niedziela, 11 września 2011

WTC 9/11 i objawy pomroczności jasnej

Wstałem z fotela i wyłączyłem telewizor. Pociągnąłem ze szklanki łyczek ożywczej okowity i zastanowiłem się. Okoliczności ataku na wieże World Trade Center, podawane w oficjalnych amerykańskich mediach, budzą wiele wątpliwości. Niedawno, telewizja Planete wyemitowała film, przedstawiający szereg interesujących faktów oraz wątpliwości, które łagodnie mówiąc, pozwalają powątpiewać w oficjalną wersję prezentowaną przez rząd amerykański. Zapewne emisja filmu była podyktowana względami zbliżającej się rocznicy ataku na WTC.  Mamy globalizacje i bzdury, wyprodukowane na jednym końcu świata są bezkrytycznie powielane w naszych środkach masowego przekazu. Lotnicze paliwo, które wbrew prawom fizyki przepala stalową konstrukcje wieżowca, brzoza, które znów wbrew prawom fizyki przecina skrzydło samolotu, broń masowego rażenia w Iraku, która nałożyła sobie czapkę niewidkę, czy wreszcie banda pastuchów, (bez ubliżania pastuchom,-) organizująca zamachy na całym globie. Wyplutych przez rządowe "szczekaczki" bzdur jest więcej i ciągle ich przybywa. Mieliśmy już pandemię korporacyjnej, tfu ptasiej grypy, globalne ocipienie, tfu ocieplenie, które ma przejawiać się poprzez srogie zimy i chłodne lata, a ostatnio mamy Libię z argumentami odnośnie Kadafiego, których nawet po pijaku nie sposób łykać, bez napadów śmiechu.


Wszystko to, ma wzbudzić w ludziach strach, a ten strach ma usprawiedliwiać coraz większe ograniczanie zakresu wolności obywatelskich. Nadchodzący ekonomiczny i terrorystyczny ucisk, zaczynają zauważać nawet ci, którzy do tej pory zamykali oczy na niewygodne fakty. Terroryzm uprawiany przez państwa zaczyna przekraczać wszelkie granice. Być może spec ustawa o cyberterroryzmie będzie usprawiedliwieniem dla wprowadzenia cenzury i kolejnego stanu wojennego w Polsce.-) Tak się bowiem składa, że gdy miną wybory, tfu morze opadnie, to zobaczymy w jakiej dupie znajdują się finanse publiczne Polski, tfu kto pływał bez majtek.-)

Tymczasem nerwowe ruchy i permanentny strach sprawiają, że złoto i srebro jako zabezpieczenie przed niepewnością sprawdzają się nadzwyczaj dobrze. Do tego niedawno mieliśmy na wykresach cen złota i srebra "krzyż", który zwykle jest sygnałem czekających nas wzrostów na srebrze. Dodatkowo sytuacja na giełdach daleka jest od stabilności, a polityczna atmosfera w Europie i USA również jest nieco stęchła. Pojawiające się tu i ówdzie pogłoski o oficjalnym bankructwie Grecji każą zastanowić się nad scenariuszami rozwoju sytuacji. Gdyby Grecja opuściła strefę euro, to prawdopodobieństwo przetrwania euro będzie zmierzać asymptotycznie do zera.-) Niemcy już mają gotowy plan, aby jednym pstryknięciem powrócić do marki. Czujący pismo nosem Hugo Chavez żąda powrotu do Wenezueli sporej ilości złota z Zachodu, a banki centralne Rumunii i Boliwii, wzorem Chin, wykupują na pniu rodzimą produkcję złota. Tymczasem w NBP zaniechano nawet modłów o pomyślność Polski, bo władzę na bankiem od lewicy pobożnej przejęła lewica bezbożna.-) W Rzeczpospolitej Cezary Wójcik twierdzi, że jeśli tama pęknie, wstrząsy dotrą do Polski wszystkimi kanałami, jakimi powiązani jesteśmy ze światem: poprzez eksport, inwestycje zagraniczne, rynki finansowe, system bankowy. Warto się przygotować. Być może z obecnego systemu ekonomicznego świata zostaną jedynie zgliszcza przypominające WTC i stosy walających się dolarów, symbolizowanych na zamieszczonym zdjęciu przez flagę USA.-). A wszystko to przez pomroczność jasną, którą od Polaków zarazili się światowej sławy politycy i banksterzy, ostatnio zdaje się Hildebrand.

Popatrzyłem na wschód słońca i nalałem sobie kapeczkę śliwowicy, którą delikatnie zacząłem próbować. Niezatapialne statki toną w odchłani oceanu, niezawodne systemy odmawiają posłuszeństwa, a kolejne wykresy prezentowane przez ekonomicznych ekspertów nie chcą przełożyć się na gospodarczą rzeczywistość.-) Przyjemne ciepło zaczęło rozchodzić się po ciele i już nie byłem pewien, czy to od faktu posiadania szkatuły pełnej dukatów i talarów, czy też od śliwowicy, której linie produkcyjną montowano właśnie w stodole u Sołtysa. - Jakież to dziwne zjawisko to unijne prawo - rzekł podchodzący pod ganek Sołtys - Wystarczy bimber zarejestrować jako wyrób regionalny, aby można było legalnie bańkami bimbru handlować na targu. Pomroczność jasna, zawarta w ciemnej śliwowicy.-)

17 komentarzy:

  1. "... brzoza, które znów wbrew prawom fizyki przecina skrzydło samolotu ..."

    Nie rozumiem tego ciągłego bicia piany w temacie skrzydło-brzoza.
    Przecież tę hipotezę można empirycznie sprawdzić.

    Zezłomowanych Tupolewów jest pewnie dostatek, trzeba zdobyć ze trzy-cztery takie skrzydła (aby było kilka prób) rozpędzić odpowiednio i przywalić w brzozę.

    Taki test jest w stanie zorganizować nawet grupa zdeterminowanych cywilów, bez udziału prokuratury czy czynników oficjalnych. Wystarczy by sobie dobrali kilku inżynierów i profesorów jako grupę ekspercką, która opracuje warunki przeprowadzenia eksperymentu, by były maksymalnie podobne do tego co miało miejsce w Smoleńsku.

    Czemu nikt nie zamierza przeprowadzić tego prostego eksperymentu?

    Bo najwyraźniej chodzi o to, by króliczka gonić, a nie złapać ...

    OdpowiedzUsuń
  2. @Zielony Jaszczur
    Czemu nikt nie zamierza przeprowadzić tego prostego eksperymentu?

    Ależ taki eksperyment został przeprowadzony i wyszło z niego, że brzoza nie jest w stanie urwać skrzydła od samolotu. Inna sprawa, to tajemnicze milczenie w tej kwestii tzw. komisji Millera, którą w moim mniemaniu należałoby po prostu powiesić za mataczenie i publikowanie oszustw.-)

    Przy okazji możesz sam przeprowadzić eksperyment ze stalą i benzyną lotniczą. Pisze to w kontekście dziennika w TVP1, do którego zaproszono architekta, który krzywił się i odwracał głowę oraz tłumaczył, jak to "spływająca po stalowej konstrukcji benzyna topi ją". Zastanawiam się, czy teraz tego architekta nie powinni wywalić z izby zawodowej i odebrać uprawnienia za nieuctwo;-) Tymczasem każdy może w ramach eksperymentu do stalowej rury nalać benzyny do pełna i podpalić. Stawiam beczkę bimbru każdemu, któremu uda się stopić stal.-)

    Tym którym nie chce się przypalać sobie nosa w trakcie eksperymentów polecam poczytać to

    OdpowiedzUsuń
  3. "Ależ taki eksperyment został przeprowadzony"

    Chętnie się zapoznam, jakiś link (najlepiej do filmu video)?
    Zaznaczam, że chodzi mi o rzeczywisty eksperyment, a nie wirtualny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tu Brzoza, Grab zgłoś się:
    "Jak do tej pory nie znalazłem nikogo w Polsce, kto by pracował nad analizą zderzenia Tu-154M z brzozą"
    Profesor Wiesław Binienda zapowiada wydanie recenzowanej publikacji zawierającej szczegółowe omówienie wykonanej symulacji zderzenia z przeszkodą:
    Mikropęknięcia przemawiają do inżynierów
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110912&typ=po&id=po41.txt

    OdpowiedzUsuń
  5. @Zielony Jaszczur, slav

    Doskonałym podsumowaniem jest to, co powiedział w wywiadzie Binenda - Wczoraj otrzymałem e-mail z Polski od osoby, która pytała o szczegóły mojej analizy. Na pytanie, dlaczego do tej pory takiej analizy sami nie zrobili, dostałem odpowiedź, że jest rzeczą "nieroztropną" zajmować się obecnie tym tematem w Polsce

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze raz podkreślę: potrzebny jest rzeczywiste walnięcie prawdziwym skrzydłem w prawdziwą brzozę!

    Naukowy żargon raportów i symulacji nie trafia do przeciętnego Polaka. Polak powinien obejrzeć na youtube kilka filmów, na których widać co się dzieje gdy skrzydło uderza w brzozę!

    "dostałem odpowiedź, że jest rzeczą "nieroztropną" zajmować się obecnie tym tematem w Polsce"

    gonimy króliczka, gonimy ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Skarpeta znowu górą no i twarde, czyli chłopcy z ferajny zaopiekuja się twoja kasą:
    "Zdaniem „Spiegla” Berlin przeprowadził także analizę prawa europejskiego, z której wynika, że grecki rząd będzie mógł wprowadzić blokadę transferu funduszy z kraju przez własnych obywateli."
    http://forsal.pl/artykuly/547039,niewyplacalnosc_grecji_to_juz_nie_tabu_niemcy_przygotowuja_sie_na_bankructwo_hellady.html

    OdpowiedzUsuń
  8. @Zielony Jaszczur
    Jeszcze raz podkreślę: potrzebny jest rzeczywiste walnięcie prawdziwym skrzydłem w prawdziwą brzozę!

    Wybacz, ale to Twoje podejście na kilometr pachnie ignorancją. To co proponujesz, to posadzenie brzozy, a potem próba jej skoszenia samolotem marki Tupolew.-) Gdyby w ten sposób, który proponujesz, sprawdzać wyprodukowana amunicje w fabryce, to trzeba by było dla określenia jej niezawodności odpalać każdy pocisk.-) Nie wspomnę o trudnościach w skompletowaniu załogi do tego eksperymentu, bo aby zachować warunki powtarzalności, to masa, jej rozkład, ilość paliwa, prędkość itp muszą być jak najbardziej zbliżone.całe szczęście, że nauka rozwiązała już ten problem. Istnieje coś takiego jak modelowanie, inżynieria materiałowa i badanie konstrukcji, które bez fizycznego eksperymentu pozwalają odtworzyć zdarzenie i sprawdzić, co jest możliwe, a co nie. Powiem więcej - fizycznym eksperymentem nie sposób odtworzyć wypadku, bo potrzeba by było przeprowadzić tysiące prób, ale modelowaniem jak najbardziej, zwłaszcza, że czas pracy komputera kosztuje zdecydowanie mniej niż jeden stary Tupolew.

    Kompromitacja komisji Millera i całego obecnego rządu można podsumować słowami Wiesława Biniendera - obecnie wygląda na to, że jakaś grupa usiadła wokół stołu i sobie uzgodniła, jak to miałoby wyglądać. Tylko że to, co uzgodnili, nie zgadza się z prawami fizyki.

    Nawet łgać trzeba umieć, co jak widać, komisji Millera nie wychodzi najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Nawet łgać trzeba umieć, co jak widać, komisji Millera nie wychodzi najlepiej"

    Przed debilnym spoleczenstwem nie trzeba umiec lgac :/

    OdpowiedzUsuń
  10. @ HansKlos

    Nie rozumiemy się.

    Czy ja namawiałem do nieprowadzania symulacji?
    Ja nie mam nic przeciwko symulacjom i modelowaniu (to nawet trochę moja branża).

    Nie w tym rzecz. Nie chodzi o matematyczne dowodzenie czegokolwiek. Chodzi o przekonanie mas ludzkich, dla których dowód matematyczny to niezrozumiały bełkot. Nawet efektowna animacja komputerowa nie jest wiarygodna w oczach mas, które są przyzwyczajone do komputerowo wygenerowanej fikcji filmowych efektów specjalnych.

    Podam dwa przykłady z życia:

    Strefy zgniotu w samochodzie projektuje się z użyciem komputerowego modelowania. Ale gdy producent chce przekonać konsumenta o bezpieczeństwie swego auta, to nie pokazuje wydruków z modelowanego komputerowo crash-testu, nie pokazuje nawet animacji komputerowej, lecz pokazuje film z rzeczywistego zderzenia auta na hamowni z manekinem w środku. Czy taki crash test jest w 100% rzeczywisty z prawdziwym wypadkiem? Nie. Ale jest wystarczająco dobrym przybliżeniem, by przekonał zarówno fachowców jak i laików.
    I choć modelowanie komputerowe jest coraz dokładniejsze, to nikt jakoś nie rezygnuje z przeprowadzania tych crash-testów.

    W kryminalistyce również często stosuje się symulacje i modelowanie. Czy z tego powodu zaprzestano przeprowadzania realnego eksperymentu? Nie. Jest używany nadal. Bo dużo lepiej obrazuje zdarzenie niż wydruki czy animacje.

    Podkreślam jednak, że nie chodzi mi o sam wybór metody ustalania najbardziej prawdopodobnego przebiegu zderzenia brzoza-skrzydło.
    Chodzi mi o to, jak przekonać ludzkie masy do ustalonej realnej wersji.
    Jak już wspomniałem, aby uwierzyć, MASY MUSZĄ ZOBACZYĆ FILMY ze skrzydłem uderzającym w drzewo, a nie wydruki czy symulacje.

    OdpowiedzUsuń
  11. "Wystarczy bimber zarejestrować jako wyrób regionalny, aby można było legalnie bańkami bimbru handlować na targu."

    No to zobaczmy jak się pędzi u sąsiadów Czechów, legalnie, no ale te wizyty celników ...:
    http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110912/REGION/931805651

    OdpowiedzUsuń
  12. @Zielony Jaszczur
    Jak już wspomniałem, aby uwierzyć, MASY MUSZĄ ZOBACZYĆ FILMY ze skrzydłem uderzającym w drzewo, a nie wydruki czy symulacje.

    No to mamy problem, ponieważ wyremontowany za jakieś 70 milionów Tupolew został sprzedany przez polski rząd za jakieś 10 milionów.-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tupolewów za grosze teraz będzie wysyp, dobra okazja by jakiegoś zakupić i "potestować" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. @Zielony Jaszczur
    Tupolewów za grosze teraz będzie wysyp, dobra okazja by jakiegoś zakupić i "potestować" :)

    Nie wydam 10 milionów na testy za które potem popełnię samobójstwo jak Lepper albo zginę w wypadku samochodowym jak jeden z ekspertów lotniczych.-) Ale niech tow. Zielony Jaszczur się nie krępuje moimi wątpliwościami, tylko działa.-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale zróbmy takie zestawienie w szerszym czasie...
    Jeśli "taliby" to "ściema" to czy Czerwone Brygady, RAF, a wcześniej - w międzywojniu - komuniści i Consul, a wcześniej - przed I WŚ - tacy anarchiści jak Lucheni czy Ravachol też były ściemą dla strachu? Nie sądzę. Jak rozeznać, że dzisiaj terroryzm jest "rezyserowany". Może wcale nie jest, moze zawsze jednostki - zwykłe "mieszczuchy, pastuchy" - potrafią nagle zrobić hekatombę i zaskoczyć tym wszystkich?
    A że państwo wtedy zwiększa represje to inna broszka...

    OdpowiedzUsuń
  16. @Kacper Gis
    Jeśli "taliby" to "ściema" to czy Czerwone Brygady, RAF, a wcześniej (..) też były ściemą dla strachu?

    Wykorzystanie terroryzmu i kanalizowanie społecznego gniewu to wynalazek stosunkowo niedawny. Najpierw eksperymentowali z tym komunisci, a potem pałeczkę przejął Zachód i udoskonalił proces. Teraz mamy globalną "wojnę z terroryzmem" w ramach której mozna niewolić całe narody, a społeczeństwu przykręcać śrubkę.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP