środa, 18 maja 2011

Srebro na trofy

Sołtys usiadł na zydlu i jednym uchem słuchał radia. - Coś mi się zdaje - zagadnął - że ta cała unia monetarna to zbiorowisko bankrutów. Teraz bankrutom daje sie nowe kredyty, tylko jak ktoś, kto nie ma pieniedzy na bieżace wydatki i przejadł wszystkie swoje oszczędności ma spłacić swoje stare długi i jeszcze te nowe!? - zapytał. - No tak! - pomyślałem - Współczesne leczenie bankrtutów kredytami przypomina bardzo średniowieczną medycynę, kiedy to choremu upuszczano krwi.-) Stosując identyczne miary do Grecji i do USA, można stwierdzić, że w zasadzie Stany Zjednoczone są takim samym bankrutem, ale jadą jeszcze na całkiem przyzwoitej opinii, mówiacej, ze oddaja kasę. Teraz trwa tam cyrk, który zakończy się tradycyjnie - podniesieniem limitu zadłużenia. Będziemy mieli kolejne QEx, kolejne parowanie wartości z dolara i nadchodzące rzeczywiste bankructwo USA, co zapewne wykorzystane zostanie do wypłukania naiwniakom ich kieszeni. Giełda jeszcze ma spore możliwości spadku i zapewne niejednemu proces oczyszczania kieszeni przyspieszy;-) W tej sytuacji fizyczny kruszec może posłużyć jako zabezpieczenie zabezpieczenia wartości kapitału i ochrona przed inflacją. Jestem optymistą, ale wyglada na to, że w stosunkowo niedalekiej przyszłości szykuje się jakaś malutka zwałka, takie małe ekonomiczne tsunami, albo i armageddon;-). Wybuchające coraz częściej z błahych powodów wojny surowcowe są tego dobitnym przykładem. Lepiej juz było, chociaż mało kto to zauważył;-)

Kiedyś, grosz praski był stosunkowo drobną monetą, której waga wynosiła 3,78 g. Monetą znacznej wartosci był talar ważacy 27,5 grama, bity, podobnie jak grosz, ze srebra. Srebro jest  nazywane zlotem biednych, bo podobno każdegy może mieć kilka groszy, ba nawet wypada mieć jakiś grosz przy duszy, aby móc spokojnie dokonać żywota i przejść na drugą stronę;-) Do niedawna uncja srebra to był wydatek 60-70 złotych, teraz, po spadkach jego cena oscyluje wokół 95-100 złotych (plus VAT, oczywiście;-)  Doszło nawet do tego, że zaczęto podrabiać srebrne monety. Z kolei firmy bijace monety zaczynają bić ze srebra coraz niższe nominały, 1/2, 1/4, 1/10. Można by rzec, że wracają talary (pełne uncje srebra) i gdy dojdziemy do nominału 1/30, to wrócą grosze;-). 

Sołtys wstał z zydla, rozejrzał się, podniósł czapkę i podrapał po głowie. - Najważniejsze, to aby mieć co do gara włożyć, no ... i mieć się z kim napić - dodał i poszedł do wiaty majstrowac coś przy ciagniku. Zastanowiłem się. Może teraz lepiej wartość srebra mierzyć trofą?  W końcu oszczędzanie to odłożona konsumpcja w czasie.-)

34 komentarze:

  1. Problem glowny to to, ze wszystkie manipulacje monetarne a glownie stosowana obecnie dewaluacja daja tylko zludzenie, ze cos zostalo zrobione. Np USA od czasow Obamy powaznie zmniejszyla swoj realny (w zlocie) deficyt handlu zagranicznego czy deficyt budzetowy. To wszystko odbylo sie kosztem oszczednosci ludnosci oraz nabijania wierzycieli w butelke. Nic jednak sie nie robi aby zwiekszyc przychody podatkowe czy inne w wyniku powrotu produkcji na teren panstwa. A bez tego deficyt bedzie wieczny. Kiedy sprowadza sie towary, ktore mozna by wytwarzac na wlasnym terenie to faktycznie zyje sie na kredyt.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Bobola, a to ciekawe. Ja na przykład nie wytwarzam żadnych towarów, a nie utrzymuję ciągłego deficytu. Ba! Mam spore oszczędności - czyli nadwyżkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. @panika2008, Bobola
    Ja na przykład nie wytwarzam żadnych towarów

    Bo Ty jesteś co najwyżej Państwo, a nie państwo;-)

    Bobola ma racje, gdyż długookresowo import towarów i usług powinien być równoważony eksportem. Gdy nie jest, to następuje zadłużanie się. Doskonałym tego przykładem jest Polska, która od 1990 roku ma permanentny deficyt handlowy. O ile taka sytuacja może trwać dłużej (ale nie wiecznie;-) w przypadku emitenta waluty rezerwowej, to w przypadku Polski jest to droga donikąd, o czym zapewne przekonamy się niezadługo. Oczywistym jest, że "reset" odbędzie się kosztem obywateli, bo, jak mawiał Urban, "władza wyżywi się sama".

    OdpowiedzUsuń
  4. gość codzienny18 maja 2011 09:03

    Jeśli jestem państwem (nie Państwem), które jedyne c produkuje to toporne sztabki i blaszki z własnego wydobywanego na miejscu sreberka, to mogę sobie odpuścić produkowanie czegokolwiek innego, nawet banknotów. Co nie znaczy, że nie mogę nadwyżek inwestować np w odnawialne źródła energii. Arabowie za forsę z ropy stawiają sobie sztuczne wyspy i śnieżne góry na pustyni. A mogliby nabudować farm wiatrowych i solarnych, i gdy kurek z ropą nagle wyschnie nadal sprzedać energię (zamiast chemicznej od razu elektryczną) bez uszczerbku dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. @gość codzienny
    Co nie znaczy, że nie mogę nadwyżek inwestować

    Inwestować trzeba zawsze, czasami również z kredytu. Tyle, że w Polsce inwestycji publicznych jest coraz mniej, a zadłużenie coraz większe i tutaj jest problem.

    Arabowie za forsę z ropy stawiają sobie sztuczne wyspy i śnieżne góry na pustyni. A mogliby nabudować farm wiatrowych i solarnych

    I jak się im ropa skończy, to znów przesiądą się na wielbłądy i wrócą do wędrowania po pustyni;-) Obawiam się, że wtedy mogą zawędrować zbyt daleko na północ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. @gość codzienny
    Arabowie już to robią. Dają stypendia studentom energetyki odnawialnej na uczelniach w UE i rok stażu u nich.
    Kurczę w co zamienić te złotówki?
    Albo co z nimi zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  7. @HK, a co stoi na przeszkodzie, żeby import usług i towarów był bilansowany eksportem usług? Że można - powtarzam - ja dowodem :)

    To nie średniowiecze, jest trochę więcej rzeczy do wytworzenia i przehandlowania, niż zboże, gorzała, cegły i relikwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. @panika2008
    a co stoi na przeszkodzie, żeby import usług i towarów był bilansowany eksportem usług?

    W zasadzie nic;-) Korynt z tego słynął onegdaj w Grecji. Skończyło się, kiedy nadszedł czas wojen i usługi trzeba było świadczyć gratis;-)

    To nie średniowiecze, jest trochę więcej rzeczy do wytworzenia i przehandlowania

    Trochę więcej, ale nie za dużo;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. marcin wiesmak


    W zasadzie nic;-) Korynt z tego słynął onegdaj w Grecji. Skończyło się, kiedy nadszedł czas wojen i usługi trzeba było świadczyć gratis;-)


    Co sie dziwic. Tak zostali wychowani, nauczeni niewolnicy. D... kosztuje tylko kostke mydla.

    OdpowiedzUsuń
  10. Panika to typowy przykład (u)sługi,chce budować siłę gospodarki za pomocą montowni,sieci skupu surowców wtórnych,mnożenia nowych biur rachunkowych,szkół nauki jazdy itd.Tylko że biurokracja i usługi prywatne istniejące dzięki przepisom biurokracji państwowej to taka sama zaraza a przyszłość z montownia długopisów lub samochodów będzie marna. Adam

    OdpowiedzUsuń
  11. "W tej sytuacji fizyczny kruszec może posłużyć jako zabezpieczenie zabezpieczenia wartości kapitału i ochrona przed inflacją."
    No cóż, jest być może coś jeszcze innego oprócz srebra i złota jako przechowanie kapitału w postaci pieniędzy: Bitcoin (BTC). Srebra i złota nie można dodrukować, a BTC też nie, bo opiera się na twierdzeniach matematycznych (które jak są udowodnione, to tym samym nie do obalenia, nawet na końcu Wszechświata i poza końcem świata).

    OdpowiedzUsuń
  12. Pan prof. Bobola to ma wiarę jakiej nie powstydził by się niejeden biskup.Ja w przeciwieństwie do pana nie widzę możliwości likwidacji deficytu bez likwidacji "koryta" dokładnie jak JKM ,po prostu ile tych pieniędzy by nie było i o ile by nie wzrosły wpływy.....mało,mało. ADOLF

    OdpowiedzUsuń
  13. @adam, nie rozumiem. Że co, zarabiam powiedzmy (nie zarabiam, ale powiedzmy) 20 tys/mc jako prezes firmy i dla idei mam przeskoczyć do pracy w przemyśle (nie montowni, no to nie wiem - może wydobycie rudy żelaza?) na 3 tys/mc? I tak samo cały naród?

    Czy Żydzi doszli do swojego bogactwa ciężką pracą w przemyśle? Fenicjanie? Szwajcarzy?

    OdpowiedzUsuń
  14. @alior: wartość każdego towaru, w tym (a nawet: zwłaszcza) pieniądza, opiera się tylko i wyłącznie na popycie nań. Choćby i ilość dostępnych bit-coinów malała, to jeśli ludzie stracą nim zainteresowanie, to jego wartość spadnie. Złoto i srebro są o tyle fajne, że mają track record w miarę stabilnej wartości gdzieś tak od 6-7 tysięcy lat. Bitcoin nie koniecznie... No i złoto albo srebro można sobie przynajmniej na szyi powiesić, czego o tworach abstrakcyjnych, jakkolwiek doskonale by nie były skonstruowane, nie można powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  15. marcin wiesmak

    Ilu jest Szwajcarow, Zydow a ilu Polakow?
    Wszyscy mamy skrecac zegarki?
    To co proponujesz to molochy komunistyczne post-industrialne w wersji soft-uslug.
    Kraj aby byl konkurencyjny musi miec minumum 3-4 branze ktorych nie ma nigdzie indziej na globie bo inaczej to papugowanie innych a i tak jest wszystko sterowane z centali w krajach -matkach. Czysty kolonializm.

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzeba znaleźć swoją niszę na rynku. Hint: współczesny przemysł, ze względu na b. wysoką automatyzację i produktywność, nie jest w stanie wchłonąć znacznej ilości siły roboczej - chyba że godzimy się na stawki takie, jak w Chinach.

    Trzeba kombinować. Ja nic nie proponuję. Tylko mówię tyle, że najbogatsze narody świata - i tak było prawie zawsze w historii - dorobiły się na usługach, handlu i różnego rodzaju pośrednictwie, a nie na zapierdalaniu w kopalniach. Bo wiesz, zapierdalać w kopalni, za przeproszeniem, każdy głupi potrafi, a dlaczego mielibyśmy równać w dół? Żeby się wybić - np. materialnie - trzeba robić rzeczy bardziej wyrafinowane - takie, w których Chińczycy nie są dla nas oczywistą i nieprzeskakiwalną konkurencją.

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem panika ma racje.Nie da sie zbudowac spoleczenstwa dobrobytu na skladaniu elektrycznych czajnikow(no chyba ze wydajnosc bedzie z tysiac czajnikow na godzine na pracownika ale to przy obecnym poziomie technologii jest zupelnie niemozliwe).Oczywiscie uslugi typu smazenie hamburgera to tez nie rozwiazanie.Wyjsciem jest inowacyjnosc,uslugi i przemysl HIGH-TECH w ktorym nie licza sie tak bardzo koszty pracy tylko inowacyjnosc,odpowiednie zarzadzanie itp.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale te bitcoiny to swietna rzecz-ale nie na dzisiaj-na przyszlosc tak za 100 lat.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wreszcie EU się bierze za telekomy uzależniające dzieci od telefonii komórkowej, a sponsorowany gość z telegraph.co.uk wylewa krokodyle łzy porównując 2W mikrofal przy uchu z klawiatura na Bluetooth rzędu mW. Żałosny typ.
    Będą więc 3 rzeczy, za które kocham UE:
    1. brak obowiazku podpisywania niebieskim długopisem faktur VAT
    2. nie muszę wdychać dymu z papierosów kolegi w pracy
    3.bedę miał dodatkowy argument za szkodliwościa nadużywania mikrofal, bo jak UE wbrew lobby telekomów na coś takiego się porywa to musi być naprawde źle z dziećmi

    http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Zamach-na-wolnosc-uczniow-zero-komorek-i-internetu,wid,13415733,wiadomosc.html

    OdpowiedzUsuń
  20. @piort34
    Wyjsciem jest inowacyjnosc,uslugi i przemysl HIGH-TECH

    Owszem, ale trzeba pamiętać o tym, o czym wspominał @Bobola - prości ludzie też muszą mieć pracę, a najłatwiej to osiągnąć poprzez istnienie zakładów, które wytwarzają materiały budowlane, narzędzia, ubrania, żywność, części do maszyn itp. Zwykle jest tak, że stosunkowo proste usługi i nieskomplikowany wytwórczo przemysł to 80-90% gospodarki, która jest wtedy w stanie wchłonąć innowacje i zaawansowana technologię.

    Rozmawiałem kiedyś na zawodach motolotni z osoba robiącą modele samolotów o wielkości 1-2m. Otóż małoseryjna produkcja takich prostych modeli, a w zasadzie mikro samolotów stanowi podstawę dla zaawansowanej technologii cywilnej i wojskowej. Tutaj okazuje się, jak ważny jest brak durnych przepisów i barier administracyjnych.

    OdpowiedzUsuń
  21. gość codzienny19 maja 2011 04:57

    Jaki poziom zaawansowania kraju taka produkcja. Na stopniu najprymitywniejszym mamy wydobycie i zbyt surowców bez żadnej obróbki, stopień wyżej jest przeróbka uszlachetniająca (rafinacja, metalurgia), jeszcze wyżej wytwarzanie produktów technicznych o wysokiej wartości dodanej. Norwegowie "robią" ropę i łososie, mają tego dużo, resztę sobie kupują - nie potrzebują na siłę tworzyć własnych samochodów czy telewizorów. Ruscy "robią" gaz. Mają tego dużo. Amerykanie "robią" dolary. Mogą ich narobić ile zechcą. Za nie kupią sobie wszystko. Idźcie do najbliższego marketu i znajdźcie choć jeden towar Made in USA albo Made in USSR. I może jeszcze coś greckiego. Z USA znajdziecie licencje na używanie software. Ruskiego raczej nic, może ewentualnie kawior albo "Szampanskoje Igriskoje". Z Grecji chyba tylko oliwkę z oliwek. Więcej nie szukajcie bo nie znajdziecie.

    OdpowiedzUsuń
  22. @gość codzienny
    Mam w domu szklanki IKEA, na których denkach jest napisane "Made in Russia". Serce roście jak się z nich pije :) W końcu to nie to co pić z "Made in China".

    OdpowiedzUsuń
  23. @gość niedzielny
    Podstawowe technologia wytwarzania, patenty, licencje na prawie wszystkie technologie elektroniczne (produkcja układów scalonych) są w rekach USA. Japonia, Chiny, Korea płaca wiele za te patenty, wartość dodana zostaje w Japonii i Korei, z kolei w Chinach. Malezji, Filipinach tez zostaje wartość dodana po procesie montazu i pakowania oraz oznaczania struktur. Ale to nie znaczy , że układ Made in Malasia został wyprodukowany w całości przez inzynierów Melezji. USA swoje zgarnia cały czas. Spróbuj kupić dowolna elektronike, gre , multimedia sprzedawaną w USA , w EU po cenach w USA (nie liczmy przesyłki, to może byc dodatek) - nie ma takiej możliwości. Dlaczego? - obywatel USA z podatków finansował postep naukowo-tecniczny i ma miec taniej. Reszta świata to co innego. Oczywiście ważna tu tez jest cena pieniądza,ale np. cena towaru w amazon usa w USD jest przenoszona do amazon.GB - nominał ten sam ale w funtach lub Euro. A to jest różnica.

    OdpowiedzUsuń
  24. @piotr34
    "Ale te bitcoiny to swietna rzecz-ale nie na dzisiaj-na przyszlosc tak za 100 lat."

    Za jakie 100 lat?? Już teraz nielegalny biznes wącha możliwości Bitcoina. Co to oznacza? Po prostu sytuację jak z VHS kontra Betamax. Ten ostatni był lepszy, ale wygrał VHS. Dlaczego? Bo przemysł porno postawił na VHS :)
    Dlatego też wg mnie te 100 lat jest grubo przesadzone.

    OdpowiedzUsuń
  25. @alior
    biznes wącha możliwości Bitcoina
    Bitcoin to zwykła ściema;-) o wolumenie szacowanym na 44 miliony. Przy takich wolumenach możliwe są 2000% wzrosty;-)

    @slav
    obywatel USA z podatków finansował postep naukowo-tecniczny i ma miec taniej. Reszta świata to co innego

    To wynika głównie z podatków. Nikt Ci nie broni kupić za taką sama cenę jak Amerykanie w Amazon.com;-) Dla zainteresowanych - do 150 dolarów na elektronikę nie ma cła ani VATu;-)

    patenty, licencje na prawie wszystkie technologie elektroniczne (produkcja układów scalonych) są w rekach USA
    ;-))) rozbawiłeś mnie. Główny postęp techniczny siedzi w technice wojskowej, a tam żadne ograniczenia patentowe nie obowiązują (przynajmniej, jeśli chodzi o silne militarnie kraje;-). To co się liczy to opanowane przez przemysł technologie i moce wytwórcze. W skrócie wygląda to tak, że silni nie płacą za licencje i patenty zgoła nic, a słabi płacą jak za zboże.

    Kiedyś w Moskwie kupiłem oprogramowanie, legalne, w przedstawicielstwie producenta, które w USA kosztowało 10x tyle, ale z nalepką "Do sprzedaży wyłącznie w Rosji". To samo oprogramowanie w Polsce było w tym czasie droższe niż w USA. Zastanawiałem się potem ile kosztuje taki soft w Chinach;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. @alior
    i jeszcze jedno w sprawie Bitcoin - możliwe scenariusze fiaska to zmniejszająca się baza użytkowników oraz globalne rządowe sankcje. Jak myślisz, dlaczego tak forsowane są ustawy mające na celu filtrowanie treści?

    OdpowiedzUsuń
  27. @Hans
    "i jeszcze jedno w sprawie Bitcoin - możliwe scenariusze fiaska to zmniejszająca się baza użytkowników oraz globalne rządowe sankcje. Jak myślisz, dlaczego tak forsowane są ustawy mające na celu filtrowanie treści?"

    1) Jeśli zmniejszająca się baza użytkowników by wynikała z tego, że rządy same by się jakoś ograniczyły i Bitcoin nie byłby potrzebny - to należy się wtedy cieszyć z porażki Bitcoina

    2) Jeśli jednak rządy miałyby wprowadzić informacyjny zamordyzm to i także biurokracyjny zamordyzm - czyli państwo policyjne albo junta wojskowa. A wtedy z uwagi na to, że urzędnik jest w dziedzinie gospodarki bardzo głupi w porównaniu z przedsiębiorcą prywatnym, toteż zamordyzm oznacza powszechne obniżenie zamożności. A to już jest, panie Kloss, DOSKONAŁA pożywka dla alternatywnej gospodarki, w tym dla Bitcoina.

    3) W razie realizacji scenariusza z 2), warto zauważyć, że złoto musi być używane lokalnie, nie mogę nim zapłacić w warunkach reżymu komuś z dalekiego miasta (nie mówiąc o innych krajach). Złoto może być także rekwirowane za pomocą czułego wykrywacza metali - odpada zakopanie złota w ogródku.
    Tych wad Bitcoin nie ma.
    A jeśli powiesz pan, panie Kloss, że wystarczy brak elektryczności albo zakazu Internetu, aby Bitcoin poszedł się rąbać - OK, masz tu pan rację. Z tym, że w takich warunkach byłaby wg mnie Wiosna Ludów 3.0.

    OdpowiedzUsuń
  28. @alior
    wystarczy brak elektryczności albo zakazu Internetu, aby Bitcoin poszedł się rąbać

    Wystarczy stan wyjątkowy lub wojna;-)

    złoto musi być używane lokalnie, nie mogę nim zapłacić w warunkach reżymu komuś z dalekiego miasta (nie mówiąc o innych krajach)

    Ma natomiast tą zaletę, że jest powszechnie akceptowany i zupełnie nie wymaga techniki;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. @Hans
    no spróbuj mi kupić na amazon.com z wysyłka do Pl taki produkt ,:
    http://www.amazon.com/gp/product/B000FMJYAK/ref=ord_cart_shr?ie=UTF8&m=A3NUNNXXHUJDMF
    i
    http://www.amazon.com/gp/product/B000X1E4VW/ref=ord_cart_shr?ie=UTF8&m=A233C4MNA9BZS2

    Mi system Amazon odpowiedział abym sie odczepił od nich bo przesyłka z tak "wrazliwym" towarem w tej cenie nie wyjdzie do Pl. Myslałem, że ich wykiwam kuzynem z Kanady, ale niestety tam tez nie wysyłają takiej myśli tech.:

    oto odp. z Kanady:
    "Probowalem zamowic wylistowane przez ciebie przedmioty, i na amazon.ca ich nie bylo, znalazlem je na amazon.com ale gdy chcialem zakonczyc online transaction, dostalem zawiadomienie ze nie mozna zamowic te towary z Kanady. Zobacz dolaczony document.

    Zamawiam tylko dwa z nich:


    Multi Voice Changer by Toysmith: Change your voice with 10 different voice modifiers - Kids Toy (Colors May Vary) - Toy Smith
    $10.28 - Quantity: 1 - In Stock
    Condition: New
    Sold by: Amazon.com, LLC
    Elenco Escape Robot Kit (soldering required) - Elenco Electronics Inc
    $22.41 - Quantity: 1 - In Stock
    Condition: New
    Sold by: Amazon.com, LLC


    We're sorry. This item can't be shipped to your selected destination. You may
    either change the shipping address or delete the item from your order by
    changing its quantity to 0 and clicking the update button below. Learn more
    This item cannot be shipped to the address you selected. (Learn more.) You may
    either change the shipping address or remove the item by clicking Delete."

    I co powiesz? Tylko wysłali z USA ewidentne zabawki, lasera i modułów opto (zresztą to też poziom zabawek) nie wysłali. Nawet do Kanady. Tak niska cena tylko do USA.

    OdpowiedzUsuń
  30. @Hans
    Jeszczeo to - ja te 2 pozycje ściągnałem z innego sklepu Internetowego , nie z USA, ale 2 razy drożej netto (nie licząc przesyłki).Nie mam znajomych w USA, a taką drobnicą nie warto zawracać głowy specjalizowanych firm realizujących indywidualne zamówienia ze Stanów. Chodziło mi o ewidentne działanie systemu pilnującego, aby towar nie wyszedł z USA.

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślę, że równie dobrze zainwestować w "racjonalne oszczędzanie" jak i w srebro.

    O ile ktoś jeszcze tego nie zrobił. Choćby rozwiązania energooszczędne w domu. Tu kasa spływa od razu - zamiast liczenia, że srebro i złoto w skarpecie kiedyś się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  32. @Racjonalne Oszczędzanie
    Myślę, że równie dobrze zainwestować w "racjonalne oszczędzanie" jak i w srebro.

    Jak najbardziej;-) Zaczynanie oszczędzania od srebra jest pewnym nieporozumieniem. Zwykle jest to 3-4 etap oszczędzania

    OdpowiedzUsuń
  33. Są tu może jakieś posty pt. w co inwestować (poza oczywistymi metalami) ? Lubię takowe czytać.

    OdpowiedzUsuń
  34. Szanowni Państwo...
    Przemysł vel high technology vel handel, usługi - w końcu paserstwo...
    Ad Panika... Nie dostrzegasz koincydencji czasowej - to już było - i przy obecnych realiach Polakom się nie uda ( zero kapitału, globalizacja etc ). Żydom się udało - bo funkcjonowali w zupełnie innym "środowisku biznesowym". Reszta poniżej...
    Ad all...
    Kto i ile ma wpłacić na polskie "know how" ??? Emeryt ze świadczeniem ca 1000 zł czy pracownik z pensją ca 1800 zł ( średnią ca 3600 zł może zrozumieć JK Bielecki - ale nie Kowalski ) - i tyle jeśli chodzi o "polską dolinę krzemową" - czysta głupota.
    POLSKA winna PRODUKOWAĆ - tyle, że nie w smak to Niemcom, Francji etc. Gdy Niemcy DOTOWALI swoje stocznie - PO-rząd pozwolił na upadłość naszego przemysłu stoczniowego...
    I klu - dopóki będziecie podatni na TVN ( choćby CNBS ) - dopóty skazujecie Polskę ( i siebie oraz własne dzieci ) na wegetację.

    Pzdr - Pijak Balcerek

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP