piątek, 8 sierpnia 2014

A więc wojna

Wybierałem się do Norwegii i Sołtysówna pakowała rzeczy do kufrów, gdy ja tymczasem przeglądałem prasę przez internet i popijałem bimber ze szklanki. Tak na zapas, bo nie wiem, czy coś w tej Norwegii bimbru da się utoczyć, na dodatek nie za bardzo wiem z czego mógłbym to robić. -Może z norweskich śledzi, tj łososi?! - wtrącił się w moje myśli Stirlitz - Może i ze śledzi- podchwyciłem, ale czym wtedy zagryzać?.-) Stirlitz stropił się był, a to znaczyło, że przez pół godziny będzie myślał, a potem z wysiłku zaśnie. W ten chytry oto sposób zyskałem godzinę spokoju.

Czytam i czytam, a tam w gazecie Adresseavisen donoszą, że 10 sierpnia do Norwegii przypłynąć ma statek z amerykańskimi darami. -Timeo Danaos et dona ferentes - zakląłem pod nosem z Wirgiliusza i niczym stary francuski hrabia dodałem - Sacreblue! - po czym sięgnąłem do szuflady i sprawdziłem, czy tam leży mój stary Nagant, po czym czytałem dalej - czołgi M1A1 Abrams, pojazdy desantowe AAV-7 i transportery kołowe LAV-25. Znowu inwazja na Irak? Tym razem z Norwegii? - Czemu nie?! - odezwał się znowy Stirlitz, który przebudził się tylko po to, aby opróżnić kolejną szklankę bimbru - Przecież rakiety amerykańskie w Polsce miały chronić przed odwetem rakietowym z Iranu!-) - Stirlitz zaśmiał się cicho, po czym nalał sobie kolejną szklankę bimbru, wypił duszkiem i zadowolony padł  z powrotem na kanapę.


- ...a więc wojna. pokój jest rzeczą cenną i pożądaną ... My w Polsce nie znamy pokoju za wszelką cenę. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor. - odezwało się radio w moich wspomnieniach, potem drogi zablokowane uchodźcami, brytyjską i francuską "pomoc" i na koniec "bohaterski" rząd, który wraz ze złotem i rodzinami ewakuuje się do Londynu. No teraz to tylko z rodzinami, przecież "nasze" złoto już tam jest, no chyba, że go tam nie ma. A jak go tam nie ma, to pewnie jest tam, gdzie jest, a że złoto jest żółte, to ciągnie żółte do żółtego....

Odegnałem wspomnienia i popatrzyłem znów w laptopa, a tam boom, tfu, bum, bum bum i fju spadł kolejny samolot na Ukrainie. - Malezyjski - pomyślałem - Ukraiński - odezwał się ze znawstwem przez sen Stirlitz.
- No tak - pomyślałem - Miasta na wschodzie Ukrainy bombarduje białym fosforem, bombami kasetowymi i katiuszami terrorystyczna armia kijowska, tfu prawomyślna armia kijowska, a czołgi potrzebne są w Kijowie, bo tam trzeba rozgonić euromajdan. A może to, jak ustaliła agencja wywiadowcza Szechter Zeitung na podstawie zdjęć z Marsa, że to Putin osobiście zrzuca na Donieck bomby, no i sam strzela do samolotów, bo chce trafić w końcu na ten, który należy do Areofłotu, ale tylko taki, który leci z Moskwy.-)

Przełączyłem się na oficjalne media, i czytam, a tam jakiś ekspert pisze iż Polsce potrzebne są amerykańskie rakiety średniego zasięgu. - No tak - pomyślałem, ale przecież nawet kilka amerykańskich rakiet nie rozgoni niezadowolonych mieszkańców tego kraju. Wiem! Potrzebna jest nam bratnia pomoc. Ustawa już jest, a bratnia pomoc, tym razem niemiecka wkroczy i będzie rzucać w ten niezadowolony z naszego Słońca Peru tłum jabłkami gdy tymczasem z megafonów ni(e)jaki Sawicki będzie zachęcać - Żryjcie te jabłka, bo ich już Ruskie nie chcą! Kto nie żre jabłek ten Twój wróg! -

No zupełnie jak w 1939 roku, tylko że tam nie było jabłek, ale była za to złota polska jesień. Teraz też zapowiada się taka aż do października.

3 komentarze:

  1. Mam wrazenie, ze Szanowny Oberlejtant ulegl jednak komunistyczej propagandzie. Istotnie rzad II RP z prezydentem Moscickim udal sie do Rumunii gdzie zostal potem internowany, ale celem bylo nie tylko ratowanie skory ale takze utrzymanie polskiej panstwowosci i organizacja polskiej armii na emigracji. Rzad "londynski" byl utworzony z udzialem politykow polskich, ktorzy nalezeli do opozycji wobec sanacji. Istnienie takiego legalego wobec aliantow polskiego rzadu pozwalalo na przedstawianie polskich postulatow i organizacje polskiego oporu wojskowego napierw we Francji, a po jej zmianie stron, w Anglii.

    OdpowiedzUsuń
  2. legalego wobec aliantow polskiego rzadu pozwalalo na przedstawianie polskich
    --------------------------------
    Ale przede wszystkim, wpisywalo sie doskonale w osobiste interesy czlonkow tego rzadu.
    Zdolny adwokat potrafi przedstawic rzezimieszka jako altruiste przygniecionego koniecznoscia zyciowa.
    Ukradl zloto?
    -Zamierzal je zuzyc dla dobra Panstwa.
    Zuzyl je tak?
    -Nieszczesliwie zachorowala jego zona , on sam byl w opalach wiec musial je przeznaczyc dla siebie, zony, corki...itd.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Inspektor
    Nie ma mowy o tym aby Rzad Polski na Emigracji mogl byc oskarzony o kradziez majatku narodowego. Polacy utrzmywali z owych zasobow Pierwszy i Drugi Korpus WP oraz organizacje pomocnicze a reszta zwrocili moim zdaniem niepotrzebnie) do NBP w roku 1951. O tm wszystkim mozna sie dowiedziec z artykulu Brett'a Williama R pt "Odyssey of the Polish Gold" dostepnego na internecie.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP