środa, 23 września 2015

Krótka historia sku..wa

Fakty:
- do Europy napływa z Bliskiego Wschodu i Afryki ok 2 tysięcy emigrantów dziennie
- podzielono na poszczególne kraje ok 66 tysiecy, z czego Polsce wepchneli ok 6 tysiecy
- nie rozwiązano żadnego problemu, bo za ok miesiąc znów emigrantów do "podziału" będzie tyle samo co przedtem


Tutaj moja mała prezentacja, obrazująca jaką kłamczuszką jest Kopacz i jakimi obłudnymi kłamcami są ministrowie obecnego rządu.
Na poczatku zapewniano o zgodzie rządu polskiego na przyjęcie 2 tysięcy emigrantów (2.5%). Potem zaczęto rozmawiać o przyjęciu ok 5.6% liczby emigrantów, następnie mówiono o ok 11 tysiacach z puli 160 tysięcy emigrantów (ok 6.9%), a stanęło na 6 tysiącach z 66 tysięcy (ok 9%).

Przy okazji zdradzono w głosowaniu Czechy, Słowację, Węgry i Rumunię, chociaż obiecano rządom tych krajów zgłoszenie sprzeciwu przeciwko przyjmowaniu obowiązkowych kwot emigrantów.


Gdyby przyjąć nieszczęście, którym byłoby utrzymanie się u władzy w Polsce dla  PO i dotychczasowy podział emigrantów, to nażałoby by spodziewać się iż w ciagu najbliższego roku wcisną nam, w najlepszym wypadku, "tylko" ok 5.6%, tj 45 tysięcy z 800 tysięcy emigrantów, z których w ramach łączenia się rodzin zrobi się ok 225 tysięcy osób, a w gorszym przypadku będzie to ok 9%, tj 72 tysiące z 800 tysięcy emigrantów, z których w ramach łączenia się rodzin zrobi się ok 360 tysięcy osób. A potem będą tak wciskać co roku.-(

 

 PS.
Kraśko w "Poranku TOK FM".
Pięc tysięcy, o których usłyszelismy wczoraj plus te dwa zadeklarowane wcześniej.
Co daje 7 tysięcy z 66 tysięcy (ok 10.6%).

Czekam co dalej. Zastanawiam się i chyba będę zamawiał te kontenery z bronią na Ukrainie i zapiszę się pewnie do jakiegoś klubu kibica piłki nożnej.-)

poniedziałek, 21 września 2015

Islam, zdanie odrębne



poniedziałek, 7 września 2015

Emigranci, ciag dalszy nastąpi


Kamil Bulonis popełnił był wpis:

Półtorej godziny temu na granicy Włoch i Austrii na własne oczy widziałem ogromne zastępy imigrantów... Przy całej solidarności z ludźmi znajdującymi się w ciężkiej sytuacji życiowej muszę powiedzieć, że to, co widziałem, budzi grozę..[...]
I to ma być pomysł na demografię? Te wielkie potężne zastępy dzikusów? Wśród nich właściwie nie było kobiet, nie było dzieci - w przeważającej większości byli to młodzi agresywni mężczyźni...

Teraz potrzeba tylko uzbroić owych młodych i agresywnych.-)

PS. Oficjalne dane UNHCR dotyczace emigrantów udajacych się do EUropy -  13% dzieci, 12% - kobiety, 75% -  mężczyźni (http://data.unhcr.org/mediterranean/regional.html )


wtorek, 1 września 2015

1 września, czyli zdradzona Polska

Zdecydowałem się na publikacje tego fragmentu innego punktu widzenia, aby uzmysłowic rodakom, że Murzyni z Luizjany, tak samo jak Brytyjczycy i Francuzi, nie będą umierać za Gdańsk, ani tym bardziej za jakąś tam Ukrainę.-)

https://pracownia4.wordpress.com/2015/09/01/zdradzona-polska/

[...]
W 1939 r. Hitler nie myślał o wielkiej wojnie i wcale nie śnił o władzy nad światem. Chciał być równym partnerem dla USA i Wielkiej Brytanii i nie przygotowywał się do wojny z nimi. Ale nie łatwo jest zostać dopuszczonym do klubu wybrańców Mocy. Dla Hitlerowskich Niemiec „wejściówką” miało być zniszczenie Związku Sowieckiego. Gdy Hitler odrzucił rolę w napisanym dla niego w Londynie scenariuszu (aneksja Rusi Zakarpackiej w marcu 1939, mająca służyć za casus beli do wojny z ZSRR), Zachód nagle zmienił politykę na antyhitlerowską. Przywódcy Anglii i Francji wygłaszali przemowy potępiające agresywną postawę Hitlera. Szczególnie twardymi sojusznikami Londynu i Paryża zostali Polacy.
W tym czasie było to dość dziwne, bo stosunki Warszawy z nazistowskimi Niemcami, były subtelne ale przyjacielskie, co nie powinno dziwić, bo obydwa zawdzięczały swoje powstanie Francji, Brytanii i Stanom Zjednoczonym.
[...]
Gdy rządy w Polsce w 1926 r. przejął Józef Piłsudski, rząd stał się wojskową dyktaturą nieróżniącą się od nazistowskiej. Nic dziwnego, że pomimo konfliktów z powodu Śląska, gdy do władzy w Niemczech doszedł Adolf Hitler, stosunki polsko-niemieckie bardzo się ociepliły. Polska była pierwszym krajem, z którą nowy niemiecki kanclerz podpisał 26 stycznia 1934 r., mający obowiązywać 10 lat, pakt o nieagresji. Po nim nastąpiło kilka dalszych dwustronnych porozumień, mających jedną cechę wspólną: dyskusję o wspólnej akcji przeciwko Związkowi Sowieckiemu.[...]
 Były nawet plany rozwiązania sporów terytorialnych między Niemcami a Polską w przyjacielski sposób. „W 1938 r. sojusznicy zgodzili się, że Polska zostanie satelitą Niemiec” – pisze brytyjski historyk A. J. P. Taylor. „Szczyt” niemiecko-polskich relacji – „miesiąc miodowy” – przypadł na czas zaraz po Monachium: koniec 1938 i początek 1939 roku.[...]
21 marca 1939 r. Polacy drastycznie zmienili swoje stanowisko wobec propozycji niemieckich. Tego dnia Niemcy mieli postawić ultimatum: Polska ma przekazać Gdańsk i „korytarz” Niemcom. Nie była to prawda. Niemcy nie proponowali niczego nowego, czekając na odpowiedź na stare propozycje. Odpowiedź miał przekazać minister spraw zagranicznych – Józef Beck, który tego dnia oczekiwany był w Berlinie. Ale nie pokazał się tam. Zamiast niego odpowiedź przekazał polski ambasador – Józef Lipski. Szef niemieckiego MSZ – Joachim von Ribbentrop, oczekiwał od polskiego ambasadora, że Warszawa niemieckie propozycje przyjmie, a także chciał wiedzieć, dlaczego Józef Beck zamiast do Berlina poleciał do Londynu.[...]
23 marca zarządzono częściową mobilizację polskiej armii, a na drugi dzień przekazano Niemcom „szorstkie” memorandum. 27 marca prezydent RP wydał dekret uchwalający dodatkowe 1,2 mld zł na obronę. Tak zrobił kraj mający z Niemcami pakt o nieagresji! Była to ta sama Polska, która jeszcze tydzień wcześniej uważana była za głównego partnera Führera w planowanej kampanii wschodniej.[...]
Warto zauważyć, że nic w postawie Niemiec nie wskazywało na zagrożenie dla Polski. Nie było żadnej mobilizacji w Rzeszy, ani gróźb wobec Warszawy, ani też planów ataku na Polskę! Nawet najzacieklejszy krytyk agresji Hitlera musi przyznać, że dopiero 1 kwietnia 1939 r. Hitler wydał rozkaz przygotowania planu ataku na Polskę. I dopiero w połowie kwietnia zaledwie zarys takiego planu był gotowy.[...]
Głównym celem dyplomacji francuskiej i brytyjskiej było podburzenie Niemiec przeciw Rosji. Dlatego zdecydowano się zachęcać Hitlera do ataku na Polskę, co miało być początkiem niemiecko-sowieckiego konfliktu[...]
Polska została załatwiona, Francja i Anglia skazały ją na śmierć. Minął więcej niż rok, a Francja stała się kolejnym kozłem ofiarnym polityki brytyjskiej, ze wszystkimi jej zdradami i oszustwami.[...]
Elita rządowa, która doprowadziła kraj do masakry, nie miała ochoty wykazywać bohaterstwa i już 5 września znalazła się w Lublinie, a dwa dni później przekroczyła rumuńską granicę. Za nią uciekł sztab wojska. Zamiast strzelać i strącać niemieckie samoloty i ginąć na polu bitwy, ok. 500 polskich samolotów odleciało do Rumunii, na Litwę i Łotwę.
W Polsce nie ogłoszono żadnej mobilizacji. Dwa dni przed wybuchem wojny, tj. 29 sierpnia 1939 r. rozważano taką możliwość, ale w końcu zrezygnowano. Plakaty, które zaczęto rozwieszać na murach polskich miast i wsi wzywające do wojskowej mobilizacji, zostały zerwane. Dlaczego polscy przywódcy postąpili w taki sposób? Ponieważ ambasadorzy brytyjski i francuski oficjalnie zażądali od Polski rezygnacji z jakichkolwiek działań mobilizacyjnych do 31 sierpnia. Oczywiście, rządy zachodniej demokracji dobrze wiedziały, że do inwazji niemieckiej dojdzie 1 września rano. Żądanie to miało jeden cel: umożliwić niemieckiej armii zadanie pierwszego ciosu.[...]

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP