środa, 30 listopada 2011

Mowa jest srebrem, czyli pump and dump

Jesień idzie i zaczęło mnie łupać w kościach na tyle mocno, ze postanowiłem kilka dni poleżeć w łóżku. Problemem okazało się jednakże znalezienie młodej i chętnej;-) do pracy pielęgniarki. Rada nierada trzeba było pielęgniarkę zastąpić książką, która wprawdzie życia nie uczy, ale może uczyć mądrości.-) Na pierwszy ogień poszła A History of Money and Bankingin the United States Rothbanda. Podczas lektury naszła mnie myśl, że jak pisze autor, kluczem do przewidzenia dalszego trendu na rynku jest obserwacja kredytu (agregat M3), ponieważ przy rozdętym do granic możliwości zadłużeniu, skłonność konsumentów do zaciągania dalszych kredytów zmaleje i saldo przyrostu pieniądza w pewnym momencie osiągnie zero rozpoczynając skurcz kredytowy. Takiego skurczu kredytowego należy spodziewać się w 2012 roku i zapewne wywoła to falę drukowania pieniądza, tfu luzowania ilościowego.-) Załamanie sie kredytu skutkować będzie cyklem w postaci zmniejszenia rynku metali kolorowych ->spadek ceny miedzi-> spadek produkcji miedzi->spadek produkcji srebra, gdyż około 60% produkcji srebra to produkt uboczny przy produkcji miedzi, cynku i ołowiu. Tymczasem popyt na srebro przemysłowe, szczególnie w elektronice, jest niezwykle odporny na wahania koniunktury, ponieważ zużywane ilości srebra na jednostkę produktu są znikome. Może to oznaczać, że srebro jest mocno niedowartościowane w stosunku do złota, a upadek funkcjonujacego dziś systemu finansowego może dokonać rewolucji w proporcji cen srebra do złota. Wg publikacji Silver Institute, zasoby rezerw srebra do złota, tzw investible stocks, wynosi 1184 miliarda uncji srebra do 2164 miliardów uncji złota. Oznacza to, że srebra jest realnie na rynku o połowę mniej niż złota. Tymczasem cena nie odzwierciedla tej relacji. Na dodatek srebro jest metalem, który podlega nieustannemu zużyciu w elektronice, kosmetyce, medycynie, co powoduje, że nie poddaje się ono tak łatwo korektom popytu tak jak to się dzieje z innymi metalami kolorowymi.

Inwestowanie w srebro jest dla ludzi o mocnych nerwach, szczególnie w EUropie, gdzie istnieje wysoki VAT na srebro (w Niemczech i Szwajcarii jest on niższy i wynosi ok 7-8%, co powoduje opłacalność w organizowaniu wycieczek srebroznawczych.-) W efekcie rozwinął się proceder inwestowania w tzw. papierowe srebro, który to proces można opisać tak, że banki biorą od ludzi pieniądze i nie kupując fizycznie srebra obracają forsą swoich klientów. Rynek  pochodnych instrumentów finansowych dla metali jest ogromny właśnie po to aby stworzyć mechanizm bezpieczenstwa na wypadek sytuacji, gdy klienci banków zaczną domagać się fizycznego metalu. W efekcie mamy niezwykle skomplikowany rynek, na którym króluje Comex i arbitraż po to aby dealerzy nie poszli z torbami. O funkcjonowaniu rynku wiele można dowiedzieć się z raportów BIS. To ile srebra jest zarejestrowanego do sprzedaży na giełdach jest jest zależne jedynie od potrzeb, ponieważ pod spodem istnieje ogromny rynek arbitrażu w relacjach kopalnie<->giełdy<->banki który umożliwia stosowanie ogromnych dźwigni finansowych. Opóźnienia w dostawach fizycznego srebra warunkuje istnienie arbitrażu i umożliwia lewarowanie. W efekcie, gdy klient przychodzi do banku i chce żeby bank mu kupil srebro, to bank oferuje mu produkty strukturyzowane, gdzie obiecuje iż ktoś tam ma sejf i w nim będzie dla klienta trzymać to zakupione srebro. W wyniku tego procederu mamy coraz więcej srebra pewnego jak w banku,-) a bank, zamiast zakupu zabezpieczeń zbija cenę na giełdzie Comexu.-) Na marginesie rozważań o rezerwach srebra warto zauważyć, że do niedawna uważano, iż swiatowe rezerwy miedzi wynoszą około 1.3 miliona ton, a tu nagle wyskoczyła niespodzianka i znaleziono w Chinach 1.9 miliona ton. W efekcie miedź tanieje o 18% (ostatnie 3 miesiące) lub jak kto woli 10% (ostatni rok). Taniejąca miedź, cynk i ołów to malejące wydobycie, w tym wydobycie srebra. Zaobserwować przy tym można ciekawy proceder. Tym, którym naprawdę zależy na nabyciu fizycznego srebra w znacznych ilościach, zależy, też aby rynek papierowego srebra trwał jak najdłużej, bo pozwala to na powolne, tanie i ostrożne wyciąganie go z zasobów Comexu. Zbyt szybkie bowiem nabywanie fizycznego srebra może skutkować unieważnieniem kontraktu (sic!) i na koniec skokiem cen srebra.

Rynek srebra jest płytki nie tylko z uwagi na nikłe rezerwy. Cale srebro na swiecie wyceniane jest dzisiaj na około 36 miliardów dolarów, z czego wg danych BIS otwarto na około 123 miliardów dolarów krótkie pozycje na srebrze.-) W zasobach Comexu znajduje się natomiast jedynie około 31 milionow zarejestrowanych uncji o wartości 1 około miliarda dolarów. Piękny lewar 1:120.-) Nic, tylko pump and dump, jak w internetowej bańce. Czy czeka nas srebrny odlot, bez względu na scenariusze realizowane przez Benka, Wielkiego Czarnego Ojca, Angelę wahającą się czy wyjść, czy zostać z euro w nocniku czy nawet Applebauma uciekającego do Zasiedmiogórogrodu, tfu do Berlina.-)

Nadmienić warto, że przy dalszym spadku cen miedzi KGHM, FCX i jeszcze parę innych firm idzie z torbami pomimo tego czy srebro rozpocznie lot w kosmos, czy nie. Banki już coś zwąchały, bo w austriackich bankach zostały wprowadzone ograniczenia w sprzedaży złota i srebra do poziomu 15 tysięcy euro na osobę dziennie. We Francji podobne regulacje wprowadzają limit dziennego obrotu do 500 euro. Wszystko to mi przypomina Moskwę z roku 1990 roku z wieloma limitami w sklepach i wprowadzane w ubiegłym roku limity na nabycie cukru,-) w Polsce podyktowane oczywiście dobrem klienta.

PS. Warto zapoznać się ze wskaźnikiem Z dla inwestycji w srebro i złoto, aby móc oszacować, czy mamy perspektywy wzrostu.Obecnie dla srebra wskaźnik ten wynosi ok 1.4 zaś dla złota ok 0.8. Szczyt bańki to przekroczenie poziomu 6-8.

10 komentarzy:

  1. A tu jeszcze apropo mozliwosci zaistnienia bankow-wydmuszek w PL.

    http://tiny.pl/h1zjl

    OdpowiedzUsuń
  2. @piotr34
    Ze zjadaczami papieru już tak jest, że do głowy im nie przychodzi iż ktoś może mieć inna dietę.-) Dlatego też produkują kolejny papier, a ten ma wymusić kolejny papier, tym razem jadalny. Tymczasem jak powszechnie wiadomo ani złotem, ani papierem nikt się jeszcze nie najadł, z tym, że po wydrukowaniu pieniędzy w USA i w EUropie kruszce pójdą pionowo w gorę. Wynika to z prostego faktu, że kruszców nikt nie potrafi wydrukować, choć mamy w historii wiele przykładów, że próbowano.-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hansie,
    srebra, złota, miedzi, nie dodrukujemy. Nieruchomości, w której one zakopane siedzą też nie. I całe szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  4. trchę spamu:
    http://grunttoziemia.blogspot.com/2011/12/srebro-w-kryzysie.html

    OdpowiedzUsuń
  5. @gtz
    Popatrz na http://market-ticker.org/akcs-www?get_gallerynr=2354

    Wniosek stad taki, aby nie mierzyć wartości gumką od majtek, a jak się już mierzy to przynajmniej nie wyciągać z tego pochopnych wniosków.-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy kruszce pojda do gory(to tez nie inwestuje wszystkiego w kruszce)ale ze wzgledu na wczorajszy "dodruk" bankow centralnych oraz spodziewany dodruk w eurozonie na pewno nie pojda w dol(jak to wielu wieszczy).Ale ziemia to tez dobra inwestycja i trzeba troche jej miec-nie mozna pakowac wszystkiego do jednego koszyka.

    P.S.Czy to aby na pewno Sikorski sam sobie pisal ostatnie przemowienie czy tez napisali mu je jego doradcy(a raczej mocodawcy)?

    http://tiny.pl/h1z43

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozkochali sie w zlocie, ciekawe, czy rowniez w srebrze :)?

    http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,wiceprezes-mennicy-wroclawskiej-polacy-rozkochali-sie-w-zlocie,wia5-3273-9419.html

    OdpowiedzUsuń
  8. "Zbyt szybkie bowiem nabywanie fizycznego srebra może skutkować unieważnieniem kontraktu" - dowody?

    OdpowiedzUsuń
  9. @panika2008
    dowody?
    Spróbuj, a sam się przekonasz.-)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwaga !!!
    celem samoobrony, w imię dobra braci inwestorów:
    http://grunttoziemia.blogspot.com/2011/12/sadowykomornikpl-to-oszust.html

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP