czwartek, 9 stycznia 2014

Kreacja pieniądza - wyjaśnienia

Cechą niewatpliwą internetu jest to, że może się tam wypowiadać każdy i dopiero teraz można stwierdzić jak wielu na świecie jest durni*.-)

*Dureń - słowo nieobraźliwe, potoczne, którym można określać np. prezydenta.-)

Już ręka mnie świerzbiła, aby rzucić na tace redakcji 3obieg.pl jakąś kasę, gdy oczy moje ujrzały taki oto kwiatek.-) - No tak! - pomyślałem - jeśli na tym ma polegać uświadamianie społeczeństwa, to chroń nas Boże przed takimi przyjaciółmi, bo z wrogami sam sobie poradzę.-) Potem pomyślałem raz jeszcze i postanowiłem się napić kilka łyczków bimbru, ale to okazało się dość kłopotliwe. Raz, że na stoliku obok bimbru nie było, a dwa z jedną nogą i jedną ręką w gipsie trudno mi było go szukać.-) Zamiast bimbru przełknąłem więc ślinę, ale nic nie pomogło. Przełknąłem raz jeszcze i wtedy z pomocą przyszedł mi Stirlitz wskazując na drzemiącego w kącie osobnika - On trzyma dla mnie żelazny zapas - I jak tu nie kochać rosyjskiej braci, gotowych zawsze pomóc w potrzebie.-) A to wódeczka ciebie podratują, a to pomogą ci pogonić faszystów, a to przyjdą gonić kapitalistów i przy okazji kobiety pogwałcą. Nie znasz bowiem rzeczy, która jest niemożliwa dla bohaterskiej Armii Czerwonej,-) po czym powiedziałem na głos niczym Jenny Nilsson - Szczęście, jak się ma dobrych sąsiadów, którzy dysponują bimbrem.-)

Tymczasem w samym procesie kreacji pieniądza nic zdrożnego nie ma. Problem jest to, kto czerpie korzyści z owej kreacji pieniądza. W polskiej konstytucji monopol na kreacje pieniądza został zarezerwowany i zagwarantowany dla NBP, ale praktycznie ten monopol został przejęty wraz z zyskami z owej kreacji przez prywatne banki, a konkretnie przez zagranicznych i krajowych właścicieli owych banków.

Tymczasem NIE MA ŻADNEJ uzasadnionej ekonomicznej, społecznej ani gospodarczej przyczyny, dla której istnieją przywileje bankowe oraz zyski, które z tego płyną. Szacowane przeze mnie przychody banków z tytułu kreacji pieniądza wynoszą rocznie co najmniej 90 mld złotych, z czego ponad 35 mld złotych za ową kreacje płaci budżet państwa z naszych podatków (odsetki od długu). Rolą banków w gospodarce jest szacowanie ryzyka i gdy mieści się ono w zadanych kryteriach, udzielenie środków finansowych osobom lub firmom o nie wnioskującym. Tym samym rolą banków jest to rola usługodawcy i pośrednika pomiędzy tym, kto ma prawo pieniądze kreować (w Polsce NBP) a konsumentem, który z te pieniądze wykorzystuje do wykonania obrotu w gospodarce (zakupu, sprzedaży, wymiany, inwestycji itd.) i za tą usługę należą się bankom pieniądze, ale już NIE należy się im renta monopolowa wynikająca z kreacji pieniądza. Gdyby banki płaciły dla NBP odsetki od wykreowanych przez siebie pieniędzy równe 2/3 - 3/4 odsetek, które pobierają od firm i osób fizycznych, to ich przychody zmalały by o ok 65-75% z zyskiem dla całej gospodarki i społeczeństwa. 

Jeśli chcemy  wyjść z obecnego kryzysu, to banki i inne wielkie korporacje muszą być przycięte co najmniej o połowę.

Dla porównania - rząd wypłaca z budżetu dla banków ponad 35 mld złotych odsetek od zaciągniętych kredytów, co jest kwotą większą niż kwota wydawana z budżetu na zdrowie (ok 22 mld złotych) czy też na szkolnictwo wyższe (ok 11 mld złotych).

I wtedy Stirlitz zaczął na głos czytać Biblię - Lepiej mieć mało żyjąc sprawiedliwie, niż niegodziwie mieć wielkie zyski (Przypowieści 16:8) - po czym dodał głosem cierpiącego Chrystusa - Miejcie oczy otwarte i strzeżcie się wszelkiej zachłanności, bo nawet wtedy, gdy ktoś ma obfitość, jego życie nie zależy od tego, co posiada. - a potem nagle odwrócił się do mnie i dodał głosem Marka Twaina - Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy.
- Prorok, czy co?-) pomyślałem. 


-----------------------------
Gwoli przypomnienia.


Imć Duda onegdaj popełnił był wpis taki iż "wystarczy zaparzyć sobie herbatę, usiąść w kuchni i porządnie się nad tym zastanowić, a sami znajdziemy odpowiedź. No więc zastanówmy się. Wyjść musimy od fundamentu działania naszego obecnego systemu monetarnego. A jest nim proces kreacji pieniądza przez banki. Proces ten doskonale ilustruje animowany filmik publikowany przez Narodowy Bank Polski.
I widzimy jak Pan Jan wpłaca 1000 złotych do banku, a system bankowy generuje 27 571 złotych dodatkowego pieniądza. Podaż pieniądza wynosi 28 571 złotych, dokładnie tyle, ile Pan Jan ma na koncie i banki wykreowały kredytu, który znajduje się na saldach depozytowych tych, którzy zostali tym kredytem opłaceni. Stąd stwierdzenie, że pieniądz jest długiem.
Ok. teraz czas na kluczowe obserwacje. Zauważmy, że od każdego depozytu bank musi odprowadzić do banku centralnego 3,5 procent pieniędzy. Ten procent nazywa się stopą rezerw obowiązkowych. Wykonajmy jednak pewne dalsze obliczenia na boku. Dla uproszczenia rachunków załóżmy, ze stopa rezerw obowiązkowych wynosi 10 procent. Co się stanie, gdy zmniejszymy stopę rezerw obowiązkowych do 5 procent ? Przy zmniejszeniu stopy rezerw obowiązkowych, podaż pieniądza wzrosła dwukrotnie… Zwróćmy uwagę, że poziom rezerw w banku centralnym nie zmienił się, mimo zmniejszenia stopy rezerw obowiązkowych. Ok. idźmy dalej. Co się stanie gdy stopę obniżymy do poziomu 2 procent albo 0,01 procent? Podaż pieniądza wzrosła odpowiednio do 50 000 złotych i 1 000 000 złotych przy pierwotnym tysiącu! Poziom rezerw w banku centralnym we wszystkich przypadkach pozostaje ten sam. No dobrze, ale czy jest jakaś granica tworzenia pieniądza? Nie ma. Bank Centralny ma możliwość zwiększania podaży pieniądza w nieskończoność. Ilustruje to poniższa tabelka: Im mniejszy poziom stóp rezerw obowiązkowych, tym Bank Centralny może generować więcej pieniędzy w systemie. A przy stopie równej 0 w systemie będzie nieskończona ilość pieniędzy."

49 komentarzy:

  1. Teoria mnożnika kreacji to mit. Banki nie są ograniczane rezerwami tylko kapitałem. Najpierw idą pożyczki a potem się szuka rezerw. Istnieją państwa gdzie nie ma rezerw obowiązkowych i nic się z tego powodu nie dzieje.

    Co do wspomnianego artykułu, to autor po części ma rację, gdyż banki nie mogą kreować pieniądza bazowego a tylko pieniądz bankowy. Istotne jest jednak to, że nie ma jakiegoś sztywnego podziału na to co jest pieniądzem a co nim nie jest.
    Jeśli pieniądz bankowy jest traktowany przez rynek tak samo jak pieniądz bazowy, to de facto podaż pieniądza się zwiększa podczas udzielania kredytów.
    Zauważ, że w czasach niestabilności (np, 2008 rok) rynek może nagle zacząć odróżniać pieniądz bazowy od zobowiązań banków i mamy wtedy gigantyczną deflację, bo to co dotychczas rynek traktował jako pieniądz staje się aktywem obaczonym ryzykiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo przepraszam, ta pani przyszła w tym futrze i w nim wychodzi

    Monetarystyczny model kreacji pieniądza przez bank centralny [fractional central banking] został ostatnio przetestowany negatywnie podczas trwającego Wielkiego Kryzysu 2, czyli depresji, co łatwo sprawdzić na wykresach FEDu, o czym pisałem. Inaczej mówiąc, model jest do bani i z tą kreacją w nieskończoność to jest oczywista BZDURA. Kreacja napotkała właśnie BARIERĘ POPYTU w postaci braku zainteresowania kredytem. Mimo spadających stóp total credit w systemie dolarowym [i ojro takoż] się kurczy, a to oznacza UJEMNY mnożnik pieniądza przy jednocześnie [gwałtownie] rosnącej BAZIE MONETARNEJ M0. Benek zostawił Jeleń [tak się chyba swojsko nazywali jej przodkowie kurna] ponad trzy biliony M0, kiedy niedawno było to jakieś 700 mld. Oznacza to, że kreacja pieniądza [i odpowiednio prędkość obiegu] spadła odpowiednio PIĘCIOKROTNIE.

    Z drugiej strony negatywnie przetestowano doświadczalnie monetarną kreację pieniądza, w której najpierw pojawia się depozyt inicjalny [rezerwa obowiązkowa], która następnie jest jest potęgowana przez mnożnik kreacji do pieniądza w obiegu. Doświadczalnie podczas obecnego Wielkiego Kryzysu 2 wykazano, że jest DOKŁADNIE ODWROTNIE, tzn. najpierw pojawia się POPYT na kredyt [jeleń na kredyt we frankac na przykład], który jest kreaowany przez bańk komercyjny ex nihilo [z palca na klawiaturze], a w następstwie pojawia się wpis bilansowy raz na kwartał w postaci "rezerwy w NBP" z odpowiednim przelewem w jego ślad. Łatwo to sprawdzić w przepływach bilansowych banków, w literaturze oraz analizuąc obecny kryzys. Model bańkowości centralnej jest ewidentnie BZDURNY, co wykazuje najnowsza praktyka każdemu ślepcowi, a facowcy to wiedzą od zarania dziejów, czyli starożytnej Fenicji [przed spaleniem Kartaginy]. Byłby już czas przestać nawet o ty mówić, bo to obciach wierzyć w takie gusła, jak "model kreacji pieniądza". To jest humbug dla idiotów.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a propos właśnie ZH zamieściło kompendium z obrazkami o tej "teorii" kreacji http://www.scribd.com/doc/197725461/Monetary-Tectonics-Inflation-vs-Deflation-Chartbook-by-Incrementum

      Żaneta Jeleń nie pomoże - JEST DEFLACJA.

      Usuń
    2. Model bańkowości centralnej jest ewidentnie BZDURNY

      Zgadzam się jak najbardziej. Przy tym należy dla precyzji dodać, że to generowanie bez ograniczeń pieniądza bańkowego tworzy bańki (np. bańka w Polsce na nieruchomościach) i inflacje, zaś przykręcenie strumienia kredytów przez bańki, tworzy kryzysy i deflacje.

      Usuń
    3. http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=tj2s6vzErqY#!

      Usuń
  3. Od siebie chciałbym dodać, że jak dostaję kredyt i opłacam nim kontrahenta który tak otrzymaną kasę wpłaca na lokatę to bank pożyczając tą kasę dalej zarabia wyłącznie na RÓŻNICY pomiędzy lokatą, a odsetkami jakie bierze od kredytobiorcy. Ta właśnie różnica to opłata za ryzyko jakie ponosi bank – gdyż klient pożyczający kasę może okazać się niewypłacalny.

    Żadnej magii i miliardów do opodatkowania tu nie widzę. Każdy z nas może to robić! Wystarczy wystawić weksel!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, że weksel nie jest traktowany jak pieniądz.-) Z weksla dla przykładu nie da się wypłacić kasy a z kredytu i owszem.-)

      Usuń
  4. Sądzę, że dyskusję o kreacji pieniądza w Polsce należy rozpocząć od zestawienia podaży pieniądza tworzonego przez NBP
    http://www.nbp.pl/statystyka/pieniezna_i_bankowa/dwn/podaz_bilansowa.xlsm
    Z dok. wynika, że NBP wydrukował 123 mld zł, a podaż pieniądza M3 wynosi 953 mld. Jeśli przyjmiemy, że NBP nie tworzy depozytów (nie wiem czy jest tak na 100%) to system bankowy wykreował 830 mld zł. Co oznacza, że system Żeby system bankowy mógł wykreować taką ilość pieniędzy (przy 3,5% rezerwie) potrzebuje minimum 30,1 mld zł pieniędzy M0.
    Wnioski:
    - system bankowy mógłby wykreować znacznie więcej pieniędzy,
    - obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej nie jest równoznaczne ze zwiększeniem podaży pieniądza (gdyż może nie być na niego popytu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. System bankowy wygenerował o wiele więcej niż owe 830mld, ponieważ w miejsce spłaconego kredytu udzielane są ciągle nowe.-) Wartość 830 mld to kwota obecnego w gospodarce pieniądza bankowego. Zakładając, że średnie oprocentowanie kredytów wynosi 8%, to banki z tej sumy wygenerowanej ex nihilo, tj po koszcie 0 (bo bank z depozytów nie pożycza,-) zyska co najmniej 66 mld złotych przychodu

      Usuń
    2. "Zakładając, że średnie oprocentowanie kredytów wynosi 8%, to banki z tej sumy wygenerowanej ex nihilo, tj po koszcie 0 (bo bank z depozytów nie pożycza,-) zyska co najmniej 66 mld złotych przychodu"

      Może coś źle rozumiem. Bank nie pożycza "z depozytów" w tym sensie, że te depozyty nie są uszczuplane o kwoty udzielonych kredytów.

      Ale aby udzielenie kredytu było możliwe, czyli aby bank "miał prawo" udzielić kredytu to musi mieć najpierw "depozyt". Część kwoty depozytu odprowadza jako rezerwę obowiązkową, a pozostała część może być zapisana jako udzielony kredyt (który stanie się depozytem w innym banku).

      Nie są oprocentowane środki a'vista, ale kiedyś były. Stąd bank zarabia nie czyste oprocentowanie kredytu ale różnicę oprocentowania między oprocentowaniem depozytu a kredytu.

      Usuń
    3. Załóżmy, że depozyt to 100 zł, z czego środki płatne na każde żądanie to 50 zł, a reszta lokata na rok czasu z oprocentowaniem 8%. Załóżmy, że bank wykreował z niczego kredytów na 9000zł na rok czasu również z oprocentowaniem na 8%, co dało (z kalkulatora kredytowego Infor) kwotę 390zł odsetek. Z kolei za depozyty bank zapłacił odpowiednio za 59zł lokaty 4zł i za pozostałe 50zł, odsetek 0zł, łącznie 4zł. Przychód banku z różnicy odsetek wyniósł 390-4=386 zł, tj prawie 4x tyle ile wyniosły złożone w banku lokaty.

      Banki, to kury znoszące złote jajka, przynajmniej dla niektórych.-)

      Usuń
    4. Te wykreowane „z niczego” środki klienci trzymają na lokatach! No bo przecież wypłacić ich nie mogą z systemu bankowego bo ich „nie ma” :)
      Także odejmij jeszcze odsetki wypłacane klientom od tych 9000 zł.

      A tak w ogóle to przy obecnym oprocentowaniu ja kasę trzymam na ROR i wszystkie usługi bankowe mam praktycznie za 0 zł. Jak dla mnie to dobry interes, bank pożyczy to komuś na 8% a ja mam usługę na wysokim poziomie za darmo!

      Usuń
  5. Nie zgadzam się z tym że nie ma granicy możliwości kreacji pieniądza. Jest taka granica. Jest nią popyt na kredyt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Swoją drogą quasi kreacja pieniądza występuje nawet jak firma A zapłaci firmie B na przelew z 14 dniowym terminem płatności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weksel, ani kredyt kupiecki pieniądzem nie są, bo nie można nimi zapłacić podatków, a więc nie jest to pieniądz, a jedynie quasi (łże, niby) pieniądz.

      Usuń
    2. Widzę, że nie rozumiesz samych podstaw.
      Jak zlecasz przelew to po prostu ZLECASZ BANKOWI DOKONANIE ZAPŁATY identycznie jak gdy robisz to na poczcie to ZLECASZ POCZCIE DOKONANIE ZAPŁATY. Zapłata zaś zostaje dokonana przez w/w instytucje nie np. "pieniądzem pocztowym", ale właśnie pieniądzem zwykłym, narodowym (albo zmniejszeniem salda długu jeśli akurat państwo miało dług wobec którejś z tych instytucji).
      PS: Marek - pozdrawiam (byliśmy w jednej grupie na studiach ekonomicznych i u promotora z nazwiskiem na A.).

      Usuń
    3. @xxxpl
      Widzę, że nie rozumiesz samych podstaw

      Obawiam się, że studia ekonomiczne wprowadziły w Twojej głowie zamęt pojęciowy, ale masz szansę to odkręcić.-)

      Pieniądz bankowy generowany jest w momencie udzielenia kredytu, a anihilowany (niszczony) w momencie spłaty kredytu. W obrocie gospodarczym pieniądz bankowy NICZYM nie rózni sie od pieniadza emisyjnego NBP.

      Przykład.

      Firma X wzięła w banku kredyt obrotowy na 1000zł, a tym samym bank wygenerował na koncie firmy X owe 1000zł kredytu. Wcześniej na koncie firmy X było 0zł, a teraz jest 1000zł Firma z konta dokonała przelewu na kontu urzędu skarbowego kwotę 230zł, a bank obsługujący kwotę przelewu zaakceptował ponieważ pieniądz bankowy i pieniądz emisyjny jest NIEROZRÓZNIALNY w obrocie gospodarczym.

      Usuń
    4. No i jednak nie rozumiesz
      Równie dobrze (jeśli była odpowiednia umowa między bankiem a firmą) zamiast tego firma mogła dać bankowi swój weksel na 230 zł, a bank dopisać 230 zł do stanu konta urzędu skarbowego. No i w ten sposób firma zapłaciła podatek wekslem.
      Pieniądz bankowy jest NIEROZRÓŻNIALNY od weksla, od pieniądza narodowego JEST ROZRÓŻNIALNY.

      Usuń
    5. @xxxpl
      ten sposób firma zapłaciła podatek wekslem.

      To co piszesz, to jakaś sofistyka. Firma NIE zapłaciła wekslem, ale dała go do banku dla dyskonta,-) a bank w ramach dyskonta wypłacił jej gotówkę (pieniądz emisyjny) lub dokonał wygenerowania kredytu pod zastaw weksla (pieniądz bankowy). Firma otrzymała od banku albo pieniądz emisyjny, albo pieniądz bankowy i opłaciła nim podatek.

      Napisze jeszcze raz, ale pogrubionymi literami:-)
      Podatek firma opłaciła pieniądzem bankowym (kredyt) lub emisyjnym (gotówka), a nie wekslem.-).

      pieniądz bankowy <=> kredyt wygenerowany przez bank. Pieniądz bankowy jest prawnie NIEROZRÓŻNIALNY od pieniądza emisyjnego

      Pieniądz bankowy NIE JEST wekslem. Istnieją weksle bankowe, ale w swoim obrocie podlegają one prawu wekslowemu, tak jak każdy weksel, z tym, ze jako weksle wiarygodnego wystawcy podlegają prawu dyskonta w banku centralnym (NBP)

      No i nie wiem, co masz na myśli pisząc pieniądz narodowy.-) Euro, dla przykładu pieniądzem narodowym nie jest, a wszystkie tutaj opisane mechanizmy działają.-)

      Usuń
    6. Firma otrzymała od banku albo pieniądz emisyjny, albo pieniądz bankowy i opłaciła nim podatek.
      Nie. Jak w sąsiednim poscie - firma zapłaciła ten podatek bankowi (dajmy na to równy 1000 zł), a dopiero bank zapłacił ten podatek państwu, a zapłacił go PIENIĘDZMI PAPEROWYMI WYDRUKOWANYMI PRZEZ PAŃSTWO (które znajdują się w rezerwie obowiązkowej) - od tej chwili rezerwa jest o 1000 zł mniejsza, bo 1000 zł będące wcześniej rezerwą przeszło na własność skarbu państwa (wcześniej było własnością banku).

      Zatem NIE MA RÓŻNICY czy zapłata była weskslem czy pieniądzem bankowym - w obu przypadkach skarb państwa PRZEJĄŁ NA WŁASNOŚĆ W CHWILI ZAPŁATY PODATKU PIENIĄDZE PAPIEROWE PRZEZ SIEBIE WYDRUKOWANE.

      Usuń
  7. Jako laik w tej dziedzinie zapytam: czy to znaczy, że zgodnie z Konstytucją, banki działające w Polsce powinny "pożyczać/kupować " środki z NBP, a system rezerwy cząstkowej jest nielegalny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Art. 227.

      Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza

      Akty niższego rzędu, jak ustawy nie mogą być sprzeczne z konstytucją.-)

      Z definicji pieniądza - Prawnie określony środek płatniczy, który może wyrażać, przechowywać i przekazywać wartość ściśle związaną z realnym produktem. Tłumacząc prościej - pieniądzem jest wszystko to, w czym można płacić podatki.-) Pieniądz bankowy jest pieniądzem, bo można nim uregulować zobowiązania podatkowe, natomiast ani weksel, ani kredyt kupiecki pieniądzem nie są, bo nie można nimi zapłacić podatków.-)

      Usuń
    2. W takim razie hasło na dziś " przywrócić NBP konstytucyjne prawo wyłącznej emisji pieniądza w Polsce " ;)

      Usuń
    3. @HansKlos
      > Z definicji pieniądza -
      > Prawnie określony środek płatniczy...
      Zdaje się, że zmyśliłeś zarówno tę definicję jak i to, że pieniądzem jest to czym można płacić podatki. Jeśłi nie, to proszę o linka do miejsca, w którym te głupoty znalazłeś.

      Usuń
    4. Znalazłem na Wikipedii
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Pieni%C4%85dz
      w encyklopedii Onetu
      http://portalwiedzy.onet.pl/34526,,,,pieniadz,haslo.html
      oraz encyklopedia zarządzania
      http://mfiles.pl/pl/index.php/Pieni%C4%85dz

      Usuń
    5. Świetnie. To przeczytaj jeszcze raz tę część swojego linka: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pieni%C4%85dz#Podstawowe_rodzaje_pieni.C4.85dza
      ... i zobacz gdzie są weksle i pieniądz bankowy.

      Usuń
    6. @xxxpl
      zobacz gdzie są weksle i pieniądz bankowy

      Na początek mała uwaga - ekonomia nie jest nauką w ścisłym tego słowa znaczeniu, podobnie jak psychologia, socjologia etc. Efektem tego jest "rozjazd" pomiędzy teorią a praktyką w różnych dość ciekawych miejscach.-)

      Przykładem tego jest zakładana teoretyczna równość podmiotów, która nijak się ma do praktyki, czego doskonałym przykładem jest porównanie kredytu kupieckiego i kredytu bankowego. Mechanizm działania jest w zasadzie identyczny - powstaje zobowiązanie, którym możemy obracać i które ulega umorzeniu w chwili spłaty. W praktyce różnica jest taka, że kupiec zawsze w kredycie oddaje to co posiada (towar lub usługę) zaś bank oddaje to, czego nie posiada (tworzy pieniądz z niczego.-) Na dodatek kupiec-kredytobiorca otrzymując towar lub usługę musi zamienić ją na prawny środek płatniczy aby zapłacić jakieś swoje zobowiązanie. Ktoś, komu płacone jest zobowiązanie może odmówić przyjęcia zapłaty w towarze lub usłudze, ale nie może odmówić przyjęcia zapłaty w prawnym środku płatniczym.

      W efekcie "magii prawnej" pieniądz bankowy=prawny środek płatniczy, czyli faktycznie zrównanie w prawie i w obrocie gospodarczym zapisu w księgach bankowych (bo tym faktycznie jest kredyt bankowy) z gotówką emitowaną przez bank centralny NBP.


      Usuń
    7. W praktyce różnica jest taka, że kupiec zawsze w kredycie oddaje to co posiada (towar lub usługę) zaś bank oddaje to, czego nie posiada (tworzy pieniądz z niczego.-)
      Hans. Znów chrzanisz. KUPIEC oddaje towar?
      Towar oddaje SPRZEDAWCA i w zamian np. bierze weksel od kupca. KUPIEC oddaje coś czego NIE POSIADA - kwotę na wekslu, tworząc pieniądz (weksel) z niczego.

      Ktoś, komu płacone jest zobowiązanie może odmówić przyjęcia zapłaty w towarze lub usłudze, ale nie może odmówić przyjęcia zapłaty w prawnym środku płatniczym
      ... a tym prawnym środkiem jest pieniądz zdawkowy, który emituje wyłącznie państwo. Przyjęcia zapłaty pieniądzem rozrachunkowym (czy to wekslem czy kartą bankową) MOŻNA ODMÓWIĆ.

      Usuń
    8. @xxxpl
      Znów chrzanisz. KUPIEC oddaje towar?

      Tobie się coś strony równania pomieszały.

      Jest dwóch kupców A i B. Kupiec A dostarcza kupcowi B towar i odracza mu płatność (kredyt kupiecki). Kredytobiorcą jest kupiec B.

      Analogicznie bank AA i firma BB. Bank AA udziela kredytu firmie BB. Kredytobiorcą jest firma BB.

      Do tej pory to chyba jasne.-)

      Kupiec B otrzymał realny towar warty na rynku xx zł, a firma BB otrzymała zapis na koncie księgowym (na karcie kredytowej itp.) , że posiada xx zł. Teraz aby uzyskać środki na zapłacenie podatku kupiec B musi sprzedać towar i otrzymać zapłatę w pieniądzu AKCEPTOWANYM przez państwo. Z kolei firma BB nic nie musi robic, bo "towar" otrzymany z banku (zapis księgowy - pieniądz bankowy) jest akceptowalny przez państwo.

      mam nadzieję, że teraz dotarło.-)

      W rzeczywistościjest jeszcze gorzej. Jest dokładnie tak, jak pisał był imć ZeZorro.

      Usuń
    9. Jest dwóch kupców A i B. Kupiec A dostarcza kupcowi B towar i odracza mu płatność (kredyt kupiecki)
      Błędna analogia, analogia powyższej sytuacji jest taka:
      jest firma AA, od której bank BB pożycza
      pieniądze (taka sytuacja ma miejsce np. przy wpłacie na konto). AA dostarcza bankowi realną gotówkę, a w zamian dostaje wykreowany "z niczego" przez bank pieniądz bankowy.
      Jest wtedy identycznie jak w przypadku gdy A dostarcza realny towar, a w zamian dostaje wykreowany "z niczego" przez B weksel.


      Oczywiście można zrobić sytuację odwrotną:
      A płaci z góry za towar, który zamawia u B i aby mieć pewność, że towar dostanie zabezpiecza się wekslem wystawionym przez B. Wtedy A jest kredytodawcą a B kredytobiorcą.
      Wtedy mamy analogię do sytuacji:
      Bank AA udziela kredytu firmie BB.

      jest akceptowalny przez państwo.
      Ten "towar" jest akceptowany przez państwo dlatego, że państwo ma dług wobec banku (rezerwa obowiązkowa).
      Ja mam nadwyżkę w rozliczeniach z państwem (np. nadpłacony podatek) to też mogę dokonać "bezgotówkowej" zapłaty podatku składając w US wniosek np. wniosek o przeksięgowanie nadwyżki PIT na konto VAT. Tyle, że mi nikt nie każe mieć nadwyżki w rozliczeniach z państwem, a bankom każe taką nadwyżkę mieć (rezerwa obowiązkowa)

      Usuń
    10. @xxxpl
      Ten "towar" jest akceptowany przez państwo dlatego, że państwo ma dług wobec banku (rezerwa obowiązkowa)

      To dowcip dnia?!-)

      Dług (wdzięczności) wobec banków i bankierów mają politycy, którzy tworzą prawo sprzeczne z konstytucją.-) To jest pewne.

      Rezerwy obowiązkowej mogłoby nie być, pod warunkiem, że banki nie tworzyły by pieniądza, a pożyczały by go z lokat. Oznaczało by to, że lokaty nie można byłoby zerwać, a bank musiałby mieć w kasach dokładnie tyle, ile jest na kontach płatnych na każde żądanie. Tymczasem wystarczy zajrzeć do bilansu dowolnego banku, aby przekonać się, że tak nie jest.-)

      Tutaj w myśleniu jest błąd. AA dostarcza bankowi realną gotówkę, a w zamian dostaje wykreowany "z niczego" przez bank pieniądz bankowy. Teraz nie zostaje wykreowany pieniądz bankowy, ponieważ zapis księgowy odpowiada ilości wpłaconej gotówki (pieniądza emisyjnego). To jest inna sytuacja do tej, kiedy zapis księgowy NIE odpowiada ilości pieniądza emisyjnego, co ma miejsce przy udzielaniu kredytów.

      W Polsce, wg danych NBP, gotówki jest w obiegu ok 125mld, a pieniądza M3 ok 950mld. Na stronach NBP znajdziesz też informacje ile jest lokat. Dla przykładu, w sierpniu 2013 roku było ok 250 mld lokat i ok 270mld depozytów płatnych na każde żądanie. Gdyby ludzie poszli tylko po depozyty do banków, to by się mocno rozczarowali,-) a zgodnie z obowiązującym prawem (choć niezgodnie z konstytucją) NBP na żądanie banków MUSIAŁBY dodrukować brakującą gotówkę.

      Przy obecnym poziomie oprocentowania depozytów płatnych na każde żądanie trzymanie pieniędzy w banku a'vista ociera się w moim przekonaniu o problemy z głową.-)

      Ostatni post w tym temacie. Dalej odpuszczam sobie wszelkie grzechy,-) bo odnoszę nieoparte wrażenie iż wiedza spływa po Tobie jak woda po kaczce.-)

      Usuń
    11. Po prostu nie rozumiesz co się dzieje w chwili przelewu bankowego. Mam dług wobec skarbu państwa, a dokonanie przelewu to po prostu umówienie się z bankiem, że od teraz to nie będzie mój dług, ale dług banku wobec skarbu państwa (z resztą identycznie się dzieje gdy robię przelew na poczcie - mój dług wobec skarbu państwa zamienia się w dług poczty wobec skarbu państwa). Jako, że skarb państwa trzyma zawsze pewną gotówkę należącą do banku w pieniądzu narodowym (rezerwa obowiązkowa ), to po prostu może sobie odpowiednią kwotę z tej rezerwy przejąć na własność w związku z moją zapłatą podatku.

      Wszytko opiera się na Twoim urojeniu, że zapłata podatku odbywa się pieniądzem bankowym, gdy w rzeczywistości odbywa się pieniądzem narodowym - owszem, ja płacę bankowi kwotę podatku pieniądzem bankowym (albo wekslem jeśli mam z bankiem taką umowę), ale bank płaci tę kwotę skarbowi państwa już w pieniądzu narodowym (skarb państwa przejmuje w związku z moją zapłatą podatku część rezerwy, którą bank przekazał wcześniej skarbowi państwa)

      Teraz nie zostaje wykreowany pieniądz bankowy, ponieważ zapis księgowy odpowiada ilości wpłaconej gotówki (pieniądza emisyjnego).
      ... dopóki bank nie wpadnie na pomysł by zacząć wystawiać weksle i prowadzić rachunki wekslowe. A jak rozumiem będzie mógł - jak każda firma - te weksle wystawiać w nieograniczonych ilościach (nie jak teraz w ilości ograniczonej poziomem rezerw obowiązkowych).
      I na koniec takie pytanie: co myślisz o tym, by w celu ułatwienia obrotu takimi bankowymi wekslami wprowadzić weksle elektroniczne w formie plastikowej karty.

      Usuń
  8. Hans, to może powiesz nam jak działają (działały?) skoki? Przecież nie mają tych bankowych przywilejów od państwa a też "kreują pieniądze z powietrza".
    Powiedz też, dlaczego w Australii (podobnie Kanada i UK) banki nie wykreowały tryliardów dolarów, choć nie ma tam wcale rezerwy obowiązkowej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hans ma coś, co nazwałbym "histerią antybankową" i wywołany nią szereg urojeń na temat tego, co się dzieje podczas poszczególnych operacji bankowych.
      "Pieniądze z powietrza" może kreować każdy (choćby wystawiając weksle) - gdyby banki zamiast tworzenia pieniądza bankowego wystawiały weksle kompletnie niczego by to nie zmieniło - tylko w związku z tą histerią Hans nie jest w stanie tego faktu pojąć.

      Usuń
    2. SKOKI, przynajmniej do niedawna nie miały prawa do kreacji pieniądza i pożyczały z lokat. SKOKI ulokowały się na rynku pożyczek krótkoterminowych o dość wysokim ryzyku, na którym działa m.in. Provident. W rezultacie swojej działalności sporo kas miało problemy z utrzymaniem płynności. W efekcie działań rządu, który tym razem postanowił dmuchać na zimne, SKOKI zostały faktycznie wciągnięte do systemu bankowego, ale raczej nadal nie mają prawa do kreacji pieniądza.

      Rezerwy obowiązkowe to jeden z zasadniczych elementów regulacji systemu bankowego. Innym są rekomendacje bankowe oraz mechanizm bazylejski (besel II i besel III), polegający na wymaganiu od banków odpowiedniej jakości zabezpieczeń na udzielane kredyty.

      Nie mam istotnych informacji o Australii i Kanadzie, ale jeśli chodzi o W.Brytanię, to doszło tam do sytuacji bańkowego kreowania pieniądza i dość szybkiego wzrostu zadłużenia, co można sprawdzić w ich statystykach. System kreowania pieniądza bańkowego napotkał jednakże na ścianę w postaci popytu na kredyt, co opisywał dość dokładnie imć ZeZorro oraz problem z kapitałem, który z zasady jest droższy niż pieniądz pożyczony z banku centralnego po koszcie 0%.-)

      Zerknij na artykuł w rp który opisuje sytuacje "puchnięcia" bilansów. Mechanizm QE zastosowano w krajach, w których system bańkowy w zasadzie zbankrutował (zerknij na it, a delewarowanie dopowadziło do gwałtownego zaniku pieniądza bańkowego przy jednoczesnej konieczności podwyższenia kapitałów. Załamanie systemu finansowego zostało (chwilowo) powstrzymane, ale rezultatem są kłopoty z domknięciem budżetów, przejmowanie majątków klasy średnie itd. Myślę, że czeka nas jeszcze co najmniej jeden skurcz systemu, który będzie ratował (bańki) przed załamaniem poprzez konfiskatę lokat i depozytów, czyli standard - ratowanie grupy skur...ów, wykonujących "boską robotę" kosztem realnej gospodarki i milionów ludzi.

      Obecny system bankowy pełen jest paradoksów, np takich, że jednocześnie możliwa jest inflacja (rosną ceny np żarcia i energii) i deflacja (pieniądz bańkowy znika z systemu a bańki na gwałt potrzebują kapitału).

      Usuń
    3. Co to jest to prawo do kreacji pieniądza? Co to znaczy pożyczane z lokat? Że niby idziesz do skoku po pożyczkę na 2 lata a on mówi: sorry teraz nie możemy udzielić pozyczki bo nie znaleźliśmy chętnego na 2 letnią lokatę? :)
      Raczej skok Ci dopisuje ową pozyczkę na Twoim koncie. Tada, masz pieniądz skokowy.
      Skok nie potrzebuje do tego żadnej lokaty. O finansowanie musi się martwić dopiero jak zechcesz te pieniądze wypłacić poza skok (gotówka, przelew na zewnątrz). Czym to się różni od banku? SKOK podobnie jak bank nie byłby w stanie wypłacić pieniędzy z lokat i rorów jakby na raz wiele osób tego zażądało.
      Według raportu o skokach są one nawet bardziej zlewarowane niż banki. Tak po prostu działa ten biznes i nie jest to przywilej dany od rzadu. Nie potrzeba też do lewarowania banku centralnego. Przed jego powstaniem banki też się lewarowały.

      No to sam widzisz, że chodzi o popyt na kredyt i wymogi kapitałowe a nie o żadne rezerwy. One są nieistotne. Co do wzrostu bilansów to po prostu niektóre państwa wiedzą, że banki centralnem są właśnie po to, żeby łagodzić delewarowanie. Nie rozumiem co takiego strasznego jest w tych rosnących bilansach?
      Lepiej mieć kilkadziesiąt procent bezrobocia jak na południu europy? Czy komukolwiek załamanie systemu finansowego wyjdzie na zdrowie? Wtedy to dopiero będą koszty dla realnej gospodarki i milionów ludzi.

      Usuń
    4. SKOKI, przynajmniej dotychczas różniły się tym, że nie mogły udzielać kredytów, tylko pożyczki.-) Ze względu na to, że każdy, kto ma depozyt lub lokatę w SKOKu, ten jest udziałowcem kasy, a tym samym SKOK, jak reprezentant spółdzielców staje się niejako "właścicielem" powierzonych mu pieniędzy.

      @ikti, spróbuj rozróżnić kredyt i pożyczkę, bo podobno, 90% Polaków tego nie odróżnia.-)

      Lepiej mieć kilkadziesiąt procent bezrobocia jak na południu europy? Czy komukolwiek załamanie systemu finansowego wyjdzie na zdrowie?

      System doszedł do ściany i MUSI się zresetować. Pytanie tylko jak?

      W mojej opinii są dwie drogi resetu - długoletnia (20-30 lat) recesja lub wojna, albo mix jednego i drugiego. Kontynentalna EUropa zdaje się iż wybrała recesje, połączoną z wojną, ale poza EUropą. Problem w tym, że ten misterny plan ma małe szanse, aby się udać.-)

      Usuń
    5. Hans, piszesz coś, ale co to ma do tematu to nie wiem.

      Przeczytaj raport KNF o skokach. Zwróć szczególną uwagę na przeciętne terminy lokat w porównaniu do pożyczek.

      A system nie doszedł do żadnej ściany i równie dobrze może trwać kolejne lata.

      Usuń
  9. Nie no Hans jesteś w mniejszości na własnym blogu! Normalnie chyba desant z Rzeszy Cię przygniata, trzymasz się jednak jak Westerplatte :)

    Powtórzę do Ciebie moje pytanie na które nie dostałem odpowiedzi.

    Jak bank wykreuje „z powietrza” kredyt na 100.000 zł to te pieniądze jako, że „nie istnieją” nie mogą opuścić systemu bankowego. Leżą więc na lokacie – kto z tej lokaty czerpie odsetki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bank wykreuje „z powietrza” kredyt na 100.000 zł to te pieniądze jako, że „nie istnieją” nie mogą opuścić systemu bankowego. Leżą więc na lokacie – kto z tej lokaty czerpie odsetki?

      Dlaczego nie mogą go opuścić? Robisz przelew do innego banku i już poszło.-)

      Najprostszą do wyobrażenia sobie formą kredytu jest karta kredytowa. Załóżmy, że mamy dwa banki, które mają 0 na kontach i nie są wymagane żadne rezerwy obowiązkowe. My mamy na koncie 0 i firma X też ma na koncie 0. Taka gospodarka w miniaturze.-) Ilość pieniędzy w systemie wynosi 0.
      Idę do banku z wnioskiem o ratę kredytową i ją otrzymuje z limitem 1000zł oprocentowaną na 5%. Z tą kartą udaje się do sklepu firmy X i kupuje tam garnki gliniane ulepione przez pracownika firmy X za kwotę 500zł. Bank księguje na koncie firmy X 500zł, a na moim koncie dług 500zł. Firma X wypłaca swojemu pracownikowi za robotę 200 zł na konto w innym banku. Teraz mamy w systemie 200zł depozytu w banku B, 300zł na koncie firmy w banku A oraz mój debet 500zł. W systemie pojawiły się pieniądze jako dług.

      Po miesiącu mam zapłacić do banku A kwotę 500zł kredytu oraz 5%*1/12 z 500zł, tj 2.08zł. No, ale ja tej kwoty nie mam, wiec idę do banku B (który też ma 0zł) i biorę kredyt na 1000zł (a co mi tam, w końcu to tylko zapis księgowy,-) i przelewam kwotę 502,08 zł do banku A. Teraz podsumujmy:
      Było 0 pieniędzy w systemie
      Jest:
      - w banku A na koncie firmy X kwota 300zł,
      - w banku A na moim koncie 0, bo spłaciłem kredyt
      - bank A zanotował 2.08 zł przychodu z odsetek
      - w banku B na koncie pracownika 200zł,
      - w banku B na moim koncie -502,08 (bo tyle wykorzystałem kredytu)
      ---------------------------------------
      W tym przykładzie bank A zarobił 2.08 zł, "pożyczając" coś, czego nie miał.-)

      Teraz proszę się zastanowić, co się stanie w systemie, kiedy ja, mając 502.08 zł długu zbankrutuje.-)
      ---------------------------------------
      Wracając do Polski:
      - wg konstytucji jedynie NBP przysługuje wyłączne prawo emisji pieniądza,
      - banki (i nie tylko one) mają w d. obowiązująca konstytucje

      Przy okazji polecam lekturę polskiego prawa bankowego, ale tylko tym o mocnych nerwach.-)

      Usuń
    2. Banki nie przelewają między sobą pieniądza bankowego tylko bazowy. Jak zrobisz przelew do innego banku to musi on przesłać rezerwy do tego banku. Jak ich nie ma to musi pożyczyć od kogoś kto ma. System nie zadziała jak jest 0 pieniadza.

      Usuń
    3. Hans Hans Hans – jak robisz przelew do innego banku to pieniądz nie opuszcza systemu bankowego! Opuszcza system bankowy jak wypłacasz GOTÓWKĘ.

      „Teraz mamy w systemie 200zł depozytu w banku B, 300zł na koncie firmy w banku A oraz mój debet 500zł. W systemie pojawiły się pieniądze jako dług.”
      A po miesiącu:
      bank B musi wypłacić odsetki od 200 zł.
      bank A wypłaca odsetki firmie od 300 zł.
      TY płacisz do banku odsetki od 500 zł.
      I tak to wszystko pięknie by się zbilansowało gdyby nie fakt, że Ty masz inny rating kredytowy niż bank! Opłatę za różnicę w tym ratingu bank zatrzymuje sobie, a do tego pobiera UCZCIWĄ opłatę za wszystkie opisane transakcje które opisałeś. Łącznie są to grosze! mamy system bankowy tak TANI, że to jest aż śmieszne!

      Usuń
    4. @ ikti
      Teoretycznie mógł by działać przy 0. Ale gdybyś przyszedł do banku i poprosił o wypłatę 1 zł – CAŁY system bankowy by się zawalił!

      Usuń
    5. Może, ale tak nie działą. Banki rozliczają się rezerwami trzymanymi w NBP. Dlatego jak np. bank płaci podatek (w moim imieniu np.) na konto w NBP to jest to tak samo jakbym wypłacił gotówkę i zapłacił nią w kasie urzędu.

      Usuń
    6. @SinOfCane @ikti
      Czytam dyskusję i jestem zaskoczony jak poprawiła się wiedza ekonomiczna Polaków. 10 lat temu komentarze pod takim tekstem przekształciłyby się w paradę (spisko)świrów bredzących o międzynarodowym spisku bankierów okradających nas.

      Usuń
    7. @xxxpl

      Dzięki na pochwały jestem łasy :)
      Jak chcesz wymienić się ze mną teoriami „(spisko)świrów”, to mój prywatny mail to „mojaksywka”@gmail.com, u Hansa wprawdzie spora wolność słowa, ale limity swoje jak wszędzie ma.

      Pozdrawiam

      Usuń
    8. @SinOfCane
      Można do mnie pisać na morris@vp.pl
      Gdybyś jeszcze nie wiedział - to ja jestem autorem poniższego dwuczęściowego wpisu u Trystero o ropie:
      http://www.trystero.pl/archives/tag/andrzej-szczesniak
      [za kilka tygodni - choć nie u Trystero - ukaże się moja kolejna publikacja, w której też się Szczęśniakowi nieźle oberwie za wypisywanie głupot, tym razem - ekonomicznych]
      No i na koniec trzeba pochwalić Hans za to, że nie zachowuje się jak Szczęśniak, czyli np. tak:
      http://www.trystero.pl/wp-content/uploads/2012/10/Kompr_html_327724.gif
      (lewa strona - dyskusja przed moderacją, prawa po niej)

      Usuń
  10. Naprawdę tyle pieniędzy na to idzie? Kompletnie odechciało mi się wypełniać mój pit 39... No co za..!?!?!??!?

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP