poniedziałek, 24 marca 2014

Rozbiór Ukrainy

Do Appelbauma w MSZ wpłynęło pismo, aby na Ukrainie w regionach zachodnich przeprowadzić referenda a tam być może znajdzie się dostatecznie dużo chętnych, aby cierpieć niedolę pod batem polskich panów, niż pod batem ukraińskich.-)  Na wieść o tej propozycji nastapiła w rejonach chrabiego Bula konsternacja - No bo jak to tak!? Źli Ruscy, co to nam zawsze wszystko kradli chcą coś tam nam oddać? No i nie daj Boże, jak wyjdzie na to, że w regionach wołyńskim, tarnopolskim, lwowskim i rowieńskim i owszem, wolą mieć polskie paszporty, choćby i szeregiem gwaiazdek, które przed oczyma ich duszy zaświecą niemieckie marki, tfu euro, lejące się strumieniami niż ukraińskie hrywny to co z tym zrobić? Pieniedzy w budżecie kraju nad Wisłą pewnie ledwo na paszporty wystarczy, a chłopi ukraińscy jak już owe paszporty dostaną to mogą w Warszawie niejeden Majdan urządzić, albo nawet i nową rzeź wołyńską, zupełnie nie w stylu ludzi, którzy organizują Marsz Niepodległości.

Stirlitz, gdy tylko dowiedział się o pismie do MSZ, to usmiechnął się pod wąsem i zapytał mnie, czy Polakom starczy jejec, aby taki prezent przyjąć i takie referendum urządzić. To nic, że Rosja nie swoje daje, ale jako spadkobierca ZSRR zapewne ma prawo to i owo rozdać.-) W końcu przecież chodzi o referendum, a przyłaczać tych terenów do Polski wcale nie trzeba, ale w ramach demokracji i po doswiadczeniach Ukraińców z róznymi rodzajami bata warto byłoby zapytać ich, który pan lepiej im pasuje.-) Gdyby wyszło tak, że jednak polski paszport wiecej dla Ukraińców znaczy niż ich własne państwo, to przecież można by było zachodnie regiony Ukrainy przekształcić w nowe państwo, o nazwie, np Kresy, a nastepnie z nim się skonfederować w ramach nowej Rzeczpospolitej Wielu Narodów i wydać odpowienie unijne dokumenty Kresowianom, podkreślając, że nigdy nie pogodziliśmy się z rozbiorem terytorialnym Ukrainy i czekamy chwili, aby Kresy przyłaczyły sobie pozostałe ukraińskie ziemie, w czym bedziemy im pomagać w ramach nowej polityki wschodniej.-)

Po Kosowie, tak szybko zatwierdzonym zarówno przez Tuska, jak i Kaczyńskiego, trzeba powiedzieć sobie prawdę - mleko sie rozlało i już nic nie będzie takie jak dawniej i wystarczy chwila nieuwagi, aby granice zostały zmienione. Lepirj więc, niech zmieniaja się w naszym, szeroko pojetym polskim interesie. Teraz po Krymie można dodać do tego jeszcze i to, że jakikolwiek gwarancje tzw. mocarstw są jedynie świstkiem papieru, którym nawet d. sobie podetrzeć nie warto. Warto sobie uświadomić w ramach ćwiczeń z realpolitik, że żaden Murzyn z Luizjany nie bedzie umierał za polski Gdańsk. Pozostaje tylko zadać samym Polakom pytanie z tych trudnych - ilu z nas gotowych jest umierać za Polskę, bo od tego zależy tak naprawdę istnienie Rzeczypospolitej.

Po Krymie, oprócz nicości ukraińskiej i polskiej armii widać że tak naprawdę nikt za Ukrainę umierać nie chce, a przede wszystkim nie chcą za nia umierać Ukraińcy, poza nielicznymi wyjątkami, którym nieźle na Majdanie płacono. Teraz w interesie Polski i Polaków należało by tą waleczną ukraińską mniejszość zagospodarować i wskazać im naszego wspólnego wroga, przy okazji pozostając w dobrej komitywie z Rosją.-) Bo jak wszystkim powszechnie wiadomo, Rosja to barbarzyństwo, ale jednocześnie strumień gazu i ropy naftowej oraz chłonny rynek. Przy wszelkich pretensjach do Rosji warto pamietać i o tym, że barbarzyństwo w efekcie okazało się mniej wydajne w zabijaniu obywateli polskich od niemieckiego korporacyjnego ludobójstwa.

PS.
Warto poczytać też http://exignorant.wordpress.com/2014/03/06/chronologia-wydarzen-na-ukrainie/

23 komentarze:

  1. Co do wydajosci w zabijaniu to trudno powiedziec aby straty jakie Polska poniosla z rak Rosjan byly mniejsze niz te jakie zrobili Niemcy. Moim zdaniem dla interesu Polski jako panstwa Rosjanie byli bardziej szkodliwi. Zabrali nam bowiem nie tylko ziemie pradawnie polskie ale takze zniszczyli patriotyczne jadro narodu pozostawiajac w zasadzie w obecnej Polsce wylacznie "tutejszych" - czyli ludzi, ktorzy nie maja zadnego zwiazku ani zrozumieia dla pojecia polskiej racji stanu. Podobnie zreszta jest z Ukraincami. Wiele bym dal aby w Polsce istnial odpowiednik ruchu baderowskiego - skadinad naszego najwiekszego wroga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celem Niemców była stopniowa likwidacja podludzi, za jakich uważany był naród Polski. Celem Rosjan było wyrżnięcie starych elit narodu polskiego i zainstalowanie nowych elit komunistycznych.

      Pojęcie polskiej racji stanu jest pojęciem dosyć zabawnym, spotykam się z tyloma wersjami, że uznałem to już dawno za zwykłą wycieraczkę do buźki nawołującej do jakiś działań, mniej lub bardziej zbrodniczych, zazwyczaj przeciw Rosji, jakby toczenie wojen z imperium atomowym, mogącym w ciągu tygodnia nas zmiażdżyć siłami konwencjonalnymi leżało w interesie Polaków. To naród definiuje rację stanu. I prawdę mówiąc, jak się zastanowić nad na przykład losem CWS, to moim zdaniem przedwojenne elity definiowały polską rację stanu podobnie jak dzisiaj, koryto elit jest najważniejsze.

      Odpowiednik ruchu banderowskiego? Powiedz mi, jakie korzyści widziałbyś w takim nazistowskim ruchu, który zajmowałby się mordowaniem zwykłych ludzi (pytanie jakiej narodowości poza żydowską i rosyjską, bo Bandera dopisał do tego akurat Polaków), kolaboracją z Niemcami i grabieniem pomordowanych.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysl z refernedum bardzo...interesujacy ale Agnieszka ma racje-to zaglebie banderowcow-co z nimi?

    P.S.Ciekawe kiedy Niemcy sprobuja zrobic referendum na Slasku lub Gdansku?A mogl ten Walesa chlejac z Jelcynem pare bomb A zalatwic ale widac WSIowi czuwali.

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
  4. Sila narodu ksztaltue sie w czasie walki o byt. Nacjonalizm ukrainski wzmocni nacjonalizm polski. A tego nam trzeba.
    Chwilowo mozemy zas zaproponowac Ukraincom federacje czy Unie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wystarczy sobie poszukac jakie warunki MFW zaproponowal 'nowym' wladza Ukrainskim za pozyczki..
    Jak USaA-korporacyjni i niemiecko-korporacyjni przyjaciele 3 RP rozprawili sie z przemyslem Polskim w ciagu ostatnich 25 lat..
    Brawo dla autora za tak zwiezle podsumowanie obecnej sytuacji

    OdpowiedzUsuń
  6. Nikt nikogo jeszcze nie zmusil do wziecia pozyczki w MFW czy gdzie indziej. Nikt tez nie daje pozyczki "na piekne oczy". Polacy sa sami sobie winni za glupia polityke gospodarcza III RP gdyz takich ludzi wybrali do rzadzenia Polska jacy byli i sa nadal u wladzy.
    Podobnie jest z Ukraina. Nikt inni tylko oni sami sa winni
    zapasci gospodarczej kraju. Byc moze nacjonalisci beda rzadzic lepiej niz "demokraci". Tak przynajmniej bylo w II RP.

    OdpowiedzUsuń
  7. Co was tak z tym Kosowem po...bało? Przed Kosowem niepodległość ogłaszały Słowenia, Chorwacja itd. - że o Czechach i Słowacji nie wspomnę.
    Gdyby nie było Kosowa powołaliby się na przecedens w postaci np. ogłoszenia niepodległości przez Słowenię.
    Precedensu w postaci przejścia terytorium jednego państwa do innego państwa nie było w Europie od roku 1940, kiedy to ZSRR zaanektował Litwę Łotwę i Estonię.

    OdpowiedzUsuń
  8. @xxxpl
    To co opisujesz, to druga strona tego samego medalu.-) Tutaj poszło jedynie o krok dalej. Czy coś by sie realnie zmieniło, gdyby zamiast wchłonięcia Krymu przez Rosję pozostała tam Rosyjska republika Krymu?

    Na dodatek Twój opis rzeczywistości nie odpowiada prawdzie. Całkiem niedawno RFN wchłonęło NRD, co było ogłaszane wszem i wobec jako zjednoczenie Niemiec. No to teraz mamy zjednoczenie Rosji.-)

    OdpowiedzUsuń
  9. > To co opisujesz, to druga strona tego samego medalu.-)
    > Tutaj poszło jedynie o krok dalej Czy coś by sie realnie
    > zmieniło, gdyby zamiast wchłonięcia Krymu przez Rosję
    > pozostała tam Rosyjska republika Krymu?
    Oczywiście, że bardzo wiele by się zmieniło - nie przekroczona zostałaby granica, która obowiązywała w Europie od zakończenia II WŚ. A jakiekolwiek głosowanie na Krymie nie odbyłoby się wtedy w obecności rosyjskich wojsk. Przypominam, że w 1940 w państwach nadbałtyckich też były głosowania w których te państwa opowiedziały się za przyłączeniem do ZSRR - też w obecności wojsk radzieckich w tych krajach. Głosowanie "na bank" z resztą było sfałszowane, bo aby wynik wyniósł 97% przy 80% frekwencji nie tylko wszyscy krymscy Rosjanie musieliby pójść na wybory i zagłosować za, ale dodatkowo musiałaby tak zagłosować grubo ponad połowa krymskich nie-Rosjan (w tym minimum 1/4 krymskich Ukraińców).

    > Na dodatek Twój opis rzeczywistości nie odpowiada
    > prawdzie. Całkiem niedawno RFN wchłonęło NRD
    Tak, tu już jest jakaś analogia (choć daleka, nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego), ale analogii z ogłoszeniem niepodległości przez Kosowo, Chorwację, Słowenię, Czechy czy Słowację NIE MA TU ŻADNEJ. Dlatego piszę, że pewych ludzi po...bało z Kosowem.

    PS: Czy zdajesz sobie sprawę, że to co w 1938 zaszło w Czechosłowacji to był po prostu "o krok dalej" niż to co zaszło wcześniej w Austrii, a to co zaszło w Polsce w 1939 to był po prostu "o krok dalej" od tego co zaszło w Czechosłowacji rok wcześniej?
    PS2: Czy wydaje Ci się, że to koniec i nie będzie kolejnych aneksji? Co z mołdawskim Naddniestrzem? Bo sądzę że będzie następne i tam także pójdzie "o krok dalej" niż na Krymie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rosji tutaj nie będzie, bo tak zaplanowano:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Mitteleuropa
    (dobrze jest sobie porównać ówczesne plany ze współczesnym zasięgiem UE...)

    Naprawdę ktoś uważa, że Rosja chce sobie neobanderowców zaimportować?

    A dla poszerzenia horyzontów warto sobie to przeczytać:
    http://www.silesia-schlesien.com/index.php?option=com_content&view=article&id=379:prof-tomasz-kamusella-lzakow-nie-byo-nie-ma-i-by-nie-moe-w-okresie-midzywojennym-i-za-komunizmu-polskie-pastwo-i-administracja-wykazyway-si-niewielkim-zrozumieniem-lub-najczciej-jego-brakiem-dla-spraw-gornego-lska-i-lzakow-p&catid=37:artykuy

    OdpowiedzUsuń
  11. @Hans
    Armia ukrainska-ZENADA-pokazala zerowa sprawnosc bojowa to fakt(widac ze im podobnie jak ich przodkom najlepiej wychodziloby branie na widly kobiet i dzieci)ale zauwaz ze Jacyniukowi jakos humoru to nie psuje i sie odgraza sie ze zaplaci Rosji 387 usd za metr gazu a jak Rosja zawola wiecej to on i tak bedzie placil te 387 a Rosja niech nie fika.Cos tu nie gra Hans-albo to wariat albo ma BARDZO mocne umocowanie u banksterki.

    @Bobola
    Federacja z Ukraina to za duzo jak dla mnie(ze wzgledu na Wolyn).Moze powiedzmy konfederacja(z planami przylaczenia-dobrowolnego-moze Slowacji itp+sojusz obronny ze Skandynawami ktorzy Rosji sie boja).Ale dobrze byloby aby najpierw Rosjanie owa Ukraine oslabili zabierajac jej wschodnie rubieze przy okazji ostatecznie sie kompromitujac.Do tego przydalaby sie mocno przez mnie oczekiwana niemiecko-rosyjska wymiana ciosow(ktora cos niepokojaco slabo sie rozkreca)i MOZE amerykanska protekcja nad tym przedwzieciem(ale to by trzeba przemyslec).To by sprawilo ze w tej konfederacji to my bylibysmy starszym bratem a nie banderowcy.

    P.S.A czemu tak makiawelicznie?Oczywiscie ze wzgledu na Wolyn wlasnie.To by mogliby byc nasi bracia ale ze wzgledu na te polskie dzieci i kobiety palone zywcem i krzyzowane dla mnie to tylko mieso armatnie ktore ma oslonic Polske od wschodu i zapierdalac na polskich budowach na czarno.Jak juz swoje "odrobia" to mozna bedzie pomyslec o brataniu(nawet bede za)-na razie to trzeba im katharsis zalatwic(tylko dyskretnie aby winili za to Rosje i Niemcy-co zreszta akurat chyba nie bedzie trudne w zwiazku z ich ochota do pracy na zmywaku w Niemczech na ktora prawdopodobnie nikt im nie zezwoli).

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
  12. "Cos tu nie gra Hans-albo to wariat albo ma BARDZO mocne umocowanie u banksterki."

    A jego ewentualne bardzo mocne umocowanie u banksterki to nasz koniec-nawet montownie sie tam przeniosa a Przemysl moze sie okazac "starym miastem ukrainskim".Jak to gdzies kiedys napisalem u Njusacza-scenariusze sa dwa:BARDZO zly i BARDZO dobry i choc staram sie byc optymista to widze duzo zagrozen(wolno rozkrecajaca sie wymiana ciosow miedzy Niemcami i Rosja,dziwna pewnosc siebie Jaceniuka itp itd).

    @MiroslawMaczka

    Projekt niemiecki jest nam wszystkim znany.Obecnie po oslabieniu rosyjskiego niedzwiedzia to wlasnie ten projekt jest dla nas glownym zagrozeniem.Co prawda sadze ze Niemcom to nie wypali bo Rosjanie beda chcieli sie odegrac,Amerykanei wejsc do gry a NIemcy nigdy nie byli dobrzy w te klocki ale na dzisiaj to nasz glowny przeciwnik.

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. `sadze ze Niemcom to nie wypali'
      O święta naiwności - to już działa.
      Europa została zjednoczona, a dawni wrogowie współpracują.
      A Niemcy są mocarstwem, i jako mocarstwo wywierają wpływ na otoczenie, nawet jeśli tego nie chcą. (Ile polskiego handlu to handel z Niemcami? Ile polskiej prasy ma niemiecki kapitał? etc...)

      Usuń
    2. "O święta naiwności - to już działa."

      Na razie niby dziala ale czy aby na pewno wrogowie tak gladko wspolpracuja?Bo jak dla mnie to raczej kazdy szuka jakby tu na "przyjaciol" koszty kryzysu przerzucic.W naszym interesie zas jest poprzec te kraje ktore chca przerzucic owe koszty na Niemcow.Wiec zobaczymy za pare lat jak ow projekt IV Rzeszy sie udal-na razie idzie im dobrze ale sadze ze juz niedlugo.

      Piotr34

      Usuń
    3. Rząd Ukrainy ma mocne obietnice, a praktycznie gwarancję odwrócenia gazociągu przed zimą. Za kilka tygodni będą ogłoszone zmiany w niemieckiej polityce energetycznej, spodziewam się mocnego nacisku na oszczędności w ogrzewaniu. Niemcy musza brać gaz przez Bałtyk i po ulepszeniu ogrzewania nie będą mieli co z nim robić. Stąd już odwrócenie rury do Polski, i tez na Ukrainę. Najbliższa zima będzie ostatnią ewentualnie problematyczną, zależy od pogody i do tego czasu relacje Niemiec z Rosja nie będą złe. Rosja w obecnym kształcie jest skazana na odstrzał, a egzekucja rozpocznie się w przyszłym roku. Na razie trwają negocjacje w sprawie dokładnej taktyki i podziału łupów. Polecam zwrócić uwagę na wypowiedzi Łukaszenki z ostatnich dni/tygodni. On jest jednym z tych co wiedzą kiedy się zmienia front.

      Usuń
  13. Ukraińska armia i jej dowództwo zupełnie pozbawione zostało ducha bojowego. Rosjanie w zasadzie bez wystrzałów przejeli od Ukrainy ponad 40 okrętów, przy okazji zatrudniając ponad 1/3 dowódców i żołnierzy.

    Wg mnie scenariusz będzie się rozwijał i przy pogłebiającym się kryzysie na Ukrainie oraz postepujacej stabilizacji na Krymie coraz większa część wschodniej Ukrainy zachce referendów i przyłaczenia do Rosji. W tzw. miedzyczasie USA spróbują zainstalować w Polsce i na Ukrainie rakiety wymierzone w Rosje. Jeśli im sie uda, to czarno widze przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @HansKlos
      Chodzi o to, że amerykańskie rakiety nie są tutaj wcale konieczne. Tak się składa, że Europa ma własne. Wystarczy ich, by do rzeczywistej wojny nie dopuścić. Europa (Niemcy) nie chcą tutaj ani amerykańskich zamachów stanu, ani amerykańskich koni trojańskich. Nie chodzi bynajmniej o niechęć do USA, tylko o tutejszy wariant doktryny Monroe'go.
      A oddzielenie od U. części z ludnością rosyjską wygląda najrozsądniej; chociaż bez wątpienia neobanderowców nie ucieszy, bo nie będą mogli ich poprześladować.
      Ciekawe też, czy te trzeciowojenno-zagrożeniowe okrzyki to nie propaganda anty-PiS... Jak tam sondaże?

      Usuń
    2. > W tzw. miedzyczasie USA spróbują
      > zainstalować w Polsce i na Ukrainie rakiety
      > wymierzone w Rosje. Jeśli im sie uda, to
      > czarno widze przyszłość.
      Czemu akurat na Ukraine? Każda była republika ZSRR ma enklawy z przewagą Rosjan - teraz nie tylko Polska i Ukraina, ale KAŻDA BYŁA REPUBLIKA (z wyjątkiem chyba tylko Białorusi) "z pocałowaniem ręki" przyjmie ofertę zbudowania amerykańskiej bazy na swoim terytorium.

      I pytałem o przyszłe rosyjskie aneksje fragmentów innych byłych republik ZSRR jak np. Naddniestrza - w którym państwie Twoim zdaniem nastąpi kolejna aneksja.

      Usuń
  14. Myślę całkiem przeciwnie- jak im się nie uda to czarno widzę naszą przyszłość. Kiedy tylko USA odpuszczają Europę od razu nam jest gorzej, choćby ostatni reset z 170.09.2009 r

    OdpowiedzUsuń
  15. @xxxpl
    KAŻDA BYŁA REPUBLIKA "z pocałowaniem ręki" przyjmie ofertę zbudowania amerykańskiej bazy na swoim terytorium

    Chyba niezupełnie.-) Własnie USA traci korytarz powietrzny z EUropy do Afganistanu, a Rosjanie instaluja się na powrót w Kazachstanie. Jesli do tego dodać fakt, że instalacja tzw tarczy rakietowej do pewne wystawienie się na potencjalny atak jądrowy Rosjan, to nie jestem tak pewien owej chęci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powietrzny korytarz dla USA, to pół biedy. Problem w tym, że została zerwana całkowicie współpraca NATO-Rosja. Ciekaw jestem jak teraz kraje europejskie wycofają sprzęt wojskowy z Afganistanu. Do tej pory transportowano go koleją (o zgrozo też przez Białoruś), teraz wycofać chyba będzie trzeba przez Pakistan i transportem morskim do Europy.

      Usuń
  16. https://www.youtube.com/watch?v=3bbg-jisjgw#t=31
    Hans to jest rozwiązanie dla Polski.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP