poniedziałek, 27 sierpnia 2012

(Nie)bezpiecznie jak w banku

U właścicieli Amber Gold (AG.-) znaleziono złoto. Podobno było tego 57kg, a może i więcej, ale za coś trzeba było opłacić "szukaczy". O wytransferowanych do Niemiec czy tam innej Szwajcarii pieniądzach też od czasu do czasu się wspomina. Reasumując, AG na kwotę ok 88 milionów złotych zobowiązań miało zabezpieczenie wypłat dla klientów na poziomie co najmniej 15%, tj na większym poziomie niż banki, w których gwarantem jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Z drugiej strony biznes AG polegał na nieustannym ślizgu na skórce od banana i zakładał, że system pieniężny kraju nad Wisłą przekręci się szybciej w wyniku inflacji, niż AB wywróci się na owej bananowej podkładce. Tymczasem nasza bananowa republika okazała się być trwalsza, w myśl zasady, że wszystkie prowizorki są wieczne,-) tym samym doprowadzając klientów AB i POlityków do szewskiej pasji. Palikot, chyba pod wpływem wypitej "małpki" w środę w WSI24 wyznał był iż mu wydaje się prawie niemożliwe, by w tak małym środowisku jak elity Trójmiasta nie było kontaktów między kandydatami, posłami partii rządzącej a człowiekiem, który reprezentuje tę grupę Amber Gold, który miał kontakt ze wszystkimi ważnymi, jak się okazało, osobami na Wybrzeżu. Więc na pewno według tej samej logiki jak docierał do Wajdy czy Wałęsy czy do Sławoja Głódzia, na pewno także dotarł do znanych polityków Platformy z Wybrzeża. Teraz zapewne "czołowi" dziennikarze którym płacą od wiersza oraz komentatorzy, którym płacą po 50 groszy od komentarza rzucą się zaraz na Kaczora, PiS, moherów i kogo tam jeszcze da się wypatrzeć, byle tylko zasypać owe coraz bardziej widoczne sznurki, którymi ludzie z POlityki powiązani są ze zwykłymi naciągaczami, tfu surferami finansowych przestworzy. 

Napiłem się bimbru ze szklanki i pomyślałem. Stirlitz też pociągnął łyczek i też pomyślał. Gdyby tak dolar skoczył do czterech złotych, albo złoto do dwóch tysięcy dolarów za uncję, to prezes firmy Stefański Gold byłby obwołany finansowym guru na miarę kraju, w którym mieszka.-) A tak rząd pałą przywali, już nie w Plichtę, ani Amber Gold, ale w SKOKi, bo te nie mają gwarancji BFG, ale za to lokaty w nich są znacznie bezpieczniejsze niż w bankach.-) Tymczasem BFG raz, że nie gwarantuje przecież wypłaty wszystkich środków ulokowanych w bankach, w tym dla przykładu zakupu jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, produktów ubezpieczeniowych, polisolokat, lokat strukturyzowanych i innych dziwactw, w których się potem sami bankowcy połapać nie mogą, ale na które dało się naciągnąć sporo Polaków. Na dodatek, cóż znaczy owe 7 mld złotych rezerw gwarancyjnych funduszu, kiedy do zabezpieczenie jest  blisko 490 mld depozytów i lokat. Gdyby tylko część klientów, wzorem klientów AG lub wzorem obywateli Białorusi, albo jakoś tak skutecznie wystraszona pognała do kas do któregokolwiek banku w Polsce, to wywołałaby lawinę, a szturm na banki błyskawicznie załamał by sektor bankowy. Rezerwy obowiązkowe banków wynoszą około 20 mld i do tego te 7 mld złotych rezerw BFG. Oznacza to, że tak co 20 klient banku odzyskałby swoją kasę.-) Dla reszty pieniądze pochodziłyby wprost z drukarek NBP, a ich wartość, podobnie jak wartość złotego, topniałaby w oczach, niczym śnieg na wiosnę.-)

Dolałem bimbru Stirlitzowi. Ten popatrzył pod światło i wypił za Rodło i za to aby Polacy odzyskali w Niemczech statut mniejszości narodowej, który za czasów Hitlera "zniknął był" i już się nie pojawił w niemieckim systemie prawnym. Też pociągnąłem łyczek bimbru i pomyślałem, że podobnie może być z wartością lokat bankowych w Polsce - jak raz "zniknie" ich wartość, to zapewne potem będzie problem, aby ta wartość się pojawiła.-) Powoli ludzie zaczynają to rozumieć, bo maleje liczba oszczędności dobrowolnych w Polsce. Teraz po aferze z Amber Gold rozsądni ludzie dojdą do wniosku, że inwestować w gold można, tyle, że z inwestowaniem jest jak z demokracją - tylko bezpośrednio i bez przymiotników.-)

16 komentarzy:

  1. Ciekawy blog! Dodaję do czytnika RSS. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Że też Ci nie wstyd Hans podważać dogmat o zaufaniu do banków. Nie ważne że same nie ufają sobie - bo pewnie wiedzą w jakim są stanie - ale podkopywać wiarę niewolników, ups obywateli do banków?!!! I jeszcze wyśmiewać gwarancje do 100.000 ojro. Chciałem Ci zwrócić uwagę że sam płemieł w trosce o niewol...tfu obywateli doprowadził do podwyższenia kwoty do jakiej GWARANTUJE BFG, a on jak wiadomo nigdy nie kłamie ;)
    A Ty się jakimiś drobiazgami zajmujesz że kasy nie starczy na upadek jednego dużego banku, co najwyżej jakiegoś średniaka. Zajął byś się lepiej naprawdę ważnymi sprawami; sukcesami blogu o modzie kasi, albo nową fryzura matki madzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na fali upadku Amber Gold część obywateli zapewne zechce wrócić do lokat bankowych.-) No to zanim wrócą, niech raczą zauważyć, że system bankowy w Polsce to takie wychudzone odbicie Amber Gold,-) w którym, tak jak w oryginale można zarobić, ale ... nie wszystkim to sie uda, a jedynie krewnym i znajomym króliczków, którzy tym biznesem krecą, a po wtóre, jakby przyszło co do czego, to bez strat z interesu wyjdą jedynie ci, co blisko są u żłobu. Tak się bowiem składa, że BFG ma otwartą nielimitowana linie kredytową w NBP, w efekcie czego, gdyby run na banki nastapił, to ci pierwsi otrzymają pieniadze jeszcze posiadajace jakąś wartość, a następne banknoty będą juz wynikiem masowego dodruku, niczym banknoty z gry w monopol, przy czym każda dostawa gotówki z NBP w wyniku inflacji rozwodni istniejacy pieniądz. NBP bowiem posiada jedynie moc stwórczą banknotów, jaka daje im drukarka, ale nie posiadaja mocy stwórczej na nadanie owym banknotom wartości.-)

      Usuń
    2. Witaj Hans! Ciekawy wpis! Ale tak na chłodno myśląc to posiadacze lokat wcale więcej nie ryzykują niż posiadacze gotówki. Swoją kasę i tak dostaną a że nie bardzo będą mieli co z nią zrobić to inna sprawa. Dokładnie tak jak reszta obywateli trzymająca gotówkę w skarpecie. Czyli podsumowując jak już ktoś chce trzymać część środków w PLN jednak lepiej na lokacie...zawsze te parę procent rocznie przybywa. Pozdrawiam
      Salsero

      Usuń
    3. Posiadacze gotówki są w lepszej sytuacji gdyż mają dostęp do niej w danej chwili. Mogą ją wymienić na inne dobra po aktualnej cenie. Posiadacze lokat muszą poczekać i otrzymają pieniądze gdy będą one warte kilka, kilkanaście a może kilkadziesiąt % mniej.
      Polecam zapoznać się z sytuacją na Białorusi w zeszłym roku.
      http://7dni.wordpress.com/tag/kryzys-finansowy-na-bialorusi/

      Moim zdaniem w Polsce nie będzie ani upadków banków (wcześniej zostaną dokapitalizowane lub wykupione) ani "biegu do banków" (ludzie nie wiedzą jak działa system bankowy, ufają mu bardziej niż policji i lekarzom w końcu system bankowy w ostatniej dwudziestolatce działa bardzo stabilnie). Wyjątkiem może być upadek "globalnego systemu bankowego" ale to zupełnie inna bajka.

      Usuń
  3. Run na banki drobnych ciulaczy jest niemozliwy, bo jak wyplaca z jednego banku to musza wplacic do drugiego ktory z kolei porzyczy pierwszemu praktycnie za free.

    Aktualnie run na bank moze nastapic tylko na poziomie instytucjonalnym, czyli jak duze firmy i inne banki jakiemus bankowi nie ufaja i zmuszaja do pozyczania w banku centarlnym na lichwiarkich warunkan - o zgrozo, czasami nawet na 1%!

    Afera z Amber Gold jest taka ze niemieli licencji bankowej od glownego herszta, czyli licencji na zabi... okrada... oszczedzanie! A jak ktos nie ma licencji na oszczedzanie to nie mozna go tak po porostu oszczedzic.

    OdpowiedzUsuń
  4. on topic
    http://forsal.pl/artykuly/642102,bank_nie_odda_pieniedzy_spadkobiercom_dla_ich_dobra.html

    OdpowiedzUsuń
  5. SKOK-i ?, najlepsze jest to:
    " Projekt zakłada też możliwość przejęcia kas przez bank."

    http://forsal.pl/artykuly/637326,skok_na_skok_nowy_projekt_umozliwia_przejecie_kasy_przez_bank.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest ten element, który mnie niepokoi. Tym nie mniej w obecnym systemie finsnsowym najmniej narazone na bankructwo sa własnie SKOKi i banki spółdzielcze.

      Usuń
    2. Lokowanie pieniędzy w banku pozwala im zwiększać akcję kredytową i zalew rynku pieniądzem, tym samym windując ceny na naszą niekorzyść. W systemie rezerwy cząstkowej obowiązkiem obywatelskim jest trzymanie kasy poza łapami systemu bankowego dla zmniejszania dostępności pieniądza i własnego bezpieczeństwa.

      Usuń
    3. To może niech będzie vice versa. Niech będzie możliwość przejmowania banków przez SKOKi.

      Usuń
  6. Co do niemożliwych rzeczy to jeszcze kilka lat temu za takie uchodziło bankructwo któregoś z krajów kołchozu ojro, jeszcze wcześniej upadek ZSRR i rzesza co miała trwać tysiąc lat, Imperium nad którym nie zachodzi słońce - proponowałbym być ostrożny w szafowaniu terminem "niemożliwe"
    A kto powiedział że "muszą zanieść do innego banku"? Jak komuś się pali dom, i udało coś się z niego uratować, to "musi" to coś wrzucić do płonącego garażu?
    Z pewnością dodruku też byłbym ostrożny, jakoś w Argentynie czy Rosji nie dodrukowali, ograniczyli się do wydawania równowartości 100 USD dziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzebz zdać sobie sprawę z mechanizmu działania:
      - najpierw bank wypłaca kasę, którą ma, w tym z rezerwy obowiązkowej,
      - jak mu nie starcza to siega do zasobów BFG
      - gdy rezerwy BFG sa wyczyszczone, to BFG zwraca sie do NBP po pozyczkę (dodruk kasy)
      - w tak zwanym międzyczasie banki wprowadzają limity wypłat i zakazy zrywania lokat,-)
      - zbiera się KNF i wszyscy święci i ... w zalezności od sytuacji w kilka tygodni/miesięcy rusza dodruk i wypłata kasy, z tym, że już wtedy jest po ptokach, bo ludzie z kasą rozpoczeli relokacje w innne waluty/złoto/towary (niepotrzebne skreślić.-)

      Usuń
  7. O ile ma i ile ;) zdaje się jak chcesz podjąć w gotówie większą kwotę trzeba to zgłaszać dzień czy trzy dni w "metropoliach" typu warszawa, Ex teść 6 lat temu w Chełmie na 50.000 czekał 5 dni.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP