piątek, 22 marca 2013

Ciasteczka

Siadłem do komputera i napisałem:
Ten blog korzysta z plików cookies, a ja z ciasteczek. Jeśli to czytasz, to oznacza, że wyraziłeś zgodę na  czytanie tych nieprawomyślnych treści i zgodę na ciasteczka. Zgodnie z nową unijna regulacją. Ja ciasteczka mogę zjeść, zapisać, a te z dziurką to nawet wykorzystać.-) Wiecej informacji możecie znaleźć w mojej polityce prywatności.-)

Oderwałem się od komputera i pomyślałem, że ja przecież nie prowadzę żadnej polityki prywatności, a może prowadzę, bo przecież całym sobą jestem prywatą. Nie kupiło mnie żadne państwo ani mafia, ba nawet podatków nie płacę, bo mnie nie ma.-) 

Sołtys wczoraj zjawił się u mnie, tradycyjnie przynosząc butelkę siwuchy. Pogadać chciał o śmieciach i ponarzekać na wygórowane opłaty. Też chciałem sie odwdzięczyć czymś i ponarzekać, np na jego córkę, ale w porę ugryzłem się w język. Jedno nieopatrzne słowo, a Sołtys zjawiłby się przy moich palcach z sekatorem niczym ruska mafia przy cypryjskich (p)osłach.-). Nalałem szlachetnego trunku do szklanek i dalej samo poszło.-) On butelkę, ja butelkę, a potem było jak u typowego matematyka - 1,2,3, itd. Aż dziw, że dzisiaj łeb mnie nie boli. 

Na wszelki wypadek zjadłem jeszcze jedno ciasteczko, tym razem pełnoziarniste i popatrzyłem w stronę kuchni. Moje sokole oko wypatrzyło tam słoik ogórków. No i jak tu nie kochać Sołtysówny,-) zwłaszcza, jak niemiecka maszyna wojenna, tfu przemysłowa zaczyna zgrzytać. Francuska zreszta też, jedynie chińska chce budować atomowe lotniskowce. - Atomowe lotniskowce? - zapytał Stirlitz, który jak okazało sie pił wczoraj razem z nami - Ano atomowe. Będą sobie mogły tak ze dwa, trzy lata pływać nie tęskniąc za matuszką Kitajem - Jak w Niemczech zgrzyta, to niechybny znak, że w maju zjawi się Brunner i do września zechce uprawiać Drang nach Ost, no chyba, że go wcześniej Stirlitz nie pogoni aż do Berlina.-) Gospodarka oparta na nieustannym wzroście jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Realny wzrost już gdzieś się zapodział a pozostał jedynie realny wzrost długu, niespłacalnego długu, chyba, że wymyślą nową matematykę albo ekonomię. Po drodze nadejdzie panika i tratowanie się ludzi nawzajem, jak nie w kolejce do bankomatu, to w kolejce po cukier. Trzeba nakupić konserw, no i cukru.-) Niby wieszać, tfu śpiewać każdy może, ale mi się wydaje, że wtedy przyjdzie czas zawodowców,-) i czas, aby zachować w sobie pewne minimum człowieczeństwa. Umiłowanie pieniądza staje się początkiem każdego zła, dlatego przerzuciłem się na szpiegostwo, przemyt i picie bimbru.-) Pieniędzy w banku nie mam, więc mi cypryjski podatek nie grozi.-) Zresztą już od dawna twierdziłem, że lepszy SKOK czy bank spółdzielczy, tfu, wróbel w garści niż zagraniczny bank, tfu dzięcioł na dachu. A niezłoty, polski złoty osłabia się, osłabia. Widać Cypr nie leży znów tak daleko od Polski.-)

Nie ma jak to zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko. Policzyłem i zjadłem jedno i jeszcze raz przeliczyłem. Dziwne, było o jedno ciastko mniej! Powtórzyłem operacje kilka razy i na dnie opakowania zostały same okruszki. -No tak - pomyślałem - Chyba politykiem nigdy nie zostanę, skoro nawet taka podstawowa sztuczka mi sie nie udaje.-) Na dodatek dobija mnie to globalne ocieplenie. - Zamyśliłem się i popatrzyłem za okno. Prawie 30 centymetrów śniegu i 7 stopni mrozu. Potem spojrzałem w głąb kuchni. Ależ dręcza mnie teraz rozterki moralne. No bo nie wiem, czy mam jeść te ogórki, czy też pójść do pokoju Stirlitza z nową butelką bimbru. Z drugiej strony też mi wybór - Stirlitz albo Sołtysówna.-) Całe szczęście, że u nas jeszcze banków nie pozamykali aż do wtorku. - Do jakiego wtorku? - odezwał się Stirlitz - A kto to wie?!-) odpowiedziałem.

7 komentarzy:

  1. Zastanawia mnie Twój przypadek picia bez kaca. Jedną z rozsądnych przyczyn jest ta, że nie istniejesz. ;-)

    Innym wytłumaczeniem może być to, nie piłeś tego o czym mówiłeś, że piłeś, lub to co piłeś nie było tym, o czym myślałeś, że to piłeś, lub ilości tego co piłeś, nie uprawniały Ciebie do posiadania Kaca Dnia Następnego, lub dzień ten jeszcze nie nadszedł, bo jeszcze pijesz. Pozazdrościć zdrowia!

    Jeśli chodzi o Globalne Ocieplenie spowodowane przez człowieka, to nie twierdzę, że nie istnieje. Chcę tylko wyrazić zdziwienie tym, że jest prawie kwiecień, a moje dzieciaki zbudowały pełnowymiarowe igloo na ogrodzie. ;-)

    G.F.

    P.S.Jak zobaczę na rabatce jenoty, goniące syberyjskie lemingi, szukające tam swoich zaginionych, cypryjskich kart kredytowych, to niezwłocznie napiszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie piłeś nigdy dobrego bimbru wiec tak mówisz.-) Sołtys opowiada, że w standardzie jest, że po wypiciu flaszki (a w jego przypadku dwóch) na głowę, głowa nie boli. Jak boli, to albo byłeś chory, albo to była zwykła wódka, pędzona na śmieciach, a nie porządny bimber.-)

      Po bimbrze raczej urywa się film niż boli głowa.-)

      Usuń
  2. Przypominam, ze tak zwane "globalne ocieplenie" jest iluzja. To co nas czeka to nowa epoka lodowcowa :http://bobolowisko.blogspot.com/2010/11/w-przyszlosci-cieplej-zimniej-czy-tak.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy przeczytałem te unijne przepisy dot. wypieku cookies, pomyślałem że oni kompletnie ocipieli. Ale przypomniało mi się, że ocipieli już dawno (tak dawno temu, że nikt nie pamięta i uznaje stan za normę) więc tylko ów stan ocipienia trwa i się pogłębia.

    Zrozumiał bym, gdyby komunikat o zagrożeniu prywatności miał brzmieć "Uwaga, twój każdy ruch w sieci, każdy email, komentarz, zdjęcie i jakakolwiek informacja jest zbierana i prześwietlana przez tajne służby, by wykorzystać przeciwko tobie", albo w wersji na "komórę" - "uważaj co i do kogo mówisz"? Kiedyś to byli jednak przyzwoitsi. Przynajmniej gadali głośno przez telefon że "rozmowa kontrolowana" ;)

    Niezłe liście muszą chcieć ukryć w tym wciąż dosadzanym lesie przepisów. Bo nie wydaje mi się, że to tylko sposób na uzasadnienie istnienia ich stanowisk.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sluzby musza trzymac reke na pulsie - sledzic i podsluchiwac. Sytuacja moze sie latwo zdestabilizowac.
    Coraz bardziej do swiadomosci spoleczenstw dociera fikcja parlamentarnej demokracji i głebokie skorumpowanie całego systemu władzy.
    Prawdziwym zwycięzcą włoskich wyborów z 25% poparciem jest populistyczny Ruch Pięciu Gwiazdek komika Beppe Grillo. Na oferte centrolewicy Grillo odpowiedział tak: „Bersani to chodzący polityczny trup. Zachowuje się przy tym jak natręt seksualny: podgląda i składa nieprzyzwoite propozycje”. Berlusconiego Grillo uważa za osobistego wroga, arcyzłodzieja i nazywa „psychicznym karłem”
    Włosi stracili zaufanie do politykow. Teraz tylko jeden krok i demokratycznie moze zostac wybrany Adolf Hitler.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hans, golnij kilona i rzuć okiem na wykresik grzejącego słońca. Ten wykres nie przedstawia miesięcznego wypełnienia portfela Zenka z działu drugiego, choć tak wygląda, a może być pomocny w robieniu zapasów na zimę. Bo wiadamo jaka może być ta zima.
    http://www.nasa.gov/topics/earth/features/energy-budget.html
    Wynika z niego, że cykl 11 letni aktywności słońca powoduje, że np. w Polsce chłodniejsze zimy przypadają zawsze na okres 3-5 lat po dołku (przez bezwładność). I analogicznie cieplejsze okresy - np. gorące lata - przypadają na okres spadku krzywej. Ekstrema zawsze występują w połowie górki. To trochę podobnie jak po wódce, bo tam ekstrema wsytępują też zawsze po fakcie peaku picia :-) Teraz jesteśmy w połowie górki pod górkę, wot i piździawka za oknem gdy już kwiecień za rogiem.
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP