poniedziałek, 19 grudnia 2011

Rozmyślania o Niemcach i wojnie

Wstałem z bólem, tfu z bulem;-) głowy i rozejrzałem się wkoło. Było jeszcze ciemno a nie wiadomo czemu śpiąca obok mnie młoda kobieta nie chciała za nic się obudzić i zrobić mi kawy albo chociaż przynieść soku z kiszonych ogórków.-) Powoli wiec zwlokłem się z łóżka i po ciemku przeszedłem do kuchni. Na stole w pudełku leżały cygara skręcane z machorki, która wprawdzie nie jest tytoniem szlachetnym, ale za to zawiera prawie 10x więcej nikotyny. Zapaliłem i zaciągnąłem się. Już po kilku machach dym zaczął mnie dusić, a w głowie miło zaszumiało, ból ustąpił i tylko nadal cholernie chciało mi się pić. Odłożyłem cygaro, założyłem szlafrok i walonki po czym wyszedłem na taras. - Te ruskie cygara - pomyślałem - są jak nasza gospodarka. Na początku miło i duża dawka wali w łeb, ale gdyby wypalić na raz dwie, trzy sztuki, to można się przekręcić.

Spojrzałem na niebo, ale gwiazd nie było widać, za to obudził się mój pies Szarik i zaczął wyć i drapać nie mogąc dostać się na taras. Niechybny znak, że albo coś złego dzieje się w gospodarce, albo że znów nie dostał swojej porcji kości.-) Wpuściłem gada z niecnym zamiarem, że gdy tylko położy się przy fotelu, to zdejmę walonki i zacznę grzać nogi w psiej sierści, ale ten złośliwiec chyba wyczuł moje zamiary bo tylko siadł przede mną i tak mądrze popatrzył mi w oczy, niczym analityk bankowy przed wepchnięciem klientowi jakiejś trefnej struktury.-)

Wróciłem do chałupy i zabrałem ze sobą na taras notebooka oraz dzbanek i szklaneczkę na okowitę dla podtrzymania krążenia.-)  Już na początek rzuciło mi się w oczy stwierdzenie z Bibuły, że Niemcy mają z nami ciężkie życie. To ewenement na skalę światową, by państwo tak wspaniałe, zamieszkane przez naród pracowity, kulturalny i w ogóle „najwyższej klasy” graniczyło z ojczyzną ciemniaków, pijaków i złodziei. Tym bardziej należy docenić postawę Niemców, którzy już dwa razy w nowożytnej historii poświęcili swój czas i energię, by wyciągać Polskę z cywilizacyjnej zapaści. Prekursorską próbę ożywienia lokalnej gospodarki i dostosowania prawa do standardów europejskich podjęli w latach 1772–1918. Spośród realizatorów tego projektu wyróżnił się zwłaszcza kanclerz Otto von Bismarck – autor programu edukacyjnego dla polskiej ludności, obejmującego m.in. kształcenie w zakresie kulturoznawstwa i języków obcych. Właśnie temu programowi, przez pogrobowców patriotyzmu zwanemu germanizacją, nasi dziadowie zawdzięczali rozkwit przemysłu, architektury i możliwość czytania Goethego w oryginale. Druga próba ucywilizowania Polski miała miejsce w latach 1939–1945. Niektóre zbudowane wtedy autostrady i linie kolejowe do dziś imponują solidnością. Nie wypada też zapominać, że III Rzesza jako pierwsze państwo w Europie Zachodniej otworzyła dla nas swój rynek pracy, co zaowocowało masową emigracją zarobkową (tzw. wyjazdy na roboty). Za to wszystko niewątpliwie należą się Niemcom słowa podziękowania. Aż dziw, że minister Sikorski poprzestał na prośbach o kolejną interwencję, a zapomniał o wyrazach wdzięczności za to, co już Niemcom w Polsce udało się osiągnąć.

- No tak - pomyślałem a potem wzorem Stirlitza pomyślałem raz jeszcze. Jak Ruscy straszą wojną, to rzecz trzeba brać poważnie. Z kolei, jak Niemcy mówią że z tego może być wojna, to wiedza co mówią, bo mają doświadczenie w jej wywoływaniu. 

- Coś w tym jest - raczej stwierdził niż zapytał wytaczający się z chałupy Stirlitz - z tym, że miał o na myśli raczej dzbanek z bimbrem,-) a ja potencjalną wojnę i zamordyzm. Oto właśnie Rada EUropy podjęła decyzję o przyjęciu ACTA, która dopuszcza monitorowanie i rejestrowanie działań podejmowanych w sieci przez miliony użytkowników, mimo braku uzasadnionych podejrzeń co do niezgodności ich zachowań z prawem. Do tego celu firmy telekomunikacyjne będą poddawać monitorowaniu pakiety danych przesyłanych pomiędzy użytkownikami przy użyciu technologii głębokiej analizy pakietów (Deep Packet Inspection), a co oznacza w praktyce naruszenie ich prywatności. Przy okazji totalitarny system dostanie do ręki narzędzie totalne, które system totalnie zdeprawuje. Parafrazując Jacka Kuronia trzeba rzec - Palmy komitety i zakładajmy własne.-)

- No tak - pomyślałem - Znów trzeba będzie wrócić do przypinania karteczek na przystankach. W systemie, w którym wszystkie kanały elektronicznej komunikacji są śledzone i cenzurowane, trzeba wyjść z sieci aby oszukać system. Czyżby szykował się czas, kiedy trzeba będzie bardziej postawić na anonimowość zakupów kruszcu? - E tam! - wtrącił się w moje myśli Stirlitz - na razie to trzeba pomyśleć, jak przyłączyć się do spekulantów i zarobić na osłabieniu złotego. Właśnie Forsal podał schemat ataku, tylko generała nie widać, no ale czy w GSie jest generał?-) 

Zastanowiłem się. Być może w Polsce nie ma już żadnego polskiego generała. Wstawał świt, a Roubini po raz kolejny potwierdził to, co stało się już oczywiste - optymiści inwestują w kruszce, a pesymiści w konserwy mięsne, albo w suszona wołowinę,-) ugruntowując tym samym przekonanie, iż demokracja w masońskim wydaniu polega na tajnych knowaniach (takich jak ACTA), spisku politycznym, (ot chociażby wybory w Polsce) ogłupiającej presji propagandowej (WSI24 i inne me(r)dia), kamuflowaniu prawdziwych intencji (wstępowaliśmy do EUropy ojczyzn, a jesteśmy w niemieckiej IV Rzeszy;-) i na terrorze (anti-faszystów). W sytuacji kryzysowej w EUropie niczym w ZSRR, najpierw zbiera się egzekutywa, która nic oczywiście nie uradziła-) W tej sytuacji nie dziwi, iż bogobojni ludzie zwracają się w stronę cara Mikołaja, a szczególnie bitych przez niego złotych 5 rublówek i zapasom spożywki.-) Wszak to znak niechybny że zawierucha, a być może i wojna zbliża się wielkimi krokami.



11 komentarzy:

  1. Hans, jeśli rano boli głowa to znak, że trzeba zmienić producenta okowity!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie za dużo mieszania było.
    Albo trzeba zmienić wspólników do picia, gdyż wódka pita w dobrym towarzystwie nigdy nie zaszkodzi;)

    Car Mikołaj z tej perspektywy też wygląda OK.
    Gorzej jak rubelki już się "rozeszły" a Filharmoników nie przybyło;(

    OdpowiedzUsuń
  3. "Do tego celu firmy telekomunikacyjne będą poddawać monitorowaniu pakiety danych przesyłanych pomiędzy użytkownikami "

    No kurcze Hans, ty pierwszy nie powinieneś mieś tu lęków, przeciez "najlepsze kasztany sa na placu Pigalle" może oznaczać "nie lubię Toli" ;-) i tu żaden system detekcji nie będzie mądry, wystarczy opracowac dobrą ksiązke kodowa i rozlepić na przystankach autobusowych, zamiast murzyn np. opalony i po sprawie - pełen legal.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Wysoki Sąd
    No kurcze Hans, ty pierwszy nie powinieneś mieś tu lęków

    Ależ jan ie ma mlęk ów.-)

    Przyjęcia ACTA oznacza, że na powrót modny staje się faszyzm.

    OdpowiedzUsuń
  5. No i proszę, jak to można historię przedstawiać, w końcu historię piszą zwycięzcy. A tak nawiasem to historia bardzo się powtarza. Ot np. trafiłem na taki akapit u Stefana Żeromskiego w "O żołnierzu tułaczu":

    "Krwawe wojny na zachodzie Europy, a także inne okoliczności — wpłynęły były na podniesienie raptowne ceny dóbr gruntowych. Ta chwilowa i zmienna wartość roli posiadanej była przez hipoteki pruskie umyślnie notowana jako stała, i za taką poczytywana przez ogół. Zboże, które produkowały stada zgłodniałych chłopów pańszczyźnianych, szło spławnymi rzekami na morze, znajdowało pomyślny zbyt na targach europejskich, dźwigało coraz wyżej cenę dóbr i chwilową zamożność szlachty. Agenci domów bankowych z Berlina chętnie na niski procent udzielali pożyczek, które ziemiaństwo na swe dobra zaciągało. Hipoteki wmawiały w dziedziców, że są bogatszymi, niż sądzili, więc szlachta brała od agentów pieniądze obiema rękami. Zaciągano te długi hipoteczne, ażeby spłacić prywatne, ażeby podnieść stopę życia do tej wysokości, jakiej hipoteka poniekąd się domagała, ażeby wreszcie żyć jak się patrzy, pohulać do upadłego, kiedy jest za co. Nominalna wartość ziemi i jej płodów, która była przedmiotem umów, niedługo prysła jak bańka mydlana, gdy rzeczy wracać poczęły na zachodzie do miary zwykłej.
    Jedną z najpierwszych ofiar złudzenia był Teofil, starszy syn pana Opadzkiego. Posiadał jeszcze, co prawda, znaczne dobra, ale właścicielami ich byli de facto panowie — Trudhy et C-ie z Berlina."

    OdpowiedzUsuń
  6. po pierwsze freenet.
    jest to najrozsądniejsze rozwiązanie na dzień dzisiejszy.

    po drugie przestań co drugie zdanie pluć.

    po trzecie wlasnie w kazachstanie wylaczyli internet. zatem warto miec swoja wlasna siec na wi-fi

    OdpowiedzUsuń
  7. zagadka - pytanie retoryczne:
    do którego prezydenta można w Polsce strzelac na niby? w piosenkach? grach komputerowych?

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/504249,Spiewal-ze-zabije-prezydenta-Sledztwa-nie-bedzie

    http://www.polskatimes.pl/artykul/485871,raper-nie-chcial-prezydenta-kaczynskiego-sad-oddalil,id,t.html

    http://www.tvn24.pl/12690,1728842,0,1,sad-hukos-nie-chcial-zabic-prezydenta-nowak-chcial,wiadomosc.html

    OdpowiedzUsuń
  8. @Hans
    Znajoma nie może przyjechać na święta z Brukseli bo tam strajk generalny, nie działają autobusy, metro, lotniska – a u nas jak makiem zasiał ani mru mru.

    OdpowiedzUsuń
  9. @slav
    do którego prezydenta można w Polsce strzelac

    Wg mnie do każdego,-) ale na to trzeba mieć tzw. jaja.

    Co do św. pamięci Kaczyńskiego, to rzeczywiście cześć jego działań wyróżniała go na tle naszych prezydenckich miernot. Jednakże podpis pod ustawą ratyfikacyjną do traktatu lizbońskiego w zasadzie przekreślił wszystkie te zasługi. Inna sprawa, to medialny bełkot o tym, że to niby on ten traktat podpisał, podczas gdy tam jak wół stoją podpisy Tuska i Sikorskiego, co w zasadzie upoważnia do rozszerzenia kręgu osób, do których w spokoju sumienia można w Polsce strzelać.-)

    OdpowiedzUsuń
  10. @Autor:"Wstałem z bólem, tfu z bulem;-) "

    Zawsze mówię, żeby nie spać z byle kim (nawet po wódce).

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP