poniedziałek, 12 grudnia 2011

Mały poradnik samoobrony (przed anti-faszyzmem władzy) cz.2

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

Część druga

Napiętnowanie

Grupa obywatelskiej samoobrony została stworzona. Czas na działanie. Zło i ludzie działający w złej wierze najbardziej boją się prawdy. Kłamstwo musi być ubrane w piękne słówka, tymczasem prawda zwykle jest brutalna i nieszczególnie piękna. Skądinąd wiadomo, ze władza lubi się wyręczać w działaniach swoimi funkcjonariuszami.Płaci im za to i daje przywileje mając nadzieje, że chociaż część urzędników, policjantów i wojskowych skundli się i zacznie działać wbrew konstytucji a w interesie władzy, zaś sumienie swoje rozgrzeszy srebrnikami. Rząd Słońca Peru zadecydował, że dla rozgrzeszenia sumienia wystarczy teraz 300 złotowa podwyżka.-) Niegodziwcom trzeba pokazać, że niegodziwość kosztuje zdecydowanie drożej.

Założyć możemy, iż zwykle jest tak, że około 80% (zasada 80/20) urzędników, policjantów i wojskowych to ludzie uczciwi i w ramach ograniczeń systemu działający na rzecz społeczeństwa. Pozostałe 20 % to osoby skłonne do nadużyć władzy, stanowiska, przekupni i skłonni do łamania prawa. Takie osoby trzeba zidentyfikować i napiętnować. Nic tak nie boli, jak pokazywanie na ulicy palcem.-) Dlatego podczas protestów trzeba policjantów, prokuratorów i sędziów fotografować, identyfikować i publikować ich dokonania, a szczególnie w każdej sytuacji, kiedy wyciągną rękę przeciw społeczeństwu. Ludzie ci muszą wiedzieć, że ich niegodziwość zostanie napiętnowana i przysporzy im kłopotów oraz wstydu. Niech niegodziwcy wiedzą, że ich wizerunek i czyny są znane i mogą być nawet po wielu latach odgrzebane i ukarane surowiej niż tylko napiętnowaniem.

W wiekach średnich napiętnowano ladacznice wypalając na ich przedramieniu znak. Mamy wiek XXI i nie za bardzo wyobrażam sobie przypalanie sędziny, która skazała pobitych przez policje ludzi na więzienie. Do napiętnowania można wykorzystać prostsze i bardziej humanitarne metody, stosowane zwykle przez firmy windykacyjne i kierowców samochodów. Firmy windykacyjne nękają dłużników telefonami i tak samo można nękać sędziego, prokuratora czy urzędnika. Wystarczy kupić przedpłatowy pakiet startowy w którejś z licznych telefonii i dzwonić od czasu do czasu pod wybrany numer. Wyjmujemy z telefonu swoją kartę SIM, wkładamy nową i dzwonimy. Pora dnia i nocy dowolna.-) Jeśli ktoś chce, to może w kulturalny sposób zwrócić uwagę, że postępowanie piętnowanej osoby jest naganne. Dla osób bardziej ostrożnych polecam zakup taniego telefonu komórkowego i elektroniczny zmieniacz głosu.-) Po całej operacji napiętnowania wyłączamy telefon i wyjmujemy z niego kartę. Jeśli w operacji napiętnowania będzie uczestniczyć kilkadziesiąt osób, to łajdak szybko zrozumie, że nie opłaca się działać niemoralnie, wbrew wolnościom obywatelskim i przeciwko społeczeństwu.

Kierowcy dla napiętnowania złego parkowania od jakiegoś czasu stosują metodę naklejkową - źle parkujesz, naklejkę z szyby zdrapujesz. Przyklejanie na szyby samochodów takich naklejek bardzo szybko uczy kultury i przestrzegania prawa. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby takimi naklejkami obdzielać funkcjonariuszy władzy.-) Zwykle łajdacy w policyjnych szeregach, niegodziwi prokuratorzy i sędziowie posiadają auta i korzystają z nich. Wystarczy tylko zidentyfikować takie auto i systematycznie je oznaczać naklejką z napisem "dureń" lub "tłuste dupsko", które to słowa zdaniem Rysia Kalisza i polskiego sądownictwa nie obrażają prezydenta Rzeczypospolitej, a tym samym nie mogą i obrażać osób mniejszego formatu.-) Istnieje też pozytywny aspekt ekonomiczny napiętnowania nalepkami - praca dla polskich firm tworzących takie naklejki.-)

Warto zdawać sobie sprawę, że w każdym społeczeństwie są szuje, niegodziwcy i łajdacy, którzy podnoszą głowę, gdy porządni ludzie milczą. Największym nieszczęściem społeczeństwa nie jest siła złych ludzi, ale tchórzostwo i słabość dobrych. Dlatego każdą niegodziwość trzeba napiętnować tak, aby było to dotkliwe dla niegodziwca i aby zanim dokona kolejnej niegodziwości to już drżał ze strachu przed napiętnowaniem.

Protestując przeciw niegodziwości trzeba zdawać sobie sprawę, że nie potrzebujemy do tego jakichkolwiek zezwoleń władzy. To my - obywatele, jesteśmy najwyższą władzą! Gdy jakiś marsz nie zostanie zalegalizowany, to przecież nic nie szkodzi, aby przypadkiem przechodzić o umówionej godzinie właśnie tam, gdzie było to zaplanowane. Może też tak się zdarzyć, że przypadkiem będzie tam przechodziło kilkanaście tysięcy innych ludzi i też akurat będą szli w tym samym kierunku.-) Bez względu na decyzje władzy zawsze możemy chodzić gdzie chcemy,-) bo wolność i zniewolenie rodzi się w ludzkich głowach. Ludzie więcej odwagi, odważnych działań i decyzji!

16 komentarzy:

  1. "Założyć możemy, iż zwykle jest tak, że około 80% (zasada 80/20) urzędników, policjantów i wojskowych to ludzie uczciwi"

    Nie znam ani jednego miśka, który nie przyjąłby łapówki za odstąpienie od wystawienia mandatu. Strażnicy tak samo. Mam znajomego kuratora sądowego, wg jego relacji wszyscy sędziowie biorą. Nie spotkałem też urzędnika, który nie wziąłby kasy za szybsze wydanie jakiejś decyzji. Co do wojska, pogadaj kiedyś z jakimś żołnierzem o wynoszeniu wszystkiego co się da z jednostki.
    Ja bym przyjął odwrotną proporcję (20/80) i to przy dużym zamydleniu oczu optymizmem.

    OdpowiedzUsuń
  2. @artur
    Ja bym przyjął odwrotną proporcję

    Trzeba więcej nalepek zamówić.-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hans,

    akurat pomysł z przekładaniem kart jest do niczego. Kontaktujac się ze stacja bazową telefon wysyła też za każdym razem nr seryjny aparatu, a że większośc ludzi w tym kraju kupuje telefony "za złotówkę" - zaś to co zastępuje ich mózg już nie przyjmuje prostego faktu że wraz z odsetkami spłacają go przez cały czas trwania umowy - to odnalezienie telefonu, jego właściciela i lokalizacji to kilka kliknięc w aplikacji.
    Jeśli już robic coś takiego to tylko z telefonu kupionego za gotówkę, bez rejestracji połączenia zaś wykonywac z miejsc typu galeria handlowa gdzie lokalizacja delikwenta jest znacznie utrudniona.

    OdpowiedzUsuń
  5. szczurek.polny12 grudnia 2011 17:35

    Spinnaker01 ma rację. To się nazywa IMEI (spytaj cioci Wiki, to ci powie więcej). Nie tylko karta SIM loguje się do sieci, aparat też.

    OdpowiedzUsuń
  6. Potwierdzam, jedno połączenie - jednorazowa karta - jednorazowy telefon. Jedyna w miarę bezpieczna opcja.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Anonimowy
    jedno połączenie - jednorazowa karta - jednorazowy telefon

    Kolega przesadza. Telefon można uzywać wiele razy. Sieć rejestruje moment ostatniej rejestracji (właczenie) i potwierdzenia lokalizacji oraz lokalizację wyrejestrowania telefonu z sieci (wyłączenie). IMEI można zmienić, a policja nawet nie próbuje szukać telefonów po IMEI. Ponadto wyjęcie baterii traktowane jest jako wyjście z zasiegu, tj nie wiadomo gdzie jest telefon.-) Ponadto obszar lokalizacji jest dość duży, a da się namierzyć tylko taki telefon, który został wyłączony, ale nadal ma włożoną baterię.-)

    Przyjemnego dzwonienia!-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem, ze jestem staromodny ale byc moze istnieja jeszcze w Naszej Umeczonej Ojczyznie telefony publiczne? Maly sabotaz jest dobrym pomyslem. Zawsze mozna tez przywrocic zrywanie flag i pisanie niestosownych obserwacji na murach. Nie mniej sam w sobie maly sabotaz nie wystarczyl do wypedzenia Niemcow w czasie II WS wiec i teraz potrzebne beda bardziej zdecydowane posuniecia.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Bobola
    Maly sabotaz jest dobrym pomyslem.[...]Nie mniej sam w sobie maly sabotaz nie wystarczyl

    Tutaj chodzi o napiętnowanie działań antywolnosciowych i antyobywatelskich, zresztą w Polsce penalizowany jest jedynie sabotaż komputerowy.-) Do tej pory różne szuje chowają się za majestatem władzy rządowej, ale teraz potrzeba pokazać im, ze władza należy do obywateli i to w sensie dosłownym. Prokurator czy sędzia, który dla awansu albo ze zwykłej złośliwości zamiast kierować się prawem, dobrem społecznym i rozsądkiem działa kierując się dupowłaźctwem, powinien liczyć się z tym, że ostrzelają go z paintballa, tfu naznaczą i naznaczać będą tak długo, aż zmieni swoje zachowanie, albo zmieni zawód.-)

    OdpowiedzUsuń
  10. @HansKlos
    Hm, z tego co się orientuję to IMEI można zmienić ale za pomocą lutownicy (wymiana niekasowalnej kości na płytce telefonu). Zmiana programowa IMEI nic nie da. Tak naprawdę, do końca nie wiadomo co ma jeszcze w sobie zaszyte magiczne pudełko.
    Ale ok, nie ma co drążyć tematu, każdy sposób komunikacji jest narażony na niebezpieczeństwo dekonspiracji, czy to telefon czy sygnały dymne.
    Jednym słowem, nie jest bezpiecznie :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Od lat zastanawiam się dlaczego nikt w blogosferze nie zaproponowal zamalowywania flag ue na nieetycznych reklamach. Dzis kazdy most , kazda rudera, urzad czy nawet kosciol ma nalepke remontowano ze srodkow ue. Wystarczy po prostu zamazac taki napis. flage. Jest to niebezpieczne niestety bo flaga ue jest juz panstwowa. Ale tez niewielka jest szkodliwosc spoleczna a oddziwek medialny moze byc ogromny.

    W koncu przymusowa reklama jest nielegalna. Zakazana przez nasze prawo. Jest nieprawdziwa, bo to my zaplacilismy w skladkach te kwoty wiec nie jest to remont czy budowa ue a rp.

    OdpowiedzUsuń
  12. Za kilkanaście miesięcy mogą się w Polsce zacząć masowe protesty. Można przeczytać żeby wiedzieć jakie ma się prawa na demonstracjach i jak je organizować.
    http://nieruchomyporuszyciel.blogspot.com/2011/11/poradnik-dla-protestujacych.html

    OdpowiedzUsuń
  13. wiekach średnich napiętnowano ladacznice wypalając na ich

    Nie sposob nie zauwazyc problemu, ze na to moze byc za pozno. Gdyz zmieniono juz swiadomosc ludzka. By daleko nie szukac, to dzis, nie ladacznica jest godna napietnowania, lecz jej klient. Ona zas, w swiadomosci spoleczenstwa, jest ofiara.
    W krajach "postepowych" zas, jest to rowniez prawnie uregulowane. Zaplacenie za usluge sexualna jest zagrozone wiezieniem, bodajze do dwoch lat. Sama zas prostytutka jest w tej relacji prawnej osoba oszukana i wykorzystana. I nie polega to na trudnosci dowodowej. Moze sama podejsc i zaproponowac usluge za pieniadze. Jesli dasz jej pieniadze, i otworzysz rozporek, idziesz siedziec. A spoleczenstwo uwaza, ze slusznie.
    Jak wiec, w tym swietle, pietnowac , np. przekupnego sedziego. Ktory w swiadomosci spoleczenstwa jest zaradnym, przesiebiorczym czlowiekiem, zapewniajacym byt rodzinie. Mniej rozgarnieci wspolobywatele go podziwiaja i , zazdroszcza...

    OdpowiedzUsuń
  14. jednego miśka, który nie przyjąłby łapówki za odstąpienie od wystawienia mandatu. Strażnicy tak sam

    Podczas jednej z moich wizyt w Polsce, moim rodzinnym miescie , Krakowie, spotkalem dawnego kolege.
    Dzis alkoholika, przestepce, wlamywacza. Zaprosilem go do restauracji, aby porozmawiac o dawnych czsach. Podczas rozmowy opowiedzial mi o poczatkach swej kariery kryminalnej.
    Po swojej pierwszej wpadce, gdy siedzial w areszcie, przyszedl do niego adwokat z urzedu, zupelnie nie znany mu wtedy czlowiek. Zaproponowal mu danie lapowki za niski wyrok, altenratywnie wyrok w zawieszeniu. To sam adwokat mial byc posrednikiem w tej transakcji.
    Jako ciekawostke , moge dodac, ze kolega wtedy pieniedzy nie mial, wiec poszedl siedziec.

    OdpowiedzUsuń
  15. Supplement do " napiętnowano ladacznice"

    Co jest tym bardziej dziwaczne, ze we wszystkich innych okolicznosciach, placacy klient jest postrzegany ... jak wlasnie ofiara, ktora musi sie miec na bacznosci przed zachlannym i drapieznym przedsiebiorca.
    Sprzedajacym towar lub usluge, za drogo, zlej jakosci, z zamiarem wykorzystania i oszukania klienta...

    OdpowiedzUsuń
  16. @Inspektor Lesny
    Wokanda na Nowym Ekranie twierdzi to samo. Może to oznaczać iż rzeczywiście jedynie ok 20% policjantów, prokuratorów i sędziów jest przyzwoitych i że roboty będzie więcej.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP