poniedziałek, 20 stycznia 2014

Optymalny czas zakupu mieszkania

Jeden obraz więcej wart niż tysiąc słów.


Wykres obrazuje stosunek średniego wynagrodzenia do średniej ceny m2 powierzchni użytkowej. Strzałki od góry wskazują na optymalny czas zakupu, zaś strzałka na dole wskazuje na najgorszy możliwy czas na zakupu, ale najlepszy na sprzedaż.-)

Warto sobie samemu sporządzić taki wykres dla miejscowości, w której zamierzamy kupić lub sprzedać sobie mieszkanie.

Teraz wystarczy raz na kwartał zerknąć na to, co publikuje GUS i ... czekać.-)

PS. Gdy kwotę równą, racie kredytu na mieszkanie na okres 30 lat, odkładamy na lokacie na procent przez 10 lat, to suma oszczędności porównywalna jest z wielkością kredytu. Założyć więc można, iż w stabilnym środowisku finansowym, po 10 latach systematycznego oszczędzania kwot równych racie kredytu, stać tak oszczędzających na mieszkanie,-) oczywiście, gdy po drodze nie spotka naszych oszczędności cypryzacja, ani inne nieszczęścia fundowane przez władze zupełnie gratis.-)

10 komentarzy:

  1. Jakoś nie mogę zgodzić się z tym wykresem. Najlepszy moment kupna w 2008 roku? Tuż przed szczytem bańki?

    Tak naprawdę najlepszy moment był w 2004-2005 roku przed gwałtownym wzrostem cen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest raczej połowa 2007 roku.-)

      Usuń
    2. Poza tym, to jest wykres średnich wynagrodzeń do średnich cen w Polsce, co powoduje iż wykres jest przesunięty w prawo dla dużych miast i w lewo dla średnich i małych.

      Tym nie mniej walory wykresu są dość oczywiste - cena 1m2 mieszkania w interesującej nas miejscowości MUSI być NIŻSZA niż średnie wynagrodzenie w tej miejscowości, aby warto było oderwać się od szklaneczki bimbru w celu przeglądania ogłoszeń z nieruchomościami.-)

      Usuń
  2. Kupiłem mieszkanie w Poznaniu w połowie 2002 r. za 85 tys., sprzedałem w połowie 2007 za 250 tys. Według wykresu dałem ciała, ale jakoś nie płaczę nad stratą.
    Obawiam się, że żonglowanie cyframi dało tu podobny efekt jak liczenie średnej ilości nóg dla człowieka idącego z psem. Niby średnia się zgadza, ale jakoś czuć niedosyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 2002 wg GUS przeciętne wynagrodzenie wyniosło 2133zł, a w 2007 2691zł. Kupiłeś więc za niecałych 40 pensji, a sprzedałeś za prawie 93. Brawo!

      Przy okazji warto zauważyć, że przecietna cena NOWEGO mieszkania w kraju w roku 2002 wyniosła ok 2500zł za m2, a w 2007 ok 3000zł.

      Poza duzymi miastami, maszyna kredytowa rozpoczeła na dobre rozpędzać sie w połowie 2007 roku i osiagneła szczyt w połowie 2010 roku. Ceny w zasadzie pomiędzy rokiem 2002 a 2006 niewiele wzrosły. Napedzanie bańki trwało wiec ok 3 lat. szacuję, że na sflaczenie bańki w warunkach polskich potrzeba będzie ok 8-10 lat. Wtedy z jednej strony na dobre wejdzie w dorosłe życie niż demograficzny, a z drugiej zmieni się stosunek Polaków do mieszkań, jako najlepszego zabezpieczenia przed inflacją.-)

      Usuń
  3. Mam pytanie co do tego wyliczenia na kupno mieszkania po 10 latach oszczedzania. Czy uwzglednia ono koszty najmu, bo przeciez gdzies przez te 10 lat musimy mieszkac. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam sporo osób, które mieszkają przez ten czas z rodziną lub z babcią w zamiana za opiekę nad nią.-) Nikt nie powiedział, że oszczędzanie jest łatwe i nie wymaga wyrzeczeń, ale też oszczędności pozwalają RADYKALNIE zmniejszyć ryzyka finansowe, co do których nikt w socjalizmie nie był przyzwyczajony, a które są permanentną cechą kapitalizmu.-)

      Biorąc duży kredyt na 25-30 lat ryzykujesz, że Ty i Twoje dzieci pójdą z torbami, jak Ci się noga poślizgnie. Regularnie oszczędzając z kolei niesiesz ryzyko, że dotknie Twoich oszczędności cypryzacja, albo, że Ci się zaoszczędzić nie uda.-)

      Jednym słowem do posiadania własnego M prowadzą różne drogi, z których każda jest wyboista.-)

      Usuń
  4. Przechowanie realnej wartosci jest bardzo trudne. Aby Twoje odlozone wynagrodzenie zachowało z uplywem lat swoja wartosc to musi corocznie rosnac o wzrost wynagrodzen lub alternatywnie o inflacje + przyrost PKB. Dostajac <3-4% na lokacie po 10 latach oszczedzania jestes stratny na conajmiej 20%.

    W 2002 wg GUS przeciętne wynagrodzenie wyniosło ca 2100 a obecnie ca 4200 zlotych. W tym czasie na lokacie udaloby sie zyskac moze z 60-70%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzrost wynagrodzenia to nie jest wzrost inflacji.-)

      Pomiędzy rokiem 2002 a obecnym realne wynagrodzenie wzrosło, zaś te 2-4% można było uzyskać realnie w postaci dochodu powyzej inflacji

      Usuń
  5. Zdecydowanie muszę sprawdzić jak to się ma na Wrocław! Chciałabym mieszkanie kupić, ale zawsze sobie mówię że jeszcze czas.... To ja lepiej odpalę ten darmowy program pit 2013.. eh..

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP