poniedziałek, 2 grudnia 2013

Wieści ze Wschodu - inne spojrzenie

Ukraina nie podpisała umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską i wbrew temu, co się obecnie sądzi właśnie taki obrót sprawy jest zgodny z interesami Rzeczypospolitej. Można wręcz powiedzieć, że Polska kolejny raz miała więcej szczęścia niż rozumu. Nie ma bowiem żadnych racjonalnych podstaw do tego, by sądzić, że Ukraina w tzw. „Europie” byłaby dla naszego kraju kimś więcej niż tylko gigantycznym sojusznikiem Berlina na naszej wschodniej flance. [...]

Oczywiście w sytuacji rosyjskiego zagrożenia oraz rażącej dysproporcji sił pomiędzy Polską a Rosją w naszym interesie jest istnienie państw buforowych, a więc i niepodległość Ukrainy. Jednak z faktu tego nie wynika w żaden sposób, by w interesie Polski leżało również istnienie silnej, rozwijającej się Ukrainy. W obecnych, niesprzyjających nam warunkach w naszym interesie leży utrzymywanie obecnego status quo. [...]
Polska nie ma żadnego interesu w tym, by wzmacniać potężnego sąsiada, którego połowa mieszkańców nabożnym kultem otacza Armię Czerwoną, a druga połowa takim samym kultem darzy członków UPA. Każdy, kto choćby w minimalnym stopniu zna ukraińskie realia, jest świadom tego, że to właśnie ci ostatni, którzy nie wyobrażają sobie żadnego narodowego święta bez wznoszenia banderowskich okrzyków i bez wymachiwania czerwono-czarnymi proporcami, stanowią dziś proeuropejską awangardę na Ukrainie.  [...]

Manifestanci demonstrują swoje przywiązanie do „bojowników o wolność Ukrainy”, czyli odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków Ukraińskiej Powstańczej Armii Szuchewycza i Bandery. Fakt ten jakoś umyka naszym komentatorom w ich entuzjastycznych, pełnych zaangażowania i solidarności relacjach z Majdanu. Trudno uwierzyć, aby nie zdawali sobie sprawy z tego, co symbolizują barwy czerwono-czarne i czyim okrzykiem było słynne „Sława Ukrani! - Herojom sława!”, czy „Sława Nacji - Smert Woroham!” Przypuszczać należy raczej, że po prostu nie chcą tego wiedzieć.[...] Niekiedy nasze żywotne interesy mogą pokrywać się z interesami Rosji. Tak właśnie jest w przypadku banderowskiego odrodzenia na zachodniej Ukrainie, którego neutralizacja, leży tak w interesie Polski, jak i Rosji.[...] Jeśli na Ukrainie zwycięży opcja proeuropejska, będzie to oznaczać zarazem zwycięstwo opcji neobanderowskiej.[...]

Czegokolwiek byśmy nie sądzili o niemieckich próbach podzielenia się odpowiedzialnością za holokaust, w Berlinie od 70 lat nikt nie stawia pomników Hitlerowi czy Waffen SS. Tymczasen Polacy nie są w żaden sposób przygotowani na konfrontację pamięci z krzyczącymi na całe gardło „herojom sława!” Ukraińcami, którzy już dziś z łatwością przekonują ich do przygotowanej na polski użytek symetrycznej i względnej opowieści o „neskorenych”.


19 komentarzy:

  1. Polityka to sztuka wyborów i ten wpis to potwierdza tylko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam sie calkowicie. Ukraina i Bialorus to pastwa buforowe pomiedzy rosyjskim i niemieckim imperializmem.
    W tej chwili may jeszcze opcje rosyjska jako ewentuala pomoc przeciwko calkowitemu strawieiu przez niemieckiego Lewiatana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj muszę się z Waszmością zgodzić. Współpraca z Rosją na tą chwilę oznacza dwie sprawy:
      - posłanie banderowców tam, gdzie ich miejsce, tj na śmietnik historii, którzy to banderowcy w swojej skrajnej wersji nastawieni są na mordowanie sąsiadów
      - odbudowę przemysłu w Polsce, ponieważ Rosja chcąc zabezpieczyć się przed Chinami musi mieć bezpieczne i przemysłowe zaplecze na Zachodzie.

      Alternatywą dla tego scenariusza jest ścisły sojusz wojskowy, gospodarczy i polityczny z Chinami, który pozwoliłby na szybką odbudowę przemysłu, w tym zbrojeniowego i stworzenie jakiejś sensownej perspektywy dla ścisłej współpracy Polski, Ukrainy i Białorusi.

      W tym wszystkim jakoś na uboczu leży Białoruś, a to najpierw z nią, a nie Ukraina powinniśmy rozpocząć współpracę, w tym dogadanie się na swobodny przepływ ludzi i ograniczony kapitału. Dla mnie nieco chore jest zniesienie opłat za wizy dla Ukraińców, a nie zniesienie ich dla Białorusinów.

      Przy okazji watro wspomnieć, że dla Białorusi banderowcy są równie groźni, jak i dla Polski.

      Usuń
    2. Brawo Hans;)
      Jak najbardziej trzeba najpierw dogadac sie z Bialorusia.Tylko zauwaz ze koszmarnie grozna dla nas Ukraine to nam strecza WSZYSTKIE sily polityczne a jak najbardzije nam potrzebna Bialorus(ktora faktycznie moglby byc zaczatkim Miedzymorza)to nam WSZYSTKIE sily polityczne obrzydzaja.Kreml,Berlin i inni mocodawcy "naszych wladz" wiedza co robia.A sojusz z Chinami to taki troche sojusz egzotyczny-Chny nie maja specjalnego interesu a popieraniu nas-no chyba ze sojusz taki bedzie mial zupelnie jasno zlozny cel jakim bedzie rozbior Rosji(co nie byloby takie zle)-Chiny biora Syberie a my wciagamy zachodnia Rosje w kolejna Rzeczypospolita narodow.

      Piotr34

      Usuń
    3. Ech, znów "troll economics":
      Produkcja przemysłowa w Polsce systematycznie rosła niemal od momentu upadku komuny, poniżej PKB wytwarzany przez przemysł w Polsce w dolarach bieżących:
      http://www.google.com/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=gdp_production_current_us&fdim_y=gdp_production_component:2&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:POL&ifdim=region&ind=false
      i w dolarach stałych:
      http://www.google.com/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=gdp_production_constant_2000_us&fdim_y=gdp_production_component:2&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:POL&ifdim=region&ind=false

      Skąd mit tego, że przemysł w Polsce zanikał? Ze słynnego Bastiat'owskiego "co widać a czego nie widać", przemysł co prawda wytwarzał coraz więcej, ale zatrudniał coraz mniej ludzi (to wynik postępujących procesów automatyzacji, informatyzacji, robotyzacji itd.):
      http://www.google.com/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=employment&fdim_y=gdp_production_component:2&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:POL&ifdim=region&ind=false

      ... zwolnionych pracowników w końcu widać, a tego, że po ich zwolnieniu fabryka produkuje więcej niż przed zwolnieniem już nie.

      Usuń
  3. UFF, a juz myslałem, że do okoła sa same oszołomy promujące nową pomareńczowa rewolucję, wsparcie demokratycznym narodom. Ukraina jest skazana na rozpad. Rosja nie odpuści dostepu do jej okrążenia, wywoła wojnę o Krym, ale nie odpuści. A zachodni narodowcy z Ukrainy są i zawsze byli pod wpływem niemieckim, co sami bardzo mocno odczuliśmy. Powinniśmy czekać i przyglądać się, aż w przyszłości sami będą się chcieli do nas przyłączyć. To im ma zależeć .......

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy wejscie Ukrainy do UE by ta UE wzmocnilo czy nie ale wydaje sie ze UE jest skonstruowana tak ze aby trwac musi sie rozszerzac-musi przejmowac za poldarmo kolejne panstwa i kolejne rynki zbytu oraz rozdmuchiwac ideologie politycznej poprawnoscii "europejskosci" dla ktorej JAKOBY "nie ma alternatywy".To takie panstwo-lupiezca.Tymczasem obecna sytuacja na Ukrainie pokazuje ze taka alternatywa istnieje.Zatrzymanie rozszerzania to poczatek rozpadu gdyz ideologia obnaza swoja pustke i SLABOSC a zbiurokratyzowana gospodarka UE nie jest w stanie konkurowac na swiatowych rynkach wiec moze tylko "konkurowac" i generowac zyski na nowowchlonietych rynkach wewnatrzunijnych-tylko ze owych nowych rynkow do wyssania i zmonopolizowania coraz mniej.Kiedys sobie "wyliczylem" ze UE rozpadnie sie w 2019 roku-za cholere sam w to nie wierze ale jakos historia przyspieszyla ostatnio.Dla Polski nie wejscie Ukrainy do UE jest korzystne bo Ukraina jest panstwem proniemieckim i Polska bylaby wzieta w dwa ognie-dla nas najlepsza jest sytuacja obecna i status Ukrainy jako panstwa buforowego oraz kosci niezgody pomiedzy Niemcami oraz Rosja.

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dla Polski nie wejscie Ukrainy do UE jest korzystne bo Ukraina jest panstwem proniemieckim i Polska bylaby wzieta w dwa ognie"
      To oczywiste, zastanawiam się tylko czy Kaczyński tego nie rozumie, czy przejął od Tuska rolę niemieckiego namiestnika?

      Usuń
    2. Kaczor dogaduje się z Janukowiczem, a to coś, mam nadzieję, że to oznacza początek budowania Międzymorza.

      Usuń
    3. Nie zauważyłem, żeby dogadywał się z Janukowiczem, raczej z banderowcami, nawet Sikorskiego wczoraj chciał wysyłać na barykady.

      Usuń
    4. Choc na ogol popieram Kaczora to rzeba miec jasnosc ze jest on czlowiekiem USA-dla USA wszystko co oslabia Rosje jest dobre-wiec dobre jest wyrwanie Ukrainy z ramion Rosj-a ze Polska za to zaplaci?-nie sadze aby to strategow w Waszyngtonie cokolwiek martwilo.Byc moze tu Kaczor liczy w zamian na mocniejsze wejscie USA do Polski i danie po lapach Niemcom i Rosjanom-jesli tak to moim zdaniem robi blad-on chyba wierzy ze my dla USA cos znaczymy-moim zdaniem nie znaczymy nic-nie maja tu wielkich interesow wiec nas chetnie sprzedadza.

      Piotr34

      Usuń
    5. Mam nadzieję, że się mylisz. W końcu smoleńska "heca" rzuca i na USA niezbyt urocze światło.

      Usuń
    6. Jarek nie jest człowiekiem USA tylko Przedstawicielem Izraela Syjonistycznego, dla przypomnienia to jego zamykał śledztwo jedwabne jak zaczęto znajdywać niemiecka amunicję. Żydzi zamordowali amerykanów 9/11, ale jeśli to oni stali za Smoleńskiem to nawt nie chcę myślec co będzie.

      Usuń
  5. Po smoleńskiej „hecy” uważam, że każde osłabienie Rosji jest dobre. Z tego też powodu mam nadzieję, że Ukraina znajdzie się w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu jest fajny tekst , hm można powiedzieć ponadczasowy
    http://www.sppr.org.pl/czas_pol1.htm

    OdpowiedzUsuń
  7. Baza dla prowadzenia skutecznej polityki miedzynarodowej jest wlasny system gospodarczy. Poniewaz zostalismy zdezindustralizowani i zagranicznie sprywatyzowani, nie mamy kapitalu i jestemy straszliwie zadluzeni na zachodzie to nasz potencjal jako gracza miedzynarodowego jest ZEROWY.
    Najlepiej to widac w stosunku Litwinow do nas ktorzy nas kompletnie lekcewaza a nawet osmieszaja.
    Najlepiej wiec bedzie nie wtracac sie jalowo i bezczelnie w sprawy naszych sasiadow.
    Glupota bylo popieranie pomaranczowej rewolucji.
    Glupota bylo i jest atakowanie Bialorusi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ku pamięci
    http://www.youtube.com/watch?v=4A5-6tw4Bfc#t=96

    OdpowiedzUsuń
  9. http://tiny.pl/qd78k

    Bardzo dobry blog.Glownie rynek mieszkaniwoy ale przy okazji i troche makroekonomii.

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobry blog.Glownie polityka ale w szerszej perspektywie historycznej i socjologicznej.BARDZO dobry.

    http://tiny.pl/qds87



    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP