole nie było, ale ani do silosu, ani do kredensu nikomu nie chciało się pójść. Zamieszałem w szklance i spróbowałem. Herbata nic a nic nie stała się słodsza. Stirlitz popatrzył na mnie i zauważył, że zaczyna cechować mnie brak logiki - Pewnie w szkole nie uczyli?! - zaśmiał się głucho. - No tak - pomyślałem - nie uczyli i nadal nie uczą - Władzy byłoby nie w smak, gdyby młodzi zamiast tańców z gwiazdami na stadionach zaczęli nagle spostrzegać nielogiczne, żeby nie powiedzieć głupie, działania władzy. Żadna władza strzelać sobie w stopę nie chce, a przy tym każdy pamięta, że komunę obalili wykształceni w tej komunie obywatele. Dlatego teraz władza zamiast kształcić obywateli reformuje szkolnictwo - miesza i miesza, jak ja w herbacie, ale herbata nadal jest gorzka;-)

Przepiłem łyczkiem jałowcówki i zastanowiłem się. Tak na logikę działania władzy są niekorzystne dla społeczeństwa, ot choćby owego guru od licznika długu, Balcerowicza. W 1991 roku, na początku prywatyzacji, w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze, a dług publiczny wynosił wtedy około 65 mld zł i w tym samym roku sprzedaliśmy majątek za około 1,5 mld zł. W latach 2000-2001 protestujący przeciwko ograniczaniu OFE, miszcz Leszek Balcerowicz, posiadał znaczący wpływ na politykę gospodarczą i z prywatyzacji wycisnął około 30 mld zł, ale dług, zamiast zmaleć wzrósł do około 315 miliardów złotych. W latach 2009-2010 za gospodarkę zabrał się inny "liberał", Donald Tusk i na gospodarkę spadł prywatyzacyjny Grad, Aleksander zresztą;-) Po sprzedaży majątku narodowego za około 30 miliardów złotych dług publiczny ... wzrósł do 800 miliardów. Najprawdopodobniej w Polsce wzrost długu napędzany jest prywatyzacją;-) Pewnie przy nacjonalizacji dług publiczny będzie spadać;-) ale wtedy mogłoby dojść również do spadku PKB. Stirlitz popatrzył na mnie, też napił się jałowcówki przy okazji stwierdzając, że celem gospodarki nie jest wzrost PKB, ani nawet wzrost bogactwa, ale możliwość realizowania wolnej woli człowieka. Tutaj wymownie spojrzał na widoczne w oddali silosy pełne cukru - No tak - pomyślałem - cóż Sołtysowi by przyszło po wzroście PKB albo nawet i bogactwa, gdyby on nie mógł owego cukru sprzedać, dać świniom albo drożdży dokarmić, a potem przepędzić na hektolitry bimbru. W końcu ludzie maja różne hobby - jedni hodują chomiki, a inni drożdże;-) Bimber można potem sprzedać, ale też można zwołać cała wieś na hulanki. W końcu to tylko kilka hektolitrów;-)

Włączyłem radio. Muzyka nagle ucichła i ogłaszać zaczęli, że oto nadeszła pora na zgodę narodową w sprawie "kiboli", bo oto siła wyższa oświeciła nasze Słońce Peru i ten zdecydował się poprzeć wniesiony przez PIS projekt o ostrzach. Gdy ustawa przejdzie przez Sejm, pomimo negatywnej opinii Trybunału Konstytucyjnego, to od tej pory ostrze dłuższe niż 8 cm ma w miejscu publicznym stawać się bronią;-) Już oczyma wyobraźni widziałem Sołtysa ściganego po polach przez naszą rodzima milicję i UB, tfu policję i urzędników za noszenie kosy. W końcu kosę można postawić na sztorc, a potem buntować się przeciwko legalnej władzy;-) Jeszcze kibicom przyjdzie do głowy taki pomysł z kosami w rocznice insurekcji kościuszkowskiej;-)

- Znowu inflacja wzrosła - przerwał mi rozmyślania Stirlitz. - No tak - pomyślałem. Dziwne to jakoś. NBP podał, iż w ubiegłym roku nastąpił wzrost masy pieniężnej o około 8.5%, a teraz dziwi się, że przy wzroście PKB ~4% inflacja wzrosła do 4.5%;-) Zastanawiam się, czy zdziwi ich również wzrost inflacji w przyszłym roku, skoro planowany wzrost masy pieniężnej ma w tym roku sięgnąć 12-15%;-) Zdaje mi się, że nie tylko w szkole, ale i w NBP logika jest niepotrzebna. Teraz, pomimo drukowania dla rządu pieniędzy poprzez BGK, NBP podniósł stopy procentowe, zapewne licząc na napływ kapitału spekulacyjnego. Jesienią tego roku lub wiosną następnego zapewne znów nastąpi w NBP zdziwienie, dlaczego to złoty złoty się osłabił a inflacja wzrosła.-) I tak to nie tylko w Nowym Jorku dymają nas bankierzy. Wprawdzie nie dymają nas Straussem, tylko Belką, ale na mój gust, to będzie Polaków jeszcze bardziej bolało.-)



25 komentarzy:

  1. "komunę obalili wykształceni w tej komunie obywatele"

    Polemizowałbym. Komunę obalili Lech Wałęsa, Ronald Reagan i Jan Paweł II.

    To jest wersja oficjalna.

    Wersja nieoficjalna: komuna upadła. Na cztery łapy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. @mental

    Celna uwaga, też się nie zgadzam z tym stwierdzeniem bo w końcu chodziło np o postulany (podniesienie płacy robotnikom itd)

    @hans
    Takie sprawy jak sprawa DSK to idealny papierek lakmusowy. Typowe podejście wielu blogerów, czy goldbugów idealnie bowiem pokazuje ich skrzywienie i ślepotę. Rozumiem że bankier to "nieczłowiek", i nic co ludzkie jest mu obce. Rozumiem że normalni ludzie nie zdradzają, nie mają romansów a małżeństwa się nie rozpadają.

    Niestety takie komentarze, tych blogerów, wskazują na ich WYSOKI nieobiektywizm. Zresztą, może być to działanie celowe bo skierowane do konkretnej grupy osób które oficjalnie bardzo nie lubią bankierów i ludzi z branży finansowej. Coś jak "łowienie Żydów" za hitlera, muszą fiknąć i koniec, tym gorzej dla argumentów. Niestety. Buduje się niby " prawdziwe portale, serwisy blogi, które pokażą prawdę" a niestety buduje się niby coś nowego na bazie dużej ilości fałszu.

    To taka uwaga ogólna do wielu blogów, nie tylko tutaj.

    I żeby nie było - piszę to z przykrością.

    pzdr,
    SiP

    OdpowiedzUsuń
  4. Komunę obalił Tw Bolek ,o proszę jak można się dużo dowiedzieć może jeszcze przyczynili się Rosjanie+Jaruzelski ?

    OdpowiedzUsuń
  5. @SiP
    Rozumiem że bankier to "nieczłowiek", i nic co ludzkie jest mu obce. Rozumiem że normalni ludzie nie zdradzają, nie mają romansów a małżeństwa się nie rozpadają.

    Ależ bankier to też człowiek;-) Tutaj słowo "dymać" zostało użyte w przenośni, tak jak w przenośni używało się kiedyś słowa "pracować" w stosunku do zomowców;-) Zauważ, iż i w jednym i w drugim przypadku problemem nie jest zupełna bezużyteczność obu grup zawodowych, ale ich "niczym nieuzasadniony rozrost", o czym było wspomniane w poprzednim wpisie. Nie wiem, czy widzisz tutaj pewne podobieństwo pomiędzy bankierem czyniącym "dzieło boże" a zomowcem pałującym nieposłuszny ludek. Jeden i drugi niesamowicie się meczą, ale pożytku dla ogółu społeczeństwa z tego niewiele;-)

    I żeby nie było - piszę to z przykrością
    Aby było Ci lżej pisać proponuję abyś golnął sobie lub zapalił skręta przed pisaniem;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Hans
    "Bimber można potem sprzedać, ale też można zwołać cała wieś na hulanki. W końcu to tylko kilka hektolitrów;-)"

    Jest to mozliwe obecnie wreszcie legalnie nawet bez akcyzy i zakładania firmy, tylko trzeba będzie się postarać o recepturę na bimber posiadający walory organoleptyczne miodu pitnego i obniżyć pewnie trochę procentowość no i kasa gra:

    http://forsal.pl/artykuly/513863,sejm_polscy_rolnicy_beda_mogli_sprzedawac_produkowane_przez_siebie_wino.html

    czy Ty Hans nie jestes przypadkiem udziałowcem lobby domowych producentów win i miodów pitnych ? ;-) wreszcie coś pożytecznego władza uchwala - legalizacja marychy no i domowych wyrobów niekoniecznie bezalkoholowych.

    OdpowiedzUsuń
  7. @mental
    Komunę obalili Lech Wałęsa, Ronald Reagan i Jan Paweł II.

    Takich dwóch, jak ich trzech, to nie ma ani jednego;-) Ja jako człowiek bez poszanowania autorytetów, bezpaństwowiec i bezbożnik zastanawiam się, czy ilość "wdzięcznych" za taki sposób uwolnienia od komunizmu rośnie, czy maleje?

    OdpowiedzUsuń
  8. @slav
    Ty Hans nie jestes przypadkiem udziałowcem lobby
    Stałem się po odwiedzinach w jednym z zakładów gorzelnianych we Francji, gdzie wódkę wytwarzano ze śmieci;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaraz,zaraz a PO CO komu nauka logiki?Albo historia czy filozofia czy socjotechnika?Jeszcze by sie ludziska zorientowali ze to wszystko pic na wode i wyglada zupelnie jak Rzym przed upadkiem.A tak zyja sobie na "zielonej wyspie" i git.Umiejetnosc klikania pilotem od TV @Hans to jest na dzisiaj "wazne"-UMIEJETNOSC KLIKANIA PILOTEM(w koncu NIE mozna przegapic kolejnego programu Kuby Wojewodzkiego czy "tupania na czyms tam").

    @Sip
    Wiesz a ja od Wielkiego Pana Bankiera,Wyroczni Rynkowej,Wykonujacego Dzielo Boskie etc.etc.etc.wymagam nieco wyzszych standardow niz od pana Henia z palarni(nie urazajac pana Henia).Zreszta od premiera(czy to "zielonej wyspy" czy jakiegokolwiek innego)albo
    prezydenta tez wymagam wiecej-to samo
    od ministrow czy KAZDEJ innej POSTACI PUBLICZNEJ.Nienormalny jakis jestem czy co?

    P.S.Chyba go na "pomoc" z odpowiedniej agencji stac czyz nie?Ja rozumiem ze chcial zaoszczedzic(w koncu kryzys mamy)-wielce to "chwalebne" ale nawet oszczednosci maja swoje granice.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rząd i bankierzy jak wszystkim wiadomo sami sie potrafią wyżywić-w końcu to ta sama kasta. Adolf

    OdpowiedzUsuń
  11. SIPie...
    Wracaj na swój blog dla uwierzytelnionych wyznawców spadków i wzrostów. Sam tak określiłeł swoją przyszłość blogerską - i niech tak pozostanie.
    Nie pouczaj Hansa - który najzwyczajniej jest bardziej inteligentny w kwestii "blogosfery".
    Żegnam ozięble - na mnie "Nowa Prawica" nie działa - chyba, że jak płachta na byka.

    Pijak Balcerek

    OdpowiedzUsuń
  12. @Anonimowy Pijak Balcerek
    Wracaj na swój blog dla uwierzytelnionych wyznawców spadków i wzrostów.

    Pragnąłbym zauważyć, że jak na razie każdy ma prawo wierzyć w co chce, a nawet mieć swoich wyznawców.-) Świat byłby niepełen, gdyby nie istnieli ludzie, którzy się różnią od nas. Ponadto wydaje mi się, iż wyganiasz SiPa nie ze swojego bloga;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. marcin wiesmak

    A ja jeszcze wroce na tematy kibicowskie.

    - Wczoraj mojemu bratu ( kibicowi Lecha Poznan ) oswiadczam iz nasza kochana wladza bedzie zakazywala nosic szalikow na twarzy. Co on na to?

    - Zasmial sie gleboko. I mowi: trudno, bedziemy twarze malowac w barwy klubowe przed meczem :DD

    OdpowiedzUsuń
  14. A tak w ogole to jego nie pierwszy wybryk.

    http://tiny.pl/hfgv1

    Sprawa jest wiec jak to kiedys mowiono rozwojowa.

    OdpowiedzUsuń
  15. @HansKlos

    "Takich dwóch, jak ich trzech, to nie ma ani jednego;-) Ja jako człowiek bez poszanowania autorytetów, bezpaństwowiec i bezbożnik zastanawiam się, czy ilość "wdzięcznych" za taki sposób uwolnienia od komunizmu rośnie, czy maleje? "

    Hans, ale ja to żartem pisałem. Ty też sobie golnij jednego albo zapal ziółko przed odpowiadaniem na moje wpisy :) Każde państwo ma swój zakłamany mit założycielski dopasowany do sposobu rozumowaniu plebsu. USA mają wojnę secesyjną, która jak wiadomo toczyła się o "wyzwolenie czarnuchów", Francuzi mają rewolucję francuską, a Polaczki mają Bolka na płocie. Wszystkie te mity podtrzymywane są przez państwowy system indoktrynacji, zwany roboczo szkolnictwem. A jak przytomnie zauważył Tocqueville - "Zadaniem szkół publicznych jest kształcić w umysłach obywateli cnotliwe oddanie swemu rządowi".

    OdpowiedzUsuń
  16. Hansie...
    Jakoś tak podejrzewałem, że tak to będzie - ja jedynie powiedziałem, co sądzę o SIPie i jego blogu dla "zalogowanych" - prawdziwa "elyta elyty". Z sensem Twojej wypowiedzi się zgadzam - masz rację, aczkolwiek mój post potraktuj li tylko jako wyraz odrazy dla SiPa-bloggera. Chce gadać na Twoim forum - Twoja sprawa.

    Pzdr Hansie.

    OdpowiedzUsuń
  17. @Hans
    "Pragnąłbym zauważyć, że jak na razie każdy ma prawo wierzyć w co chce, a nawet mieć swoich wyznawców.-)"
    pieknę! :D

    kosy, scyzoryki....
    a co z zaostrzonymi prętami żebrowanymi 5kami, 10kami? z ostrzami jak strzała?
    Co z żyletkami? i mocnymi metalowymi linkami?
    nożyczkami na pół popsutymi?
    Brzytwa to też nóż?
    są jeszcze śrubowkręty i brzeszoty oraz małe piły, mechaniczne również ;-)
    Jak również srebrne monety z rantem spiłowanym na ostro, na obronę przed czarnymi znaczy diabłem ;-)

    tyle pytań... tak mało odpowiedzi w ustawach... za mało ustaw... :(

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. errata:
    gtz pisze...

    @Hans
    "Pragnąłbym zauważyć, że jak na razie każdy ma prawo wierzyć w co chce, a nawet mieć swoich wyznawców.-)"
    pieknę! :D

    -> piękne! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. @gtz
    srebrne monety z rantem spiłowanym na ostro

    Szkoda srebra. Osikowy kołek zakończony na ostro zdaje się być równie skuteczny;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. @Hans
    w sumie racja :-)
    Co więcej, czytając: http://pl.wikipedia.org/wiki/Osika ma jeszcze inne bardzo cenne zastosowania:
    "Używana jest do rekultywacji hałd i wyrobisk." - więc może nada się do rekultywacji terenów po gazie głupkowym? ;-)
    zwłaszcza, że: "Drewno używane jest do wyrobu zapałek," - a zapałki do gazu potrzebne ;-)
    a "Jako materiał opałowy ma średnią wartość energetyczną." ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Białoruś w Białymstoku!

    http://pilkarskiekomentarze.com/?p=8075

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam.

    Autor po mistrzowsku opanował sztukę pisania o rzeczach trrudnych w sposób satyryczny. Należą się słowa uznania.

    Nie kumam jednak dlaczego wzrost stóp procentowych miałby osłabić złotego i zwiększyć inflację? Czy chodzi o to, że wzrost money supply jest czynnykiem znaczenie wyższej rangi niż stopy procentowe?

    Jesli to możliwę proszę o wytłumaczenie.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. @Anonimowy
    dlaczego wzrost stóp procentowych miałby osłabić złotego i zwiększyć inflację

    Po pierwsze primo, nie jesteśmy USA i nie mozemy bezkarnie powiekszać sobie limitu zadłużenia. Z definicji, the money supply is the total amount of money available in an economy at a particular point in time, czyli całość pieniądza w gospodarce. Podwyższenie stóp procentowych spowoduje napływ spekulacyjnego kapitału, który będzie zamieniany na złote (powiększenie "money supply"). Część pieniędzy wymienione zostanie w NBP (emisja pieniądza -> wzrost inflacji) a część na rynku (wzmocnienie złotego). W wyniku wzmocnienia się złotego statystyki będą wygladać lepiej, ale gospodarka będzie miec się gorzej. Wzrośnie deficyt wymiany handlowej, a ten deficyt można zredukować jedynie poprzez wzrost eksportu (którego opłacalność spadnie wraz ze wzmocnieniem sie złotego) albo poprzez zadłużanie sie za granicą (co ma swoje granice). Wzrost zadłużenia i osłabienie gospodarki spowodują, iż kapitał spekulacyjny po okresie 6-12 miesiecy "ucieknie" z Polski, powodując dewaluację złotego. Ucieczka tego kapitału spowoduje wzrost oprocentowania zagranicznych pożyczek dla Polski, a więc i dalsze osłabienie złotego. Skutek to wzrost cen paliw, transportu i żywności (np cukru sprowadzanego zza granicy;- oraz tej, którą teraz będzie sie opłacać w większej ilości sprzedawać za granicę), wzrost niewypłacalności firm i ludzi zadłuzonych w walutach obcych, itp.

    Pieniądza wypuszczonego raz na rynek nie tak łatwo się pozbyć;-) NBP mógłby przeciwdziałać temu procesowi podnosząc rezerwy obowiązkowe dla banków, zamiast oprocentowania ale jestem jakoś dziwnie pewien, że tego nie zrobi.-) Z kolei zagospodarowanie pieniądza w wyniku wzrostu PKB też ma swoje granice;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. "(...) wzrost money supply jest czynnykiem (...)", można też bardziej po polsku - wzrost podaży pieniądza :)

    OdpowiedzUsuń
  25. przeleciałem w oryginale wszystkie Firefly, Battlestar Galactica, Stargate Universe...

    no to ja chyba wiem co to po amerykansku znaczy money supply

    bez stresu paniko

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP