środa, 11 kwietnia 2012

Być Murzynem, czyli o upadku z chciwości

Jeśli obecne trendy wzrostowe światowej populacji, industrializacji, zanieczyszczenia, produkcji żywności i zużycia zasobów zostaną utrzymane to w ciągu najbliższych stu lat osiągnięte zostaną granice wzrostu tej planety. Najbardziej prawdopodobnym skutkiem będzie raczej gwałtowny i niekontrolowany spadek zarówno liczebności populacji jak i produkcji przemysłowej
                                                                  The Limits To Growth, 1972
 
Nie tak dawno dokonano ponownej komputerowej symulacji dla około 70 pierwiastków, minerałów i nośników energii niezbędnych do utrzymania obecnego poziomu produkcji. Wynik symulacji nie różnił się zasadniczo w swojej konkluzji od raportu z roku 1972, Granice wzrostu przygotowanego dla Klub Rzymski, który zwracał uwagę na groźbę globalnej katastrofy wywołanej sytuacją wykładniczej konsumpcji zasobów naturalnych przy ich ograniczonych zasobach. Teraz w dobie poprawności politycznej i kulturze młodości oraz sięgania po zasoby Arktyki nikt specjalnie nie zauważa, że weszliśmy w okres systematycznego spadku produkcji energii per capita oraz rosnących kosztów, a tym samym jesteśmy na drodze do regresu dobrobytu. Teoria Olduvai zakłada, że zanim nastapi ostry zjazd z klifu obecnego poziomu dobrobytu, to musimy przejść przez okres kilkudziesieciu lat powolnego spadku z dotychczasowego poziomu, wzrostu kosztów wydobycia surowców, wzrostu kosztów transportu, żywności.  Na razie, pomimo hucznych zapowiedzi, ludzka cywilizacja nie przeskoczyła zależności od ograniczonych zasobów kopalnianych. Wprawdzie imć Bauer zaleca, iż o przyszłość nie ma się co lękać, bo podobnie jak w całej dotychczasowej historii z opresji wybawi nas zwykła chciwość, spryt i przebiegłość wodzów zainteresowanych samostanowieniem, to jednak brak jest mi wiary zarówno w owych mitycznych wodzów, jak i w nieograniczoną moc ludzkiej technologii. Wodzowie zwykle przynoszą szumne zapowiedzi lepszej przyszłosci i całkiem teraźniejszą realną wojnę i biedę, a mierzenie wartości w gospodarce gumą z majtek Madonny, wcześniej czy później, ale zawsze źle się kończy. Mam nadzieję, iż Bóg mi niewiarę wybaczy,-) ale na wszelki wypadek odeszłem na chwilę od komputera, nalałem sobie do szklanki bimbru, po czym zapaliłem gromnicę Bogu, potem ogarek złym mocom i uroniłem kilka kropel trunku na ziemię aby udobruchać duchy przodków.-)

Z Bauerem zgadzam się co do spostrzeżenia, że na przestrzeni tysięcy lat nie zmienia się nic, -) i cywilizacje nadal rodza się i umierają, gdy tylko zderza się ze scianą kryzysu surowców napędzających ich gospodarkę. Również symptomy upadku sa podobne - ograniczenia zasobów energetycznych, rozrost biurokracji, wzrost niezadowolenia społecznego, epidemie, spadek wartości pieniądza, spadek produkcji rolnej i dóbr przemysłowych oraz narastający kryzys gospodarczy. Tak upadała antyczna Grecja i Rzym, tak upadało imperium Chingis Chana, tak upadała Rzeczpospolita, imperium brytyjskie, dominium radzieckie i tak upada Ameryka. Nic się niezmienia,-) nawet ludzkie marzenia pozostają takie same - samowystarczalna posiadłość na wsi i garnec pełen srebra i złota.-) Do dzisiaj w związku z tym brytyjscy archeolodzy co rusz wykopują takie garnki ze skarbami, których nie zdążono spożytkować ani przekazać dziedzicom. W Polsce również co kilka lat odnajdywane są takie skarby, które jednakże nie uchroniły ich posiadaczy przed kryzysem, który zjawił się zbyt niespodziewanie. 

Zamyśliłem się i napiłem bimbru, po czym przypomniałem sobie słowa z ewangelii św. Mateusza (24,42-43) - Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia [...] przyjdzie. A to zważcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której porze złodziej przyjdzie, czuwałby i nie pozwoliłby podkopać domu swego. Dlatego i wy bądźcie gotowi, gdyż [...] przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacieDokończyłem to, co było na dnie mojej bimbrowej szklanki, nalałem sobie znowu i otworzyłem szufladę, na której dnie leżał spokojnie załadowany rewolwer. - Bimber mam, broń mam, szkatułę mam - pomyślałem, a mimo to zdjęła mnie jakaś trwoga, że napiłem się znowu, po czym popatrzyłem przez okno na wracajace ze szkoły dzieci i zauważyłem Sołtysównę. - E! Jeszcze nic nie widać! - wesoło powiedział Stirlitz, po czym dodał - ale i tak wczesniej czy później Sołtys się dowie, a ty będziesz musiał się ożenić. - No tak! - pomyślałem - znów mnie zaskoczył i to nawet nie kryzys, ale ta bolszewicko-faszystowska gnida, nie zdecydowany jeszcze czy Stirlitz to gnida bardziej faszystowska, czy bardziej bolszewicka - A tam! Zdecyduje, gdy zobaczę jakie trunki przywiózł - pomyślałem przebiegle i popatrzyłem na Sołtysównę, która niechybnie zmierzała w kierunku mojej chałupy.-) - No to post już się skończył! - westchnełem i jakoś tak cieplej zrobilo mi się na duszy, bo Sołtysówna była coraz bliżej i coraz bardziej mi się to podobało.-)

Zadumałem się, bo na myśl przyszła mi Japonia, która jest doskonałym przykładem tego, jak demografia wpływa na gospodarkę i jakie są pętle zwrotne tego procesu. Mieliśmy w Japonii pierwszy od lat deficyt w handlu zagranicznym, który wydaje się być jaskółką zwiastującą rychły upadek kraju więdnącej wiśni. Awaria w elektrowniach jadrowych spowodowała powstanie ogromnego deficytu energii, a tym samym właczyło się ssanie na surowce energetyczne, bez których zaawansowana technologicznie japońska gospodarka zaczyna zjeżdżać w dół. W ubiegłum roku straty zanotowały w zasadzie wszystkie wielkie japońskie korporacje. Na dodatek coraz więcej osób wchodzi w wiek emerytalny i w sposób wykładniczy wzrastać będzie ilość obligacji japońskiego rządu, które emeryci zechcą sprzedać, aby utrzymać swój skromny poziom konsumpcji. Rosnąca ilość obligacji do wykupu spowoduje niehybnie spadek wartości jena, a tym samym oczekiwane utrzymanie się na dotychczasowym poziomie dobrobytu pozostanie niezrealizowane. Zjazd w dół już się rozpoczął i nic go nie zatrzyma, a to, jak pisał mistrz Bułhakow, dlatego, że Annuszka już kupiła olej słonecznikowy i nie dość, że go kupiła, ale już go nawet rozlała na Bronnej.-) Tak, człowiek jest śmiertelny, ale to jeszcze pół biedy. Najgorsze, że to, iż jest śmiertelny, okazuje się niespodziewanie, w tym właśnie sęk!
 
Znów popatrzyłem za okno i znów zobaczyłem jak Sołtysówna powabnie kręci tyłkiem i znów stwierdziłem, że przyszłe macierzyństwo dodaje jej tylko uroku. - No, no! - rozgadał się Stirlitz - Córka wkrótce przyniesie Sołtysowi wstyd, a ten będzie płakał po nocach.-) -E, tam zaraz wstyd! Już pod koniec maja wprowadza się do mnie, a do tego czasu jakiegoś klechę lub popa przydusi się i ślub nam da - odpowiedziałem i nalałem sobie oraz Stirlitzowi w szklankę, którą niechybnie podwędził z ruskiego wagonu.-)

Polska jest skazana na kryzys własnie z powodu piłki nożnej, tfu, demografii.-) Parcie na igrzyska wykończyło Grecje i Portugalie, a teraz wykończy Polskę i Wielką Brytanie. Rzut oka na demografie wystarczy, aby ocenić, że straty w ludności Polski, spowodowane emigracją i zmniejszeniem się dzietności kobiet, już teraz porównywalne są do strat, które odniosła Francja na skutek I wojny swiatowej. Do tego należało by dodać transfery z gospodarki, których wielkość obecnie już przekracza kontrybucje nałożone na Niemcy w wyniku przegranej I wojny światowej. Rozwiązaniem dla Polski jest nowy plan Marshalla, tfu ponownej industrializacji kraju, tyle, że nie ma innego niż chiński diabeł, tfu smoka,-) który zechciałby kupić schorowaną polską duszę.-)

Sołtysówna własnie wchodziła do kuchni i zaczęła brzdękać garnkami, co zwiastowało rychły obiad. Wtedy własnie pomyślałem, że jak już wszyscy rzucą się do tej Arktyki po surowce, to zaraz po globalnym ociepleniu i gorącej wojnie, może dojść do równie gwałtownego globalnego ochłodzenia oraz wymuszonej depopulacji i konieczności bytowania w postindustrialnym świecie. Wtedy dobrze byłoby mieć wiekszy zapas amunicji i nowoczesną broń. 

Pociagnąłem kolejny łyczek ze szklanki i naszła mnie historyczna myśl, wzbudzona przez to, że w wielu krajach istnieje zapis o prawie obywateli do posiadania bez zezwolenia broni przestarzałej technicznie. Taki zapis o prawie pariasa nie był niczym nowym i funkcjonował w wielu koloniach, gdzie władze kolonialne stosowały ten typ ograniczenia prawa do samoobrony wobec tubylczej ludności podbitej. Dopiero jednak demokratyczna wolność doprowadziła do tego, że ów kolonialny przepis zaczęto stosować wobec własnych obywateli. W ten sposób bycie Murzynem we własnym kraju stało się aktualne, jak nigdy dotąd,-) a może nawet jeszcze bardziej. W kolonialnych krajach regułą było, że w zależnosci od stopnia lojalności, tubylcy mogli posiadać broń przestarzałą o około 70-80 lat. W tym względzie Polska znajduje się również 50 lat za Murzynami,-) a medialne opowiastki o demokratycznych standardach nie zmieniają faktu, że władza w Polsce uznaje ogół obywateli za politycznie niepoprawny i niepewny element,-) co oznacza, że obywatele mogą prędzej liczyć na nowych barbarzyńców, gdy ci najadą kraj, niż na rodzimą faszystowską władzę. 

Napiłem się i pomyślałem, że w przypadku narastania kryzysu władza na obywateli również nie ma co liczyć.-)

107 komentarzy:

  1. piękne i prawdziwe niestety

    OdpowiedzUsuń
  2. Apropo sołtysowej, surowców i sexu: "When ideas have sex: Matt Ridley on TED.com"

    http://www.youtube.com/watch?v=OLHh9E5ilZ4

    OdpowiedzUsuń
  3. nie na temat ale blisko
    NAZISTOWSKIE KORZENIE „BRUKSELSKIEJ UE”
    http://www.relay-of-life.org/pl/chapter.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Herr Kloss, a co z kosmosem? Kosmos dzisiaj to coś jak bajka o robotach, ale przecież możliwy jest scenariusz, że ludzkość ściskana brakiem surowców i energii zwraca się ku kosmosowi i buduje:

    a) elektrownie słoneczne orbitalne
    b) uruchamia wydobycie surowców z takich ciał niebieskich jak asteroidy, planetoidy lub inne planety. Koszt transportu? No cóż, prawdą jest że odległość od Ziemi jest potworna, ale przecież wystarczy raz na kilkadziesiąt lat przetransportować jakąś asteroidę na orbitę okołoziemską. A skąd te kilkadziesiąt lat? No bo tyle (myślę) będzie trwać w miarę tanie transportowanie surowców metodą jednorazowego i dość małego pychu (tylko przy nadawaniu "przesyłki" w kierunku Ziemi).

    Są możliwości techniczne, które są kosztowne ale wciąż tańsze niż jednoroczny budżet obrony USA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nadawanie przesyłki w kierunku Ziemi" zwykle kończyło się małym Armagedonem.-)

      "Możliwy jest scenariusz, że ludzkość ściskana brakiem surowców i energii zwraca się ku kosmosowi i buduje"

      Wszystko to być może, ale ja to jednak między bajki włożę.-)

      Teoretyczne możliwości techniczne a opanowanie technologii to są zupełnie inne poziomy zaawansowania technicznego cywilizacji. Mamy i to wcale nie teoretyczne mozliwosci techniczne i na dodatek budujemy reaktory syntezy wodorowej, ale jak na razie nie daja one dodatniego bilansu energetycznego. To jest właśnie ta przepaść, która dzieli teoretyczne techniczne możliwosci od zastosowań praktycznych.

      Bilans finansowy takiej operacji przy tym nie ma absolutnie zastosowania, a tym bardziej, gdy wykreowanie potrzebnych na to środków finansowych sprowadza sie do poklikania w kalwiaturę przez pracownika FEDu.-)

      Usuń
    2. Orbitalne elektrownie słoneczne niestety nie mają sensu. Rozmiar czaszy do odbioru mikrofal na ziemi musiałby być liczony w kilometrach (czytaj taniej jest postawić panele na powierzchni) lub trzeba by prąd przesyłać po windzie orbitalnej, a tej nie ma i na razie nikt nie wie jak taką zbudować.

      Wydobycie surowców z asteroid w końcówce kryzysu energetycznego? Wątpię czy będziemy jeszcze latać w kosmos za 20 lat. Na latanie w kosmos po zasoby to był czas w latach 60 - 70, teraz niestety przejedliśmy większość zasobów energetycznych i koszty (energetyczne) by nas po prostu dobiły.

      Jest nas o jakieś 4 - 5 miliardów za dużo i nic na to nie poradzisz (chyba, że poradzisz, ale obawiam się, że musiałbyś przebić Stalina z Hitlerem około stu krotnie)

      Usuń
    3. Wszystkim tym, którzy twierdzą, że planeta jest przeludniona, że jest nas za dużo, że taka ilość ludzi szkodzi w ogóle Ziemi, to proponuję jedno.
      Zacznijcie od siebie. Świat poczuje ulgę.

      Usuń
    4. Krzyud
      Nie trzeba mordować ludzi, aby ograniczyć populację. O wiele lepszym sposobem jest edukacja, promowanie antykoncepcji itd.
      Wielu ludzi działa w tym kierunku, niestety napotykają zaciekły opór fundamentalistów religijnych.
      Jeszcze należy zastanowić się gdzie ludzi jest za dużo i jaka jest wartość danej populacji pod względem rozwoju cywilizacyjnego. Np. czy 400mln ludzi na pustyni stanowi taki sam problem jak 400mln ludzi w Europie? Czy takie same możliwości przetrwania i rozwoju mają np. 80mln Niemcy i 80mln Egipt. Historia pokazuje, że los nie wybacza zaniechania. Pozostawienie spraw samym sobie, mnożenie się w nieskończoność, nie rozwijanie cywilizacji zawsze prowadzi do tragedii całych mas.

      Usuń
    5. Polskie rządy bardzo skutecznie walczą z przeludnieniem. Młode małżeństwa pracują na raty kredytów za wymarzone mieszkanie, więc na dzieci je nie stać. Ponadto "ulga" na dziecko została obniżona z 1400 na 1100 w skali roku (pomyśleć, że w niektórych krajach dopłaca się za wychowywanie małych dzieci), przedszkola i żłobki państwowe likwidowane, brak możliwości odpisania od podatku przedszkola prywatnego, ustawowe utrudnienia w zakładaniu placówek opiekuńczych dla dzieci.

      Długofalowa polityka państwa polskiego jest bardzo mądra i służy ludzkości.

      Usuń
    6. @krzyud

      Niestety ale z matematyką nie wygrasz, a świadomość tego faktu, że jest nas zbyt dużo sprawia, że raczej będę robić co możliwe, by nie znaleźć się w tej grupie, bo osobiście nie zamierzam nikomu robić krzywdy tak długo jak nikt nie będzie próbował mi zrobić krzywdy. Sama ilość ludzi nie szkodzi Ziemi (nie jestem eko-terrorysto-debilo-faszystą), obecnie nawet jeszcze nie szkodzi reszcie ludzi (choć system ekologiczny dewastujemy w szalonym tempie, co może sprawić, że po kolapsie nie będzie nas więcej jak 500 milionów), okaże się jednak problemem, gdy nie uda nam się zastąpić czymś ropy naftowej lub stworzyć fantastycznej techniki rolniczej pozwalającej wykarmić wszystkich (szacuje się, że bez ropy naftowej nie będziemy w stanie podtrzymać przy życiu więcej jak 2 miliardów). Obejrzyj sobie "Jak Kuba przetrwała peak oil", który dobroczynnie zafundował im wujaszek Sam.

      @artur xxxxxx

      To jest ciekawa teoria, ale obawiam się, że z między bajek ją wyciągnąłeś.
      Na ograniczenie przyrostu naturalnego może być za mało czasu, a o fanatykach sam wspomniałeś.
      Tematu przesiedleń wolę nie ruszać, bo to Stalinem mi pachnie.

      @dedek

      O tak, nasze rządy z pewnością robią to w interesie całego narodu, oni tylko chcą dla nas dobrze i to dla naszego własnego dobra zafundowali nam to wszystko ;)

      Usuń
  5. @HansKlos

    A kolega pamieta ze te raporty Klubu Rzymskiego to przewidywaly ze surowce skoncza sie juz w latach 80 i 90tych XX wieku?-jakos sie nie skonczyly.Jest gaz lupkowy a teraz przychodzi czas na lupkowa rope.Odkrywa i uruchamia sie nowe zloza metali ziem rzadkich(Kanada itp),pojawiaja sie takze nowe technologie odsalania wody wiec wcale nie jest tak zle.Co do produkcji energii na osobe to jak wiadomo srednia wydajnosc energetyczna rozwinietych gospodarek wzrasta o jakies 2% rocznie wiec nawet spadek produkcji energii(wedlug mnie te dane sa nieco watpliwe)jest do zneutralizowania.Ja NIE mowie ze jest dobrze,super i wspaniale ale zapomninasz Hans o jednym-poprzednie cywilizacje(Rzym,Chiny,Majowie itp)byly bardzo stabilne technologicznie i spolecznie-one staly w miejscu przez stulecia-my caly czas rozwijamy nowe technologie.Moim zdaniem jest szansa na przetrwanie(choc z dekada-najblizsza-zamieszania i recesji).My ciagle jeszcze mamy cywlizacje ktora daje motywacje do rozwoju nowych technologii.No chyba ze pozwolimy UE(lub komus innemu)na totalne zbiurokratyzowanie gospodarki-wtedy lezymy-surowce dostepne przy uzyciu OBECNYCH technologii skoncza sie i faktycznie wyladujemy po drugiej stronie zbocza Olduvai.Ale ciagle jeszcze jest szansa i gaz lupkowy jest tu najlepszym przykladem-jeszcze pare lat wielu straszylo Peak Gas-dzisiaj juz wiemy iz NIE mieli racji.Ja nie mowie iz jest dobrze bo nasze obecne wladze maja tylko w glowie "wirtualne cyferki" w obrocie gieldowe a nie realna gospodarke ale ze wzgledu na rozwoj technologiczny i specyficzne dla zachodniej cywilizacji parcie do przodu ciagle jest jeszcze jakas szansa.To oczywiscie "tylko" ucieczka do przodu ale skoro uciekamy juz tak przez 10 stuleci to jest szansa iz ta metoda sprawdzi sie jeszcze przez kilka kolejnych.

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja np. nigdy nie twierdziłem, że peak gas już nastąpił. Ale nastąpi, oczywiście. Bez szczelinowania by była to kwestia 5-15 lat, dzieki łupkom- zapewne się to istotnie oddaliło. Tylko mam parę "ale". Obecna cena gazu w USA to jest coś koło 150$ za 1000m3, czyli 1/3 europejskiej, ale jest tam potężny glut na rynku i cena ta nie pokrywa kosztów produkcji z większości złóż łupkowych. Czyli, powiedzmy, że normalna by była w okolicach 250$. Znaczy, nawet dopóki mamy względnie tanie inne postacie energii gaz tak szczególnie tani nie będzie, pozwoli zaledwie załatać dziurę do przebudowy infrastuktury i zminiejszenia energochłonności wszystkiego.
      Wtedy prawdopodobnie się da utrzymać całkiem fajną cywilizację na niższym poziomie energetycznym, na fotovoltaice- ale próba jej zastosowania do obecnego stylu zycia, zwłaszcza w USA to z góry porażka. A gaz i tak jest znacznie mniej "gęsty" niż diesel, więc to już jest problem.
      Co do wydobycia- jedna rzecz to ropa łupkowa (czyli Bakken)- to jest podobne do gazu, lekka ropa uwięziona w skałach, szczelinowanie działa- tylko każdy odwiert produkuje relatywnie mało przez lifetime, czyli znów koszty są olbrzymie i EROEI zaczyna być niebezpiecznie niskie.
      Druga rzecz to łupki roponośne- to zupełnie co innego- faktycznie superciężka ropa zlepiona z piaskiem. Do uzuskania czegokolwiek podobnego do zwykłej ropy potrzeba olbrzymich ilości energii- czyli zazwyczaj gazu. Nawet przy wydobyciu odkrywkowym EROEI jest bardzo niskie- niektórzy twierdzą, że poniżej 1. To nie jest wyjście, to tymczasowy plaster, jeśli w tym czasie by się robiło cokolwiek do odejścia od ropy. Ale w większości miejsc na swiecie nie robi się prawie nic.
      Podsumowując- dla ropy już nie ma ratunku. Nadzieja w gazie na 20-30 lat. Jesli jakiś szaleniec z Białego Domu nie zechce rozwalić świata to mamy tylko ciężki kryzys. Jeśli te kurczące się zasoby użyjemy do czołgów- Olduvai

      Usuń
    2. Tak jak napisał Maczeta, problem nie tkwi w tym czy zasoby energii są czy ich nie ma bo są, a w głębi ziemi są pewnie jeszcze takie, że koparka opada ale problemem jest ich dostępność dla obecnej cywilizacji ściśle powiązana z kosztem wydobycia. I mowa nie jest bezpośrednio o koszcie wydobycia w $ i czy innej walucie chociaż ten koszt też jest ważny ale o koszcie energetycznym wydobycia surowców energetycznych. Czyli na chłopski rozum ile potrzebujemy jednostek energii żeby wydobyć jedną jednostkę nowej energii. Np. potrzebujemy 1 baryłkę ropy żeby wydobyć 20 nowych baryłek ropy. Ten koszt od lat rośnie i jeśli nic się nie zmieni to w końcu dojdziemy to proporcji 1:1 a wówczas wydobycie będzie nieopłacalne. Na pewno żyjemy w ciekawych czasach. Jeśli ktoś gdzieś nie ma asa w rękawie w postaci nowego źródła energii to będzie bardzo ciekawie i lepiej o tym pomyśleć zawczasu.

      Hans, powinieneś zmienić nick na Pijany Mistrz ;)

      Usuń
    3. @Maczeta

      EROEI to nie taka oczywista sprawa.Jezeli mamy TANIA i POWSZECHNIE DOSTPENA energie z lupkow to mozemy ja wykorzystywac do tego tego aby wydobywac rope nawet przy EROEI NIZSZYM niz 1.Oczywiscie w takim wypadku taniego gazu uzywamy jako zrodla energii podczas gdy wydobytej w ten sposob ropy uzywamy w zupelnie INNYCH celach-w tych zastosowaniach gdzie NIE mamy(poki co)odpowiednich zamiennikow-czyli nie jako zrodla energii tylko przykladowo w przemysle chemicznym.W tym wypadku ropa przestaje byc surowcem energetycznym a staje sie katalizatorem uzywanym w procesach przemyslowych-jezeli NIE uzywamy jej jako surowca energetycznego(bo mamy tania energie z gazu)to EROEI wydobycia ropy z lupkow(chociazby)traci na znaczeniu(no bo czy EROEI decyduje o wydobywaniu zlota lub srebra?).Liczy sie do czego tej wydobytej przy niskim EROEI ropy bedziemy uzywac.


      http://tiny.pl/hp56p
      http://tiny.pl/hp56l

      Piotr34

      P.S.Jeszcze raz mowie-NIE jest dobrze ale do konca swiata jeszcze troche zostalo.Problemem nie jest technologia tylko model cywilizacji ktore obecnie zaczyna "zamrazac" rozwoj technologiczny i spoleczny(i tu wlasnie wchodzi do gry wspomniany przez Ciebie szaleniec z Pentagonu czy innego Kremla).

      Piotr34

      Usuń
  6. Zgadzam si z Szanownym Oberlejtnantem. Surowce sie wyczerpuja i dyssypuja nieodwracalnie a nowe technologie sa z reguly drozsze od tych, ktore maja zastapic. Wlasciwa droga jest zmniejszanie populacji gdyz jest to jedyna droga na obnizenie szybkoscu zuzycia zasobow ziemskich. W dodatku wiekszosc populacji jest niskiej jakosci wiec stanowi tylko obciazenie dla ekonomii panstwa. Gdy Polska byla mocarstwem ( w 17 wieku)na terenie trzykrotnie wiekszym od obecnego zylo tylko 7 milionow ludzi, z ktorych tylko 10% mialo jakas wartosc i znaczenie (mysle o szlachcie). Obecnie mamy 38 mln -owa populacje ale do elity nalezy jakies 300 000 czyli czyli okolo 8% populacji (mysle o czlonkach partii rzadzacych oraz oligarchach). Proporcje elity do "mierzwy" sa wiec tylko troche odmienne (obecnie jest mniej demokratycznie) ale powierzchnia zajmowana jest znacznie mniejsza. Konieczne jest wiec "przyciecie" liczebnosci populacji co moze zrobic wojna lub zaraza. Wierzmy, ze Najwyzszy ma juz cos przygotowanego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Populacje naszego regionu na szczęście same się redukują przez emigrację i niski poziom narodzin.
      Zanim więc problem dojdzie do Polski uderzy w inne rejony, choćby Afrykę Północną czy Kalifat Zachodnioeuropejski.

      Usuń
    2. @Bobola

      Spadek populacji danego kraju czy regionu(zreszta juz majacy miejsce i tylko maskowany masowa imigracja do Europy)nie jest rozwiazaniem.Jak Pan dobrze wie spadek populacji to jeden z objawow typowych dla fazy upadku danej cywilizacji-tak bylo w Rzymie czy ZSRR tak jest i teraz.Zyjemy w fazie upadku i ja bym sie w zwiazku z tym tak nie cieszyl.Redukcja populacji to nie rozwiazanie-rozwiazanie to technologiczna i organizacyjna ucieczka do przodu.A ze kazda kolejna technologia wytwarzania energii jest coraz drozsza/-coz z tego?-budowa elektrownii atomowych tez jest drozsza niz zbieranie chrustu na podpalke a mimo to chyba nie zaprzeczy Pan iz kraje posiadajace elektrownie atomowe posiadaja znacznie wyzsza stope zyciowa niz kraje w ktorych glownym zrodlem energii sa ogniska rozpalane z krowich plackow.Problemem nie jest wielkosc populacji tylko technologia jakiej uzywamy do tego aby owa populacje odziac,ogrzac i wykarmic-jak na razie technologia ktora dysponujemy calkiem dobrze dawala sobie z tym zadaniem rade-obecny problem polega na tym iz zrodla energii i surowcow dostepne przy pomocy obecncyh technologii sie koncza a postepujaca biurokratyzaja oraz dezorganizacja zycia spolecznego nie daja zbytniej nadzieji na KOMPLEKSOWA przebudowe naszej infrastruktury i modelu gospodarczego.Mimo to trzeba probowac gdyz taka przebudowa daje szanse na ekspansje podczas gdy ciecia populacji doprowadza nas do zapasci-w koncu jak juz "utniemy" populacje PL do 18 mln to za jakis czas w zwiazku z DALSZYM wyczerpywaniem sie surowcow trzeba bedzie "uciac" do 15 a potem 10 a potem 5 a potem 0.Samodestrukcja to nie rozwiazanie.

      P.S.Ostatnio zlikwidowalem konto Google-czy w daloby sie u Pana na blogu komentowac jako Anonimowy?

      Piotr34

      Usuń
    3. protestuję przeciwko utożsamianiu elita=najbardziej ustawieni. Właśnie przez to cywilizacja upada.

      Usuń
    4. @Piotr34
      Nie wydaje mi sie, zeby byly jakies przeszkody co do komentowania na bobolowisku zwiazane z brakiem rachunku u Googla. Nie mam tez nic przeciwko zmianie pseudonimu.
      @Anonimowy
      Elita to wlasnie ludzie majacy dostep do wladzy i jej przywilejow. Sa elita wlasnie dlatego, ze maja jakis wplyw na bieg wypadkow i mozliwosc ich kierowania tak by umacniac swoja pozycje finansowa i wplywy.Natomiast jakos elity decyduje o tworzeniu badz niszczeniu cywilizacji i narodu.

      Usuń
    5. Dla Piotra i innych nie bedacych fanami google:
      http://www.openid.net/get-an-openid/

      Usuń
    6. NIe zgadzam się z takim (jednak ogólnie przyjętym) podziałem. Elita to najbardziej wartościowa część (tutaj społeczeństwa), niekoniecznie ta najlepiej ustawiona. Takie prowokujace pytanie - czy uważa się Pan za elitę intelektualną? Choćby trochę? I dlaczego elita intelektualna nie może mieć wpływu na rozwój narodu?
      Poprzez zdefiniowanie elity automatycznie nadaje się kierunek rozwoju - bo jest ona w pewien sposób wzorcem do którego się dąży. Jeżeli istnieje przyzwolenie, że elita to ci najbardziej ustawieni, to jaki jest kierunek rozwoju? W kierunku elity, a wiec mamy to co mamy -wszelkiej maści "republiki kolesiów".

      Usuń
    7. @Anonimowy

      Moim zdaniem Bobola ma racje-elita to ci ktorzy nadaja panstwu i spoleczenstwu kierunek i ksztalt poprzez posiadane wplywy i srodki finansowe oraz prawne.Jaki wplyw na losy panstwa polskiego mam ja czy Ty albo Bobola i cala reszta blogosfery razem wziete?-niewielki(choc pewnien jest).Jaki wplyw ma Donald Tusk,sluzby albo oligarcha Krauze-OGROMNY.Byc moze slowo elita(ze wzgledu na pozytywne skojarzenia)nie jest tu najlepsze i nalezaloby uzywac okreslenia klasa rzadzaca lub establishment ale to tylko semantyka stosowana(dla pewnego rozjasnienia obrazu rzeczywistosci).Mozesz ich nie lubic(ja nie lubie)i ze wzgledu na ich mialkosc intelektulana oraz moralna zwac "elita"(jak ja to robie)a nawet stawiac opor i krytykowac gdzie sie da ale na dzisiaj to ONI nadaja KIERUNEK "rozwoju".

      Piotr

      Usuń
    8. Bobola, twoja filozofia niebezpiecznie zbliża się do hitleryzmu, untermenszen i tych spraw. Aż skóra na grzbiecie cierpnie, gdy czyta się takie słowa:"mierzwa", "przycięcie populacji". Dobry Boże, cieszę się, że Bobola nie jest u steru władzy i modlę się, aby żadnemu władcy nie doradzał...

      nikt z nikąd

      Usuń
    9. @Piotr - właśnie w tym widze problem, jednak upierałbym się przy nazywaniu rzeczy po imieniu. Cham przy władzy nadal jest chamem, może być establishmentem ale nie wolno nazywać go elitą. Bo w ten sposób legitymizujemy ten kierunek rozwoju. A Ty jak widze również nie chcesz tego robić.
      Adam

      Usuń
    10. A dlaczego ciągle pozwalamy na nazywanie Elitą Narodu, tych którzy spadli z nieba w Smoleńsku? Jak Elitą można nazywać tą bandę prostaków i złodziei z Wiejskiej, i tym podobnych Urzędów?

      Może warto przewartościować pojęcia i zacząć używac określeń typu elita intelektulna, finansowa, rządowa (no dobra, to nawet mnie mierzi, ale ktoś ma inną propozycję?)?

      Piotr K.

      Usuń
  7. Przygladajac sie polskiej rzeczywistosci mam poczucie, ze powtarza sie sytuacja z czasow "poznego Gierka" (rok 1980) kiedy takze szukano rezerw i obcinano wydatki a jednoczesnie trabiono o dziesiatej potedze przemyslowej swiata. Stopa zyciowa spadala, w sklepach brakowalo wszystkiego... Ach te stare dobre czasy! Teraz tez reformujemy sluzbe zdrowia nauke, szkolnictwo, rabujemy emerytow itp a wszystko dlatego, ze gospodarka polska nie jest w stanie zarobic na wygodne zycie populacji o podwyzszonych oczekiwaniach. Wpadl mi wlasnie do reki artykul Malgorzaty Goss "Warunki tygrysiego skoku" w Naszym Dzienniku (12.IV, 2012). Jest to omowienie raportu prof. Pawla Soroki i innych, ktory moim zdaniem bardzo trafnie przedstawia wyzwania stojace przed krajem. Wyzwania, ktorym kraj raczej nie sprosta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też odnoszę czasami wrażenie déjà vu. W sumie sytuacja jest zdiagnozowana i wiadomo co robić, ale wiedzieć a zrobić to co trzeba, to zupełnie inne sprawy. Konieczne działania przerastają zasoby intelektualne obecnej władzy.

      Usuń
    2. "a wszystko dlatego, ze gospodarka polska nie jest w stanie zarobic na wygodne zycie populacji o podwyzszonych oczekiwaniach."

      Gospodarka polska zarobiłaby na wygodne życie dla każdego tylko władza wyrosła z socjalizmu nie pozwala. O ile wzrosłaby mi pensja gdybym nie był zmuszony odprowadzać składek do ZUS ? O ile więcej kasy na inwestycje miałby mój pracodawca gdyby nie był obciążony składkami na ZUS za zatrudnionych pracowników ? O ile więcej miałbym w kieszeni gdyby podatek dochodowy został zlikwidowany ? Jak szybko wystrzeliłaby polska gospodarka gdyby w jednej chwili zniesć wszystkie przepisy wymagajace pozwolenia od urzędnika ? Tylko socjalistyczna władza na to nie pozwala.

      hamal

      Usuń
    3. @anonimowy
      Niewatpliwie na obecnej polskiej elicie ciazy grzech komunizmu. Z kadr tego okresu sie ona wywodzi. Pamietajac, ze doprowadzila ona do ruiny gospodarkw PRLu trudno sie dziwic , ze robi to samo z III RP.
      Musze jednak Szanownego Galla Anonima zmartwic. Emerytury i podatki sa niezbedne dla funkcjonowania panstwa i przezywalnosci jego obywateli.W Polsce na pewno jest zbyt duza biurokracja czesciowo wywolana tym, ze jest to jedyna czesc administracji, ktora jest "rozwojowa" ze wzgledu na "podwojna buchalterie" (krajowa i unijna) oraz jako miejsce do usadowienia na bezpiecznej posadzie przyjaciol i znajomych. Katastrofa finansowa wystapila tez jednak w innych panstwach, gdzie administracja dziala sprawniej (np w USA) ale tez sie rozrasta (z podobnych przyczyn jak wyzej).Powodem takiego stanu rzeczy jest wolny rynek czyli gospodarka nie-protekcyjna.

      Usuń
    4. "Emerytury i podatki sa niezbedne dla funkcjonowania panstwa i przezywalnosci jego obywateli."

      No bzdura kompletna, o ile emerytura by się przydała - choć nie rozumiem dlaczego państwowa a nie prywatna, to juz nie rozumiem jak nakładanie na mnie podatków jest niezbędne dla mojej przeżywalności. 2 godziny temu się nad tym własnie zastanawiałem kiedy zmuszony jestem płacić wysokie podatki, a za to co mi zostało musiałem zrobić zakupy w Biedronce, a nie w markowym sklepie i jeszcze musiałem sie ograniczać, na więcej nie starczyło mi w kieszeni. W weekend będą rozliczał sobie PIT-a i znowu jak co roku będą klął jak to ci idioci socjaliści kradną mi taką kupę forsy, przez co ja muszę do Biedronki zapindalać a nie do Almy.

      "Powodem takiego stanu rzeczy jest wolny rynek czyli gospodarka nie-protekcyjna."

      Kompletny brak logiki. Jak mozna winić wolny rynek skoro w naszym kraju tego wolnego rynku nie ma. No tak, socjaliści to potrafią wszystko odwrócić do góry nogami...

      hamal

      Usuń
    5. Misie pysie, Bobola, HK...

      Panowie - litości...

      Ja wiem, że tutaj zaglądają "liberałowie" ( tzn. idioci - mua perception ).
      A rozwiązanie jest "proste i eleganckie ( bo proste )" - cła zaporowe... Bobola - też o tym piszesz - i za to szacunek.
      Dla każdego "idioty" ( patrz wyżej ) - obraza...
      Dla realisty narzędzie do wyjścia z burdelu.

      Fikuśny Jo

      Usuń
    6. liberałowie to idioci ? hehe Fikuśny i Bobola jak tak nie lubicie wolności tylko zniewolenie i uwielbiacie być obkładani podatkami na redystrybucję dochodów to może podam nr konta i zróbcie parę przelewów bezpośrednio na moje konto po co Tuska fatygować jako pośrednika niech odpocznie facet od cięzkiej pracy jaką jest nakładanie coraz wyższych podatków na uradowany tym faktem naród...

      hamal

      Usuń
    7. I co ? Nie ma chętnych do zrobienia przelewu ? Bobola i fikuśny uciekli, odwaga godna socjalisty. Żeby jeszcze trochę rozumu było pod czaszką...

      hamal

      Usuń
    8. Na "rozum" chcesz się zmierzyć "hamal" :)

      No to proszę...

      Ps Pudło, pudło, pudło... Cła akurat są kwestią odrębną - a podatki winny być jak najmniejsze... A jak ? A odpowiedź już dałem - cła zaporowe.

      Parafrazują Ciebie - głupota godna liberała.

      Fikuśny Jo

      Usuń
    9. Kiedyś były na teleskopy - dlatego z zazdrością mogliśmy patrzeć na wspaniały zagraniczny sprzęt, teraz jest o wiele lepiej, zapraszam na jakiś zlot astronomów amatorów, ci którzy pamiętają jeszcze pokaleczone ręce od teleskopów made in Poland skutecznie wybiliby ci z głowy cła zaporowe.

      Znowu pokazujesz brak logiki typowy u socjalisty - skoro uważasz że podatki powinny być jak najmniejsze, to skąd chciałbyś finansować te wszystkie socjalistyczne brednie, chyba że jak najmniejsze to np. 90%....

      to mogę dostać ten przelew w końcu ? jako socjalista popierasz redystrybucję dochodów... no bądź konsekwentny

      hamal

      Usuń
    10. Ciekawe jakby Ci zwolennicy ceł zaporowych zaczęli "śpiewać" po wprowadzeniu takowych na mikroprocesory, dyski twarde, laptopy, karty graficzne, konsole do gier, ropę naftową, gaz ziemny, samochody itp. itd...
      Podejrzewam, że zaczęliby bredzić o rządzie, który tymi cłami dokonuje eutanazji na polskim społeczeństwie i polskiej gospodarce.

      Usuń
    11. Jak ktoś nie rozumie - kto ma wprowadzić cła zaporowe i po co - więc podobne głupoty pisze :)

      Myśleć - a jak wpadniecie, towarzyszu hamal - to dostaniecie - być może - cukierka.

      Na przelew przy obecnym stanie świadomości jeszcze długo nie zasłużycie :)

      Fikuśny Jo

      Usuń
    12. @fikuśny
      a jednak farbowany socjalista, i po co było bredzić jak w malginie ?

      hamal

      Usuń
    13. @hamal

      Myslę, że popełniasz tutaj dwa zasadnicze błędy osób o pogladach wolnorynkowych:
      - że da się funkcjonować w cywilizacji, ale bez organizacji państwowej (a tym samym bez podatków)
      - że jedyna mara wartosci człowieka jest zysk/dochód jaki wypracuje (vide emerytury)

      Otóż (@Bobola i sporo innych osób) to oni a nie Ty mają racje - dla funkcjonowania społeczeństwa potrzebne są zarówno podatki, jak i system emerytalny. Problem jest jednak w tym, należałoby określić:
      - na jakim poziomie powinny być podatki i swiadczenia emerytalne
      - na co powinny być wydawane pieniadze publiczne
      - jaka powinna być kontrola społeczna nad wydawaniem pieniedzy publicznych
      - w jaki sposób powinna nastepować kreacja pieniadza i w jaki sposób pieniądz ten powinien być w społeczeństwie dystrybuowany.

      Z dodtychczasowego doswiadczenia wynika, że zarówno na władzę, jak i na społeczeństwo musi być nałozony pewien kaganiec ze sprzężeniem zwrotnym, tj wzrostowi kreacji pieniadza powinien towarzyszyć wzrost podatków, a jednoczesnie pieniądz powinien byc kreowany jedynie na cele ogólnospołeczne (oświata, drogi, infrastruktura, nauka itd), a nie w bankach komercyjnych. Mechanizm działania powinien wygladać tak - ludzie chcą np nowej drogi i w wyniku referendum zadecydowano o wybudowaniu drogi, której koszt wyniesie 100mld zł, a czas użytkowania do generalnego remontu lub przebudowy wyniesie 50 lat. 100mld/50 lat daje podwyzkę podatku o 2mld rocznie, a pieniądze generowane są sukcesywnie przez bank centralny na konkretna inwestycje. Na bieżące utrzymanie armii, administracji, infrastruktury itd władza musiałaby zbierać daniny w postaci podatków, bez mozliwosci zaciagania pozyczek.

      Usuń
    14. @HansKlos

      Miałeś ostatnio kilka dobrych wpisów, a jednak nadal socjalizujesz.

      Żaden liberał nie twierdzi że wszystkich podatków należy się pozbyć. Po prostu trzeba określić zakres wtrącania się państwa w życie obywatela - ktoś musi rozsądzać spory pomiedzy jednostkami więc już chociażby z tego powodu jakieś sądy musza funkcjonować i z czegoś trzeba im płacić. Tak więc owszem potrzebne są pewne podatki celowe. Oczywiście nie zgadzam się z wami socjalistami co do zakresu działania państwa który wam się podoba - pamiętajcie im zakres większy tym więcej podatków trzeba zabrać i tym większych niewolników zrobić z ludzi.

      "dla funkcjonowania społeczeństwa potrzebne są (..) system emerytalny."

      No więc stwierdzam że ponieważ przez niemal cały okres istnienia ludzkości nie istniał system emerytalny a społeczeństwa funkcjonowały teza ta jest zwyczajnie nieprawdziwa.

      Cały czas ślizgasz się po istocie problemu. A istota jest taka że najpierw trzeba określić podstawowy zakres władzy państwa. Wszystko na co może mieć wpływ, a na co wpływu mieć nie może. Określic podstawowe principia. Czyli nie "na jakim poziomie powinny byc podatki" tylko jakiego rodzaju powinny być podatki - czy wolno opodatkowywać dochód obywatela? jego pracę? czy towar w sklepie ? Czy człowieka dorosłego należy traktować jak odpowiedzialnego za siebie czy jako niezdarę potrzebującego wiecznej opieki ? Czy człowiek jest włascicielem swojego ciała ? Czy człowiek może być właścicielem czegokolwiek ? Co to jest prawo własności ?

      "na władzę, jak i na społeczeństwo musi być nałozony pewien kaganiec"
      Niesłychanie niebezpieczna socjalistyczna idea - o ile kaganiec na władze powinien być oczywiście się zgadzam to nakładanie kagańca na społeczeństwo to już niewolniczy socjalizm - kto miałby decydować jak wielki ma byc ten kaganiec i jak mocno ma się wbijać społeczeństwu w pysk ? Ty ? Tusk ? Stalin ?

      "wzrostowi kreacji pieniadza powinien towarzyszyć wzrost podatków,"
      No tak dyskutowac z jakims bredzeniem, po 1-wsze dlaczego państwo ma w ogóle kreować jakiś pieniądz ? No dobra ale niech bedzie po socjalistycznemu: jeśli dodrukowujesz pieniądze, ceny wzrosną a więc przychody budżetowe rosną także od każdej ceny automatycznie bez zwiększania podatków więc o co chodzi ? Dalej a jeśli wy socjaliści bedziecie zmniejszać kreację pieniądza to powinniscie tez zmniejszać podatki prawda ?

      "pieniądz powinien byc kreowany jedynie na cele ogólnospołeczne (oświata, drogi, infrastruktura, nauka"
      No śmiech pusty bierze jak się socjaliści biorą za bredzenie. Aha świetny pomysł jak potrzebuję drogi to co mam zrobić ? No proste - wydrukuję sobie miliard złotych i można budować. No masakra ! Nie rozumiem po co Tusk przecież też socjalista nakłada np. składki emerytalne ? Zamiast zlikwidować całkowicie składki na ZUS a za każdym razem gdy potrzeba wypłacać emerytury - po prostu niech drukuje pieniadze.

      i co to jest cel ogólnospołeczny ? To co socjaliści wymyślą ? Strach się bać co socjalistom może przyjść pod czaszkę. A dlaczego waszym celem ogólnospołecznym nie jest wyżywienie ? Bez jedzenia człowiek umrze szybciej niz bez oświaty czy infrastruktury a jakoś państwo nie zajmuje się żywieniem społeczeństwa i ludzie żywią się sami.

      hamal

      Usuń
    15. Hans, nie jestem teoretykiem, system obserwuję tkwiąc w nim po uszy, ale co do emerytury: moja żona odprowadza miesięcznie ok. 600 zł składki emerytalnej do państwowej kasy, ja ubezpieczam się prywatnie i płacę ok. 230 zł. Po przejściu na emeryturę (teoretycznie) dostaniemy takie same pieniądze. Gdzie tu sens, gdzie logika??? Dodatkowo mam jeszcze w tej kwocie ubezpieczenie na życie (w wypadku śmierci 80 tys. zł) i te pieniądze odłożone przeze mnie - co zostanie - dostanie rodzina. A ZUS??? Potężny system informatyczny, armia ludzi i nie potrafią przez pół roku rozliczyć konta mojej firmy (właściciel + 1 pracownik) czy jest nadpłata, czy wręcz przeciwnie. Po prostu żenada. Wyburzyć, zaorać i posypać solą, żeby nie wyrosło nic podobnego...
      nikt z nikąd

      Usuń
    16. Towarzyszu hamal...

      Cukierka nie będzie :) Rozumek "za krótki"...

      Poczytaj ze zrozumieniem koment Hansa. Potem pomyśl... Tak z tydzień - nad tym co autor miał na myśli... A potem - jak ssam nic nie wymyślisz ( bardzo prawdopodobna opcja ) - przyjdź, skłoń głowę i poproś o naukę :)

      Ps Hamal - gdybyś nie zauważył - mi wcale nie chodzi o "moje na wierzchu"... Zacznij czytać na temat "protekcjonizmu" - gdy "socjalizm" czy "kapitalizm" były pojęciami nie istniejącymi. Może takie postawienie sprawy do tobie do myślenia.
      Fikuśny Jo

      Usuń
    17. Hansie...

      Walnij jakiś wpis nt "ceł zaporowych" - ja już jestem "wyżęty" od uświadamiania w necie liberałów w formie komentów...

      Ps I chodziłoby tu rzeczywiście o wpis o "cłach zaporowych", ewentualnie szerzej polityce celnej - a nie o podatkach ( bo percepcja liberałów jest dosyć ograniczona - i zaczną znowu walić o "pogłównym" :)).
      Oczywiście - Ty jesteś autorem i gospodarzem - a mój wpis to jedynie sugestia.
      Pzdr - Fikuśny Jo

      Usuń
    18. "Zacznij czytać na temat "protekcjonizmu" - gdy "socjalizm" czy "kapitalizm" były pojęciami nie istniejącymi."

      Zupełnie mnie nie interesuje jakie pojęcia wymyśliłeś na określenie socjalizmu a jakie dopiero wymyślisz, protekcjonizm, państwo opiekuńcze, sprawiedliwość społeczna, komunizm, maoizm, wszystko to są odmiany socjalizmu i rozwalą prędzej czy później każde państwo.

      "Poczytaj ze zrozumieniem koment Hansa. Potem pomyśl... Tak z tydzień - nad tym co autor miał na myśli.."

      No to co miał na mysli to wyraził jasno - jak będzie chciał wybudowac szkołę czy drogę po prostu dodrukuje kilka miliardów i problem z głowy. Jak tu się nawet zastanawiac nad takimi idiotyzmami?

      hamal

      Usuń
    19. "Walnij jakiś wpis nt "ceł zaporowych" (..)"

      Tak Hans, walnij, a najlepiej od razu w łeb i to w sam środek wszystkich którzy wierzą w socjalizm.

      hamal

      Usuń
    20. @hamal
      Zapisz się na kurs czytania ze zrozumieniem.

      ps. Kupiłeś kwaterę na cmentarzu? Bo jak Ci się noga powinie w wieku np. 50 lat, to nic innego Ci nie zostanie tylko się położyć do ziemi.

      Piotr K.

      Usuń
    21. "...Zupełnie mnie nie interesuje jakie pojęcia wymyśliłeś na określenie socjalizmu a jakie dopiero wymyślisz, protekcjonizm..."

      Hamal... Uznaj, że jesteś "pokrzywdzoną przez "system":)" jednostką :)
      Ty już zupełnie "nie jarzysz", jak funkcjonował świat "od wieków - przed wprowadzeniem umów o wolnym handlu"...
      W istocie jesteś "hamal" jednostką upośledzoną pod względem wiedzy - i to może nie z "własnej winy" ( jak to mówił Śp Lepper ) - ograniczenie lekcji historii skutkuje ( jak widać na przykładzie "hamala" ) zerową wiedzą nt historycznie stosowanych, skutecznych rozwiązań...

      Ps Hamal - tak jak "człowiek do człowieka" - z uwagi na to, iż zapewne chciałbyś, aby Twoje dzieci zostały rodzicami, a Ty dziadkiem - postudiuj proszę "protekcjonizm" ( bez obciążania "ceł" socjalizmem czy kapitalizmem" )...
      Zapewniam Ciebie "hamal" - ja to już przestudiowałem... Co więcej - dodałem "2 do dwóch" - i wyszło mi, iż Polska może na tym cholernie zyskać.
      A kiedy ? :):):)

      Czekam na Twoją odpowiedź "hamal" :)
      Ja "dopowiedź" znam - ciekawe, czy na na nią wpadniesz...

      Fikuśny Jo

      Usuń
    22. Stosując "poetykę hamala"... Przelejcie na moje konto kwotę x razy 2 ( bo - po pierwsze - hamal "uciekł" :), po drugie - nie ma pojęcia o czym mowa :)

      Fikuśny Jo

      Usuń
  8. Czy ktos ma moze jakies optymistyczne prognozy dla Japonii w rekawie? Bo jako czlowiek obecnie tu zyjacy i majacy zamiar zyc tu nadal (no przynajmniej kilka lat bym chcial jeszcze..) to nie napawa optymizmem.. Chyba ze juz mam sie uczyc hiszpanskiego i podazac tropem Maczety i spolki :)
    Chociaz tez juz jakis czas temu tak sobie myslalem, ze w perspektywie parunastu lat, jak energia pojdzie do gory, to bedzie problem, tak samo z zywnoscia (okolo 30% jak nie wiecej konsumowanej tu zywnosci jest importowana...). Zycie jest juz w pewnym sensie bardzo oszczedne energetycznie, malutkie autka, malutkie mieszkanka, duzo ludzi jezdzacych koleja, wydaje mi sie, ze nie ma takiego marginesu do ciec jak w USA, czy nawet w Stanach... niemniej kraj sam chyba surowcow posiada malo, w szczegolnosci energetycznych - teraz jest moda na panele sloneczne (z doplata rzadu), ale to z tego co mi wiadomo nadaje sie obecnie jako support a nie podstawowe zaopatrzenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznać, że nie znalazłem nigdzie optymistycznych prognoz dla Japonii.

      Co do paneli słonecznych, to gdy uwzgledni się koszt energetyczny ich wytworzenia, to można postawić tezę, że jest to raczej metoda na przechowywanie i transport energii z Chin niż sposób na wytwarzanie nowej energii.-)

      Usuń
    2. Na szczęście są też dobre wieści d/PV
      http://solaris18.blogspot.com/2012/04/ceny-spadaja-niemcy-sie-zwijaja.html

      Usuń
    3. @HansKlos
      Oglądałem niedawno program na NHK, w którym naukowiec opowiadał o globalnej sieci elektrycznej opartej o panele słoneczne rozmieszczone w najbardziej nasłonecznionych rejonach Ziemi. Wynaleziona metoda bezstratnego przesyłu energii ma wg niego umożliwić realizację tego projektu. Zasilanie płynęłoby zawsze do krajów będących w nocy, z krajów w których jest dzień. Takie perpetum mobile obracającej się Ziemi. Badania prowadzi jakiś uniwersytet w Japonii.

      Usuń
  9. Bardzo dobry tekst. Pozwolilem sobie pchnac go dalej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma to jak wstąpić do Hansa po pare pozytywnych myśli ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Polityka prorodzinna po polsku
    http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/Kto-nie-umie-daleko-spogladac,2,ID464069907,n

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli wychodzi na to że Niemcy promując ekologię nie tak bardzo przejmują się naszym zdrowiem tylko by na ziemiach zależnych nie zużywać ich przyszłych pokładów energetycznych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak przejść na wcześniejszą emeryturę?

    "Podobnie jest z panią Anną Ryszard Grodzką z antycywlizacyjnego Ruchu pana Janusza Palikota, która wcześniej byłą mężczyzną, ale wobec zbliżającej się „ reformy emerytalnej” zmienił Ryszard Grodzki - płeć, i obecna pani Anna Grodzka przejdzie na emeryturę mając sześćdziesiąt lat, czyli siedem lat wcześniej niż gdyby przeszła będąc Ryszardem. Grodzkim. Transseksualizm może być pomocny przy przechodzeniu na emeryturę i reszta Polaków powinna postąpić podobnie.. Zmienić płeć! Ale rząd nie wyda trzech milionów złotych na tego typu propagandę.. Wyda natomiast na propagandę pracy do lat 67..

    Pani Anna- jak wyliczyła prasa- będzie miała rocznie 151 000 złotych emerytury- bez dodatku za zmianę płci.. I stać ją będzie na ponowną zmianę płci, jak tylko pojawi się możliwość zagrania męskim parytetem. Bo kto wie, co może zdarzyć się w przyszłości.. Chociaż wiele spraw jest zaprogramowanych..
    http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/Demokracja-prowadzi-do-dyktatu,2,ID463874698,n

    OdpowiedzUsuń
  14. Być murzynem?

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120413&typ=po&id=po41.txt
    http://www.plp.info.pl/dokumenty/2012/Raport%20o%20przemysle.pdf

    OdpowiedzUsuń
  15. [Zamyśliłem się i napiłem bimbru, po czym przypomniałem sobie słowa z ewangelii św. Mateusza (24,42-43) - Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia [...] przyjdzie. A to zważcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której porze złodziej przyjdzie, czuwałby i nie pozwoliłby podkopać domu swego. Dlatego i wy bądźcie gotowi, gdyż [...] przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie.]


    Myślę, iż porównywanie Chrystusa do złodzieja ma jakiś cel, gdyż złodziej jest źle nacechowanym "bytem".
    Czemuż tak nie padło, jak teoretycznie powinno być :
    Chrystus przyjdzie jak miłość, od pierwszego wejrzenia...dziwne...

    OdpowiedzUsuń
  16. @Bobola
    Pan bredzi.
    Nazywanie "elitą" bandy bladzi,szliuch i pachołków na obcych żołdach, bo "mają jakiś wpływ na bieg wypadków" świadczy o Pana skrajnej aberracji umysłowej, lub złej woli.
    Pańskie powracające enuncjacje o "wartościowej szlachcie", czy częściej( na Pana blogu)o " wartościowej arystokracji" są kolejnym przejawem tej aberracji oraz nieznajomości historii własnej Ojczyzny, tudzież braku kontaktu z rzeczywistością.
    O jakiej arystokracji Pan mówi?!
    O tych bękartach obcych ambasadorów i generałów państw zaborczych z XVIII i XIX wieku!?
    O tej żałosnej plejadzie utytułowanych przygłupów, renegatów i płatnych zdrajców którzy od blisko 400 lat niszczą i sprzedają Polskę za srebrniki i tytuły... ze znakomitym zresztą skutkiem?!
    O tych zażydzonych, odpychających skurwysynach niemających się prawa nawet tytułować Polakami, którzy z 90% Narodu Polskiego uczynili niewolników bydło( i tak jak Pan, Panie "arystokrata" uważają je za bydło z racji pochodzenia z "niższego stanu" do tej pory-.)?); przy tym ochoczo wydając swe córki i synów za obcych,najlepiej frankistów, czy wręcz za potomków swoich arendarzy, z którymi wielokrotnie na spółkę sprzedali Polskę i Polaków w niewolę?!?

    Koga Pan ma na myśli?
    Kogo Pan uważa za tą "elitę narodu"???
    Branickich, Potockich, Rzewuskich, Czartoryskich, Radziwiłłów, etc.?!
    A może-
    Wolskich-Jaruzelskich, Komorowskich, Dzieduszyckich herbu ub,Lubomirskich herbu dzwoniec, tfu kluczyk...etc.?!
    Bo przecież przy tym "jaśniepaństwie". taki Dmowski(bo hreczkosiej), Herbert( bo łyk), czy np.Kula-Lis lub Józef Kuraś(bo chamy), etc. to wg."jaśnie oświeconego pana"- "mierzwa".-)

    O Hańba wam kurwy, magnaci!

    silvestris

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo często tu zaglądam i każdy kolejny wpis czytam z wypiekami na twarzy. Tym bardziej mi przykro, że Hauptmann najwyraźniej wstąpił do jakiejś starej pruskiej loży i zaczyna szerzyć neomaltuzjańskie bzdury. Przypominam również, że Klub Rzymski twierdził, że Polaków powinno być 15mln, tyle samo zakładał nazistowsko-sowiecki plan, właśnie do połowy lat 70tych miało nas być 15mln. Kardynał Wyszyński twierdził natomiast, że powinno nas być 100mln. Gdyby tak było pokryjemy ich wszystkich czapkami nawet w tej Uni. Porównując powierzchnię Polski i powierzchnię Japonii z wyłaczeniem terenów nie nadających się do zamieszkania oraz demografię obu krajów, to może nas mieszkać tu nawet 250 mln. Przypominam herr Kloss, że kontrolą urodzeń zajmowali się pańscy starsi stopniem koledzy. Dziś robią to w sposób o wiele bardziej wysublimowany (zabijanie nienarodzonych dzieci, promocja homoseksualizmu, propagowanie rodziny 2+1, antyrodzinna polika itd.).
    Proszę patrzeć w przyszłość bardziej optymistycznie i myśleć o kolonizacji kosmosu, bo propagowanie takich treści doprowadzi jedynie do islamizacji Europy, co niewątpliwie nastąpi. Arabowie nie przejmują się tą propagandą i mają po siedmioro dzieci. O rozwoju cywilizacji decyduję głównie innowacyjność i demografia właśnie.

    Z nazistowskim pozdrowieniem

    Mustafa Mond

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyjacielu Mustafa Mond...

    Kardynał Wyszyński miał rację.
    Jednak nie przewidział wyborów Polaków po 1989r.

    "...Arabowie nie przejmują się tą propagandą i mają po siedmioro dzieci. O rozwoju cywilizacji decyduję głównie innowacyjność i demografia właśnie."

    Istotnie - Arabowie się nie przejmują... Ale oni mają Koran, a nie Biblię ( mogą być "bardziej gwałtowni" :))
    A na innowacyjność czy demografię w Polsce obecnej nie ma Pan co liczyć, Przyjacielu.

    Pzdr - wuj Tom

    OdpowiedzUsuń
  19. Hi, Nice post! Would you please consider adding a link to my website on your page. Please email me back.

    Thanks!

    Harry
    harry.roger10@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Boże, patrzysz i nie grzmisz?

    "Myslę, że popełniasz tutaj dwa zasadnicze błędy osób o pogladach wolnorynkowych:
    - że da się funkcjonować w cywilizacji, ale bez organizacji państwowej (a tym samym bez podatków)
    - że jedyna mara wartosci człowieka jest zysk/dochód jaki wypracuje (vide emerytury)

    Otóż (@Bobola i sporo innych osób) to oni a nie Ty mają racje - dla funkcjonowania społeczeństwa potrzebne są zarówno podatki, jak i system emerytalny."

    Hans, Hans, Hans … z tego by wynikało, że społeczeństwo powstało lekko ponad 100 lat temu za Żelaznego Kanclerza. Co ty, dołączyłeś do jakiś junkrów pruskich, czy coś? Jesteś teraz potrójnym agentem i wychwalasz Bismarcka? :)

    Po co nam system emerytalny skoro większość pracuje umysłowo i może to robić do śmierci gdyby chciała (to znaczy pracowałaby gdyby na skutek legislacyjnej sraczki i batożenia finansowego ze strony okupanta robota nie stała się dobrem luksusowym, tfu, znaczy się gdyby znakomita polityka umiłowanych rządów była jeszcze znakomitsza), mamy dzieci (znaczy się mielibyśmy gdyby gnoje nie zarzynali nas podatkami i przepisami prawnymi, tfu, znaczy się polityka rządu jest mądra i skuteczna, a mogłaby być jeszcze skuteczniejsza i jeszcze mądrzejsza i to o wiele … ), możemy gromadzić oszczędności (tzn. moglibyśmy gdyby unia drukarzy nie puszczała nas w skarpetkach, tfu, znaczy się podejmowana w naszym interesie mądra polityka monetarna państwa polskiego jest bardzo mądra i w naszym interesie i podejmowana i państwa polskiego i …), a gdy już na serio wszystko zawiedzie to można pójść po prośbie i zawsze się brzuch napełni. Nie widziałem jeszcze żeby ktoś z głodu na ulicy zdechł, choć jeśli dalej równie wytrwale będziemy realizować koncepcję trzeciej drogi, czwartej nogi, czy co to tam robimy to nie wykluczam, że może jeszcze zobaczę.

    Strach pomyśleć ale gdyby tak nagle szlak trafił Najjaśniejszą Rzeczpospolitą z jej Przewodniczącym Tuskiem i całą zgrają hołoty (tfu, tfu, odpukać, bo koniec świata by był) i by nam, owcom na tym pastwisku, przyszło żyć chwilowo bez pasterzy to co by się z nami stało, na serio byśmy od razu wyzdychali Hans? Krowy mleko by przestały dawać, a słońce przestałoby świecić? :)

    P.S. Czekam z utęsknieniem na te cła zaporowe na ropę, pobudzi nam to wydobycie gazu głupkowego i przerabianie węgla (naszego czarnego złota!) na paliwo płynne. W końcu będziemy potęgą, ba, POTĘGĄ, P-O-T-Ę-G-Ą, normalnie Polska będzie od morza do morza, na kresach i w ogóle wszędzie łącznie z Księżycem, jak to towarzysz Bobola lubi sobie poma(o?)rzyć :D Hamal, pięknie pojechałeś komuchów :)

    P.S. 2 Widziałem ciekawy tekst w sieci:
    http://www.jakubw.com/2010/08/dwadziescia-jeden-powodow-dla-ktorych.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ciek
      z tego by wynikało, że społeczeństwo powstało lekko ponad 100 lat temu za Żelaznego Kanclerza

      Społeczeństwo nie powstało sto lat temu, jednakże człowiek pracuje, oszczedza itd włażnie po to, aby jemu i jego dzieciom było lżej, lepiej, wygodniej, bezpieczniej itd. Dlatego też społeczeństwo i ludzie chcą by sprawy szły w kierunku "na lepsze", chociaż często idą w odwrotnym.-)

      Tak jak lepiej jest mieć ogrzewaną chałupę, jak nieogrzewaną, jak lepiej jest miec bieżącą wodę, a nie chodzić do studni lub strumienia, jak lepiej miec opieke medyczna niz jej nie mieć itd, tak samo owe lepiej oznacza, że pojawia się coraz więcej zabezpieczeń socjalnych i innych dajacych bazę do dalszych działań ludzi w kierunku rozwoju siebie, swoich zainteresowań, biznesów itd, a nie skupianiu się na funkcji przeżycia swojego i swoich najbliższych. Temu służy powszechna ochrona zdrowia, szczególnie dzieci i młodzieży oraz zapobieganie epidemiom, temu służy również emerytura. Raz, że jest to element humanizmu i zwykłej solidarności, ale również element wolności - starsza osoba nie żebrze o żywność i dach nad głową i jest dłużej niezależna i samodzielna.

      Im bogatsze społeczeństwo, tym bardziej je stać na zapewnienie coraz bardziej obowiązujących powszechniej standardów dla wszystkich swoich członków.

      Działa tutaj, własnie dla owego dobrobytu społecznego zasada solidarności i współudziału w kosztach na zasadach podobnych do tego jak działa budowanie i utrzymanie infrastruktury, dróg, sieci wodociagowej, telefonów itd. Wszędzie tam, gdzie mieszkają ludzie, społeczeństwo, poprzez działajace w nim władze i organizacje gospodarcze, starają się zapewnić dostep do drogi, do wody, do energii elektrycznej, do środków masowej komunikacji itd. Odpowiednikiem owego równego i nieskrępowanego dostepu do infrastruktury w warstwie społecznej jest równy i powszechny dostep do oświaty, kultury, informacji, miejsca do spania, wyzywienia itd. Temu służą miejsca noclegowe dla bezdomnych, ale również i emerytury. I jedne i drugie poprawiają stan sanitarny społeczeństwa, zapobiegają epidemiom, podnoszą poziom bezpieczeństwa itd.

      Dlatego też nawet najwięksi d., tfu neoliberałowie nie postulują likwidacji linii przesylowych energii, wodociagów, dróg, służby zdrowia czy emerytur itd. a jedynie ograniczenie, przekształcenie, zmianę formuły itp. Jedni postulują prywatne emerytury kapitałowe, a inni (w tym i ja) równe, powszechne emerytury płacone z podatków (na wzór krajów skandynawskich). Również postulat powszechnej służby zdrowia, czy oświaty nie oznacza, że muszą to być słuzby państwowe. Postulat powszechnosci oświaty czy dostępu do świadczeń medycznych rónie dobrze może być realizowany na bazie "bonów edukacyjnych" lub "kredytowych kart medycznych" gdzie każdy z członków społeczeństwa otrzymuje równą kwotę do wydania na założony cel i może go wydać na swoją oświatę lub ochronę czy ratowanie zdrowia, ale też powinien móc owe środki zaoszczędzić lub przekazać komuś innemu, która to osoba bardziej niż on sam skorzysta z owych środków (racjonalizacja wydawania).

      gdyby tak nagle szlak trafił Najjaśniejszą Rzeczpospolitą z jej Przewodniczącym Tuskiem i całą zgrają hołoty

      Co do Tuska i hołoty, to masz jak najbardziej racje, natomiast Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wypracowanym i obranianym pracą i krwią pokoleń i gdyby ją nagle trafił szlak, to mogło by się okazać, że raptem musisz w urzędzie mówić w idisz,-) albo a jakimś innym języku, albo, że Twoje dzieci (jako podludzie) nie mogą pójść na studia itp.-)

      Dlatego tow @Ciek, uważaj na swoje marzenia, bo moga się spełnić.-)

      Usuń
    2. Każdego socjalistę łatwo rozłożyć na łopatki, rokładając jego słowa na czynniki. Zrobię to z prawdziwą przyjemnością.

      "
      Społeczeństwo nie powstało sto lat temu, jednakże człowiek pracuje, oszczedza itd włażnie po to, aby jemu i jego dzieciom było lżej, lepiej, wygodniej, bezpieczniej itd. Dlatego też społeczeństwo i ludzie chcą by sprawy szły w kierunku "na lepsze", chociaż często idą w odwrotnym.-)"

      Początek ma niezły, oczywiście jak na razie sama prawda, z tym że sprawy w złym (także dobrym) kierunku nie idą same tylko zawsze ktoś nimi w tym kierunku steruje. Poza tym aby człowiekowi było lepiej czasem nie trzeba pracować tylko żerować na pracy innych - taki system nazywamy socjalizmem.

      "
      Tak jak lepiej jest mieć ogrzewaną chałupę, jak nieogrzewaną, jak lepiej jest miec bieżącą wodę, a nie chodzić do studni lub strumienia, jak lepiej miec opieke medyczna niz jej nie mieć itd, tak samo owe lepiej oznacza, że pojawia się coraz więcej zabezpieczeń socjalnych (...ciach!)"

      Początek niezły niby sama prawda, ale już próbuje stwierdzać co jest dobre dla wszystkich, chociaż sam czasem wolę wybrać się w głuszę i wolę strumień od kranu. Niektórzy ludzie przenieśli się z miasta na wieś, ale nawet niech tam socjaliście będzie że wszyscy chcą tego samego, niby gada z sensem i nagle skądś w to wszystko wplata ten SOCJAŁ ? Co ma piernik a raczej socjał do wiatraka ? Żeby to jeszcze mówił w Grecji gdzie zepsuce socjałem społeczeństwo nie wie jak to się skończy, ale my w Polsce dobrze pamiętamy PRL, i wtedy socjał dawał ciepło i jak było ? wyłaczali w środku zimy (dokładnie jak w "Alternatywy 4") albo woda - sam biegałem z wiadrem do beczkowozu który łaskawy socjał po wyłączeniu bieżącej wody łaskawie czasem podesłał. Dzisiaj za ogrzewanie i wodę płacę ja a nie socjał i nikt mi takich numerów nie robi pomimo że ich ceny są jeszcze odwyższane aby płacić socjał innym. A obsługa medyczna ? To idiota nawet wie że państwowy szpital trzeba omijać z daleka i dziwne że każdy z zazdrością patrzy na prywatny szpital na który go nie stać bo państwo ograbia człowieka podatkami na to aby mu tą dziadowską opieke medyczną dawał a dlaczego człowiek to znosi ? Bo oświatę też państwo ma w ręku i państwo uczy że tak jest dobrze od maleńkości. I tak sobie bredzą socjaliści że opieka medyczna musi być państwowa bo inaczej poumieramy marnie, i jakoś mało kto się zastanowi jak to jest że nie ma Narodowego Funduszu Butów i jakoś wszyscy Polacy mają buty i nikt boso nie chodzi. Że opieka medyczna jest ważniejsza niż buty, no to człowiek bez jedzenia wytrzyma niewiele ale jakoś nie ma Narodowego Funduszu Jedzenia tylko każdy sam sobie kupuje żarcie i nikt jeszcze w Polsce z głodu nie umarł.

      Usuń
    3. c.d.

      "
      Raz, że jest to element humanizmu i zwykłej solidarności, ale również element wolności - starsza osoba nie żebrze o żywność i dach nad głową i jest dłużej niezależna i samodzielna."

      Jak Hans w tym całym padole socjalistycznego zniewolenia znalazł jakiś element wolności to niejeden wolnościowiec pewnie się będzie jeszcze długo zastanawiał. Gdzie jest ten humanizm i solidarność ? NIE MA, jest wymuszony przez przystawienie pistoletu do głowy obywatela i przemocą zmuszenie go do płacenia na socjał. Widać wyraźnie jak dla socjalistów górnolotne hasła równają się stosowaniu przemocy - zawsze bądźcie czujni !

      "
      Im bogatsze społeczeństwo, tym bardziej je stać na zapewnienie coraz bardziej obowiązujących powszechniej standardów dla wszystkich swoich członków."

      Rozumiecie teraz ? Socjalizm kwitnie tylko dlatego że stać was na to ! Po prostu macie za dużo więc można wam zabrać. Gdyby was nie było stać szybko skończyłby się socjalizm tak jak w 1988 roku skończył się ustawą Wilczka dającą wolność gospodarczą jakiej Europa nie widziała chyba nigdy w swojej historii. Po prostu ówczesny socjalizm zbankrutował i obecny też zbankrutuje. I każdy inny. I pamiętajcie też o jednej rzeczy, socjalizm nigdy nie stoi w miejscu, raz wprowadzony będzie dążył zawsze do przepaści. ZAWSZE.

      "
      Działa tutaj, własnie dla owego dobrobytu społecznego zasada solidarności i współudziału w kosztach "

      UWAGA brednie socjalizmu, czujność w górę ! Co do współudziału w kosztach dobrze że Hans nie napisał "równego" więc można się zgodzić i dopisać tylko że jest on potwornie nierówny i większe koszty ponoszą ci którzy coś robią niż lenie, dlatego przedsiębiorczy uciekają z tego kraju - co już jest porównywane do strat ludności w wyniku I wojny światowej. No i oczywiście znacznie większe koszty ponoszą ci którzy mają dzieci - im więcej tym większe, więc dzieci przestały się rodzić ... zaskoczeni ? Zasadę solidarności rozwaliłem powyżej, więc jeszcze słowo o tworze jakim jest "dobrobyt społeczny". Podobnie do "sprawiedliwości społecznej" skoro Hans dopisał społeczny a nie zwykły normalny dobrobyt to musi to byc coś innego niż dobrobyt. A coś innego niż zwykły normalny dobrobyt nazywa się BIEDA.

      hamal...

      Usuń
    4. c.d.
      "
      Odpowiednikiem owego równego i nieskrępowanego dostepu do infrastruktury w warstwie społecznej jest równy i powszechny dostep do oświaty, kultury, informacji, miejsca do spania, wyzywienia itd. Temu służą miejsca noclegowe dla bezdomnych, ale również i emerytury."

      Nareszcie coś o równości! Myślałem że tej bzdury nie będzie, ba ! nie tylko równy ale i POWSZECHNY!. No cóż rozwalam socjalistyczne brednie na łopatki. Czy macie taki sam dostęp do wyżywienia jak te durnie z sejmu ? albo prezydent czy premier ? Albo menel z dworca ? Czy takie same miejsce do spania ? A może mieszkaniec wsi na podkarpciu ma taki sam dostęp do lekarzy onkologów jak mieszkaniec Ursynowa w Warszawie gdzie jest najlepsza klinika onkologiczna ? A może dziecko z kaszubskiej wsi ma taki sam dostęp do szkół co mieszkaniec Warszawy czy Krakowa ? i taki sam dostęp do muzeum ? Czy emerytury są takie same ? Bajka o równości to ordynarne socjalistyczne kłamstwo, niestety działa i niejeden poseł wjechał na niej do Sejmu.

      "
      Dlatego też nawet najwięksi d., tfu neoliberałowie nie postulują likwidacji linii przesylowych energii, wodociagów, dróg, służby zdrowia czy emerytur itd.
      "
      Niby dlaczego ktokolwiek miałby to likwidować ? Od każdej wymienionej powyżej dziedziny państwo powinno sie odczepić i od razu skończyłyby się problemy z każdą z tych dziedzin.

      "
      Postulat powszechnosci oświaty czy dostępu do świadczeń medycznych rónie dobrze może być realizowany na bazie "bonów edukacyjnych" "

      Tak, czasem nawet socjaliście uda się coś powiedzieć z sensem, wygląda to jednak na jakieś niedopatrzenie ideologiczne bo skoro socjaliści twierdzą że człowiek nie jest zdolny do zajęcia się samym sobą tylko trzeba się nim opiekować to z jakiej racji mają mu pozwolić na jakikolwiek wybór na co może wydać swój "bon" ? Oczywiście wysoce wątpliwe (zaryzykuję nawet że niemożliwe) aby kiedykolwiek socjalizm dopuścił do tak karygodnego zwiększenia wolności obywatela. Jak to ? Obywatel miałby prawo wybrać szkołę dla swoich dzieci ? No a co by sie stało ze szkołami których rodzice wcale by nie wybrali ? zbankrutowałyby ? państwowe szkoły ? nie do pomyślenia! I tam są miejsca pracy !

      "
      Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wypracowanym i obranianym pracą i krwią pokoleń i gdyby ją nagle trafił szlak, to mogło by się okazać, że raptem musisz w urzędzie mówić w idisz,-) albo a jakimś innym języku, albo, że Twoje dzieci (jako podludzie) nie mogą pójść na studia itp.-)
      "

      Brednie socjalisty - wzmóc czujność ! Na koniec mamy stwierdzenie że jeśli nie my socjalisci to tragedia, syf i koniec. I nawet jeszcze ktoś kto nie zna historii mógłby uwierzyć, gdyby nie to że zawsze kiedy panoszył się socjalizm w dowolnej postaci w naszym kraju było ŹLE. W im gorszej postaci był socjalizm tym było gorzej. Aha to może dlatego Tusk właśnie ogranicza lekcje historii w szkołach. Wzmóc czujność ! Socjalizm atakuje !

      hamal

      Usuń
    5. @hamal
      Widzę, że jesteś przypadkiem, do którego argumenty logiczne nie trafiają. No zdarza się, nie każdego natura i/lub Bóg obdarza wszystkimi zdolnosciami. Dla przykładu mi brakuje wiary, że osobom zawładnietym fanatyzmem (religijnym, liberalnym, antyliberatnym, itd) da się cokolwiek wytłumaczyć czy do czegokolwiek przekonać. Platon miał racje, że prawda rodzi się w sporze, ale nie przewidział w dyskusji osób, którzy zawsze mają racje,-) a których czołowym argumentem jest - "Brednie socjalisty - wzmóc czujność!"

      Usuń
    6. @hamal
      Ja tam uważam, że metodą walki z socjalizmem nie jest dialektyka tylko empiria. Ot, przykładowo, Hans w swojej wypowiedzi przyjął pewne wydumane jak na mój gust twierdzenia za pewnik (np. „do funkcjonowania społeczeństwa potrzebne są podatki i system emerytalny”). Tylko z czego wynika to przekonanie? Otóż z niczego ,poza kołatającą się w umyśle filozofią! We współczesnym świecie brak jest empirycznych dowodów na poparcie tego stwierdzenia, nie ma przykładów, które mogłyby potwierdzić że bez systemu emerytalnego nie da się funkcjonować. W czasach dawniejszych natomiast społeczeństwa znakomicie funkcjonowały bez systemu emerytalnego i na dodatek jeszcze się rozwijały, czego niestety nie można powiedzieć o nas tkwiących w tym całym „dobrodziejstwie”. Cała zatem teoria oparta jakoby na „solidnych fundamentach”, sypie się w gruzy bo tych fundamentów zwyczajnie nie ma.

      O państwie idealnym da się niestety rozmawiać posługując się głównie logiką i doświadczeniem życiowym, bo przykładów brak. Natomiast logika i doświadczenie życiowe są dla socjalizmu miażdżące. Ot, przykład tzw. z życia wzięty podlinkowany jakiś czas temu przez naszego kolegę Cynika9:

      http://dwagrosze.com/2012/03/cuda-medycyny-greckiej.html

      Z 700 ślepców na weryfikację stawia się tylko 100, 600 zatem oddaje walkę game overem. Z tej setki jedynie 60 okazuje się faktycznie ślepa. Daje to przerażający wynik – poniżej 10% z pobierających świadczenia może w ogóle być w potrzebie (mogą w ogóle nie być potrzebie jeśli np. czerpią dochody z posiadanego majątku). Oczywiście, pewnie w Polszy jest inaczej, bo przecież „Grek potrafi” ma „ułańską fantazję” itp., a Polak zawsze był wcieleniem uczciwości i ani mu w głowie była kombinatoryka więc tylko przypadkiem kondycja naszego społeczeństwa jest gorsza niż po 2 wojnie światowej ;) I to mają być te „zdobycze”, „sprawiedliwość społeczna” i „cywilizacyjne osiągnięcia”, gdzie ponad 90% „potrzebujących” to zwyczajni oszuści, a soc-państwo przez dziesięciolecia nie jest w stanie tego zweryfikować? Hans, junkrze jeden, ileż inicjatyw gospodarczych zarżnięto w imię pompowania kasy wprost do kieszeni tych pseudoniewidomych? Inicjatyw gospodarczych rodzin, których członkowie mogli faktycznie potrzebować pomocy ale jej od rodziny nigdy nie otrzymają bo kasa powędrowała na „potrzebujących” no i oczywiście na dzielnych urzędników wprawiających ten aparat w ruch, których usługi też nie należą przecież do najtańszych, a mnoży się to jak króliki.

      Usuń
    7. Do tego dochodzą też naiwne przekonanie, że można robić cokolwiek bez wpływu na otoczenie. Ot, choćby kwestia tego protekcjonizmu; dziwnym trafem rozważania zawsze kończą się na stwierdzeniu, że otoczymy granicę drutem kolczastym, tfu, barierami celnymi i już będzie nam lepiej bo będziemy produkować i eksportować i w ogóle zrobi się tu kraina mlekiem i miodem płynąca. Wszystkie te szpiegowskie, a nawet profesorskie superumysły jakoś nie mogą sobie zdać sprawy z tego, że jak my zabawimy się w protekcjonizm, to nasi partnerzy handlowi również to zrobią, wszak wzajemność od zawsze jest podstawą stosunków międzynarodowych i tym sposobem zarżnie się handel będący podstawą wypracowywania bogactwa. Tak na marginesie, Hans, pozostawiłeś bez odpowiedzi pytanie czy wprowadzenie ceł zaporowych na ropę postawi nas na nogi. Odpowiedz, proszę, nie daje mi to spokoju :) Na moje oko postawi nas wręcz na baczność :) Poprawi nam się bilans handlowy, wzrośnie wydobycie węgla, pojawią się przetwórnie węgla na paliwo płynne (know – how i innowacyjność!), no i na dodatek wzrośnie nasze bezpieczeństwo energetyczne. Mniejsze bezrobocie, wzrost pkb, wzrost produkcji krajowej, innowacyjności, powszechna szczęśliwość, wpływy z podatków, z czasem pewnie nawet zaczniemy eksportować ... Ktoś w ogóle dostrzega jakieś wady takiego rozwiązania? Owszem, na stacji benzynowej powinno się zrobić troszeńkę drożej ale przecież jeśli wydamy pieniądze w kraju to te pieniądze do nas wrócą bo kopalnia, przetwórnia, rafineria i stacja benzynowa to zaraz je odprowadzi w formie podatku do państwa, a to nam zafunduje socjal, edukację, szpitale, stadiony … więc wszyscy na tym zyskamy bo w mądrze zarządzanym państwie izolacjonistycznym pieniądz krąży w obiegu zamkniętym i zapewnia powszechne szczęście, prawda to? Śmiem twierdzić, że Prezydentem nie powinien być Kumoruski tylko Milo "i wszyscy zyskują!" Minderbinder z Paragrafu 22 :)

      Socjalizm nieźle wygląda w teorii, komunizm z resztą też. W praktyce wychodzi z tego niestety cywilizacyjne spustoszenie, które właśnie obserwujemy, acz nie przeczę, że zwykłe złodziejstwo też gra tu sporą rolę. Problem w tym, że jeśli ludzie z natury nie są uczciwi to nie ma innego sposobu na zapewnienie tej uczciwości jak tylko ograniczyć lub wręcz zlikwidować państwo, będące aparatem ucisku, którym się posługują. W ogóle to dostrzegam pewną nieścisłość logiczną w koncepcji państwa: jeśli państwo to terytorium + społeczność, a społeczność to zbiór pojedynczych jednostek to jak to jest możliwe, że interes państwa co do zasady jest prawie zawsze sprzeczny z interesem wszystkich jednostek? Jak to jest możliwe, że coś jak np. podatek albo zaporowe cła na ropę są jakoby dobre dla całości społeczności, a złe dla każdej jednostki z osobna? Nie bardzo się to kupy trzyma albo ja jestem zbyt głupi by to pojąć. Właściwie to jedyne sensowne wytłumaczenie na pierwszy rzut oka jest takie, że państwo nie jest już narzędziem dzięki któremu obywatele zapewniają sobie spokojne i dostatnie życie, tylko społeczeństwo wzywane ciągle do poświęceń i wyrzeczeń jest narzędziem, dzięki któremu spokojne i dostanie życie zapewniają sobie zarządzający państwem.

      Usuń
    8. @Hans
      "Widzę, że jesteś przypadkiem, do którego argumenty logiczne nie trafiają. No zdarza się, nie każdego natura i/lub Bóg obdarza wszystkimi zdolnosciami. Dla przykładu mi brakuje wiary, że osobom zawładnietym fanatyzmem (religijnym, liberalnym, antyliberatnym, itd) da się cokolwiek wytłumaczyć czy do czegokolwiek przekonać. Platon miał racje, że prawda rodzi się w sporze, ale nie przewidział w dyskusji osób, którzy zawsze mają racje,-) a których czołowym argumentem jest - "Brednie socjalisty - wzmóc czujność!"

      Hans, przecież to samo można powiedzieć o tobie :)

      Najłatwiej wybrnąć z tego całego ambarasu przestając uszczęśliwiać ludzi na siłę. Ja akurat mam takie przeczucie, że wiem co dla mnie jest najlepsze lepiej niż ty, czy nawet najbardziej ofiarny urzędnik państwowy. Chcesz mieć szkoły i szpitale z podatków to płać podatki i je miej. Ja natomiast nie chcę więc może nie będę na to płacić i nie będę z tego korzystać, ok? :)

      Usuń
    9. "Ponad 7000 złotych w podatkach odda państwu” statystyczny Polak”, Polak –niewolnik, w roku 2012, niewolnik demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady biurokratycznej sprawiedliwości.. Od wielu lat wpływ z tytułu wszelkich podatków rosną o 9 %. W 2010 roku wpłaciliśmy do budżetu socjalistycznego państwa biurokratycznego po 5826 złotych- to w roku 2012 wpłacimy po- 7144.(!!!!). Socjalistyczne państwo do podatków nie zalicza podatku ZUS.. A obecnie ten podatek wynosi 960 złotych(!!!)) Czy ktoś o jeszcze zdrowych zmysłach potrafi sobie wyobrazić prowadzenie kiosku z lodami przy wysokości takiego podatku? Czy to jest jeszcze możliwe? 120 000 złotych rocznie oddać socjalistycznemu państwu za obietnicę uzyskania emerytury na starość, pracując do 67 lat, a może- w miarę rozwoju socjalizmu do lat 70-ciu? Czyli aż do śmierci- „ statystycznie”?"
      Budowanie potęgi przez redystrybucję
      http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/Kto-wynalazl-konserwy,2,ID464768911,n

      Usuń
    10. @HansKlos
      "Widzę, że jesteś przypadkiem, do którego argumenty logiczne nie trafiają."

      heh wszystkie Twoje argumenty rozłożyłem na łopatki i nie można ich nazwać logicznymi, bo nie tylko logiki ale i kupy się nie trzymają.

      @Ciech

      "Hans w swojej wypowiedzi przyjął pewne wydumane jak na mój gust twierdzenia za pewnik"

      Dokładnie tak, tą cechę posiada każdy socjalista. problem w tym że to socjaliści mają władzę i te "wydumane twierdzenia" realizują.

      Co do udowadniania głupoty socjalizmu empirycznie to przecież żyliśmy w PRL-u więc co tu jeszcze udowadniać ? No chyba że młodziezy rodzice jeszcze nie wytłumaczyli jak było. heh, empirycznie - państwo nawet doczepiło sie wtedy do produkcji papieru toaletowego i co ? kupno rolki graniczyło z cudem, pamiętam matka wpada do domu i woła ubierajcie się podobno papier toaletowy rzucili na Puławskiej , ja z bratem w te pędy do tramwaju (we dwóch bo od razu wiadomo że będą wydzielać) - no i jest po odstaniu godziny w kolejce (oczywiście wydzielali po 10 rolek na łeb) dumnie wypinając pierś jak Rambo (rolki papieru toaletowego nanizane były na sznurek i się zakładało przez głowę jak pasy z amunicją) wracaliśmy do domu budząc zazdrosc w oczach przechodniów. Dzisiaj takiego efektu nie wzbudziłbym nawet najnowszym modelem i-phone-a. Aha i przypomnę że było to taki szary zwykły papier toaletowy, a dzisiaj (na razie) państwo odczepiło się od papieru toaletowego i proszę mamy kolorowe, zapachowe, z rysunkami ktos tam nawet wymyślił z komiksem, jeszcze trochę i pojawią się nawet smakowe. Pytanie za 100 pkt czy gdyby pojawił sie papier toaletowy z wizerunkiem premiera miałby zbyt ? Mam też pomysł racjonalizatorski - mozna zacząc sprzedawać papier toaletowy z napisami typu - "socjalizm" , dla Hansa i jemu podobnych "kapitalizm" , albo "państwowa słuzba zdrowia", albo "ZUS" itp. biore drobne 5% za pomysł.

      A empirycznie z dzisiejszych czasów prosze bardzo nasz drogi cynik podaje ogrom przykładów - przykład ze ślepcami w Grecji już podałeś, w południowych Włoszech w urzedzie miejskim był zatrudniony na etacie facet od odśnieżania i miał jeszcze kilku etatowych pomocników, choć śniegu w okolicy nikt od lat nie widział. Albo żeby daleko nie szukać ostatnio przechodzący na zasłużoną emeryturę urzędnik z miasta Menden pod Dortmundem po 14 latach służby publicznej przyznał w pożegnalnym mailu rozesłanym do wszystkich swoich jeszcze „pracujących” kolegów że przez te 14 lat autentycznie nic nie robił. Za to zajęcie pobrał jednak od miasta niebagatelną sumę 745 tysięcy euro.
      W ogóle głupota socjalizmu nie ma granic. Np sprawa kawy i lodów. Aż Europejski Trybunał Sprawiedliwości się sprawa zajął i stwierdził że lody kupionw w wafelku to TOWAR więc należy je obciązyc 5% vatem, a te same lody w pucharku na miejscu to juz USŁUGA więc nalezy walnąć 8%. Duża różnica nie jest jeśli chodzi o lody, ale robi sie duża jeśli chodzi o kawę. Urzednicy stwierdzili że kawa jest opodatkowana 23% vatem, ale latte, capuccino i mrożona już może byc 8% bo jest w niej więcej mleka lub lodów niz kawy. No mówię nasze dzieci to juz się z tego bagna beda śmiały tak jak dzisiaj młodzież smieje się z "Alternatywy 4" czy z "Miś"-a

      hamal

      Usuń
    11. „dumnie wypinając pierś jak Rambo (rolki papieru toaletowego nanizane były na sznurek i się zakładało przez głowę jak pasy z amunicją) wracaliśmy do domu budząc zazdrosc w oczach przechodniów”

      Ach, sentyment, dzięki :) Jedno z moich najwyraźniejszych wspomnień z dzieciństwa jest właśnie takie. Otwierają się drzwi do mieszkania dziadków (ojca wzięli z łapanki do LWP na dwuletni zdaje się wyrok, a matka rano pracowała i popołudniami –wieczorami – nocami - porankami stała w kolejkach więc za bardzo nie widywałem rodziców i wychowywali mnie dziadkowie) i pojawia się dziadek ze wstęgą szarego papieru toaletowego na szyi i wyrazem triumfu na twarzy – zdobywca, król socjalistycznej dżungli, pan i władca na krańcu cywilizowanego świata (a może nawet i dalej). Tak właśnie go pamiętam, pomimo tego, że już od wielu lat nie żyje :) Pomyśleć, że te czasy wracają, a może nawet gorsze bo za PRLu to chyba krzywizną banana i idealnymi proporcjami ogórka nawet najbardziej obłąkani partyjniacy się nie zajmowali.

      Hans, co myślisz o produkcji papieru toaletowego? Czy to jest strategiczna gałąź przemysłu, która powinna pozostać w rękach Narodu? Jeżeli tak, to czy ja mógłbym ową część przypadającą na mnie odsprzedać komuś innemu? Bo jeżeli nie mogę tego odsprzedać to coś ta teoria o trzymaniu czegoś w rękach Narodu się kupy nie trzyma; albo nie jestem Narodem, które to twierdzenie byłoby sprzeczne z treścią mojego dowodu osobistego, albo nic w rękach nie trzymam. W końcu jak się coś trzyma to można to upuścić, a jeżeli nie można upuścić to znaczy, że się tego nie trzyma tylko jest to do rąk przeczepione jak choćby popularny sprzęt zwany kajdanami, mocowany zazwyczaj właśnie do przegubów, acz wersje na szyje czy kostki też się zdarzały :) Co z tym papierowym fantem zrobić? Puścić ewentualnie wytwarzanie papieru na rynek, oczywiście pod kontrolą – najlepiej koncesje wydawać na wytwarzanie takich produktów bo odbyt to delikatna sprawa więc samego sobie temu pozostawić nie można. Wszak wolny rynek jest zdradliwy i kapitaliści zaraz by zaczęli lud pracujący miast i wsi oszukiwać wypuszczając towar krzywdzący nasze anusy i zaraz by się pojawiły hemoroidy, nowotwory jelit i w ogóle cały szereg plag, co mogłoby doprowadzić do bankructwa państwowy system opieki zdrowotnej. No i czy wspierać naszych cłami, bo dziwnym trafem Chińczykowi opłaca najpierw przetransportować maszyny z Niemiec przez pół świata, odpalić je i później przez pół świata transportować powrotem gotowy produkt przy rosnących cenach paliw, przebić się przez nasze obecne bariery celne i mieć zysk, a naszym, miejscowym, się to z jakiś przyczyn nie opłaca. Tak na marginesie, jakby ktoś nie wiedział to cła jeszcze mamy. Tak wiec towarzyszu Profesorze Bobola, ja wam niejako organoleptycznie mogę udowodnić, że wolnego rynku (a i tajemnicy korespondencji przy okazji) nie ma – wyślijcie mnie coś z tego waszego Obamostanu na mój adres domowy wraz z rachunkiem, a ja wam obiecuję odesłać pisemne zaświadczenie o funkcjonowaniu w najlepsze protekcjonizmu wystawiane w takich przypadkach przez naszych celników.

      Tak sobie właśnie pomyślałem, cz ten cały socjalizm to nie jest przypadkiem jakaś zakamuflowana forma rasizmu? Skoro mnie trzeba bronić (bez mojej zgody oczywiście) przed Chińczykami no to chyba logiczne, że zakłada się, że jestem jakimś gorszym podludziem skoro nie mogę bronić się sam, a Chińczyk jest ode mnie lepszy. Ja przeciw czemuś takiemu protestuję, czuję się człowiekiem takim samym jak inni!

      Usuń
  21. @Wszyscy

    Ciekawy link na temat systemow rozpoznawania twarzy-czyli jak owe systemy zdezorientowac.

    http://tiny.pl/hp13v

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
  22. @Ciek
    „do funkcjonowania społeczeństwa potrzebne są podatki i system emerytalny”. Tylko z czego wynika to przekonanie? Otóż z niczego ,poza kołatającą się w umyśle filozofią! We współczesnym świecie brak jest empirycznych dowodów na poparcie tego stwierdzenia, nie ma przykładów, które mogłyby potwierdzić że bez systemu emerytalnego nie da się funkcjonować.

    A bez systemu podatkowego?-)

    W toku rozwoju cywilizacyjnego ludzie dokonywali szeregu odkryć i wynalazków, które zmieniały ich życie. Dotyczyło to zakresu materialnego i niematerialnego. Odkrycie zera zmieniło zycie ludzkie w równie wielkim stopniu jak wynalezienie prochu, czy odkrycie uranu. To samo dotyczyło wynalezienia falangi, czy szyku skosnego albo manipuły. To samo dotyczy systemu emerytalnego.

    Czy mozna zrezygnować z emerytur? Można, podobnie jak można zrezygnować z systemu podatkowego, a nawet państwa. Można też zrezygnować z komputerów, elektrycznosci i satelitów, tylko do czego taka rezygnacja doprowadzi i czy ma ona sens.

    Wg @Cieka ma, a wg mnie jest to bez sensu.-) Inna sprawa, że obecna organizacja systemu emerytalnego i systemu podatkowego jest zbyt kosztowna i warto, a nawet trzeba to zmienić.

    @hamal

    "Hans w swojej wypowiedzi przyjął pewne wydumane jak na mój gust twierdzenia za pewnik"

    Dokładnie tak, tą cechę posiada każdy socjalista. problem w tym że to socjaliści mają władzę i te "wydumane twierdzenia" realizują.


    Twoje twierdzenia nie są niczym poparte a zawieraja rażace błędy w mysleniu. System emerytalny wymyslił Bismarck, który wg tego, co twierdzisz był socjalistą, w wg mnie nie był żadnym socjalistą, tylko kanclerzem i zwolennikiem ewolucyjnego konserwatyzmu, który zjednoczył Niemcy i podniósł ich poziom dobrobytu, miedzy innymi własnie poprzez system emerytalny.

    Czy system emerytalny jest zły? Nie jest zły, tak samo, jak zła nie jest chemia i komputery, a oba te wynalazki znalazły zastosowanie m.in. w masowej eksterminacji ludzi. W mysl Twoich twierdzeń, każdy kto chce istnienia systemu emerytalnego to socjalista, a każdy kto chce istnienia chemi i komputerów to zapewne morderca?-) Ot i cała Twoja argumentacja.

    Może wiec zanim zaczniecie nakręcać mi licznik komentarzy i siebie nawzajem zacznijcie od filizofii jako podstawy do dochodzenia do mądrości, bo jak mniemam na bazie Waszych wypowiedzi chcecie uchodzić za ludzi mądrych,-) a i w róznych życiowych sytuacjach posiadanie dobrej podstawy do logicznego wnioskowania zawsze się przyda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @HansKlos

      "A bez systemu podatkowego?-)"

      Aha czyli już co do systemu emerytalnego odpuszczasz. I niestety wciąż nie trafiasz. Np. takie społeczeństwa jak Amisze żyja sobie bez systemu podatkowego i moralnie sa nie do zdarcia o czym świadczy poziom przezywalności przedsębiorstw Amiszów: http://wiadomosci.onet.pl/wiadomosci/dlaczego-firmy-amiszow-nie-upadaja,1,3555281,wiadomosc.html

      "Czy system emerytalny jest zły? Nie jest zły, tak samo, jak zła nie jest chemia i komputery,"
      "Czy mozna zrezygnować z emerytur? Można, podobnie jak można zrezygnować z systemu podatkowego, a nawet państwa."
      "Twoich twierdzeń, każdy kto chce istnienia systemu emerytalnego to socjalista,"

      Nie, nic takiego nie twierdzę, ja twierdzę że każdy kto ZMUSZA człowieka do stosowania takiego a nie innego systemu emerytalnego to socjalista. Dotyczy to zresztą każdej dziedziny. Jak ktoś mnie zmusza do ubezpieczenia się to jest socjalistą. Jak ktoś mnie zmusza do płacenia na NFZ jest socjalistą.
      Nadal nie wiadomo dlaczego wciąż wiążesz system emerytalny z państwem. I nadal nie rozumiesz że problemem jest PRZYMUS jego stosowania. Istnieje wiele różnych systemów emerytalnych problem jest tylko wtedy gdy istnieje PRZYMUS jego stosowania. A przymus jest nierozerwalnie związany z socjalizmem.


      "Czy mozna zrezygnowac z emerytur ? (..) Można też zrezygnować z komputerów, elektrycznosci i satelitów, tylko do czego taka rezygnacja doprowadzi i czy ma ona sens.Wg @Cieka ma, a wg mnie jest to bez sensu.-"

      Może sobie dla Ciebie byc bez sensu problem polega na tym że twoja ideologia prowadzi do narzucania twojego zdania całemu społeczeństwu. To właśnie tacy jak Ty rządzą i uważają się za kogoś lepszego i mądrzejszego od innych i uzurpują sobie prawo do decydowania jak oszczedzać na "moją" emeryturę, obiecując karę więzienia dla każdego kto uważa inaczej.

      "Twoje twierdzenia nie są niczym poparte a zawieraja rażace błędy w mysleniu."

      Moje twierdzenia poparłem na gruncie logiki, na gruncie empirycznym ba nawet popierając przykładami z życia obecnego. A Ty jeszcze się upierasz przy socjaliźmie. Coż z pewnością dożyjemy upadku systemu emerytalnego w Polsce a Ty nadal będziesz twierdził że system jest dobry tylko ludzie którzy rządzą źli. Ile razy socjalizm musi upaść abyś przekonał się że jest zły ?

      hamal

      Usuń
    2. "Czy mozna zrezygnować z emerytur? Można, podobnie jak można zrezygnować z systemu podatkowego, a nawet państwa"

      To ja poproszę o wytyczne jak to zrobić bo mnie ostatnia kontrola w firmie jednak przekonywała, że nie można :)

      Emerytury są dla mnie obciążeniem. Bulę co miesiąc tego tysiaka na ZUS i nic z tego nie mam i mieć nie będę. Nawet Pawlak mnie to już mówi miłosiernie wyprowadzając mnie z błędu na wypadek gdybym był jednak na tyle głupi by sądzić, że cokolwiek z tego będzie za kilkadziesiąt lat, więc po co mi to? Komputer natomiast mnie się przydaje więc nie widzę powodów dla których miałbym z niego rezygnować, a co więcej nie widzę związku między nim, a płaceniem w zamian za zapewnienie, że premier nie wierzy bym cokolwiek dostał. Jedno jest moją fanaberią, drugie egzekwowanym w trybie egzekucji obowiązkiem. No i nie wiem czemu ci się cały czas plącze to „można”, przecież zrezygnować z płacenia nie można :)

      Porównanie systemu emerytalnego z chemią podoba mnie się nieszczególnie. Chemia to gałąź nauki opisująca otaczający nas świat, jeśli chcemy poszerzać naszą wiedzę, musimy się nią zajmować i faktycznie są z tego pożytki. System emerytalny natomiast to tylko teoria społeczno – ekonomiczna opierająca się na schemacie piramidy finansowej, czyli już momencie jej powstania można było stwierdzić, że upadnie, tylko nie było wiadomo jak długo da się ten upadek odsuwać w czasie. Co gorsza, nie ma z tego żadnych pożytków, a wręcz przeciwnie, w przeciwieństwie do nauk bezpośrednio hamuje on rozwój dusząc przedsiębiorczość, prowadzi do niesprawiedliwej alokacji dóbr, np. do fałszywych niewidomych, których jest ponad 90%, zniechęca do podejmowania zajęcia zarobkowego lub wręcz uniemożliwia to wprowadzając płatności niezależne od dochodu więc może się zdarzyć tak, że zeżre cały dochód, zniechęca do posiadania dzieci (uważam, że produkcja niewolników głównie po to by w przyszłości nieśli na swoich barkach emeryta, rencistę, polityka i urzędnika, no, dwóch urzędników, nie, trzech albo i czterech na łebka jest wysoce nieetyczna) , zachęca za to do emigracji… No, faktycznie, osiągnięcie równie doniosłe co wynalezienie koła i rozpalenia ognia, powinni ekonomicznego Nobla pośmiertnie wręczyć Kanclerzowi :)

      Muszę przyznać, że twoja dzisiejsza aktywność mnie zaskakuje, Hans. Weźmy np. taki kwiatek „…podniósł ich poziom dobrobytu, miedzy innymi własnie poprzez system emerytalny”. Hans, jak mnie urzędnik zabierze tysiaka, potrąci sobie 600 za swoja usługę, 150 na wynagrodzenie do firmy dostarczającej system do obsługi sprawiedliwości społecznej, a pozostałe 250 wpłaci tobie potrącając oczywiście na rzecz banku opłatę za prowadzenie konta i przelew to obawiam się, że „nasz” poziom dobrobytu się nie podniesie. Co najwyżej podniesie się „wasz”, bo mój niestety spadnie i w ogólnym rozrachunku księgowo jako kraj wyjdziemy na zero, natomiast mnie dostarczy się bodźców by wziąć nogi za pas i zostawić ten społecznie sprawiedliwy raj daleko za sobą. Gdyby natomiast się mnie tego tysiaka nie zabierało to z pewnością zostałbym na miejscu i 250 mógłbym przeznaczać na potrzebujących (tych faktycznie potrzebujących, których osobiście znam więc ściema o byciu niewidomym nie miałaby szansy przejść) z czystego altruizmu, urzędnik wziąłby się do prawdziwej roboty, bank i dostawca lipnego oprogramowania poszliby z torbami i faktycznie może poziom dobrobytu by wtedy wzrósł . Oczywiście pozostałe 750 zł bym wydał, więc byłaby okazja do zarobku dla tych, którzy faktycznie coś tworzą, a nie pasożytują na innych, biorą udział w lipnych postępowaniach przetargowych, czy też prowadzą inną tego typu działalność w „społecznej gospodarce rynkowej”.

      Usuń
    3. Aha, jeszcze jedna uwaga, Hans. Ja nie chcę uchodzić za mądrego bo mnie na tym nie zależy. Poza tym szczerze mówiąc zwyczajnie nie jestem mądry i się tego nie wstydzę bo zamiast czytać filozofię wolę sobie na ryby pójść, a do wniosków dochodzić na podstawie swoich własnych przemyśleń i odczuć, a nie popisując cytowaniem innych. Chciałbym natomiast przeżyć sobie spokojnie swoje życie, a ludzie, którzy mnie ograbiają z moich pieniędzy bądź też zmuszają do poświęcenia w imię swoich ideałów, pogoni za dodatnimi bilansami handlowymi itp., mówią mi jak żyć, co robić, a czego nie pomimo tego, że nikomu to nie szkodzi itp. itd. są ku temu przeszkodą. Mam cichą nadzieję, że takich jak ja jest więcej i zanim mój czas się skończy dojdziemy do wniosku, że jedyną opcją jest po prostu odstrzał socjalistów, etatystów, komunistów, protekcjonistów, społecznych filozofów i wszelkich innych pasożytów lubujących się w eksperymentowaniu podług własnego widzimisię na żywych organizmach w celu uzyskania odpowiedzi na słynne pytanie „Jak żyć, premierze?”, czyli dokładnie tak jak to się robi z agresywnymi psami i wprowadzimy ten zamysł w życie. Wtedy mógłbym faktycznie odejść w spokoju wiedząc, że los moich dzieci jest na jakiś czas zabezpieczony zanim spirala szaleństwa zacznie się znów.

      Usuń
    4. @Ciek
      szczerze mówiąc zwyczajnie nie jestem mądry i się tego nie wstydzę, bo zamiast czytać filozofię wolę sobie na ryby pójść, a do wniosków dochodzić na podstawie swoich własnych przemyśleń i odczuć

      No to daleko nie zajdziesz.-) Cechą filozofii jest dochodzenie do prawdy metodą logicznego wnioskowania na bazie tego, co wymyślili przed nami inni. Włazimy na piramidę i dokładamy do niej własną małą cegiełkę. Tak działa nauka, technika, medycyna, nauki społeczne itd.

      Twoja metoda "dochodzenia do wniosków na podstawie własnych przemysleń i odczuć" sprowadza się do ponownego odkrywania koła, wynajdywania gwoździ, radia, chemii itd. i jest wysoce nieefektywna oraz prowadzi na manowce, co zresztą widać.

      To ja poproszę o wytyczne jak to zrobić (zrezygnować z państwa)

      Udaj się na Antraktydę, albo wyprowadź na jakąś bezludną wyspę poza jakąkolwiek realną jurysdykcją. Niezbyt atrakcyjne? Podobnie jak i Twoje pomysły o likwidacji podatków, emerytur itd.

      Chciałbym natomiast przeżyć sobie spokojnie swoje życie, a ludzie, którzy mnie ograbiają z moich pieniędzy bądź też zmuszają do poświęcenia w imię swoich ideałów, pogoni za dodatnimi bilansami handlowymi itp., mówią mi jak żyć, co robić, a czego nie pomimo tego, że nikomu to nie szkodzi itp. itd. są ku temu przeszkodą.

      Nie wiem, czy zauważyłeś, ale zrobił to już kilkaset lat wcześniej angielski filozof - człowiek nie jest samotną wyspą i zyje w społeczeństwie, a poprzez to inni zmuszają go do wielu rzeczy. Władza zmusza do płacenia podatków, alimentów, odszkodowań, mandatów, sąsiad zmusza do niewyrzucania śmieci na jego działkę, żona zmusza do pójścia na zakupy i do obiadu z tesciową, a kochanka do przynoszenia prezentów.-) Takie jest życie.-)

      mógłbym faktycznie odejść w spokoju wiedząc, że los moich dzieci jest na jakiś czas zabezpieczony zanim spirala szaleństwa zacznie się znów

      Nikt nie jest w stanie nawet siebie zabezpieczyć przed wszystkimi nieszczęściami. W grupie jest już łatwiej, w dużej grupie sensownie urządzonej jeszcze łatwiej, w państwie sensownie urządzonym najłatwiej.-) Dlatego trzeba zmieniać państwo w którym się zyje, albo zmieniać państwo.-)

      Usuń
    5. Dojdę tam gdzie będę chcieć, Hans, o mnie się nie martw. To, że dla kogoś celem jest „daleko” nie oznacza, że jest to celem dla każdego – to jeden z licznych błędów fanów wszelkich filozofii i ustrojów kolektywistycznych jak socjalizm, komunizm itp., że wola partii jest jakoby wolą Narodu. Moje optimum leży całkiem blisko; chcę chodzić na ryby, a nie wypruwać z siebie żyły na podatki i wysokie ceny napędzane protekcjonizmem by partyjni towarzysze mogli brać swoją działkę, a przy tym triumfalnie stwierdzić, że coś im tam rośnie lub spada.

      Jeśli natomiast chodzi o Antarktydę, to poza oczywistym skojarzeniem, że jednym z objawów wszelkich odmian czerwonki jest najwyraźniej przemożna chęć wysyłania osób o odmiennych poglądach w odległe i zimne miejsca, co moim zdaniem jest nieetyczne bo lepiej zrobić to szybko przystawiając delikwentowi tetetkę do potylicy i oszczędzić mu tych wszystkich męczarni z odmrożeniami, ropieniem ran itp., nie bardzo rozumiem czemu to ja miałbym się wynosić, a nie ty. Przecież chyba mamy równe prawa, nawet pomimo tego, że towarzysz Fikumiku pisze, żem idiota, w czym oczywiście może mieć faktycznie rację, zwłaszcza że po wypowiedziach widać, że to prawdziwy mędrzec. Jeśli mnie pamięć nie zwodzi to jakiś czas temu stwierdziłeś, że decyzje podejmowane przez większość są decyzjami zbliżonymi do optimum, najłatwiej zatem byłoby wybrnąć z wątpliwości w kwestii emerytur robiąc to, czego euro – komuchy boją się jaki diabeł święconej wody, a mianowicie przeprowadzając w tej sprawie referendum. Proste pytanie, jak np. „Czy chcesz likwidacji systemu państwowych emerytur opierającego się o przymusowe płatności składek do ZUS : TAK / NIE” dałoby szansę przyjąć optymalny dla nas system, nieprawdaż? Niezadowolona z wyników mniejszość by się dostosowała lub też wyjechała w jakieś inne miejsce budować swoją wizję dobrobytu (polecam kopalnie uranu na Sachalinie – ponoć brodzenie w tamtejszej wodzie świetnie robi na reumatyzm ;) ).

      Usuń
    6. @Ciech
      a mianowicie przeprowadzając w tej sprawie referendum

      Ja znam nawet wynik,-) ale byłby on niepomyslny dla Ciebie - system emerytalny by przetrwał.-) Zresztą możesz zrobić mała ankiete i przepytać tak z 50-100 osób, a wtedy przekonasz się, jakie oczekiwania mają ludzie.

      chyba mamy równe prawa
      Przynajmniej na moim blogu, dopuki nie posuniesz się do wyzwisk.-)

      Masz swoje przekonania i to jest OK. Inna sprawa, czy sa one zgodne z logika i oczekiwaniami innych ludzi. W mojej opinii nie za bardzo.

      Problem z osobami majacymi dość radykalne poglądy zarówno lewicowe (wszystko rozdać po równo) jak i prawicowe (zero emerytur, zero zasiłĸów, zero dotacji, zero ubezpieczeń a może nawet zero podatków,-) jest taki, że to oni chcą bez pytania ogółu wprowadzać swoje rozwiązania. Ja nie mam takich pogladów, dlatego decyzje bym pozostawił ludziom, a stworzysł system, który umożliwia ciągłe podejmowanie takich decyzji, a nie tylko w postaci aktu jednorazowego. Każdy z podatków otrzymuje jednakowy fundusz na edukacje - chce, to wydaje na swoją naukę, chce, to przekazuje to na naukę syna lub córki, chce, to odda to na naukę dzieci sąsiada, chce, to wyda to w szkole prywatnej, a jak chce, to wyda to w szkole państwowej. Podobnie i z emeryturami - każdy powinien otrzymać jednakową emeryturę. Jak chce, to może za nią sie utrzymać, jak chce, to może ją rozdać, jak chce, to może oddać ją dzieciom, jak chce, to może sobie uzbierać swoją prywatną, kapitałową itd. Wolnośc rzadzi!

      Usuń
    7. Ta wypowiedź rozkłada na łopatki każdego rozgarniętego człowieka. Rozkładamy na łopatki:

      "Problem z osobami majacymi dość radykalne poglądy zarówno lewicowe (wszystko rozdać po równo)"

      Hehe s tym się rozprawił Smoleń w kabarecie "wszystkim po równo to znaczy jednym wszystko , drugim ... gó.wno"

      "jak i prawicowe (zero emerytur, zero zasiłĸów, zero dotacji, zero ubezpieczeń a może nawet zero podatków,-) "

      Brednie socjalistów na temat prawicy. Oczywiście że emerytury by były, zasiłki też, ubezpieczenia też, dotacje też - tylko nie byłoby PRZYMUSU płacenia na to. A podatki owszem celowe - ogólnopaństwowe - na armię równa kwota od osoby (niektórzy chcą obłozyc tylko męzczyzn) (bo chroni przed wrogiem zewn) na policję równa kwota od osoby (bo chroni przed wrogiem wewn - złodzieje bandyci) na sądownictwo (rozsądza spory) i drobna administracja która tego doglada. Reszty NIE MA. Podstawową jednostką są gminy które maja mieć prawo nakładania lokalnych podatków celowych. W świecie prawicy oczywiście będa dotacje i zasiłki, tylko do tego beda powstawać prywatne fundacje zresztą tak jak dzisiaj tylko obecnie najlepszym klientem każdej fundacji jest państwo.

      "Każdy z podatków otrzymuje jednakowy fundusz na edukacje - chce, to wydaje na swoją naukę, chce, to przekazuje to na naukę syna lub córki, chce, to odda to na naukę dzieci sąsiada, "

      Socjalistyczne podejście do wolności - a jak chce przepić to już nie może ? No więc gdzie tu ta wolność ?

      "Podobnie i z emeryturami - każdy powinien otrzymać jednakową emeryturę"

      Socjalistyczne brednie. Skoro dla wysokości emerytury nie ma znaczenia "czy sie stoi czy sie lezy" to ludzię bardziej będa leżeć. Normalnie jak w PRL. Hans ile ty masz lat że nie wiesz jak było ?

      "Wolnośc rzadzi!"

      No maskara ! Postuluje wchrzanianie się państwa we wszystko, reguluje co wolno a co nie a na końcu taki okrzyk ! Jak można tak oszukiwać ?

      hamal

      Usuń
    8. jeszcze przy podatkach zapomniałem o podatku od nieruchomości na armię i policję bo one tego mienia chronią tak jak zycia.

      hamal

      Usuń
    9. Hans, to zrób ankietę i zobaczymy na wyniki, tylko żeby pytanie nie sugerowało odpowiedzi ;) Ciekawe jakby to wypadło, choć oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że wyniki nie będą miarodajne bo na blogu narodowo – socjalistyczno – etatystycznym będą zapewne trochę inne niż wyniki na blogu liberalnym, libertariańskim, czy libertyńskim.

      Ja osobiście nie mam nic przeciwko państwowym emeryturom, pod warunkiem, że będą finansowane ze zgromadzonych składek i dobrowolne bo mnie się nie chce brać udziału w piramidach finansowych. Tak więc chyba nie jestem z prawicy bo nie mówię wcale „zero” :) Buduj sobie, Hans, ten swój dobrobyt i sprawiedliwość, tylko nie na moich plecach bo ja mam na utrzymaniu młode dzieci i starych rodziców i nie mam siły jeszcze nieść różnego rodzaju naciągaczy w stylu fałszywych niewidomych. Natomiast jeśli ty czujesz się na siłach to wolnoć Tomku w swoim domku i niech się cwaniaczki podłączają do sponsorowanej przez ciebie renty czy tam jakiegoś innego społecznie sprawiedliwego systemu redystrybucji twoich dóbr :)

      W ogóle to problem optymalnych rozwiązań w zakresie podatków, ZUSów itp. jest sztuczny i nie bardzo jest sens wysyłać nikogo na Kołymę tylko przez to, ze się z czymś nie zgadza. Wystarczyłoby przecież zmienić „państwowe” na „samorządowe”, czyli również publiczne i ludzie by sobie głosowali nogami gdzie wolą żyć, pracować i płacić (lub nie płacić) haracz w obrębie jednego państwa. Przy okazji zobaczylibyśmy w praktyce jak na aktywność gospodarczą, a zatem dobrobyt, wpływają różne warianty systemu opieki społecznej czy rozwiązań podatkowych.

      Usuń
  23. Problem wygląda tak . Żeby system działał potrzebny jest popyt i podaż . Przy tanim transporcie i niskich cłach miejsca pracy są eksportowane do krajów biedniejszych . Gdzie koszty produkcji są mniejsze . Kraj bogatszy importuje gotowe produkty , bezrobocie rośnie lawinowo , można to spowolnić rozrostem budżetówki i usług . Tyle że takie pitu pitu nie tworzy twardej waluty jak produkcja , wręcz trzeba dopłacać . A z kąt wziąć pieniądze gdy biedniejemy ? Kredyt , drukarka , rabunek (wide złoto Kaddafiego czy iracka ropa) . Z wyjątkiem ostatniego są to jednak półśrodki równie skuteczne co pudrowanie trupa .
    Musi nastąpić załamanie , a następnie wyrównanie poziomu bogactwa do tego stopnia że import przestanie się opłacać . Mamy wolny handel wiec działa zasada naczyń połączonych . Z tym że Azja i Afryka to miliardy ludzi gotowych pracować za śmieszne pieniądze . Starczy zadumać się nad skalą . Oni się wiele nie wzbogacą . U nas będzie się palić w 'kozach' krowimi plackami a po wybudowanych za kredyty autostradach będą jeździć furmanki z samochodowych wraków zaprzęgnięte w woły . Cła zaporowe pozwalają każdemu kisić się we własnym sosie . Czyli u nas szary papier toaletowy i lublina , w niemczech volkswagena transportera i papier kolorowy a w kongo osioł i garść suchej trawy . Każdemu według potrzeb .Dlaczego dopiero teraz się sypie ? Do upadku bloku wschodniego świat był dwubiegunowy , produkcji nie można było przenosić z powodów ideologicznych i strategicznych a do tego zimnowojenne zbrojenia nakręcały przemysł jak meta gimnazjalistę . Cała nadzieja w tym że zanim Birma i Sierra Leone ściągną nas do swego poziomu peak oil załatwi transport międzykontynentalny . Wtedy cła zaporowe nie będą potrzebne wiec dialektyka kapitalistyczna nie ucierpi .

    Coyote

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cła zaporowe pozwalają każdemu kisić się we własnym sosie

      Ma to w pwenych elementach sens. Cła na ropę nas wykończyłyby, ale już cło na żywność czy odzież niekoniecznie.-)

      dialektyka kapitalistyczna nie ucierpi
      ;-)))

      Usuń
    2. Choćby nawet zamiast ceł zaporowych postawić Wielki Mur na granicy to w sytuacji gdy składki na ZUS rosną co miesiąc ten sos będzie bardzo cienki, wręcz z wody się składający, a prędzej czy później ucierpi coś więcej niż tylko dialektyka :)

      Usuń
    3. składki na ZUS rosną co miesiąc

      To akurat nieprawda.-)

      Usuń
    4. Faktycznie, w tym roku wzrosły dotychczas tylko w styczniu, lutym i kwietniu, a w marcu nie. Wobec tego wycofuję się ze wszystkiego co wcześniej pisałem i czekam na protekcjonistyczny kraj - raj by się pławić w dobrobycie :)

      Usuń
  24. jak na razie w sprawie nowych złóż ropy i gazu buduje się współpraca w duchu internacjonalistycznym i na wojny surowcowe sie nie zanosi (jest przysłowie k...a k..wie łba nie urwie).
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11560054,Sojusz_naftowy_USA_z_Rosja_zostawia_w_tyle_Europe.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosja lawiruje pomiędzy współpraca z Chinami, a USA. Kiedys jednak, gdy konflikt USA-Chiny stanie się bardziej gorący, to zostanie zmuszona do stania po jednej ze stron konfliktu, przy czym Chiny mają pod ręką atut w postaci możliwości szybkiej aneksji całej Syberii.-) Wsadzenie tam amerykańskich korporacji naftowych z jednej strony temperuje chińskie zapędy, a z drugiej niejako zmusza USA do realnej obrony Rosji.

      Co z tego naprawdę wyjdzie, przekonamy się już wkrótce.-)

      Usuń
  25. Hans...

    Widzę, iż swym żądaniem "ceł zaporowych" wywołałem "burzę w majtkach" "idiotów"... Cieszy mnie to :)

    Dlaczego ?

    Ano - niech najpierw "idioci" pokuszą się o definicję "socjalizmu", którym tak chętnie szermują...

    Ja wynik owego "pokuszenia" już znam - "idioci" posługują się słownikiem z NCz - bez żadnego związku z rzeczywistością - co w dużym stopniu utrudnia dalszą dyskusję.

    A co "idioci" mają do powiedzenia nt "ceł"... Zapewne to samo, co Bastiat - który pisał w okresie, gdy to Francja ceł nie potrzebowała ( potrzebowały Chiny - ale były za słabe ) - zaś obecnie to Chiny "ceł nie potrzebują" - za to Francja bardzo.

    Takie skromne "odwrócenie o 180 stopni"...
    Ale jak ktoś miał z historii "mierny"...

    Ps Hansie - jak widzisz - "cła zaporowe" stanowią "żagiew" :) Skrobnij coś :)

    Pzdr - Fikuśny Jo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie idioci to jednak brzmi nieco wulgarnie i uprasza się @Fikusnego Jo o nie wyrażanie się, bo ciebie skreślę.-)

      Co innego dureń, to nawet wg sądu ("durnia mamy za prezydenta") nie jest obraźliwe,-) ale tez uprasza się aby i tego nie uzywać.

      Usuń
  26. Pas...

    Róbta co chceta...
    Mnie to już powiewa :)

    Fikuśny Jo

    OdpowiedzUsuń
  27. Jednocześnie - na zakończenie - zwracam Tobie Hans uwagę na cytat z "hamala": "...Tak Hans, walnij, a najlepiej od razu w łeb i to w sam środek wszystkich którzy wierzą w socjalizm..."

    Zwróć proszę uwagę, iż ja używając słowa idioci - wszędzie "zaopatrywałem je" w cudzysłów.
    Jednocześnie nigdy nie nawoływałem do "walenia kogokolwiek po głowie" - to już nie wulgarzym, a podżeganie :)

    Żegnaj Hans

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hansie - mógłbyś się "ustosunkować" :)

      Odnośnie "idiotów" i hamala...

      To tak z ciekawości H.K.- czy nie zauważyłeś, czy masz "przechył" :)

      Pzdr - Fikuśny Jo

      Usuń
    2. Milczenie jest akceptacją :)

      Kajaj się Hans :)

      Fikuśny Jo

      Usuń
  28. Nie jestem jakas wielka fanka Ghandiego, ale w tym kontekscie warto przytoczyc jego slowa: "Ziemia jest w stanie zaspokoić potrzeby wszystkich ludzi, nie jest jednak w stanie zaspokoić ich chciwości".

    OdpowiedzUsuń
  29. @MagdalenaZiętek

    Nie wiem w jakim kontekście przytaczasz te słowa, jednak ta sentencja kompletnie nic nie wyjaśnia co oznacza że można ją interpretować dowolnie, dlatego nigdy nie lubiłem tego rodzaju sentencji, lepiej dobierać bardziej sensowne.

    Co do zaspokajania - czy Ziemia wszystkie potrzeby jest w stanie zaspokoić ? czy tylko niektóre ? i które ?

    hamal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Panie, nie przypominam sobie, zebym przeszla z Panem na ty. To po pierwsze. Po drugie, przy odrobinie dobrej woli zrozumienie kontekstu tego cytatu nie powinno sprawiać większych trudności interpretacyjnych. Odsyłam Pana także do mojego tekstu: http://www.dystrybucjonizm.pl/magdalena-zietek-konserwatyzm-a-kapitalizm/

      Usuń
    2. Mówienie sobie na Ty na forach internetowych pochodzi jeszcze z początków internetu, zostało to nieformalnie przyjęte tak samo jak to że pisanie dużymi literami jest traktowane jak podnoszenie głosu lub krzyk. To po pierwsze. A po drugie tekst sobie przeczytam jak będę miał czas skoro aby zrozumiec jakiś cytat trzeba przeczytac jakąs jego interpretację nie jest on właściwym cytatem.

      hamal

      Usuń
    3. Mr hamal...

      "Walenie kogoś po głowie" również jest wyjątkiem z "neetykiety" ???

      Ps Pytam nieświadom - może takie reguły ( czyli "walenie po głowie" ) jest w obecnym "necie" standardem... Jeśli tak - Zapewne zupełnie pozytywnie przyjął Pan określenie "idiota"... Nieprawdaż ?

      Fikuśny Jo

      Usuń
  30. Chca zniesc tajemnice bankowa w Polsce.To sie dopiero raj dla wymuszen,porwan i przekretow w Polsce rozpocznie.

    http://tiny.pl/hpl7m

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
  31. Cześć wszystkim,
    Jestem Carolina Bianca samotną matką z Georgia USA, i będzie się podzielić to wielkie świadectwo o tym, jak dostałem pożyczkę od pani Linda Moore Loan Company, kiedy zostali wypędzeni z naszego domu, kiedy nie mógł już płacić rachunki , Po został oszukany przez różne firmy w Internecie i odmówiono kredytu przez mojego banku i innych innej unii kredytowej odwiedziłem. moje dzieci zostały podjęte przez opiece zastępczej, byłem zupełnie sam na ulicy. Aż do dnia, kiedy haniebnie wszedł do starego szkolnego kolegi, który wprowadził mnie do tej firmy pożyczki bojąc się Boga (pani Linda Moore Loan Company). Na początku powiedziałem jej, że nie jestem gotowy do podjęcia jakiegokolwiek ryzyka wystąpienia o pożyczkę już w Internecie, ale zapewnił mnie, że ja otrzymałem pożyczkę od nich. Na namysłu wziąłem ze względu na mój bezdomności wziąłem próby i złożył wniosek o pożyczkę, i wypełniony formularz wniosku o pożyczkę i udał się wszystko, co było o mnie na szczęście dla mnie i otrzymał pożyczkę w wysokości $ 120.000,00 którą zastosowano w okresie od dnia ta firma pożyczki (lindamooreloans@gmail.com) i jestem zadowolony, że podjął ryzyko i są stosowane do kredytu. moje dzieci zostały zwrócone do mnie i teraz mam własny dom i działalność własną rękę. Wszystko wdzięczność pani Linda Moore Bóg wysłał pożyczki pożyczkodawcy daje sens życiu, kiedy stracił wszelką nadzieję więc zrobiłem ślub mojej jaźni, że będzie na bieżąco w internecie, świadcząc o tym, jak dostałem pożyczkę. Czy potrzebujesz pilnie pożyczki? uprzejmie i szybko skontaktować się z tą wielką firmę teraz kredytu za pośrednictwem poczty elektronicznej: lindamooreloans@gmail.com ona rodzaj otuchy.
    www: https://lindamooreloancompany.wordpress.com

    Ja pozostaję Carolina Bianca.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP