poniedziałek, 11 lipca 2011

Wybory, czyli jak namotać w głowach

Zbliżają się wybory i rozpoczęło się prostowanie publice zwojów mózgowych. Portal money.pl, ten dla młodych wykształconych deb.., tfu inteligentnych inaczej, już rozpoczął proces prasowania w mózgach. Poczytać tam można, że: W wyborach parlamentarnych na PO zagłosowałoby 38 procent osób deklarujących udział w głosowaniu, a na PiS - 17 procent. SLD może liczyć na 9 procent poparcia, a PSL na 4 procent głosów - wynika sondażu CBOS. Według ośrodka, lipcowy wynik PiS jest najsłabszy od 20 miesięcy.  

Problemem nie jest tutaj akurat PiS, brak koalicji prawicowej, ale żenujące i bezczelne kłamstwo, zamieszczane jako sondaż;-) Włodzimierz Petroff twierdzi, że istnieje grupa trzymająca sondaże, bo w polskich sondażowniach rządzą ludzie powołani do tego w stanie wojennym, w tym CBOS, który był orężem prostowania myśli Polaków już w czasie stanu wojennego. Osoby te obecnie zasiadają we władzach OBOP, Pentora, PBS, IPSOS oraz ich najnowszego tworu - GfK Polonii. Żyjemy w kraju, w którym demokrację niszczy szwindel. Jest nim przeżarta patologicznymi powiązaniami piąta władza - sondaże. Władza sondażowni jest ogromna. Za pomocą sondaży można zniszczyć kandydata na prezydenta lub szanse partii politycznej na władzę, można zdymisjonować ministra, ogłaszając, że tego chcą ludzie, można skasować niewygodny program telewizyjny, podając fałszywe informacje o jego odbiorze przez widzów.

Zwykle jest tak, że kampanię sondażową rozpoczyna jedyny prawdomówny dziennik na świecie, czyli Szechter Zeitung;-), a potem owe sondaże i analizy bez refleksji podaje się w prasie, w radiu, telewizji, w necie. Tymczasem alternatywa dla obozu władzy jest tradycyjnie niedoszacowana, a poziom niedoszacowania można oceniać po skali artykułów szkalujących politycznych przeciwników. Oznacza to, że obóz władzy czuje zagrożenie, no bo w jakim innym celu opluwać kogoś, kto podobno nie ma żadnych szans na wygranie wyborów, nie mówiąc już o tym, że podobno ma nierówno pod sufitem.-) W Wielkiej Brytanii, gdy sondaże przedwyborcze różniły się o 4% od rzeczywistych wyników, wyrzuceni zostali z pracy szefowie sondażowni, w Polsce różnica ponad 30% to wynik "oszukiwania ankieterów przez ludzi",-) za który nikt nie odpowiada.

Przy okazji zbliżających się wyborów warto nieco przybliżyć mechanizm głosowania. W wyborach do Sejmu głosujemy na listy wyborcze, a to oznacza, że najpierw liczone są głosy oddane na listy i odcina się te z list, na które nie padło powyżej 5%. Potem w zależności od tego ile procent padło na poszczególne listy, następuje przeliczenie tego ilość osób, które dostają się do Sejmu z danej listy. Dopiero na koniec z listy wybierane są te osoby, które otrzymały najwięcej głosów;-) Głosując na kogoś na liście, obojętnie na kogo i tak pośrednio oddajesz głos na innych umieszczonych na tej samej liście wyborczej. Dlatego też, jeśli chcesz cokolwiek zmienić, to głosuj raczej zgodnie z zaleceniami „Nie dla psa kiełbasa” na listy spoza „bandy czworga”. I tak najprawdopodobniej bardziej obłudnych, przekupnych i sprzedajnych polityków nie wybierzesz, a jest szansa, że uda Ci się wybrać kogoś sensownego;-) W wyborach do Sejmu mamy niewielki wpływ na to, kogo wybierzemy, ale mamy wpływ na to, z jakiej listy partyjnej, tfu wyborczej będzie wybrana osoba;-)

Z Senatem jest inaczej. Sprawa jest prosta bo w wyborach do Senatu głosujesz na konkretną osobę i tutaj lista i przynależność partyjna ma drugorzędne znaczenie. Do Senatu wchodzi z okręgu ta osoba, która otrzymała największą liczbę głosów, co wynika to z istnienia jednomandatowych okręgów wyborczych do Senatu.

Ustawa wyborcza trafiła właśnie do Trybunału Konstytucyjnego, a tam wszystko jest możliwe.-) Przy dwudniowym głosowaniu, aby zminimalizować przypadki „nocnych modłów nad urną” należy głosować drugiego dnia, najlepiej później. To dość skutecznie uniemożliwia „dosypywanie” głosów dla „jedynie słusznej partii”

Warto pamiętać, że wyborach partie stawiają na dobry public relations. Dobry PR jest lepszy od twardej gotówki, a hasłem polityków jest - Nikt nie da wam tyle ile my możemy obiecać.-) Każdy, kto waha się, na kogo głosować, niech idzie do wyborów i zagłosuje na kogokolwiek, ale spoza obecnej elity władzy, niech głosuje na jakiekolwiek listy, poza PO, PiS, SLD, PSL. Nie dajcie się nabrać na perfidne hasło - nie glosuję bo nie kolaboruje, które sugeruje, że uczciwi ludzie nie głosują. Zło rozprzestrzenia się gdy uczciwi ludzie milczą. Skreślając "bandę czworga" mówisz złu - STOP!

Na koniec pozostaje zadać kandydatom do parlamentu kilka pytań:

- Jakie obywatelstwa Pan/Pani posiada? 
Nie można bowiem jednocześnie służyć dwóm Panom, Bogu i Mamonie.
- Jakich nazwisk używali Pana/Pani rodzice i dziadkowie?
Kto wstydzi się nazwisk swoich przodków, zapewne ma coś nieczystego na sumieniu, czego doskonałym przykładem jest powszechnie znany Michnik - Szechter, czy Borowski - Berman;-)
- Czy ma Pan/Pani długi lub inne zobowiązania wobec banków, firm lub osób prywatnych?
Zawsze lepiej wiedzieć, kto tak naprawdę będzie pociągał za sznurki naszą kukiełkę;-)
- Czy popiera Pan/Pani rezygnację z polskiego pieniądza narodowego?
Politycy, którzy chcą w Polsce wprowadzenia euro, działają na szkodę obywateli, a na rzecz euroimperium.
- Czy popiera Pan/Pani oparcie polskiego pieniądza na złocie i srebrze?
Oparcie pieniądza na kruszcach odbiera bankom i politykom władze nad nieograniczoną kreacją pieniądza, a tym samym możliwości tworzenia baniek i krachów w gospodarce i inflacji.
- Czy popiera Pan/Pani patentowanie kodu genetycznego? 
Politycy, którzy popierają patentowanie czegoś, co w naturze występuje ZAWSZE będą działać przeciw obywatelom, a na rzecz korporacji i wprowadzenia żywności modyfikowanej genetycznie, a szkodliwej dla zdrowia, na rynek.
- Czy popiera Pan/Pani patentowanie lekarstw? 
Państwa takie jak RPA, czy Brazylia odmawiając uznania patentów na lekarstwa doprowadziły do 5-12 krotnej obniżki cen leków produkowanych przez międzynarodowe koncerny farmaceutyczne. Oznacza to, że FAKTYCZNE wydatki tych koncernów na nowe leki są wielokrotnie ZAWYŻONE i służą tylko drenowaniu kieszeni obywateli i eliminowaniu konkurencji produkującej leki generyczne.
- Czy popiera Pan/Pani rozwój ochotniczych wojsk obrony terytorialnej?
Ludzie, którzy nie popierają tworzenia takich wojsk działają na szkodę obronności Polski.
- Czy popiera Pan/Pani powszechny dostęp do broni?
Osoby nie popierające powszechnego dostępu do broni traktują obywateli jak nieodpowiedzialne dzieci i będą działać na rzecz ograniczenia ich wolności.
- Czy popiera Pan/Pani obowiązkowe referendalne zatwierdzanie ustaw?
Tutaj dowiedzieć się można, czy wg kandydatów władza rzeczywiście ma należeć do obywateli, czy też mają oni w scenariuszu jedynie raz na cztery lata oklaskiwać swoich "wybrańców";-)
- Czy popiera Pan/Pani obsadzanie kierowniczych stanowisk w policji, prokuraturach i sądach w drodze wyborów powszechnych?
Bez społecznej kontroli sędziowie, prokuratorzy i policjanci będą działać na rzecz władzy, a nie na rzecz obywateli i obywateli mogą co rusz zaskakiwać wyłamywane nad ranem do ich domów drzwi, czy masowe podsłuchy;-)
- Czy parlamentarzyści powinni tracić mandat, jeśli głosując łamią swoją obietnicę przedwyborczą?
Już słyszę tych jąkających się kandydatów, gotowych dla władzy obiecać wszystko i zrobić największe świństwo;-)
- Czy popiera Pan/Pani aborcję, eutanazję i małżeństwa homoseksualne? 
Warto mieć jasność w tej materii, tak, aby"postępowa" akcja polityków nie zaskakiwała tych, którzy na nich głosowali;-)
- Czy wie Pan/Pani, jak działa reaktor w elektrowni atomowej?
Osoby nie mające pojęcia w tej materii będą decydować o tym, czy budować w Polsce elektrownie atomowe.
- Czy wie Pan/Pani na czym polega wydobywanie gazu ze złóż łupkowych metodą szczelinowania hydraulicznego i jakich chemikaliów używa się przy tym?
Osoby nie mające pojęcia w tej materii będą decydować o eksploatacji gazu łupkowego i ujęciach wody w Polsce.

Warto też zapytać o inne sprawy, które nas dotyczą i interesują. Powyższe pytania są jedynie kierunkowskazem, o co należało by kandydatów na parlamentarzystów pytać;-)

    56 komentarzy:

    1. Dobre pytania,tylko kto je zada.
      A z innej beczki: do wpłaty na zrzutkę pomocowa dla eurostrefy bylismy dobrzy, ale na zebrania to już sie nie nadajemy, za wysokie progi. To jest cena partnerstwa, tak nas potrzebuja, tak sie z nami liczą, bo wpłacamy solidarnie na bailouty. Porażka.

      http://forsal.pl/artykuly/530094,francuzi_nie_chca_polakow_na_spotkaniach_decydujacych_o_przyszlosci_euro.html

      OdpowiedzUsuń
    2. @slav
      Dobre pytania,tylko kto je zada

      Na przykład Ty;-) Udajesz się na spotkanie z kandydatem i zadajesz pytania;-) Chętnie posłucham, komu pytania zadawałeś i jakie były odpowiedzi.

      OdpowiedzUsuń
    3. Hans ty lepiej daj na msze żeby kryzys walnął nas w łeb przed wyborami, a nie po.

      OdpowiedzUsuń
    4. Pytania dobre. Ograniczyłbym ich ilość (część się zdezaktualizuje) i zrobił "Poradnik młodego wyborcy".

      OdpowiedzUsuń
    5. "Szechter Zeintung" jest niezłe, ale myślę że Szechter Sztyme wydaje się jeszcze lepsze:)

      Co do dobrej listy pytań, to wydaje się ona nieco niekompletna, gdyż należało by chyba zacząć od tego:
      -Czy jesteś za odzyskaniem przez Polskę niepodległości a przez Naród Polski wolności?
      Można by też spytać o(choć obawiam się że to pytanie wprawiło by w głęboką konsternacje, a może nawet w popłoch największą ilość kandydatów):
      -Czy jesteś za osądzeniem i przykładnym ukaraniem wszystkich zdrajców i pachołków na obcej służbie którzy przyczynili się do zniewolenia i upadku Ojczyzny?
      Myślę też że takie pytania najlepiej by zadawać na Rynku Starego Miasta w Warszawie,choć plac przed ratuszem w Wilnie też wydaje się tu odpowiedni;)
      Leonard Z.

      OdpowiedzUsuń
    6. W polskim spoleczenstwie nie ma tradycji zadawania rzeczowych pytan. A i odpowiedzi na nie, (gdyby takowe byly) nie znalazlyby zainteresowania u szerokiej publicznosci. A tu idzie wlasnie o masy.
      Wiele lat temu pewna mloda kobieta powiedziala mi, ze bedzie glosowac na Pana Kwasniewskiego. Na moje pytanie, dlaczego, odrzekla:
      -Bo on tak dosc powaznie wyglada...

      OdpowiedzUsuń
    7. No... Kolejny "miś" pierniczący o "bandzie czworga" - proponuję dodać "piątą bandę", trzymaną prze "rozwiedkę" na podobne czasy...
      I wtedy dopiera mina rzednie :) Niestety - brak dekomunizacji i brak zaufania.

      OdpowiedzUsuń
    8. @ Leonard
      "-Czy jesteś za osądzeniem i przykładnym ukaraniem wszystkich zdrajców i pachołków na obcej służbie którzy przyczynili się do zniewolenia i upadku Ojczyzny?"

      Sprawa nie taka prosta. Niemal całe obecne „elity” wszelkiego typu są na różnych płaszczyznach, w sposób bardziej lub mniej pośredni, nieraz od kilku pokoleń, w różnoraki sposób uwikłane. Niezwykle trudno jest jednoznacznie rozpoznać, udowodnić i osądzić (dobrym kluczem może być pochodzenie, jakimi ludźmi byli i co zrobili dla Ojczyzny przodkowie). Można wylać dziecko z kąpielą popełnić błąd, albo wyrżnąć prawie wszystkich (bo prawie całe elity są uwikłane). Układy są niezwykle pokręcone i pokomplikowane (co wynika z naszej pokomplikowanych dziejów), tak że nawet zdrajcy nie wiedzą tak dokładnie w jakim miejscu się znajdują, komu i za czyim pośrednictwem służą. Tym bardziej zwykły Kowalski tego nie zrozumie. Dla niego Twoje stwierdzenie może wydać się oszołomstwem.
      Jedyna rada to wytyczyć własną wizję państwa i narodu, opartą na jasnych pozytywnych zasadach, wartościach i pracować na materiale jaki jest dostępny – część zdrajców wyciąć, część zaprząc do własnego pługa, część wysłać na boczny tor, część nawrócić, część osłabić, część rozbić, największych prowodyrów unieszkodliwić. I robić to konsekwentnie przez kilka pokoleń, być aktywnym, czasem iść na ustępstwa, na współpracę, ale zdobywać za to strategiczne przyczółki, kształcąc przy tym własne kadry. Być elastycznym, dostosowywać taktykę do okoliczności, ale powtarzam, konsekwentnie trzymać się wybranych wartości.
      Taką politykę próbował uprawiać PiS, tak działa o. Rydzyk (m.in. kształcąc kadry normalnych dziennikarzy). Wściekłe ataki są najlepszym świadectwem ich wysokiej wartości. Sondażownie mówią, że ich popularność dąży do zera, ale liczba ataków jest tak wielka jakby dążyła do +nieskończoności. Widać zdrajcy czują się niepewnie. Zapewne mają w zanadrzu kilka wariantów awaryjnych, kilku niespalonych jeszcze „dysydentów”, którzy niebawem jako wybawiciele nam zostaną objawieni. Permanentna nocna zmiana. Trzeba nauczyć się to rozpoznawać, prowadzić obserwacje i ciągle sprawdzać. No właśnie, choćby poprzez publiczne zadawanie pytań. I organizować się w większe grupy, stowarzyszenia. Kilka ostatnich lat, rozwój blogosfery budzi trochę nadziei. Coś się zmienia w mentalności.
      Pozdrawiam, Blizbor

      OdpowiedzUsuń
    9. gość codzienny12 lipca 2011 02:04

      1. Modły nad urną - czasy się zmieniają ale ja zawsze jestem w komisji wyborczej. Jest w niej po jednym z bandy czworga, reszta z urzędu lub polityczny plankton. Żaden przewał nie wchodzi w grę. Wyniki spisane z wywieszonych protokołów z lokali dają wynik (lokalny) szybciej niż ogłosi komisja wyborcza. Próba manipulacji na poziomie centrali natychmiast by została wychwycona.
      2. Pytania dobre, może poza tymi technicznymi - w Polsce jest może kilka osób znających pobieżnie skład koktajlu do gazu łupkowego czy dokładnej konstrukcji elektrowni atomowej.
      3. Też jestem za udzieleniem klapsa bandzie czworga - i osobiście im ten klaps wymierzę. Problemem jest alternatywa - dałbym głos JKM choć to oszołom ale dobrze umotywowany. Ale jak widzę obok niego nawiedzonego Marka Jurka od razu mi przechodzi.
      4. Za KS dla zdrajców narodu podnoszę obie ręce - można to zrobić formalnie ustawowo (już taka była - o odstępstwie od narodowości polskiej). Najbardziej podoba mi się banicja - pozbawienie praw obywatelskich, konfiskata majątku i dożywotni zakaz wjazdu pod groźbą KS - po co utrzymywać ich w pierdlach. Masowe egzekucje też by się szybko masom znudziły.

      OdpowiedzUsuń
    10. Raz zagłosowałem by wybierać mniejsze zło, bo nie chciałem kwacha komucha. Do tej pory mi niedobrze, gdy myślę, że dałem swój głos Wałęsie.
      Po co pytać kandydatów o cokolwiek, skoro mogą kłamać i zmieniać zdanie wg rozkazów szefostwa lub oficerów prowadzących. Tylko masowy (95% ludności) bojkot miałby sens by pokazać co ludzie myślą o politykach ale też nie jestem pewien. Sprawy gospodarcze i międzynarodowe są rozwiązywane poza Polską i polskie władze nic nie zrobią. Jesteśmy niewolnikami, już nic innego jak praca na spłatę długów nie zostało. Może przewrót w armii amerykańskiej coś by mógł zmienić, bo każdy polityk który zechce naprawy skończy z zawałem serca, wypadku samochodowym albo wyciągną mu gwałt na dziewczynce sąsiada. Jesteśmy niewolnikami i to niedouczonymi. Wiedza o ekonomii, tworzeniu pieniądza, długach czy przekrętach finansowych, ludzi z wykształceniem wyższym, sprawujących wysokie stanowiska w bankach czy firmach, jest przerażająco mała. I nie dziwię się bardzo, bo tego nie uczą w szkołach a zapracowany człowiek mnie ma czasu i ochoty by ślęczeć po nocach i czytać tysiące stron, najczęściej w obcym języku.
      Fuck hope:
      http://www.youtube.com/watch?v=xIraCchPDhk
      JS

      OdpowiedzUsuń
    11. @gość codzienny
      „Problemem jest alternatywa - dałbym głos JKM choć to oszołom ale dobrze umotywowany. Ale jak widzę obok niego nawiedzonego Marka Jurka od razu mi przechodzi.”
      Sianie defetyzmu przed samymi wyborami to jest strategia na co? Ktoś kto przeczyta takie zdanie ma głosować na kogo? Po co to zdanie? Jaki masz cel w tym co robisz?

      Możesz uzasadnić czemu JKM to oszołom? Bo jak dla mnie, takiej klasy jak on to nie ma żaden polityk. Proszę o dwa przykłady najlepiej z youtube.

      Możesz uzasadnić czemu Marek Jurek jest nawiedzony? Zgodzisz się chyba, że moment powstania człowieka jest umowny? A jak tak, to może MJ przyjąć, że w momencie poczęcia? Logicznym wnioskiem takiego założenia jest heroiczna walka z aborcją. Ja bardzo cenię polityków którzy mają jasne cele, nawet wtedy gdy do końca się z nimi nie zgadzam i mam inne priorytety.

      OdpowiedzUsuń
    12. Pytanie ile ludzi w RP interesują takie pytania (?) nie mówiąc już nic o analizie odpowiedzi.
      Będę to powtarzał do skutku - niemądre masy chcą tylko wygodnie żyć a w zasadzie śnić na stojąco. Im współczynnik głupoty w danym narodzie wyższy tym podobna postawa jest bardziej powszechna. Zarządzanie takim stadem jest niezwykle proste pod warunkiem władzy nad mediami. Ostatnim przyczółkiem świeżości i normalności jest internet a to tylko dzięki temu, że wielu rządzących starszej daty zbyt późno zrozumiało czym jest owe medium. Stąd teraz, tak duża ilość prób wprowadzenia bocznymi drzwiami cenzury tegoż. Dla władzy takiej jak Platforma Obywatelska, im wyższa merytoryczna jakość wiedzy dostępnej w internecie (tutaj trochę wazeliny Hans :D ) czego przykładem jest TEN blog; tym większe prawdopodobieństwo, że ludzie połapią się o co chodzi zanim wyjdą na ulicę by rozwalić wszystko w bezrozumnym szale.
      To jest tak naprawdę jedyna szansa - PRAWDA - czyli oświecanie społeczeństwa i przedstawianie rzeczywistości taką jaka ona jest niezależnie od tego, że nie spodoba się to PiS, PO, SLD, PSL czy też innym partiom spoza bandy czworga.
      BARDZO WAŻNĄ zasadą jest tutaj szacunek dla cudzych poglądów czyli coś, czego przeciwieństwo stało się ostatnio dla partyjnych spin doktorów środkiem do budowy dyktatury w Polsce - tutaj wyrażę nadzieję, że PiS, choć mocno wyprany z talentów nie ma takich pomysłów.
      Wrócę jeszcze do jakości wiedzy naszych rodaków. Otóż symptomatyczne są powtarzające się prośby, również na tym blogu (tutaj nieco mniej wazeliny Hans :D ), wytłumaczenia komuś w prosty sposób, zawiłych dla jednych, prostych dla innych spraw. Powtarzające się to znaczy, że coś w tej materii jest nie tak. I to jest sedno (wg. mnie) problemów naszego społeczeństwa jako całości. Z jednej strony mamy od dwudziestu lat psujów systemu edukacji jak przykładowo obecna minister oraz marnych nauczycieli (osobiście uważam, że w części przypadków nosi to znamiona celowego działania) będących w zawodzie na skutek selekcji negatywnej, z drugiej zaś młodzież i dzieci będące na początku pełne zapału oraz naturalnej ciekawości świata. Efekt zetknięcia tych dwóch rzeczywistości widzimy na przykładzie naszego obecnego społeczeństwa niezbyt rozgarniętego, w którym pomimo wszystko coś jeszcze się tli - co pokazała tragedia w Smoleńsku. Dlaczego o tym piszę, bo teraz TY Hans oraz MY wszyscy komentujący tu i na innych forach jesteśmy kagankiem wiedzy mogącym zmienić rzeczywistość. Nie można obrażać się lub ignorować małą wiedzę pytającego z danej dziedziny. Widzicie - w tej chwili niewielu rozumie ale jeszcze mniej jest w stanie realnie wytłumaczyć. A co zrobić jeżeli niektórzy nawet się nie starają? Co zrobić aby zamiast biadolić wyprowadzić ten naród na prostą? Osobiście uważam, że najprostsze rzeczy tłumaczy się najtrudniej. Zauważyłem np., że w polskiej szkole problem z matematyką zaczyna się gdzieś w klasach 1-3 i 4 tam gdzie pojawiają się ułamki. Uczą tego zazwyczaj panie nie będące żadnymi matematykami co wg. mnie dyskwalifikuje je w tej roli. Potem jest już tylko gorzej bo większość dzieci nie jest w stanie nadrobić braków do końca swojej edukacji. Ukoronowaniem tego stanu było wycofanie obowiązkowej matury z matematyki wiele lat temu. Tylko jak potem tym biednym ludziom wytłumaczyć, że kredytów, które wzięli nie spłacą nie tylko oni ale i ich wnuki albo, że Tusk ze świtą robi ich kompletnie w trąbę a Kaczyński z socjalistycznym programem jest jak dżuma lub cholera dla Korwina? Czy naprawdę, jak robią niektórzy, pozostaje nam naśmiewanie się z ludzkiej niedoli, z kredyciarzy? Bo jeżeli tak, to niektórym z nas może zostać za niedługo jedynie metoda szansonistki Marii Peszek w razie sytuacji zbrojnej. Mówię poważnie, spróbujmy jako Polacy zobaczyć co możemy dać innym Polakom od siebie najlepszego zamiast zwyczajowego najgorszego - bo jest już naprawdę bardzo bardzo źle. Mówię tu o zwykłej prostej wiedzy połączonej z odrobiną wysiłku w jej przekazanie.
      Dzięki Hans za tego bloga - kawał dobrej roboty.
      Mazzurro

      OdpowiedzUsuń
    13. @gość codzienny:"Problemem jest alternatywa - dałbym głos JKM choć to oszołom ale dobrze umotywowany. Ale jak widzę obok niego nawiedzonego Marka Jurka od razu mi przechodzi."

      To fajne, bo ja odwrotnie. Oddałbym głos na Marka Jurka(chłop z kregosłupem, może lekka skolioza:), ale jak obok stoi JKM, to mi przechodzi. JKM ma idiotyczną skłonność do reaktywowania monarchii, która mnie, chłopu z pochodzenia, zupełnie nie odpowiada (już wolę socjalizm).

      OdpowiedzUsuń
    14. @Anonimowy Mazzurro
      najprostsze rzeczy tłumaczy się najtrudniej
      To nie jest zupełnie tak. Poczytać można o tym choćby tutaj. Ważne dla społeczeństwa jest zakodowanie, że masowe media "kłamią" i to nawet więcej niż za komuny, dlatego tak ważna jest selekcja mediów i odbieranie głównie tych, które zgadzają się z naszym poglądem moralnym, politycznym, etycznym, religijnym itp.

      Tutaj pojawia się kolejny problem - społeczeństwo dla przetrwania musi zrozumieć, że ważna jest społeczna aktywność, bez której zamiast społeczności mamy zbiór bezsilnych jednostek. Polacy są co rusz dzieleni, a działania społeczne i sąsiedzkie są w mediach wręcz obrzydzane. Powoli jednak to się zmienia;-)

      OdpowiedzUsuń
    15. @hes, gość codzienny
      JKM ma idiotyczną skłonność do reaktywowania monarchii, która mnie, chłopu z pochodzenia, zupełnie nie odpowiada (już wolę socjalizm)

      Waszmościowie! Najpierw trzeba ukręcić łeb hydrze;-) a bez wymiany polityków będzie to niemożliwe. Polecam ku rozwadze myśl ludową iż lepszy kij nowy, choćby i olszowy. Trzeba śmieci i obecne układy z Sejmu wymieść, a jaką miotłą, to nie ma większego znaczenia.

      OdpowiedzUsuń
    16. @Anonimowy
      "Zauważyłem np., że w polskiej szkole problem z matematyką zaczyna się gdzieś w klasach 1-3 i 4 tam gdzie pojawiają się ułamki. "

      Problem nastał jak wycofano ze szkół kolorowe patyczki, które dzieci łamały na ułamki i zastąpiono je nowymi pomysłami edukacyjnymi. Widocznie lobby producentów patyczków d nauki arytmetyki było mało aktywne. Osobiście miło wspominam lekcje z patyczkami za komuny, moi synowie tego nie zaznali w III RP.

      OdpowiedzUsuń
    17. @slav
      Timing i trend - ważne jak zawsze w każdej dziedzinie. I jak na zawołanie voila -> Matura nie dla każdego.
      Jako, że proces jest długotrwały, jest nie do odrobienia w krótkim terminie, a jak pisze Hans, wały już puściły :(
      Co do patyczków to dobry pedagog, trener, coach itp. - rozumiem przez to również - przyzwoicie wynagradzany za konkretne wyniki; wytłumaczy ułamki i inne rzeczy na sto różnych sposobów. Patyczki będą raczej wsparciem dla miernych aby nie podążali złą drogą.
      Najzabawniejsi są ci, którzy teraz ochują i achują :D och! jak to możliwe? ach! Jak do tego doszło?

      OdpowiedzUsuń
    18. @Hans
      Ogólnie zgoda, Hans. Mi bardziej chodzi o to, co było dla mnie Iluminacją (he, he); że coś co jest dla mnie proste jak konstrukcja cepa, może być bardzo trudnym do wytłumaczenia drugiemu człowiekowi. Byłem kiedyś zmuszony wytłumaczyć mojemu dziecku w 2-ej klasie szkoły podstawowej proste równanie pierwszego stopnia z jedną niewiadomą. Problemem w takiej sytuacji jest to, że nie masz do czego się odnieść. Wtedy działają tylko patyczki, misie, jabłka itp. Dotarło do mnie, że pomimo posiadanej dużej ilości wiedzy ścisłej jest dla mnie ogromnym wyzwaniem wytłumaczenie najprostszych rzeczy ośmiolatkowi. Co więcej uważam za jeden z większych grzechów uczenie na pamięć tabliczki mnożenia. Moje dziecko jej nie zna a potrafi w pamięci wykonywać dużo bardziej skomplikowane obliczenia niż jego matka. Nie jestem bynajmniej matematykiem :D .
      Dlaczego o tym piszę? Bo wszechobecny przerażający trend jest taki aby posiadać wiedzę, rzeczy, informację, kobiety, mężczyzn, pieniądze... NA SKRÓTY - między innymi pisał o tym Mistewicz - tutaj.
      Otóż, tak nie da rady - na skróty, byle łatwiej i byle jak. Inaczej otrzymujemy wyniki jak w przypadku cytowanej Matury nie dla każdego.
      Idąc dalej, Hans - piszesz o aktywności społecznej. Widzę tu potężny problem pod tytułem - Braku Komunikacji Międzypokoleniowej. To o co chodziło marksistom jest właśnie wdrażane w życie. Autorytetami nie są i nie mogą być ludzie starsi jako nie rozumiejący współczesnego świata, nie potrafiący posługiwać się komputerem lub nie mający profilu na Wieśbóku. Autorytetem nie może być żołnierz AK ganiający po lasach lub polski ksiądz próbujący ratować polską niepodległość. Autorytetem natomiast jest ktoś taki jak Wojewódzki lub Majewski - ten ostatni twierdzi nawet, że to "żałosne".
      Co ma to wspólnego z działalnością społeczną mianowicie to, że w tak podzielonym społeczeństwie trudno wyobrazić sobie jakąś sensowną działalność społeczną chyba, że polegającą na organizowaniu się obrońców krzyża i jego przeciwników a potem na wspólnej bijatyce.
      Stąd mój postulat - skoro już dotarliśmy pod mur jako Polacy i jako Europejczycy to tłumaczmy i rozświetlajmy tym biednym ludziom na ile możemy. Bez nienawiści, bez epitetów, że ktoś jest zwolennikiem tej czy innej partii (tu biję się w piersi). Dyskutujmy i szanujmy się nawzajem.
      A wielkim sukcesem będzie już choćby to, że nie uda się Polaków podzielić i rozgrywać tak jak udaje się obcym służbom obecnie.
      Wracając jeszcze na chwilę do tłumaczenia konstrukcji cepa.
      Nie jestem ekonomistą :D i przez wiele lat zastanawiałem się nad pochodzeniem pieniędzy - tak niezbyt aktywnie. Nurtowały mnie często pytania typu - jak to jest z tymi bankami kiedy udzielają kredytu? Czy mają jakąś pulę od państwa itd. Śmieszne, prawda? Dopiero w październiku 2008 poczułem, że ktoś mnie ostro ... no wiecie co..., że muszę z tym brakiem wiedzy coś koniecznie zrobić. Po czasie kiedy przebiłem się przez terminy, niezbyt jasno na forach wyjaśnione, typu M1, M2 itp znalazłem coś takiego -> "Mechanizm kreacji pieniądza". Może i nie wszystko jest tam jasno i zgodnie z prawdą powiedziane (chodzi o cały portal) ale koncepcja wytłumaczenia ciemnemu ludowi jest bardzo fajna.
      Konkluzja moich nudnych wywodów jest taka: Polacy niezbyt chętnie dzielą się wiedzą i doświadczeniami. Wiem, że wynika to z różnych przyczyn. W efekcie jednostki poruszają się w dobrym kierunku bardzo szybko ale jako naród idziemy prosto na dno. Namawiam gorąco wszystkich aby postępowali, na tyle na ile są w stanie, dokładnie odwrotnie.
      Pozdrawiam, Mazzurro.

      OdpowiedzUsuń
    19. Może Pani Tw Stokrotka zadane te niewygodne pytania

      OdpowiedzUsuń
    20. Celny artykuł, choć pytania średnio się udały :)
      Bo pytania powinny być tak sformułowane, by pytany chciał i mógł na nie odpowiedzieć.

      A te pytania są 'zmasowanym atakiem', na który najprawdopodobniej nie dostaniemy odpowiedzi ...

      Cieszę się, że autor zachęca do udziału w wyborach. Bo często spotykane w ostatnich latach zniechęcanie do udziału uważam za najgorszą rzecz, którą można zrobić Polsce i Polakom. Nawoływanie do bojkotu wyborów to największy prezent dla partii będących w parlamencie.

      Przyłączam się też do zachęcania, by głosować na partie, które są poza parlamentem. Parlament wymaga 'przewietrzenia', nawet jeśli przy tej okazji wpadnie nieco przypadkowego smrodku. Bo zmierzamy szybkimi krokami do systemu dwupartyjnego, do ordynacji wplatane są różne 'dodatki' które utrudniają wejście nowych graczy (ostatnio parytety). Jeśli w krótkim czasie nie powstrzyma się tego procesu, to zostaniemy na dekady uwiązani do PO i PiS rządzących na zmianę. Nie wiem, czy bym to przeżył ...

      Co więcej, oprócz wprowadzenia nowych partii potrzebna jest przede wszystkim wymiana pokoleń. Trzeba wysłać na polityczną emeryturę panów, którzy od dwudziestu lat 'gadają z telewizora' i trzymają stołki. W kółko te same twarze, co najwyżej pod różnymi szyldami... To się musi zmienić.
      Na stołkach muszą zasiąść ludzie, którzy myślą w perspektywie kolejnych dekad przez które będą jeszcze żyć, a nie tacy, których przyszłość już nie interesuje, bo wtedy i tak będą już martwi.

      OdpowiedzUsuń
    21. Ciekawe pytania i SWIETNE komentarze.

      Ale do zadania tych pytan trzeba obywateli a NIE konsumentow.Bo zauwazcie ze to dwa zupelnie ROZNE typy.Idealny z punktu panujacego obecnie korporacyjnego systemu ekonomicznego KONSUMENT jest emocjonalny,zewnatrzsterowny,latwo ulega reklamie i PR(czytaj manipulacji)-no coz to DOKLADNE przeciwienstwo pozadanego z punktu widzenia systemu demokratycznego OBYWATELA ktory powinien byc racjonalny,wenatrzsterowny i odporny na manipulacje.Slusznie juz powyzej wielu zauwazylo iz klucz lezy w systemie edukacji-WSZYSTKO zalezy czy obecne i przyszle pokolenia wychowujemy na obywateli czy tez na konsumentow.Latwo zauwazyc iz obecnie ekonomiczna czesc systemu ma przewage nad spoleczna co sprowadza sie do wychowywania konsumentow-krotko mowiac OBECNIE demokracja i kapitalizm(korporacyjny)NIE ida ze soba w parze ale maja PRZECIWNE interesy.Poniewaz zas lata prokonsumenckiej edukacji(czy wrecz propagandy)nielatwo odwrocic(zreszta wiekszosc wcale NIE CHCE aby ich poglady byly zmieniane) wiec chyba tylko jakies DRAMATYCZNE wydarzenia moga zmienic sytuacje-tu wlasnie jest pozytek z obecnego kryzysu-taki chocby rajd na franku nauczy przyszlosciowego myslenia i racjonalnego kalkulowania wiecej osob niz wszyscy ministrowie edukacji w ostatnich 20 latach.

      OdpowiedzUsuń
    22. @piotr34
      "taki chocby rajd na franku nauczy przyszlosciowego myslenia i racjonalnego kalkulowania wiecej osob niz wszyscy ministrowie edukacji w ostatnich 20 latach"
      He, he - dobre.
      Osobiście wolę aby ludzie uczyli się na błędach w dalszej kolejności.
      Wyobraźmy sobie naukę ekologii na bazie katastrof ekologicznych lub naukę o zdrowej żywności na bazie eksperymentów z GMO na zdrowych ludziach, że nie dodam nauki o rozpadzie promieniotwórczym ...
      :D
      Pozdrawiam, Mazzurro.

      OdpowiedzUsuń
    23. @Anonimowy(Mazzurro)

      Coz ja tez wole aby nauka byla mniej bolesna bo jak SLUSZNIE zauwazasz proces tez moze byc wiecej niz bolesny ale odnosze wrazenie(mam nadzieje ze bledne)iz czasami inaczej sie nie da.Ale oczywiscie nie zwalnia to nas(szeroko rozumianych jako swiadomych obywateli)od dzialan na rzecz poprawy stanu rzeczy w tym i poprawy stanu edukacji.

      OdpowiedzUsuń
    24. Piosnka wołyńska:

      http://www.youtube.com/watch?v=O90jLAqGygs&feature=related

      To tylko pozornie jest off-topic.
      W tych dniach minęła przemilczana symboliczna 68 rocznica Ludobójstwa.
      Link powyżej polecam wszystkim,a w szczególności zaś przedmówcom-fanom zdrajców którzy wielokrotnie współzarządzali i zarządzali PRL-bis i którzy teraz mają robić według agitujących tu za pisem i zetchaenowskim marszałkiem za zbawców Polski i Polaków.Pomijając wszelkie inne zasadnicze i ostentacyjne powody dla których na widok Kaczyńskiego,TW Beaty,Karskiego,Kowala,Misia Kamińskiego(wiem,wiem ci dwaj już i dla was są be) etc. oraz Jurka robi mi się równie niedobrze co na widok ryjów waszej niby konkurencji z pozostałych odłamów magdalenkowej bandy, przypomnijcie sobie mołojcy,tfu szlachetni patrioci ich czułostki wymieniane z Juszczenką i innymi banderowcami,te liczne ordery św.Włodzimierza od spadkobierców zwyrodniałych bestii,te wszystkie polityczne antypolskie geszefty robione przez pachołków na obce zlecenie z bandytami,te pomniki morderców polskich dzieci stojące na "polskiej" ziemi;przypomnijcie sobie i usłyszcie te wszechobecne kłamstwa waszych renegackich bohaterów na temat Ludobójstwa hańbiące pamięć bezbronnych ofiar...
      A potem jeśli trzewia wam jeszcze pozwolą głosujcie sobie na nich sami.
      LZ

      OdpowiedzUsuń
    25. @Wołyń
      Cześć pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu.Ludobójstwo Polaków nie zaistnieje medialnie nigdy ,bo jest konkurencyjne do innego ludobójstwa, a ta religia ma tylko jeden kanon wiary. Nie ma żadnego filmu o tym ijest tylko jedna poważna pozycja historyczna autorstwa Siemaszków. Cała reszta naszych czczonych fimowców,literatów i historyków - morda w kubeł. A.Holland - nowy film, ciągle o tym samym, będzie Oskar? Tacy to polscy filmowcy i literaci są. A filmu P.Deląga o polskich dzieciach uratowanych z Syberii w Indiach nie będzie, kasy nie ma. Wstyd mi za Min.Kultury RP.

      Włażenie Juszczence i jego kumplom w pewną część ciała, niestety jest największa pomyłką J.Kaczyńskiego w imie krzewienia Pomaranczowej Rew. i budowy przyjaznej strefy buforowej, która nigdy przyjazna nie będzie Polakom vide także Litwa. A cyniczny stosunek USA do nas jako ich sojuszników w grze przeciw wpływom Rosji,niestety jest standardowy jak zwykle. Ukraina blokując teraz nasze warzywa pokazuje jak nas szanuje i potrzebuje jako ich promotorów w EU.

      OdpowiedzUsuń
    26. @Wołyń cd
      "Jaki normalny naród pozwalana negowanie i relatywizowanie dokonanego na nim ludobójstwa? W imię jakich racji- mistrzostw piłkarskich, rurociągu, świętego spokoju czy poprawności politycznej. A może ze względu na decyzje naszych „elit”, które ustaliły kogo wolno nam opłakiwać a kogo nie. Jakiej głębi upodlenia musimy sięgnąć i jak bardzo muszą nas upokorzyć żebyśmy się wreszcie opamiętali? Podejście polskiego rządu, prezydenta i większości mediów jest w gruncie rzeczy identyczne. Wszyscy oni nie rozumieją, że wobec ogromu zbrodni ludobójstwa bledną wszelkie nasze nieprawości wobec Ukraińców. Jedna z największych tragedii jaka spotkała nas Polaków w historii jest dla jednych nic nieznaczącym epizodem a dla drugich jedynie„kartą wołyńską”. "

      http://www.wykop.pl/ramka/209382/rocznica-ludobojstwa-na-wolyniu/

      OdpowiedzUsuń
    27. gość codzienny13 lipca 2011 02:14

      @Karol

      Chłopie, upuść se nieco pary. Czyżbyś lokował mnie w światowym spisku NWO (sianie defetyzmu - strategia - po co to robisz - jaki masz cel)? Po prostu nie poważam Marka Jurka i jego oszołomionych kumpli nawiedzonych w duchu świętym, co to chcą mi dyktować co mam robić w niedzielę i co jeść w piątek (Jurek to główny lanser tzw WC) a mojej babie zaglądać między nogi czy tam jakiej zygoty czasem nie ma i czy robimy to po bożemu i po ślubie. JKM nie spełnił się przez 20 lat i już się nie spełni - szkoda - ten by wybrał młode towarzystwu - ale z czasem silnie się zradykalizował i spiknął z typami jak Jurek i inni politycznie niespełnieni rodem z ZChN, PiS czy RdR. To już mi nie odpowiada.

      @hes
      Reaktywacja monarchi i podobne skrajne pomysły skutecznie zniechęciły obywateli do masowego głosowania na JKM (nie można mieć ciastka i zjeść ciastka). Dlatego o ile mam do niego sympatię, to niestety facet nam "odleciał", szkoda. Potrzebujemy takiego Piłsudskiego, co to czarnym by w d... nie właził, a bił kurwy i złodzieji. Marek Jurek odpada (pamiętacie jego słynną złotą myśl że dzieci bite są mniej histeryczne i bardziej współczujące - dobrze że nie wprał tego do mózgu naszym rodzicom).

      OdpowiedzUsuń
    28. @slav
      Normalny naród by na to nie pozwolił, ale skundlony, zidiociały i napasiony cuchnącymi choć koszernymi kremówkami wadowickimi motłoch już tak.
      Parafrazując Józefa Mackiewicza:pierwszy PRL zrobił z tego narodu bohaterów, drugi PRL zrobił z niego gówno.
      A jeśli chodzi o A.Holland to co Ty Slaw, od kiedy ona jest "nasza"?!?

      tatarsf

      OdpowiedzUsuń
    29. @gość codzienny
      Chyba za dużo w życiu „NIE” czytałeś i się uwarunkowałeś jak „pies Pawłowa”. Naprawdę wierzysz, że wbrew światowemu trendowi laicyzacji w europie grozi nam państwo wyznaniowe w ramach UE?

      „...a mojej babie zaglądać między nogi czy tam jakiej zygoty czasem nie ma i czy robimy to po bożemu i po ślubie.”
      Wypisywanie takich BZDUR przeciwko prawicy (jaka by ona nie była) w moim słowniku określa termin ZDRAJCA.

      OdpowiedzUsuń
    30. Za Mazzi vel Filipoza podaję

      Gdyby moja ojczyzna popadła w jakieś tarapaty, myślę tu o sytuacji zbrojnej, to ja natychmiast zostaję dezerterem. Nie zostaję sanitariuszką, nie schodzę do kanału. Pierwsza rzecz, jaką robię, to spierdalam po prostu – Maria Peszek

      http://www.rp.pl/artykul/522009.html

      OdpowiedzUsuń
    31. gość codzienny13 lipca 2011 08:47

      @Karol

      Człowieku! Nie czytam NIE. Nie jestem psem Pawłowa. Nie mam religijnie wypranego mózgu. Nie chodzę do kościoła. Nie wierzę z byty abstrakcyjne. Mam gdzieś to w co wierzą inni, co jedzą w piątki i jak spędzają niedziele. Nie zaprzątam sobie głowy tematami laicyzacji czy chrystianizacji świata, choć model muzułmański jeszcze mniej mi odpowiada. Nie chcę nikomu narzucać niczego i tobie też to radzę.
      Podobnież nie interesuje mnie twój słownik i definicja w nim słowa zdrajca. Epatujesz forumowiczów takimi terminami, a chyba sam nie rozumiesz ich znaczenia. Nie ma żadnej lewicy i prawicy. Ja w polityce (partia sejmowa) jestem od kilkunastu lat i wiem jak to wygląda od środka. To są kumple z jednego podwórka, z wojska, z jednej wioski. Są w przeciwnych partiach ale krzywdy jeden drugiemu nie zrobi. Życie to nie je bajka. Twoje zacietrzewienie świadczy tylko o niskiej własnej ocenie lub traumatycznych przeżyciach okresu wczesnego dojrzewania. Współczuję.

      OdpowiedzUsuń
    32. @gość codzienny
      Wszystko co napisałeś w ostatnim wpisie potwierdza moją diagnozę – ZDRAJCA.

      Na jurto mogę całą Twoją ostatnią wypowiedź rozbić na elementy pierwsze i wytłumaczyć to prościutko.

      „Twoje zacietrzewienie świadczy tylko o niskiej własnej ocenie lub traumatycznych przeżyciach okresu wczesnego dojrzewania. Współczuję.”
      Odzywki ad personam nie robią na mnie żadnego wrażenia, dla kolegów z piaskownicy sejmowej je zachowaj.

      OdpowiedzUsuń
    33. @gość codzienny
      Ja w polityce (partia sejmowa) jestem od kilkunastu lat i wiem jak to wygląda od środka

      A ja chętnie bym posłuchał jakichś uwag ogólnych. Może rośnie nam nowy Wallenrod?-)

      OdpowiedzUsuń
    34. Tiaa...
      A nie mówiłem Hans - najpierw się zorientuj - a tu gość sam się "wysypał" :)

      Ad "tatrsf"...
      Skundlony to ten naród jest przez czerwoną sitwę od 1945r. - wszystkie inne terminy i "przyczyny" ( jak choćby "banda czworga" ) mają zaciemnić tą podstawową prawdę.
      PS Dopóki Jaruzelski jest "niewinny", Urban "niewinny", Kiszczak "niewinny" - to kto k...a w tym kraju ma odpowiadać za cokolwiek i na jakiej podstawie ?

      TYTUS

      OdpowiedzUsuń
    35. I zadanie intelektualne dla Hansa...
      Skoro powołuję się na "kiepskie sondażownie"...
      Która z obecnych partii parlamentarnych jest obecnie permanentnie niedoszacowana i dlaczego ?
      Czekam z niecierpliwością na inteligentną odpowiedź - zważywszy, że Hans w końcu okazła się częścią "bandy piątej" :):):) ( fajnie ? )

      TYTUS

      OdpowiedzUsuń
    36. Errata...
      Miało być "Skoro (Hans) powołuje się..." etc.

      TYTUS

      OdpowiedzUsuń
    37. I na koniec - z dobrotliwości serca...
      Na takich jak G.c czy karol to ty zbudujesz zamek z piasku... Nic więcej.

      TYTUS

      OdpowiedzUsuń
    38. "Pierwsza rzecz, jaką robię, to spierdalam po prostu"
      Zastanawia mnie czy czym zajmują się ludzie pokroju Peszek w razie sytuacji awaryjnej jeżeli nie udało się spier.olić?
      Przychodzą mi na myśl tak zaszczytne funkcje jak pełnili Stanisława Starostka lub Bolesław Wierzbica.

      Pozdrawiam, Mazzurro

      OdpowiedzUsuń
    39. @TYTUS
      "Skundlony to ten naród jest przez czerwoną sitwę od 1945r. - wszystkie inne terminy i "przyczyny" ( jak choćby "banda czworga" ) mają zaciemnić tą podstawową prawdę.
      PS Dopóki Jaruzelski jest "niewinny", Urban "niewinny", Kiszczak "niewinny" - to kto k...a w tym kraju ma odpowiadać za cokolwiek i na jakiej podstawie ?"

      To chyba jedno z najistotniejszych zdań w całej dyskusji. Od tego trzeba zacząć by w ogóle mieć szansę zrozumieć sytuację, w jakiej się znajdujemy i dlaczego nic się nie udaje. Układ stalinowców o odpowiednim pochodzeniu wciąż rządzi. Dlatego m.in. Jaruzelski nie do ruszenia. Obecny prezes oddaje mu cześć. To mówi samo za siebie. A wymyślanie kolejnych hasełek typu "banda czworga" ma tylko na celu zamieszanie w główkach i wypromowanie nowych wybawicieli kiedy znowu wszystko się posypie. A swoją drogą kto wymysłił hasło "banda czworga" ? Sam się ujawnił ?
      Bliz

      OdpowiedzUsuń
    40. Ad Bliz...
      Dokładnie tak - banda piąta to kolejny wehikuł dla "jazdy bez niezbędnych rozliczeń". Łapią się na to albo dzieci albo dawni działacze.

      TYTUS

      OdpowiedzUsuń
    41. @Anonimowy Bliz, Tytus
      A swoją drogą kto wymysłił hasło "banda czworga" ? Sam się ujawnił ?

      Jam to nie chwaląc się uczynił;-)))

      A swoja drogą, jak Wy niby chcecie usunąć ten stalinowski układ nic nie robiąc? Poczekacie aż wymrze?

      OdpowiedzUsuń
    42. @Hans
      „A ja chętnie bym posłuchał jakichś uwag ogólnych. Może rośnie nam nowy Wallenrod?-)”
      Nic się więcej nie dowiesz, jak go przycisnąłem to od razu puścił farbę, że jest układ:
      „Są w przeciwnych partiach ale krzywdy jeden drugiemu nie zrobi.”
      Czyli potwierdził istnienie „Bandy czworga”!!!
      No i zasadę o której pisze od lat Wielce Czcigodny Stanisław Michalkiewicz:
      „Wy nie ruszacie naszych, a my nie ruszamy waszych”.

      Także już powiedział za dużo :)

      Uciekł, ale smak krwi w wodzie pozostał :)

      Dobra i psu mucha.

      OdpowiedzUsuń
    43. @ Hans

      "Jam to nie chwaląc się uczynił;-)))"

      a nie był to przypadkiem JKM, podejrzana osobistość ?

      "A swoja drogą, jak Wy niby chcecie usunąć ten stalinowski układ nic nie robiąc? Poczekacie aż wymrze?"

      rodzić dzieci, budować bazę finansową i zakładać niezależne stowarzyszenia, czyli 3 filary: rodzina, praca/biznes, społeczeństwo. Każdy musi być aktywny na tych polach

      Bliz

      OdpowiedzUsuń
    44. gość codzienny14 lipca 2011 06:39

      Doprawdy żal dupę ściska gdy czyta się karolowe wypociny. Toż to poziom intelektu niedorozwiniętego pięciolatka. O mojej przynależności do jednej z dużych partii pisałem tu już kilkakrotnie i można to odszukać w starych wpisach. Nic z tej przynależności nie mam poza płaceniem składek i możliwością zasiadania w komisjach wyborczych. Nie "załatwiono" mi nigdy niczego, ba nawet nie proponowano, a ja nie zabiegałem bo niczego takiego mi nie było potrzeba. Rzeczywistość, której doświadczyłem, skorygowała moje wyobrażenie o demokracji. Nie będę was tu epatował jak zgrabnie dogadują się lokalni działacze od lewej do prawej - nie robią sobie na przekór, nie wywalają się po zmianie władzy bo nie chcą, by w rewanżu zrobiono im to samo po zmianie układu. To jest rzeczywistość. Dlatego nie poruszają mnie wojny toczone medialnie "na górze" między partyjnymi kacykami. Jak napisałem, sam nie zamierzam głosować na własną partię bo mnie wkurwiają. I tyle. Bandzie czworga należy się klaps. Sęk w tym, że nie chcę też głosować na alternatywnych oszołomów, a ludzi naprawdę wartościowych praktycznie nie ma. I przede wszystkim w przeciwieństwie do Karola nie uważam za kundla czy zdrajcę każdego kto myśli czy wygląda inaczej niz ja. Czytam ten blog i piszę na nim od lat, ale z takim prostactwem spotykam się pierwszy raz. I czuję autentyczne obrzydzenie.

      OdpowiedzUsuń
    45. @gość codzienny
      Wróciłeś normalnie nie wiesz jak się cieszę!

      Po Twoim ostatnim wpisie widzie, że niezbędne będzie wytłumaczenie kilku prostych spraw.

      „Nic z tej przynależności nie mam poza płaceniem składek i możliwością zasiadania w komisjach wyborczych. Nie "załatwiono" mi nigdy niczego, ba nawet nie proponowano, a ja nie zabiegałem bo niczego takiego mi nie było potrzeba.”
      To po co się zapisywałeś do PARTJI? Nic nie dostałeś bo kolejka jest baaaaaardzo długa! Albo Twoja postawa widocznie nie była wystarczająco „służebna”. Znam ten los, mogę Ciebie pocieszyć, że to nie Twoja Partia jest gorsza od innych – z moich danych wynika, że we wszystkich jest tak samo :)

      „Rzeczywistość, której doświadczyłem, skorygowała moje wyobrażenie o demokracji.”
      Przebudzenie po upojnej nocy bywa bolesne, szczególnie jak ona nad ranem okaże się facetem :)

      „I przede wszystkim w przeciwieństwie do Karola nie uważam za kundla czy zdrajcę każdego kto myśli czy wygląda inaczej niz ja.”
      Tak samo jak osobom starszym, tak naszej tradycji należy się SZACUNEK. Każdy kto tego nie rozumie jest idiotą lub zdrajcą. To nie ma nic wspólnego z wyglądem! No chyba że sobie wytatuujesz coś na czole – to wtedy i owszem ma to coś wspólnego z wyglądem.

      Są wybory, walka jest OSTRZEJSZA, jak nie pasi to się nie wychylaj bo po co? Ja o Twoim intelekcie wypowiadać się nie będę gdyż to byłby cios poniżej pasa, a ja zawsze gram fair play nawet gdy przeciwnikowi brak tych podstawowych zasad kultury.

      OdpowiedzUsuń
    46. gość codzienny14 lipca 2011 07:25

      Kolego Karol. Forum służy do wymiany opinii na temat wpisu a nie do atakowania piszących ad personam. To co robisz jest naruszeniem tych zasad, i właściciel bloga powinien cię za to co najmniej upomnieć a ostatecznie zbanować.

      G... ci do tego dlaczego gdzieś należę, tak samo jak nie twój interes co jem czy z kim sypiam. Powiedzmy że po prostu taki mam kaprys. Nie wiem jakie masz partyjne doświadczenie i niewiele mnie to interesuje. Kolejka owszem jest długa, ale ponieważ ja w niej nie stoję (a stoi tak na oko góra kilka procent członków - właśnie tych co zapisali sie żeby w stać) zwisa mi to. Twoją definicję idioty i zdrajcy rozumiesz po swojemu i masz do tego prawo. W wyborach nie startuję (owszem kiedyś próbowałem w samorządówce i o mały figiel - kilkoma głosami - bym został radnym - a tak został pewien fagas z partii "koalicyjnej", który zaraz potem pokazał nam fucka i przeszedł do partii przeciwnej - ot taka sobie real politik). Z mojej strony temat uważam za wyczerpany, choć jeśli masz jeszcze jakieś pytania to się nie krępuj. W miarę możliwości odpowiem.

      OdpowiedzUsuń
    47. @Karol, gość codzienny

      Koniec tej sprzeczki, bo was zaraz wykasuje. Mam bana i nie zawaham się go użyć;-)

      OdpowiedzUsuń
    48. @HansKloss
      co sie stalo ze nerwy Panu wysiadly ? dotychczas Pana wpisy byly merytoryczne a dzisiaj sie Pan posunal do obrazania innych. mam na mysli ta czesc wpisu: "...dla młodych wykształconych deb.., tfu inteligentnych inaczej, ..."

      OdpowiedzUsuń
    49. Już jestem grzeczny.

      Do następnego razu :)

      OdpowiedzUsuń
    50. @Anonimowy
      dzisiaj sie Pan posunal do obrazania innych

      Ależ ja zawsze kogoś obrażam.-) Jak nie dobrym słowem, to swoim istnieniem;-))) Coś ze spostrzegawczością krucho.

      OdpowiedzUsuń
    51. Hansie - nie odpowiedziałeś na zadane pytanie...
      Jak odpowiesz - a odpowiedź uznam za rzetelną - odpowiem na twoje pytanie.

      TYTUS

      OdpowiedzUsuń
    52. @Anonimowy TYTUS
      Pytanie: co sie stalo ze nerwy Panu wysiadly ?
      Odpowiedź: Nie wysiadły, tylko sezon ogórkowy się zaczął, a wpisy dalej są merytoryczne, tyle, że dotyczą nieco innego tematu, polityki i społeczeństwa. No ale w ekonomii też się ruszyło, wiec wkrótce będzie o pieniądzach, czyli tym, co Tytusi lubią najbardziej;-)

      OdpowiedzUsuń
    53. Ktos tu poruszyl temat edukacji. Wierzcie ,ale poki co poziom edukacji jest w Polsce nadal wysoki w porownaniu z niektorymi krajami tzw. Zachodu. W Skandynawii nie stawia sie ocen do bodajze 8 klasy, zeby uczniow nie stresowac. W Niemczech trwa to nieco krocej. Generalnie chodzi o to aby spoleczenstwo bylo malo wyksztalcone. A dlaczego, to chyba jest oczywiste.
      Ponad 60 lat temu wydano rozporzadzenia co do tego jak ma wygladac zycie i nauczanie w podleglych terytoriach. Chyba bylo 45 punktow. Niewiele sie od tego czasu zmienilo poza poprawa standartu zycia i paszportem w reku . Wykluczono przedmioty typu logika,lacina (jeszcze sie ostala na studiach medycznych)czy greka, psychologia, obnizono poziom matematyki a historie napisano wylacznie politycznie poprawna. Ze studiow medycznych prawie zupelnie wycieto w ostatnich latach genetyke, ktora sie rozwinela nieprawdopodobnie.
      Odhumanizowano wiele dziedzin zycia.Probuje sie rozbic rodzine i wyizolowac jednostke ,bo wtedy jest bardziej podatna na manipulacje. I odbiera dzieci biologicznym rodzicom pod roznymi pretekstami. Gdzie my jestesmy?
      Klotnie pomiedzy Wami nie maja sensu. G.c.napisal to o czym wszystkie wroble na dachu cwierkaja.Jak to bylo? Szpak szpakowi oka nie wykole? Pozdrawiam filipoze,z ktorym sie spieralam kiedys tworczo na innym forum pod innym nickiem.
      gacek

      OdpowiedzUsuń
    54. @Hans
      Mam nadzieję, że grzecznie pytać mogę.

      @gość codzienny

      „...jeśli masz jeszcze jakieś pytania to się nie krępuj.”
      Postanowiłem się nie krępować i wziąć Ciebie na spytki.

      „G... ci do tego dlaczego gdzieś należę, tak samo jak nie twój interes co jem czy z kim sypiam.”
      Mały cytacik:
      „Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.”
      Autor: George Orwell
      Wolność słowa oznacza wolność do oceniania innych ludzi? Mam prawo Ciebie oceniać? A ty masz prawo tą ocenę odrzucić i ocenić mnie? Ja się na pewno nie obrażę :)
      Także pierwsze pytanie jest proste – czy mam prawo kolegę oceniać?

      Pytanie drugie:
      Na kogo kolega będzie w nadchodzących wyborach głosował? Proszę o dwa zdania zachwalające to ugrupowanie.

      OdpowiedzUsuń
    55. Hansie - prostuję - ja "anonimowy TYTUS" nie zadawał tobie pytania o nerwy - ja pytałem raczej o sondażownie. Dla potrzeb tej dyskusji podpisuję się TYTUS - "anonomowy Anonimowy" to nie ja.

      OdpowiedzUsuń

    free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP